W dwójce akurat Xardasa nie będzie, ale dubbing będzie na dużo wyższym poziomie niż w ZW1.
Tutaj dodawaliśmy gameplay z dubbingiem: https://youtu.be/k4qlW0TTVN0?si=3YjccWjPqyH_w6nV
A jeśli chodzi o ZW1, to wypuściliśmy niedawno patch 1.2 gdzie było trochę poprawek, w tym m. in. nowy dubbing dla Xardasa ;)
Polecam sobie odświeżyć samemu Złote Wrota 1. Nie dawno wypuściliśmy patch 1.2 do pierwszej części, który ją co nieco odświeża.
Ale jak chcesz tylko streszczenie to tutaj jest w miarę spoko: https://youtube.com/shorts/QqOm61qYwUM?si=QUMfPcPnc9GOoACH
Z tym, że Złote Wrota 2 to niebezpośrednia kontynuacja. Będą jakieś nawiązania do pierwszej części, ale nie trzeba jej znać.
Nowa strona wygląda okropnie... Dużo gorsza czytelność strony. Ciężko cokolwiek znaleźć. Słaba widoczność komentarzy. To już nie stary dobry GOL... Nowa strona ma zero duszy i IMO wygląda mało profesjonalnie. Chyba zacznę czytać jakiś inny portal o grach.
Wzorem YT widzę usunięto też opcje dania łapki w dół... Słaby ruch.
Bardzo czekałem na tą grę i... niestety bardzo się zawiodłem.
Na start napiszę, że na premierę gra posiadała krytyczne błędy, które uniemożliwiały dalsze przejście gry lub wymagały częstego wczytywania. Na szczęście szybko wychodziły patche, jednak to wstyd wypuszczać grę w takim stanie po 5 latach produkcji i otwartej becie...
Niestety błędy to najmniejszy problem tej produkcji. Prawdziwym problemem jest to, że jest ona zwyczajnie nie dokończona. Mam wrażenie, jakby historia urywała się w połowę. Wiele rozpoczętych wątków zwyczajnie nie jest dokończonych. Wygląda jakby skończył im się budżet i wydali to co mają.
Sam core rozgrywki też zaliczył duży regres względem jedynki. W jedynce trzeba było faktycznie mądrze szachować zasobami. W 2 warto obsługiwać każdego petenta, który nie próbuje nas oszukać (co dość łatwo zauważyć), bo za ich obsługę dostajemy dobrobyt, który możemy zamienić na złoto/szczęście/zasoby oraz punkty rozwoju królestwa, dzięki którym możemy zyskać różne bonusy. Obsługa petentów ogranicza się do tego, że musimy im dać jakiegoś agenta lub/oraz przedmiot, który im pomoże. Ale nie ma znaczenia jakiego agenta wyślemy, jeśli pasek postępu będzie odpowiednio wypełniony to rezultat zawsze będzie ten sam. Nie ma też za bardzo quest linów. Petent się pojawia, ty mu pomagasz i odchodzi. Czasem wraca podziękować, ale raczej nie będzie już żadnej kontynuacji takiego wątku, tak jak było w 1. Same sprawy petentów tez mam wrażenie są dużo mniej interesujące niż w 1 + brak tu wyborów, bo możemy im jedynie pomóc lub nie. Petenci potrafią się też co jakiś czas powtarzać...
Nowe mechaniki - ogólnie mam wrażenie że tych wszystkich nowych mechanik i przedmiotów jest tu zwyczajnie za dużo i robi się choas. Przykładowo - już na początku gry zdobywałem metal, ale miałem go szansę wykorzystać dopiero pod koniec gry.
W grze brak też znaczących wyborów. Co prawda kilka razy możemy zarządzać agentami podczas bitw i ma to niby swoje konsekwencje, ale gra jest na tyle prosta, że bardzo ciężko mieć jakiś negatywny wynik. To się chyba trzeba specjalnie postarać...
Na plus na pewno progres graficzny względem jedynki. Bardzo dobra muzyka oraz fajnie napisane postacie. Historia sama w sobie tez jest dość ciekawa, ale niestety niedokończona...
Da się też ustawić sporo wyborów z jedynki - tutaj jestem ciekaw jaki to ma wpływ na całą rozgrywkę, ale pewnie mocno ograniczony...
Plusy:
- bardzo dobra oprawa audio
- bardzo ładna grafika
- ciekawie napisane postacie i fabuła
Minusy:
- liczne krytyczne błędy na premierę
- historia ucięta w połowie
- mniej humoru niż w 1 części
- brak znaczących wyborów
- mniej ciekawi petenci niż w pierwszej części
Ogólnie duży zawód... Dużo rzeczy wypada gorzej niż w jedynce, a historia jest niedokończona...
Dopiero w 2017? A Andromeda to co? Kompletny średniak, który jest nędzną popłuczyną po oryginalnej trylogii ME. Bioware to skończyło się w 2014 roku...
To jest demo z aktualnej wersji gry! Na PGA czy gamescomie była starsza wersja. Choćby na kanale cdaction o tym mówili, ze w tym demie są zmiany względem poprzedniego. Wiec jak najbardziej można oceniać.
Widziałem, że jakiś czas temu dodaliście do encyklopedii mody Skywind i Skybliwion. Nie myśleliście o dodaniu do encyklopedia też modyfikacji Złote Wrota 2: Serce Bogini do gry Gothic 2. Premiera będzie w tym roku i strona na encyklopedii mogłaby być całkiem poczytna. Jestem jednym ze współtwórców i mógłbym wam podesłać bardziej szczegółowy opis modyfikacji i jakieś nowe screeny.
Z takim podejściem EA to powinno już dawno sprzedać Bioware i ich marki komuś innemu. Bo to nie są gry z których można zrobić drugie Ghensin Impact.
Niezła odklejka XD
Ja tylko nie rozumiem, dlaczego EA trzyma u siebie BioWare. Przecież marki typu Dragon Age, czy Mass Effect w ogóle nie pasują do modelu gier usług. Mogli już dawno sprzedać studio, albo same prawa komuś rozsądnemu to może byśmy dostali jakieś dobre gry. A tak to tylko od lat sukcesywnie niszczą to studio i ich marki...
Z tego co oni tam powiedzieli wnioskuje, że wynika to z faktu, że Anna Cieślak najmłodsza już nie jest i jak za ileś tam lat będzie wychodzić wiedźmin 6 to wtedy jej głos może już za staro brzmieć.
Ale może to tylko wymówki? Może kwestia pieniędzy? Albo po prostu nowemu reżyserowi dubbingu się głos Anny nie podobał?
O proszę, ktoś przeczytał moje wypociny w takim razie chętnie się rozwinę i odniosę ;)
Odniosę się zbiorczo. Część zarzutów wobec gry można dosłownie przypisać do każdej gry z towarzyszami. Serio. Bycie "psychologiem" i pomoc towarzyszom nawet w obliczu egzystencjonalnego zagrożenia dla świata jest w każdej jednej tego typu grze. Wszystkie Mass Effecty, poprzednie odsłony tej serii, Baldur's gate 3 (inwazja ithilidów czy plany Martwej Trójki są tego typu zagrożeniem). Nie rozumiem tego zarzutu, w wyżej wymienionych przypadkach nikt nie robił z tego problemu.
Różnica polega na tym, że w innych grach misje dla towarzyszy nie stanowią 3/4 kontentu gry. Tutaj każdy towarzysz ma chyba po 7 zadań! Przecież w tej grze masz taką sytuację, że najpierw musisz każdego towarzysza zwerbować w dość długim questcie i jest to obowiązkowe. Nie można kogoś nie zwerbować. W dodatku nie dołączają oni do drużyny, jak w innych RPG gdzieś przy okazji. Ty musisz prawie każdego z nich specjalnie zrekrutować robiąc dość długą i niezbyt ciekawą misję. Poświęcamy już na samym początku gry ogrom czasu dla towarzyszy. A potem w zasadzie po każdej większej misji fabularnej każdy towarzysz ma dla ciebie co najmniej jedną misję. Struktura tej gry nie jest jak w innych RPG gdzie robisz wątek główny, a gdzieś przy okazji questy towarzyszy. Tutaj robisz przede wszystkim zadania dla towarzyszy, które co jakiś czas są przerywane przez wątek główny/ ew. eksplorację + kilka marnych zadań pobocznych.
Gdyby jeszcze te zadania były ciekawe... Ale nie są. Są napisane na jedno kopyto. W każdym przypadku na końcu masz jakiegoś złego do pokonania. A Ci antagoniści w są do bólu płytcy - są źli bo są źli. Nie mam mowy o jakichś odcieniach szarości, niejednoznaczności. Ich motywy albo są słabo przedstawione, albo zwyczajnie sztampowe. Większości z nich nie poświęca się przesadnie dużo czasu, przez co są tylko kolejnym przeciwnikiem do usiekania. W trakcie tych zadań nie masz żadnych znaczących wyborów, a o towarzyszach niespecjalnie więcej się dowiadujemy - ich postacie nie są pogłębiane. Oni w zasadzie non stop mówią o tym swoim jednym problemie, o którym mówią cały czas. Większość tych questów naprawdę niewiele do tych postaci wnosi. Jakoś w poprzednich częściach questów towarzyszy było o wiele mniej, a udawało się zbudować o wiele ciekawsze postacie.
W dodatku z listu Inkwizytorka dowiadujemy się że południowe Thedas jest niemal masakrowane przez pomioty. Moglibyśmy się tam przenieść eluvianem i im pomóc, bo Rook ewidentnie ma zbyt dużo czasu, ale nie... Lepiej poświęcić czas na rzucanie kaczek z Neve czy szukanie trufli z gryfem...
Przecież to jest kuriozalne. Ba, w pewnym momencie Emrich i Harding wybierają się na piknik do Felerdenu XDDD Tego samego który aktualnie jest masakrowany przez pomioty. No mistrzostwo.
Problemy towarzyszy w zasadzie nijak nie mają się do wątku głównego. To są de facto osobne mikro kampanie.
Nie do końca wiem, co to znaczy, że fabuła jest "prosta i sztampowa", bez wejścia w szczegóły czy przedstawienie przykładów, które mają właśnie fabułę złożoną i skomplikowaną jest pustosłowiem. Fabuła jest po prostu dobra. Tylko tyle i aż tyle. Uważam, że jest lepsza niż w Origins, która tam dopiero była sztampowa i lepsza niż w Inkwizycji - Veilguard ma lepsze tempo, lepszych antagonistów, lepsze zakończenie i żaden wątek nie jest tak niedorzeczny jak wątek Szarych Strażników w poprzedniej odsłonie. II jednak nadal pozostaje najlepszą w serii.
Cała fabuła w DAV opiera się na tym, że są źli, którzy są źli, bo są źli i trzeba ich pokonać. W takiej inkwizycji miałeś np. w tle wątek konfliktu templariuszy z magami, czy wątek Cesarzowej Orleas. W Wiedźminie 2 niby szukałeś zabójcy, ale miałeś też w tle wątki polityczne, rasowe itd. ,a na końcu się dowiadywałeś, że ten zły to może jednak wcale taki zły nie był.
W Veiguard niczego takiego nie ma. Rasizm wobec elfów magicznie znika. Gorsze traktowanie magów (w innych lokacjach niż tevinter, chociaż w takim tevinterze mogłoby być np. na odwrót i tam mogłoby być pokazane gorsze traktowanie osób bez magi, ale oczywiście nic takiego nie ma miejsca) znikają. Konflikty religie np. Qun vs Stwórca czy Czarny Boski vs Boska, też nie istnieją. Watki polityczne też w tej grze nie istnieją:
spoiler start
O wyborze Archonta nie wspominam, bo sposób w jaki dochodzi do tego wyboru jest tak kuriozalny, że szkoda gadać. Zresztą i tak nie ma to na nic wpływu, a epilog to jest jakiś żart - jedno zdanie na ten temat, a i tak kogo nie wybierzesz to będzie dobrze XD
spoiler stop
To uniwersum ma bardzo duży potencjał, co było widać w poprzednich częściach. Tutaj całkowicie to spłycono. Cała fabuła opiera się na powtrzymaniu złych bogów, którzy są źli bo są źli. Nie mają jakichkolwiek ciekawych motywacji. Są kompletnie jednowymiarowi.
I znowu - nie do końca rozumiem, dlaczego jest to zarzut. Baldur's gaste 3 (które przytaczam tutaj, przez wzgląd na to, że jest to gra powszechnie lubiana i też oparta o towarzyszy) też jest oparta o jeden główny problem danego towarzysza - Lae'zel i wieroność Vlakith, Karlach i jej serce, Wyll i jego kontrakt, Gale i jego Kula, Shadowheart i jej wiara, Astarion i jego pan.
Ale te wątki nie stanowią 3/4 gry. Część z nich- Lae'zel czy Shadowhart jest zresztą powiązana z głównym wątkiem. W BG3 problemy towarzyszy to dodatek do rozgrywki, a nie jej core. W dodatku tam towarzysze są o wiele lepiej napisani i bardziej zróżnicowani.
Niektóre dialogi takie są. Inne są naprawdę dobre a inne po prostu średnie. Nie powiedziałbym, że dialogi są w tej grze (tak zbiorczo) słabe a raczej średnie.
W tej grze nie możesz być dla nikogo niemiły. Tak samo towarzysze nie mogą być niemili wobec siebie, ani nas. Dialogi są napisane jak pod PEGi 7.
Podam Ci nawet przykład:
spoiler start
U mnie w rozgrywce Tash i Harding są razem. Pod koniec rozgrywki poświęciłem Harding. Co na to Tash? A no nic. Zero preteensji. Co prawda chwile wcześniej była sekwencja w pustce, gdzie próbowano na nas wywrzeć jakieś poczucie winy. Wcześniej Rook, się tez żalił Varickowi jakie to trudne jest byciem liderem. No ale na szczęście nasi kompani są tak wyrozumiali, że nie będą mieć nawet cienia pretensji, że przez wybór zginęła ich miłość.
spoiler stop
W zasadzie się zgadzam, ale w ramach sprostowania, to akurat za napisanie towarzyszy i ich wątków jednak odpowiadali jeszcze weterani Bioware, którzy pracowali tam od dawna.
To kto to pisał nic nie zmienia. Jakby był dobry reżyser gry to by czegoś takiego nie przepuścił. To już ludzie piszący fanfiki na Wattpadzie by napisali lepsze historie.
Akurat jeżeli grało się w poprzednie części, to niezniewolone elfy w Tevinter nie są niczym dziwnym - siostra Fenrisa pojawiająca się w Dragon Age II i ogólnie instytucja libertati. Nie jest też tak, że niewolnicy w antycznym Rzymie czy Grecji wszędzie chodzili skuci łańcuchami, tym bardziej, że tutaj klasę wyższą stanowią magowie i magia krwi nie jest zakazana, więc łańcuchy nawet nie są aż tak potrzebne, więc tutaj też analogicznie możemy założyć, że część NPC, których mijamy to niewolnicy. Przyznam szczerze, że grając w poprzednie odsłony, tak mniej więcej wyobrażałem sobie Tevinter a nie jako "hardcorowe złe imperium fantasy".
Specjalnie grałem elfem magiem i przez całą grę nie odczuwałem z tego sposobu w zasadzie żadnych konsekwencji. W Tevinterze ani jedna osoba nie potraktowała mnie gorzej ze względu na to, że jestem Elfem. Ani też lepiej, ze względu na to że jestem magiem.
Tak samo elfy nie były mi przychylniejsze, ze względu na to że jestem elfem, za do Bellara traktowała mnie jakbym o eflach nic nie wiedział xd
W takim DA2 dało się zdecydowanie odczuć, niechęć wobec nas jeśli graliśmy magiem. Ba, musieliśmy się z tym wręcz ukrywać. Dopiero po naszych osiągnięciach, łaskawie zdecydowano, że nie będziemy wtrąceni do kręgu. Traktowano nas też gorzej za to że byliśmy uchodźcą z Felerdenu.
Nawet w inkwizycji fakt bycia elfem czy qunari potrafił u Inkwizycji wzbudzić niezadowolenie.
To było to za co kochałem ten świat i BioWare. Za to, że nasze pochodzenie i klasa miały jakieś znaczenie. W Veiguard nic takiego nie ma miejsca...
Akurat przeciwników jest relatywnie sporo - kilka typów demonów, kilka typów mrocznych pomiotów, elfie konstrukty, nieumarli, kilka typów Qunari z Antaam, kilka typów Venatori, elfy z wizji przeszłości Solasa itd.
O wiele większość różnorodność przeciwników miał Gothic sprzed 25 lat, robiony przez garstkę osób. A to jest gra AAA za 250 mln...
Ta gra to mój największy zawód. 10 lat czekania i dostać takie coś...
Mimo, że kupiłem na premierę to skończyłem dopiero teraz. Bo niespecjalnie chciało mi się w tą produkcję grać.
Nie chce się za bardzo powtarzać z przedmówcami, więc opisze tylko pokrótce dlaczego ta gra mnie rozczarowała:
- fatalne tempo fabuły:
Mamy w miarę angażujący wstęp i końcówkę (czyli jakieś 5 godzin gry), ale to co jest pomiędzy to jakiś dramat. Robisz jedną misję główną, a potem 10 misji dla towarzyszy. Zamiast skupiać się na ratowaniu świata, bawimy się w psychologa, prowadzimy przydługie rozmowy z towarzyszami i robimy ich niekończące się misje.
- brak logiki w fabule
Mamy do czynienia z największym zagrożeniem w historii Thedas , którym powinien zajmować się cały świat. Zamiast tego zażegnaniem zagrożenia zajmuje się jakiś randomowy Rook. Wspomóc nas mogą jeszcze w większości wymyślone specjalnie na potrzeby tej części frakcje - które tak naprawdę w tym uniwersum mało znaczą. Żeby tego było mało to zamiast skupiać się na walce z tym zagrożeniem to nasz bohater musi rozwiązywać osobiste problemy towarzyszy i przepracowywać ich śmieszne traumy.
Generalnie fabułą jest po prostu słaba i sztampowa. Pod tym względem każda cześć serii jest na zupełnie innym poziomie. Dodam jeszcze, że bardzo mi się nie podobał ubogi epilog i żenujące "tajne zakończenie".
-fatalni napisani towarzysze:
Mimo, że poświęcono im ze 3/4 gry to nic nie zmienia. Skoro są oni napisami według jednego schematu - każdy z nich jest zafiksowany na jakimś jednym temacie/problemie i musimy mu z nim pomagać. Na przykład taki Darwin na tego swojego gryfa i na tym oparto całą jego postać i wątek. Temat gryfów to w zasadzie jedyne o czym można z nim porozmawiać. Strasznie jednowymiarowe. Jedynie Emrich i Bellara nieco się tutaj wyróżniają, bo ich wątki są w miarę ciekawe.
Każdy z nich ma też na końcu swojego wątku jakiś wybór, ale poza Emrichem to w zasadzie te wybory nie mają żadnego znaczenia i nie wiem po co one są wrzucone.
Mimo, że towarzyszom poświęcono multum czasu to tak naprawdę żadnego z nich specjalnie nie polubiłem - pewnie przez fatalnie napisane dialogi.
- infantylność dialogów
Tutaj Rock trafnie podsumował, że dialogi są napisane jak dla 12 letnich dziewczynek - nic dodać.
- brak możliwości odgrywania postaci
Niby co chwila możesz wybrać co chcesz powiedzieć. Ale te wybory ograniczają się do bycia miłym, bardzo miłym, lub super miłym. Nie da się tu grać postaci niemiłej, wrednej, czy nawet neutralnej. Musisz być dla każdego super wspierający i klepać go po główce. Tash mówi Ci że jest osobą niebinarną? Super! Wspierasz ją z całych sił, nie ważne czy chcesz czy nie. Jeszcze napomnisz innych jak źle o niej powiedzą i karzesz im robić pompki XDDD
- fatalnie napisane romanse
Chyba wszyscy sensowni scenarzyści z Bioware to już dawno odeszli. Bo romanse wyglądają jak z podstawówki. Dopiero pod koniec gry moja postać łaskawie pocałowała cały jeden raz swojego wybranka. W romansach nie ma za grosz namiętności czy erotyzmu (ani nagości). To wręcz nie do uwierzenia, ze nawet to Bioware potrafiło popsuć...
- w zasadzie brak wyborów i ich konsekwencji
Wybory? Jakie wybory? To nie w tej grze. Zapomnijcie. Występują one niezmiernie rzadko i w zasadzie nie mają żadnego znaczenia. W tej grze nie ma czegoś takiego jak odcienie szarości, jest tylko biel i czerń, a tobie i tak pozwolą wybierać tylko dobre i prawilne opcje.
Ta gra posiada w zasadzie zerową regrywalność.
- kompletne zmarnowanie świata Thedas:
Liczyliście, że odwiedzicie potężny Minrathous gdzie rządzą magowie, a elfy są niewolnikami? To się zawiedziecie. Do dyspozycji dostaniecie tylko brudne doki, a niewolnictwa żadnego nie ma. Możesz sobie nawet grać elfem, który jest pełnoprawnym obywatelem Tervinteru xd
W poprzednich grach mieliśmy np. niejednoznaczny konflikt magów z templariuszami. Można było poczuć, ze to prawdziwy świat pełen niesprawiedliwości. Tutaj za to mamy "władców fortuny", którzy zbierają skarby i oddają je prawowitym właścicielom, oraz dbają o to by do osób niebinarnych odpowiednio się zwracać xdd
- wciskanie woke na siłę
Z początku może tak tego nie widać. Ale im dłużej zagracie tym częściej napotkacie osoby niebinarne. Ja np. do tej pory żadnej takiej osoby nie napotkałem w prawdziwym życiu. No ale to nie w końcu nie quasi średniowieczne thedas, tam to spotkamy ich całkiem sporo. Oczywiście wszyscy będą się do nich zwracać tak jak sobie życzą, nawet jeśli taka postać jest jakimś złotem. Co z tego że jest zła i chcemy ją zabić? Pamiętajmy o tym, żeby użyć odpowiednich zaimków xdd
- sztuczność świata
To nie jest realistycznie wyglądający świat - tylko plansze do gry. Miasta wyglądają jak makiety. Bardzo duża korytarzowość. Co chwila jakieś ściany, ograniczenia. Drabiny i skrzynki porozstawiane jak w jakieś platformowe. Widać, że to wszystko zaprojektowano tylko i wyłącznie pod gameplay i nikt się nie starał, żeby to wypadało jakkolwiek realistycznie.
- uproszczenia elementów RPG
Rozwój postaci jest tak świetny, że już po 20 godzinach gry miałem odblokowane wszystkie 4 skille, którymi posługiwałem się końca gry. Reszta punktów musiała iść głównie w procentowe bonusy.
Pomysł z ulepszaniem przedmiotów na kolejne poziomy sprawia, że nie musimy się martwić ekwipunkiem, tylko wystarczy ulepszać to co mamy. Handlarze nie oferują nowego wyposażenia, tylko co najwyżej ulepszenie tego co mamy.
- zmarnowanie potencjału postaci z poprzednich części
Kilka z nich się pojawia i w sumie nie wiem po co. Nic nie wnoszą i wydają się być wciśnięte na siłę.
- brak znaczenia wyborów z poprzednich części
Do wyboru są tylko 3 opcje z inkwizycji. I fe dacto nie mają one żadnego znaczenia.
- mała ilość przeciwników
W zasadzie przez całą grę włączymy z tymi samymi typami przeciwników, którzy tylko z upływem gry dostają wyższy lvl...
Mógłbym jeszcze trochę wad wymienić, ale już mi się nawet nie chce. Chce jak najszybciej zapomnieć o tej grze. Przejście gry na 100% zajęło mi ok 70h i to było zmarnowane 70h. Na plus mogę zaliczyć oprawę graficzną, muzykę i brak większych błędów. Nie polecam nawet fanom serii bo tylko się zirytujecie. Szkoda, że zakończenie serii zostało zaprezentowane w tak kiepski sposób. Mogli to zrobić jako DLC/samodzielny dodatek do inkwizycji to wypadło by to o wiele lepiej.
Słuchałem uważnie
spoiler start
Ja sobie wybrałem, ze Inkwizycja istnieje dalej pod rządami Zakonu, którym rządzi przecież towarzyszka Varrisa - Kassandra albo Liliana. To są organizacje, które mają środki i kontakty, żeby walczyć ze spaczonymi bogami. A nie jakieś randomy bez żadnych funduszy i powiązań. To jest kompletnie nie logiczne. tym bardziej, ze na końcu DAI Inkwizytor zapowiada że będzie ścigał Solasa wszelkimi dostępnymi środkami. Te środki to Varik i Harding? Przecież to jest niepoważne. W 1 i 3 do mniejszych zagrożeń proszono o pomoc kogo się tylko da, a tutaj wystarczy grupa randomów? Rozumiem, że magowie z Tevinteru mają gdzieś, ze przed chwilą ich stolica została zaatakowana i lata moment zostaną zaatakowani prze stażytne bóstwa? Cały świat ma zostać przez nich zniewolony, a rozwiązaniem problemu zajmują się 2 osoby? XDDD
spoiler stop
W DA2 miasto przynajmniej starało się sprawiać wrażenie faktycznego ośrodka miejskiego. Był jakiś układ ulic. Kilka budynków do których mogłeś wejść: burdel, karczma, domy, światynia. A tutaj stolica wielkiego imperium to prosta ulica bez żadnych odnóg XDD
Jako fan serii byłem dość optymistycznie nastawiony do DAV, jednak po kilku godzinach gry póki co mam mieszane odczucia. Zobaczymy jak będzie dalej, ale póki co mam 2 poważne problemy z tą grą:
- logika fabuły:
spoiler start
Walczymy z zagrożeniem o wiele większym niż w DAI, a wygląda na to, że jesteśmy zdani całkowicie na siebie. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego skoro pracujemy dla Varrica (agenta inkwizycji) to nie zabiegamy o wsparcie inkwizycji, templariuszy, rządów poszczególnych Państw. W takim ME2 taki motyw miał Sens, bo Shepard był już osobą z dokonaniami, a w istnienie żniwiarzy nikt nie chciał wierzyć. Ale tutaj to nie ma sensu. Przecież Varik był wysłany przez Inkwizycje to gdzie oni są? Pewnie się pojawią pod koniec, ale to nie jest zbyt logicznie, że misje ratowania świata powierzamy jakiemuś świeżakowi. Zamiast od razu tworzyć jakaś koalicję przeciw siłą zła. Jak w DAO. Może pod koniec coś takiego będzie, a może nie. Ale to powinien być priorytet dla bohatera. A nie zbieranie sobie członków drużyny po całym świecie xd
spoiler stop
- korytarzowość lokacji i liniowość - mam wrażenie że gra jest nawet bardziej korytarzowa i liniowa od 1 czy 2. Minratus wygląda jak makieta, a nie miasto. Jeszcze pojawiają się niewidzialne ściany z napisem "ta lokacja teraz jest niedostępna". W takim Assasynie to jeszcze ma jakiś sens. Ale tutaj wybija kompletnie z immersji.
Zobaczymy jak będzie dalej.
2,5 mln sprzedanych egzemplarzy, a gra robiona głownie przez jedną osobę. Nieźle. To się nazywa prawdziwy sukces.
Tymczasem Frostpunk 2 sprzedał się w 350k egzemplarzy, miał budżet jak gra AAA. Porażka.
BioWare to jest w chyba w czepku urodzone. Nie ma opcji żeby nowy Dragon Age się dobrze nie sprzedał - nie została im już żadna konkurencja.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu jedynki. Dla mnie to była fajna gierka w ciekawym settingu na 2 wieczory, ale nic więcej...
Dwójka z początku jawiła mi się jako gra bardziej rozbudowana, większa dłuższa, ponoć według recenzentów trudniejsza, ale... nic bardziej mylnego.
Dwójkę też skończyłem w dwa wieczory XD
Grałem na poziomie Oficer i z raz czy dwa musiałem wczytać, bo nie do końca załapałem jakąś mechanikę, ale nie powiedziałbym, że gra jest trudniejsza od jedynki. Powiedziałbym, że to podobny poziom trudności.
Generalnie zgadzam się z recenzentami. Konsekwencje naszych wyborów nie robią aż takiego wrażenia jak w jedynce. Finał bez szału. Sam setting po raz 2 też już nie robi takiego wrażenia.
Bawiłem się dobrze, ale krótko. To niestety nie jest anno, gdzie można spędzić setki godzin. Tutaj kampania to jakieś 10-15 godzin. Ewentualnie można, zagrać jeszcze raz z innymi wyborami. Ale jak na 6 lat produkcji to bez szału...
Idealna sytuacja to upadek Bioware (w końcu) i wykupienie od EA Dragon Age IP przez kogoś kompetentnego, np. Larian.
Takie wypowiedzi to są naprawdę oklejone. Jakby BioWare upadło to byś żadnego DA nie zobaczył przez lata..., o ile w ogóle kiedykolwiek. Już abstrahując od tego czy styl gier Lariana pasowałby do DA, to oni nie wyglądają na studio które przesadnie lubi tworzyć jakieś kontynuacje. Kolejnego Baldura nie chcą robić (a pewnie bez trudu dostaliby licencje), ich poprzednie gry z tego co kojarzę dzieją się na przestrzeni dziesiątek czy tam setek lat i mało mają ze sobą wspólnego poza uniwersum. To jest de facto przeciwieństwo podejścia Bioware, które rozpisuje historie na wiele gier (patrz trylogia mass effect), czy też seria Dragon Age.
Nawet robiąc wszystkie zadania poboczne dla Johnnego i pozostałych towarzyszy główny wątek w C77 to max 40h.
Zobaczymy w praktyce. Trochę boli ograniczenie liczby umiejętności, ale ten gamplay, który pokazywali był z samego początku gry. Więc też bym nie oceniał po nim, bo pewnie wraz z kolejnymi levelami walka stanie się ciekawsza.
Gigantyczne pieniądze to wypłaca sobie Musk. Te stawki jakoś przesadnie wysokie nie są. Podobne pieniądze wypłacali sobie właściciele CD Projectu, a to przecież dużo mniejsza firma, która wypuszcza grę raz na 5 lat. A EA co chwila coś wypuszcza.
Zgadzam się z tym co piszesz. Może jedynie do punktu 2 można dodać wyjątek, że część pierwsza byłą raczej kolorystycznie dość stonowana i ponura. Ale kolejne części były już zdecydowanie kolorowe. Więc nie rozumiem kompletnie tego zaskoczenia. Przecież to żadne nowum. Już od 13 lat seria ma tego typu klimat. Skoro nie podobała wam się 2 i 3. To po co czekacie na 4, która jest bezpośrednią kontynuacją 3?
Poza tym teaserach tak samo to wyglądało i wtedy jakoś narzekania nie widziałem.
Jakoś Wiedźmin też miał inną stylistykę w każdej grze i nie słyszałem płaczu z tego powodu.
Zresztą poza faktem, że wygląda postaci jest troche stylizowany to to wygląda bardzo podobnie do inkwizycji. To nie jest przypadek Risena, gdzie w 1 części mieliśmy średniowiecze, a w drugiej piratów i broń palną.
Nie pamiętam każdej pobocznej postaci z tego uniwersum, ale jakoś wszystkie ważniejsze elfy w uniwersum były białe lub co najwyżej o nieco ciemniejszej karnacji. A tu nagle jako głównego towarzysz dostajemy elfa ciemnego jak smoła co mi osobiście kompletnie rujnuje immersje.
Kurczę, naprawdę wierzyłem, że BioWare potrafi jeszcze zrobić dobrego RPGa, ale jak widać przeliczyłem się...
Kreskówkowa grafika, czarne elfy, klimat jak dla nastolatków - tragedia...
Skąd taki hejt na tą grę?
Wygląda jak porządny akcyjniak z open wordem w świecie star war. Jak Mad Max.
Czego wy się niby spodziewaliście, ze teraz taki hejt? Graficznie wygląda bardzo dobrze, klimat jest. Zapowiada się spoko. Na pewno mniej oklepane od kolejnego AC czy FAR CRY.
Główna bohaterka wcale nie wygląda źle. Chętnie bym zobaczył zdjęcia tych wszystkich przystojniaków forum, którzy tak krytykują wygląd tej postaci.
Cena gry? 70 dolarów czyli standardowa cena w dzisiejszych czasach. A to, że jest jakaś jedna misja w droższym pakiecie to żadna nowa praktyka. Jeszcze za czasów ps3 były gry, które miały np. dodatkowy quest tylko na jakiejś konsoli np. watch dogs. I wtedy chyba jakoś nie było takiego ujadania z tego powodu. A w cenie wersji gold macie też season pass, który zawsze sporo kosztuje.
Mam wrażenie, że niektórym to się nigdy nie dogodzi... Ja tam chętnie zagram.
Widziałem gameplaye i różnice faktycznie są znaczne. Ale może to dobrze? Jedynka byłą spoko grą na 10-15h, ale potem już się wszystko widziało i nie za bardzo sensu grać dalej. Sam się trochę dziwie dlaczego pierwsza cześć osiągnęła taki sukces, bo była to gra dość krótka, mała i z niszowego gatunku. Dwójka za to zapowiada się na grę o wiele bardziej złożoną, wiec pewnie i dłuższą. Szkoda tylko, ze nie czuć zagrożenia przed zimą, jak w jedynce. Ciekawe jakie będą recenzje.
IMO nawet dobrze, że BG4 nie będzie znowu robić Larian bo ich gry są bardzo podobne do siebie. Przyda się jakieś odświeżenie formuły. Pytanie kto będzie tworzyć BG4?
Bioware- byłby to ciekawy powrót do marki, ale biorąc pod uwagę, że oni mają 2 swoje silne marki, a prace idą im bardzo powoli to raczej wykluczone.
Może Obsydian? Ich nowe IP nie radzą sobie chyba najlepiej, więc brzmi nawet sensownie.
Innych sensownych kandydatów nie bardzo widzę. Oby nie wzięli jakiegoś nieznanego studia.
BG3 to bardzo dobra gra, ale fakt, że po ponad pół roku od premiery wciąż trzeba łatać bugi to nie jest coś co należy chwalić...
Ech... jest wiele świetnych historii opisanych w książkach - np. książki o dathcie Bane. Ale oni wolą zamiast tego robić coś takiego... Szkoda.
Takie jak masz opisane w artykule - gierki się nie zwracają.
Frostpunk 1 był grą na 10 godzin. Nawet jeśli 2 będzie 2 razy większa to i tak będzie gra na 20h przy jednym podejściu. A kolejny raz nie ma co grać, bo wszystko się już widziało. Ogólnie takie citi buildery to jest dość niszowy gatunek. Nawet jak frospunk 2 osiągnie sukces to pewniej bariery i tak nie przebije, bo liczba graczy grające w tego typu gry nie jest przesadnie wielka. Oni powinni zacząć robić jakieś RPG, albo grę akcji. Bo wydawanie wielu małych gierek to nie jest droga do rozwoju...
Zarobili sporo na This War of Mine i Frostpunku to mogli to wykorzystać i zacząć robić gry AAA, albo chociaż AA+. Z otwartym światem i widokiem z 3 lub 1 osoby. Zamiast tego wolą wydawać dużo małych/średnich gierek to potem takie są efekty...
Takich średnich gierek wychodzi cała masa, żeby się przebić trzeba stworzyć coś naprawdę dobrego lub widowiskowego.
Mam i nie tylko, ja uważam że Inwkizytor to wcale nie jest taka zła jak to GOL przedstawiał. Zobacz sobei zagraniczne recenzje. Są o wiele lepsze niż ta na GOLu. Poza tym sam grałem i bawiłem się całkiem nieźle. Na pewno ta gra nie zasługuje na 4/10.
Ale sobie przykład znaleźliście. To ja wam podam inny Phirania Bytes i Gothic oraz Bioware i Baldurs Gate. W pierwszym przypadku to była pierwsza gra studia, w długim druga (ale pierwszy ROG). Oba te studia nie miały doświadczenia, a stworzyły kultowe gry o których mówi się do dziś. Można? Można. Skoro im się udało stworzyć świetne gry za pierwszym podejściem to innym tez się może udać.
No, tak... Polacy mają jakieś ambicje to trzeba ich zhejtować. Jak powstają jakieś zagraniczne studia to GOL wali nagłówki typu "Weterani z BioWare tworzą nowe studio i mają ambitne plany". Ale jak Polacy coś zapowiadają to od razu hejt mimo, że nie było nawet żadnego gameplayu, a teaser wygląda świetnie.
Ale czego oczekiwać od autorki, która napisała na GOLu jedną recenzję i dała 4/10, grze która zasługuje na 7/10. GOL chyba dostał instrukcje od zagranicznego właściciela, żeby hejtować polskie gry. Inkwizytor grą wybitną nie był, ale to całkiem przyjemna gierka na 8h, przynajmniej nie nudzi tak jak miliardy fetch questów w nowych assasynach, którym to GOL dał bardzo wysokie noty.
Mówicie, że to źle że nowe studio planuje od razu duża gre. Tyle że jak nowe studia wydają małe gry, to one potem przepadają gdzieś w otchłani i się nie zwracają. Na rynku jest tyle gier, że trzeba wchodzić na niego z przytupem albo wcale. To nie 2007, kiedy wychodziło o wiele mniej gier i była większa szansa, ze ktoś zagra w jakąś budżetową produkcje. To już nie czasy kiedy na start można wydać grę pokroju wiedźmina 1, a potem ulepszać formułę z części na część. Bardzo dobrze, że wreszcie jest jakieś studio z ambicjami. Ja tam im kibicuje.
No ja też się spodziewam, ze DA4 wyjdzie w tym roku. Pisałem redakcji żeby dodali grę do konkursu na najbardziej oczekiwaną grę roku 2024 to mnie zbyli pisząc, że oni mają swoje źródła i na 100% DA4 nie wyjdzie w tym roku. Okazuje się, że jednak chyba miałem rację...
Jakie głupoty? To że Inkwizycja dostała wiele nagród GOTY to jest fakt, a jakieś spiskowe teorie o płaceniu to są śmieszne.
Nazywanie tej gry single MMO to imo skrajna głupota. Nawet jeśli uznamy, że questy poboczne nie sią przesadnie złożone czy ciekawe to bardzo wiele gier ma podobne questy i jakoś tak nie są nazywane. Poza tym te questy robi się bardzo szybko i przyjemnie i są całkiem opcjonalne. Jak ktoś nie chce to nie musi ich robić. Skupiając się tylko na fabule i tak będziesz miał kilkadziesiąt godzin świetnej jakościowo zabawy. Te questy to jest dodatek, a nie gro rozgrywki... Ja Inkwizycje przeszedłem 2 razy i się świetnie bawiłem i przed premierą 4 pewnie przejdę po raz 3.
Ale wy jesteście nudni...
Pod każdym newsem o BioWare czy DA4, non stop piszecie to samo:
- gra na 100% będzie klapą (co z tego, że nawet jeszcze nie było żadnego oficjalnego gameplayu ani trailera. Golowicze już dawno wydali werdykt.)
- to już nie to samo Bioware co kiedyś (no i tu się zgodzę. Ale nie ma takiego studia gdzie cały czas pracują ci sami ludzie, w tej branży jest duża rotacja. W takim Cdp red też ludzie przychodzą i odchodzą, a jakoś nie ma takiego utyskiwania w komentarzach...)
Musicie mieć naprawde smutne życie skoro, tak bardzo nienawidzicie tego studia, a i tak wchodzcie w każdy news i piszecie te hejty.
Przecież według was ich ostatnia dobra gra to DA1 sprzed 15 lat. To po co w ogóle interesujecie się tym studiem skoro według was od 15 lat nie wypuścili dobrej gry?
Was przecież nie interesuje że takie DA3 było goty i miało świetną sprzedaż. To przecież single mmo - tak kiedyś stwierdził jakiś youtuber to będziecie za nim powtarzać jak mantrę.
Proponuje poczekać chociaż na jakiś gameplay i dopiero wtedy komentowac, a nie wróżyć z fusów.
Z czego tutaj się cieszyć? Że kolejne zagraniczne korpo otwiera oddział w Polsce, a zyski będą płynąć za granice? Dobra informacją to by było jakby powstało jakieś nowe Polskie studio, tworzące gry na wysokim poziomie.
To jest trochę głupie myślenie, bo przykładowo komuś o wiele więcej radości niż granie w jakąkolwiek grę sprawia chodzenie po górach. bilet od parku to kilka złoty. Czy to znaczy, że powinien być droższy, bo drinki są drogie?
Albo np. Netflix? Ktoś może oglądać go 24/h na dobę to jak sobie podzielimy przez te 5-0-60 zł miesięcznie to też wychodzi, ze Netflix kosztuje grosze i powinien kosztować z tysiaka albo i więcej.
Tylko kogo wtedy będzie na to stać?
Czy fakt, że istnieją gry powoduje że nie nie pijesz drinków? No chyba nie... Więc nie można tak wszystkiego przeliczać godzinowo, bo jakby tak podnieśli ceny gier, tak jakbyś chciała to za chwilę by Cię mogło nie być stać na drinki...
No i znowu brak Dragon Age 4. Wy to chyba bardzo nie lubicie BioWare...
Przez pomyłkę zamieściliście link do materiału sprzed roku ;)
Ten materiał o którym wspominacie jest pod tym linkiem:
https://www.youtube.com/watch?v=2VixVmD9AEQ
A skąd macie pewność, że takie AC Red wyjdzie w 2024? Przecież nie ma podanej oficjalnej daty, są tylko plotki.
Spora część gier z tych nominacji co są, też pewnie nie wyjdzie w 2024, bo nie mają podanej konkretnej daty premiery.
A na to że DA4 wyjdzie w 2024 jest bardzo duża szansa...
Dlaczego wśród najbardziej oczekiwanych produkcji nie ma dragon age 4?
Ok, dobra. Z tego co widzę gra ma na switchu 2 wersje wydajności - bez nowego oświetlenia i cieni oraz jakości z tymi nowymi cieniami. Widziałem gameplay w trybie wydajności co mnie zmyliło.
Fajnie, że to dodali. Ciekawe czy na PC też oficjalnie zaimplementują.
Czy ja dobrze widzę, że oni nagrali trailer na PC z modem na DX11, którego na swichu nie ma?
To przecież wprowadzeni graczy w błąd...
EDIT.
Dobra są 2 tryby na switchu - wydajności bez nowych cieni oraz jakości z nowymi cieniami. Cofam mój zarzut.
Z większością rzeczy się jak najbardziej zgadzam, ale nie z brakiem górnego miasta.
Już eksplorowanie dolnego miasta (które jest gigantyczne) mnie mega zmęczyło. Tam w każdym budynku był jakiś quest albo jakaś inna aktywność. Jakbym miał jeszcze eksplorować podobnej wielkość górne miasto to chyba bym tej gry nie dał rady ukończyć... Albo bym już robił tylko główną fabułę.
Po około 120 godzinach ukończyłem Baldurs Gate 3.
Nie chce mi się pisać elaboratu i podsumowywać każdego aspektu gry, więc napisze krótko.
To kawał solidnego RPGa, ale... nie arcydzieło.
Gra ma wiele zalet, ale ma też swoje wady lub rzeczy wykonane po prostu średnio. Na pewno na pochwałę zasługuje: grafika, design lokacji, ilość możliwych do stworzenia buildów, ilość wyborów, rozbudowana walka i świetnie napisani towarzysze.
Na minus: za dużo śmiecia do zbierania, słaba ekonomia oraz fakt, że gra po czasie staje się dosyć żmudna i męcząca (podobnie jak poprzednie gry Lariana) - wynika to min. z dłużących się pod koniec walk, męczącego zarządzania eq, zbyt dużego miasta i jeszcze innych rzeczy. Od początku 3 rozdziału byłem już tą produkcja dość zmęczony.
Dość szybko można też wbić maksymalny lvl co jest średnim rozwiązaniem.
W dodatku mocno rozczarował mnie epilog, a w zasadzie jego brak...
Kiedyś pewnie jeszcze zagram, bo gra pod względem regrywalności zapowiada się naprawdę nieźle, ale to raczej nie nie w najbliższym czasie.
Ogólnie polecam, ale na 10/10 ta produkcja moim zdaniem nie zasługuje.
XDDD
Autor wywiadu sugeruje, że mod byłby lepszy niż Kroniki, bo wyciągnęli wnioski z tego co się graczom nie podobało w KM, no ale bez dubbingu od Darka to już nie ma sensu dalej pracować...
No świetna logika. KM jakoś nie miały dubbingu nestorów i zostały okrzyknięte modem dekady. DK ponoć poprawiło to czego oni niby nie dowieźli, ale przecież bez dubbingu nestorów to nikt by w to nie zagrał...
Za Chiny nie kupuje tych wyjaśnień, bo są one absurdalne!
Chyba najbardziej oryginalny świat jaki miałem okazje widzieć w grach. Bardzo rozbudowane, nietuzinkowe i ciekawe lore oraz niebanalne lokacje. Generalnie uważam, że każdy fan RPG powinien zagrać, żeby tego doświadczyć, bo naprawdę jest to coś innego. Trochę gorzej niestety z gameplayem. Jak już wcześniej było wielokrotnie pisane, to bardziej książka niż gra. I to niestety potrafi zmęczyć i odrzucić. Sam kupiłem tą gre na premierę i dopiero teraz za 3 podejściem udało mi się wciągnąć i przejść całość. Choć musiałem sobie czasem robić przerwy, bo ilość czytania była czasem męcząca. Większość sytuacji można rozwiązać bez walki, choć chyba całkowicie nie da się jej uniknąć. I tutaj niestety pewne rozczarowani, bo skoro ta walka już jest to można było dać jakieś walki z bossami, a tych niestety nie ma. Nawet jeśli na samym końcu wybierzemy opcję "walki" z finałowym bossem to jej i tak nie będzie, bo rozegra się ona w formie... opisu. No i zakończenie mnie rozczarowało, motywy kierujące głównymi złymi okazały się dosyć sztampowe i oklepane, nie było tutaj zbytniego zaskoczenia. A szkoda bo bo po tak nietuzinkowym lore spodziewałem się czegoś ekstra. Szkoda też, że nasze wcześniejsze decyzje nie mają zbytnio wpływu na zakończenie, bo podobnie jak w cyberpunku czy mass effect 3 wyboru dokonujemy na samym końcu spośród jednej z kilku opcji. Towarzysze są całkiem nieźle napisani, choć spodziewałem się czegoś więcej, tym bardziej, że wziąłem do drużyny sobie niby tych najciekawszych fabularnie. Niestety dosyć mocno liniowa forma opowieści powoduje, że questy dla towarzyszy są raczej niezbyt rozbudowane i wplecione w lokacje z głównej fabuły. Nie ma tu niestety tak, jak np. w Tyrrany, że dla questów towarzyszy są osobne lokacje. Szkoda też, że nie zadbano o takie rzeczy jak choćby namalowanie portretów postaci z którymi rozmawiamy - są one wyłącznie opisowe. No i jak wspomniałem wcześniej wyboru dokonywane podczas całej rozgrywki mają niestety niewielkie znaczenie. Niby podczas całej rozgrywki nasze decyzje wpływają na to jakie nasza postać ma decydujące nurty - czyli jaki ma charakter ona i jej działania. Niestety jedyne na co to wpływa to zmiana 2 zdań w slajdach na końcu. Słabo...
Sporo narzekania z mojej strony, ale po prostu odczuwam tutaj trochę zmarnowany potencjał.
Zgłaszam wypowiedzi użytkownika Wrzesień w watku:
https://www.gry-online.pl/forum/ktore-freak-fighty-ogladacie/zff686a4?N=1
Użytkownik ten wyzywa innych od patologii, mało inteligentnych i głupich tylko dlatego, ze oglądają freak fighty.
XD
Dla mnie patologią i społeczną degrengoladą to jest twoje zachowanie. Wyzywasz mnie od skończonej patologii bo raz na jakiś czas sobie pooglądam freak fighty. Brawo!
Z takimi jak ty to nie ma nawet sensu dyskutować.
Od siebie dodam tylko że nie widzę we freak fightach nic złego. Są organizowane całkowicie z niepublicznych pieniędzy , państwo tam nie daje ani grosza. W przeciwieństwie np. do takiej piłki nożnej, gdzie idzie masa kasy z naszych podatków, a to jak zachowują się kibole to jest dopiero patologia. Jakoś nie widziałem żeby ktoś pisał budynki nazwami federacji freak fightowych, natomiast nazwami zespołów to jest popisany co drugi budynek. Nie licząc już różnych bójek i innych skandalicznych zachowań.
Poza tym jeśli dla ciebie oglądanie freak fightów to patologia to tak samo oglądanie telwizji/yt to też patologia bo tam masz podobne treści. Czyli wychodzi na to, że większość społeczeństwa to patologia, poza oczywiście garstką wybrańców z gola.
Z tym primem to poleciałeś dosyć kontrowersyjnie, ale to utyskiwanie wypowiadających się tutaj jest żałosne. Macie w tytule podane czego dotyczy temat, jak nie oglądacie to po co się wypowiadacie? Do innych wątków też wchodzicie i piszecie, ze nie oglądaliście/nie graliście/nie słyszeliscie? I jeszcze to wyzywanie ludzi, którzy to oglądają... Żałosne.
Ja nie lubię jrpgegów czy metalu, ale nie wyzywam osób które to lubią. PPV na gale fame kupuje po 500k ludzi, a ogląda jeszcze więcej, więc to nie jakaś nisza. Poza tym walczą tam też często też różni profesjonalni zawodnicy, którzy walczą na KSW czy w boksie. To idąc waszym tokiem rozumowania tych co oglądają profesjonalny sport też trzeba wyzywać...
Ja kiedyś oglądałem każdą galę FAME, a teraz tylko jak mnie jakaś zainteresuje. Tą ostatnią oglądałem, całkiem niezła. High league tylko 1 oglądałem, a prime żadnego, bo tam raczej mniej znane osobowości walczą i dymy są na siłe.
No spoko, tylko że po co gada od 5 lat to samo, że może coś napisze, a może nie? To brzmi jakby się chciał dowartościować. jakby faktycznie chciał coś napisać to by napisał, a jak nie to niech siedzi cicho. A nie tworzy hajp na książki, które pewnie nigdy nie powstaną...
O nowej książce to samo gadał już w 2018 roku. Tempo ma jeszcze gorsze od Martina. Bo ten drugi przynajmniej mówi, że pisze. A Sapkowski jedynie zapowiada, że może napisze. Lubię jego książki, ale on już może lepiej nic nie gada jak nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Normalni pisarze co rok wydają książkę, albo nawet i kilka, a ten nam zapowiada od lat, że może coś napisze. Łaski bez, książek fantasy jest cała masa.
Tu masz wypisane, jaki najlepiej ustawić bitrate do jakiej jakości:
https://support.google.com/youtube/answer/1722171?hl=pl#zippy=,szybko%C5%9B%C4%87-transmisji-bit%C3%B3w
Dla 60 fpsów zawsze jest dostępny lepszy bitrate.
Moim zdaniem nie ma co renderować filmów w wyższym bitrate niz tren zalecany, bo yt i tak to bardzo skompresuje.
Warto zrobić render 1080p do 4k, bo wtedy masz dopuszczony wyższy bitrate i dużo lepiej to wygląda.
Jeszcze warto wspomnieć, że jak ustawia się premiery to yt wtedy bardzo obniża jakość na tych premierach. Potem normalny film jest już ok, ale sama premiera wygląda gorzej od filmu.
Górny śląsk z kolei jest okropnie brzydki: popisane budynki, ruiny, haszcze, śmieci, fabryki. Wiem co mówię, bo sporo się po śląsku koleją najeździłem. Nie wiem dlaczego ktoś miałby chcieć jeździć po takich trasach...
Dziwne, że w najbardziej oczekiwanych grach roku można zagłosować na gothic remake, który według przecieków nie wyjdzie w 2023, a nie można na Dragon Age 4, który bardzo prawdopodobne, że wyjdzie w 2023.
Zgadzam się z tym co napisałeś.
GOL mógłby też wspomnieć np. o tym że 29.11 w 20 rocznicę premiery Gothica 2 będzie nowy teaser moda Złote Wrota 2:
https://www.youtube.com/watch?v=4PrQn64Pol8
Co za bzdury...
Według autora nie będzie gothica 4, bo za 10 lat już nikt nie będzie czekać na kontynuacje gry sprzed blisko 30 lat. Tyle że jeśli zrobią remake gothica 3 to wtedy fani nie będą czekać na kontynuacje gry sprzed 30 lat, tylko na kontynuację gry sprzed kilku lat.
Choć osobiście też wolałbym dostać gothica 4/5 zamiast remaku. Bo g1i g2 to gry niemal idealne, wątpię żeby remake był lepszy. Poza tym wolałbym doznawać nowych historii niż znowu wałkować to samo.
Chętnie za to zobaczyłbym REBOOT gothica 3, który gameplayem przypominałby 1 i 2, oraz ukazywał Martynę jako dumne królestwo (tak jakbyło przedstawiane w g1 i g2), a nie jako królestwo składające się z wiosek na pięć domów i ze stolicą mniejszą od Khorinis. I który by nie psuł lore masą głupotek.
A wracając do tekstu to doszukiwanie się w Risenie kontynuacji Gothica jest bez sensu. Piranie po prostu nie miały praw do marki, więc zrobiły kopie g1 i g2, tylko w innym settingu. Choć jest to kopia oczywiście bardzo dobra.
Jak ktoś chce zagrać w kontynuacją przygód Bezimiennego po G3 to niech sobie zagra w moda Złote Wrota. Obecnie trwają zaawansowane prace nad drugą częścią, o której wkrótce będzie więcej info.
Co to w ogóle jest za temat? XD
W tytule niby pytasz o to czy nauka jest najważniejsza w życiu, ale potem piszesz coś o swojej uczelni i przekonujesz że jest tam wyższy poziom Poznaniu. Tylko nie wiem po co o tym piszesz i kogo chcesz przekonać. Forumowiczów czy siebie? Brzmi bardziej jak to drugie...
Potem piszesz że masz ambicje i chcesz od życia czegoś więcej, jak mniemam chodzi tu o dobre zarobki. Czyli w temacie wcale nie chodzi o to czy nauka jest najważniejsza w życiu, tylko czy nauka informatyki na uniwerku w Pile pozwoli ci dobrze zarabiać...
Na początek to ja ci polecam nauczyć się pisać tematy tak żeby było wiadomo o co w nich chodzi.
A co do pytania to odpowiedź brzmi nie wiem. Sukces finansowy potrafią osiągnąć zarówno osoby z dobrym jak i kiepskim wykształceniem. Nikt z nas nie wie czy jesteś dobrym informatykiem czy może nie bardzo.
Mnie najbardziej denerwuje ilość cukru w napojach. Idziesz do takiej biedronki czy Lidla i masz tam same bardzo mocno słodzone napoje. Już pomijam fakt że jest to niezdrowe, ale tak mocno słodkie są dla mnie po prostu niesmaczne. Nawet w supermarketach typu Auchan ciężko o jakiś dobry napój. Dla mnie najbardziej znośne są lemoniady, inne kwaśne soki czy zielona herbata z miętą bo kwasowość/mięta równoważą w jakimś stopniu ten nadmiar cukru. Ale generalnie uważam że spokojnie można by do tych wszystkich sklepowych napoi sypać tak co najmniej o połowę mniej cukru.
A jednym z największych syfow są dla mnie soki Tymbark, które cukru zawierają pełno i smakują strasznie sztucznie.
Od dawna słyszałem, że to świetna gra ale dopiero teraz miałem okazje zagrać i wow. Te opinie nie były przesadzone to faktycznie rewelacyjna gra. Genialnie napisane postacie, świetna fabuła, jeden z najlepszych soundracków jakie słyszałem w grach, niesamowity klimat, bardzo realnie i ciekawie napisane dialogi, mega ładunek emocjonalny, bardzo ładne i szczegółowe lokacje - no po prostu wow. Jedyny minus to zakończenie gdzie okazuje się że nasze wcześniejsze decyzje nie bardzo miały jakieś znaczenie i dlatego odejmuję od 10 pół punktu. Ale to naprawdę przegenialna przygodówka z niepowtarzalnym klimatem, która trochę mi przypominała najdłuższą podróż (która jest przecież jedną z najlepszych przygotówek w historii). Mam nadzieję, że sequele i prequel są równie dobre i klimatyczne - już nie mogę się doczekać aż w nie zagram.
Mnie tam gra się podoba. Szkoda tylko, że nie mogę jej ukończyć bo w 7 poziomie trafiłem na buga który uniemożliwia dalsza gre...
Restart poziomu nie pomaga. Ten sam problem ma dużo tez dużo ludzi i zostaje jedynie czekać na patcha, który będzie nie wiadomo kiedy.
Ludzie narzekali na bugi w cyberpunku, ale w dniu premiery gre przynajmniej dało się przejść...
Co do Big Bang Theory to się nie zgodzę. Jako osoba nieznająca wcześniej tego serialu z przyjemnością obejrzałem sobie rok temu na hbo go wszystkie odcinku w ciągu jakichś 2 miesięcy i nie miałem wrażenia że serial jest za długi. Wręcz przeciwnie chętnie zobaczyłbym jeszcze kilka sezonów.
Człowieku przecież 4 będzie bezpośrednia kontynuacja wątków z 3. W ostatnim dodatku do Inkwizycji masz potwierdzone, ze miejscem akcji będzie Tervinter. Bioware też potwierdziło, że 4 będzie się dziać w Tevinterze. Ostatni dodatek do Inkwizycji mówi jasno o czym będzie 4: o elfach i Solasie. W materiałach promocyjnych 4 części przecież co chwila jest pokazywany Solas. Więc oczywiste jest to że watki z 3 będą kontynuowane w 4. Dlatego nie pisz że Inkwizycja jest nieważna i nie wiadomo o czym będzie 4 skoro nie śledzisz tematu...
Co do częstości wydawania gier to się zgadzam że za rzadko, ale niestety takie czasy. Na kolejnego wiedźmina poczekamy sobie też pewnie więcej niż 10 lat od premiery 3. Od premiery skyrima minie zaraz 11 lat, a TES 7 raczej szybko nie wyjdzie.
Dziwne, że w studiu gdzie większość pracowników to Polacy na reżysera gry bierze się obcokrajowca. Jest to tym bardziej niepokojące, że gry z serii wiedźmin były chwalone za "słowiański" klimat i dobre zrozumienie klimatu książkowego pierwowzoru. Czy ktoś z zachodu będzie w stanie zrozumieć i ująć w nowej grze ten specyficzny klimat? Patrząc na netflixowowego wiedźmina mam wątpliwości...
Gdyby jeszcze wzięli na to stanowisko np. kogoś z BioWare, albo jakiejś innej firmy znającej się na RPGach ot bym zrozumiał. Ale oni wzięli na to stanowisko gościa od niezbyt udanego singlowego gwinta i portu assasyna... Średnio to widzę.
Ale tu nie chodzi o to czego się chce, a o to co należy zrobić. Niemcy też na handlu z Rosją dobrze zarabiali, ale wydaje się że nawet oni zrozumieli że nie można dłużej wspierać zbrodniczego reżimu Putina.
Przyzwalając na rządy Putina Rosjanie są współodpowiedzialni wojnie i innym zbrodniom Rosji. Jakoś inne kraje europy środkowo wschodniej potrafiły się postawić i wybrać sobie normalne rządy. Tymczasem w Rosji tylko od czasu do czasu jest jakiś protest, ale to zdecydowanie za mało. Powinni brać przykład z solidarności.
Brawo! Cd Project to prawdziwi patrioci i porządna firma, co pokazywali już nie raz. Inni powinni brać z nich przykład.
Szkoda, szkoda... Myślałem że dostaniemy w tym roku jakieś porządne RPG fantasy. No za to w przyszłym roku ma wyjść też DA4, więc będzie w co grać.
Dokładnie. Teraz się ludzie cieszą, ale ciekawe czy jak za kilka lat jedyną opcją żeby zagrać w ulubioną gierkę będzie opłacanie abonamentu to czy też się będą tak cieszyć... A to tylko kwestia czasu. Już teraz Microsoft trzyma bardzo wysokie ceny gier w swoim sklepie, tak żeby się nie opłacało kupować, a żeby ludzie brali abonament. Za niedługo pewnie wgl. wycofają możliwość kupna i będzie tylko abonament. Tyle, że jego cena znacznie wzrośnie. A z biegiem czasu gamepass pewnie przekształci się wyłącznie w usługę streamingową, tak żeby nikt nie mógł ich gier zpiracić. I wtedy jak ktoś będzie chciał sobie np. grać w call duty, TESa, czy jakąkolwiek inną grę przez rok to nie zapłaci 250 zł na premierę, tylko będzie musiał płacić pewnie ze 100 zł miesięcznie i oczywiście tylko online. Ciekawe czy wtedy ludzie też będą się cieszyć...
Coś z serii 8000 - 8150 albo 8350. Ale to generalnie zabytki. Niby można podkręcać, ale i tak z wydajnością słabo. Lepiej kup sobie nową płytę i coś współczesnego, bo nie ma sensu inwestować w AMD3+
Podpisane. Choć wątpię że to coś da. Zresztą ta Pani już tak zniszczyła wiedźmina, że jedyna opcja żeby kolejne sezony były dobre to stwierdzić, że to co się działo wcześniej to wymysły pijanego Jaskra. Trzeba by zupełnie odciąć się od tego co tam było, wymienić połowę aktorów, przywrócić do życia bez sensu zabite postaci, ogarnąć scenografie (należałoby się wzorować na grze) i kontynuować historię zgodnie z książkami - bez żadnych durnych zmian.
Dodajcie do listy Kroniki Myrtany. Może to mod, ale zjada na śniadanie wszystkie wymienione tutaj pozycje.
Ten mod jest najlepszą grą w którą grałem w ostatnich latach - popularność w pełni zasłużona. Kroniki są wręcz lepsze od oryginału, jestem pod ogromnym wrażeniem tego moda. Mistrzostwo!
Aż sam nie mogę w to uwierzyć, ale to prawda. Po 9 latach w końcu premiera. Trzeba przyznać ze to wyjątkowy grudzień: 10 Kroniki Myrtany, a 11 Magnaci i Czarodzieje. Czy warto było czekać? Mam nadzieję, że tak ale przekonamy się już w sobotę. Zarezerwujcie sobie czas!
https://www.youtube.com/watch?v=iyml06p90Fc
Produkcja ciągnie się i ciągnie. Jakich to czasów doczekaliśmy, że na kolejną cześć trzeba czekać 10 lat... Ale to już chyba standard w branży, tak samo wygląda sytuacja z Wiedźminem czy TESem. Mam tylko nadzieję, że warto będzie tyle czekać.
Na 2 części mają być podzielone Dzieje Khorinis, a nie Kroniki Myrtany. Weźcie sprawdźcie zanim coś napiszecie i nie wprowadzajcie ludzi w błąd. To wstyd, że nie macie wśród osób piszących newsy nikogo, kto ogarnia gothicowy fandom, który jest PL wyjątkowo duży. O wielu projektach wgl nie piszecie, a jak już coś piszecie to z takimi babolami jak tutaj. Trzeba było się odezwać do twórców przed opublikowaniem newsa to by wam wyjaśnili co i jak.
Poza tym mod będzie też dostępny poza steamem, o czym też nie raczyliście wspomnieć.
Dobrze mówisz. Zakrawa to o śmieszność. Gol sam sobie strzela w stopę. Zamiast starać się żeby oceny były rzetelne, to ukrywają możliwość zmiany oceny za paywallem.
I nie wiem kto normalny zapłaci żeby móc używać emotki gówna albo goryla. Ludzie szydzą z Ubi i EA za mikrotransakcje, a gol robi to samo i ludzie jeszcze się cieszą. Tragedia...
Każecie płacić za możliwość zmiany oceny??? Czy wy jesteście poważni? Przecież to jakiś absurd! To w waszym interesie powinno być, żeby była możliwość zmiany oceny, bo wtedy ocena graczy będzie bardziej rzetelna. Ogarnijcie się, bo zakrawa to o śmieszność. Co następne? Dodatkowa opłata za możliwość ciemnej skórki? Ograniczenie do 1 posta dziennie jeśli nie zapłacisz?
Muszę przyznać, że zwiastun całkiem nieźle wyreżyserowany. Zapachniało mi trochę mass effectem. Może wreszcie nadrobię tą jedynkę, bo dwójka zapowiada się nawet nieźle.
No nie wiem czy Johnny Silverhand to taki drugi plan. Jest to de facto najważniejsz postać w całym cyberpunku, więc bym jej nie nazywał drugo planową
No i mogliście dać kogoś z gothica, tam jest pełno świetnych drugoplanych postaci: Diego, Lester, Misten, Gorn, Xardas itd.
Dokładnie. Przyśpieszyli by chociaż z tym remakiem Gothica, bo w obecnym tempie to remake gothica 3 (na którego najbardziej czekam, bo 1 i 2 jest już ulepszona modami i remake nie ma sensu), o ile wgl powstanie to chyba nie wcześniej niż za 15 lat...
Ale tak to jest jak zamiast robić 4, to się żeruje na marce i robi niepotrzebne remaki.
Wygląda spoko, chociaż ten nowy Morfeusz jakoś strasznie się wyróżnia. Niemniej na film czekam. Nie ważne czy to będzie hit czy kit, jest to jednak spore wydarzenie, które z pewnością budzi u mnie emocje.
Mega dziwne zagranie. Niby robią remake, a tu nagle wydają gre na konsolę i to akurat na swicha. Czemu nie na ps i xboxa?
Jak już grzebią przy tak starej grze to mogli chociaż zrobić jakiś remaster. Niby ma wyjść remake, ale podejrzewam, że będzie gorszy od oryginału.
Już pogrzebałem nadzieje na polonizacje, a tu jednak. Brawo! Aż kupię na premierę, żeby wydawcy widzieli, że warto tłumaczyć gry na polski.
Super! Na to czekałem. Trzeba było od początku wydać z dubbingiem to więcej osób by zagrało. Niepotrzebnie się zarzekali, że dubbingu fanowskiego nie zrobią, bo to niby zepsuje klimat. Sam jeszcze nie grałem, bo brak dubbingu odstraszał, no ale jak wyjdzie to na weno zagram.
No jak grałeś na oldgenach to moze faktycznie mówimy o 2 różnych wersjach. Zgadzam się że wersja na old geny była błędem i nie powinna byłą nigdy powstać, aczkolwiek hejt na cyberpunka jest przesadzony. Ludzie hejtują tą gre bo ma kilka bugów i niepotrzebnie porównują ją do gta. Cyberpunk to rpg a nie akcyjniak. Tą gre należy porównywać do podobnych pozycji czyli np. deus exa czy mass effecta. Jakbyście sobie porównali te gry do gta to byłby podobny efekt. Niestety część graczy nie potrafi tego zrozumieć i nadmiernie linczuje cyberpunka. Niestety to standard w branży że dobre gry są linczowane. Było tak chociażby w przypadku dragon age 2 - bo gra była w innym stylu niż jedynka, czy mf andromeda, bo mimika postaci nie była idealna. Co z tego że gra się super, wystarczy kilka bugów czy niedopracowana mimika by gra została w sieci zlinczowana. Ciekawe że przy grach bethesdy ludziom to nie przeszkadza... Niestety gawiedź daje się łatwo manipulować.
A co do zarządu. To przypominam że ci ludzie którzy są w nim, są odpowiedzialni za stworzenie wiedźmina 1, 2 i 3. Każda z tych gier jest świetna. A W3 jest u mnie na szczycie rankingu gier. Również Cyberpunk był świetny, mimo kilku bugów. Ponadto każda z tych gier bardzo dobrze na siebie zarobiła. Podaje ci zarobki jako argument, bo chcesz odwołania zarządu z powodu nie do końca udanej premiery bardzo dobrej gry. 33% akcji należy do założycieli, reszta to najprawdopodobniej należy w znacznej większości do różnych funduszy inwestycyjnych. Gdyby takie fundusze się zgadały i doprowadziły do zmiany zarządu (co jest jak już wcześniej pisałem jest bardzo mało prawdopodobne, aczkolwiek teoretycznie możliwe), to przecież na miejsce założycieli (którzy stworzyli 4 świetne gry) nie powołali by osób którym zależałoby na tym żeby tworzyć świetne gry, tylko powołali by osoby którym zależałoby na generowaniu jak największego zysku i wzroście akcji. Czyli CDPR pewnie zacząłby działać jak Ubisoft czy EA. To ci się marzy? Wiedźmin kopiuj-wklej co roku z mikropłatnościami? To byłaby dla CD projektu najgorsza możliwa rzecz.
Jeszcze co do "oszust" to po 1 to każdy kto czuł się oszukany mógł zwrócić grę. Po 2 to gdyby faktycznie doszło do oszustwa to odpowiednie organy by się tym zajęły. Zresztą nawet uokik się przyjrzał sprawie i żadnego oszustwa nie stwierdzono. Więc proszę nie siać oszczerstw.
A co do akcji to na cdpie stworzyła się bańska spekulacyjna, dlatego akcje tak czy siak musiały spaść. Bo cdp nie był tyle wart i w sumie nie wiem czy nadal nie jest przeszacowany. Są na to odpowiednie wskaźniki, które określają czy firma jest odpowiednio wyceniana na giełdzie, polecam sobie poczytać. Tylko głupcy nie sprzedali akcji przed premierą. Nawet po premierze wiedźmina 3 był spadek na akcjach, a co dopiero przy takiej bańce. To było wiadome.
Co ty bredzisz człowieku? Wiedżmin 3 był ogromnym sukcesem, pracowała nad nim również masa osób, a projekt był zarządzany przez tych samych ludzi co przy cyberpunku. To że premiera cyberpunka wypadła trochę gorzej to nie znaczy że zarząd nie nadaje się do kierowania studiem. Poza tym cyberpunka w żadnym wypadku nie można nazywać porażką czy wtopą. Gra na siebie zarobiła i dostała wysokie oceny. Też na tej stronce i wielu innych pisze się np. o wynikach CI games. Tam przychody ze sprzedaży nowego snipera są ledwo trochę większe od kosztów i już jest to nazywane sukcesem. Ale jak cyberpunk zarabia na siebie masę kasy, to nagle niektórzy piszą że zarząd do odwołania. Całe szczęście że o tym nie kto będzie w zarządzie cd projectu nie decydują osoby takie jak ty i że przy obecnej strukturze akcjonariatu założyciele mają na tyle udziałów, że ich odwołanie z zarządu jest bardzo mało prawdopodobne.
Ale ty wiesz że w zarządzie są właściciele? Chcesz usuwać z firmy ludzi którzy stworzyli tą firmę i jej sukces? Gdyby nie oni to byś nie zagrał w żadnego wiedźmina...
Netflix wybrał sobie słaby termin, dzisiejszy wieczór zostanie zdominowany przez nowy trailer Magnatów i Czarodziei! To będzie prawdziwy polski hit fantasy. Tyle lat w produkcji to na pewno wyjdzie arcydzieło XD
Fajnie że wreszcie powiedzieli cokolwiek więcej o uniwersum. Lokacje na artach wyglądają fajnie, ale... jak to będzie wygalać w grze? Jak przypomnę sobie malutkie miasteczka ze Skyrima to mam wątpliwości czy w grze to będzie równie imponująco wyglądać. Chyba, że zrobią jak w trylogii Mass Effecta i będą dostępne tylko wycinki tych miejscówek, ale wątpię bo Bethesda słynie ze swoich open wordów.
No to coś czuje, za niedługo już nawet na napisy nie będziemy mogli liczyć i tylko wszystko po angielsku...
Poza tym jaki ma sens że mi piszesz, że dolar stracił od początku istnienia, popatrz sobie na wykres wartości bitcoina i przyrównaj do dolara a zobaczysz ogromną różnice. Dolar od lat jest stabilny, a krypto to jedna wielka spekulacja, raz w górę raz w dół.
No tak bo przecież kurs dolara co chwila waha się o kilkadziesiąt procent... A nie czekaj, jednak chyba nie. Czyżby dlatego że nad wartością dolara czuwa bank centralny, którego dba o stabilność waluty i wielkość dolara w obiegu jest regulowana, kiedy nad bitcoinem nikt nie czuwa, a jego ilość jest cały czas taka sama...
Jak już to kryptowaluty można porównać do akcji i giełdy, bo tam też jest jednak wielka spekulacja i zazwyczaj ograniczona ilość akcji, ale nie do walut bo to kompletnie bez sensu...
Nadużywanie władzy? Łamanie zasad trójpodziału władzy?
Zły to może być Putin, który zabija swoich rywali, a nie pis. To jest po prostu za duże słowo i granie na emocjach. Tusk powinien być ponad podziały.
To że napisałem w tytule, że chce kupić telefon do okolić 1500 zł, a ty mi proponujesz modele znacznie przekraczające tą kwotę. Jakbym nie musiał patrzeć na wydatki to bym sobie kupił najnowszego flagowca od Xiaomi albo Samsunga i bym się nie pytał o radę.
Nie lubię takiego generalizowania, że Chińczycy to tacy, Amerykanie tacy, a Polacy tacy. Strasznie prostackie to jest. Myślę, że amerykańskie podejście to jest jednak w Iphonach a nie w Samsungach... A nakładka to już kwestia gustu. Dużo ludzi lubi nakładki MUI.
Włączyłem na chwilę przemówienie Tuska wczoraj i dziś i w obu tych fragmentach gadał jakim to pis jest złem. Miała być nowa jakość, a jest cofnięcie się mentalności PO o kilka lat. W polityce nie ma rozróżnienia na dobro i zło, tylko na różne programy i poglądy. Tu nikt nie jest po prostu zły ani dobry. Ok, pis może i nie trzyma demokratycznych standardów, wstawił swoich sędziów, w tvp sieje propagandę i wciska swoich ludzi do spółek państwowych. Ale czy to jest od razu zło? Co w takim razie z dyktaturami i reżimami gdzie zabija się przeciwników politycznych? Co z systemami gdzie zabijano tysiące ludzi jak w ZSSR czy korei północnej? Je można nazwać złem. Ale przyrównywanie do nich pisu to absurd.
No mnie się ten plastik niezbyt podoba. A wersja z 5G to już prawie 2k i wtedy już stosunek cena/jakoś nie jest taki dobry. Aczkolwiek rozważam ten telefon. Szkoda, że nie dali szklanych pleców, albo chociaż jakiegoś bardziej błyszczącego tego plastiku. No i nie wiem czemu wspominasz o innym kręgu kulturowym, a potem wymieniasz Samsunga, który jest z Korei xd To przecież też inny krąg kulturowy.... Choć zgadzam się, że milion modeli od Xiaomi jest irytujące.
Super, że polecasz mi Iphona za 4 tysiące, kiedy pisałem, że chce telefon za około1500 z Androidem. Bardzo pomocne...
Hmmm. Może masz rację. Mi zależy na tym żeby sprawnie dało się przeglądać Internet. Mam nadzieje, ze rozwój 5g nie sprawi, że za rok będzie z tym problem na 4g czy lte.
UPDATE
Przeglądam sobie już kilka dni te telefony i w każdym mi coś nie pasuje. Po kolei, więc:
- Xiaomi Mi 10T 5G: dobra wydajność, ale brak amoleda i jacka, oraz słaby aparat - dużo tych minusów
- Xiaomi Redmi Note 10 Pro: brałbym gdyby nie brak 5g :(
- Samsung A52: niby spoko, ale nie podoba mi się wygląd - strasznie tandetny ten plastik, jak w telefonie za 500 zł a nie 2000 zł, no i wydajnościowo jak na tą cenę też nie powala
- POCO F3: słaba bateria wyklucza jak dla mnie ten smartfon
- Xiaomi Mi 11 Lite: fajnie że jest taki smukły i robi bardzo dobre zdjęcia, ale znowu słaba bateria, co jak dla mnie jest nie do przyjęcia
Tak więc im dłużej przeglądam te telefony, tym ciężej mi coś wybrać. Najbliżej mi chyba do Redmi Note 10 Pro, ale ten brak 5g boli. No i jeszcze jest A52, ale ten tandetny wygląd mnie mega zniechęca. Sam nie wiem.
Ciekawa propozycja, bardzo duża bateria i złącze jack to duży plus. Chociaż wydajnościowo już tka różowo nie jest, no i nie ma 5g. Tyle, że telefonu i tak obecnie nie ma w sklepach, więc nie mam nawet co brać go pod uwagę.
Zwykły Mi 10 na pewno odpada bo kosztuje ponad 2000 zł, jak już to jakiś z podmodeli. Od ich przeglądania aż mnie rozbolała głowa (nwm jak Xiaomi wpadło na to, że dobrym pomysłem jest robić kilkanaście podmodeli jednego telefonu), ale wydaje się, że najlepszy jest Xiaomi Mi 10T 5G, z tym że nie ma jacka, podobnie zresztą jak Mi11 lite. Jacka ma Xiaomi Mi 10T Lite, tyle że jest on prawie pod każdym względem gorszy od mi 10t 5g, a kosztuje tyle samo... Ciężka sprawa.
Mam teraz Xiaomi Mi A1 i generalnie jestem zadowolony, ale już pora na coś nowszego (głównie przez to, że ten telefon ma dosyć słaby aparat). Szukam telefonu do 1500 zł, ewentualnie trochę więcej. Ktoś coś poleci? Wymagania jakie mam to:
- dobry aparat przedni i tylny
- najnowszy Android i żeby była w przyszłości aktualizacja do kolejnej wersji Androida
- co najmniej 128 GB miejsca (teraz mam 64 gb i to już trochę mało, a w karty SD nie chce mi się bawić)
- dobra bateria, bo nie chce nosić przy sobie powerbanka. Co najmniej na tyle wytrzymała jak w Mi A1, a najlepiej bardziej.
- wyświetlacz co najmniej full hd i jakiejś dobrej jakości; lubię na telefonie pooglądać sobie filmy, więc fajnie jakby to był jakiś amoled czy coś w tym stylu
- mają być usługi google (huawei odpada)
- co najmniej 5,5 cala - najlepiej więcej
- raczej wolałbym, żeby to nie były jakieś mało znane firmy
- musi być wejście jack
To tyle, z góry dzięki za pomoc.
Dziwny ten wymóg karty obsługującej dx12. Jak nagle mi się zepsuję obecna karta i będę mieć tylko jakąś starą np. gtx 660 to nie odpalę komputera? Bez sensu...
laczego Cap i IronMan nie zostali ścigani po zmianie linii czasowej?
Było powiedziane w pierwszym odcinku, że Avengersi mogli się cofać w czasie i zmieniać linie, bo to było zgodne ze "świętą linią czasu" i tak miało się wydarzyć. Oczywiście to bardzo naciągane wytłumaczenie, no ale jest...
Wygląda jak czarno-białe Assassin's Creed Chronicles. Hit to to raczej nie będzie...
Ja czekam na porządny trailer i gameplay z dragon age 4. Chociaż to raczej na EA play w lipcu jak już. Mega czekam na gierkę. Poza tym może jakaś data premiery gothic remake?
Chwila, czyli najpierw sprzedali prawa do marki, a teraz będą robić część drugą tyle że zyski będzie zgarniać firma która ma prawa? Gdzie tu sens i gdzie logika?
Ja polecam zacząć od Tyrrany. Mnie gierka mega wciągnęła, w przeciwieństwie do takiego PoE, do którego podchodziłem już 3 razy. No i Tyrrany w przeciwieństwie do takiego Divinity OS 2 jest łatwiejsze do ogarnięcia bo nie ma aż tylu statystyk i można spokojnie grać bez żadnych poradników. Jest tam jasno opisane która statystyka na co wpływa i w co powinniśmy inwestować. I już od początku gry musimy podejmować trudne decyzje co jest zdecydowanie olbrzymim plusem. No gierka nie jest za długa.
A ja tam jestem pozytywnie zaskoczony. Myślałem, że nie będzie wg polskiego dubbingu. A tak jak ktoś będzie chciał to może sobie zagrać z pl dubbingiem w 1 i 2. A jak komuś się nie podoba to będzie grał w oryginale. Ja na pewno chętnie zagram z tym częściowym polskim dubbingiem bo mnie on się podobał.
Tyle że takiej koparki się już nie odsprzeda graczom, a rtxy tak. Więc nie wiązałbym z tym zbyt wielkiej nadziei
Bez karty graficznej to byś nie był w stanie włączyć komputera. Musisz więc mieć zintegrowana karta graficzna albo jakąś starą. Podaj model to może wtedy ktoś ci coś podpowie.,
Ja pierniczę milion ludzi ogląda jak gość łamię płytkę, a potem przykleja ją kropelką... Tik Tok to jednak straszny syf.
Jak już w końcu piszecie o spolszczeniu do Siege of Dragonspear to wypadłoby wspomnieć, że zostało ono stworzone przez społeczność fanowską, a nie Beamdog.
Ja na polibudzie nie byłem, choć rozważałem, ale jak zobaczyłem, że na kierunku który mnie interesuję jest cały rok fizyki to sobie odpuściłem. Miałem rozszerzoną fizykę w liceum i miałem jej już serdecznie dość. Poszedłem za to na ekonomię i tam była na pierwszym roku matematyka, udało mi się ją zdać na poprawce, ale było ciężko i gdybym nie miał w lo rozszerzonej matmy to mogłoby się nie udać. Tak więc jeśli nie miałeś w lo rozszerzonej fizyki, a na studiach będzie to może być ciężko. Ale to wszystko zależy też od prowadzących i tego jakie mają podejście do zaliczeń i nauczania, no i oczywiście od tego jak sobie radzisz z nauką. Bo jak dobrze to pewnie dasz sobie radę.
Ja pierdziele. Nie rozumiem jak ktoś może się cieszyć z braku tłumaczenia. Pewnie ktoś taki jak ty żałuję że Polska odzyskała niepodległość. Lepiej by było żebyśmy byli częścią niemiec i rosji, wtedy nie było by języka polskiego, więc i tłumaczenie nie byłoby potrzebne...
Dla mnie ten cały Game Pass jest ostro przereklamowany. Ale to może dlatego że wybieram jakość ponad ilość. I jak chcę zagrać w jakąś grę to po prostu ją kupuję.
Liczyłem na kontynuację z Nicolasem Cage'em, a tak to wyjdzie nie wiadomo co. Raczje nie czekam.
https://www.gry-online.pl/newsroom/uwaga-spoilery-dragon-age-inkwizycja-ostatni-dodatek-zdradza-szczegoly-na-temat-dragon-age-iv/z016f21
https://www.gry-online.pl/newsroom/bioware-potwierdza-miejsce-akcji-dragon-age-4/z01d16d
https://www.gry-online.pl/newsroom/dragon-age-4-grafiki-koncepcyjne-z-art-booka-sugeruja-miejsce-akc/z41f29b
Ile razy jeszcze napiszecie to samo?
Masz niestety rację. Dla mnie w tej grze nie jest największym problemem system policji (bo nie mam 12 lat, żeby strzelać do wszystkiego co się rusza), ani bugi (bo te na pc nie są zbyt poważne, przynajmniej u mnie), ale słabe wypełnienie świata. Poza questami które wpadają do dziennika same, to cała reszta tych znaczników to straszny syf, rodem z gier ubisoftu. Masa niemal identycznych i nudnych kontraktów, oraz cyberpsychoza. Plus oczywiście jacyś przestępcy do rozwalanie na każdym kroku. Przy wiedźminie 3 wszyscy byli oczarowani jak to każdy ich quest poboczny jest ciekawy i ma jakąś głębię. Teraz tego już nie ma... Do takiego ac Odyssey ubisof dodał niedługo po premierze kilka nowych misji pobocznych. CDR mógłby zrobić to samo, wtedy przynajmniej byłoby do czego wrócić.
Najpierw zapowiadają kilka gier na raz, a potem przenoszą premierę. Bez sensu...
Mam rozwiązanie twojego problemu: graj i zajmuj się grafiką po 4 godziny dziennie
Musze się z tym po części zgodzić. Ja tam miałem hype, a zakończenie wywołało u mnie duże wrażenie. Mocno jarałem się przed premierą, ale po przejściu wszystkich zakończeń, pograłem jeszcze chwilę, ale na mapie zostały już tylko nudne znaczniki, których nie warto robić. Tak wiec wziąłem się za inną bardzo dobrą gierkę i też już jakoś zapomniałem o cyberpunku.
Myślę że problemem jest to że cyberpunk jest mniej rozbudowany niż taki wiedźmin 3. Co chwilę widzę na yt jakiś film z rzadkim dialogiem, albo alternatywnym sposobem na rozwiązanie zadania czy jakąś ciekawostką z wiedźmina 3. W cyberpunku zabrakło takich detali. Wypełnienie świata też gorsze, za dużo nudnych znaczników. No i od razu po premierze W3 była zapowiedź DLC, a 3 miesiące po premierze Cyberpunka nie można się doczekać nawet porządnego patcha, czy upgradu na nowe konsole.
Dokładnie! Nie każda gra musi się kończyć happy endem. Jakby gra się tak kończyła to nie wywołałoby to większego wrażenia emocjonalnego.
Poczytaj sobie o kryzysie Japonii z lat 90, to się dowiesz co się stało. Poza tym jak niektórzy napisali wcześniej Japonia wciąż jest 3 największą gospodarką świata, więc nie należy umniejszać jej roli w światowej gospodarce.
No w 2 mi się trochę lepiej walczyło, ale walka w 3 imho też dawała radę. Ale ja się nie bawiłem nigdy w tryb taktyczny, więc jak to dla kogoś istotne to może faktycznie być dla niego w 1 najlepsza walka. Natomiast w 1 AI sobie słabo radziło z wykorzystywaniem umiejętność i trzeba był to towarzyszom ręcznie ustawiać co było dosyć upierdliwe.
Jak po przejściu tak wybitnego tytułu jakim był Origins można mówić o Inkwizycji, która tak naprawdę pogrzebała szanse na fajną serię, jako o dobrej grze?
Jak lubię Origins, bo to dobre wprowadzenie do świata Dragon Age tak niestety musze przyznać że fabuła była tam mocno sztampowym fantasy, w 2 i 3 jest ona o wiele lepsza. Zresztą kolejne części pod bardzo wieloma względami są lepsze od Origins.
Z tych ocen wynika jedynie tyle, że gry Bioware od lat są bezpodstawnie hejtowane przez niektórych graczy. Recenzenci, którzy oceniają gry zawodowo w większości potrafią wystawić obiektywne oceny, dlatego ich ocena jest wyższa od oceny graczy. To żadna nowość bo dragon age 2 ma na metacriticu jeszcze niższą ocene od graczy niż Inkwizycji czy Andormedy bo 4.6, pomimo że to świetna gra, moim zdaniem najlepsza część z serii.
Ale pierdzielisz głupoty... Aktywności poboczne w Inkwizcyji są bardzo przyjemne do wykonania. Przeszedłem tą gre 2 razy na 100%, wiec wiem co mówię. Misje poboczne od towarzyszy i te główne poboczne w każdej z lokacji są na bardzo wysokim poziomie. A reszta może nie jest jakoś super rozbudowana ale robi się je bardzo szybko i przyjemnie, a przy okazji można podziwiać pięknie wykreowany świat i dowiedzieć się więcej o lore (znalezione notatki i listy są na tyle ciekawe, że przeczytałem wszystkie jakie znalazłem). W takim cyberpunku nie chciało mi się robić znaczników na mapie bo były nudne i powtarzalne, a w Inkwizycji zrobiłem wszystkie, wiec to chyba mówi samo za siebie. Eksplorowanie thedas to istna przyjemność trochę fajnej walki, trochę zagadek, trochę notatek do poczytania, ładne widoczki, zabawne komentarze towarzyszy, walka ze smokami, badanie ruin i wiele innych atrakcji - ciężko się nudzić. Chciałbym żeby w jakimś mmo eksploracja świata była tak ciekawa jak w Inkwizycji...
Oczywiście naczelni hejterzy Bioware już się zlecieli i już wiedzą ze swojej szklanej kuli ze to będzie beznadziejna gra... Powtórzcie jeszcze 1000 razy to kłamstwo o tym jaka to Inkwizycja beznadziejna i że to singlowe mmo, może w końcu wam ktoś w to uwierzy...
A mnie nie obchodzi twoje zdanie, bo widać że się nie znasz na rpgach. Ci którzy się znają potrafią dostrzec piękno tej gry i odpowiednio ją ocenić.
No tytuł gry roku mówi sam za siebie... Inkwizycja została doceniona nie tylko za granicą, ale nawet na gryonilne została wybrana grą roku 2014 przez redakcję i czytelników.
Tak, tak. Żyj sobie w tym wyimaginowanym świecie dalej.
Inkwizycja to taka wtopa że sami ją wybraliście na gryonline grą roku 2014 i redakcja zresztą tak samo zrobiła...
No ja DA4 na pewno zapreorderuję jak tylko będzie się dało, bo BioWare to mistrzowie gatunku i twórcy najlepszych RPGów. Jedna wtopa w grze z innego gatunku tego nie zmienia.
BioWare produkuje jedne z najlepszych RPGów, więc wasze pisanie że powinni przestać produkować gry jest po prostu głupie. Inkwizycja była świetna, Andromeda już trochę gorsza, ale to tylko dlatego że robił to oddział z Montrealu, a nie weterani z głównego studia. Studiu z Edmonton na razie raz się powinęła noga przy Anthem, bo nie mieli wcześniej doświadczenia z takim typem gier, a wy już na nich plujecie i ich szkalujecie. DA4 będzie z pewnością sztos gierką, bo BioWare wie co robi. To są mistrzowie gatunku, weterani branży. I jedno lekkie potknięcie przy anthem tego nie zmienia. Jak wyjdzie DA4 to wam jeszcze szczęka opadnie i BioWare wróci do łask. Ale niektórzy już tak mają ze lubią sobie pohejtować bez powodu.
A tym może olej sekcje komentarzy i przestań pisać swoje głupie wypociny.
Też przysłużysz się światu...
No Horban gadał że mają zakazać zasłaniania twarzy przyłbicami i szalami, ale co do rodzaju maseczek to będzie tylko rekomendacja, a nie nakaz.
Ale dajecie się robić jak pelikany... BioWare zmieni w kilku miejscach ustawienia kamery, powie że to w celu zmniejszenia seksizmu i już mają rozgłos i darmową reklamę. Widać że pracują tam mądrzy ludzie od marketingu.
No i spoko. IMHO Legacies dużo lepsze od Fate, a jak teraz HBO będzie jeszcze mieć serial w uniwersum Harrego Pottera , to w tym segmencie zostawi konkurencje daleko w tyle.
Pozwolę sobie skopiować to co napisałem wcześniej: Skyrim to gra która zasługuje na 6/10 max. Mierna fabuła, słaby system walki, małe miasta, nijakie postacie, de facto brak jakichkolwiek wyborów, zadania poboczne robione na jedno kopyto ( czyli idź do jakiegoś prastarego grobowca/ jaskini i znajdź coś tam), prawie brak cutscenek, bugi i masa innych niedoskonałości których szkoda czasu wymieniać.. Grałem w grę w zeszłym roku więc, dobrze wszystko pamiętam. Kiedy jest rozmowa o TOP 10 gier dekady określenie badziewie jest jak najbardziej trafne. Aczkolwiek na tle ogółu gier, można uznać Skyrima za średniaka.
idealnie zbalansowany świat
W grze jest chyba więcej bandytów niż mieszkańców miast to jest idealnie zbalansowany świat? xd A może idealnie zbalansowanym światem jest to że trzeba przez kilka godzin kuć żelazne sztylety żeby można było sobie zrobić najlepszą zbroję? W dodatku gra daje możliwość dzięki alchemii takiego ulepszenia zbroi i broni, że nasza postać staje się nieśmiertelna. To jest idealny balans? A może idealnym balansem jest to że niby trwa wojna domowa, ale w świecie tego wgl nie widać? To już w gothicu 3 z 2006 roku wojna była lepiej przedstawiona.
który nie był ogromny, ale za to ciekawie wypełniony
Dla mnie tysiąc generycznych grobowców/jaskiń/ruin to nie jest ciekawe wypełnienie.
Dobre spostrzeżenie. Minecraft to z pewnością o wiele lepsza gra od Skyrima i powinna być w Top 10, bo wywarła duży wpływ na świat gamingu.
Dobrze mówisz. Skyrim to gra która zasługuje na 6/10 max. Mierna fabuła, słaby system walki, małe miasta, nijakie postacie, de facto brak jakichkolwiek wyborów, zadania poboczne robione na jedno kopyto ( czyli idź do jakiegoś prastarego grobowca/ jaskini i znajdź coś tam), prawie brak cutscenek, bugi i masa innych niedoskonałości których szkoda czasu wymieniać.
Hahaahaha. Takie badziewie jak Skyrim na 5 miejscu, dobre, dobre. Żenada... Ten ranking jest beznadziejny. Ale może to tak specjalnie zrobione, żeby zwiększyć klikalność, bo innego wyjścia nie widzę.
Chce przejść cyberpunka po raz drugi. Za pierwszym razem grałem kobietą i myślałem nad tym żeby teraz zagrać facetem, ale coś mi nie pasuje w dubbingu. Byliście z niego zadowoleni? Jak grałem kobietą to byłem mega zadowolony z polskiego dubbingu, ale w przypadku męskiej postaci coś mi nie pasuje. Jakby za młody aktor, albo coś. Jaka jest wasza opinia? Męski dubbing V jest równie dobry co żeński? Warto? Może to tylko takie moje pierwsze wrażenie i potem jest już ok?
Wyjaśni mi ktoś skąd te różnice między wersją steam a gog? Przecież one się chyba niczym nie różnią. To jakieś dziwne jest.
Będziecie teraz pisać o każdym aktorze który podkładał głos w jakiejś grze i zachorował na covid?
To pulek, czy gryonline...
Kto jeszcze używa takich staroci? Za kilka stów kupisz o wiele wydajniejszą kartę, a gtx 480 to się nadaje co najwyżej do muzeum.
Śmiejecie się, ale PlayWay miało już współprace z Discovery, więc istnieje jakaś szansa ze zrobią grę star wars. Mała, bo mała, ale jednak xd
Ja właśnie zagrałem pierwszy raz w zeszłym roku i gierka mnie bardzo zawiodła. Jakbym miał oceniać to dałbym 5/6 na 10. Ja nie wiem jak tej grze można było dać 10/10. Beznadziejna fabuła, nudne zadania poboczne, kompletnie nie interesujące postacie, słaby system walki. Mnie ta gra po prostu zanudziła i nie ma porównania do wiedźmina, cyberpunka czy dragon age. Ale to też pewnie kwestia preferencji, bo nie można odmówić grze że daje dużo możliwości: bardzo dużo różnych możliwości rozwoju postaci i styli gry, rozbudowany crafting, duży świat, dużo zadań. Ale co z tego skoro mnie ta gra nie wciąga i nudzi?
W RDR 2 i TLOU 2 nie grałem to nie ocenię. Ale wiedżmin 3 też oczywiście na 10. Misje poboczne dla naszych przyjaciół w Cyberpunku są ciekawsze od głównych w takim np. odyssey, który przecież też był wysoko oceniany. Niedawno grałem też w Divinity OS 2 i mimo że to świetna gierka to pod koniec zaczęła mnie już nużyć i zrobiłem sobie przerwę i do dziś jej jakoś nie skończyłem, mimo że ma oceny wyższe od cyberpunka. Dlatego mimo wszystkich niedoskonałości dałem cyberpunkowi 10, bo ta gra wciąga jak nie wiem, a to jest najważniejsze. Chciałbym żeby wychodziło więcej równie dobrych gier.
Mógłbym się długo rozpisywać nad tą grą, ale to nie ma większego sensu bo już dość zostało powiedziane - napiszę więc krótko. Nie jest to gra idealna, nie każda aktywność jest ciekawa, nie spełniono sporej części obietnic, gra nie jest bardzo długa (mi zajęła około 65 godzin), a jeśli liczyć tylko główną fabułę to można ją uznać za krótką, nie jest to żadna rewolucja, nie jest to mesjasz gier, nie ma tu wyborów na każdym kroku, ale... bawiłem się przy niej świetnie i wciągnęła mnie jak bagno. Od kiedy pierwszy raz zagrałem aż do momentu kiedy zrobiłem ostatnie zakończenie nie mogłem oderwać się od monitora. Klimat Night City i wykonanie miasta to coś kapitalnego (na serio tak świetnie zrobionego miasta w grze, ociekającego klimatem, to jeszcze nigdzie nie widziałem), tak dobrze napisanych postaci to chyba nie widziałem w żadnej grze, a postać Johnnego to istne mistrzostwo. Warto też wspomnieć świetny polski dubbing, który może w trailerach wypadał średnio, ale w samej grze jest świetnie, śmiem twierdzić że Żebrowski jest o wiele lepszy od Keanu. Do tej pory był dla mnie Geraltem, ale od tej pory jego głos już zawsze będzie mi się kojarzyć z Johnnym Silverhandem. Sama fabuła również jest oczywiście genialna, szkoda tylko że dosyć krótka. Ale wreszcie nie jesteśmy odpowiedzialni za ratowanie świata, tylko mamy opowiedzianą bardziej kameralną i osobistą historię, ale za to jaka emocjonującą. No i te zakończenia...
spoiler start
Twórcy coś bardzo nie chcieli nam dać szczęśliwego zakończenia. Rozłożyły mnie te zakończenia mentalnie na łopatki. Były naprawdę mocne emocjonalnie. Nie ma tak w zasadzie żadnego dobrego zakończenia, są tylko mniej złe i bardziej złe. V zawsze kończy kiepsko, bo i tak czeka go/ją śmierć, ale może to zakończenie z Johnnym w skórze V jest tym właściwym? Gość wiele przeżył i się mocno zmienił, co widać w ewidentnie w jego endingu. Dostał od życia 2 szansę i co z nią zrobi? Gdzie dojedzie tym autobusem? Nie wiadomo, ale jedynie w tym zakończeniu widać jakąś nadzieję. Światełko w tunelu...
spoiler stop
Odniosę się jeszcze do bugów. Grałem na patchu 1.06 i przez całą grę nie natrafiłem na żaden błąd przez który musiałbym wczytać grę. Zazwyczaj byłyby to zabawne glitche wizualne. Najpoważniejsze z nich to bugujące się przedmioty trzymane w dłoniach przez postacie podczas cutscenek. Mnie to zupełnie nie przeszkadzało i nie wiem o co ten hałas. Podsumowując nie jest to gra idealna i ma swoje wady, ale grało mi się wybornie i chciałbym więcej takich gier. Moje oczekiwania zostały spełnione i nawet jeśli nie do końca zasłużenie to daję 10/10. Teraz czekam z niecierpliwością na dlcki. Polecam wszystkim gorąco, bo to świetna gierka. I jeszcze gratulację dla Redów za odwagę za zrobienie tej gry. Myślę że tylko ten deweloper był w stanie zaserwować nam tak świetną opowieść w Night City. Dziękuję!
Kolejny Larry jest niemal dokładnie tym samym co poprzednia część, tyle że dochodzi kilka usprawnień/nowości. Fabuła kontynuuję historię z poprzedniej części, więc jej znajomość jest wymagana. Na plus ładne lokacje i fajny klimacik wysp. Świetnie napisana jest postać Pi. Humor typowo larrowaty, ten sam klimat co w poprzedniej części. Jednak mam wrażenie że wyśmiewanie różnych grup i zjawisk współczesnego świata wyszło w poprzedniej części lepiej. Fabuła generalnie jest średnia, nie jest zła, ale to nic specjalnego. Jeżeli chodzi o zagadki to uważam że duża część z nich jest bardzo nieintuicyjna i wręcz absurdalna, bez poradnika to bym tej gry chyba nie przeszedł. Końcówka jest dosyć definitywna i sugeruję że kolejna część już raczej nie powstanie i przygody Larrego zakończą się na tej części. I myślę że to dobrze, bo mam wrażenie że materiał się już wyeksploatował. Grę oceniam na 7. Jeżeli ktoś lubi taki humor i przygodówki point and click to polecam, ale nie spodziewajcie się nie wiadomo czego. Polecam raczej poczekać aż cena spadnie.
Miło mi poinformować że dziś z okazji nadchodzących świąt pojawiły się nowe screeny z oczekiwanego moda ZŁOTE WROTE 2: SERCE BOGINI do gry Gothic2 NK. Screeny znajdziecie na naszym fanpagu na facebooku:
https://www.facebook.com/zlotewrotamod
Zapraszam do obejrzenia i wesołych świat!
Co??! Przecież wszyscy mówią że w serialu poskracano wiele wątków. Więc jaki tasiemiec?
Lepiej byście wprowadzili normalne powiadomienia o odpowiedziach, a nie te wkurzające powiadomienia push.
Wow faktycznie na tym Playtreckerze pokazuję 2,8 mln co jest już dużo bardziej realnie. Tak czy siak redakcja Gola trochę nas tu oszukała mocno z tymi swoimi szacunkami. Jak już się tego podjęli to mogli zrobić trochę lepszy research.
I jak to się ma do tych waszych szacunków z przed 2 dni? Tam pisaliście że grę na samym steamie ma 15 mln. Coś to się nie zgadza...
Szkoda, że pomijacie w tych zestawieniach Baldurs Gate 3. Gra niby wyszła w EA, ale masa osób czeka na pełną wersję, która prawdopodobnie zadebiutuje w 2021.
Ale na końcu to już zaczęliście pisać kompletną fantazję. Dywersyfikacja środków tworząc 2 projekty na raz? Jestem jak najbardziej za, bo trzymanie pieniędzy na koncie jest bez sensu, tyle że to nie jest takie proste. Najpierw musieliby kupić jakieś studio, albo otworzyć kolejny oddział i zaleźć kilkuset dobrych pracowników. Bo obecnie mają z 1000 pracowników i nawet to nie wystarczyło by wydać grę wolną od bugów na premierę. Na razie nie maja odpowiednich mocy przerobowych na 2 duże projekty. Zresztą tworzenie 2 gier na raz nie gwarantuje że choć jedna z tych gier będzie hitem. Sami podaliście przykład BioWare i oni dokładnie tak zrobili: główne ich studio robiło Anthem, a poboczne studio w Montrelu robiło Andromede. I co? I oba projekty okazały się klapą. Tak wiec CDPR wyszedł lepiej tworząc 1 Cyberpunka niż BioWare 2 gry na raz. Więc nie piszcie że to jest jakaś gwarancja na sukces.
Tylko ludzie kompletnie nieznający się na branży i giełdzie liczyli że po premierze akcje nie spadną. Jak się nie umie inwestować to się tego nie robi. Takim pozwem ktoś się tylko ośmiesza.
Po co ta lista skoro i tak ma się tylko 1 dzień na odebranie gry?
Tak ciężko użyć google? Wpisujesz zestawy komputerowe na grudzień i masz pełno aktualnych zestawień.
https://www.purepc.pl/jaki-komputer-kupic-zestawy-komputerowe-na-grudzien-2020
https://ithardware.pl/poradniki/polecane_zestawy_komputerowe_do_gier_na_grudzien_2020_gwiazdki_w_tym_roku_nie_bedzie-14218.html
https://fanboy.pl/zestawy-komputerowe-dla-graczy-grudzien-2020/
itd.
Faktem jest że ostatnio ceny poszły w górę i jest teraz problem z dostępnością niektórych komponentów. Sam zdecyduj czy chcesz czekać czy nie.
Ale to nie wyniki błędów tylko słabej optymalizacji. Skoro nie potrafili zoptymalizować gry przez tyle lat to patche też niewiele zmienią.
Śnij sobie dalej. Widziałem filmiki na yt i gra n ps4 wygląda jak gówno, gubi klatki do 20, a nawet 15, nawet na ps4 pro. Zobacz sobie filmik digital foundry. Ta gra na ps4 nie wygląda gorzej od ustawień low na pc. Zresztą o czym my tu mówimy jeśli gra chodzi na ps4 w 720p... to są standardy 7 generacji. Jak ty chcesz to porównywać do PC? xddd
A ten filmik co wysłałeś to co ma mi pokazać? Że jak się ma słaby sprzęt to gry będą lagować? Żadne odkrycie
Przecież tego nie da się już naprawić... Mogą co najwyżej wyeliminować błędy, ale spadki klatek i niska rozdzielczość pozostaną. Robili tą gre ponad 4,5 roku i 3 razy przedkładali premierę, kilka tygodni czy miesięcy nic tutaj nie zmieni. Gra na ps4 i xone jest nie grywalna i powinni ją wycofać ze sprzedaży. To chyba najgorzej wyglądająca gra na konsolach poprzedniej generacji.
Znów film o jakichś nołnejmach będzie. Pewnie pokażą Vadera, albo Luka na 5 sekund i tyle. Słabo... W książkach mają przecież tyle świetnych historii, wystarczy je wykorzystać... Chociażby trylogia o Darth Banie, historia Mary Jade (trzeba tylko trochę dostosować do obecnego kanonu), czy te komiksy o śledztwie Vadera na temat jego żony (to juz z nowego kanonu). W star wars chce oglądać historię niezwykłych postaci, a nie bandy żołnierzy. Ok rogue one był spoko, ale kto dziś o nim jeszcze pamięta? To nie jest film, który wywołuje jakieś specjalne emocje i chce się do niego wracać. To taki star warsowy filler.
Smutna informacja, mimo wszystko wierzyłem że BioWare jeszcze się odrodzi, ale teraz cieńko to widzę. Sytuacja jest o tyle dziwna, że przecież Casey dopiero co zapowiadał remaster MF i nową część. Podejrzane to wszystko.
W trakcie trwania sagi miała już dorosłego syna więc... Ale netflix od początku ma wywalone na odpowiedni dobór aktorów. Yennefer i Ciri wyglądają jak koleżanki ,a przecież yen była dla niej jak matka. Triss w serialu wygląda starzej od Yen, gdzie w książkach było wyraźnie napisane, że była młodą czarodziejka i wyglądała młodo.
Dramat.... Netflix nic się nie uczy. Znów fatalnie dobrana aktorka. Dlaczego 26 letnia aktorka gra 40 letnią kobietę? To chyba podchodzi pod jakąś dyskryminację ze względu na wiek xd
Gdzie mają być tak tanio te swiche?
Pewnie pokażą wersje na ps4 pro. Lepiej by pokazali jak gra wygląda na zwykłym ps4 i xone, bo te ulepszone wersje to mało kto ma.
Prawdziwą różnice to może zrobić remake. Remastery z zasady nie zmieniają zbyt wiele. Dla mnie mają sens jedynie w przypadku starych produkcji, przy których jest problem z ich działaniem na nowym windowsie, albo jest problem z rozdzielczością i Hudem.
Nic nie było o żadnym przenoszeniu na forsbite. Przecież przenoszenie gry na inny silnik to byłby de facto remake, tego się nie da zrobić od tak. Chętnie bym coś takiego zobaczył, jak to zrobiono z mafią. Ale to wymaga multum pracy i wtedy 1 byłaby sprzedawana na pewno osobno. Pewnie jakieś usprawnienia będą, ale na pewno nie inny silnik.
Pomne fakt, ze kontynuacja skazana jest na kleska, bo po pokonaniu Zniwiarzy kazdy inny przeciwnik bedzie jak postac na 5 lvl po wykonczeniu finalnego bossa.
Xddddd Co to za argument? Chyba jesteś fanem Szybkich i Wściekłych skoro każda kolejna część musi być bardziej spektakularna. W dobrze napisanej opowieści adwersarzem może być byle kto. Zresztą w mf 2 był poruszony motyw z umierającym słońcem i bodajże ciemną energia z którego ostatecznie zrezygnowano. Ale od biedy można by go przywrócić i na jego podstawie zbudować jeszcze większe i potężniejsze zagrożenie. Tak naprawdę scenarzystów ogranicza jedynie ich własna wyobraźnia. Opcji jest multum, ale Ty jak widać tego nie dostrzegasz.
A czego ty się spodziewasz po remasterze? Przecież będzie pewnie wyglądać niemal identycznie jak oryginał. Nie ma co pokazywać, to ciekawe info tylko dla konsolowców. A o nowej części na pewno nie powiedzą nic więcej dopóki nie wyjdzie DA4, to i tak duży news że planują kolejną część.
Mam nadzieję że nie masz racji. To i tak tylko art, więc nie musi to nic oznaczać. Szczerze mówiąc to kontynuacja Adnromedy wydaje mi się jakąś abstrakcją, przecież ta gra została zlinczowana, sprzedała się też chyba słabo skoro nie zrobili żadnego DLC. No i skro do Bioware powrócił Hudson, to logicznym wydaje się że zajmie się on drogą mleczną a nie andromedą.
No dostaliśmy już Mass Effecta bez Sheparda i wszyscy widzieliśmy jak wyszło, więc lepiej by było gdyby się go trzymali. Wtedy i fani byliby zadowoleni i wyniki sprzedaży też byłby niezłe. Stworzenie dobrych postaci to naprawdę ciężkie zadanie, wystarczy popatrzeć na np. Ubisoft i Assasyna, co część masz nowego bohatera i każdy jest co najwyżej przeciętny.
Na pewno widać tam Salarianina, co do reszty to nie sposób stwierdzić. Tak naprawdę ten obrazek nic nie mówi, choć też niestety skojarzył mi się z andromedą. Może ktoś kto dobrze zna uniwersum wiec czy ten napis na statku cokolwiek mówi.
Jest cała masa możliwości by kontynuować wątek Sheparda trzeba tylko chcieć. Można uznać czerwoną ścieżkę za kanon, wykorzystać teorie indoktrynacji, stwierdzić że część tego co widzieliśmy w zakończeniu to sen/majaki, jest nawet dobry moment na to od kiedy to mógłby być sen. Ewentualnie można by też grać klonem Sheparda, co prawda to nie to samo, ale została by ekipa i znani ludzie, a dałoby to też ciekawe pole do popisu scenarzystą. Zawsze można zrobić też prequel z Shepardem. Opcji jest cała masa. Byle nie kontynuacja Andromedy.
Akurat w serii dragon age wybory mają znaczenie i w każdą cześć możesz grać z wyborami z poprzedniej części więc nie wiem w czym problem. Co do wiedźmina to prawda, że tam wybory z poprzednich części nie miały zbytnio znaczenia.
Nie sądzę, bo obecny rynek seriali od kilku lat nie oferuje niczego ciekawego
Takich głupot, to ja nie słyszałem od dawna. To że Ty nie widziałeś w ostatnich latach ciekawych seriali to nie znaczy, że ich nie ma. Bo wyszła ich cała masa.
Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
Gierka ma świetnie opinie na steamie i kilka narzekających osób tego nie zmieni. Niektóre z tych zarzutów są naprawdę absurdalne. Cieszcie się że Larian się zgodził zrobić Baldura, bo inaczej to pewnie byście się nie doczekali żadnej 3.
Nawet nie wiedziałem że robią 4. Dziwi mnie to zwłaszcza że 3 chyba słabo się sprzedała. Dla mnie to spoko informacja, chętnie zagram. Ale czy to będzie kontynuacja wątku z 3? Bo tam urwali historię w połowię.
Serial o czarodziejach w uniwersum wiedźmina z chęcią bym zobaczył, ale... nie od netflixa.
O Enderalu słyszałem, czekam na fanowskie spolszczenie i dubbing. A co do Morrowinda to chyba poczekam na remake, albo chociaż tego skywinda. Gra się jednak mocno zestarzała, no i zniechęca mnie mocno brak udźwiękowienia większości kwestii dialogowych.
Przede wszystkim Bethesda powinna popracować nad lepszą fabułą, dialogami i postaciami. Jedyna ciekawa postać w Skyrimie to Serana, reszta to poziom mmo. Zadania poboczne i wątek główny też prezentują się mizernie. Niech lepiej zatrudnią jakichś porządnych scenarzystów.
Szkoda :( Jak dla mnie wiedźmin 3 był tak dobrą grą, że mógłby trwać 2 razy dłużej.
Mam wrażenie, ze artykuł totalnie z tyłka. Nie we wszystkie gry z tego zestawienia grałem, ale nigdy mi nie przyszło, że jest coś nie tak z początkiem DAI czy DA2. Początek DA2 jest bardzo fajny i pomysłowy, został nawet wydany jako demo, które mnie osobiście zachęciło do zakupu pełnej wersji.
Jak już masz 2 lata studiów prawie zdane, to już warto się przemęczyć ten rok i mieć tego licencjata. Zwłaszcza że często 3 rok jest najłatwiejszy (choć to zależy od studiów). Jak zrobisz dobre wrażenie i będziesz mieć trochę szczęścia to nawet po tej chemii medycznej przyjmą cię w banku. Na studiach ekonomicznych jest masa teoretycznego bełkotu, który Ci się potem nie przyda jeśli nie chcesz uczyć na uczelni. Już lepiej skończ te obecne studia i zrób sobie jakieś roczne podyplomowe ekonomiczne i wtedy próbuj w banku. Przynajmniej ja bym tak zrobił na twoim miejscu.
Ps3 i xbox360 też w teori obsługiwały 1080p, to znaczy kilka mało wymagajcych gier obsługiwało. Ciężko mi uwierzyć, żeby xbox S z taką specyfikacją dał radę. A nawet jak da, to nie lepiej żeby gry lepiej wyglądały w 1080p? Przecież chyba nawet nie ma telewizorów 1440p, tylko 4k.
Rozumiem że X ma być prawdziwym next genem i ma odpalać gry w 4k. Rozumiem że S ma być tańszy i odpalać gry w 1080p. Ale po co niby jeszcze 3 wersja? Do 1440p? Przecież tej rozdzielczości nikt nie używa. No chyba, że będzie od 1080p i lepszych detali, ale to w takim razie S wydaje się niepotrzebny.
Jedynka ma niestety bardzo sztampową fabułę, niektóre mechaniki się już mocno zestarzały. Watki towarzyszy, jak i sami towarzysze są lepsi imho w 2 i 3. Zadania poboczne w 1 były raczej słabe, no i trochę za dużo walki czasem było, która była mało dynamiczna i mniej satysfakcjonująca niż ta w 2. Mój ranking wygląda tak: DA2, DA3, DA1. Każda gra ma swoje wady i zalety. Wszystkie są bardzo dobre, ale też bardzo różne.
Jeżeli wg ciebie Inkwizycja była prostą grą akcji to czym w takim razie był wiedżmin 3? ultra prostą grą akcji? xd Ale racja, przecież random z neta lepiej wie, jakiego gatunku to jest gra od samych twórców, recenzentów i specjalistów.
Nie no, pewnie stworzyli te arty, a teraz pokazali graczom, dlatego że mieli taki kaprys, a nie dlatego że robią na ich podstawie miasto w grze...
Po czym widzisz, że nie polecam DA: Origins? Na golu jest nawet moja mini recka z oceną 8, więc masz jakieś błędne informację. Choć mimo, że całą seria jest świetna, to chyba 1 faktycznie jest najgorsza. Mimo to i tak to jest bardzo dobra gra, którą polecam...
Giełda to żaden wskaźnik, tylko zwykła spekulacja. Jak wyszło pokemon Go to akcje Nintendo też skoczyły, mimo że nintendo z tej produkcji prawie nic nie zarabiało...
Tak, tak robienie gier AAA się nie opłaca... To dlatego Ubisoft wypuszcza co roku nowego Assasyna, a Rockstar pewnie płacze ze wypuścił GTA V i RDR2, tyle na nich przecież stracił.... Te 600 mln na koncie CD projectu to też pewnie znaleźli w krzakach, a nie zarobili z gier. Po prostu dobre singlowe gry AAA, trzeba potrafić robić i trzeba potrafić wzbudzić nimi odpowiednie zainteresowanie, wtedy kasa się zgadza. A CDP to potrafi i na tym powinien się skupić. Zrobienie dobrej gry multi, czy gry usługi wcale nie jest takie proste. Popatrz sobie na Anthem, albo setki klonów PUGB czy Lola, albo innych popularnych produkcji. CDP już 2 razy próbował z grą usługą: Gwint i moba z wiedźminem i coś im nie wyszło. Teraz robią multika do Cyberpunka, zobaczymy jak im to wyjdzie... Jak pokazał Ubisoft konsumenci są skłonni kupować kolejną część serii nawet co rok, tak więc produkcja 2 gier AAA na raz w przypadku CDP byłaby jak najbardziej wskazana.
Wow, fajnie. W poprzednie gierki świetnie mi się grało na telefonie. W tą też chętnie zagram.
To że ty napisałeś cytuję, że to "niegrywalny crap". Powiedz to tym recenzentom.
nie uważa że taka kwota spowoduje że można już tylko odcinać kupony i pierdzieć w aksamit.
Ale wypuszczanie takiej mobilnej gierki to właśnie jest odcinanie kuponów...
cokolwiek wypuszczą z "The Witcher" w tytule, zaprocentuje
Thronebreaker okazał się finansową klapą, mało kto zagrał w ten tytuł. Gwint też nie radzi sobie najlepiej. Kiedyś wydali też mobe wiedźmin na telefony i to była taka klapa, że zamkneli serwery po niecałym roku. Tak więc nie wszytko z logo wiedźmina zaprocentuje.
Powiedz to recenzentom, którzy wystawiali tej grze same wysokie oceny, dzięki którym gra dostała Goty. Ale oni przecież się nie znają... Randomy z internetu wiedzą lepiej.
Przecież napisałem, że oni mają 600 mln złotych wolnej gotówki, więc pieniędzy im nie brak. Wątpię, że gra będzie sukcesem, hajp na tego typu gry już dawno minął. Kopiowanie innych raczej nie jest dobrym sposobem na podtrzymywanie zainteresowania marką, raczej część graczy może to zniechęcić do marki.
Pracujesz tam, ze wiesz jakie mają plany na lata? Działaniem długoterminowym jest rozmielanie marki na drobne? Działaniem długoterminowym jest trzymanie pieniędzy, bądź kupowanie śmiesznych obligacji państwowych, zamiast ich poważne inwestowanie?
Wiele rzeczy, jak chociażby:
- arty z miast, co sugeruje, że dostaniemy wreszcie duże miasto
- potwierdzenie, ze gra będzie kontynuacją 3 i że akcja będzie w Tevinterze
- fakt że mają się mocno skupić na relacjach międzyludzkich i że główny bohater nie będzie mieć żadnej supermocy
Ty chyba wg nie grałeś w Inkwizycje, bo to co wypisujesz to zwykłe brednie. Śmieszy mnie jak ludzie nazywają inkwizycje singlowym MMO, kiedy równocześnie zachwycają się nowymi Assasynami...
Na pewno zrobią tak, żeby dla nowych graczy też było to przystępne. Akurat to jest super w Drago Age, że kolejne części łączą się w jakiś sposób z poprzednimi. Pewnie będą różne smaczki dla prawdziwych fanów.
A Ty chyba nie wiesz na czym polega dyskusja, skoro twoje wypowiedzi ograniczają się do kąśliwych uwag.
Ostatnie DLC Intruz jest de fakto płatnym epilogiem i prawdziwym zakończeniem gry, oraz wstępem do 4. Więc polecam nadrobić, bo jest naprawdę super i tam się wszystkiego dowiesz.
Ale bredzisz. Da Inkwizycja to bardzo dobra gra, sam przeszedłem 2 razy i gra nie bez powodu dostałą Goty. Jedynie ma słabe aktywności poboczne, zaś w takiej Andromedzie te były lepsze, tam niestety błędem było odcięcie się od trylogii i nowa galaktyka, która wypadłą słabo. O Anthem się nie wypowiem, bo nie przepadam za sieciówkami. Otwarty świat na pewno będzie, ale wystarczy, że go wypełnią lepszymi aktywnościami pobocznymi i będzie git. Tevinter to mega ciekawe państwo, a zapowiedzi że historia ma być przyziemna i skupiona na relacjach międzyludzkich bardzo dobrze wróży produkcji.
Ja doskonale rozumiem, że celem każdej firmy jest zarobek. Ale oni maja kupe kasy, którą mogą zainwestować w rozsądny sposób, o czym napisałem, a zamiast tego rozmielają markę, wydają jakieś byle mobilki i inwestują setki milionów w państwowe obligacje. To dla mnie bardzo dziwne zachowanie.
Wygląda to świetnie. Po ostatnich przeciekach można było mieć pewne obawy, ale po tym co powiedzieli w filmiku wygląda na to że bezpodstawnie. Jaram się jak nie wiem. Dawno już nie było dobrego RPG AAA w klasycznym świecie fantasy. Coś czuje, że jak wyjdzie to to może być gra roku.
Muszę przyznać, że zapowiedź The Witcher: Monster Slayer bardzo mnie zdziwiła. Gra wygląda na typowy skok na kasę i nie zdziwiłbym się gdyby to zrobiło EA, czy Ubisoft. To firmy czysto nastawione na zysk, ale CD project? Oni mają prawie 600 mln złotych wolnej gotówki, a po premierze Cyberpunka będą mieć jej jeszcze więcej. Po co rozdrabniać markę i robić taka byle gierkę, z której pewnie zbyt wiele nie zarobią? Za te pieniądze, które mają mogli by kupić jakieś duże studio developerskie. Dla przykładu takie Warhorse Studios od Kingdom Come zostało kupione za 40 mln euro, albo Avalanche Studios za 120 mln euro. Wtedy mogliby tworzyć 2 duże gry AAA jednocześnie, a nie tak jak teraz jedna duża gra na 5 lat. Zamiast tego CD project kupuje śmiesznie oprocentowane obligacje państwowe, z których cały zysk przeżre inflacja. Nie pojmuje ich toku rozumowania. Co wy o tym sądzicie?
PS. Wiem, ze mają studio we wrocławiu, ale ono jest jakieś śmiesznie małe i chyba bez poważnego doświadczenia.
Z mniej znanych to możesz przeczytać Mrok we krwi Pawła Kopijera. Całkiem niezła książka, choć debiut autorski. Wyszła rok temu, a na dniach wychodzi kontynuacja. Mnie się podobała, aczkolwiek do poziomu mistrza Sapkowskiego sporo brakuje.
Zgodnie z umową otrzymałem od mariooo zwrot 50 zł. Pożądany użytkownik. Można mu zaufać.
Ja mam konto w nest banku, to mogę pożyczyć. O ile przy oddawaniu nie będzie takich opóźnień jak w ostatnim wątku.
Mnie tam się 3 dragon age bardzo podobał, bardzo dobra fabuła główna, dużo odniesień do poprzednich 2 części, fakt było dużo fedeksowych questów, ale robiło się je przyjemnie i były one opcjonalne. A do listy dopisałbym jeszcze obie częśći Drakensanga.
Faktycznie sprawdziłem i są takie aplikacje, nawet jest oficjalna od google. Bardzo ciekawe, wcześniej o tym nie słyszałem. Aczkolwiek nie wiem jak z jakością i za połączenia trzeba płacić i to trochę więcej niż normalnie u operatora, wiec to taki średni deal.
To porównanie z neflixem i vhs jest bez sensu, bo użytkowanie netflixa daje o wiele większe możliwości niż użytkowanie vhs. Natomiast różnica między dzwonieniem za pomocą jakiegoś komunikatora bądź za pomocą numeru telefonu jest niemal żadna. A nr telefonu ma każdy, natomiast messengera już nie każdy posiada. A internet i tak się wykupuje u operatora, zazwyczaj razem z usługą telefonu, tak więc wątpię, że nr telefonów szybko znikną.
Ciekawe pytanie. Masz w sumie rację, że dziś większość ludzi ma komunikatory i internet i w zasadzie można by się porozumiewać tylko, za ich pomocą. Ale jednak wciąż dużo starszych osób posiada tylko nr telefonu, tak samo z urzędami i różnymi instytucjami, tam można się w zasadzie tylko dodzwonić, bo nie masz innej opcji. Dochodzi też problem wyjazdów za granice, gdzie ciężko o internet mobilny, a roaming masz jednak zawsze włączony. Tak więc wątpię, że nr telefonów wyginą. A przynajmniej nie za szybko, to trochę podobna sytuacja jak z gotówka i płatnościami elektronicznymi, albo z książkami papierowymi i ebookami.
Zgadzam się z artykułem w 100%. Dobrze, ze znalazł się wreszcie ktoś kto potrafi skrytykować serial netflixa i docenić nasz polski. Co do rzeczy które jeszcze mnie wyjątkowo drażniły w serialu to:
- przedstawienie Foltesta, jako gbura, chama i debila. W grach był świetnie przedstawiony, a w serialu to wyglądał jakby go wzieli z kiepskich, a przecież to był inteligentny i przebiegły władca.
-Triss - mnie się najbardziej podobała wersja z gier, to co dostaliśmy w netflixowym serialu to jakiś dramat. Co prawda kolor włosów zgodny z książkami, ale już całą reszta nie bardzo. Ona była określana jako młodziutka czarodziejka, będąca z wyglądu i zachowania dużo młodsza niż yennefer, tymczasem w serialu jest zupełnie na odwrót. Poza tym uważam, że sama aktorka słabo pasuje do tej roli.
-Bitwa pod Sodden. To była wielka bitwa prawie wszystkich królestw północy i czarodziejów z nilfgardem, tymczasem według neflixa to tylko czarodzieje walczyli bo yen ich ładnie poprosiła xdddd A zamiast zjednoczonych armii królestw północy pojawiła się tylko Temeria, bo Triss też ładnie poprosiła Foltesta xdddd
Jak nie mieli kasy na bitwe, to trzeba było jej nie robić, a już kompletnie nie rozumiem, jak można było tak zjebać tło polityczne? Gdzie jest Redania, Skellige, Aedirn i Kaedwen? Czemu o nich zapomniano? Przecież to zjednoczone wojska królestw pólnocy były główna siłą, a nie 22 czarodziejów xd W tym momencie tak położono lore, że to jest tragedia...
- brak pokazania miast. Przez cały Serial z dużych miast mamy pokazaną tylko Cintre, która i tak wyglada średnio i trąci mocno CGI. No i jeszcze 2 wioski. A ja się pytam gdzie była Wyzima kiedy był najazd na zamek Foltesta? Przecież on nie mieszkał pośrodku lasu. Gdzie było Gors Velen jak był najazd na Aretuze? W takich listach od króla netflixa, które też miały mały budżet jakoś dali rade pokazać kilka dużych miast. A w wiedźminie neflixa to same lasy... Żenada
-Wygląd aretuzy. Aż szkoda mi strzępić języka. Polecam zajrzeć do książek, albo wiedźmin wiki. Na thanedd były 3 pałace, a nie jeden bunkier... A obok wyspy jest wielkie miasto Grors Velen, a nie skały...
Mógłbym jeszcze wymienić sporo rzeczy. Ale już mi szkoda klawiatury.
Liczyłem, że pokarzą coś więcej. Na Dragon Age 4 czekam jak cholera, ale te 3 kadry nie pokazują w zasadzie nic. Chociaż dobrze, ze pokazali cokolwiek z gry i potwierdzili, ze produkcja nadal powstaje. Trzeba czekać dalej...
Normalnie nie byłbym zainteresowany. Wygląda to dosyć średniawo. Ale jeśli robią to twórcy dreamfalla to czekam.
Czyli sam się przyznajesz, że nie wiesz czy pokażą czy nie, a piszesz głupoty. Takiego remastera wcale nie musi robić Bioware, może robić jakaś zewnętrzna firma. Więc, nie wiem czemu miała służyć twoja wypowiedź.
Ludzie zrozumcie, że te wszystkie przesunięcia to zwykły biznes. Żadna firma nie będzie się narażać na negatywny pijar i mniejszą oglądalność, jeśli może przenieść wydarzenie o kilka tygodni. USA to największy rynek dla zachodnich developerów, tam mieszka dużo ludzi, którzy chętnie kupują gry, dlatego firmom tak zależy. Nie potrafię zrozumieć tego oburzenia, biznes to biznes, tu nie ma miejsca na pomyłki i błędy. A kilku narzekających graczy nic nie zmieni, jak za kilka tygodni będą prezentacje to i tak będziecie się jarać.
Dlaczego? Może ktoś chce grać jako żebrak? Może daje mu to satysfakcje, czemu obrażasz ludzi i mówisz kto zasługuje na miano gracza a kto nie. Każdy ma prawo grać tak jak mu się podoba, o ile gra na to pozwala.
To wszystko zależy od tego co wymyślą scenarzyści, ale pamiętajmy że świat wiedźmina jest dla Ciri macierzystym światem. Ma tam przyjaciół, wspomnienia, dlatego nie widzę przeszkód żeby gra była nadal w obecnym świecie, to miejsce jest dla niej ważne. Oczywiście może być od czasu do czasu inny świat, ale myślę że głownie byłby ten wiedźmiński.
Bardzo dobry pomysł. Z pewnością lepszy od tworzenia własnej postaci. Ciri jest postacią z wielkim potencjałem. No i ciekawie grało by się kobietą w wiedźmińśkim świecie, spora odmiana. Myślę że gra by tylko na tym zyskała.
Do wszyscy którzy piszą ze Ciri jest zbyt op: Czy wy nie potraficie pojąć że to zależy wyłącznie od mechaniki gry? W 3 byłą op bo w zamyśle twórców gracz miał nie mieć problemów z przejściem tych etapów. Tam chodziło o historię, a nie walkę. Jeżeli była by z nią gra to na pewno wszystko było by zbalansowane. Weźcie pod uwagę że taki Gerlat co część "zapominał"część swoich umiejętności i trzeba było go na nowo expić.
Ale wy macie opóźnienie.... Ta zmiana jest już chyba od miesiąca, a wy dopiero teraz o tym piszecie.
Na początku trzeba zaznaczyć iż nie jest to jakieś tam DLC, tylko WŁAŚCIWE zakończenie Inkwizycji. Po przejściu samej podstawki można jeszcze robić zadania poboczne, a po rozpoczęciu tego dlc już nie. Tak naprawdę to DLC to ostatnia misja główna w grze, po której mamy Epilog i pokazane losy naszych towarzyszy, Inkwizytora i zapowiedź tego co będzie w 4. Nie ma tutaj żadnych misji pobocznych, tylko sama misja główna, czyli same "mięsko". Mimo to jest do całkiem długie dlc.
O samej rozgrywce mogę powiedzieć w skrócie tyle: SZTOS, SZTOS I jeszcze raz SZTOS. Mamy przeskok czasowy o 2 lata, więc możemy dowiedzieć się co tam słychać u naszych towarzyszy. Bioware w DA2 pokazało że świetnie potrafi wykorzystać przeskoki czasowe i tu nie jest inaczej. Co do samej fabuły to jest świetna, trzymająca w napięciu i emocjonująca, dostajemy kilka naprawdę prześlicznie zrobionych lokacji i dostajemy też odpowiedź na całą masę pytań. to czego dowiadujemy się w tym dlc zmieni nasze postrzeganie całej podstawki i jest mega istotne dla lore świata. Jak też ktoś wyżej napisał świetnie pokazany jest motyw tego co się dzieje z protagonistą i jego towarzyszami po zakończeniu akcji podstawki. Dlc było naprawdę super i teraz czekam z niecierpliwością na 4. Pozycja obowiązkowa dla każdego kto przeszedł podstawkę.
A myślałem że się czegoś nauczyli po 1 sezonie. Ale nie, zamiast trzymać się genialnej książki twórcy dalej wolą wprowadzać swoje beznadziejne zmiany.