Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Dragon Age: Inkwizycja - Szczęki Hakkona Recenzja gry

Recenzja gry 4 kwietnia 2015, 13:14

autor: Kwiść

Lubi gry trudne, ładne lub z dobrą fabułą. Nie kończy ich przez LoL-a i Overwatcha. PS Vita FTW!

Recenzja dodatku Szczęki Hakkona do gry Dragon Age: Inkwizycja - DLC poniżej oczekiwań

Twórcy Szczęk Hakkona kierowali się prostą zasadą: dajmy graczom więcej tego samego, a powinni być zadowoleni. Niestety, gdzieś w procesie produkcji zapomniano o dwóch dość istotnych zaletach Dragon Age: Inkwizycji – scenariuszu oraz ciekawych postaciach.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  • duża i atrakcyjna lokacja;
  • sporo nowych przedmiotów;
  • wielkość rozszerzenia.
MINUSY:
  • bardzo słaby scenariusz;
  • brak interesujących postaci;
  • mało oryginalna walka ze smokiem.

Studio BioWare znane jest z tworzenia świetnych gier. Niestety, dodatki do nich nie zawsze prezentują równie wysoki poziom i rzadko warte są swojej niemałej ceny. Na pierwsze duże DLC do Dragon Age: Inkwizycji musieliśmy czekać cztery miesiące, jednak mimo tego długiego okresu prac Szczęki Hakkona trudno nazwać bardzo udanym rozszerzeniem. Początkowo wydaje się, że oferuje ono po prostu więcej tego samego, ale po dłuższym kontakcie przekonujemy się, że zabrakło w nim kilku istotnych elementów, które czyniły Inkwizycję tak znakomitą produkcją.

Recenzja dodatku Szczęki Hakkona do gry Dragon Age: Inkwizycja - DLC poniżej oczekiwań - ilustracja #2
Reptilianie rządzą z ukrycia również w Thedas.

Największą nowość w dodatku stanowi zupełnie świeża lokacja zwana Kotliną Mroźnego Grzbietu. Znajduje się ona w południowej części Fereldenu i wbrew swojej nazwie niewiele ma wspólnego z lodem czy śniegiem. Jest to raczej fantastyczna wersja tropikalnej dżungli, przypominająca znaną z podstawowej gry Dzicz Arabor. Znajdziemy tu olbrzymie powyginane drzewa, fruwające między konarami papugi czy opuszczone tevinterskie ruiny. Eksploracja tej krainy to jedna z największych zalet dodatku. Podczas podróży mamy okazję podziwiać piękne widoki i odkryć kilka tajemniczych miejsc, które niemal wszystkie powiązane są z jakimiś zadaniami. Kotlina oferuje też wymagające zamknięcia szczeliny, możliwość rozbicia obozu czy astraria, po rozwiązaniu których odkrywamy starożytne skarby. Wprawdzie kraina ta nie jest równie duża jak największe lokacje z podstawowej wersji gry, niemniej zaliczenie jej w 100% wymaga dobrych 6–7 godzin zabawy. Całkiem niezły wynik jak na typowe rozszerzenie DLC.

Recenzja dodatku Szczęki Hakkona do gry Dragon Age: Inkwizycja - DLC poniżej oczekiwań - ilustracja #3
Tewiterczycy zaśmiecili swoimi ruinami wszystkie zakątki Thedas.

O ile jednak z samej eksploracji można czerpać sporo przyjemności, tak śledzenie głównego wątku fabularnego Szczęk Hakkona nie sprawia już takiej frajdy. Historyjka skupia się na poszukiwaniu ciała ostatniego inkwizytora, który zaginął w Kotlinie Mroźnego Grzbietu około 800 lat temu. Nasz bohater dołącza do naukowej ekspedycji orlezjańskiego uniwersytetu, mającej za zadanie wyjaśnienie tego dziwnego zaginięcia. Podczas poszukiwań zwiedzamy starożytne ruiny, poznajemy egzotyczne plemiona Avarów i dowiadujemy się kilku nowych rzeczy na temat historii Fereldenu. Niestety, w grze zabrakło miejsca na to, co od zawsze było najmocniejszą stroną dzieł studia BioWare, chodzi oczywiście o ciekawe postacie. O niskiej jakości scenariusza najlepiej świadczy fakt, że nasz główny antagonista nie zamienia z nami nawet dwóch zdań, krzycząc tylko parę słów przed ostatnim atakiem. O jakichkolwiek wyborach w ogóle nie ma mowy. Dłuższą rozmowę odbywamy praktycznie tylko z trzema osobami: badaczem stojącym na czele ekspedycji, przywódczynią pokojowo nastawionego do nas plemienia Avarów oraz znaną z podstawowej wersji gry szefową zwiadu Inkwizycji. Ten pierwszy okazuje się chodzącą encyklopedią, a ta druga przewodnikiem turystycznym. Jedynie konwersacja ze zwiadowczynią Harding stoi na nieco wyższym poziomie. Dowiadujemy się m.in., że kobieta nikomu nie zdradzi fiksacji naszego bohatera na punkcie elfiego korzenia. Jak widać, Kanadyjczycy nie boją się śmiać z własnych dzieł.

Recenzja gry Outward – to miał być Gothic, Skyrim i Soulsy w jednym...
Recenzja gry Outward – to miał być Gothic, Skyrim i Soulsy w jednym...

Recenzja gry

Wziąć większość lubianych i udanych mechanik rozgrywki z ostatnich lat, wymieszać je i na bazie tego co wyjdzie zbudować własną grę. Przepis na hit? Outward udowadnia, że niekoniecznie.

Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica
Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica

Recenzja gry

Z jednej strony model rozgrywki, który powinien stanowić wzór i inspirację dla wszystkich, którzy chcą robić prawdziwe erpegowe piaskownice dla pojedynczego gracza. Z drugiej natomiast festiwal gliczy niczym z najgłębszych odmętów steamowego piekła.

Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie
Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie

Recenzja gry

Podobnie jak przy Tyranii króla Waszyngtona, Ubisoft dzieli DLC do Assassin's Creed: Odyssey na trzy części. Sprawdziliśmy, jak sprawdza się pierwsza z nich. Oto Legacy of the First Blade.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.04.2015 13:37
EyeMaze
29
Chorąży

Czyli opłaca się kupić, ale jak będzie za 20 złotych.

04.04.2015 14:49
odpowiedz
Draugnimir
70
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

Tak jak myślałem - dodatek dla fanów "Play", ale niekoniecznie "Role". Olewam bez żalu.

04.04.2015 14:50
odpowiedz
gamer360
57
Pretorianin

Co za idiota w EA wpadł na pomysł żeby DLC na PS4 wypuścić w miesiącu kiedy premierę ma Wiedźmin 3 ?
Teraz jeszcze bym kupił, ale w maju... sorry.

04.04.2015 14:53
odpowiedz
Bezi2598
91
Legend

Jak dla mnie to to DLC dodaje jeszcze więcej rzeczy, które kulały w podstawce.

04.04.2015 15:03
odpowiedz
LangeR
1
Junior

Dodatek skończyłem już jakiś czas temu. I powiem szczerze, że nie spodziewałem się kolejnej mapy do eksploracji, kolejnych odłamków do zbierania. Myślałem że będzie to bardziej przypominać misję, które były zawarte w DA II. Ale ogólnie dodatek był całkiem przyzwoity.
Kończąc dodatek wbiłem 27 poziom Inkwizytora i 20 poziom inkwizycji.

Jeśli ktoś się zastanawia na zakupem, to niech się nie zastanawia. Jest co robić. Przejście i zdobycie wszystkiego co było możliwe zajęło mi około 8-10 godzin (wliczając misję ze stołu narad).

04.04.2015 15:41
odpowiedz
NewPhanton
20
Legionista

Ocena aż 6,5 :O. Powinna być co najwyżej 4,0.

04.04.2015 16:16
odpowiedz
Sir Xan
92
Legend

Nie mam zamiaru kupować takich DLC, które są słabe lub przeciętne. Wolę oszczędzić na pełnoprawny dodatek do PoE lub rozbudowana rozszerzona do Wiedźmin 3.

04.04.2015 17:52
odpowiedz
Vamike
55
Konsul

NewPhanton - 4.0 to powinna mieć podstawka

04.04.2015 18:18
odpowiedz
wcogram
95
Generał

Zabrakło czasu na przygotowanie AI kompanów, ustawień taktycznych z DA1 i DA2. No i zabrakło czasu na wprowadzenie jednej całej mapy, którą dodali jako DLC.

Gdyby tylko oleli to całe marne co-op/multi i skupili się na aspektach SP DA:I było by lepiej.

04.04.2015 23:12
odpowiedz
yomitsukuni
99
Pretorianin
7.0

Podpis pod jedną z grafik rzecze, że „Gurgut to jeden z nowych przeciwników, którego spotkamy w Kotlinie Mroźnego Grzbietu”, a ja się pytam: a te gurguty, spotykane w podstawce na bagnach Świętych Równin, to co? Kubuś Puchatek?

04.04.2015 23:47
odpowiedz
zanonimizowany56091
142
Generał
4.0

I tak nie ratuje to dodatek który i tak jest słaby.EA/Bioware zapomniało jak się robi RPG.

05.04.2015 00:03
😃
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Jaka gra takie DLC. :D

05.04.2015 01:02
👍
odpowiedz
kwiść
107
Generał

GRYOnline.plRedakcja

@yomitsukuni
Dzięki za wyłapanie błędu. Pamięć bywa jednak zawodna i lepiej sprawdzać wszystko 2x.

PS. Pomyłka dotycząca stwora przypominającego przerośniętą jaszczurkę + notka wspominająca reptilian? Przypadek? Nie sądzę ;>

07.04.2015 21:46
odpowiedz
Trygław
35
Pretorianin
3.0

DLC wprost proporcjonalne jakościowo do podstawy. Aż trudno uwierzyć, że DAO i DAI to jedna "saga".

18.04.2015 12:15
odpowiedz
Nolifer
115
The Highest

Takie DLC "wielkie" z tego, że to co nie dali w podstawce, a pewnie mieli wycieli i po 4 miesiącach dali w postaci dodatku. Świetnie po prostu...

18.05.2015 10:06
odpowiedz
FanBoyFrytek
15
Konsul
8.5

Bo to dlc a nie dodatek . Co wy chcecie lol ? W podłóg tych dlc w dragon age 2 to jest ogromne ^^

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze