Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 6 kwietnia 2019, 11:30

autor: PefriX

MMOholik zagubiony w świecie fantasy. Nie pogardzi dobrą książką lub serialem.

Gry, które sprowadziły na swoich twórców zagładę

Każda nowa gra to dla jej autorów nadzieja na sławę i wielkie pieniądze. Bywa jednak tak, że dany tytuł zamiast przynieść zyski doprowadza swoich twórców do bankructwa albo zamknięcia. Wbrew pozorom takich przypadków było w historii branży całkiem sporo.

Pewnie wielu z Was marzyło kiedyś, że w przyszłości zajmie się tworzeniem gier komputerowych. Niestety, nie jest to takie proste. Pomijając wiedzę i umiejętności, trzeba pamiętać, że gry to biznes. Związane są z nim zatem pieniądze oraz spore ryzyko. Gracze okazują się bowiem wymagający. Chociaż patrząc na ogromną popularność produkcji battle royale… Powiedzmy zatem, że bywają kapryśni!

Wyprodukowanie gry to dopiero początek trudnej drogi. Dalej musi ona odnieść przynajmniej umiarkowany sukces oraz zarobić na siebie na tyle, żeby nie doprowadzić swoich twórców do bankructwa. To jednak też nie zawsze stanowi gwarancję, że studio nie zostanie po prostu zamknięte przez właściciela. O niektórych takich sytuacjach sami pewnie słyszeliście.

CZEGOŚ BRAKUJE?

Jesteśmy przekonani, że znacie też innych deweloperów, których gry pociągnęły na dno, a których historii brakuje w naszym zestawieniu. Jeśli tak jest, nie bójcie się wspomnieć o tym w komentarzu.

Tomb Raidera: The Angel of Darkness

Gier z serii Tomb Raider nie brakuje, a kolejne wciąż wychodzą. Jedna z nich okazała się jednak punktem zwrotnym w historii marki. Jeśli więc zastanawiacie się, co robić w przyszłego sylwestra, może przypomnicie sobie Tomb Raidera: The Angel of Darkness? Była to już szósta odsłona cyklu, która zadebiutowała w 2003 roku na PC i PlayStation 2. Za jej produkcję odpowiadało studio Core Design. Deweloperzy ci postanowili zmienić dobrze znany wizerunek pani archeolog, co im samym nie wyszło na dobre.

W ich produkcji mogliśmy wcielić się w bardziej mroczną Larę Croft, która nie wszystkim przypadła do gustu. Zamiast odważnej bohaterki, ratującej świat, dostaliśmy osobę oskarżoną o morderstwo, która musi radzić sobie w nietypowych dla siebie warunkach. Rewolucja w serii, ale czy udana? Tomb Raider: The Angel of Darkness ma swoich fanów, wybaczających kiepskie sterowanie, mnóstwo błędów oraz odejście od sprawdzonego schematu. Nie zmienia to jednak faktu, że w ogólnym rozrachunku tytuł oceniany jest raczej negatywnie.

Mocno odbiło się to na twórcach z Core Design. Do tej pory Eidos Interactive (dzisiejsze Square Enix Europe) utrzymywał studio, które dostarczyło tak dużo hitowych Tomb Raiderów. Ostatnia, szósta, część nie spełniła jednak swojego zadania. Prawa do marki zostały przekazane ekipie Crystal Dynamics, a Core Design zostało z niczym. Po niezbyt dla siebie szczęśliwym The Angel of Darkness wydało jedną produkcję na PSP, zatytułowaną Smart Bomb. Nie wystarczyło to jednak, by deweloperzy ci dali radę utrzymać się na rynku. W 2006 roku zostali wchłonięci przez Rebellion Developments.

  1. Recenzja gry Tomb Raider: The Angel of Darkness
  2. Więcej o grze Tomb Raider: The Angel of Darkness
Mafia III

Mafia III

Diablo III

Diablo III

Might & Magic: Heroes VI

Might & Magic: Heroes VI

L.A. Noire

L.A. Noire

Vampire: The Masquerade - Bloodlines

Vampire: The Masquerade - Bloodlines

Need for Speed: The Run

Need for Speed: The Run

Tomb Raider: The Angel of Darkness

Tomb Raider: The Angel of Darkness

LawBreakers

LawBreakers

Halo Wars

Halo Wars

Fable Legends

Fable Legends

Porażki gatunku battle royale – te gry nie zjadły kurczaka
Porażki gatunku battle royale – te gry nie zjadły kurczaka

Nie wszystko złoto, co się... nazywa battle royale. Szczególnie gdy co drugi deweloper chce skorzystać z popularności takich gigantów jak Fortnite czy PUBG. Przedstawiamy pięć gier, które przegrały battle royale w zeszłym roku.

Najgorsze gry i rozczarowania 2017 roku – nie graj tego jeszcze raz, Sam
Najgorsze gry i rozczarowania 2017 roku – nie graj tego jeszcze raz, Sam

Jeszcze trwa czas podsumowań: największych oczekiwań, zaskoczeń... i rozczarowań. Poświęciliśmy się dla Was i wybraliśmy sześć gier, przed którymi musimy Was ostrzec – to jedne z najgorzej zaprojektowanych produkcji mijających dwunastu miesięcy.

Komentarze Czytelników (54)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
06.04.2019 12:06

Tomb Raidera: The Angel of Darkness wspominam ciepło. Grało się w niego i tak naprawdę to wciąż była ta stara dobra Lara z poprzednich części.

06.04.2019 12:25
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
SpoconaZofia
25
Konsul

Dodał bym jeszcze Kingdoms of Amalur: Reckoning. Zarówno firma 38 Studios wraz z podległym mu studiem Big Huge upadła z powodu niewystarczająca ilości sprzedaży. Telltale Games podobnie. Szereg błędów, złe inwestycje trzymanie się starej technologii i wydawanie gier które nie przynosiły zysku.

post wyedytowany przez SpoconaZofia 2019-04-06 12:29:15
06.04.2019 12:36
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
mareczeklubigry
36
Pretorianin

Detektywistyczne przygodówki raczej odeszły dziś do lamusa

A ja bym bardzo chętnie w takie przygodówki grał gdyby były produkowane. Co prawda L.A. Noire mnie trochę rozczarowało ( zwłaszcza fabularnie w pewnym momencie stało się bardzo powtarzalne ) ale i tak bardzo chętnie bym w takie gierki pograł i szkoda że żadne studio nie idzie tym tropem

06.04.2019 12:38
1
odpowiedz
Shadoukira
35
Pretorianin

O tak Mafia III to było straszne rozczarowanie, ale już pierwsze fragmenty gameplayu wyglądały dla mnie słabo więc nie dziwi mnie to, że twórcy zostali zjedzeni. Ciekawe czy ta kultowa marka jeszcze kiedyś powróci w chwale?

06.04.2019 12:42
1
odpowiedz
stach122
54
Konsul

Mafia III, fakt to nie była mafia ale grałem i w sumie to była przyjemna gra. Znaczy sie dało się bawić jak sie gry nie brało w żadnym stopniu na poważnie.
L.A Noire to jedno z moich zaskoczeń growych, po niemrawym początku fabula fajnie sie rozkręcała i wciągała jak bagno

06.04.2019 12:44
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ghost2P
100
Legend

A Viscereal i Dead Space 3?

06.04.2019 14:02
odpowiedz
1 odpowiedź
SpecShadow
67
Silence of the LAMs

VtM Bloodlines - kombinacja "kolejna zbugowana gra od Troiki" oraz premiera Half Life 2.
Swoją drogą obie części HL mają na sumieniu śmierć przez zapomnienie paru studiów developerskich i gier :]

06.04.2019 14:11
odpowiedz
14 odpowiedzi
Kaczmarek35
12
Generał

A gdzie Syberia III z 2017, która zarówno jakościowo i finansowo jest rozczarowaniem dla Microďds po tak genialnych grach jak Syberia 2002 i Syberia II 2003 (Top Przygodówek).
Pierwsze dwie części Syberii dorównywały najlepszych przygodówkom w historii gier czyli najlepszym pozycjom z lat 90' (Secret of Monkey Island 1990, Monkey Island 2 1991, The Curse of Monkey Island 1997,
Gabriel Knight: The Sins of the Fathers 1993, Broken Sword 1996, Broken Sword II 1997,
Grim Fandango 1998, The Longest Journey 1999 )

A tu z Syberią 3 taka wtopa.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-04-06 14:15:00
06.04.2019 14:56
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
Rumcykcyk
55
Pan Kopiuj Wklej

Od 2015 roku pojawia się z 70-80% słabych gier ale problem jest taki, że najwięksi jak EA jakoś nie dostają po tyłku wydając gnioty bo dalej to robią.

06.04.2019 15:35
odpowiedz
3 odpowiedzi
ck_dezerter
3
Junior

Dla mnie przepis na dobrą grę, to zebranie opinii i pomysłów, jak gracze sobie to wyobrażają. Stara zasada marketingu sprzedaży "Klient nasz pan".
Większość tych gniotów powstała, bo twórcy wychodzili z założenia, że wiedzą lepiej od konsumenta ich produktu.
Jest może tylko paru ambitnych producentów, którzy mogą narzucić swoją wersję wizji, reszta to mało ambitna zbieranina, nastawiona tylko na komercję.

06.04.2019 16:03
odpowiedz
2 odpowiedzi
Opium
1
Legionista

Uwielbiam Mafie III

06.04.2019 17:41
odpowiedz
DanuelX
79
Kopalny

Szkoda LA Noire i tim bandi - najlepszej gry wydanej pod szyldem rockstara.

06.04.2019 20:04
odpowiedz
damianyk
77
Konsul

w szeregach Team Bondi od dawna dzieje się bardzo źle. (...)Mowa choćby o ogromnej ilości nadgodzin, czyli tak zwanym crunchu. W tym momencie Rockstar Games jako wydawca zrezygnowało z usług tego studia.

Ohoho przyganiał kocioł garnkowi.

06.04.2019 20:18
odpowiedz
biernest
15
Konsul

Troika to ogólnie miała pecha bo Arcanum czy ŚwiatyniaPZ z tego co pamiętam też za dobrze się nie sprzedały.

post wyedytowany przez biernest 2019-04-06 20:21:33
06.04.2019 21:00
😈
odpowiedz
Nightmare_Creatures
7
Legionista

ja tylko dodam nightmare creatures 3 na ps2...

06.04.2019 21:59
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Angemona
13
Centurion

Wszystkie gry Troiki były świetne. Miały to coś co przykówa na całe noce.

06.04.2019 23:42
odpowiedz
Irek22
95
Grzeczny już byłem

Mafia III nie była taka zła, jak początkowo się wydawało. Oczywiście nie była to też gra świetna, ale samo podróżowanie po Nowym Bordeaux i okolicach sprawiało mi ogromną frajdę, bo świat gry jest rewelacyjny (gra ma niedoróbki techniczne wśród, których największą jest jakiś niedorobiony system odbić). Ma fajny model jazdy i strzelania. Niezła jest również fabuła, która jest błyskotliwie poprowadzona (Donovan stał się jedną z moich ulubionych postaci w grach w ogóle), główne misje są OK. Położyły ją natomiast debilne, powtarzalne misje poboczne i te, które są wymagane do poprowadzenia fabuły do przodu (nie są to misje główne, raczej coś pośredniego) oraz zapchajdziury-znajdźki i asasynowy system wież. No i oczywiście muzyka jest klimatyczna, z tym że zarówno stacji radiowych, jak i piosenek jest za mało.
Pewnie wrócę do tej gry jeszcze kiedyś, choćby po to, żeby pojeździć po Nowym Bordeaux.

Diablo III natomiast faktycznie było dla mnie jednym z największych rozczarowań w historii gier. Przeszedłem ten tytuł raz (bez dodatku) i już nigdy do niego nie wróciłem i pewnie nie wrócę. Ewidentnie coś nie pykło, coś w rozwoju postaci, czyli jednej z podstawowych rzeczy w h&s.
Kilka lat później odświeżyłem sobie Diablo II i grało mi się w tę część lepiej niż w "trójkę".

No i Vampire the Masquerade: Bloodlines (z posiadanej wersji pudełkowej jestem szczególnie dumny, choć gdy tylko pojawiła się na GOG.com, kupiłem ją i tam) - ogólnie gra rewelacyjna, którą położyły niedoróbki, a chyba nawet bardziej położyła ten tytuł kretyńsko i niezrozumiale wyznaczona data premiery...
Tak czy siak, wracam do tej gry co kilka lat, bo jest tego warta, zwłaszcza że po oficjalnych i nieoficjalnych patchach da się w nią grać bez bólu zębów.

07.04.2019 00:15
1
odpowiedz
A.l.e.X
121
Alekde

Było więcej świetnych deweloperów, co się stało z Black Isle Studios, Westwood studios itd. itd. Najbardziej z wymienionych szkoda Troika Games oraz przede wszystkim Team Bondi - biorąc pod uwagę że w 2019 roku można włączyć L.A. Noire i bawić się wyśmienicie, zresztą tak samo grając w Świątynie Pierwotnego Zła, Arcanum, czy Wampirów.

07.04.2019 16:10
1
odpowiedz
topyrz
65
pogodnik duchnik

"Gry, które sprowadziły na swoich twórców zagładę"
W znakomitej większości, to nie same koncepcje czy gry były winne. Problemem były naciski wydawców lub sponsorów albo sami twórcy, którzy upierali się na głupie czy tam popularne w innych gatunkach elementy.

07.04.2019 16:20
1
odpowiedz
Kaczmarek35
12
Generał

Alex
Zaskakujący był ten rozpad Black Isle po tak udanych grach jak Fallout 1,2, Planescape Torment, Icewind Dale 1,2.
Godny konkurent dla wczesnego Bioware.
Nie zmienia to faktu, iż obydwa studia współpracowały w pewien sposób ze sobą.

Rozpad w 2003 Black Isle był dla wielu mega zaskakujący po tak dobrych wydanych grach. Tłumaczyli się dość mętnie problemami finansowymi. Tak naprawdę do dziś nie wiadomo ze stuprocentową pewnością co było przyczyną likwidacji. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż pierwsze symptomy rozpadu pojawiły się znacznie wcześniej na etapie prac przy projekcie Van Buren, czyli trzeciej odsłonie kultowego Fallouta, który miał być wydany przez Black Isle, a do tego nie doszło. Większość byłych pracowników Black Isle założyło w tym samym roku 2003 roku własną firmę deweloperską znaną jako Obsidian Entertainment.

Arcanum było super. Świątynie Pierwotnego Zła też niezła, a niedoceniana.

Ja , gdy powróciłem sobie do Bladur's gate II i Planescape Torment w wersjach Extended Edition też równie świetnie się bawiłem jak kiedyś. No i powrót był po przejściu Pillarsa 1 z dwoma dodatkami, Pillarsa 2 oraz Divinity:Oryginal Sin II więc miałem porównanie bez różowych okularów. BG II i Planescape Torment bardzo mocno się bronią na tronie gier rpg z rzutem izometrycznym, ale Pillars 1 i 2 oraz Divinity:Oryginal Sin II są bardzo blisko.
U mnie to wygląda tak:
BG Extended Edition - 9
BG II Extended Edition - 10
Planescape Torment Extended Edition - 10
Pillars of Eternity + dwa dodatki - 9,5 (bez dodatków 9)
Pillars of Eternity II - 9,5 choć by może zawyżam o 0,5
Divinity:Oryginal Sin II - 9 (grałem, gdy było już spolszczenie)
Arcanum - 9
Icewind dale Extended Edition - 8,5

Niestety nie zremasterowali Icewind dale II, a zamiast niego Neverwinter Nights 1, który mnie nudził zawsze. Tam jedynie był ciekawy drugi dodatek Hordy podmroku i słyszałem, że multi. Co ciekawe wydanie NN EE nie zawiera dodatków. Bezsens. Poza tym bardziej zawsze wolałem NN 2 + Maskę zdrajcy. To mogliby kiedyś odświeżyć i poprawić pracę kamery.
W przypadku Neverwinter Night nadal najbardziej atrakcyjny wybór to raczej ten z GOG:
Neverwinter Nights: Diamond Edition oraz Neverwinter Nights II: Complete Edition. Czyli jedynka z dwoma dodatkami, a dwójka z trzema.

W NN 2 zawsze wolałem angielski dubbing niż polski. Kilka postaci ma znacznie lepiej podłożone głosy w angielskiej lokalizacji niż polskiej. Wiem, bo dwa razy przechodziłem po angielsku, a raz po polsku.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-04-07 16:22:43
08.04.2019 22:03
odpowiedz
Mutant_Warrior
18
Chorąży

Black Box Games - ech...a stworzyliby na pewno jeszcze kilka dobrych NFS-ów (ja za porażkę The Run winię, rzecz jasna, EA - śpieszyć się z wydaniem tytułu, tylko po to, aby co rok pojawił się jakiś nowy tytuł).

No i Black Hole Entertainment - Ubisoft niech nie zgrywa świętoszka, bo oni też nie potrafią dotrzymywać terminów i tworzą crapy!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze