Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 15 sierpnia 2016, 13:33

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Recenzja gry No Man's Sky - w kosmosie nikt nie usłyszy twojego ziewnięcia

No Man’s Sky to nieudany eksperyment, który oferuje niewyobrażalnie duży świat, ale nie dostarcza przy tym wystarczającej motywacji do jego zwiedzania i szybko zabija entuzjazm podróżników poważnymi błędami technicznymi.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji XONE

PLUSY:
  1. pierwsze godziny zabawy są całkiem przyjemne;
  2. klimatyczna ścieżka dźwiękowa;
  3. niektóre planety potrafią zrobić wrażenie swoim wyglądem;
  4. niesamowita technologia, dzięki której wszechświat jest naprawdę olbrzymi i różnorodny.
MINUSY:
  1. mimo ogromu świata, niewiele jest w nim do robienia;
  2. zabawa oparta na robieniu w kółko tych samych, nieciekawych czynności;
  3. nudne walki;
  4. rozczarowujący finał;
  5. olbrzymia liczba błędów, w tym takich zawieszających całą grę;
  6. oprawa wizualna, zwłaszcza dorysowywanie się obiektów na oczach gracza.

Już od pierwszych publicznych prezentacji No Man’s Sky wywoływało niemałe poruszenie. Malutki zespół deweloperski pod wodzą Seana Murraya obiecywał niewyobrażalnie wielki, proceduralnie generowany wszechświat, składający się z trylionów planet różniących się od siebie panującymi na nich warunkami atmosferycznymi, zagęszczeniem minerałów oraz występowaniem odmiennej fauny i flory. Gracz na pokładzie swego statku kosmicznego miał mieć możliwość eksplorowania i badania dowolnego ciała niebieskiego, pojedynkowania się z piratami i cywilami, handlowania na stacjach kosmicznych i odkrywania tajemnic międzygwiezdnej przestrzeni – a wszystko to w lekko kreskówkowej, ale nieustępującej pod tym względem największym hitom oprawie wizualnej. Tak imponująca koncepcja podbiła serce niejednego gracza, czyniąc produkcję studia Hello Games jedną z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku.

Recenzja gry No Man's Sky - w kosmosie nikt nie usłyszy twojego ziewnięcia - ilustracja #2
Mimo dość prostej oprawy wizualnej, niektóre widoki są całkiem przyjemne dla oka.

Oczywiście nie zabrakło też osób, którym założenia te wydawały się zbyt piękne, by mogły być prawdziwe. Przede wszystkim bardzo często pojawiającą się wątpliwością było to, czy tak olbrzymi, tworzony za pomocą skomplikowanych wzorów matematycznych, wszechświat nie okaże się boleśnie powtarzalny i czy po odwiedzeniu kilku pierwszych obiektów astronomicznych gracz nie zostanie skazany na wykonywanie w kółko tych samych czynności, tyle że z innym krajobrazem w tle. Niestety, koniec końców okazuje się, że sceptycy mieli rację i bardzo szybko okazuje się, że olbrzymi obszar gry ma wyjątkowo mało do zaoferowania osobom spragnionym czegokolwiek więcej niż tylko ładnych widoków – na dodatek zdarzających się bardzo rzadko.

Recenzja gry No Man's Sky - w kosmosie nikt nie usłyszy twojego ziewnięcia - ilustracja #3
Fabuła jest tylko mało interesującym pretekstem do eksploracji i szybko trafia na boczny tor.

Na krańcu świata

No Man’s Sky od razu rzuca gracza na głęboką wodę, wybierając losową planetę gdzieś na krawędzi wszechświata i zostawiając go tam razem z uszkodzonym statkiem kosmicznym. W rogu ekranu pojawiają się podpowiedzi wyjaśniające, jak otworzyć panel ekwipunku i w jaki sposób go przejrzeć, co oraz jak naprawić, ale gdzie odnaleźć potrzebne surowce, gra milczy i poszukiwaniami należy zająć się na własną rękę. Osobiście miałem sporo szczęścia i „moja” planeta okazała się dość przyjemnym miejscem, w którym panowało znośne minus kilkanaście stopni Celsjusza, a lokalna fauna składała się wyłącznie z roślinożerców. Mogłem więc bezstresowo zapoznać się z podstawami zbieractwa, eksplorowania oraz walczenia ze spotykanymi niemal wszędzie tajemniczymi strażnikami.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

AntaresHellscream Ekspert 10 września 2016

(PS4) Gra niezależnego studia Hello Games niewątpliwie zapisze się wyraźnie na kartach historii elektronicznej rozrywki. Chociaż nie udało się spełnić wszystkich przedpremierowych zapowiedzi, niewielka grupka zapaleńców stworzyła imponującą i przede wszystkim nietypową produkcję.

7.5
Recenzja gry Far Cry: New Dawn – farbowana apokalipsa
Recenzja gry Far Cry: New Dawn – farbowana apokalipsa

Recenzja gry

Różowa apokalipsa w New Dawn okazała się przede wszystkim dalszym ciągiem piątej części serii Far Cry, a nie nową marką, która wstrząsnęłaby nurtem postapo. Tylko, czy Joseph Seed byłby zadowolony z takiego dzieła?

Recenzja gry Metro Exodus – Red Dead Redemption 2 wśród FPS-ów
Recenzja gry Metro Exodus – Red Dead Redemption 2 wśród FPS-ów

Recenzja gry

Umarł Half-Life, umarł STALKER – niech żyje Metro! 4A Games za nic ma sobie trendy i serwuje FPS-a w starym stylu; takiego, co to nie trzyma gracza za rączkę, pożera klimatem i nie oszczędza na fabule. Nawet Valve nie przeskoczy łatwo tej poprzeczki.

Recenzja gry Resident Evil 2 – więcej niż remake
Recenzja gry Resident Evil 2 – więcej niż remake

Recenzja gry

Gdyby wszystkie odświeżenia klasycznych gier prezentowały taki poziom wykonania co nowy Resident Evil 2, to nie potrzebowalibyśmy całkowicie nowych gier.

Komentarze Czytelników (264)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.08.2016 10:42
15
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1187012
11
Senator

Wiadomo było, że ta gra będzie nudna, że światy będą podobne do siebie, ale nie przeszkadzało to fanboyom gadać od rzeczy i minusować każdą nieprzychylną opinię. Przecież przy takiej wielkości świata było nieuniknione zbieractwo, esploracja i milion takich samych planet.

Recenzji nie zminusujucie i prawdy.

11.08.2016 11:05
14
odpowiedz
5 odpowiedzi
zanonimizowany1074990
29
Generał

A właściwie jakie były faktyczne obietnice? Kwestia tego, czy niniejszym rozczarowywani zostali oszukani przez twórców czy przez samych siebie (syndrom hajpu/napału).

Ciekaw jestem czy i jak to się będzie rozwijać.

Na obecnym etapie poza niedoskonałościami technicznymi przyjemność z eksploracji może niewątpliwie zabijać jej beznamiętność/rutynowość/łatwość - zbyt małe to wszystko stanowi wyzwanie. Samo odnalezienie życia (jak czytam, jednak są planety pozbawione biosfery - takich powinna być większość) powinno być wydarzeniem pamiętnym i proporcjonalnie do rzadkości nagradzanym. Pytanie też, czy kosmos w NMS jest sam w sobie odpowiednio wrogi. Każda ekspedycja powinna stanowić wyzwanie logistyczne i fizyczne - surwiwalowe, jak w dobrej powieści czy choć przyzwoitym filmie SF. Odpadłby wówczas problem z powtarzalnością, bo człek by nie trzaskał x odkryć na godzinę, a x godzin w pocie i znoju dążył do odkrycia pojedynczego.

Właściwie... jest gdzieś miejsce w sieci, gdzie można dzielić się z twórcami swoimi uwagami i pomysłami?

15.08.2016 14:38
👍
11
odpowiedz
weak_chris
41
Centurion

Recenzja gry No Man's Sky - w kosmosie nikt nie usłyszy twojego ziewnięcia - tytuł 10/10

14.08.2016 11:55
10
odpowiedz
3 odpowiedzi
Slasher11
133
Legend
0.0

Na razie growy scam roku 2016. Mialo byc multi, a nie ma, gra wyglada jak gowno, niektorym w ogole nie dziala, a reszcie haczy jak sam s*****syn. Refundy to jedno (ktore na szczescie sa), ale tworcy powinni dostac odgornie kare finansowa za wydanie czegos zupelnie innego niz bylo obiecywane.

16.08.2016 09:07
😃
9
odpowiedz
2 odpowiedzi
Irek22
93
Grzeczny już byłem

Może już było, może jeszcze nie - nieważne! Filmik jest absolutnie rewelacyjny (co niektórym może się łezka w oku zakręcić) i oby na stałe trafił do "pasma antyhajpowego": https://www.youtube.com/watch?v=RvAwB7ogkik .

15.08.2016 21:46
📄
8
odpowiedz
zanonimizowany1188584
0
Pretorianin

Recenzja No Man's Sky - Trochę humoru Cz. 2.

Gdy odpalasz pierwszy raz '' No Man's sky '' to czar,
aby już po chwili wiedzieć, że to jeden wielki wał!
Zbierasz to, zbierasz tamto,
na cholerę nam to?

Lecisz tu, lecisz tam,
po co? i tak jesteś sam.
Szukasz życia, szukasz intrygi,
znajdujesz dupę konia z łbem ostrygi.

Lecisz dalej, mijasz gwiazdy
co za klimat, muza miażdży!
Nagle pustka ogarnia Cię,
grasz dalej, może spodoba się.

Do gry wkrada się monotonia,
czytasz recenzje, dopada Cię choroba.
Jak oni mogli, co oni zrobili?
takiego gniota wypuścili?

Dałem nabrać się,
250 zł poszły jebać się.
Już nigdy więcej,
Pre -Orderów nie chcę!

By TVOE ;)

Ps. Na zdjęciu potomek Wrexa

11.08.2016 13:36
6
odpowiedz
9 odpowiedzi
Irek22
93
Grzeczny już byłem

Gdybym wydał na grę 260 zł, też bym sobie wmawiał, że jest ona przezajedwabista.

15.08.2016 21:12
5
odpowiedz
komor25612
51
Aigato
5.0

A czego się spodziewaliście po studiu które ma na koncie 4 gry , w tym 2 mobilne? Od początku wiedziałem ze nie poradzą sobie z tak dużym projektem.

post wyedytowany przez komor25612 2016-08-15 21:13:31
15.08.2016 19:08
👎
4
odpowiedz
JaspeR90k
58
ONE MAN ARMY

No to przynajmniej już wiemy jaka gra w tym roku zdobędzie tytuł największej wydmuszki. Dawno nie było takiej sytuacji żeby wszystkie przedpremierowe obawy wobec danego tytułu w stu procentach sprawdziły się w rzeczywistości po premierze gry. No cóż znów mamy do czynienia z sytuacją gdzie przedpremierowy hype potrafił całkowicie przyćmić oczy i umysły setek tysięcy graczy na całym świecie, i aż boję się pomyśleć co by się działo gdyby No Man's Sky trafiło pod strzechy dużego wydawcy takiego jak Electronic Arts lub Activision którzy nie szczędzili by milionów na kampanie marketingową, a ilość ludzi nabitych w przysłowiową butelkę była by znacznie większa. Smutne to i zmuszające do refleksji.

post wyedytowany przez JaspeR90k 2016-08-15 20:12:43
15.08.2016 20:13
😊
odpowiedz
1 odpowiedź
A.l.e.X
119
Alekde

JasperR90k - jeśli jest embargo na recenzje do daty premiery... no cóż raczej było to do przewidzenia.

15.08.2016 20:21
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Persecuted
82
Senator

@JaspeR90k

Akurat w tym wypadku nie trzeba było mieć specjalnej intuicji, żeby wyczuć szwindel.

Jeżeli po 3 latach produkcji gry wiadomo było o niej tyle, ile ujawniono po pierwszej, publicznej zapowiedzi, a nieliczne filmiki prezentowały praktycznie cały czas to samo (czyli właściwie nic), to - parafrazując słynnego księdza - należało wiedzieć, że coś się dzieje...

post wyedytowany przez Persecuted 2016-08-15 20:22:30
15.08.2016 20:41
1
odpowiedz
zanonimizowany1152280
13
Pretorianin
5.5

Zbyt duży zrobili świat.. Gdyby planet i księżyców razem było.. 15 tysięcy? Mogliby to teraz fajnie rozwijać. Dać graczom narzędzia by mogli dodawać do gry coś od siebie. No a tak? Ciężko będzie.. Świat jest za duży by mogli wszędzie położyć swoją łapę - a właśnie tego gra potrzebuje. No ale generalnie to uważam że gra do sukcesu potrzebuje:
-Multiplayer (jeden świat, obszar 15 tysięcy planet i księżyców od środka wszechświata. Później jednak w razie potrzeby.. będą obszar poszerzać.)
-Crafting (By gracze mogli budować i tworzyć. Nie chce się rozkręcać.. Ale uważam że każdy gracz powinien mieć narzędzia które pozwolą stworzyć miej więcej wszystko to co mógłby zrobić dev. Oczywiście wedle zasad fizyki jakie gra ma.. ale by gracze mogli też tworzyć własne stworzenia, maszyny.. które będą działały na ich zasadach)
-Coop kanapowy
-kamera za pleców (dla naszego bohatera i statku)
-wojny gwiezdnych myśliwców (pełny symulator, destrukcja, zaawansowana fizyka)
-nowego rodzaju wykorzystanie minerałów
Uważam że gracze powinni mieć możliwość tworzenia takich rzeczy jak: Budowle, miasta, schrony, maszyny, stworzenia, pojazdy... Więc dobrze by było gdyby określono jakiś schemat dla np tworzenia statków. By gracz mógł stworzyć obiekt który będzie wyglądać wedle jego widzimisie. Ale również który będzie stworzony z minerałów z gry i zarazem który będzie działał na prawach z gry. To również tyczy się innych sfer jak choćby stworzenia.
-rankingi
-Państwa, klany, firmy (do tworzenia dla graczy) (państwo to coś co może być jak Imperium. Klany i Firmy to coś mniejszego. Grupa która może działać niezależnie bądź na polecenie danego państwa)
-Państwa, klany, firmy (deweloperów) by ci tworzyli coś filmowego co będzie zarazem próbować wpływać na działania graczy
-ranga danego gracza (tutaj dużo już wybiegam.. bo mam na myśli No Mans Sky jako pełne MMO. Wykorzystujące swój potencjał.. Ale w głowie mam coś takiego. Gracz tworzy klan z grupą przyjaciół. Potem zbierają nowych graczy.. Niezależnych NPC. I zaczynają przejmować władzę na jakimś tam terytorium. Teraz jakich graczy wybierałby taki wódz.. do swojego państwa? Wedle rang właśnie. Wybierasz czym się chcesz zajmować.. Czy budowaniem obiektów, zbieraniem złóż, ochroną, atakowaniem, genetykiem, projektantem i tak dalej. Gdy np gracz tworzy własne tworzenia *np poprzez eksperymenty genetyczne* by miał odnośnie tego range i by inni mogli go poprzez tą range kwalifikować. By wedle jakiegoś tam rankingu było jasne na ile jest dobry w tym czym się zajmuje...)
Ehh. Potencjał jest niewyobrażalny. Ale może w głowie mam coś co rynek growy zobaczy dopiero za lat kilkanaście. Nie wiem.

15.08.2016 20:49
1
odpowiedz
dreanndir
0
Centurion

Jak dla mnie to za mało ciekawostek jest.
Człowiek nie ma ochoty w to brnąć dalej, no bo co, kolejna galaktyka, kolejne planety, w dodatku podobne do poprzednich, znowu odkrywać identyczne bazy na planetach żeby znajdować schematy budowy nowych modułów, na które i tak brakuje nam slotów.

Więc trzeba żonglować surowcami, instalować i deaktywować moduły, bo brakuje ... slotów.

I co z tego że tyle jest planet, jak i tak dla mnie są łudząco podobne do siebie.

Za mało smaczków w tej grze, jest podnieta zanim dolecimy na planetę, a gdy lądujemy i widzimy po raz 345345454 łudząco podobny krajobraz, to mamy dość.

post wyedytowany przez dreanndir 2016-08-15 20:50:33
15.08.2016 21:12
5
odpowiedz
komor25612
51
Aigato
5.0

A czego się spodziewaliście po studiu które ma na koncie 4 gry , w tym 2 mobilne? Od początku wiedziałem ze nie poradzą sobie z tak dużym projektem.

post wyedytowany przez komor25612 2016-08-15 21:13:31
15.08.2016 21:15
👎
1
odpowiedz
JemSeCiasto
5
Centurion
0.0

Ta gra tak naprawdę nie jest sanboksem totalnym. Można ją określić jako już ułożony obrazek z puzzli (galaktyka), która się składa z wielu już powiedzianych puzzli ("pomieszczeń", w których występuje pare planet) i aby przemieszczać się między tymi "puzzlami" trzeba mieć specjalny napęt, i z każdym skokiem do następnego "puzzla" jest loading, ale tak sprytnie ukryty (np. jak w grach bughtesdy masz jakiś model do obracania i opis czegoś na czarnym tle, lub jak w innych grach masz jakiś obraz i pasek, który cię informuje kiedy wczyta się przestrzeń, to tu masz animację lotu z wysoką prętkością, gdzie w każdym momęcie, miejscu jest taka sama co sugeruje że to jest loadink między przestrzeniami), że się nie zorientujesz że był loading między "puzzlami".A gra miała być pozbawiona jakichkolwiek loadingów i miała być sanboksem totalnym... No cóż, kolejne kłamstwo z ich strony. Jak tak dalej pójdzie to okaże się, że twórcy mają na koncie więcej kłamstw na temat gry niż jest planet i najróżniejszych gatunków w właśnie tej grze...

post wyedytowany przez JemSeCiasto 2016-08-15 21:18:40
15.08.2016 21:46
📄
8
odpowiedz
zanonimizowany1188584
0
Pretorianin

Recenzja No Man's Sky - Trochę humoru Cz. 2.

Gdy odpalasz pierwszy raz '' No Man's sky '' to czar,
aby już po chwili wiedzieć, że to jeden wielki wał!
Zbierasz to, zbierasz tamto,
na cholerę nam to?

Lecisz tu, lecisz tam,
po co? i tak jesteś sam.
Szukasz życia, szukasz intrygi,
znajdujesz dupę konia z łbem ostrygi.

Lecisz dalej, mijasz gwiazdy
co za klimat, muza miażdży!
Nagle pustka ogarnia Cię,
grasz dalej, może spodoba się.

Do gry wkrada się monotonia,
czytasz recenzje, dopada Cię choroba.
Jak oni mogli, co oni zrobili?
takiego gniota wypuścili?

Dałem nabrać się,
250 zł poszły jebać się.
Już nigdy więcej,
Pre -Orderów nie chcę!

By TVOE ;)

Ps. Na zdjęciu potomek Wrexa

15.08.2016 21:52
2
odpowiedz
1 odpowiedź
NewGravedigger
122
spokooj grabarza

Jaki jest koniec?

15.08.2016 22:48
odpowiedz
TSG-PromaG-XRT
30
LordTorrentorOneUltimate

260zł lub 360 najlepiej z amazon(uk) za nudną jak flaki z olejem grę co ma 2,4 gb - mniej więcej tyle co intro z porządnej produkcji...

15.08.2016 23:08
odpowiedz
1 odpowiedź
radekplug
89
Generał

czyli są inne galaktyki ciekawy jestem czy tak grając doleci się w końcu do melecznej drogi tej grze że wygeneruje milky way galaxy.

16.08.2016 06:21
😡
odpowiedz
trak711
30
Legionista
1.0

Oficjalnie jestem pod wrażeniem. Dziś spędziłem dzień z tą grą i muszę przyznać, że tak nieintuicyjnego produktu jeszcze nigdy nie widziałem. Poddałem się przy drugim układzie planetarnym robionym w konwencji podążaj za atlasem. Skończyła się antymateria a stacji kosmicznej nie mogłem znaleźć. Przerobiłem bardzo dokładnie po jednej planecie w dwóch systemach. Zapoznałem się z mechaniką gry i mogę stwierdzić jedno. Ta gra jest przeciwko Tobie. Chce żebyś ją znielubił i wywalił na zbity pysk. Cena 260 złotych jest z księżyca. W zasadzie nie ma sensu wymieniać mankamentów bo to jeden wielki mankament.

16.08.2016 09:07
😃
9
odpowiedz
2 odpowiedzi
Irek22
93
Grzeczny już byłem

Może już było, może jeszcze nie - nieważne! Filmik jest absolutnie rewelacyjny (co niektórym może się łezka w oku zakręcić) i oby na stałe trafił do "pasma antyhajpowego": https://www.youtube.com/watch?v=RvAwB7ogkik .

16.08.2016 09:41
odpowiedz
1 odpowiedź
greGhost0r
12
Legionista

nuda w 3 litery

16.08.2016 11:12
odpowiedz
1 odpowiedź
contract_jack
45
Centurion

jak zwykle nie ma co czytać recenzji na tym portalu jeśli gra wyjdzie na konsolę PS 4 , bo wiadomo że jest oszczerstwem i szkoda czytać tych głupot po których widać że recenzent nie zna się na grach...

post wyedytowany przez contract_jack 2016-08-16 11:15:08
16.08.2016 11:21
😡
odpowiedz
danny.garr78
9
Legionista

Gra o niczym, brak celów, gra eksploracyjna bez mapy (!) planety. Kupa i w ogóle. Refund.

16.08.2016 11:47
odpowiedz
Yaboll
105
Generał

Pokrótce napisać tylko moge to co większość że wiedziałem że tak będzie. Może uda jeszcze się im to rozwinąć wprowadzić zmiany które poprawią tą gre wrzucić więcej zawartości która urozmajci gre ale coś wątpie. Na szczęście nawet nie panowałem zakupu tej gry.

16.08.2016 12:09
odpowiedz
Matysiak G
127
bozon Higgsa

IMO głównym problemem NMS jest skopana nawigacja. Nie mam problemu z wynalezieniem sobie zajęcia w tej grze. A to trzeba zgromadzić surowce na nowy moduł. A to zarobić milon żeby kupic leszy statek, więc napadam na frachtowce i kopie pluton i żelazo, żeby narobić wytrychów. A to mnie nachodzi na ładne widoczki i szukam planety z roślinkami, wodą i jasnym niebem.

Tyle tylko, że jak już znajdę jakieś fajne miejsce, to nie mogę go w żaden sposób oznaczyć. Jak znajdę planetę, na którą będę chciał wrócić, to po skoku do następnego systemu nie wiem, gdzie był poprzedni. Jak statkiem lecę nad planetą i widzę marker jakieś placówki, to nie wiem, czy już w niej byłem, czy tylko znalazłem ją tym pomarańczowym promieniem. Nie mam na statku z napędem nadświetlnym skanera, który wykryłby złoża potrzebnego mi aktualnie surowca, więc muszę się bawić w XIX-wiecznego, pieszego poszukiwacza skarbów, tylko zamiast łopaty w łapie noszę laser.

Kocham tę grę za możliwość poczucia wyobcowania na nieznanej planecie, które dotychczas tylko sobie wyobrażałem, czytając książk SFi. Ale poruszanie się po wszechświecie NMS jest upierdliwe.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-08-16 12:11:11
16.08.2016 12:39
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drackula
183
Bloody Rider

Jako ze nie mam gry, powiedzcie mi jedno. Rozumiem ze nie ma w grze mapy galaktyki bo tej jako odkrywca nie znamy. Ale nie mam nawet mapy odwiedzonej czesci galaktyki? planet i polaczen pomiedzy nimi? Czyli jak raz odwiedzimy planete to juz nie ma jak tam wrocic bo niewiadomo gdzie ona jest?
Jesli tak to obawiam sie ze z pozycji, do kupienia powedruja ona na pozycje - nie interesujace.

16.08.2016 15:10
odpowiedz
Drackula
183
Bloody Rider

moj hajp co do gry opadl dosc szybko.

Kiedys ludzilem sie ze to bedzie gra w ktorej bedzie taka namiastka star treka, gdzie odkrywamy galaktyke dokumentujac odkrycia. Gra w ktorej bedzie szansa spotkac obce cywilizacje jak i inncyh odkrywcow. Gra gdzie kazda takie spotkanie, jak zadkie ono by nie bylo, bylo by pewna niewiadoma, wrog czy przyjaciel.
Wyobrazcie sobie gre, gdzie pojawiacie sie w poblizu nowej planety, spotykacie obcy statek a wasze sensory wala alarm, ze obcy laduje bron i bedzie atakowal. wyobrazcie sobie ze wasz statek zostaje uszkodzony, i ladujecie na planecie w poszukiwaniu rozwiazania, Lub ladujecie w kapsule uruchamiacie nadajnik i czekacie na ratunek, ewentulnie zostajecie zniszczeni przez wroga i zaczynacie zabawe od poczatku.
Albo granie piratem, kazdy rozboj to byla by wielka niewiadoma, dam rade go unieszkodliwic lub nie...
A w obecnej formie, to raczej szkoda mi czasu na to tracic :/

16.08.2016 18:56
odpowiedz
1 odpowiedź
McMenel
10
Legionista

Problemem NMS jest brak wyobraźni developera. Wystarczyło dać jakąś sztampową szczątkową fabułę i dosyć proste założenia zadań generowanych losowo i było by git. Taki mariaż FTL z NMS byłby mieszanką piorunującą. Gdzie wcielamy się w kuriera mającego za zadanie dostać się do centrum galaktyki aby ostrzec przed flotą inwazyjną. W tym momencie mamy kilka ścieżek rozwoju albo budujemy statek zdolny do walki bądź szybki ścigacz aby jak najszybciej dotrzeć do celu bądź dzięki technologii starszej cywilizacji dobyć moduł Stealth i niewidzialnym grać na nosie przeciwnikom. Moduły znajdowało by się tak jak teraz na planetach rozbudowa ofc tak jak teraz. I ze średniej gry zrobiłby się o wiele ciekawszy tytuł. Nie na 10 ale na spokojne 7/8. A tak to 5/10.

16.08.2016 19:40
odpowiedz
ChrisPlays
2
Legionista

Nie jestem zainteresowany. Zobaczymy, może w promce kupię.

17.08.2016 02:32
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
MelChioRpl
24
Chorąży
8.5

Moim zdaniem ocena jest zbyt krzywdząca dla tej gry. rozumiem to tak, że ludzie się napalili i ich rozpalona wyobraźnia zderzyła się z rzeczywistością. Większość zawartości w grze pokrywa się z zapowiedziami, no jedyne o co mam żal to o ten multi ale myśle że to naprawią widząc zawiedzioną masę.
Ludzie zadają w kółko te same pytania - a jaki jest cel w tej grze, a czego nie ma fabuły itd. To gra pokroju minecrafta, spore a nawet w pewnym stopniu simsów - nie ma celu, robisz co chcesz i sam sobie zakładasz cel który realizujesz. Ktoś napisał że nms jest dla ludzi którzy przegrali w minecrafta 1000 h - i jestem w stanie sie z tym zgodzic bo jak ktoś tyle napieprzał w klocki to nie latał bez celu tylko budował coraz to zmyślniejsze konstrukcje. To tak jakby ktoś dał tytuł "minecraft - 18 miliardów tego samego - rozwalających się klocków".. ja wiem ze gra nie jest idealna ale twórcy mają jeszcze spore pole do popisu w najblizszym czasie - jeżeli dodadzą więcej contentu i mozliwości to naprawde będzie super. Początkowo tez narzekałem (zwłaszcza na optymalizacje) lecz koniec konców gra dla mnie jest grywalna - najgorsze są pierwsze 3 minuty - spadki fps i mozliwy crash - potem gra staje się płynna, 0 przecinek(i7 4790k, radeon r9 390). jedyne co denerwuje to doczytywanie tekstur, lece do minerału - wielkiej złotej skały którą widać z daleka a kiedy sie zblizam to znika bo okazuje sie ze juz ją wydobyłem - strasznie denerwujące. tak czy inaczej ja przegrałem juz 30 h i dobrze się bawie - aktualny cel statek za 20 mln. Porównując do takiego CoDa kupijecie za 160 zł i macie swoją uwielbianą fabułę - szkoda tylko ze trwa 4 h .... tak jak najnowszy hitman, dałem za niego 220 zł a mam przegrane 14 h (co miesiąc + 3h na nową misje) więc jeżeli ktos przegra w nms wiele h to mysle ze cena przeniesie się na czas spędzony z produkcją. Obecnie oceniam gre na 7-7,5/10 jednak na pewno nie zasługuje na tak tragiczną ocenę dlatego daje 8,5, nie jednej o wiele gorszej produkcji dawaliście co najmniej 7/10 więc troche tracicie w moich oczach. tak jakby nikt nie rozumiał o co w tej grze chodzi i miał żal do twórców że nie prowadzą ich za rączke bo sie nudzą... Ja trzymam tylko kciuki ze nie zrobią mnie w konia z płatnymi dlc i powiększą aktualny content co najmniej 2 krotnie.

I od razu odpowiadam - NIE, nie jestem fanboyem tylko staram sie ocenic gre w realny sposób - niektórzy piszą "a dlaczego nie ma różnych klimatów na tych planetach" no litości, jak dla mnie tak wielka liczba planet generowanych losowo i trzymających się kupy to i tak nie lada nowinka jak na dzisiejsze czasy. co prawda jedne róźnią się bardziej inne mniej jednak trafiłem juz pare naprawde ciekawych okazów - np toksyczna planeta gazowa na której po niebie latało mnóstwo tak jakby węgorzy - naprawdę byłem pod wrażeniem ehhh szkoda ze nie zrobiłem screena ;)

post wyedytowany przez MelChioRpl 2016-08-17 02:41:30
17.08.2016 22:00
👎
1
odpowiedz
Rvn10
72
Generał
3.0

Pograłem jakieś 8 godzin i powiem tak, ta gra jest po prostu pusta. Nie ma w niej nic ciekawego, a samej gry jak na lekarstwo. Zero emocji. Przez te godziny snułem się po planetach i głównie zbierałem pierwiastki, a graficznie No Man's Sky prezentuje się bardzo średniawo...Naprawdę totalnie zmarnowany potencjał. Tego typu gry mnie dołują. 3/10 i szczerze odradzam.

17.08.2016 23:11
😃
1
odpowiedz
Irek22
93
Grzeczny już byłem

Tak w ogóle, to - na ten moment - gość ma tylko 183 subskrypcje, natomiast ten filmik https://www.youtube.com/watch?v=RvAwB7ogkik w ciągu ostatnich 4 dni miał blisko 710 tys. wyświetleń. I liczba ta rośnie w, nomen omen, kosmicznym tempie. To jakiś rekord?...

post wyedytowany przez Irek22 2016-08-17 23:16:21
18.08.2016 09:10
😈
odpowiedz
1 odpowiedź
Irek22
93
Grzeczny już byłem

Po 10 godzinach od mojego ostatniego posta w tym wątku kolesiowi przybyło 13 subskrypcji i ponad 105 tys. wyświetleń pod powyższym filmikiem, który ma już ponad 19 tys. lajków.
Tja, No Man's Sky jest, jakie jest, ale chyba śmiało można stwierdzić, że to najgłośniejsza premiera tego roku... No, niech będzie, że TOP3 w tej kwestii.

18.08.2016 21:51
odpowiedz
maxlink
31
Chorąży

kurde a chciałem kupić , ale bym się wpie.....ł :)

19.08.2016 23:15
odpowiedz
zanonimizowany1023722
10
Chorąży

Pulizera za ten tytuł ;)

29.08.2016 18:02
odpowiedz
Nolifer
113
The Highest

Po pierwszym wyleceniu z planety było swego rodzaju "wow", ale to tylko wtedy. Kolejne to już nuda i jeszcze raz nuda.

18.09.2016 01:18
odpowiedz
KoxGamesPL
6
Chorąży
0.0

Najgorsze wydane pieniądze w życiu . Za to 250 zł no błagam . Gra jest tak nudna że nawet 15 minut w to pograć by się nie dało . Znajdziesz jakąs istotę raz na 20 minut.
Dobrze przynajmniej że steam zwraca pieniądze za to cos. Za te pieniądze to można kupić sobie GtaV . Nie polecam , nawet na 1/10 to nie zasługuje.

Według Mnie dostaje statuetkę : Najgorsza gra Roku !

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze