Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 18 maja 2019, 11:30

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Historia świata według Assassin’s Creed – najlepsze przykłady

Fabuła Assassin’s Creed to jedna wielka teoria spiskowa: z tajemniczymi zakonami, intrygami oplatającymi cały świat, nadnaturalnymi artefaktami i prastarą cywilizacją. Jak jej przebieg wpłynął na bieg „prawdziwej” historii?

Assassin’s Creed to cykl, który od zawsze chętnie korzystał z dobrodziejstw nauk historycznych – w grach pojawiały się prawdziwe budynki, postacie i wydarzenia. Biada jednak tym graczom, którzy na bazie produkcji Ubisoftu postanowią przygotowywać się do matury z historii. Francuska firma od dawna traktuje bowiem autentyczne epizody z przeszłości jako tło dla rywalizacji pomiędzy pradawnymi organizacjami: zakonem templariuszy, chcącym zapewnić światu pokój poprzez jego kontrolę, i bractwem asasynów, które nade wszystko ceni wolność i prawdę. Obie strony mają ogromne wpływy i możliwości, toteż przez tysiąclecia ich konflikt bezpośrednio oddziaływał na najważniejsze wydarzenia na całym świecie.

SPOILERY

Choć staraliśmy się nie zdradzić zbyt wiele, jeśli chodzi o główny wątek fabularny gier, w naszym tekście pojawiają się informacje, które mogą zostać uznane za spoilery.

Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone. Zmienianie biegu historii przede wszystkim. - 2019-05-18
Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone. Zmienianie biegu historii przede wszystkim.

A że Assassin’s Creed to marka, która oprócz pełnoprawnych gier zaoferowała też sporo produkcji mobilnych, książek, komiksów oraz jeden film – jej uniwersum jest naprawdę rozbudowane. Do tego stopnia, że praktycznie każda ważniejsza postać historyczna, o jakiej pomyślicie, została w jakiś sposób powiązana albo z asasynami, albo z templariuszami. Niektórzy wielcy przywódcy działali jako marionetki jednej lub drugiej organizacji, inni stracili z ich rąk życie, jeszcze inni byli ich aktywnymi członkami. Do tego dochodzi kwestia artefaktów Pierwszej Cywilizacji – przedmiotów dających umiejętność kontroli umysłów, nadludzkiej siły i niewidzialności czy zdolności przywódcze. Jeśli ufać Assassin’s Creed – z tego typu „pomocy” korzystało na przestrzeni wieków wielu władców ogromnych mocarstw.

KIM NAPRAWDĘ BYLI ASASYNI I TEMPLARIUSZE?

Scenarzyści Assassin’s Creed uczynili z bractwa asasynów i zakonu templariuszy organizacje o pradawnym rodowodzie, swoimi korzeniami sięgające samego powstania ludzkości. Ci pierwsi wzorowani są na nizarytach, islamskiej sekcie, którą założył w XII wieku Hasan ibn Sabbah. Ich reputacja skrytobójców jest jednak efektem wyolbrzymień i propagandy sunnitów – w rzeczywistości „asasyni” dopuszczali się zabójstw wyłącznie w odpowiedzi na prześladowania ze strony Seldżuków.

Zakon templariuszy powstał w Jerozolimie, także w XII wieku, początkowo w celu chronienia pielgrzymów podróżujących do Ziemi Świętej. Na przełomie XIII i XIV wieku przeniósł się do Francji, gdzie król Filip IV Piękny uwięził jego członków, zarzucając im herezję, odstępstwo od wiary i spiskowanie z innowiercami. Jego werdykt w 1312 roku podtrzymał papież Klemens V, który zawiesił działalność zakonu. W wyniku tych procesów niektórzy templariuszy spłonęli nawet na stosach.

Teraz, przy okazji premiery książki Assassin’s Creed: Odyssey autorstwa Gordona Doherty’ego, będącej oficjalną adaptacją gry o tym samym tytule, postanowiliśmy przypomnieć Wam kilka najciekawszych alternatywnych historii ze stworzonego przez Ubisoft uniwersum. II wojna światowa wywołana przez templariuszy, wyprawa na Księżyc w poszukiwaniu tajemniczego artefaktu, imperium stworzone przy pomocy niemal magicznego miecza – autorom fabuły gier zdecydowanie nie można odmówić ułańskiej fantazji. Aż strach pomyśleć, gdzie deweloperzy wcisną asasynów i templariuszy do ery wikingów, jeśli pogłoski o Ragnaroku okażą się prawdziwe!

Śmierć Kennedy’ego – Oswald nie działał sam

Od tragicznej w skutkach wizyty w Dallas minęło już ponad pół wieku, ale śmierć Johna Fitzgeralda Kennedy’ego nadal budzi kontrowersje. Uchybienia podczas śledztwa komisji Warrena, ciągłe utajnianie akt, śmierć domniemanego zabójcy z rąk gangstera Jacka Ruby’ego, podającego jako motyw współczucie dla wdowy i sierot po zamordowanym prezydencie… Trudno się dziwić, że nawet kilka dekad po zbrodni w Dallas większość amerykańskiego społeczeństwa nadal podejrzewa, iż prawda o tragicznym końcu JFK została skrupulatnie zatuszowana przez władze. W podobny trend wpisuje się historia alternatywna, prezentowana w Assassin’s Creed, według której Kennedy był posiadaczem artefaktu Pierwszej Cywilizacji (Rajskiego Jabłka, wcześniej należącego m.in. do George’a Washingtona i Franklina D. Roosevelta), a za jego śmierć odpowiadali – któż by inny – templariusze.

W 2013 roku według badania Gallupa 61% Amerykanów wierzyło, że śmierć JFK była wynikiem spisku.

Jeśli ufać teoriom snutym przez twórców Assassin’s Creed, na samym tym zdjęciu znajdziecie z dziesięciu templariuszy. - 2019-05-18
Jeśli ufać teoriom snutym przez twórców Assassin’s Creed, na samym tym zdjęciu znajdziecie z dziesięciu templariuszy.

Najwyższym rangą przedstawicielom zakonu nie spodobały się naturalnie działania 35. prezydenta, mające na celu poszerzanie praw obywatelskich, a także jego chęć dialogu ze Związkiem Radzieckim. Szczególnie zacieśnianie więzów z Sowietami było zagrożeniem dla templariuszy – Kennedy zaproponował bowiem Rosjanom wspólną misję kosmiczną i lądowanie na Księżycu, gdzie ukryte było jedno z Rajskich Jabłek. Zakon postanowił działać i podczas wizyty prezydenta w Dallas zamach przeprowadził uśpiony agent. Lee Harvey Oswald wraz ze wspierającym go drugim strzelcem zabili jadącego limuzyną JFK, a jego kierowca, także mający kontakty z Abstergo Industries, ukradł posiadany przez niego artefakt. Kennedy’ego zastąpił ówczesny wiceprezydent, Lyndon B. Johnson, sam będący członkiem zakonu.

JFK nie był jedynym członkiem swojej rodziny, który zginął w tragicznych okolicznościach. Wręcz przeciwnie – od lat 40. nieszczęśliwych wypadków lub tajemniczych zgonów było tam tak wiele, że media zaczęły posługiwać się terminem „klątwa Kennedych”. Niektórzy z nich ginęli w katastrofach lotniczych, inni przedawkowywali narkotyki lub popełniali samobójstwo, a siostra prezydenta została trwale upośledzona w wyniku zabiegu lobotomii… Najciekawszy był jednak przypadek młodszego brata Johna, „Bobby’ego” Kennedy’ego, który tuż po zwycięstwie w prawyborach na kandydata Partii Demokratycznej w 1968 roku został zastrzelony przez Palestyńczyka Sirhana Sirhana – choć i w tym przypadku pojawiły się teorie mówiące o drugim strzelcu.

W rzeczywistości nic nie wskazuje na udział pradawnych złowrogich stowarzyszeń w zamachu z 22 listopada 1963 roku. Nie oznacza to jednak, że oficjalna wersja wydarzeń nie budzi wątpliwości. Bo i pytań jest tu zdecydowanie więcej, niż być powinno. Dlaczego nie sporządzono stenogramu z przesłuchania Lee Harveya Oswalda? Dlaczego w dużej mierze zignorowano amatorskie nagranie Abrahama Zaprudera? Czemu sekcji zwłok nie przeprowadzono od razu, w Dallas? Kto miał dostęp do ciała prezydenta podczas transportowania go samolotem do Waszyngtonu? Kennedy cieszył się popularnością wśród opinii publicznej, ale jego poczynania uczyniły z niego wroga mafii, przemysłu wojskowego, środowisk rasistowskich i przedsiębiorców naftowych. Na śmierci JFK zyskało całkiem wiele osób, a utajnienie akt z komisji Warrena najpierw do 2029, a następnie do 2039 roku tylko nakręca teorie spiskowe.

Assassin's Creed: Odyssey

Assassin's Creed: Odyssey

Assassin's Creed Origins

Assassin's Creed Origins

Assassin's Creed IV: Black Flag

Assassin's Creed IV: Black Flag

Assassin's Creed: Unity

Assassin's Creed: Unity

Assassin's Creed: Syndicate

Assassin's Creed: Syndicate

Assassin's Creed II

Assassin's Creed II

Assassin's Creed III

Assassin's Creed III

Assassin's Creed: Brotherhood

Assassin's Creed: Brotherhood

Assassin's Creed: Revelations

Assassin's Creed: Revelations

Assassin's Creed: Wersja Reżyserska

Assassin's Creed: Wersja Reżyserska

Assassin’s Creed: Ragnarok – jak może wyglądać wikiński asasyn?
Assassin’s Creed: Ragnarok – jak może wyglądać wikiński asasyn?

Internet huczy od wiarygodnych pogłosek, jakoby protagonistą odsłony Assassin's Creed o potencjalnym podtytule Kingdom lub Ragnarök miał być… wiking. Co z tego wynika i jak ten fakt przełożyć może się na rozgrywkę?

Rzym czy Tokio – gdzie udamy się w Assassin's Creed 2020?
Rzym czy Tokio – gdzie udamy się w Assassin's Creed 2020?

W tym roku nie będzie nowego asasyna. Dla jednych informacja ta jest skrytobójczym ciosem, gdy drudzy wzruszają jedynie ramionami. Jeszcze inni próbują zająć sobie czas spekulacjami na temat miejsca akcji kolejnej odsłony i my dołączymy do tych ostatnich.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.05.2019 12:01
TraXsoN
😁
TraXsoN
74
Pretorianin

To może teraz historia Isu tylko po Polsku?

post wyedytowany przez TraXsoN 2019-05-18 12:01:52
18.05.2019 13:05
7
odpowiedz
stach122
60
Generał

A mi sie właśnie podoba to nawiązanie wszystkich ważniejszych postaci/wydarzeń pod uniwersum Assassin's Creed. Dlatego pewnie uwielbiam praktycznie każdą cześć AC za te nawiazania, spiski i organizacje.

18.05.2019 13:13
ddawdad
5
odpowiedz
ddawdad
11
Konsul

Jak dla mnie to jeden z najciekawszych światów elektronicznej rozrywki. Widać, że Ubi miało na niego jakiś pomysł i przygotowało takie fundamenty, że można rozwinąć go na wiele sposobów. Momentami jest jednak dość naiwny, np. jak dla mnie motyw, że Hitler i Alianci byli pod wpływami Templariuszy jest trochę zbyt dziecinny. Przedstawienie frakcji w obu grach też niezbyt im wychodzi, zazwyczaj wygląda to tak jakby Asasyni byli tymi dobrymi, a Templariusze tymi złymi, a według mnie powinni być pokazani w takim samym tonie.

post wyedytowany przez ddawdad 2019-05-18 13:13:29
18.05.2019 14:14
odpowiedz
Doniczkapl
27
Pretorianin

Ale zajebisty tekst, wincyj takich !

18.05.2019 15:11
odpowiedz
Frzn70
3
Legionista

Dla mnie fabuła świata asasynów zawsze była idiotyczna. Liczyło się tylko skakanie po dachach i turystyka historyczna.

18.05.2019 15:57
Kajzerken
odpowiedz
Kajzerken
13
Centurion

Po śmierci Desmonda olałem wątek współczesny bo moim zdaniem sobie nie poradzili z pociągnięciem tego dalej. Może ta layla nie byłaby najgorsza gdyby od razu się za nią wzięli. Widać, że było to dorabiane na biegu. Natomiast po odyssey olewam także cały wątek konfliktu asasyni-templariusze. Może na zdrowe mi to wyjdzie przy obecnej sytuacji tej serii.

18.05.2019 16:52
wytrawny_troll
odpowiedz
1 odpowiedź
wytrawny_troll
29
Ele man tar

Adam był templariuszem, a Ewa asasynem. Adam dźgnął Ewę no i się zaczęło..............i kuńca nie widać.

18.05.2019 19:11
1
damianyk
83
Konsul

Kain zabił Abla, zabrał jabłko i został pierwszym templariuszem. Ale przecież Adam i Ewa mieli jeszcze jednego syna, Seta, i on mógłby zostać pierwszym assasynem.

18.05.2019 19:14
odpowiedz
damianyk
83
Konsul

w przypadku Lenina kwestia jego śmierci nie zostawia zbyt wiele pola teoriom spiskowym

Pozostaje jednak sprawa testamentu Lenina, w którym ponoć kategorycznie zabraniał on przekazania władzy Stalinowi. Rzeczony testament miała widzieć sekretarka, czy tam ktoś kto spisywał słowa dyktowane przez Lenina na łożu śmierci, ale zaginął on w tajemniczych okolicznościach.

18.05.2019 19:30
odpowiedz
marian123123
12
Chorąży

Niemcy nie zbudowali by V-2 bez pomocy amerykańskiej firmy ITT.

19.05.2019 12:44
odpowiedz
Krzycztow
21
Chorąży

Jestem chyba jedyną osobą w galaktyce, która najbardziej w serii asasyńskiej lubi wątek współczesny, a te historyczne eskapady, skądinąd zajmujące, traktuje jako dodatek. Wątki Dänikenowskie od zawsze mnie fascynowały, nawet jeśli to bzdury. Ale za to jaką wartość rozrywkową niosą, ha! :)

19.05.2019 13:49
odpowiedz
1 odpowiedź
DonNavarre
8
Legionista

jacy znowu templariusze??? Templariusze byli co najwyzej w 1-szej czesci i zadnej innej. W pozostalych to tylko odlamy uwazajace sie za ich potomkow ale ze Ubisoft to francuska firma wiec nie ma zaskoczenia ze strony tejze firmy odnosnie templariuszy ktorzy wiadomo ze we Francji nie byli zbytnio lubiani od zarania dziejow. Prawdziwy templariusz to ktos kto wylacznie uzywal krzyza krwisto czerwonego i zadnego innego (Krzyzacy np. nie byli zadnymi templariuszami) a nie jakis znaczkow powyzej znanych z Abstergo itp.

19.05.2019 21:14
Kalbi84
38
Pretorianin

Ta gra to fikcja. Nie ma za co.

19.05.2019 13:56
mohenjodaro
odpowiedz
mohenjodaro
59
master of my domain

Mnie uwiera przesadne przywiązanie do postaci historycznych, ponieważ jest cała masa fantastycznych epok i cywilizacji, które nie mają aż tylu "celebrytów" co Ateny okresu swojej świetności, a są kompletnie pomijane przez gry i fajnie byłoby je odwiedzić (Sumerowie, Inkowie, Aztekowie, w jakimś tam stopniu chyba też Persja).

Pierwszy AC to przecież ziemia święta, w której wbrew pozorom bohaterowie też wcale nie byli "celebrytami", poza może 1-2 postaciami. Ale gra źródło swojego sukcesu opierała na gameplayu i dotąd kompletnie olewanej lokalizacji (poza strategiami).

20.05.2019 12:49
odpowiedz
Ok's
3
Legionista

Ciekawy tekst, ale błędów nie brakuje. Hitler nie był "naczelnym ideologiem III Rzeszy", był nim Goebbels. Również stwierdzenie, że Wernher von Braun i jemu podobni "wyemigrowali" do USA jest nadużyciem. Im po prostu nie dano wyboru. Niby pierdoły, ale trochę kują. Poza tym jednak, widać, że autor się przyłożył

20.05.2019 15:04
odpowiedz
hemik9
76
Pretorianin

Co do Jezusa Chrystusa, to nie ma pisemnych dowodów jego życia. Wszystkie pisemne dowody opierają się na podaniach spisanych 50 i więcej lat po jego domniemanej śmierci. Sam Nowy Testament jest spisany w drugiej połowie I wieku.

Ciężko uznać za świadectwo czyjegoś życia, wspomnienie w kronice napisanej przez 57 letniego człowieka, który urodził się już po śmierci Jezusa Chrystusa, dotarł do niego jedynie przekaz ustny, a sekta chrześcijan prężnie działała.

Z tego powodu ciężko mi uznać, życie Jezusa Chystusa za pewnik.

Brakuje przede wszystkim relacji z okresu jego życia. Nie zamierzam tu obrażać niczyjej wiary, ale jeśli chodzi o fakty historyczne, to postać Jezusa Chrystusa ma takie samo umocowanie w faktach, jak Heraklesa, czy Achillesa.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze