Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Dragon Ball: Xenoverse 2 Recenzja gry

Recenzja gry 2 listopada 2016, 15:19

autor: Jordan Dębowski

Miłośnik Silent Hilla, serii Dark Souls i czarnej kawy. Uwielbia Flasha, któremu zazdrości punktualności.

Recenzja gry Dragon Ball: Xenoverse 2 - za mało nowości

Druga odsłona serii Dragon Ball: Xenoverse stawia na sprawdzone wcześniej rozwiązania, ale trudno uznać to za pozytyw. Od sequela takiej gry oczekujemy zdecydowanie więcej.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji PC, XONE, Switch

PLUSY:
  1. sporo ciuszków i mocy do zebrania;
  2. duża dowolność w tworzeniu własnej postaci;
  3. sieciowa kooperacja;
  4. niektóre sceny wyglądają jak wyjęte wprost z serialu.
MINUSY:
  1. schematyczna historia, zmuszająca do toczenia dobrze znanych walk;
  2. nieprzewidywalne serwery i dziwne glicze przeszkadzające w zabawie;
  3. zbyt prosty system starć, nagradzający spamowanie tych samych ataków;
  4. chaotyczna kamera doprowadzająca do irytujących przegranych i zawrotów głowy;
  5. ubogie plansze i słaba warstwa audio.

Dragon Ball Xenoverse 2 to sequel specyficznej mieszanki bijatyki i MMO na licencji popularnej serii anime. Kontynuacja, mimo że na swój sposób wciągająca, niestety nie oferuje więcej niż to, co znamy ze średnio udanego pierwowzoru.

W grze Dragon Ball: Xenoverse z 2014 roku drzemał ogromny potencjał – twórcy hucznie zapowiadali nowe postacie, możliwość stworzenia własnego bohatera i opowieść, która będzie wykorzystywać motyw podróży w czasie. Ostatecznie potencjał ten został zmarnowany, a my otrzymaliśmy dziwny miszmasz bijatyki i MMO z przewidywalną historią i płytkim systemem walki. Poza osobami, które uzależniły się od odblokowywania nowego ekwipunku i sieciowej kooperacji, chyba nikt nie czekał z niecierpliwością na sequel tej produkcji. W „dwójce” Bandai Namco ponownie zabiera nas do tytułowego Xenoverse, oferując masę nowych rzeczy do odblokowania oraz więcej tej samej rozgrywki, której niestety daleko do poziomu bijatyk anime z ery PS2. Mimo że dostaliśmy kolejny odgrzewany kotlet, który ma sprzedać znana marka, fani tzw. „grindowników” i hack-and-slashy szybko dadzą się wciągnąć w pogoń za lepszym sprzętem i zaliczanie kolejnych misji, bawiąc się zaskakująco znośnie. Co więc sprawia, że Dragon Ball: Xenoverse 2 jest średniakiem, który mimo licznych wad, potrafi mocno uzależnić?

O dwóch takich, co ukradli linię czasu

Recenzja gry Dragon Ball: Xenoverse 2 - za mało nowości - ilustracja #1
Nikczemny duet z Xenoverse znów coś knuje – i tym razem nie jest sam.

Historia w „dwójce” do złudzenia przypomina to, co widzieliśmy w poprzedniej części gry. Akcja toczy się w tytułowym uniwersum, gdzie podróżnicy w czasie pod dowództwem znanego z serialu Trunksa czuwają nad linią czasu z głównej serii anime. Kiedy na oczach Trunksa i spółki ktoś próbuje wpływać na chronologię wydarzeń z uniwersum Dragon Balla, wszechświatom zaczyna grozić zagłada, a bohaterowie muszą sprzymierzyć się z postacią gracza i naprawić czasoprzestrzeń. Za owymi dziwnymi anomaliami ponownie stoją dwie tajemnicze istoty – Mira i Towa, nasi wrogowie z „jedynki”. Mimo że fabuła stanowi praktycznie kalkę tej z pierwowzoru, tym razem dwójka złoczyńców sprzymierza się z grupką szwarccharakterów znanych z tzw. „kinówek” – pełnometrażowych animacji które nie są zaliczane do kanonu głównej serii. Bez wątpienia pojawienie się takich postaci jak Bardock, Broly czy Cooler to nie lada gratka dla największych fanów cyklu. Nie sposób jednak pozbyć się wrażenia, że scenarzyści potraktowali całą opowieść tak, by zostawić sobie coś na sequel.

Kolorowo jak na konwencie

Recenzja gry Dragon Ball: Xenoverse 2 - za mało nowości - ilustracja #2
Mangowa dziewczyna jak malowana!

Zanim wyruszymy pomóc Trunksowi i ekipie w zwalczaniu anomalii w chronologii smoczego uniwersum, należy stworzyć własnego bohatera. Tak jak w poprzedniej odsłonie serii otrzymaliśmy sporo możliwości jak na gry na licencji anime, a twórcy dołożyli wszelkich starań, by kreator postaci nie pozwolił na to, aby dwie z nich wyglądały tak samo. Początkowo wybór jednej z pięciu ras wydaje się zaledwie kosmetyczny – są to jednak tylko pozory. Mimo że style gry takiego np. nameczanina i człowieka niespecjalnie się różnią, warto pamiętać, że część ekwipunku i zdolności została zarezerwowana dla poszczególnych ras. Jeśli tak jak ja od zawsze marzyliście o stworzeniu własnego potężnego saiyanina, powinniście wybrać przedstawiciela tej dumnej rasy wojowników i nie zastanawiać się nawet nad innymi opcjami.

Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła
Recenzja gry Soulcalibur VI – reanimacja skończona, legenda ożyła

Recenzja gry

Największym przeciwnikiem twórców Soulcalibura VI był mocno ograniczony budżet. Widać jednak, że zrobili oni co mogli, by wycisnąć z niego jak najwięcej, tworząc najlepszą odsłonę cyklu od lat.

Recenzja gry Dragon Ball FighterZ – „Smocze Kule” doczekały się niezłej bijatyki
Recenzja gry Dragon Ball FighterZ – „Smocze Kule” doczekały się niezłej bijatyki

Recenzja gry

FighterZ spełni wszystkie marzenia fanów Dragon Balla, oferując przepiękne, świetnie wyglądające walki, przystępny system walki i tony fanserwisu oraz nawiązań do kultowego anime.

Recenzja gry Street Fighter V: Arcade Edition – najlepsza bijatyka na rynku
Recenzja gry Street Fighter V: Arcade Edition – najlepsza bijatyka na rynku

Recenzja gry

Po dwóch latach od rozczarowującej premiery, piąty Street Fighter w końcu staje się tytułem, którym powinien być od początku – wspaniałą bijatyką, wypełnioną po brzegi zawartością i oferującą świetny system walki.

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.11.2016 15:50
👎
Rumcykcyk
52
Pan Kopiuj Wklej

Praktycznie tak samo oceniłem grę jak w tej recenzji ale dodam jeszcze że to spamowanie tymi samymi atakami jest mega męczące. Fabuła bardzo płytka (jak już pisałem kopiuj wklej z poprzedniej części). Już wolałbym taką historie od początku Dragon Ball-a Z i gramy wybraną gotową postacią a nie takie naprawianie historii jest idiotyczne. Pojawiamy się nagle w walce, pomagamy itd a nasi kompani nic sobie z tego nie robią, że nagle pojawił się jakiś super wojownik (zero emocji). Na tą chwile mam 40p i 1 atak wkoło spamuje, stun+atak, bezsensu. Ciuchy i moce na plus? to już było w poprzedniej części 1 do 1 to samo, nawet opis się nie zmienił.

Na koniec dodam że jak studio robi daną grę w rok to jest to kopiuj wklej z tego co było bo w tak krótkim czasie nie dadzą zrobić nic innowacyjnego.

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2016-11-02 15:53:01
02.11.2016 15:52
odpowiedz
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Za mało nowości w Dragon Ball-u ? Generalnie o to tu chodzi ! W serialu można było oglądnąć jedną walkę z "bossem" (która trwała po 20 odcinków) i starczy bo reszta to w kółko to samo.

02.11.2016 17:29
👎
odpowiedz
paul181818
45
Generał

Zdecydowanie nie mój klimat.

02.11.2016 18:37
odpowiedz
AlienShooter
127
Generał

Jakie spamowanie ultimate'ami? Wchodzi co 3, tak łatwo nie ma :)

02.11.2016 21:25
odpowiedz
Kazak
66
Centurion

Saiyanie dalej nie mają ogonów przy tworzeniu postaci? Jedynie ze strojów?

02.11.2016 23:18
2
odpowiedz
Persecuted
81
Senator
7.5

Gdybym miał podsumować Xenoverse 2 jednym słowem, byłoby to "lenistwo"... Długo się zastanawiałem nad tym, dlaczego w Xenoverse (pierwsze jak i drugie) wygląda tak a nie inaczej. Odpowiedź wydaje mi się prozaiczna - to nie są gry zrobione przez prawdziwych miłośników tego uniwersum. Nie czuć tu wcale takiej miłości, jak np. CDP RED do Wiedźmina. Te gry to bardziej dzieła rzemieślników, klepiących robotę od punktu A do B, bez polotu i artyzmu.

Rozumiem oczywiście kwestie balansu rozgrywki i dostosowywania prawideł świata DB do mechaniki gry. Pewne kompromisy są potrzebne, bo koniec końców gra rządzi się trochę innymi prawami niż manga czy anime, a przecież obcowanie z nią musi sprawiać frajdę. Nie mogę natomiast pojąć wszechobecnego w XV2 niechlujstwa i dziwacznych decyzji na płaszczyźnie designu samej gry.

Ot kilka przykładów (uwaga, kto nie zna DB, ten nie zrozumie ;s):

1. Dlaczego saiyanom stworzonym przez graczy nie zmienia się fryzura po transformacji?
2. Dlaczego WIĘKSZOŚCI ciuchów w grze PONOWNIE nie można przebarwić, mimo że w pierwszej części stało się to możliwe krótko po premierze, dzięki niezbyt skomplikowanym modom?
3. Dlaczego poszczególne rasy nie dostały w "dwójce" ŻADNYCH (nie licząc startowych) dedykowanych dla siebie ubrań? Najbardziej cierpi na tym Frieza Race, bo jej przedstawiciele nie wyglądają zbyt dobrze (między innymi z racji odmiennej fizjonomii) w zwykłych ciuchach, przeznaczonych dla tradycyjnych humanoidów.
4. Dlaczego nie udostępnili większej ilości transformacji, skoro w wielu przypadkach to tylko kwestia podmiany kilku tekstur i dopisania kilku linijek kodu (tak jest, moderzy już teraz - czyli parę dni po premierze - zaczynają dodawać SSGSS, Rose, Final Form itd.).
5. Dlaczego Majin po transformacji zawsze wygląda tak samo (nie uwzględnia nawet płci!)?
6. Dlaczego brakuje tak wielu postaci (np. większość androidów czy grupa Bojaka) i transformacji (2 forma Cella, monster form Zarbona, 2 i 3 forma Friezy itd.).
7. Dlaczego edytor jest tak ubogi i ograniczony? Na dobrą sprawę nie da się w nim odtworzyć prawie żadnej postaci z uniwersum, głównie z powodu zbyt małej ilości dostępnych klocków (fryzury Goku albo Vegety? Zapomnij! Czemu? Właściwie nie wiadomo, nie i już!).
8. Dlaczego saiyanie znowu nie mają ogonów (i to nawet w formie akcesoriów)?
9. Dlaczego 90% akcesoriów jest taka durna? Po co dodawać jakieś głupie czapeczki, żółwią skorupę czy różowe odchody na patyku (serio!), olewając jednocześnie np. maskę Bardocka czy kolczyki Potara, dzięki którym postacie mogłyby wyglądać fajnie zamiast głupio?
10. Dlaczego poza 100% zżynką z anime i mangi, twórcy gry nie wprowadzili dosłownie NICZEGO własnego? Nie pojawił się ani jeden autorski ciuch czy przedmiot, co najwyżej "recolory". Porównajcie to sobie z warstwą artystyczną przygotowaną na potrzeby Dragon Ball Heroes (grę od tego samego developera...). Można? Tylko czemu nie w Xenoverse?

http://pre05.deviantart.net/e625/th/pre/i/2014/164/5/2/db_heroes_jm_beat_ssj3_v2_by_metamine10-d7igtfj.png

itd.

Tak wiem, to wszystko są niby detale. Trzeba jednak pamiętać, że Xenoverse skierowany jest do konkretnego grona odbiorców, które na takie rzeczy zwraca uwagę. A większość uchybień to kwestie bardzo nieskomplikowane, które na dobrą sprawę można było załatwić naprawdę niewielkim nakładem pracy. Fan uniwersum by to wiedział, wyrobnik niekoniecznie.

Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze bolączki opisane w recenzji. Za mało nowości, za dużo grindu, żałosna fabuła (pomysł bezczelnie skopiowany z oryginału!) itd. Nie zgodzę się za to z Jordanem co do systemu walki. Trzeba pamiętać, że Xenoverse to wbrew pozorom NIE JEST bijatyka. To zręcznościowa gra RPG z ogromnym naciskiem na strategię i taktykę, gdzie liczy się przede wszystkim odpowiedni dobór umiejętności i statystyk oraz sprytne zarządzanie energiami (zdrowiem, staminą i KI). Sztuką nie jest nauczenie się kombosów i spamowanie co silniejszymi "czarami", tylko umiejętne wykorzystanie wszystkich mechanik (zwłaszcza tych nowych jak "stamina break" i "homing dash"). O ile "jedynka" faktycznie była fatalnie zaprojektowanym rajem spamerów, tak "dwójka" z łatwością ustawi takich graczy do pionu.

Żeby nie było z resztą tak pesymistycznie, muszę pochwalić w Xenoverse 2 bardzo poprawiony balans poziomu trudności (za wyjątkiem może 2-3 walk), podrasowaną sztuczną inteligencję wrogów i sojuszników (teraz AI potrafi być na prawdę kompetentne i nie wykorzystuje już nieuczciwej zagrywki w postaci super pancerza, przewagi liczebnej, czy 5-krotnie wydłużonego paska zdrowia) oraz przede wszystkim całkowicie przebudowany system RNG!

Teraz "wyfarmienie" upragnionych przedmiotów czy ataków z PQ to kwestia minut, a nie - jak kiedyś - tygodni czy miesięcy. Dla wyjątkowo pechowych czy niecierpliwych przegotowano też specjalne sklepy (czynne tylko w weekendy), w których za specjalną walutę (medale) można kupować bardzo potężne umiejętności, dusze (tutaj zwane super souls) czy ubrania. Warto też wspomnieć o rodzince Buu, którą można wykorzystywać (po uukończeniu stosownego questa) do zdobywania losowych przedmiotów i dusz. Maksymalny poziom (na ten moment 80) wbija się praktycznie sam (ja po prostu ukończyłem kampanię i szkolenia u trenerów, nie musiałem nawet ruszać PQ!), nie ma też większych problemów z gotówką (są nawet specjalne dusze zwiększające jej przyrost).

Innymi słowy, grind jest nadal obecny, ale - o dziwo - prawie w ogóle nie przeszkadza. Jeżeli kogoś wkurzał w "jedynce", to bez obaw może sięgnąć po XV2, bo problem został praktycznie całkowicie rozwiązany.

Nareszcie opłaca się też grać innymi rasami niż saiyanie ;). Co prawda technicznie nie byli oni najsilniejszą rasą "jedynki" (miano to dzierżyli... ludzie), ale i tak większość graczy decydowała się właśnie na nich z uwagi na fajne (i ekskluzywne dla tej rasy) transformacje. Teraz każda rasa ma swoje przemiany i - co ważne - nie są one tylko "klimatyczną zabawką" dla fanów (jak było z SSJ w pierwszym Xenoverse). Przyrost mocy postaci jest odczuwalny natychmiast (w każdym przypadku trochę inny), ale zazwyczaj ma pewną ceną, toteż trzeba z tego korzystać mądrze.

Aha no i miasto jest super! To chyba najlepsza okazja dla fanów, by postawić stopę w tym samym świecie co Goku, Vegeta i reszta ;d.

post wyedytowany przez Persecuted 2016-11-02 23:26:48
03.11.2016 11:31
😐
odpowiedz
1 odpowiedź
Arookun
81
Pretorianin

Jestem fanem Dragon Ball'a już od dzieciaka, to właśnie od niego zaczęła się moja miłość do M&A. Mimo tego pierwszego Xenoversa rzuciłem po jakiejś godzinie gry!!! Jeszcze chyba nigdy nie miałem tak, żeby gra odrzuciła mnie od siebie po tak krótkim czasie mimo szczerych chęci. Dlatego do drugiej części nawet się nie dotykam. Smutne ale prawdziwe.

03.11.2016 20:05
😉
DarkViest
23
Pretorianin

Ty i fan dobre sobie tacy co tak piszą mnie rozwalają jakbyś był to byś grał chyba że po 50 to już życie :)

03.11.2016 12:20
odpowiedz
2 odpowiedzi
Sasori666
123
Korneliusz
4.5

Gra na odwal się. Wyglada paskudnie jak poprzednia część. Głównymi złymi są te same osoby. Mapy i system walki taki sam z minimalnymi różnicami. Wszystko wygląda tak samo.
Do tego lenistwo twórców przy detalach takich jak zmiana fryzury przy SSJ.

03.11.2016 12:50
Persecuted
81
Senator

System walki absolutnie nie jest taki sam. Bo nie powiesz mi chyba, że "stamina break" czy "homing dash" nie robią żadnej różnicy? Teraz system walki ma wszystko co potrzebne do uczciwej potyczki, a właściwie każda zagrywka ma odpowiednią kontrę. Nie ma już mowy o trzymaniu przeciwnika na dystans, ani spamowaniu super atakami (to znaczy można próbować, ale to szybka droga do grobu). Mnóstwo rzeczy poprawiono i lepiej zbalansowano, dzięki czemu nie można już np. posiadać właściwie nieskończonej ilości staminy (dzięki odpowiedniej kombinacji umiejętności) albo trzymać przeciwnika w stanie wiecznego ogłuszenia.

Balans nadal trochę kuleje, ale pracują nad tym. Zobaczymy z jakim skutkiem.

03.11.2016 14:07
zanonimizowany1030895
20
Generał

Nie jestem ekspertem w tej serii gier ale gram aktualnie w 1 część (ukończyłem sagę Cell'a) i patrząc na gameplaye to gra wygląda bardzo podobnie do pierwowzoru.

03.11.2016 14:23
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1111819
14
Pretorianin

Pytanie do osób co grały w 2 i importowały postać z jedynki:

Jak działa ten import postaci? Importowana jest cała postać (tzn. z kompletami strojów itp.) czy jakaś ograniczona jej część (np. tylko wygląd)?

03.11.2016 14:36
wojto96
108
I am no one

Importowanie postaci z poprzedniej części nie polega na graniu tą postacią, postać którą zaimportujemy jest jednym z naszych nauczycieli, a my tworzymy nowego bohatera którym gramy

03.11.2016 18:44
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Persecuted
81
Senator

@Fëanor

Zimportowana postać wnosi do gry tylko te ciuchy, dusze i umiejętności, których aktualnie używa. Nie można przenieść żadnych transformacji (bo teraz działają inaczej), akcesoriów, ani skilli Bardocka i Whisa. Potem ta postać kilka razy pojawia się w przerywnikach filmowych (bo odgrywa pewną rolę w fabule), raz musimy z nią walczyć (jej siła i umiejętności są niezależne od tego co zimportowaliśmy, gra sama to narzuca), ale tak ogólnie to wiele nie robi. I nie, wojto96 nie ma racji, bo nie zostaje ona nauczycielem. Nie wiem nawet, czy w ogóle można ją gdziekolwiek spotkać...

Jako że większość rzeczy można zdobyć relatywnie łatwo, nie ma sensu za bardzo się tym aspektem przejmować. Ja przeniosłem sobie zestaw ubrań Supreme Kai (jeden z najtrudniejszych do zdobycia w "jedynce", wyfarmienie całości zajęło mi bodaj miesiąc, ze względu na żałośnie niski drop rate), a po 2-3 dniach gry w XV2 miałem już takich 5 :).

post wyedytowany przez Persecuted 2016-11-03 18:45:54
03.11.2016 20:34
wojto96
108
I am no one

A to przepraszam bardzo za wprowadzenia w błąd, ale dałbym sobie rękę uciąć, że gdzie czytałem, że będzie ona jednym z naszych nauczycieli

03.11.2016 19:31
2
odpowiedz
r0zeK
13
Legionista
7.5

Moze i odgrzewany kotlet i po dluzszym czasie grania moze sie nudzic lecz jak dla mnie rozgrywka jest dobra

03.11.2016 19:47
odpowiedz
DarkViest
23
Pretorianin
9.0

Może dla ciebie mass effecty , riseny oraz naruto shippuden ultimate ninja storm to też odgrzewane kotlety ? Co za jełop wziął się za pisanie tej recenzji ? nie zapłacili wam ?

Szkoda słów ta recenzja jest u mnie 3 na liście złych recenzji u was :)

Pzdr

03.11.2016 19:59
👍
odpowiedz
DarkViest
23
Pretorianin

Jeszcze coś ode mnie :)

Zalety :

+ Lepsza Grafika/Efekty
+ Sporo Lepszy System Walki
+ Więcej Umiejętności/Ciuszków
+ Więcej transformacji dla danych postaci względem 1
+ Większe Miasto oraz trochę więcej lokacji
+ Gra w 60 fpsach względem pierwszej części niby coś małego a cieszy , bo gra staję się dynamiczniejsza i bardziej emocjonująca
+ Masa różnych combosów do nauczenia od mistrzów można to zaliczyć do systemu walki czyli gra jest trudniejsza jeśli walczy się przeciwko innemu graczowi .
+ Trochę lepszy balans postaci względem poprzedniej części
+ Gra jest dużo ale to dużo lepsza od Naruto czy One Piece
+ To samo co w poprzedniej części a nawet więcej różnego rodzaju buildów na różne postacie .

Minusy :

- Fabuła nie powala można rzec była robiona na odwal się można rzec taka jak w 1
- Nadal nie poprawiony system zniszczeń wołający o pomstę do Boga
- Kreator postaci mogli go ulepszyć bo jest Ubogi tak naprawdę już chyba lepszy był w ultimate tenkaichi .
- Słaby AI

post wyedytowany przez DarkViest 2016-11-03 20:00:21
03.11.2016 20:37
1
odpowiedz
1 odpowiedź
FanBoyRPG
11
Chorąży

Ale słaba recenzja :D

Gry się ocenia głównie pod względem czy jest lepsza od poprzedniej części .

Ale ogólnie widzę xenoverse 1 też pocisnałeś swoje a jedyna rzecz , która się graczom nie podobała to brak systemu zniszczeń .

Dla mnie gierka dostaje mocne 8/10
Bo bijatyka wyśmienita do zagrania z kumplami nie oczekuję fabuły .

Ale zdradzę wam coś fabuła xenoverse 1 była brana z one-shota Akiry Toriyama Więc jak mieli zrobić drugą część z wymyśloną fabułą przez siebie od zera ? to woleli wziąść z powrotem z 1 xD Szczerze to co wolelibyście znowu fabułę wziętą z anime ? No ale i tak przyznam racje że lenie i się nie wysilili już mogli wziąść fabuła z jakiegoś fanowskiego dzieła Dragon Ball np Dragon Ball Absalon czy z Gry Dragon Ball Z Ultimate Tenkaichi .

No ale mnie fabuła w bijatyce nie interesuję to nie RPG (Jedynie Rozgrywka i Online ze znajomymi)

post wyedytowany przez FanBoyRPG 2016-11-03 20:38:54
04.11.2016 12:40
Sasori666
123
Korneliusz

Gry się ocenia głównie pod względem czy jest lepsza od poprzedniej części .
Ale bzdury.

16.11.2016 12:26
odpowiedz
Nolifer
112
The Highest

Ode mnie wędruje mocna 7. Ze znajomymi, którzy lubią to anime fajnie się pogrywa.

11.01.2018 18:10
odpowiedz
andrew12318
9
Legionista

wszyscy bohaterowie jacy byli we wszystkich seriach dragon ball ,powinni byc odblokowywanie za kase ZENI lub Medale PC ,A nie że jak znajdziesz 7 kul to smok ci dorzuci 2 bohaterow

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze