Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Tom Clancy's Rainbow Six: Siege Recenzja gry

Recenzja gry 4 grudnia 2015, 12:44

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Recenzja gry Tom Clancy's Rainbow Six: Siege - Counter-Strike na sterydach

Po 7 latach od ostatniej odsłony, skasowanym projekcie Patriots, marka Rainbow Six ponownie wraca na nasze monitory – tym razem w formie sieciowej strzelaniny. Czym różni się od innych popularnych tytułów i czy jest wierna swoim początkom?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. intensywne i pełne emocji wymiany ognia na małym obszarze;
  2. destrukcja otoczenia pozwala na różne sposoby dotrzeć do celu misji;
  3. pełne szczegółów, klimatyczne mapy;
  4. nacisk na współpracę i komunikację, by wygrać starcie;
  5. misja „Article 5”;
  6. świetny zestaw gadżetów do ataku i obrony, niezły model strzelania;
  7. kooperacja w trybie Terrorist Hunt pozwala na całkiem taktyczną rozgrywkę.
MINUSY:
  1. brak swobody w wyborze trybów rozgrywki;
  2. tryb PvP to praktycznie tylko drużynowy deathmatch;
  3. niewykorzystany potencjał na kampanię fabularną;
  4. oprawa graficzna odstaje od dzisiejszych standardów;
  5. błędy w kodzie sieciowym potrafią zepsuć rozgrywkę;
  6. brak trybu hardcore dla bardziej wymagających graczy;
  7. oddział Tęcza pojawia się tylko w jednej misji.

Nerwowe oczekiwanie i ciszę przerywa odgłos stłumionej eksplozji gdzieś na dole - zapewne wysadzono ścianę lub okno. Po tym znów robi się niepokojąco spokojnie - przez stanowczo zbyt długą chwilę. Wtem gdzieś po prawej odzywa się seria z karabinku, ktoś odpowiedział ogniem i terkot wystrzałów zamilkł - atakująca drużyna musi być już bardzo blisko. Nagle, przy dźwięku ogromnego huku, ściana obok okna praktycznie przestała istnieć - w powstały obłok dymu szybko rzuciliśmy granat i skierowaliśmy lufy. Przez wyrwę w ścianie wpatrywaliśmy się jednak w pustkę, by po chwili czarna sylwetka wpadła na linie przez stłuczone okno - palce zacisnęły się na spustach… To starcie wyjaśni się w ciągu najbliższych sekund.

Najnowszej grze Ubisoftu Rainbow Six: Siege z pewnością nie można odmówić, że ma swoje momenty, które potrafią wywołać mały przypływ adrenaliny, emocje czy ducha sportowej rywalizacji. W odróżnieniu do innych popularnych strzelanin - tu cała akcja, cała esencja gry koncentruje się w jednym punkcie i trwa najwyżej kilkadziesiąt sekund. Czy jest to jednak godna kontynuacja słynnej serii taktycznych strzelanin Rainbow Six? Czy sprawdziły się słowa twórców o tym, jak bardzo pragną uszanować jej początki i że to marka, która zasługuje na to, by traktować ją bardzo poważnie? Nie do końca - i nie mam tu na myśli braku możliwości szczegółowego planowania akcji czy odejścia od hardkorowego realizmu. Pełna wersja Siege wygląda jak zlepek kilku osobno tworzonych koncepcji, z których żadna nie została rozwinięta i dopracowana do perfekcji.

Recenzja gry Tom Clancy's Rainbow Six: Siege - Counter-Strike na sterydach - ilustracja #2
Każdy z operatorów wygląda zupełnie inaczej, zgodnie ze standardami jednostki, z której pochodzi.

Gdzie jest oddział Tęcza?

Jeśli nie wkręcimy się od razu w wartką akcję multiplayerowych meczy na punkty i fragi, tylko przyjrzymy się całości nieco dokładniej – uderzy nas pewien brak spójności, swobody i… prawie całkowita nieobecność oddziału Rainbow w grze! Dla wielu najbardziej dotkliwy może być z góry narzucony rodzaj rozgrywki. Zarówno w trybie wieloosobowym, kooperacji, jak i samotnej walce z botami nie mamy żadnego wpływu na to, na jakiej mapie będziemy grać oraz jakie będzie zadanie - zakładnik, bomba czy zabezpieczanie terenu. Nie przeszkadza to może aż tak bardzo przy serii potyczek PvP, ale gdy chcemy zagrać w trybie Terrorist Hunt jako Samotny Wilk - wtedy o wiele lepiej byłoby wybrać swoją ulubioną mapę i np. ograniczoną ilość komputerowych przeciwników, a nie być zdanym na wersję z ich losowym odradzaniem się. Rainbow Six: Siege ogólnie na każdym kroku pogania nas i każe robić wszystko na czas - nie ma nawet opcji swobodnego treningu z nowo nabytą bronią czy wyposażeniem, pomimo nieźle zrobionej mapy z killhousem w bazie Hereford. Zamiast tego są filmy instruktażowe i seria tzw. operacji, w których samotnie wypróbujemy kilku operatorów i ich gadżety - żadne z nich nie wyczerpują jednak zapoznania ze wszystkimi mechanikami gry.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Meehovv Ekspert 20 października 2016

(PC) Blisko rok popremierowego wsparcia poprawił wiele bolączek premierowego Rainbow Six: Siege, a także wzbogacił go o nowe mapy i operatów. Jak wypada najnowsza odsłona kultowej serii taktycznych strzelanek po ponad 10 miesiącach od rynkowego debiutu?

7.0
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy

Recenzja gry

Rico Rodriguez powraca, by wyzwolić kolejne państwo i obalić kolejny zbrodniczy reżim. Czas rozliczyć Avalanche Studios z przedpremierowych obietnic i sprawdzić, czy nowa gra uniknęła błędów poprzedniczki.

Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna
Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna

Recenzja gry

Wersja beta sieciowej zabawy w kowboja to na razie głównie symulator ciułania centa do centa, choć z dużymi perspektywami na przyszłość.

Recenzja gry Darksiders 3 – powrót apokalipsy wg św. Marvela
Recenzja gry Darksiders 3 – powrót apokalipsy wg św. Marvela

Recenzja gry

Myśleliście, że jesteście bezpieczni? Że dzięki bankructwu THQ unikniecie końca świata? Rozwieję Wasze wątpliwości. Jeźdźcy Apokalipsy wracają w Darksiders III dzięki Gunfire Games. I na przekór wszystkiemu, robią to z przytupem.

Komentarze Czytelników (50)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.12.2015 21:42
odpowiedz
Sethlan
87
Oorah!

Nie wierzę Ci. :)

No tak... nowi operatorzy za darmo - nic tylko się cieszyć :) <- no i jeszcze mapy. Przecież to Ubisoft - powinni kazać sobie za to płacić, a tu proszę. Przecież to święto narodowe powinno być, poważnie.

A i tak jak mówiłeś, bym zagrał w te operacje i je wymaksował. Jeszcze ich nie skończyłem, ale nie robią na mnie wrażenia - więc podtrzymuję swoje zdanie, że single w tej grze by nie wypalił.

Wiem, że kto inny recenzował te gry, ale kiedy Black Ops III dostaje 7.5, a Battlefield 4 (w czasie recenzji pełen wad, błędów, niedoróbek i zwykłego kopiuj-wklej względem BF3) 8.5, to ciężko nie zauważyć że coś jest nie tak. Chyba nie można się nie zgodzić, że RS:S to jednak innowacja w dziedzinie strzelanek wieloosobowych. Mimo, że 7.5 to ocena wciąż bardzo dobra, to trochę razi dziwne ocenianie gier z tego samego gatunku. No ale co recenzent, to inna opinia. Czas pokaże, czy RS:S rozwinie się w jakiś bardziej diametralny sposób, niźli nowi operatorzy i mapy.

Swoją drogą DM, to Twoja pierwsza recenzja na GOLu? I albo nie zauważyłem wcześniej, albo nie dawno zacząłeś współpracę z GOLem, co nie?

04.12.2015 22:08
odpowiedz
taka___sytuacja
4
Legionista

"nowi operatorzy za darmo - nic tylko się cieszyć :)" serio taki olewczy ton... większość innych firm kazała by sobie płacić za nowych operatorów i nowe mapy które też będą za darmo... Dodatkowo jak się trochę pogra w szczególności na rankedach widać że te tryby się różnią i nie zawsze sprowadzają się do TDM (np. tryb z zakładnikiem nie pozwala na używanie grantów nie można tak po prostu obrzucić punktu grantami, tryb z bombami zmusza broniących do większego rozproszenia się ) wszystko to wpływa na strategie i zmienia sposób rozgrywki w poszczególnych trybach.

04.12.2015 22:10
odpowiedz
taka___sytuacja
4
Legionista

PS: w ataku też taktyka jest ważna na większości map jeżeli atakujący nie wejdą w tych samych momentach mecz jest przegrany btw. taktyka zaczyna się już w lobby gdy wybiera się operatorów których zdolności tworzą synergie oraz odpowiednich do mapy

04.12.2015 22:13
odpowiedz
taka___sytuacja
4
Legionista

PS2:"ostrożnie podchodzić do każdego pokoju, a nie biec na oślep do jednego miejsca, bo wiadomo, że 5 gości i tak się tam kitra po kątach Taktyka " grając w obronie uwielbiam takich atakujących tak pięknie się wchodzi im na plecy :-) niestety coraz więcej graczy się tego uczy i już zaczynają ostrożnie chodzić po całej mapie

04.12.2015 23:24
odpowiedz
zanonimizowany1015479
23
Generał

Recenzent przelewa swoje gorzkie żale, które już od dawna było widać w komentarzach. Szkoda, że nawet pomysł darmowych DLC (OD UBI PRZYPOMINAM) wyśmiewa. Kupmy sobie zatem nudnego Battlefronta, co to 4 stówki za nudnawą grę, która bez season passa przypomina demo :)

I wkurza już mnie to biadolenie o słabości serwerów, recenzja chyba pisana na podstawie bety. Żadnych problemem z matchmakingiem nie uświadczyłem, wyszukuje graczy OD RAZU. Bez takich bzdur.

05.12.2015 00:04
odpowiedz
Assassyn07
26
Konsul
9.0

Recenzja: "brak swobody w wyborze trybów rozgrywki". Po raz setny stwierdzam, że recenzenci na tej stronie to pomyłka. Wystarczy wejść w ustawienia w rogu ekranu i sobie można wszystko dostosować. Jak dla mnie grafika jest świetna, lecz tutaj to już bardziej kto co lubi. Takiego multiplayera brakowało od dawna, a coroczne Cody to ciągłe bieganie i skakanie po ścianach jak małpy w zoo.

05.12.2015 00:09
odpowiedz
taka___sytuacja
4
Legionista

faktem jest fakt że ta opcja trochę ukryta jest jednak recenzent powinien bawić się wszystkim opcjami.

05.12.2015 00:41
odpowiedz
DM
147
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Ta opcja tylko zmniejsza szansę na daną mapę, nigdzie nie pisałem, że matchmaking wolno wyszukuje :)
Przelewam i żale i pochwały po równo, a pretensje są o ocenę jak zwykle :)

05.12.2015 01:40
odpowiedz
Ergo
29
Centurion

Ocena jak najbardziej trafna. Najgorsze jest w tej grze to ze wszystko sprowadza sie do zabicia wszystkich graczy z druzyny przeciwnej, cel misji nie ma znaczenia. Stosunek zawartosci gry do ceny tez nie jest za ciekawy :P

05.12.2015 13:18
odpowiedz
morzan2
17
Legionista

SPOJLER!
Panowie powinniście ostrzegać przed czymś takim - opisujecie ukrytą zawartość w grze i poza wzmianką jak wam się podobała i jak ją odblokować nie powinno być innych informacji! Co to za dziwny pomysł?

05.12.2015 13:54
odpowiedz
le'maadr
35
tak bardzo zajebisty

tak trzymać z tymi ocenami, niech ludzie oduczą się debilnych skali gdzie dobra gra zaczyna się od 8/10, a 9 są rzucane na prawo i lewo.

7,5 to wciąż dobry i raczej adekwatny wynik dla produkcji, która ma wiele pozytywów, ale też nie obyła się bez wad.

05.12.2015 22:55
odpowiedz
Romaand
3
Junior
10

Jak ktoś chce bawić się w coop'a to polecam Terrorhunt, jest zajebista zabawa. Klimat, dźwięk i grafika wyśmienite. Liczy się taktyka, współpraca i trzeba przemyśleć swój ruch. Operatorzy są zajebiście wymyśleni :D A poza tym, można zniszczyć ściany co daje większe pole do popisu taktycznego. A poza tym od stycznia 2016, gracze, którzy kupili grę dostaną darmowe DLC i nowych Operatorów! Gdzie inne firmy (nie będę mówił które), oskubali was z kasy. Też mi szkoda, że nie ma kampanii ale na Terrorhunt i w meczach jest zajebista zabawa (nawet z randomami jest fajnie). A devsi mi się podobają, bo słuchają graczy. Gra jak już powinna dostać min. 8, tak wiem, że są wady, ale naprawią to pewnie :) Oni od Closed Beta naprawili większość rzeczy. Gra jest zajebista i polecam ją :)

06.12.2015 13:54
odpowiedz
Big Boss_88
26
Pretorianin

@Ergo nie masz racji. Podczas gdy grają 2 ogarniete teamy gra toczy sie do ostatnich sekund i czesto konczy sie nie zabiciem wszystkich a np. rozbrojeniem bomby, wiem bo gram

06.12.2015 16:18
odpowiedz
EyeMaze
28
Chorąży
8.5

@Big Boss_88 Dokładnie, nawet nie trzeba grać rankedów żeby cele miały wpływ na rozgrywkę. Nawet jeśli runda kończy się zabiciem wszystkich to rozpoczęcie rozbrajania czy przechwycenie zakładnika wymusza reakcję przeciwnej drużyny więc Ergo gada głupoty.

Ogólnie jeśli ktoś kupował z nastawieniem na multiplayer można spokojnie dodać jeszcze jeden punkt do oceny końcowej. Co najważniejsze mam wrażenie, że gra się szybko nie znudzi więc myślę, że są to dobrze wydane pieniądze.

06.12.2015 19:14
odpowiedz
sechu2
59
Pretorianin

Zupełnie nie zgadzam się z oceną gry przez redakcję. Jest kilka niedoróbek i kilk bugów, natomiast sama gra jest bardzo udana, od czasu bf3 żadna strzelanka nie przykuła mnie tak bardzo. Już teraz mam prawie 50h gry. Świetna gra i polecam każdemu. Generalnie grę oceniam na 9/10 a recenzję gryonline na 5/10 jest tyle rzeczy do których można się przczepic że poprzestanę na ocenie. Nie od dziś wiadomo że te recki są po łebku. Troszku wstyd.

07.12.2015 11:10
odpowiedz
H7ns
6
Junior

#28 bzdury. Cel misji ma i to wielkie znaczenie. W trybie Secure Area walka ZAWSZE konczy sie w pomieszczeniu z pojemnikiem, w ktorym atakujacym udaje sie zabezpieczyc pojemnik. Trybie Bomba bardzo czesto atakujacy "podkladaja" neutralizer i toczy sie walka w obronie "laptopa". Najtrudniej jest wyprowadzić zakładnika i w tym trybie najczęściej runda konczy sie na eliminacji wrogów. Jednak pisanie w komentarzach i recenzji, ze Siege sprowadza się tylko do deathmachu jest wielka przesada i pokazuje, ze piszacy takie bzdury osobnik nie spedzil zbyt wiele czasu w grze w sieci lub jest zwyklym nabem.

07.12.2015 11:45
odpowiedz
DM
147
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

To wam teraz wyjaśnie dokładniej, dlaczego ta gra to właśnie taka ocena

9/10 dostaje gra prawie doskonała, praktycznie kompletna i satysfakcjonująca w każdym aspekcie - np. wg standardów 2015 - jak wiedźmin
Czy Rainbow Six dostarczyło podobnych doznań - nie.
Odrzucając na bok wszelkie marne próby przyszywania się do marki R6 itp - w grze trzonem miał być tryb multiplayer, miało być odbijanie zakładników, rozbrajanie bomb i inne rzeczy - plany planami, ale realizacja wyszła średnio
Zamiast gry bogatej w multi dostalismy jedynie małą rzeźnię PvP, bo:

- cel misji jest pomijalny - nie wiem z jakimi samotnie pełzającymi po mapie wilkami graliście, ale nigdy w PvP nie widziałem dezaktywacji bomby czy prowadzenia zakładnika - zawsze wszystko kończy się eliminacją drużyny i chyba w każdym większym tekście o Siege teraz można przeczytać podobną uwagę

- W trybie Secure Area walka ZAWSZE konczy sie w pomieszczeniu z pojemnikiem
w kazdym trybie walka kończy się w pomieszczeniu z celem misji, bo tam barykaduje się większość broniących ;)

- zamiast celu misji mamy więc prawie 1000 pocisków! i parę granatów, by zlikwidować 5 ludzi, którzy stoją od siebie w takiej odległości, że gdyby robili sobie nawzajem zdjęcia komórkami, to wyszłoby jak selfie - i dzięki zabawie wałkami do masażu - wiadomo zawsze gdzie są

- to powyższe sprawia, że taktyka w PvP przypomina grę w kółko i krzyżyk - nie wygrywa drużyna sprytniejsza, z lepszą taktyką - po prostu przegrywa ta, w której ktoś się w którymś momencie zagapił, tym bardziej, że liczba ścian do dziurawienia jest przegięta i dominuje praktyka, by kampić przez jakies otwory, aż coś się w nich poruszy - broniący robią to ze swojego pokoju, atakujący przez okna - bo dyndanie na linie umozliwia zaglądanie pod niesamoiwtymi kątami i stabilne jak skała celowanie, i przez dziury w suficie - jeśli znajdą właściwy pokój

- balans broni i ilość amunicji zachęca do wywalania całych magazynków i jak ktoś dużo grał to często musiał to widzieć. Dlaczego? Z każdej broni jeden strzał w głowę kładzie przeciwnika. Twórcy chcieli dać temu jakąś przeciwwagę i przy strzelaniu z biodra kule lecą w kosmos, ale odległości zwykle są tak małe, że dzieki zwykłemu rachunkowi prawdopodobieństwa - jedna i tak zwykle trafia. Dwa magazynki przez zapore w drzwiach i zwykle kogoś zdejmiemy

- trafianie jednak często płata figle przez niedziałający dobrze kod sieciwy - dlaczego? matchmaking gromadzi ze sobą ludzi z każdego zakątka świata - w jednym meczu gra moskwa przeciw sydney, quebec i warszawie - ludzie mają pingi od sasa do lasa, często są lagi i strzelamy do postaci, której w ogóle nie ma w miejscu, w którym ją widzimy

- rejestrowanie trafień jest małe i często np. na 5 trafionych strzałów gra widzi z tego tylko 1 lub 2 (w porównaniu od serwerów CS są to wręcz kosmiczne róznice) Jeśli ktoś chce trochę bardziej "poskillować" sobie w R6, to niestety ale te kwestie trochę go prędzej czy później powkurzają

Techniczne rzeczy można jednak naprawić - wydanie gry z jednym trybem pvp to już siódma woda po kisielu, od czasu pierwszej alfy w kwietniu wydaje się, że cały czas do premiery poświęcono debacie o zasiegu czujnika pulsu i wymyślaniu wzorów hippy malowań do sklepiku, zamiast:
- wymyśleniu innych trybów PvP, jak choćby eskorta VIPa, skoro mają takie fajne animacje prowadzenia zakładnika, ale jeśli już to było za cięzko, to można było się pobawić tym TDM co jest:
- dać opcje rozgrywania go w absolutnej ciemności, tylko w noktowizorach
- dać opcje z minimalną ilością amunicji, by wymusić precyzyjny ogień pojedynczy
- dać opcje wzorem serverów BF - knife only - by grać tylko na pistolety, itp. itd.
pomysły naprawdę można sypać z rękawa godzinami i można było dać mnóstwo opcji zabawy online od razu na starcie
ostatczenie okazało się, że najlepszy z całej gry jest coop w terrorist hunt - tryb, który miał być ot tak - na dodatek

Czy gra z niezbyt dopracowanym TDM i wciągającym TH, kiepskim netcode, małą opcją customizacji postaci, średnią grafiką, ale dobrym dźwiękiem - zasługuje na 9/10? Wg mnie nie. Tylko za zastosowanie wybuchających ścian i kołysania na linie jako nowe mechaniki? Też nie. Oczywiście, że gra może wydawać się najlepszym doświadczeniem online od lat i dawać mnóstwo frajdy, bo jeśli ktoś nigdy wcześniej nie grał w CQB, to po latach przeżuwania kolejnych biegów po ścianach androidami w CoD, Crisisach i Titanfalach - Siege jawi się jak jakaś prawda objawiona, ale pod tą zasłoną dymną nowych możliwości trzeba jednak dla porządku wypunktować jej choroby wieku dziecięcego, a 7,5 to nadal świetna ocena - dostanie 4 w szkole to nie żadna tragedia ;)

07.12.2015 13:49
odpowiedz
H7ns
6
Junior

Największą bolączką tej gry jest jej zaplecze sieciowe a raczej jego brak. Kod sieciowy, tickrate i wszechobecnie panujący random to efekt 2 datacenter w Europie, ktore obsluguja ludzi z calego kontynentu. Niestety brak hostingu dedykowanych serverów powszechnie dostępnych powoduje, ze wiekszosc ludzi gra po prostu na lagu.
Jednak gra sama w sobie jest swietna. Nie wiem ile czasu spedziles w grze Neptune ale my ze znajomymi cisniemy non stop poczawszy od BETY i w Secure Area zazwyczaj jest neutralizowany Biohazard a na Bombie zazwyczaj jest podlozony neutralizer. Na pewno czesciej jest realizowany (lub nie) celi tych misji niz zwykla tdmowa eliminacja. Faktycznie kuleje tryb Hostage rescue - kilka razy tylko widzialem odprowadzonego zakładnika... Generalnie wg mnie ocena jednak troszkę zanizona - mocna 8 ode mnie na pewno.

07.12.2015 15:10
odpowiedz
Ergo
29
Centurion

@up Gdy jest mapa z 2 bombami to zdarzaja sie przypadki ze jedna z nich zostaje rozbrojona ale i tak wiekszosc meczy konczy sie eliminacja wszystkich przeciwnikow. Wszyscy tutaj kampia i boja sie wystawiac na ostrzal podkladajac defuzer bo strata 1 czlonka zespolu naprawde boli takze priorytetem jest wybicie wszystkich, a gdy np zostanie 1-2 przeciwnikow wtedy rozbrajamy bombe. Szkoda ze akcja koncentruje sie w jednym pomieszczeniu tam gdzie jest bomba choc tryb z zakladnikami wydaje sie byc ciekawszy z tego wzgledu ze mamy wiecej czasu aby powstrzymac AT przed uwolnieniem zakladnikow a nie jak w przypadku bomby gdzie podlozenie defuzera mozna z gory uznac za wygrana. Moim zdaniem powinni to troche inaczej wymyslec bo takie kampienie na dluzsza mete moze byc strasznie nuzace.

07.12.2015 18:59
1
odpowiedz
EyeMaze
28
Chorąży

Nie wiem do jakiego poziomu dobiliście, może matchmaking cały czas wam dobiera ludzi, którzy nie wiedzą o co chodzi i nie znają map. U mnie ludzie ogarniają swoje role zarówno w ataku jak i obronie co prowadzi do tego, że cele mają znaczenie. Tak jak niektórzy mówią spora część rund jest rozstrzygana przez ich wypełnianie. Strasznie duże znaczenie ma też rozeznanie w terenie, łatwiej przewidzieć gdzie nastąpi atak, można zajść przeciwnika od tyłu. Wszyscy obrońcy siedzą w jednym pomieszczeniu właśnie wtedy gdy nie znają mapy.

07.12.2015 20:03
odpowiedz
leaven
76
Pretorianin

Jedno co mnie denerwuje w tej grze to, że przy powtarzaniu misji bandziory zawsze stoją w tym samym miejscu. Powinni to szybko naprawić.

08.12.2015 10:12
odpowiedz
sechu2
59
Pretorianin

To że większość gier jest rozgrywana bez celu misji zależy tylko od tego jak jest prowadzona gra. Jakbyście grali poważną grę rankingową gdzie celem jest przede wszystkim wygrana a nie to ile fragów natrzepiesz to każdy sposób na wygraną byłby jak najbardziej brany pod uwagę. Ile to razy była taka sytuacja w której dwóch randomów atakujacych stało obok zakładnika i go bronili zamiast z nim uciekać. Tak długo jak gracie casuala, gra będzie polegała głownie na wybijaniu reszty graczy, ponieważ to wciąż daje najwięcej funu. Każdy chce postrzelać, ale jeśli celem nie będzie jednostka a wygrana gra, wtedy sprawa ma się znacznie inaczej. Osobiście czesto wygrywam przez zajęcie terenu czy podłożenie bomby, parę razy uciekałem z budynku sam z zakładnikiem kiedy było jeszcze 3 przeciwników. Im dłużej się gra tym bardziej dostrzega się lepsze możliwości w trudnych sytuacjach. Tak po pierwszych 15-20h można odnieść wrażenie że to tylko jatka pvp.

08.12.2015 17:47
odpowiedz
Gronki
24
Chorąży

Pograł dwa mecze i wziął się za recenzję :) Gra jest zrobiona na minimum 8/10, patrząc na to że jest dość dobrze zoptymalizowana i ma niewiele błędów można nawet pomyśleć o wyższej nocie. Wiarygodność "recenzji" można już ocenić po samym tytule "Counter-Strike na sterydach". Szkoda, że dziś każdy jest recenzentem, takie rzeczy to norma.

08.12.2015 20:47
1
odpowiedz
Romaand
3
Junior

Counter-Strike na sterydach....Zajebisty tytuł. W sprawie rund, nwm ile wy graliście, ale w moich rozgrywkach większość rund kończyło się wykonywaniem celów. "wg standardów 2015 - jak wiedźmin Czy Rainbow Six dostarczyło podobnych doznań - nie." Wiedźmin, a Rainbow to dwie różne bajki. Powinno się patrzyć pod kątem FPS, a nie pod kątem gry RPG, czy jakiejś innej. Kurde no, walka, taktyka, wybuchy, szturmy...jak można nie dostać doznań? "marne próby przyszywania się do marki R6", uważam, że Siege jest godny nosić tytuł Rainbow Six, gdyż przeciwieństwie do innych trzyma się kooperacji i taktyki, tak jak było zawsze w grach R6. Przynajmniej tak ja to widzę :) A jeszcze ten argument z grafiką...gra ma być grywalna, a nie jak w innych grach lagi bo twórcy pomyśleli, że gracz wyda ponad 2tys na sprzęt -_- Brak Singla, o boże, wielkie mi halo. Też chciałbym zobaczyć kampanię, ale operacje, terrorhunty dają mi lepszą zabawę i po raz ostatni powtarzam Wiedźmin i Siege to dwie różne bajki. Wiedźmin to RPG, a Siege to FPS i patrzmy pod kątem shooterów itp, a nie pod kątem RPG :) Takie jest moje zdanie :>

18.12.2015 11:44
odpowiedz
Nolifer
111
The Highest

Tryb hardcore ma być niedługo wprowadzony, a ostatni patch zdecydowanie poprawił matchmaking. Gra zmierza zdecydowanie w coraz lepszą stronę, zobaczymy jak to będzie wyglądać za pół roku, kiedy będziemy tak często dostawać patche usprawniające grę. No i wyszły też tekstury ultra, więc gra wygląda już jak na dzisiejsze standardy.

18.12.2015 12:04
odpowiedz
B_J_BLAZKOWICZ
9
Chorąży

"oprawa graficzna odstaje od dzisiejszych standardów;"

Że co?

18.12.2015 12:14
odpowiedz
T_bone
191
CMDR

GRYOnline.plNewsroom

BLAZKOWICZ--> Skąd to zdziwienie? Grafika po prostu nie jest najmocniejszą stroną Siege -->

23.12.2015 14:58
odpowiedz
1 odpowiedź
R0ckSt4r224
1
Junior

Witam. Na początku chciałbym wspomnieć, iż zrobiłem konto na tej stronie, tylko dlatego, że widzę że nie przyjrzeliście się grze. | Po pierwsze, napisaliście ,,brak swobody w wyborze trybów rozgrywki''. Jest to błąd. W opcjach jest zakładka matchmaking, gdzie można dowolnie wybrać tryby jakie oraz mapy jakie chcemy grać podczas trybu multiplayer or terrorist hunt. Po drugie, ,,niewykorzystany potencjał na kampanię fabularną''. Z jednej strony macie rację. Z drugiej, pamiętajcie o tym, że mapy są dosyć małe, przez co musiało by powstać wiele małych historii które by wyglądały jak mini wyzwania. Przez to każdy by narzekał na kampanię i brak jej spójności. Ewentualnie można by było zrobić jedną długą jednolitą kampanie... tylko w jaki sposób do R6S chcielibyście dorobić kampanie? To nie jest call of duty o ,,Bohaterach'', kampania by wyglądała jak tryb terrorist hunt. Bardzo ciężko by było wymyśleć i zrobić do R6S zadowalającą kampanie. Trzeba było rozplanować jakoś ową fabułę, żeby działa się na różnych mapach. Ciągła zmiana map była by ciężka do wyjaśnienia ( nie można zrobić kampanii, gdzie ciągle by nasz wróg uciekał w ostatniej chwili, przez co byśmy przenosili się do innych map) ... Tak więc dobrze, że nie istnieje takowa kampania fabularna. Trochę się rozpisałem, ale co tam :D Lecimy dalej :D ,,oprawa graficzna odstaje od dzisiejszych standardów'' ... Nie jest ona słaba i przestarzała. Może nie jest ona najwyższych lotów, ale nie odstaje, oraz gra przy niej chodzi bardzo płynnie. Wybuchy oraz zniszczenia wyglądają dobrze. Tak więc, grafika jak wspomniałem, mimo iż nie jest SUPER ULTRA HD 4K, to nie wygląda źle. Jest przyjemna dla oka, nie razi.....
Na koniec wspomnę, iż nie zgadzam się z oceną tej gry kompletnie. Jest ona solidnie zrobiona. (rzadko gra bezpodstawnie wyrzuci do menu , choć czasem się to zdradza. Oprócz tego, niektórzy gracze muszą pominąć porty ręcznie [mnie też to nie ominęło]. Lecz poza tym, nie doświadczyłem innych raniących błędów raniących me serce gracza.])Gameplay jest bardzo przyjemny. Gra zasługuje na conajmniej ocenę 8.5/10. To jest moja opinia.
Pozdrawiam : )

04.01.2016 21:19
odpowiedz
1 odpowiedź
MasterCraftersGames
2
Junior

Chciałbym kupić RSS ale mogę na PS4 a PlayStation każe płacić na grę w multi chyba że wydawca da darmowe. Chciałem ją kupić że względu na multi a na abonament mnie nie stać

20.03.2016 14:48
odpowiedz
Mikenas
3
Chorąży

srv2.multigaming.pl:11467 jakby ktoś szukał znajomych do gry polecam największy serwer społeczności Rainbow Six. W skali dnia około 200 graczy Rainbow Six z Polski. Zawsze znajdziesz ekipę do gry nie ważne o jakiej porze dnia i nocy :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze