Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 2 lutego 2017, 09:30

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Recenzja gry NiOh – świetna mieszanka Dark Souls, Ninja Gaiden i... Diablo

Japończycy stworzyli świetną grę, która umiejętnie łącząc elementy doskonale znane z innych produkcji, w efekcie końcowym jest czymś mocno odrębnym od tytułów, na których się wzorowała.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4.

PLUSY:
  1. dynamiczny, bardzo rozbudowany system starć;
  2. diablopodobne zbieranie broni i pancerzy;
  3. mechanizmy rodem z cyklu Dark Souls, świetnie współgrające z systemem walki;
  4. wymagający, ale nie frustrujący poziom trudności;
  5. fantastyczny japoński klimat.
MINUSY:
  1. powoli rozkręcająca się fabuła;
  2. braki w sztucznej inteligencji przeciwników;
  3. niedopracowana polska wersja językowa.

Ponad dwanaście lat w produkcji, dwukrotne wyrzucenie projektu w dotychczasowej postaci do kosza, zmiany odpowiedzialnych za grę zespołów, finalny kształt niemający prawie nic wspólnego z pierwotnymi założeniami, trzy dostępne przez ograniczony czas dema służące deweloperom za beta-testy – NiOh przebył bardzo długą i wyboistą drogę, nim w końcu stał się dziełem mającym odbudować reputację studia Team Ninja po rozczarowującym kierunku, jaki obrano przy serii Ninja Gaiden.

Ostateczny przepis na odkupienie okazał się prosty – wymieszać cechy charakterystyczne wspomnianych przygód Ryu Hayabusy z elementami wyjętymi wprost z Dark Souls oraz Bloodborne’a, dorzucić uzależniające zbieractwo żelastwa rodem z Diablo, a całość doprawić klimatem zapomnianej dziś serii Onimusha. Jak na taką różnorodną mieszankę, efekt końcowy okazał się wyjątkowo przemyślany i diabelnie wciągający.

Recenzja gry NiOh – świetna mieszanka Dark Souls, Ninja Gaiden i... Diablo - ilustracja #1
Technicznie grafika nie imponuje, ale za to nadrabia klimatem.
Recenzja gry NiOh – świetna mieszanka Dark Souls, Ninja Gaiden i... Diablo - ilustracja #2
Przetrwanie na wyspie znanej z wersji demonstracyjnej stało się znacznie łatwiejsze.

Szczypta Onimushy

Z pierwotnej koncepcji w finalnej wersji NiOha ostał się jedynie pomysł na połączenie historycznych realiów Japonii ery Sengoku z mitologią Kraju Kwitnącej Wiśni – postacie historyczne pokroju Tokugawy Ieiasu, Ishidy Mitsunari i Hattoriego Hanzo zamieszkują tu świat pełen wszelkiej maści demonów, duchów i bogów z lokalnych podań. Samą zaś fabułę, wbrew planom wykorzystania niedokończonego scenariusza Akiry Kurosawy, stworzono od podstaw, w głównej roli osadzając Williama, pirata z Anglii, który w pogoni za Edwardem Kellym dociera do nękanej przez wojnę domową oraz plagę demonów Japonii.

Chcąc za wszelką cenę dopaść swój cel, William stopniowo oswaja się z orientalną kulturą, zdobywa lokalnych sojuszników poprzez pomaganie im w eksterminacji kolejnych poczwar bądź bandytów, uczy się charakterystycznych dla wojowników ninja i samurajów technik walki i z czasem trafia w sam środek politycznej zawieruchy, która da początek okresowi Edo.

Opowieść poznajemy w scenkach przerywnikowych oraz dzięki planszom tekstu pojawiającym się przed i po wykonaniu zadań, co sprawia, że historia jest znacznie łatwiejsza do przyswojenia niż w przypadku stawiających głównie na narrację za pośrednictwem otoczenia gier From Software. Ta ostatnia wprawdzie również tu występuje, ale służy jedynie poszerzaniu naszej wiedzy o odwiedzanych lokacjach.

Recenzja gry NiOh – świetna mieszanka Dark Souls, Ninja Gaiden i... Diablo - ilustracja #3
W niektórych zadaniach towarzyszą nam postacie niezależne.

Fabuła pierwszej połowy gry nie porywa. Przez ekran przewija się cała plejada postaci, z których żadna nie ma na tyle interesująco nakreślonego charakteru, by zapaść na dłużej w pamięć. Z tego powodu łatwo jest zagubić się w gąszczu różnorakich nazwisk, zwłaszcza jeśli nie jest się doskonale obeznanym z historią Japonii. Kiepsko wypadają też główny bohater oraz jego antagonista – jeden jest chodzącą perfekcją, drugi groteskowym do bólu złoczyńcą. Na dodatek scenariusz do przesady powtarza pętle „protagonista w końcu dociera do swego nemezis, ale nemezis w ostatniej chwili ucieka i pościg trwa dalej”.

Ciekawiej robi się dopiero w drugiej połowie NiOha, gdy nieco mocniej zaakcentowane zostają wątki wojny domowej i możemy lepiej poznać postacie poboczne. Chociaż do samego końca próżno szukać pośród obsady naprawdę ciekawych bohaterów (może prócz bardzo krótkiego występu Ody Nobunagi), to i tak rozterki dowódców armii oraz bratobójcze bitwy wypadają znacznie bardziej interesująco od sztampowego pościgu Williama. A i zawsze to jakaś lekcja historii, nawet jeśli mocno zabarwiona mitologią.

Recenzja gry NiOh – świetna mieszanka Dark Souls, Ninja Gaiden i... Diablo - ilustracja #4

NiOh dostępny jest w kinowej polskiej wersji językowej (czyli wszystkie napisy zostały przetłumaczone, zaś bohaterowie mówią w oryginalnym języku), ale tłumacze się nie popisali. Gra roi się od bezsensownie brzmiących zwrotów albo niefortunnie przetłumaczonych opisów czynności – przykładowo akcja włączenia specjalnej maszyny wyświetla się jako „przesuń”.

Na dodatek tekst na ekranach ładowania, zazwyczaj wypełniony ciekawostkami historycznymi albo poradami odnośnie grania, notorycznie razi oczy źle przenoszonymi sylabami, które nie mieściły się w jednym wierszu. Na szczęście możliwa jest zmiana języka z poziomu menu głównego, znajomość języka angielskiego pozwala więc na cieszenie się z gry nieskalanej przez kiepskie tłumaczenie.

Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie
Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie

Recenzja gry

Podobnie jak przy Tyranii króla Waszyngtona, Ubisoft dzieli DLC do Assassin's Creed: Odyssey na trzy części. Sprawdziliśmy, jak sprawdza się pierwsza z nich. Oto Legacy of the First Blade.

Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego
Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego

Recenzja gry

Najnowsza gra z uniwersum Fallouta wzbudza skrajne emocje. Czy słusznie? Wycieczka do Wirginii Zachodniej może nie była taka najgorszą rzeczą, jaka mnie spotkała w grach, ale... dobrą też jej nie nazwę. Fallout 76 to niby nowa gra, a wygląda jak DLC.

Recenzja gry Wojna Krwi – świetna opowieść, ale tylko dobra gra
Recenzja gry Wojna Krwi – świetna opowieść, ale tylko dobra gra

Recenzja gry

Pierwsze godziny w Wojnie Krwi są kapitalne, a cała opowieść zachwyca i przeraża. Im bardziej zagłębiamy się jednak w mechanikę zabawy, tym bardziej doskwierać zaczynają jej różne bolączki.

Komentarze Czytelników (76)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.02.2017 23:04
👍
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Nerka
95
Generał

<Nerwowo sprawdza ceny PS4>

02.02.2017 15:44
odpowiedz
1 odpowiedź
latrommi
19
Legionista

A propos NiOh (przewińcie na 1:45)
https://youtu.be/oCCTAdbPIo8?t=1m45s

post wyedytowany przez latrommi 2017-02-02 15:45:18
02.02.2017 16:45
😃
odpowiedz
Dariusxq
52
Forumowy Prowokator
10

Kolejna zajebista gra na PS4. tyle zajebistego !!

02.02.2017 17:46
odpowiedz
futureman16
28
Generał

Niestety nie dla mnie jakieś dziecinne to.

02.02.2017 17:50
odpowiedz
planeswalker
34
Legend

Kolejna świetna gra. Japończycy w formie.

02.02.2017 21:10
😃
odpowiedz
zanonimizowany1211612
3
Pretorianin
9.0

Jak jeszcze Horizon będzie udany to chyba polecę po konsolę.

02.02.2017 23:04
👍
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Nerka
95
Generał

<Nerwowo sprawdza ceny PS4>

03.02.2017 08:44
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1128809
17
Pretorianin

Nie grałem w demo, ale sądząć po screenach (nawet HUDzie wziętym żywcem z Soulsów) pewnie kupię. Jedyne co mi przeszkadza to obecność mapy, HUD jest też jakoś przemodelowany jak pod bijatyke (podobnie było w Sacred3), przeszkadza mi sam jego skin, do ułożenia jestem przyzwyczajony. Trzyma to chociaż 60fps? Ktoś wie?

03.02.2017 15:34
odpowiedz
1 odpowiedź
domino310
53
Burzą Błogosławiony

Minusy wymienione przez recenzenta nie zachęcają do gry niestety.

06.02.2017 14:43
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Fajnie, jak skończę Bloodborne'a i Dark Soulsy to zawsze będzie w zanadrzu NiOh. Pograłem troszkę w wersję testową, fani gier Fromsoftu poczują się jak u siebie, choć NiOh ma kilka własnych ciekawych mechanik.

06.02.2017 16:07
😉
odpowiedz
Srebrnobury
16
Chorąży

Waść Gaijin Geralt w Kraju Kwitnącej Wiśni? Ciri tym razem przesadziła.

06.02.2017 17:33
odpowiedz
zanonimizowany812566
62
Generał

Kolejna niesamowita gra na PS4. nie mogę doczekać się aż zagram!

06.02.2017 17:51
odpowiedz
3 odpowiedzi
12dura
45
Edgelord

Zagrał bym gdyby, ale ta chińska stylistyka jest tak "osobliwa", że nie mam zamiaru tego dotykać.

post wyedytowany przez 12dura 2017-02-06 17:51:17
06.02.2017 19:46
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Ghost_
118
Konsul

Nie, nie mam czego zazdrościć.

06.02.2017 20:34
odpowiedz
2 odpowiedzi
Dariusxq
52
Forumowy Prowokator

Ale zajebista gierka, na bank kupię. Kolejna świetna gra ekskluzywnie na PS zaraz po Demon's Souls i Bloodborne :D Pecotowcom kij w oko xD

06.02.2017 20:59
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
powermass
16
Legionista
10

Jesli ktos planuje badz tez zakupil juz wersje pudelkowa gry Nioh razem z przepustka sezonowa w dosc rozsadnej cenie(300zl maks) - prosze o namiary na sklep. Szukam i nie moge znalezc, a zalezy mi bardzo na kupnie jeszcze w tym tygodniu. Wersja gry nie musi posiadac tlumaczenia PL.
Z gory dziekuje i pozdrawiam

post wyedytowany przez powermass 2017-02-06 21:00:14
06.02.2017 21:33
odpowiedz
Black Spider
38
Centurion
8.0

Świetnie się zapowiada. Brakuje gier w klimatach samurajskich na PS. Ostatnio ogrywam Ishin, ale wiadomo... z krzakami. NiOh po trzecim demie sprawił, że od razu złożyłem pre-order. Trudniejsze niż Soulsy? Szczerze wątpię, to raczej łatwiejsza wersja Bloodborna. Po godzinie miałem demko tak obcykane, że jechałem wszystkich jak chciałem.

07.02.2017 04:26
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
zanonimizowany1152280
13
Pretorianin

Nie będę czytał artykułu - bo uważam to za spojler.

Przywiódł mnie tutaj natomiast podtekst w tytule.. Zgadzam się, a jakże. Rynek PC to platforma przepełniona wyśmienitymi perełkami w swojej bibliotece - niezależnie od gatunków. Nie mniej, szkopuł tkwi w tym że to głównie gry po premierze - delikatnie mówiąc.. Także, chyba normalnym będzie zazdrość - Tylko totalny debil będzie się kłócić, bo przecież kopii NiOh ekskluzywnie na PCty niema. I tak samo zresztą, Until Dawn, Days Gone, Uncharted i cała sterta innych perełek Sony. Natomiast jest na tą całą sytuację jedna dobra opcja - wystarczy mieć jedno i drugie, PC i PS4, a wówczas człowiek ową zazdrością w gamingu przejmować się nie będzie - przynajmniej nie Polaczek. No bo na prosty rozum, nie ma czego zazdrościć posiadaczom XO, ani też za specjalnie płakać nad Switchem...
Eh.

07.02.2017 10:35
odpowiedz
7 odpowiedzi
L1Ender
46
Konsul
6.0

kopia Dark Souls tylko ze latamy samurajem...a na świat patrzymy po japońsku, czyli skośnie... Ocena : Znośnie...

07.02.2017 11:15
odpowiedz
zanonimizowany1101535
23
Generał

Sam podtytul recenzji zacheca do wojny platform w komentarzach. Troche to zenujace.
Ja mam pc i ps4 i w sumie zycze kazdemu ;)

07.02.2017 12:13
😁
odpowiedz
2 odpowiedzi
kęsik
85
Legend

Masz czego zazdrościć, pecetowcu.
O Jezu straszne, jakbym nie mógł poczekać kilku miesięcy na wersję PC.

07.02.2017 12:56
odpowiedz
zanonimizowany1132929
12
Generał

PCMR wystarczy, że gra nie wychodzi na pc i już jest ujowa:D Zazdro po całości.

07.02.2017 13:14
👎
2
odpowiedz
kotonikk
66
Wśród horyzontów

Dobra i zachęcająca recenzja, ale ten clickbaitowy tytuł na głównej tylko podżega do shitstormu, tym samym spychając treść recenzji na boczny tor (i pisze to posiadacz PS4). Ale co się dziwić, GOL lubi zmagania trolli u siebie na podwórku i pozwala na to nie od dziś. Na moderatora chyba szkoda kasy.

post wyedytowany przez kotonikk 2017-02-07 13:14:38
07.02.2017 14:05
odpowiedz
1 odpowiedź
alchemiakr
34
Konsul
07.02.2017 14:13
odpowiedz
2 odpowiedzi
yadin
102
Legend

Sama walka. Gra ma strukturę liniową.

07.02.2017 16:54
😉
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1093973
16
Generał

yadin - Bloodborne to gra z pól otwartym światem a ty nazwałeś ją tunelówką.
Nie wypowiadaj się pod grami, w które nie grałeś i które są za trudne dla ciebie,
(czyli 99% jest za trudne dla cb)dlatego nie graleś.
W Nioh tez nigdy nie zagrasz nawet jakbyś chciał z wiadomej przyczyny.

08.02.2017 06:53
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
28
Generał

Szanowne grono elitarne posiadaczy konsoli jeśli powiem ze ta gra jest nie dla mnie i nie chcę w to grać bo nie lubie tego typu klimatów to będzie ze zazdroszcze tej elitarnej luksusowej konsoli czy jakieś inne problemy mogę mieć? Powinno mi sie to podobać? A może musi?

08.02.2017 10:36
odpowiedz
5 odpowiedzi
stonek84
4
Junior

Co do samej recenzji, to jej treść nie współgra z końcową oceną. Autor narzeka na fabułę (przynajmniej w pierwszej połowie gry), grafikę, SI, miałkie postacie, czyli na istotne elementy gry. A na koniec wystawia 9...

08.02.2017 21:52
1
odpowiedz
Hambi-X
10
Legionista

Cieszy mnie że gra się jednak udała. O ile bardzo spodobał mi się system walki Soulsów (a to jedyne co lepiej poznałem na paru sesjach u znajomego), o tyle lekko przeszkadzało mi jego nieco ospałe tempo, Nioh zdaje się być tym czego szukałem w grach FromSoftware.
System walki wydaje się być szybszy, dynamiczniejszy, bardziej zróżnicowany, ale i jednocześnie także wymagający umiejętności i rozwagi.

O ile wcześniej zupełnie nie interesował mnie kolejny projekt Team Ninja, o tyle teraz wskoczył on moją listę "must buy", tym bardziej jeżeli obok tak dobrego systemu walki idą solidne systemy RPG, satysfakcjonująca historia oraz pokaźna ilość content'u.

21.02.2017 21:35
odpowiedz
Tupolew
21
Legionista

fajnie. :)

22.02.2017 12:55
odpowiedz
Nolifer
111
The Highest

Nikt nie spodziewał się, że wyjdzie z tego aż tak dobra gra. Lista ewentualnych gier do ogrania na ps4 rozrasta się. :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze