To nie wina Steama, tylko autora tej gry. Kupiłem Planet Centauri lata temu, a potem o niej zapomniałem, bo na początku nie było co robić i musieliśmy długo czekać na większą ilość contentu.
Nawet teraz, po wydaniu wersji 1.0, ludzie narzekają, że gra została wydana zbyt szybko.
Po prostu dev pracował za mało nad grą i wydawał aktualizację po kilku miesiącach, a przez to, że praktycznie nie widać było tej gry na socjal mediach, czy internecie, liczba potencjalnych nabywców malała. Coś takiego może zabić grę i to właśnie widzimy, czytając ten wpis.
Szkoda, gra miała potencjał. Może kiedyś zainstaluję.
Nie zatrudnili by ich, bo wyraźnie widać, że mają jakiś uraz do modderów po tym, jak pozwolili na to, żeby w Warsztacie Steama można było dodawać tylko podstawowe mody. Zero tworzenia modów z niczego, tylko można edytować zawartość gry.
Pewnie wiedzą, że mody są lepsze i nie chcą zostać upokorzeni przez modderów
Tak, GSC to już nie to co kiedyś. Wypuścili tą "ulepszoną" wersję tylko po to, żeby zarobić trochę więcej hajsu. Żałosne
Wiedziałem, że tak będzie - okres honeymoon'u minął i w końcu gracze, którzy wcześniej byli "ślepi" zaczynają zauważać wszystkie błędy i kłamstwa twórców.
Prawda jest taka, że S2 to kaszanka i nie dorasta do pięt Trylogii Stalkera lub do ich modów.
Ja wiedziałem, że tak będzie. Prędzej czy później moderzy, czyli fani, naprawią grę, a GSC albo zacznie wydawać dodatki, albo sprawdzą sobie moda i zrobią to co Bethesda - dodadzą do gry
Smutne jest to, że fani muszą się wziąć za naprawianie gry, bo developer rusza się, jak mucha w smole; zwolnili z wydawaniem patchy.
STALKER2 to tandeta i badziewie, nie chce się go naprawić twórcom, więc niestety zrobią to fani, a GSC pewnie będzie się nadal chwalić sprzedażą i tym, że mnóstwo ludzi w to gra. Ta "gra" powinna przynajmniej z dwa lata posiedzieć na stole , w warsztacie, bo nie była gotowa na wydanie.
Chińczycy zawsze płaczą, jak zauważą, że ich kraj nie jest uznawany za najlepszy na świecie. Rozumiem, że to co robi Paradox może się ludziom nie podobać, ale to jest gra, w której możesz stworzyć historię alternatywną, więc nie rozumiem co jest w tym złego.
Manor Lords dla Gry-Online jest tym, czym Wiedźmin był dla TVGry - clickbaitem nabijającym wyświetlenia.
Ten wydawca ma swoją nazwę; wiecie o tym, nie?
I to jest update? Jezu, będę chyba po 40stce albo nawet po 50tce, kiedy ta gra wyjdzie z ea...
Oburzeni możemy być i mamy prawo, bo przed wydaniem gry nikt nie mówił, że to będzie early access. Patrząc po cenach wydawać się mogło, że będzie to produkt skończony, a nie jakaś późna alfa lub wczesna beta. Czegoś takiego nie powinno się bronić.
Gry Bethesdy nie są niedokończone, bo można je przejść, czyli można zakończyć wątek główny, a to co miało być w grze, jest i działa.
Ich gry mają bugi, ale nie ma co kłamać mówiąc, że są jak S2, czyli niedokończone i puste.
Nie chcą się tłumaczyć, a jednak się tłumaczą. Niby gracze nie chcą wymówek, a oni je dają, bo tamci zapłacili ciężkie pieniądze za popsuty produkt, który jest gorszy od trylogii.
Zamiast wziąć tą L-kę na klatę, to szukają wymówek: wojna, drony, itd.
Większa część zespołu jest w Pradze od dwóch lat, a S2 miał wyjść 2 lub 3 lata temu, a wyszło teraz i dostaliśmy ten szajs.
I teraz postanowili użyć karty ofiary... Żałosne.
Dalej wkurzajcie graczy, na pewno wam to pomoże! Na bank...
Nawet nie wiem po co to coś zostało stworzone...
Pytanie - kupiłem DL2 w wersji Ultimate rok przed jej wyjściem, więc czy też otrzymam Beast'a za free? Pytam, bo z jakiegoś powodu mogę kupić wersję Ultimate.
Możesz pisać, ale idioci nazwą cię rasistą.
Nie ma niczego złego w tym, że nie chcesz grać jako czarnoskóry "samuraj" w Japonii, który tak naprawdę nic nie zrobił, i który nie powinien być MC tej gry.
Niestety w dzisiejszych czasach nie możesz myśleć, jak chcesz, bo pewna grupa ludzi wyleje na ciebie wiadro pomyj.
Zawsze można tego typu komentarze ignorować, bo nikt nie każe im na nie odpowiadać czy od razu implementować rzeczy, które chcą trolle. Ale, oczywiście, trzeba się poskarżyć na internecie, żeby nabić hype i zgarnąć grupę white knight'ów co to obronią "biedne, niewinne dziewczyny" przed "bandą śmierdzących trolli".
Poza tym, teraz mogą banować kogo chcą i użyć argumentu, że dany osobnik był niemiły lub, że pisał dziwne komentarze.
Tak Naprawdę to obaj mają rację; gry EA powinny dostawać regularne aktualizacje i łatki, ale także nie powinny wychodzić zbyt często, bo będą małe i nie interesujące. Celem EA jest zdobycie funduszy, żeby skończyć grę, więc dev musi się z tego wywiązać, ale to też nie znaczy, że musi wypuszczać patche każdego tygodnia; może zrobić sobie przerwę, ale ważne jest to, żeby jednak twórcy gry przesłali aktualizacje, które przybliżą grę do wyjścia ze wczesnego dostępu.
Gry EA nie są usługami, racja. Wielu ludzi na Steamie ma problem, żeby to zrozumieć i często-gęsto widuje posty, w których użytkownicy oskarżają studio o opuszczenie gry, nawet jeżeli gra została w pełni ukończona, a bugi usunięte. Nie trzeba lecieć na złamanie karku, aby gra była dalej popularna i przetrwała, bo prawda jest taka, że dobra gra obroni się sama. Jest wiele gier, które otrzymują aktualizacje co kilka tygodni, miesięcy, lub co roku i ludzie dalej grają. Ale, żeby do tego doszło, to najpierw trzeba wydać grę i patche, które sprawią, że gra zapewni długie godziny, dni, tygodnie lub miesiące dobrej zabawy, a to, wg mnie, Manor Lords nie zrobiło. Nie dość, że nie ma tam aż tyle contentu, to nawet tutoriala nie było (przynajmniej kiedy ja grałem). Niech dodadzą trochę nowych mechanik, budynków, i czegoś jeszcze i wtedy będą mogli zwolnić.
A pan od The Long Dark niech się uspokoi, bo sam się leni a wypomina to innym.
Ludzie w dzisiejszych czasach robią dramy z niczego... EA nie jest jej konkurencją, więc oskarżanie ich o sabotaż, bo badziewie, które wydała nie jest bestsellerem jest głupie.
Ale jest kobietą, więc Twitter weźmie jej stronę...