Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Filmy i seriale

Filmy i seriale 29 sierpnia 2020, 09:30

autor: Marek Jura

Niedawno wieczny student, teraz jeszcze wieczniejszy fan RPG. Próbuje być Kingiem, ale nie potrafi.

10 głupawych horrorów, które pokochaliśmy

Horrory można podzielić na dobre, złe i tak złe, że aż dobre. Kilka z tych ostatnich prezentujemy w poniższym rankingu. I tak, połowa z nich to różne wariacje na temat ataku zombie, ale czy to właśnie nie jest (nie)żywa definicja absurdu?

Na liście znajdują się zarówno filmy świadome własnej absurdalności, jak i te, w przypadku których niedorzeczność nie była zabiegiem celowym. Z jakichś jednak względów ostatecznie otrzymaliśmy horror, który może niekoniecznie straszy, niekoniecznie nawet posiada drugie czy trzecie dno (choć złośliwi mogliby dodać, że puka od dołu w to pierwsze), ale za to, mimo że nie bardzo umiemy wytłumaczyć dlaczego, po prostu nam się podoba. I chociaż przyjemność, jaką czerpiemy z takiego seansu, bywa ciut wstydliwa, to, ej, jak można nie pokochać zabójczej opony oglądającej Formułę 1, Woody’ego Harrelsona masakrującego kolejne hordy nieumarłych czy wiecznie uśmiechniętego naukowca, który pragnie spełnić swe dziecięce marzenie o stworzeniu ludzkiej stonogi?

Martwica mózgu - Braindead

  1. Co to: wszystko, co wydaje Wam się najbardziej absurdalne – pomnożone razy dziesięć
  2. Czy choć trochę straszy: momentami
  3. Gdzie obejrzeć: DVD
  4. Ocena na Rotten Tomatoes: 88%

Wyspa Czaszek, ogromne szczury gwałcące małpy, zombie i estetyka gore’u. To w zasadzie gotowy przepis na to, jak zrobić film klasy Z. Chyba że nakręci go Peter Jackson. Bo tak, dekadę przed tym, zanim wziął się za bary ze Śródziemiem, zajmował się kręceniem niszowych straszaków. Gwoli ścisłości – przynależność gatunkowa większości tych filmów może budzić pewne wątpliwości. Sceny grozy są tu bowiem porządnie zblendowane (w kontekście Martwicy mózgu to zresztą zupełnie dosłowne określenie) z elementami czarnej komedii. Nie jest to do końca pastisz, ale też trudno uznać kicz i umowność scen makabry za przypadek – Jackson doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co chce nakręcić.

Krew wygląda tutaj jak całkiem apetyczny keczup, a małposzczury są niczym chowańce z mrocznych RPG, zębiaste, szponiaste i zupełnie plastelinowe. Nie ujmuje to jednak Martwicy mózgu specyficznego uroku, jaki może cechować tylko świadomy własnej kiczowatości niskobudżetowy horror.

Najbardziej w pamięć zapada różnorodność zgonów. Zombie giną na wszelkie możliwe sposoby – bohaterowie są pod tym względem tak kreatywni, jakby jeszcze przed pierwszym kontaktem z małposzczurami rozpisali sobie wszystkie opcje efektownego kończenia (nie)życia swoich przeciwników. Równie pomysłowi byli twórcy w wymyślaniu rodzajów okaleczeń zapadających na martwicę ludzi. Wszystkie są przy tym niesamowicie krwawe i zapewne tak samo bolesne dla ofiary. A że większość scen mogłaby uchodzić w Wikipedii za definicję kiczu? Cóż, ujęcie z kosiarką zdecydowanie rekompensuje wszelkie mankamenty. To po prostu trzeba zobaczyć.

TWOIM ZDANIEM

Co w horrorach przeraża Cię najbardziej?

Coś innego
57,3%
Demony (w tym diabeł)
23,9%
Duchy
11,2%
Mordercy
4,6%
Kosmici
2,9%
Zobacz inne ankiety
Najwredniejsze filmowe potwory, które pokochaliśmy
Najwredniejsze filmowe potwory, które pokochaliśmy

Umówmy się, że oglądanie samych ludzi na ekranie potrafi zwyczajnie znudzić, dlatego obecność w filmach wszelkiego rodzaju potworów jest często obowiązkowa. Które z nich najbardziej zapadły nam w pamięć? Sprawdźcie sami!

Czas na strach – 18 najciekawszych filmowych horrorów ostatnich lat
Czas na strach – 18 najciekawszych filmowych horrorów ostatnich lat

Lubicie się czasem bać, czyż nie? A skoro jesień to idealna pora na odrobinę strachu przygotowaliśmy dla Was listę najciekawszych filmowy horrorów ostatnich lat.

Najlepsze horrory na Netflixie – filmy grozy dostępne w 2020 roku
Najlepsze horrory na Netflixie – filmy grozy dostępne w 2020 roku

Netflix wie jak straszyć. Debiutujące w 2020 roku „W lesie dziś nie zaśnie nikt”, „Ciche miejsce 2” i „Niewidzialny człowiek” pozbawią nas spokojnego snu na wiele nocy. Zanim jednak zapuścimy się w nowe rejony grozy, warto odświeżyć klasykę.