Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 12 maja 2022, 14:45

autor: Aleksandra Wolna

Najlepsze filmowe sceny po napisach

Znacie to uczucie, kiedy po zapaleniu świateł na sali kinowej część widzów wychodzi, część pozostaje na swoich miejscach, a wy nie wiecie, czy wyjść, czy zostać? Na co oni czekają? Zazwyczaj – na scenę po napisach. Dziś porozmawiamy o tych najlepszych.

Stało się to dosyć powszechną praktyką. Chcąc uniknąć poczucia niepewności związanego z końcem seansu, zaczęłam szukać informacji, czy film, na który się wybieram, kończy się sceną po napisach, czy też jednak nie. Na szczęście opisane tu filmy już dawno miały swoje premiery i możemy usiąść do ich oglądania, wiedząc z góry, że na napisach się nie skończy i że po prostu warto oglądać chwilę dłużej.

Django Unchained

  1. Gatunek: dramat, western
  2. Rok produkcji: 2012
  3. Reżyser: Quentin Tarantino
  4. Gdzie obejrzeć: Apple TV, Chili, Polsat Box Go, Loomi, viaplay, play now, Player

Quentin Tarantino jest jednym z tych twórców, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Dzięki temu też Django Unchained od razu spotkało się ze sporym zainteresowaniem jeszcze przed swoją premierą. Film porusza historycznie istotny wątek niewolnictwa, dzięki czemu wielu od razu uznało go za produkcję bardziej wartościową niż typowe obrazy rozrywkowe. Wisienką na torcie było obsadzenie w rolach największych gwiazd (Leonardo DiCaprio, Samuela L. Jacksona, Jamiego Foxxa), co spowodowało, że o tym filmie naprawdę nie mogło być cicho.

Niektóre środowiska oburzone były ilością N-word używanego w filmie i ostro krytykowały język, jakim mówili bohaterowie. Udało się doliczyć ponad osiemdziesięciu użyć tego słowa; dla kontrastu, najpopularniejsze przekleństwa w filmie padały dwa razy rzadziej. Nie wszystkim odbiorcom spodobały się też sceny przemocy obecne w filmie – jak dla mnie wyjątkowo graficzne (może nawet zbytnio). Według niektórych opinii dodawały one jedynie autentyczności filmowi, jednak osobiście ciężko mi się z tym zgodzić. Sama fabuła, czyli historia łowcy głów i jego niewolnika wyruszających w podróż w celu uwolnienia żony tego drugiego z rąk złoczyńcy granego przez Leonardo DiCaprio, brzmi wyjątkowo… nudno. Jakimś cudem jednak cała oprawa filmu sprawia, że mimo wszystko nudnym na pewno nazwać go nie można.

Mimo iż po Tarantino można spodziewać się wyrywkowych scen dodatkowych, to tej konkretnej scenie i tak udało się wywołać pewne zaskoczenie. Pomimo faktu, że trwa ona jedynie kilkanaście sekund, uważana jest za jedną z najlepszych scen końcowych wszech czasów. Widzimy w niej trójkę niewolników w klatce, której drzwi są otwarte. Złoczyńcy są martwi i wydaje się, że niewolnicy w końcu mogą z łatwością odzyskać wolność. Jednak im nawet na myśl nie przyszło, żeby wyjść z klatki – pozostają w środku. Scena ta dość trafnie podsumowuje film i obraz niewolnictwa, który się z niego wyłania, i czyni to przy minimalnym wykorzystaniu dialogów.

Apple TV kupisz tutaj