Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 7 stycznia 2019, 15:37

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Pecety w opałach. Czy granie na komputerach jest już w kryzysie?

Jedno nieudane dwanaście miesięcy to może za wcześnie, by mówić o kryzysie interaktywnej rozrywki na PC, ale w 2018 roku kilka zjawisk sprawiło, że zaczęliśmy martwić się o granie na komputerach osobistych.

Phil Spencer z Microsoftu może buńczucznie zapowiadać większą aktywność giganta z Redmond na komputerach osobistych, a Ubisoft ogłaszać, że pecety to obecnie najlepszy sprzęt do grania. Miniony rok dowiódł jednak dobitnie, że miłośnicy blaszaków są traktowani przez wielkich wydawców nieco po macoszemu. Do tego doszło dalsze rozdrobnienie na scenie platform dystrybucji cyfrowej. Nawet jeśli jest jeszcze za wcześnie, by mówić o kryzysie grania na PC, warto przyjrzeć się jego pierwszym symptomom i przyczynom.

Arcydzieła nie dla blaszaków

Pomyślcie przez chwilę, jakie naprawdę duże tytuły trafiły w 2018 roku na pecety. Mamy oczywiście nowe Assassin’s Creed, Call of Duty, Far Crya oraz Battlefielda, a także nieszczęsnego Fallouta 76 (czego by nie mówić o jego jakości, to wciąż głośna premiera). To jednak raczej nie dzieła interaktywnej sztuki, a jedynie solidna rzemieślnicza robota, serie, które są na komputerach praktycznie od zawsze. Tymczasem prawdziwie ambitne, najwyżej oceniane wysokobudżetowe gry ostatnich dwunastu miesięcy w zasadzie omijały blaszaki.

Czy Red Dead Redemption II trafi na komputery osobiste? Nawet jeśli tak, pecetowcy zapewne będą musieli uzbroić się w cierpliwość. - 2019-01-08
Czy Red Dead Redemption II trafi na komputery osobiste? Nawet jeśli tak, pecetowcy zapewne będą musieli uzbroić się w cierpliwość.

KOPALNIE I ZMOWY

Jeszcze na początku ubiegłego roku największym problemem pecetów był nie brak tytułów ekskluzywnych czy robione po łebkach konsolowe porty, ale rosnące lawinowo ceny podzespołów – konkretnie kart graficznych oraz pamięci RAM. W pierwszym przypadku powodem były kopalnie kryptowalut (ba, firma Inno3D na ich potrzeby wypuściła nawet specjalną kartę grafiki bez wyjść wideo). W drugim zaś winne okazało się zwiększone zapotrzebowanie na pamięć w laptopach i smartfonach (lub – jeśli ufać doniesieniom chińskich inspektorów – zmowa producentów). Na szczęście w połowie ubiegłego roku sytuacja się ustabilizowała i najbliższe miesiące zapowiadają się spokojniej.

Wyjątkiem w tym zestawieniu jest Monster Hunter: World, ale nawet to RPG akcji autorstwa Capcomu na konsolach zadebiutowało z półrocznym wyprzedzeniem, a konwersji na PC doskwierały problemy z rozgrywką wieloosobową oraz przeciętna optymalizacja. W resztę – Red Dead Redemption II, God of War i Spider-Mana, a więc trio najgłośniejszych premier minionych dwunastu miesięcy – zagramy wyłącznie na konsolach. W przypadku produkcji Rockstara są przesłanki pozwalające wierzyć, że deweloperzy planują przeniesienie swojego westernu także na komputery, ale casus Grand Theft Auto V sugeruje, iż możemy na to poczekać dłuższy czas.

Monster Hunter: World trafił na PC z kilkumiesięcznym opóźnieniem, a mimo to jakość konwersji nie zachwycała. - 2019-01-08
Monster Hunter: World trafił na PC z kilkumiesięcznym opóźnieniem, a mimo to jakość konwersji nie zachwycała.

W tym roku ma być nieco lepiej, bo praktycznie każdy potencjalny hit (za wyjątkiem Kingdom Hearts III) ukaże się także na blaszakach. Jeśli jednak ufać całkiem wiarygodnie brzmiącym doniesieniom, już 2020 rok może być początkiem dziewiątej generacji konsol, co z kolei wywoła następną wojnę między Sony a Microsoftem na tytuły ekskluzywne na nowych maszynach. Sami Japończycy zapowiedzieli kilka różnych gier, na które pecetowcy będą mogli jedynie patrzeć z zazdrością: The Last of Us: Part II, Ghost of Tsushima, Death Stranding... A gigant z Redmond też na pewno spróbuje powalczyć o odbiorców i wcale nie jest pewne, czy będzie się przy tym trzymać swojego programu Play Anywhere.

Ekskluzywność? To nie ten adres

Jeszcze gorzej sprawa wygląda, jeśli popatrzeć na ubiegły rok pod kątem ekskluzywnych tytułów na PC. Wiadomo, na komputerach łatwo znaleźć całą masę niezależnych produkcji za małych dla konsol, ale mówiąc o większych pozycjach, musimy zawęzić listę do właściwie jednej: Pillars of Eternity II: Deadfire. Można też niby wspomnieć Subnauticę czy polskiego Frostpunka, jednak pierwsza z tych gier już doczekała się konwersji na PlayStation 4, a druga ma trafić na inne platformy w ciągu najbliższych paru miesięcy.

Drugie Pillars of Eternity II rozkochało w sobie recenzentów równie mocno jak część pierwsza, ale za świetnymi ocenami nie poszedł komercyjny sukces. - 2019-01-08
Drugie Pillars of Eternity II rozkochało w sobie recenzentów równie mocno jak część pierwsza, ale za świetnymi ocenami nie poszedł komercyjny sukces.

GDZIE TE DZIEWIĄTKI

Jako dowód na pewien kryzys jakości gier na PC posłużyć może liczba produkcji ze średnią ocen powyżej 90/100 (według agregatora recenzji Metacritic) w stosunku do innych platform. Na PlayStation 4 takich tytułów wyszło aż siedem. Tyle samo ukazało się ich na Xboksie One. Nintendo Switch miało jeszcze lepsze dwanaście miesięcy – dziewięć gier przekroczyło średnią 90/100 (choć większość z nich zdążyła już zadebiutować na innych urządzeniach). Tymczasem PC może pochwalić się tylko jedną taką pozycją – Into The Breach. Warto też zwrócić uwagę na to, że w piątce najlepiej ocenianych produkcji na komputery są aż cztery gry niezależne oraz Monster Hunter: World, a więc konwersja z konsol.

Drugie Pillars of Eternity według pierwszych zapowiedzi też miało ukazać się na konsolach (PlayStation 4, Xboksie One i Nintendo Switch), teraz jednak temat ucichł. Wiadomo, że konwersjami zajmuje się zewnętrzna firma, Grip Digital, ale twórcy chyba nie wiążą już z kolejnymi edycjami większych nadziei na komercyjny sukces. Dlaczego zresztą mieliby, skoro nawet na PC – mateczniku klasycznych RPG – tytuł ten najprawdopodobniej sprzedał się kiepsko, ledwo przekraczając próg 100 tysięcy egzemplarzy w ciągu pół roku od premiery?

Na pecetach w przypadku gier, które odniosły jakikolwiek sukces – czy to artystyczny, czy komercyjny – ekskluzywność praktycznie nie istnieje. - 2019-01-08
Na pecetach w przypadku gier, które odniosły jakikolwiek sukces – czy to artystyczny, czy komercyjny – ekskluzywność praktycznie nie istnieje.

Wszystko to wygląda tak, jakby komputery osobiste znowu przeistaczały się w oczach dużych wydawców w gorszych braci bardziej zyskownych konsol. Wprawdzie większość firm wypuszcza swoje dzieła na blaszakach, ale podstawowymi platformami są dla nich PlayStation 4 i Xbox One. Natomiast pecety już teraz stanowią bastion dla strategii, klasycznych RPG oraz przede wszystkim pomniejszych gier niezależnych... ale wkrótce mogą stracić nawet ten ostatni segment rynku.

Na jakiej platformie grasz najczęściej?

74,2%

Na PC

18,9%

Na PlayStation 4

5,1%

Na Xboksie One

1%

Na Nintendo Switch

0,4%

Na urządzeniach mobilnych

0,3%

Na czymś innym

0,2%

Na konsoli przenośnej

Red Dead Redemption 2

Red Dead Redemption 2

Monster Hunter: World

Monster Hunter: World

Pillars of Eternity II: Deadfire

Pillars of Eternity II: Deadfire

Ashen

Ashen

Into the Breach

Into the Breach

Każdy sobie Steama skrobie – czemu Fallout 76 ominie Steama?
Każdy sobie Steama skrobie – czemu Fallout 76 ominie Steama?

Kolejni wielcy wydawcy rezygnują ze współpracy ze Steamem, zamiast tego promując swoje własne platformy sprzedażowe i ekosystemy do odpalania gier. Czy i dlaczego Steam stanie się platformą dla indyków piszemy w tym tekście.

Jeździec indiepokalipsy – program Steam Direct to katastrofa dla niezależnych deweloperów
Jeździec indiepokalipsy – program Steam Direct to katastrofa dla niezależnych deweloperów

W niecały rok od usunięcia programu Greenlight i wprowadzenia modelu Steam Direct platformę Valve Software zalewa nieustający potok kompletnie przeciętnych, niedopracowanych gier. Cierpią na tym, naturalnie, ambitniejsi spośród niezależnych deweloperów.

Komentarze Czytelników (310)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.01.2019 16:23
42
odpowiedz
11 odpowiedzi
Irek22
92
Grzeczny już byłem

Ostatni akapit uratował ten artykuł, bo wszyscy wiedzą, że od ok. 15 lat "granie na komputerach jest w kryzysie"...

Poza tym już początek artykułu daje błędne wyobrażenie o rynku gier na PC: W resztę Red Dead Redemption II, God of War i Spider-Mana, a więc trio najgłośniejszych premier minionych dwunastu miesięcy – zagramy wyłącznie na konsolach.
Ani God of War, ani Spider-Man nie wyszły też na XBO. Trudno więc obronić tezę, że "zagramy w nie wyłącznie na konsolach". Precyzyjniej należałoby stwierdzić, że "zagramy w to trio tylko na jednej konsoli". Owszem, na XBO wyszło RDR II, ale czy na PC wyszło pierwsze RDR? A to było w 2010 r., czyli ze dwie epoki temu. Nawiasem mówiąc wydane także w 2010 dwa głośne ekskluziwy PS3, a więc God of War III i Heavy Rain, również nie wyszły na PC.

Rok 2010:
God of War III - PS3
Heavy Rain - PS3
Red Dead Redemption - PS3, X360

Rok 2018
God of War - PS4
Spiderman - PS4
Red Dead Redemption II - PS4, XBO

I co? W 2010 r. rynek gier na PC upadł? Bo, że był w opałach i kryzysie, to wiadomo...

Jako dowód na pewien kryzys jakości gier na PC posłużyć może liczba produkcji ze średnią ocen powyżej 90/100 (według agregatora recenzji Metacritic) w stosunku do innych platform.

To nie żaden dowód, a jedynie wytyczne do mierzenia swojego e-penisa.

07.01.2019 17:43
😐
27
odpowiedz
2 odpowiedzi
Dragoon84
39
Centurion

myśli

tak się zastanawiam, po co w ogóle powstał ten artykuł ZNOWU zatytułowany uwielbianymi przez redaktorów pytaniami;

patrzy na komentarze

aaach - po TO

post wyedytowany przez Dragoon84 2019-01-07 17:43:38
07.01.2019 19:21
18
odpowiedz
1 odpowiedź
Demilisz
133
Generał

Opieranie czegokolwiek na Metakrytyku, gdzie od początku pewne rzeczy śmierdzą (średnia ważona, jakiś "tajny czynnik" wpływajacy na wynik końcowy, arbitralne konwertowanie ocen nie pasujących do systemu 0-10) było mało poważne już lata temu. A mówię tylko o wadach agregatu, w ogóle nie poruszam kwestii oceniania i sympatii albo antypatii recenzentów.

W resztę – Red Dead Redemption II, God of War i Spider-Mana, a więc trio najgłośniejszych premier minionych dwunastu miesięcy – zagramy wyłącznie na konsolach.

Żadna nie wyszła na Switchu. Switch w opałach?

Sami Japończycy zapowiedzieli kilka różnych gier, na które pecetowcy będą mogli jedynie patrzeć z zazdrością: The Last of Us: Part II, Ghost of Tsushima, Death Stranding...

Tak samo jak tych gier nie będzie na Xboxie i, ponownie, Switchu. Jakoś jednak nie widzę w artykule załamywania rąk nad zabawkami od MS i Nintendo.

Można też niby wspomnieć Subnauticę czy polskiego Frostpunka, jednak pierwsza z tych gier już doczekała się konwersji na PlayStation 4, a druga ma trafić na inne platformy w ciągu najbliższych paru miesięcy.

A to piękne po prostu. Monster Hunter się nie liczy, bo pecetowcy musieli czekać. Ale już Frostpunka konsolom doliczamy, chociaż ciągle go tam nie ma, a pecetowcy grają od końcówki kwietnia.

Nawiasem mówiąc można poznać kryteria, według których gra jest oceniana jako "duża"? Bo mnie ciekawi dlaczego w tekscie jest nią Pillars of Eternity 2, ale już najwyraźniej nie jest Battletech. Zresztą co do PoE 2:

tytuł ten najprawdopodobniej sprzedał się kiepsko, ledwo przekraczając próg 100 tysięcy egzemplarzy w ciągu pół roku od premiery?

Źródła, dane? No bo gdzieżbym tam miał w ogóle sugerować, że autor takie wnioski wyciągnął na podstawie jednej wypowiedzi ludzika z Figa.

Dead Cells, które zdecydowanie zyskały na swojej multiplatformowości i nie mogły narzekać na brak zainteresowania.

Mówimy o tym Dead Cells, który sprzedał 730 000 w rok bycia tylko w Early Access na Steamie? :) O tym Dead Cells, który się zwrócił twórcom w pierwszym tygodniu sprzedaży (ponownie mówimy tylko o Early Access)? Faktycznie, sukces multiplatformowości jak nic.

https://www.pcgamesinsider.biz/news/66984/dead-cells-has-sold-730k-copies-since-early-access-launch/

post wyedytowany przez Demilisz 2019-01-07 21:05:14
07.01.2019 17:08
17
odpowiedz
2 odpowiedzi
Raistand
110
Legend

Tak. Jest w kryzysie. Co najmniej od 20 lat.

07.01.2019 16:54
😐
15
odpowiedz
Jane's
1
USS Cheyenne

Absurdalny artykuł moim zdaniem. Śmieszne czy wręcz błędne argumenty na udowodnienie tezy z tytułu.

Jeżeli 3 tytuły (słownie: trzy) mają świadczyć o jakimś tam kryzysie pecetów to przepraszam ale mogę co najwyżej się uśmiechnąć. Tak samo na brak "9" w ocenach. System ocen w tej branży dawno temu padł na pysk i nie przedstawia sobą żadnej wartości merytorycznej.

No i na koniec kwestia Epic Store... Jeżeli tak duży gracz jak Epic wchodzi ze swoją platformą i chce zawalczyć z największym graczem na tym rynku to chyba znaczy coś dokładnie odwrotnego niż "pecety w opałach". Gdyby był w opałach, to by sobie głowy tym rynkiem nie zawracali.

Ale co ja tam wiem... gram na PC niemal 30 lat i jakoś końca nie widać.

post wyedytowany przez Jane's 2019-01-07 17:01:46
08.01.2019 23:11
8
odpowiedz
tosiekkeisot
71
MiśUszatekWielkiCham

Jedno jest pewne - w kryzysie to jest ten serwis.

07.01.2019 16:57
7
odpowiedz
12 odpowiedzi
n0rbji
59
Siedzący Byk

Największy plus konsol to brak wymagań sprzętowych. Natomiast ja najbardziej lubię grać w FPSy więc konsola abolutnie odpada. Gra w shootery na padzie to żadna przyjemność.

09.01.2019 16:27
odpowiedz
Kurdeblabla
1
Junior

OCZYWISCIE ze na konsolach jest wiecej ciekawych gier w tym exow w szczegolnosci jezeli chodzi o PS4 ja posiadam wszystkie platformy najmniej gram na nintendo switch i pc na switchu bo kupilem to tylko dla zeldy a na pc bo zwyczajnie denerwuje mnie optymalizacja i gry ktore robia sie bezwartosciowe na rynku wtornym po zakupie i nie obchodzi mnie ze nie mam 100000 klatek na sekunde i najwyzszej jakosci cienie bo jak odpalam sobie god of wara czy cos innego w natywnym 4k i 30 fps albo 60fps i full hd bo jest taka opcja ostatnio w nowszych wersjach konsol w bardzo wielu grach na mojm 65 calowym tv na kanapie wszystko w sekunde bez przycinki i mega tytuy. A na pc jest zwyczajnie mi nie wygodnie siedziec przed monitorkiem katowac odgrzewane fpsy bo w strategie i inne izometryczne gry nie gram od bardzo dawna

09.01.2019 18:07
😜
1
odpowiedz
1 odpowiedź
bubabbb
3
Legionista

Z ankiety i ilości łapek w dół wynika że owszem w kryzysie są ale konsole i inne mniej uniwersalne sprzęciki do gier, a PC ma się bardzo dobrze.

09.01.2019 18:08
odpowiedz
Rojek27
35
Centurion

co za kretyn pisał ten artykuł spider man wielki mi qwa hit ha ha no chyba ze dla 12 latków
kurdeblabla tak graj sobie na tej swojej konsolce w tyc swoich 60 fpsach sztucznych i i w 30 z dropami :D
wez tez pod uwage ze sporo eksów na same konsole to tez dogrzewane kotlety bo nie maja pomysłu na cos innego albo robia remastersy albo siquele
na pc coraz to wiecej gier ma lepsza optymalizacjie niz na konsolach
a granie w fpsy na padzie nie wchodzi w gre wgl na pada to only gry sportowe i ewentualnie wyscigi reszta nie powina wychodzic

09.01.2019 18:51
odpowiedz
diseasex
58
Konsul

No moj wypasiony komp jest strasznie w opalach ;)

09.01.2019 19:46
👎
odpowiedz
Ohydny Czerwonodupny Pirat
30
Geroxe Bibox Malax

Soniacz chyba musiał nieźle posmarować za taki felieton.

09.01.2019 20:02
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
elosidzej
66
Generał

Oczywiście że nie jest w opałach, PC zawsze był wyżej niż konsolowe tostery, i zawsze do gier wybiorę PC. Kolejną rzeczą jest że to konsole blokują rozwój gier, a na tym PC obrywa. PC the best forever. Zresztą glosowanie sondy samo mówi za siebie ...

09.01.2019 20:10
😃
odpowiedz
m86
14
Legionista

Zależy w co się gra graj w starciach na Konsoli. Ja skończyłem na Xbox 360 i następnej konsoli już nie kupię. Jedna konsola w życiu i koniec jest jeszcze dużo ciekawych innych rzeczy na świecie, gry są strasznie na jedno kopyto w czasach jak je wielkie korporacje kupiły .

09.01.2019 22:01
😃
odpowiedz
K@m@R
56
Pretorianin

Na to pytanie odpowiedziała ankieta pod artykułem.

09.01.2019 22:23
odpowiedz
Wolfman_PL
70
Konsul

Jak kogoś pierdy graficzne nie interesują to konsola to świetny wybór, Jak kupię grę, która nie przypadnie mi do gustu mimo dobrych ocen to sprzedaję. Na forum pc to i tak ta sama śpiewka o grafice i 60 fps, bo gra mało kogo obchodzi, ważne jak wygląda i chodzi. Gracza konsolowego interesuje gra i łatwość obsługi.

09.01.2019 22:42
😂
odpowiedz
Grzendalol
2
Junior

ankieta mówi sama za siebie... ile wam zapłacili z Sony albo z Microsoftu żeby takie brednie wypisywać ?

09.01.2019 22:48
odpowiedz
1 odpowiedź
Octavianus
17
łysy łowca

Wszystko fajnie, tylko dla mnie granie na padzie czy to od Xbox 360, Xbox One, czy PS3, PS4 w takie gry jak Spider Man, Batman, God Of War, jakieś bijatyki typu Mortal Kombat, platformówki, slashery, wyścigi jak najbardziej mi to odpowiada, ale już granie w gry gdzie jest dużo strzelania zarówno w grach TPP jak i FPS jak np. w Red Dead Redemption, GTA V, nowa trylogia Tomb Raider, Tom Clancy's Ghost Recon Wildlands, czy nawet w serii Uncharted, Doom 2016, czy w ostatnią „trylogię” Wolfenstein, jest dla mnie jakby to powiedzieć mało wygodne, czuję się wtedy jakbym był sztucznie ograniczany jakąś protezą. Dać się da grać, ale z wygodą w porównaniu do K+M (zaznaczę jak dla mnie) nie ma to nic wspólnego. Naprawdę od jakiegoś czasu rozważam zakup jakiegoś uniwersalnego konwertera (do PS3, PS4, Xbox 360, Xbox One) umożliwiającego podłączenie klawiatury i myszy. Co polecacie z takich urządzeń? Zaraz się pewnie odezwą ci którym się nie podoba, że podłącza się K+M do konsoli, spokojnie mnie interesują wyłącznie gry singleplayer.

post wyedytowany przez Octavianus 2019-01-09 22:50:02
09.01.2019 23:48
😜
odpowiedz
konriiiiiiiiiii
53
Konsul

Pc-ty są nie do zdarcia , pewnego dnia przyćmią słońce i te wszystkie konsole też

10.01.2019 09:21
odpowiedz
Paulpolska
48
Centurion

PC nie upadną bo trzyma też nostalgia i możliwość grania w stare i nowe tytuły z dodatkiem modów graficznych i fabularnych czego na konsolach nie ma. Przykłady ? Minecraft, Skyrim, Gothic. Kolejnym minusem konsol jest brak wspierania gier ze starszych platform w sensie w dużych ilościach bo na PC zagram kiedy chcę i w co chcę :]

post wyedytowany przez Paulpolska 2019-01-10 09:22:02
10.01.2019 10:25
odpowiedz
elathir
36
Generał

Taki kryzys pecetowego granie, że podział rynku:
1) mobilne - 46%
2) konsole - 28%
3) PC - 25%

Tyle, że jak spojrzymy już na konkretne platformy to:
1) Android ~ 40% (brak dokładnych danych)
2) PC - 25%
3) PS4 - 15%
4) Switch ~ 5%
5) IOS ~ 4%
6) X box One ~ 3%

Dane z ~ są nieprecyzyjne, np. wyestymowane na podstawie udziału w rynku np. tylko na terenie USA a nie globalnego.

Tak więc gadanie, że PC jest w kryzysie jest trochę na wyrost. Zresztą ta gadka pojawia się od czasów Amigi.

Co więcej wzrost mocy urządzeń mobilnych może odbić się konsolom czkawką, gdyż na 3-5 lat telefony będą w stanie spokojnie bez specjalnego laga rzutować obraz na telewizor i obsługiwać pady po bluetooth a to oznacza, że te mniej wymagające gry na konsole, jak choćby sportowe, które są największymi pod względem przychodów tytułami na konsolach, mogą z nich zniknąć na rzecz urządzeń mobilnych i silnej monetaryzacji jaka tam panuje.

10.01.2019 11:44
📄
odpowiedz
WoJoRGW
55
Centurion

Pykam na PC od samego mojego początku z grami. Nie zamierzam się przesiadać. Tytuły takie jak RDR2, które wyszły na konsole, a są świetne - wcale mnie nie zniechęcają by grać dalej na PC :)
vote: PC

10.01.2019 13:52
odpowiedz
Gieszu
5
Centurion

PC nigdy nie umrze, przynajmniej jeśli w tym kraju wszystko zostanie po staremu. Czemu?
Na PC można grać praktycznie w każdą grę z single playerem za darmo, czasem w dniu premiery czasem po jakimś czasie (wiadomo ocb więc tłumaczyć nie muszę ). Kij już jeśli chodzi o etyczną tego stronę ale konsola wygrywa tylko i wyłącznie kilkoma exclusivami i niczym więcej. Gry na konsole trzeba kupić, można je potem odsprzedać owszem ale dla fanów zbierania gier jest to już droga zabawa - na PC wręcz przeciwnie możesz kupić i jest już Twoja albo ściągnąć i jest już Twoja tyle, że za darmo.
I proszę mnie tu nie indoktrynować bo choć sam takiego procederu nie popieram to nie można zniwelować faktu, że jest to praktycznie bezkarne w tym kraju i jedynym ogranicznikiem, który zapobiega wypływowi niektórych produkcji jest Denuvo które i tak z czasem z każdym tytule zostaje złamane

10.01.2019 14:08
odpowiedz
TheLastJedi
47
Pretorianin

Dopóki są takie gry jak Fortnine, Lol, CS:GO, PUBG, Dota 2 tak długo PC się będzie miał dobrze, esport na konsolach nie jest tak rozwinięty. I tak największy wybór gier mamy na PC, jedynie kilka AAA brak, a i tak czasmem mamy najlepiej bo i Forzę ogramy na Win10 i Nioha którego nie ma na XBOXie

10.01.2019 14:17
odpowiedz
4 odpowiedzi
lmf888
9
Pretorianin

Największy minus PC to taki, że LED vs OLED to olbrzymia różnica w jakości obrazu.

I nie mówcie mi o możliwości podpięcia bo kto gra z nosem przed 40'' TV. Równie dobrze pod konsolę klawiaturę też można podpiąć ale funkcjonalności w tym 0

10.01.2019 22:30
1
odpowiedz
Electric_Wizard
32
Pretorianin

Kryzys ciągnie się od początku tej dekady. Nie chodzi o sprzęt, a raczej o jakość wykonania gier. Jeszcze 10 lat temu gry nieukończone i zwyczajnie zrobione na odwal były jak głośny bąk puszczony w towarzystwie. Gwarantowały ostracyzm i utratę zainteresowania graczy. Kto ma w domu gry sprzed 15 lat z polskim tłumaczeniem ten wie jak wyglądało kiedyś podejście do tematu gier. Liczyła się praca włożona w tytuł, a nie torby, plecami, puszki, kubki czy inne pierdoły dołączane od wydawcy.

Potem wszystko się zmieniło. Zaczęły wychodzić półprodukty, gry takie jak BF4 które w dniu premiery były skandalem ale obrońców nie brakowało, następnie pojawiło się wieczne ea, wiecznie niedorobione tytuły od równie niedorobionych developerów. Tutaj też znaleźli się obrońcy jak w przypadku tego skoku na kasę w postaci WW3. To niesamowite. Gry w które nie można zagrać, gry które są kpiną maja obrońców. Więc skąd to zdziwienie że rynek PC zaczyna szorować brzuchem o dno?

Rynek PC usiadł też bo zaczął gonić konsole. Kiedyś granie na PC i konsolach było mocno zróżnicowane i w sumie nieźle sie uzupełniało. Na PC było więcej gier taktycznych, na konsolach zręcznościowych. Pogoń jednak trwała i w rezultacie tej pogoni nie ma obecnie strategii, symulatorów (lotnictwo), city builderów. Gry dla die hard, po prostu wyzdychały. Jeśli już coś sensownego wyjdzie to max 1 tytuł na dekadę.

10.01.2019 23:47
odpowiedz
titanium
0
Legionista

@Miodowy

"No nie... już na wstępie nie prawda. Dawniej każda konsola miała swoje oddzielne biblioteki gier i tylko jakiś procent portów z innymi platformami. Dziś jest zupełnie odwrotnie i wszystkie maja to samo plus jakiś procent exclusivów. "

Nie. Przeczytaj jeszcze raz przykładowe wymienione przeze mnie tytuły. Ps4 exclusive. W tym szereg absolutnie genialnych - stwierdzenie że na Pc masz jedynie wiecej klatek jest kolosalnie błędne. Sam jeden Horizon to jedno z absolutnie najwspanialszych doświadczeń growych ostatnich dekad, gra wręcz poruszająca, wstrząsająca. I jedna z wielu.

Dawniej też były ciekawe gry na konsolach, ale na PC były ciekawsze. Dziś tak nie jest. To na najciekawsze jest tylko na ps4.

moscu
""wszyskie najpiękniejsze graficznie gry - to tylko i wyłącznie, konsole. Tych gier na PC nie ma" "
Nie. Również zapoznaj się z wymienionymi tytułami. Na PC nie istnieją gry równie graficznie piękne. Ani nawet zbliżone. Horizon, DriveClub (Forza lata świetlne w tyle), The Order, Uncharted, God of War, Detroit i tak dalej. O Ghost of Tushima i innych nadchodzących nawet nie mówiąc.

11.01.2019 02:41
1
odpowiedz
1 odpowiedź
petemut
27
Centurion

Tytuł clickbaitowy i treść też ociera o trolling.

Można by ewentualnie postawić pytanie czy za chwilę ktoś z największych wydawców nie uzna, że nie ma sensu wypuszczać produkcji „trypel ej” na pecety, gdy jest taka dysproporcja w sprzedaży między wersjami na konsole i blaszaki. Tyle że taka dysproporcja jest od dawien dawna i skoro do tej pory się opłacało się wydawać na PC dla tych kilkuset tysięcy sprzedanych kopii (w pierwszych tygodniach/miesiącach od premiery), to niby dlaczego miałoby się nadal nie opłacać? Sony raczej nie stać, żeby większość molochów wydawniczych zmusić do wypuszczania produkcji tylko na ich platformę (tak jak do tej pory będzie kilka dużych exów - tytułów przez nich sfinansowanych - i to wszystko). Zresztą to i tak nie miałoby sensu, bo ewentualny efekt opóźnienia wersji pecetowej względem konsolowego odpowiednika działa/będzie działać wystarczająco dobrze. Z kolei Microsoft chce mieć ciągle odpowiednie zyski z Windowsa, więc też nie będzie robił exclusivów na xboxa.
Do tego Epic chce się rozkręcić ze swoim sklepem i rozpoczął konkurencję ze steamem na wysokość marży, którą obniżył dla gier wystawianych u niego. To z kolei powinno się przełożyć na lepszą zyskowność/rentowność pecetowych wersji.
Nie ma zatem takiej opcji żeby nagle „trypel eje” zniknęły z pecetów.

Choć dla mnie to nie byłaby strata, bo najbardziej interesują mnie strategie, rpgi (raczej nie jrpgi), czy hack&slashe, a tego z wiadomych względów (nieszczęsny pad) na konsoli jest relatywnie bardzo mało.

Pomijam fakt, że do niedawna na pecetach było znacznie więcej kasy do wzięcia niż na stacjonarnych konsolach – oczywiście za sprawą różnych gier sieciowych – i póki Chińczycy, Koreańczycy i kilka innych azjatyckich nacji będzie nadal chciała bawić się na blaszakach, to żaden wielki wydawca o rynku pecetowym nie zapomni.
Stąd… cały ten artykuł jest do kosza (no ale clicki na pewno się zgadzają).

13.01.2019 00:20
odpowiedz
sonn
23
Pretorianin

Jeśli nagłówek zadaje pytanie, spróbuj odpowiedzieć „nie”. Czy to prawdziwa twarz młodych Brytyjczyków? (rozsądny czytelnik odpowie: nie). Czy znaleźliśmy lekarstwo na AIDS? (nie, inaczej nie stawialibyście znaku zapytania). Czy ten plan stanie się kluczem do zawarcia pokoju? (prawdopodobnie nie). Nagłówek kończący się znakiem zapytania oznacza, że w ogromnej większości przypadków historia jest tendencyjna lub wyolbrzymiona. Często jest to przerażająca wiadomość albo próba nobilitacji zwyczajnego i szablonowego kawałka raportu do rangi narodowej kontrowersji, a najchętniej do rangi narodowej paniki. Dla dziennikarza zajętego polowaniem na prawdziwe informacje znak zapytania oznacza: „nie kłopocz się za bardzo czytaniem tego”.

Źródło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_nag%C5%82%C3%B3wk%C3%B3w_Betteridge%E2%80%99a

Wszystko na ten temat.

13.01.2019 20:29
odpowiedz
Narg
30
Legionista

Ten artykuł to typowy trolling, wykazujecie, że najlepiej oceniane produkcje nie ukazały się na PC, ale nie wolno zapominać, że taki God of War i Spiderman to tytuły na wyłączność PS4, a co Read Read Redemption 2 - dwójka z pewnością ukaże się na PC, tylko w późniejszym terminie. Co do indyków, nie wolno zapominać, że Switch nie ma jeszcze tak dużej liczby biblioteki gier niezależnych jaką ma Steam, stąd mniejsza konkurencja. A poza tym jak wskazują twórcy gier indie wolą teraz platformę itcho.io, poza tym gry niezależne są również na gogu.

A to, że każdy wydawca marzy o własnej wersji Steama - trudno się im dziwić, 100 procent trafia bezpośrednio do nich, ma to też dobre strony, bo nieraz taki Uplay, cz EA potrafią zaoferować lepsze ceny niż platforma Valve.

13.01.2019 23:18
odpowiedz
zaodrze244
47
Chorąży

Skoro lepsze gry są na ps4 to co stoi na przeszkodzie aby kupić ps4 i mieć równocześnie pc.

post wyedytowany przez zaodrze244 2019-01-13 23:32:00
13.01.2019 23:38
odpowiedz
metro_stalker
3
Legionista

Mam konsolę Xbox One i wiecie co? Tylko moja 10 letnia córka tego używa żeby pobudować coś w Minecrafta... ja próbowałem, ale najwidoczniej nie lubię gry na padzie... kupiłem nowy komp i znowu będę tylko na PC ciupał przez kolejne 5 lat! A jak znowu za te 5 lat usłyszę coś o upadku PC to kupię kolejny PC i dalej wyśmieję te wszystkie teorie o końcu stacjonarek.

14.01.2019 10:13
odpowiedz
Sarnowm3
1
Chorąży

Pamiętam te czasy jak to fajne tytuły wychodziły jedynie na PC jak np. Gothic 1 i 2 oj zazdrościłem wtedy PC-owcą, ale z roku na rok konsole zaczęły się wybijać i teraz mamy sytuacje w której to PC może zazdrościć wielu gier gracza konsolowym (choć to też kwestia gustu). I teraz trzeba postawić sobie pytanie czy faktycznie doprowadza to do upadku PC? Moim skromnym zdaniem nie. Cieszę się że teraz to konsole mają lepsze/popularniejsze gry niż PC.

14.01.2019 10:13
odpowiedz
Sarnowm3
1
Chorąży

Pamiętam te czasy jak to fajne tytuły wychodziły jedynie na PC jak np. Gothic 1 i 2 oj zazdrościłem wtedy PC-owcą, ale z roku na rok konsole zaczęły się wybijać i teraz mamy sytuacje w której to PC może zazdrościć wielu gier gracza konsolowym (choć to też kwestia gustu). I teraz trzeba postawić sobie pytanie czy faktycznie doprowadza to do upadku PC? Moim skromnym zdaniem nie. Cieszę się że teraz to konsole mają lepsze/popularniejsze gry niż PC.

15.01.2019 05:42
odpowiedz
2 odpowiedzi
TheKeniger
10
Legionista

Niektórzy widać nie zrozumieli co ma na myśli autor. Ja całkowicie przesiadłem się na konsole gdzieś w 2012r. i doskonale rozumiem o co mu chodzi. Konsole mają tożsamość, wychodzą nowe rewelacyjne exclusivy które są coraz lepsze. I PC też kiedyś taki był. Dzisiaj jest cieniem samego siebie. Jest dla mnie synonimem prowizory, czyli urządzenia do wszystkiego, ale do niczego. Jest jak umierający starzec, każdy mówi że niedługo będzie jego koniec, ale dostaje kroplówkę w postaci konsolowych portów i jakoś leży w tym swoim łożu i śmierci doczekać się nie może. Podobnie mówi się że Xbox nie ma gier. Ale nie ma to znaczenia dosłownego. Chodzi o to że nie ma on takiej tożsamości jaką ma PS4 i jego exclusivy. Xbox nie dość że tych gier ma mało i nie są one takiej jakości jak na PS4 to jeszcze współdzieli je z PC.

17.01.2019 04:08
👎
odpowiedz
premium858481568
3
Junior

Że co? Granie na PC jest lepsze jak nigdy dotąd. Ja np. nie gram w takie gry jak Spider-Men (nie lubię dziecinnych klimatów bohaterów z DC) czy GoW a nawet RDR2 - wolę RPGi. a tych na PC jest całe mnóstwo.. PoE1, PoE2, świetna seria Divinity (niedługo też The Waylanders od starego BioWare) i całe mnóstwo podobnych na Steamie.
''PC'' ma dużo gier poniżej 9/10 które są za słabe aby je wydawać na konsole'' lol, to brzmi bardziej jak zazdrość o niektóre ex'y na pieca XD
P.S. I to nie są ex'y z ''konsol'', a prędzej z jednej konsoli PS4 :D

Ex'y zarówno na konsolki jak i pieca zawsze były i będą, ale jakoś żadna z platform nie upadła.. ;)

17.01.2019 21:15
odpowiedz
Kriszo
88
Konsul

Czy granie na PC jest w kryzysie? Absolutnie, od wielu lat. Od wielu lat pecety umierają i od wielu lat nie chcą zdechnąć. Największą tragedią każdego gracza komputerowego jest zaś brak RDR2, a więc absolutnie największego osiągnięcia ludzkości ever. Jest kompletnie niewytłumaczalne, dlaczego taka petarda, jak pojawienie się tej gry, nie zmiotła pecetów z powierzchni ziemi. Jakaś magia i to czarna.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze