Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 9 lutego 2015, 15:47

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Recenzja gry Raven's Cry - marna alternatywa dla serii Risen

Raven's Cry nie jest dobrą grą, mimo, że krakowskiemu studiu Reality Pump udało się wymyślić kilka ciekawych rozwiązań. Niestety, fatalna kondycja produktu nie pozwala z czystym sumieniem polecić go nikomu, przynajmniej na razie.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. klimatycznie i odważnie nakreślony piracki świat;
  2. charyzmatyczny (anty)bohater;
  3. sporo różnych mechanizmów rozgrywki i pomysłów twórców na urozmaicenie zabawy;
  4. potyczki (zwłaszcza morskie) potrafią dostarczyć satysfakcji;
  5. rozległe i pieczołowicie zaprojektowane lokacje...
MINUSY:
  1. ...w których nie ma praktycznie nic do roboty;
  2. tragiczny prolog i męcząca końcówka przygody;
  3. szwankująca mechanika walki wręcz;
  4. wysypujące się skrypty, braki w udźwiękowieniu itd.;
  5. wysokie wymagania jak na grafikę sprzed czterech lat.

Niewiele gier rodziło się w takich bólach jak Raven’s Cry. Produkcję pirackiego RPG akcji rozpoczęło fińskie studio Octane Games, które realizowało projekt przez kilka lat. W 2013 roku firma TopWare Interactive dokonała ewaluacji prac i uznała, że deweloperowi potrzebna jest pomoc. W ten sposób gra trafiła w ręce krakowskiego Reality Pump, które z niejednego pieca już chleb jadło i miało doświadczenie z dużymi projektami (za seriami Earth i Two Worlds stoją właśnie oni). Polacy obejrzeli to, co trafiło do nich na warsztat... i zdecydowali się wyrzucić większość dorobku swoich poprzedników do kosza. Ostała się w zasadzie tylko ogólna koncepcja rozgrywki i założenia fabularne. Mamy więc do czynienia z grą zrobioną mniej więcej w półtora roku. Trudno się zatem dziwić, że w ostatnich miesiącach co i rusz przekazywaliśmy doniesienia o kolejnych przesunięciach premiery Raven’s Cry... Ale i trudno nie odczuwać w związku z tym niepokoju, kładąc ręce na finalnym produkcie.

Witajcie w piekle, szczury lądowe

Akcja toczy się na Karaibach na początku XVIII wieku, a głównym bohaterem opowieści jest pirat Christopher Raven. Poznajemy go w raczej nieciekawej sytuacji – oto po zatopieniu hiszpańskiego galeonu zostaje wykiwany przez swojego zleceniodawcę (też Hiszpana, na dodatek porucznika) i zmuszony do wydostania się z obławy na łeb na szyję. Bohater traci własny galeon wraz z prawie całym stanem posiadania, co prowadzi go z powrotem na początek pirackiej kariery. Jednak Raven’s Cry nie jest opowieścią o powolnym pięciu się w górę korsarskiej hierarchii. To opowieść o zemście, i to bynajmniej nie na zdradzieckim poruczniku. Tuż po wspomnianych wydarzeniach poznajemy przeszłość protagonisty – dowiadujemy się, że będąc chłopcem Raven stracił rodzinę i majątek w makabrycznych okolicznościach za sprawą niejakiego Neville’a, również pirata. Przez lata bohater trzymał wspomnienia na boku, lecz scena, jakiej doświadcza tuż po zorganizowaniu sobie nowej łajby – odkrycie na morzu opustoszałego statku znajomego kapitana, który został zamordowany w ten sam bestialski sposób, co ojciec protagonisty – budzi w nim na nowo żądzę zemsty, graniczącą niemal z szaleństwem.

Recenzja gry Raven's Cry - marna alternatywa dla serii Risen - ilustracja #2
Efektowny i emocjonujący w założeniu prolog, u niejednego gracza mogący stanowić pierwszy i ostatni gwoźdź do trumny Raven's Cry.

Tak oto wyznaczony zostaje cel kierujący naszymi poczynaniami przez resztę zabawy... pod warunkiem, że zechcemy tę zabawę kontynuować. Pierwsze wrażenie, jakie robi gra, jest bowiem odpychające. Tym, co oglądamy na ekranie, są ślamazarne walki morskie, chaotyczne pojedynki na szable z budzącymi uśmiech politowania animacjami, wołające o pomstę do nieba modele postaci z niemal zerową mimiką, bohaterowie toczący hermetyczne dialogi o nieznanych nam wydarzeniach i postaciach oraz drętwe cutscenki, nieudolnie usiłujące wyglądać efektownie i ciekawie. No i przy tym wszystkim towarzyszy nam zatrzęsienie bugów oraz znacznie mniej klatek na sekundę, niż powinno się znaleźć w grze wyglądającej jak produkt sprzed dobrych czterech lat. Dlatego nie dziwię się nikomu, kto wyłączy Raven’s Cry po tym czasie, solennie przyrzekając sobie, że więcej tego dziadostwa nie tknie. Ale podkreślam – takie jest pierwsze wrażenie. Jeśli zaciśniemy zęby i postanowimy brnąć przez tę dżunglę tandety, mamy szansę dość szybko dotrzeć do El Dorado – odkryć grę kryjącą dużo ciekawej treści podanej w klimatycznej otoczce, która potrafi zatrzymać przy ekranie pomimo ogólnej toporności oraz licznych problemów technicznych.

Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica
Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica

Recenzja gry

Z jednej strony model rozgrywki, który powinien stanowić wzór i inspirację dla wszystkich, którzy chcą robić prawdziwe erpegowe piaskownice dla pojedynczego gracza. Z drugiej natomiast festiwal gliczy niczym z najgłębszych odmętów steamowego piekła.

Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie
Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie

Recenzja gry

Podobnie jak przy Tyranii króla Waszyngtona, Ubisoft dzieli DLC do Assassin's Creed: Odyssey na trzy części. Sprawdziliśmy, jak sprawdza się pierwsza z nich. Oto Legacy of the First Blade.

Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego
Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego

Recenzja gry

Najnowsza gra z uniwersum Fallouta wzbudza skrajne emocje. Czy słusznie? Wycieczka do Wirginii Zachodniej może nie była taka najgorszą rzeczą, jaka mnie spotkała w grach, ale... dobrą też jej nie nazwę. Fallout 76 to niby nowa gra, a wygląda jak DLC.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
09.02.2015 16:13
TobiAlex
131
Senator

Oj dawno na gry-online nie było oceny adekwatnej do gry ;-) Ale widzę, że się to zmieniło :D

09.02.2015 16:22
odpowiedz
str
68
Pretorianin

To było do przewidzenia. Ciagłe przekładanie premiery musiało sie tak skonczyc. Walka w tej grze jest tragiczna, powinna byc przynajmniej taka jak w Risen 3. Sterowanie statkiem to takze tragedia.

09.02.2015 17:33
odpowiedz
kqmilus
41
Pretorianin

Co do skali oceny ja opieram się na 10zasadach.
Grafika, muzyka,fabuła,multi, kampania, zadania poboczne, długość gry, zawartość, klimat i uzależnienie. Opierając recenzje proponuje recenzentom aby brali pod uwagę te aspekty.
W przypadku gdy nie ma multi, można tę cechę zastąpić np ogólną jakością brak bugów.

09.02.2015 17:46
odpowiedz
Bezi2598
89
Legend

Plus za długi* i wyczerpujący tekst nawet na taki crap.

* długi w porównaniu do innych recenzji na GOLu. Zdarzają się recki na 2-3 strony.

09.02.2015 17:49
odpowiedz
LeonRR
6
Legionista

tobialex - jak to adekwatna? przeciez ocena czytelnikow jest 6, a tu jest 4 czyli o 2 punkty ropznicy. w innych przypadkach jak tak jest, to jest krzyk i placz ze za nisko albo ze za wysoko. to o co w koncu chodzi?

bezi - chyba to zalezy od tego jak jest polamany tekst na strony, raz jest 3 tys znakow na jednej, a innym razem 5 tysiecy, ile jest obrazkow itd

09.02.2015 18:30
odpowiedz
wafeg414
20
Centurion

Szczerze mówiąc szkoda mi Reality Pump bo dostali jakiś niewypał żeby oni go zrobili i teraz przez to to oni mają crapa na koncie :p i nie usprawiedliwia tego robienie gry od nowa :p

09.02.2015 18:42
odpowiedz
Predi2222
102
CROCHAX velox

Ale widzę, że się to zmieniło :D

Kogoś nie stać na zapłacenie za przychylne recenzje. To nie ubi$oft.

09.02.2015 18:48
odpowiedz
ReaLynX
34
Hejdasz

Surrealistyczne przygody wewnątrz snu bohatera to jeden z wielu pomysłów twórców na urozmaicenie rozgrywki...

...pomysłów, eksploatowanych w prawie wszystkich, ostatnich produkcjach. Ehh.

09.02.2015 19:22
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Najlepiej by było gdyby Reality Pump zmieniło wydawcę na takiego, który nie będzie ich wikłał w takie projekty. Widzę, że nawet kościany poker ma minimalistyczną oprawę, a przecież w Two Worlds II został wykonany fajnie, na dodatek oprócz pokera było 5 innych rodzajów gier w kości. Wymagania też są dość wysokie, jak na oprawę, którą gra prezentuje, jakoś wielkiego postępu względem TW2 nie widać a wymagania wzrosły kilkukrotnie. Niezbyt rozbudowane dialogi to znak rozpoznawczy gier RP, w Two Worldsach też jakoś nie było zbyt często możliwości wyboru różnych kwestii. Przeważnie rola gracza ograniczała się do przyjęcia bądź odrzucenia zadania. Uginająca się roślinność pod wpływem ruchów bohatera była już w Two Worlds II, na gameplayach Raven's Cry jakoś tego nie widziałem. Być może twórcy dodali to w ostatniej chwili.
Jeśli Raven's Cry znajdzie się kiedyś na coverze CDA to być może kupię. :)

09.02.2015 19:32
odpowiedz
paul181818
45
Generał

co znaczy anty-bohater?

09.02.2015 19:36
odpowiedz
gtx295xD
81
Szef Syntetycznej Mafii

Kurcze myślałem, że z tego będzie coś lepszego ale jak widać się myliłem...

09.02.2015 19:37
odpowiedz
Draugnimir
67
Howdy!

GRYOnline.plRedakcja

sebogothic - Podkreślam, że chodzi o uginające się trawy, bo niestety większa roślinność już kiepsko reaguje z bohaterem. Zwróciłem na to uwagę, bo rzadko się z tym spotykam w grach, nawet tak, wydawać by się mogło, zaawansowanych jak DA Inkwizycja.

A co do dialogów i wyborów - mam wrażenie, że to taki znak rozpoznawczy cRPG-ów od Reality Pump, iż bohaterowie w nich na ogół realizują sobie wiadomy plan i rzadko dopuszczają gracza do głosu w kwestii tego, co zrobić w następnej kolejności (mówię o głównym wątku, nie o zadaniach pobocznych) :)

paul181818 - Antybohater to taki bohater, który jest mało bohaterski ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antybohater

09.02.2015 21:23
odpowiedz
żuk gnojowy
1
Junior

Takie biedne gry powinny być rozdawane ludziom za darmo. Widać, że brak talentu i niechlujstwo programistów w czasie produkcji tej biedagry wylewa się z niej hektolitrami.

09.02.2015 21:39
odpowiedz
arkadius2
110
Dark Crusader

A po co rozdawać ?? :D Czymże Ci biedni ludzie przewinili by grać w taki badziew ?
Jeżeli gra jest naprawdę tak słaba to od razu wyalić/skosować/wyrzucić do kosza.

09.02.2015 22:23
😊
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

@Draugnimir - No chyba, że tak. :) Właśnie o to mi chodziło, że na gameplayach te większe, liściaste rośliny jakoś nie reagowały na bohatera, a Two Worlds II zarówno trawy jak i jakieś krzaki wchodziły w interakcję z postacią. Nawet w tym elemencie widać regres w porównaniu z TW2.

10.02.2015 16:30
odpowiedz
Dead Men
113
Generał
5.5

idealny tytuł do Cd action

10.02.2015 16:39
odpowiedz
zanonimizowany998044
19
Senator

Aż tak kiepsko? Więc daję sobie spokój z zakupem tej gry. Zresztą nie jestem fanem tego gatunku, a Assassin's Creed: Black Flag to co innego.

11.02.2015 01:22
odpowiedz
Yarovit
24
Pretorianin

Czyli generalnie gra by uszła, ale jest zbugowana jak cholera i beznadziejnie zoptymalizowana. W takim razie po łatkach może być nawet fajna.

11.02.2015 04:18
odpowiedz
yadin
102
Legend

@Predi2222 :: Chyba przesadzasz, ale tekst trafny.

11.02.2015 14:34
odpowiedz
claudespeed18
140
error

Naprawić, błędy i wrzucić zwierzaczki do ubijania w lasach. Od razu byłoby lepiej. Nie było stać na testerów?

02.03.2015 18:55
odpowiedz
banan2004
5
Centurion
10

Jak dla mnie gra bardzo dobra. Oczywiście oceniam wyznając zasadę +4 do oceny, bo "polska produkcja". Słynny już gniot znany pt. "Zaginięcie Ethana Cartera" dostał ode mnie 0,5. Tak dla porównania.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze