Tak sądzę i zdania nie zmienię. Zima i jesień to najpiękniejsze i najbardziej komfortowe pory toku na ziemi. W lecie miewają momenty w których oczywiście zdrowy na umyśle człowiek zaczyna się bać o ważne dla niego istoty i o siebie samego, bo temperatura jest za wysoka. Praca w lecie to istna katorga. 40 stopni w cieniu to nie jest przyjemna temperatura, tym bardziej dla organizmów z naszej szerokości geograficznej. W zimie przynajmniej można się ubrać jak jest zimno, a w lecie smażysz się bez ubrania nawet w cieniu i czekasz na noc, która jednak też jest ciepła i nie daje ci wypocząć. Trzeba być zdrowo pojebconym człowiekiem by lubić lato w dzisiejszych czasach. W kolejnych latach wszyscy się o tym przekonamy jak temperatura na Ziemi wzrośnie jeszcze bardziej i kiedy organizmy zaczną umierać.
Kto by grał na kompie kiedy za oknem taka piękna zimowa sceneria. Kurde, żeby tak się stało by przyszło ochłodzenie klimatu i zimy były takie jak dawniej.
Trochę chyba przesadzają z ilością filmików z tej gry. Po co sobie psuć jazdę z obczajenia wszystkiego samemu. Premiera już za dosłownie moment. Chyba że gra rzeczywiście będzie gigantycznie rozbudowana i te wycinki które pokazują na wszystkich gameplayach nie zrobią różnicy :P.
Co do samego symulatora, jest to taka okrojona Maszyna. Przynajmniej na razie. Co nie znaczy że jest to zła gra. Jeżeli twórcy mają w planach dodawanie taboru, klasyków z polskich torów, to będzie jeszcze lepiej. Co na pewno mają w planach, i co będzie wielkim plusem, to edytor map i układanie torów według satelitarnych zdjęć. Tego akurat nie ma żaden symulator kolei. Do tej pory w innych simach zawsze trzeba było kombinować z różnymi dodatkowymi programami, albo robić tak zwane basemapy ze screenshotów z Google Earth albo innych map.
Mówmy co chcemy, ale GTA było fajną gierką już od pierwszych części. GTA 2 nauczyło wszystkich do czego służy tabulator. Dawniej dużo mniej było gier z taką swobodą. W ogóle w zasadzie nie było nic poza GTA, jeśli patrząc na gry w tych klimatach oczywiście. Już za czasów GTA 3 pojawiły się mody (wtedy nie mody tylko dodatki) i paczki z polskimi samochodami (Białystok, Tychy, Częstochowa - pamięta ktoś? :)) Maluch w GTA to idealne auto. No i gra trafiała (i nadal w sumie tak jest) głównie do młodszych ludzi i dzieci. Łatwo było ją kopiować, nagrywać na płyty i przynosić kolegom ze szkoły albo z osiedla. Potem pojawiło się San Andreas, które już zawojowało młodymi ludźmi z naszego kraju na całej linii. Gangster, w dodatku Murzyn, klimaty jak u jakiegoś dr Dre, hiphopy, rapy, auta z bujaką, malowanie szprejem, kupowanie domków, ciuchów i tak dalej. Połączenie simsów, Need for Speeda, i jakichś popularnych wtedy RPGów. To musiało być popularne w krajach takich jak Polska.
PS. Niech se nikt nie myśli, że się nabijam, bo sam grałem i mi się podobało. A dodatki (mody) mam na płytach do dziś - na wszelki wypadek :D
Jedyna gierka o Harrym Potterze w którą grałem była ta chyba od EA, gdzie się rysowało myszką zaklęcia. Trochę takie wspomnienia dzieciństwa. Chętnie zagram jako piernik w Hogwarts Legacy, choćby dla samych widoków, które w tej grze są super. Gameplayów już nie oglądam by nie psuć sobie zabawy z odkrywania na nowo tej magicznej krainy.
Może co najwyżej jakaś książka dla przypomnienia klimatu :)
Nextgenowa podnieta czymś co już było. Wersje Definitive Edition, HD, Remaster chyba zawładnęły światem gier. Niedługo każda gra będzie miała przynajmniej trzy wersje na trzy różne generacje.
Remaster rimejka edycji definitywnej w 4K i RT. A nowe gry co 20 lat.
No bez przesady. Trzeba się liczyć z tym, że gry w końcu zaczną zjadać więcej ramu niż 16 giga.
Z polskimi lokomotywami to by było coś. Diabelski ET22 z rogami byczka. Albo zardzewiała SM42 ze swoim świstem.
Ogólnie gierka ciekawa. Wreszcie ktoś wpadł na jakiś inny pomysł. Aż się prosi o wsparcie gogli VR.
No szóstka podstawka ze swoimi miotaczami płyt CD i oswojonymi krokodylkami też realistyczna nie jest.Far Cry zawsze było odklejone od rzeczywistości. Chyba jedynie dwójka była jako tako realistyczna. Nawet w jedynce były potwory.
Działa dopóki nie doda się wyjątku dla Ai, że ta lada z warzywniaka to przebrany human. I nawet bardziej podejrzany niż inni w jego okolicy.
No, czwórka też nie jest jakaś świetna. Do dwójki nie ma nawet startu.
Wciągająca gra, chociaż brak pór roku i pogody w tego typu produkcji to jakiś żart. Po tylu latach dodali losowe generowanie map, i to na razie w wersji eksperymentalnej. A pory roku dopiero w planach na przyszłe aktualizacje. Mają streszczenie w tym studiu.
Z deka śmieszne że darmowa przez ograniczony czas. Chyba jakoś wiele nie zarabiają na tej grze ;) . Kto miał ograć ten ograł już dawno temu. A nowych graczy odrzuca brzydka grafika, przestarzałe mechanizmy i problemy techniczne na nowych sprzętach.
No i trudno. Jest jeszcze Automobilista, Assetto Corsa, nawet stare Live for Speed I na pewno wiele innych dobrych gier. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Niech żyją eko limity klatków i vsync. A Microsoft niech zacznie od siebie i wyłączy serwery i usługi w systemie odpowiedzialne za odbieranie i analizowanie telemetrii, ściąganie danych użytkowników i inne cuda, które niepotrzebnie żrą prąd i na pewno nie są eco friendly.
Twórcy zabezpieczyli prawa do Medieval Dynasty przed niemieckim wydawcą
Dobrze że nie napisaliście "zaborcą". Toplitz Productions nie ma czego żałować. Ta gra to średniak jakich wiele na Steamie.
Pokonanie bariery komunikacyjnej może zaowocować m.in. udomowieniem lub lepszą kontrolą dzikich gatunków, które do tej pory nie były skore służyć człowiekowi
Od służenia człowiekowi to są komputery, smartfony i w przyszłości może będą też roboty, a nie żywe stworzenia, które mają swoje uczucia i chcą być wolne. Pomijając wymysły, każde stworzenie na Ziemi ma tylko jedno życie i nikt normalny nie chce być niewolnikiem i służyć przez to jedno jedyne życie swojemu panu. Komunikacja jako tako by poznać gatunki i ich sposób postrzegania rzeczywistości jest spoko, ale komunikacja tylko po to by wydawać polecenia? NIE!
Czyli w zasadzie to dalej kula Ziemska jak kilka lat temu, bez budynków, jedynie z topografią terenu? Fajne coś, bo nie wiadomo czy to gra, symulator, czy narzędzie. O ile symulacja tych różnych pojazdów będzie na jako takim poziomie, to wtedy będzie można bawić się w tworzenie realistycznych makiet.
Niech zrobi grę w klimacie Cyberspunka. Wtedy przynajmniej Polacy mu na projekt przyklasną.
Taka duża firma, a ściąga pomysły od niezależnych małych twórców. Paralives miał być klonem The Sims, tymczasem The Sims 5 będzie klonem Paralives.
Odważny krok EA, nie ma co. Dzieciaki będą dostawać padaczki przed telewizorami przez te błyskające światełka i efekty.
O Jezu, oby nie hajaje... Jest tyle ładniejszych i ciekawszych miejsc na ziemi. Całą Europę mogliby zrobić. W skali takiej jak USA z jedynki i dwójki.
Normalnie to ło panie jaka bida w kraju, ale uciułana kasiora na Teslę, albo nowego RTXa zawsze się znajdzie :P.
Wyobrażacie sobie lament i zgrzyt zębów po premierze Farming Simulatora z taką fizyką gleby? Zaraz by się pojawiły opinie typu "to ma być gra, jak chcesz symulacji to wsiadaj na traktor i jedź". Farming Simulator jest takim symulatorem, w którym nie ma realistycznej fizyki. To "symulator" pojazdów, w którym gra się nie na kierownicy, a na padzie, albo klawiaturze. To gra dla dzieci i tych najmniej wymagających weekendowych graczy. Taką pozostanie pewnie na zawsze. Podobnie jak Euro Truck.
spoiler start
RTX 4090 pokazuje swoją moc przede wszystkim w momencie, gdy aktywowany jest ray tracing. Wcześniej włączanie tej opcji w 4K wiązało się z pójściem na kompromis – skalowanie lub zmniejszanie detali. Przy RTX 4090 nie ma o tym mowy, karta zapewnia 60 fps w prawie wszystkich tytułach
spoiler stop
Prawie to się opłaca.
Mapa nie powinna przekraczać rozmiarów starego VC, sądząc po komentarzach i lamentach.
Używając naszego pięknego polskiego języka, "targetem" są użytkownicy tiktoka i tak zwani "nowi ludzie", czyli jakieś 80% procent tej strony zagra.
Pytanie, ile trwało opracowanie robota z Boston Dynamics? Każdy robot biped porusza się jak łamaga. Przed Atlasem z Boston Dynamics były inne roboty i prototypy mniej lub bardziej udane. A i sam Atlas jest programowany by skakać, robić salta i biegać. Normalnie sam samotny też chodzi jak łamaga, podnosi pudełka i znosi popychanie kijem hokejowym.
Porównanie Tesli z Meleksem to miazga. Taka głupota mogła powstać jedynie w głowach zazdrosnych Polaków.
nowy NfS ma kłaść nacisk na tryb multiplayer
Czyli o trybie offline można zapomnieć. No cóż, kolejny Need for Speed prawdopodobnie do kosza. A kiedyś to była taka fajna seria...
Wiedzieli że pewnego dnia do tego dojdzie, ale mimo wszystko brali się za robienie modyfikacji? Tylko głupi ma nadzieję. Prawnie jest zakazane jakiekolwiek modyfikowanie gry, która nie nie jest modyfikowalna, a pliki są zabezpieczone. Nawet chyba można to wyczytać na początkowych ekranach ładowania.
Swoją drogą może Rockstar szykuje jakiś remaster GTA 4, skoro Take2 zablokowało tego moda.
Nie. Lepiej osadzić grę ponownie w cukierkowym Vice City.
Czyli to jednak nie fejk i szykuje się to samo co w GTA V. Cieple klimaty, palmy i napady. Boże jaka chała.
Jak widać Rockstar trzyma filmiki na swoich serwerach, ale tylko te z wersji alpha. Jakiś przypadkowy hakier może zrobić wpadówę na serwer, bez problemu złamać zabezpieczenia najpewniej zamkniętej sieci firmowej i ściągnąć materiały, by później za darmo udostępnić je w internecie i ryzykować problemami z prawem i czy go nikt nie złapie jeśli to rzeczywiście nie ściema.
Cały ten debugowy interfejs przypomina okna Reshade.
Trochę to brzmi tak, jakby wzorowali się na grze innej firmy.
Czwórka moim zdaniem ogólnie mówiąc nie jest zła. Jest pewien krok w tył w stosunku do trójki jeśli chodzi o otwartość mapy, ale przynajmniej same simy nie wyglądają jakby wszystkie chorowały na tę samą chorobę genetyczną jak w trójce. Dodatkowo budowanie domów jest o wiele lepiej zrobione, chociaż brakuje możliwości stawiania ich tam gdzie się chce, a nie na gotowych parcelach. Niemniej jednak czwórka też ma minusy. Jest momentami zbyt mocno przekolorowana. Pokazuje życie jak w tępych serialach TVP, bez problemów, każdy na wysokim szczeblu, domy biznesy i wszechobecny luksus. Stary dziad chodzi ubrany jak modny młodzik, cerę ma gładką jak panienka, a zmarszczek nie widać. Patrzy w telefon (smartfon oczywiście) i przegląda sociale. No bez jaj ;). Nikłe na to szanse, ale właśnie to "przekolorowanie" mogliby umniejszyć w nowej części i zrobić piątkę na wzór The Sims 2.
Splinter Cella na VR anulowali chyba jakiś czas temu. Nowe Watch Dogs, po ciepłym przyjęciu trójki przez niezdecydowanych fanów, pewnie nieprędko. Więc poza nowym Assassin's Creed nic ciekawego.
Co do planów rozwoju gier... Ciekawe czy mają w planach kolejną aktualizację do The Kru 2 która "ulepsza" grafikę i przy okazji, bonusowo, rozwala optymalizację? Po niedawnej aktualizacji z nową grafiką gra działa tragicznie do tego stopnia, że się po prostu nie da w nią grać. I to na żadnych ustawieniach. Identycznie było swego czasu z pierwszym The Crew. Trochę to jest tak, jakby człowiek kupował wersję trial, która po pewnym czasie staje się niegrywalna. Jak znam życie oleją sprawę, bo to w końcu wersja PC, a supportowe boty ograniczą się do standardowych nic nie dających rad.
Gry z tamtego okresu są po prostu lepsze. To były czasy w których była moda na różne fajne technologie. Starutkie GTA IV pod względem fabuły, klimatu, świata, fizyki ludzi i samochodów bije na głowę większość nowych gier.
Quidditcha nie będzie, ale budowanie domków już tak? Trochę to zaczyna pachnieć bardziej rozbudowaną mobilką.
Szanuje studio Frogwares za serię z Sherlockiem, ale troszkę przesadzają. Jaki jest cel takiej akcji? Ktoś bedzie miał wielką satysfakcję, że pocisk z jego napisem trafił w cel i rozjebał ruskich na kawałki? Przecież to jakaś psychoza. Kacapów można nienawidzić za to co zrobili i nadal robią z Ukrainą, ale na tym zwykli ludzie spoza granic Ukrainy powinni poprzestać, bo wypisywanie głupawych tekstów na pociskach i zbiórki kasy na broń, czy drony bojowe, to trochę pociąganie za spust wspólnie z żołnierzami wojska ukraińskiego. Chyba że ktoś jest na tyle wyprany z uczuć, że chciałby poczuć jak to jest.... ale wtedy niech się zdecyduje i jedzie na Ukrainę walczyć w imię ich wolności.
Nie wiem czy ktoś w ogóle się bawi w kupowanie konsoli, kupowanie gry na tę konsolę, pakowanie jej / zgrywanie i uruchamianie na emulatorze na komputerze, na którym nie zawsze wszystko działa jak należy. Trudno w to uwierzyć... Częściej spotyka się ludzi, którzy chcą tylko "sprawdzić" grę z jakiegoś powodu, a więc ściągają gotowy plik i grają. Tyle tylko, że na konsolach też można uruchamiać nielegalne gry. Zamiast w emulatory, mogliby bardziej wycelować swój atak w strony internetowe z torrentami z grami. Dla uczciwych ludzi, którzy kupują grę na konsole by pograć na emulatorze, nic by się w rej kwestii nie zmieniło, a piraci konsolowi i emulatorowi nie mogliby pobierać za friko gier i grać.
Nowe historie, główni bohaterowie i linie fabularne jako DLC do singla, a miasta do Online.
Po Cyberpunku nic mnie już nie zachwyci. Woda nie reagująca na strzały z broni, latające ludki, niedziałające animacje i zapadanie się pod mapę - to wszystko miało swój czar, sprawiało, że gra wyróżniała się na tle konkurencji. Szkoda jedynie, że po patchu 1.5 pojawiło się tyle niedociągnięć i bugów w grze. Wszystko wygląda inaczej.
Unreal został chyba stworzony jako silnik do ładnych dem, bo gier które by wykorzystywały choćby część z tych cudownych technologii jakoś jeszcze nima. Redaktor z serwisu GameStar testował tylko czyste demo, w którym i tak zdarzały się spadki poniżej 60fps? Czy to jest dobry wynik? Oczywiście, dla gry, w której celem będzie chodzenie po wodzie, bo na pozostałe elementy braknie mocy sprzętu na którym się gra.
Szkoda tego Sama Rybaka. Lepszy byłby taki Splinter niż żaden. Kurde tanim kosztem mogliby przerobić jedynkę, Pandorę, Chaos Theory na VR i na pewno by im się to opłaciło.
Super sprawa. Ale jak ktoś ma mniejszy budżet, mało czasu, albo po prostu nie ma miejsca w domu na taki kokpit, to zawsze można przykręcić do kierownicy komputerowej prawdziwą kierownicę z auta, albo vana. Do tego jeszcze odpowiedni stand, który też można samemu skombinować i zabawa jest dużo lepsza. Trzeba jedynie mieć na uwadze, że prawdziwe koło kierownicy waży więcej ;)
Jako pasjonat pociągów muszę jeszcze dodać, że nie tylko kokpity samolotów i ciężarówek ludzie robią. Polscy zapaleńcy robią całe pulpity z polskich lokomotyw, z działającymi przełącznikami, manometrami i woltomierzami.
Najpewniej kolejna porcja tego samego. Głupkowate postacie, fabuła kiepskiej komedii sensacyjnej, żałosny humor i parę małych kontrowersji związanych z wygladem NPC. GTA V 2.0.
Powstały różnie przyjęte przez ludzi remastery GTA 3, Vice City i Sa Nandreas, więc część kluczowych postaci z Rockstara przymknęła chyba swe oczy na godność.
Wszystko zależy od tego co cię relaksuje. Niektórzy dorośli grają w gry nie dla fabuły, a dla odstresowania się. Takie głupkowate gierki pokoju Saints Row, albo Just Cause są najlepsze. Można przy nich na chwilę wyłączyć mózg.
A ludzie narzekali na reboot, że jest zbyt poważny jak na Saints Row... Ta seria zawsze była głupkowata, podobnie trochę jak Just Cause. O to w tych grach przecież chodzi.
Lato to najgorsza pora roku na Ziemi. Oby któryś z tych pomysłów zadziałał i oby udało się schłodzić Ziemię. 35-40 stopni Celsjusza w lecie, w cieniu, w krajach nie tropikalnych, to nie jest przyjemna i normalna temperatura. To anomalia pogodowa. Jeśli ci zimno zawsze możesz założyć ubranie, albo leżeć z grzejnikiem pod kołdrą jeśli jesteś ciepłą kluchą. A w czasie upału nawet latanie na golasa nic nie pomaga. Jeśli nic z tym nie zrobimy, Ziemia zamieni się w jedną wielką gorącą pustynię, poprzedzielaną parawanami Januszów i Grażyn.
Tak, już widzę ten realizm, gdzie większość ludzi goni, skaczę, kręci się po mapie jakby byli naspeedowani. Kooperacja lokalna, wąskie grono przyjaciół w sieci vs komputer jak najbardziej. Można się wtedy bawić w realizm (jak chociażby w Ghost Recon). Red Dead Redemption 2, pomijając bullet time, też jest całkiem realistyczne w trybie jednoosobowym, a w multi padaka jak za dawnych czasów w Quake'u.
Tyle pobrań, a przecież nikt nie gra w Skyrima... :P
Tak czy siak niezły wyczyn zrobić multiplayer od podstaw który w pełni synchronizuje questy i npc. Teraz tylko czekać na odpowiedni skrypt w programie Nucleus Coop i będzie można grać lokalnie.
Twórca chce patrzeć w przyszłość, a nie polegać na nostalgii. Jednak motyw muzyczny postanowił zostawić. Czyżby nostalgia? ;)
Grałem we wszystkie części zaczynając od jedynki i wszystkie mi się podobały. Mam nadzieję, że rzeczywiście pracują nad nową częścią! :). Liczę na lepszą fizykę w piątce, więcej trąb powietrznych, więcej rzeczy do niszczenia, albo najlepiej przebudowany silnik tak żeby można było niszczyć calutką mapę.
Pozostaje nam tylko szukać igły w stogu siana i mieć też nadzieję, że obce cywilizacje pojmują świat (fizykę, chemię, biologię) tymi samymi prawami, sposobami a nawet zmysłami co zwierzęta z Ziemi.
Prawa ziemskie. Nam się wydaje, że wszystkie cywilizacje muszą mieć parcie na odkrywanie wszechświata. Nam się wydaje, że wszystkie cywilizacje muszą być wrogo nastawione. My pojmujemy wszechświat w nasz sposób. Skoro my tłuczemy się nawzajem i niszczymy życie na Ziemi, to inne cywilizacje muszą robić to samo i basta. Może, a może nie. Nas ludzi ukształtowała Ziemia, ziemska grawitacja i dieta. Inne życie może być cóż... inne, bo ich kształtuje ich "świat".
Pierwszą ofiarą wrogiej cywilizacji jest już teraz sonda Voyager 1. Przejęli ją i zaczęli nadawać w stronę Ziemi niezrozumiałe dane na złość cywilizacji ludzkiej. Trzeba jak najszybciej dogonić ich statek, Oumuamuę i rozwalić. Niech se ciule nie myślą.
Łał. Rzeczywiście powód do radości zagrać w starą grę w 60 fpsach. Pamiętam gadaninę kilka lat temu, że ludzkie oko nie widzi różnicy pomiędzy 30, a 60 fps ;) Jednak chyba widzi.
Symulator ciężarówek w którym największy nacisk kładzie się na... tuning ciągnika, a inne kwestie, jak ruch uliczny, są olewane. Widać jaki przedział wiekowy w to gra najczęściej.
Element jak dla mnie zbędny. Mam nadzieję że tak samo "epatuje" dobrą rozgrywką, ciekawą fabułą i miejscami na mapach do prawdziwej zabawy w snajpera. Troszkę mam wrażenie, że Rebellion próbuje zrobić ze Sniper Elite grę pod gusta młodzików, których nie było na świecie za czasów premiery jedynki. Czyli niby to snajper, ale lata po mapie jak poparzony, załatwia wszystkich w otwartej walce, albo nożykiem na sposoby coraz to bardziej brutalne i wymyślne, a dodatkowo prześwietla ściany i wrogów rentgenem.
A w pudełku znajdziemy: karta graficzna, gwarancja wraz z instrukcją, naklejki, zewnętrzny zasilacz o mocy jednego kilowata.
Osobiście jestem bardzo za. VR to zupełnie inna bajka i kto raz zagrał, ten wie co mam na myśli. Ubisoft mógłby nawet przerobić jakiegoś starszego asasyna, jak Black Flag na przykład i zrobić go na wzór Blade and Sorcery z lekko podrasowanym parkourem i możliwością odskoku od ściany. Byłaby to gra dla zaawansowanych graczy, w sensie tych odpornych na lęki wysokości i choroby lokomocyjne, ale byłaby świetna. Wystarczy sobie wyobrazić wychodzenie na budynki, piękne widoki przy synchronizacji, walkę na morzu i pływanie statkiem.
Liczcie się z tym, że gra przycina na wszystkich sprzętach. Przy takiej rozwałce każdy sprzęt w końcu klęknie, tylko że jeden szybciej, a drugi wolniej. Pomimo tego gra jest i tak bardzo dobra i w zasadzie jedyna w swoim rodzaju. Fizyka destrukcji to jedno, ale fizyka dymu, rozprzestrzeniający się ogień, fizyka pojazdów, roboty ;)... No i te wszystkie mody, nowe budynki, samochody i metody destrukcji jak tornado, bomby atomowe, albo asteroidy. Jak ktoś szuka wciągającej lekkiej gry na wyluzowanie się, to Teardown jest idealną pozycją.
PS. A misje można pominąć w menu opcji gry i odblokować plansze w trybie sandbox. Są tam też inne cheaty.
No i kolejna dobra seria odejdzie w zapomnienie, bo wątpię by raz jeszcze chciało im się próbować z nową częścią i nowym pomysłem... Oleją bo nie przynosi zysków. Wszystko przez zbyt wysokie, wygórowane oczekiwania graczy. W tego typu grze liczy się głównie jazda ze strzelania, robienia fajnych akcji ze znajomymi czy solo, ale nie fabuła z zawiłymi zadaniami i wypełnionym po brzegi światem, który zaskakuje swoją złożonością. Nie rozumiem w ogóle o co ten cały płacz. Ludzie krytykują, bo tak się już przyjelo, że gry Ubisoftu trzeba krytykować, chociaż na pewno część z nich w ogóle nie grała, a jeśli grała, to oczekiwała zbyt wiele. Nie każda gra musi być zasranym Wiedźminem, nad którym wszyscy wydają ochy i achy.
Kurcze. Wygląd Holmesa i jego nazwijmy to "możliwości kamuflażu" to małe piwo... To chyba najdziwniejszy Sherlock z całej serii. A jego przyjaciel Jon jest jeszcze dziwniejszy. Warto przeczytać jego opis po całym wstępie w grze.
Symulacja że aż strach. Taki Need for Speed o traktorkach. Zero fizyki i jakiegokolwiek realizmu jeśli chodzi o prowadzenie pojazdów. Durne GTA V ma lepszą fizykę jazdy niż to coś.
Tak naprawdę najlepszy program to ten, który najmniej ingeruje w odtworzenie dźwięku. Jakość dźwięku na komputerze jest zależna tylko i wyłącznie od formatu pliku, stopnia kompresji zarówno audio, jak i rozmiaru pliku (żeby zaoszczędzić miejsce na dysku wycina się góre, nie słyszalną dla większości słuchaczy) rzeczywistego sprzętu na którym się go odtwarza i od kompozytora / producenta i ewentualnie specjalisty odpowiedzialnego za mastering, choć wszystkim tym może się zajmować tak naprawdę jedna ta sama osoba. Zwykłe słuchawki, a nawet te gejmingowe super surround, plus wypasiona karta zintegrowana są idealne do gier i do zwyczajnego słuchania muzy, ale na pewno nie do robienia porównań.
Trance, techno i inne gatunki elektroniki mocno kompresuje / prasuje się już na etapie produkcji. Można to nawet zobaczyć na widoku kształtu fali (nie wiem dokładnie jak to się nazywa w polskim języku, ale chodzi mi o waveform) Jeśli dany utwór jest powiedzmy zrobiony na -5db, czyli ma zostawiony "zapas" i nie dobija do zera, to wtedy program odtwarzający może podnieść głośność i dla zwykłego użytkownika brzmi to lepiej. Dla ludzkiego ucha wszystko co głośne i jaśniejsze brzmi lepiej. Już lata siedzę w temacie i często mam do czynienia chociażby z kompresją. Przepraszam za możliwie nieco chaotyczny opis, ale trudno to tak wszystko opisać w krótkim tekście ;)
Może pomysł remastera padł od ludków z Groove Street Games, a że Rockstar jest zajęty dodatkami do Online i na pewno nowym GTA (:P) , przystał na propozycje widząc w tym łatwy zarobek. A wyszło niestety źle. Broniłem tego remastera, ale po zagraniu i po zobaczeniu tego... Mogę zrozumieć brak kolizji z barierkami, wycięte utwory i nawet cenzurę, ale kiedy animacje przycinają i nakładają się na siebie, że postać w jednej chwili podnosi ręce do góry i w tym samym czasie chce się bić? ;) albo policja mówiąca przez radio cały czas to samo... Nie wspominając o fatalnej optymalizacji na PC.
Groove Street Games może tłumaczyć się tym, że po prostu bugi, błędy i glitche też zostały zremasterowane.
Widać ten program o którym piszesz ma jakiegoś rodzaju enhancery dźwięku, a może i lekki kompresor i dlatego wydaje ci się, że utwór brzmi lepiej, bo jest bardziej wyrównany przez kompresję, czyli w dużym skrócie cichsze momenty są głośniejsze, a te głośne są cichsze. Istnieją kompresory (np. zestawu Ozone 8 używanego przy produkcji muzyki), które mogą same (jak ktoś jest leniwy ;)) analizować ścieżkę dźwiękową i dopasować ustawienia, tak by dźwięk był lepszy i bardziej sprasowany. Może właśnie podobne ustrojstwo zastosowali w tym programie o którym piszesz. Wszystko co głośniejsze dla normalnego ucha wydaje się lepsze.
Już od dawna (chyba od samej premiery, nie jestem pewien) w edytorze można wyłączyć filtr płci i przebierać sima w co się żywnie podoba. Więc jak ktoś usilnie chcę, to przebierze sima-faceta w spódnice, czy nawet suknię ślubną bez kupowania tego dodatku.
Każda gra ma bugi i niedoróbki. Jedne gry mają problemy z kolizjami, inne brak efektów rozprysku wody po strzale z broni, a jeszcze inne latające konie.
Skoro bug z powiększającym się autem jest trudny do odtworzenia i ciężko zetknąć się z nim przez przypadek, to mało prawdopodobne jest, by zwykli gracze napotkali go podczas normalnej gry. Ktoś kto go szukał, musiał go celowo wywołać.
No, w dzisiejszych czasach spokojna gra z wymagającymi zagadkami i powolną rozgrywką by raczej nie przeszła. Dlatego poszli w kierunku akcji i teraz mamy przewroty i strzelaniny. Co z tego że można je wyłączyć. Już Devil's Daughter była wyraźnie słabsza od poprzednich części, ale teraz to już jest tragedia na całej linii. Totalna abstrakcja z jakimś wypacykowanym gejem w roli głównej.
W plikach tych gier można też podobno znaleźć foldery takie jak liveinvader i pliki domu Michaela. Widać różne propy wzięli z GTA V.
Świat nie jest cukierkowym światem lalki Barbie i trzeba mieć tego świadomość. Usunięcie łapek w dół go nie osłodzi. Nie każda negatywna opinia, to przejaw hejtu.
To tylko moja opinia na ten temat. Forza to po prostu czysty arcade bez grama realizmu w sensie prowadzenia pojazdu. Jeśli kogoś cieszą tego typu gierki, to jego sprawa. Niech się dobrze bawi. Ale nie można wpajać na siłę, że to realistyczna gra i że prowadzenie w niej wymaga jakichkolwiek większych umiejętności. No, może trzeba mieć sprawne palce kiedy się gra na padzie.... Nijak ma się do prawdziwych symulatorów, a już tym bardziej do prawdziwej jazdy samochodem.
Problem w tym, że tego typu projekty SĄ trudne do zrealizowania. Wszyscy moderzy zawsze liczą na coś w rodzaju kopniaka do roboty - czyli poklask fanów, może sławę i najlepiej wsparcie finansowe ;) I dlatego każdy tego typu projekt, kiedy jest zapowiadany, jest na tym samym poziomie prac, to znaczy jakaś tam zwykła mapka lub jej kawałek.
Gdyby moderzy potrafili lepiej, to by już dawno zrobili remastera, albo całkowity remake na nowy silnik. Czasu od premiery tych gier minęło już sporo, a prawda jest taka, że wszystkie istniejące konwersje są tragicznej jakości, bo ograniczają się do zkonwertowania mapy i do ruchu ulicznego włączanego trainerem... Żaden z tych świetnych moderów nie przeportował wszystkich misji, samochodów i NPC z oryginałów.
Aż tyle osób lubi zręcznościówki? Ja tam wolę BeamNG albo Assetto Corsa. Tam przynajmniej koła kierownic w widoku FPP skręcają się normalnie, no i fizyka jest nieporównywalnie lepsza. Zawsze mnie śmieszyły drifty i inne szaleństwa ludzi na YT w Forzie i komentarze pod filmami, że kolo na filmie potrafi jeździć, ma "skilla" i tym podobne ;) Tia, jasne...
Łatwo jest wypieścić i odpicować jeden model i tekstury do niego i puścić w obieg, gorzej chociaż przekonwertować wszystko z jednego silnika na drugi, nie wspominając o dodatkowym polepszeniu. Wiele było prób konwersji starych części GTA do nowych, ale zawsze kończyło się to tym samym, czyli albo brakiem chęci moderów, albo głupotą i przedwczesnym ujawnieniem projektu i wjazdem praw autorskich Rockstara / TakeTwo. Ale część z tych modów jeszcze istnieje, i co? I nic. Bo właśnie to nie jest łatwe zrobić remaster :). Większość z tych modów to brak części mapy, brak kolizji, brak ruchu ulicznego... A co dopiero jeśli mamy na myśli misje, postacie główne i NPC, pojazdy, radio i dźwięki.
Może nie chodzi o legalną wersję. Wtedy piractwo było bardziej popularne niż teraz.
Kiedy pierwszy raz ogrywałem GTA San Andreas nikt nawet nie myślał o multiplayerze, bo rzadko który miał w ogóle internet. Mody, wtedy nazywane zwyczajnie dodatkami zgrywało się od kumpli na płyty i instalowało się ręcznie przez podmianę i zmianę wpisów w różnych plikach w folderze Data. Często kończyło się to zwiechą kompa. Był chyba taki program IMG Tool. Pamiętam jak instalowałem nowe zimowe tekstury do gry i podmieniałem ręcznie dobre kilkadziesiąt plików...
Pamiętam jak paręnaście lat temu się człowiek dziwił, że San Andreas zajmuje aż 4gb. Mnóstwo miejsca na starym dysku Seagate 60gb. A jak to długo się instalowało... Najfajniejsze jest to, że wszystko szło z płyty i gra chodziła bez internetu. Rockstar mógłby pomyśleć i wystawić trylogię na sprzedaż także w wersji pudełkowej, z mapkami i instrukcją :) Na pewno wiele osób skusiłoby się ze względu na sentyment.
Mogliby poświęcić minimum czasu na naprawę poważnych błędów. Najnowsze DLC Cottage Living psuje sejwy. Na stronie supportu już od premiery dodatku pojawiło się wiele wątków na ten temat, a ludzie z supportu ograniczają się do standardowych rad, które totalnie nic nie dają. Chyba czekają aż moderzy załatają to swoimi łatkami ;)
No a jest jakieś inne wyjście? Forumowym ekspertom łatwo jest analizować sprawę, ale Rockstar chcąc wydać grę musi przestrzegać prawo :) Wydaliby nie ocenzurowaną grę, to polałyby się pozwy i musieliby i tak wypuścić patcha z nową teksturą. Wielu z was pewnie nie pamięta, ale za czasów GTA III też wycinali albo dostosowywali zawartość przez zamachy w Nowym Jorku.
Remake to ujmując w prosty sposób całkowite zrobienie starej gry na nowo, jak w przypadku pierwszej Mafii. Remaster to kosmetyczne odświeżenie, dodanie paru drobiazgów, wsparcia dla nowych komputerów i konsol, wsparcia dla nowych ekranów czyli rozdzielczości. I tak dziwnie, że w przypadku zwyczajnych remasterów pokusili się o zmianę silnika i widocznego podrasowania grafiki. Jest tak jak zapowiadali - są to stuningowane klasyki, ale z zachowanym klimatem i duchem pierwowzorów. Nie rozumiem skąd to całe oburzenie i zdziwienie co niektórych. Jak was boli cena, to nie kupujcie - proste jak budowa cepa. A jak potraficie lepiej zmodować klasyczne wersje, to nie płaczcie, tylko się cieszcie i grajcie za friko w wasze własne remastery! :) Nie każdy potrafi, nie każdy może i nie każdemu się zwyczajnie chce bawić w modowanie starych gier. Dla tych właśnie ludzi są te remastery.
Jak na remaster wygląda całkiem dobrze. Dodali cienie, nowe tekstury i inne bajery. Czego więcej można spodziewać się po remasterze?
Nic poza publicznym samozniszczeniem Ubisoftu już chyba polskich graczy nie usatysfakcjonuje. Bo generalnie Ubisoft jest zawsze zły, i wtedy kiedy zapomina o zacnej marce jaką jest Splinter Cell, jak i wtedy kiedy se znowu o niej przypomni i pojawiają się pierwsze plotki na ten temat. Tak źle i tak nie dobrze.
Będzie dostępny za darmo dla wszystkich posiadaczy wersji na starsze konsole? Czy tak jak w przypadku Skyrima i GTA V trzeba będzie raz jeszcze kupić to samo?
Byłem na tak za pełnym odświeżeniem tych gier, od trójki do San Andreas. Ale teraz tak sobie myślę, że mimo wszystko remake chyba nie byłby dobrym pomysłem. Pierwsza Mafia została zrimejkowana i wyszła z niej w zasadzie nowa gra, postacie z nowym wyglądem i głosami, mocno przebudowane miasto i inna ścieżka dźwiękowa. Inaczej pamiętam Mafię Lost Heaven. Klasyk powinien zostać klasykiem. Gdyby Rockstar zrobił remake swoich klasycznych GTA, to już nie byłoby to samo. Cały klimat budują właśnie te kanciaste modele i koślawe animacje. Tak właśnie zapisało się to w pamięci ludzi. Gdyby zmienić to wszystko i polepszyć do dzisiejszych standardów, cały czar by prysł.
Mam nadzieję, że Unreal nie oznacza tylko dodania cieni i pozostawienia starych modeli i tekstur...
Najlepsze gry o snajperach to cała seria Sniper Elite.
Nie mam pojęcia o co kaman w tej całej nagonce na Breakpoint. Mam wrażenie jakby większość ludzi nie grała i tylko powielała negatywne zdanie innych ludzi, ogólnie źle nastawionych do gier Ubisoftu. Według mnie gra jest bardzo podobna do Wildlands, a może nawet i lepsza. Motyw z kamuflowaniem się w błocie czy śniegu jest super i przez to jeszcze fajniej jest się bawić w snajpera. Strzelanie też jest bardzo podobne do strzelania w Wildlands, co jest plusem. W tego typu grach fabuła nie jest najważniejsza, bo tak naprawdę liczy się akcja, planowanie, dowodzenie, a nie wciągające i wzruszające momenty ;). Grałem tylko solo, ale myślę, że w coopie jest jeszcze lepiej.
W końcu i żul będzie nazywany smakoszem lokalnych destylatów.
No niestety wersja na komputery jest daleko w tyle za wersjami na nowe konsole. Szkoda. W tym roku same niewypały jeśli chodzi o gry o piłce nożnej.
Gracze konsolowi bardzo często kupują gry w pudełkach. A pudełeczka czasami leżą, bądź stoją na szafeczkach w sklepikach z grami :) W czasie premiery GTA V ludzie w nocy zajmowali miejsce w kolejkach pod sklepami ( to takie grupy ludzi, ustawionych gęsiego jeden za drugim) Nie trzeba być bardzo inteligentnym by wyszukać zdjęcia w internecie z tego właśnie czasu.
Zbudowali sobie tak znaną markę, że mogą robić co im się żywnie podoba. Dobrze wiedzą, że po premierze szóstki znowu wszyscy ludzie będą stać w kolejkach pod sklepami z wywalonym ozorem, a serwery wieszać od liczby graczy. Z fanami gier Rockstara to jest tak, że wszyscy narzekają i... wszyscy grają.
A czytałeś może opinie ludzi i recenzje dotyczące tej gry? Większość osób piszę, że Forza jest realistyczna, model jazdy prze zajebisty, a na kierownicy, to istny miód, cud, malina. Porównują ją także do Project Cars, czy Assetto Corsa, co jest już kompletnym debilizmem, bo te gry dzieli dosłownie przepaść, jeśli chodzi o fizykę i realizm.
Giera dobra dla streamerów, bo przyciąga oczy małolatów jak za dawnych czasów flipery. W rzeczywistości to zwykła zręcznościówka z kiepskim modelem jazdy, na pewno nie nadająca się do gry na kierownicy ze względu na zupełnie nie realistyczny force feedback.
Kawał dobrej roboty. Co prawda do takiego symulatora z krwi i kości lepszy byłby chyba Xplane, bo podobno jest bardziej symulacyjny... Niemniej jednak super sprawa taki kokpit.
Chyba trzeba by było zatrudnić jakieś AI do roboty, by komentarze się nie nudziły i nie powtarzały. Kiedy słyszysz, że dobrze antycypował, albo tym strzałem postraszył gołębie na siadionie... To wcale nie jest dobry komentarz :) Bardziej chyba zrobiony dla beki. Tak samo będzie w przypadku Tomasza Smokowskiego.
spoiler start
Nie wiem co ludzie mają za obsesje z tym GTA 6, jakby innych gier nie znali a setki ciekawych gier czeka do sprawdzenia.
spoiler stop
I warto dodać, że napisał to ten gość, który nazwał swoje konto na GOLu imieniem głównego bohatera z GTA 3 :)
Wygląda ok, bo przynajmniej w jakimś stopniu zachowany został oryginalny klimat. Najgorsze są mody, które robią ze Skyrima tropikalne Far Cry.
Szkoda że nie dało rady zrobić tłumika z głowy jakiegoś sadystycznego pajaca. Oczywiście w grze :)
Po co w minimalnych i zalecanych wymaganiach Windows 10 20H1? Przecież te karty graficzne i tak nie obsługują ray tracingu, więc po jaką cholerę potrzebny jest zaktualizowany system i najnowsza wersja Direct 12.
Fakt, że zainteresował się Road Studio oraz wsparciem nas w produkcji gier poświęconych tematyce off-road, jest dla nas bardzo dużym wyróżnieniem
Czy ja dobrze kumam? Sam musiał się do nich odezwać i przypomnieć o sobie? ;) Mógł zaproponować swoją pomoc i wsparcie eksperta Codemasters (Adam Małysz Rally), albo Slightly Mad Studios (Projekt Małysz). Sam chłopina chyba nie wie czym się zająć tak naprawdę. Jak Kubica się zrobił sławny, to Machyszi podłapał temat rajdów i nagle zaczął się interesować autkami. Jak Lewandowski wyskoczył z jakimś gównianym symulatorem trenera piłki nożnej, to Oreł zczaił i się zgłosił do firmy o ciekawej i oryginalnej nazwie z pomysłem wsparcia gier rajdowych :P
Wystawione na sprzedaż, z adnotacją: Item not new, with defects, without box and warranty, may contain some russian malware and other s#it.
Na co to komu...
Realistyczne człowieki, w nierealistycznym, nieżywym otoczeniu.
Podsumowując: Najlepiej to wszystko zostawić tak jak jest. W końcu jakoś się przeżyje, a poza tym na razie jest git. Za te sto lat nas nie będzie, a wtedy niech się inni martwią. Globalnie ocieplenie to fikcja, a Bill Gates to idiota.
Typowo polskie durne myślenie. Aż się niedobrze robi jak się czyta te wypociny.
Dawniej w każdą zimę było przynajmniej -20°C, a jak przyszły chmury, to w parę godzin potrafiło narąbać śniegu po pas. Teraz to są takie momenty. Za tydzień, dwa, już tego śniegu nie będzie.
To nie poprawianie przyrody, tylko próba zlikwidowania tego co żeśmy sami sobie zaserwowali własnym niedbalstwem i olewaniem Ziemi. Trzeba coś zacząć działać w tym kierunku i przestać myśleć tylko o sobie :) Za te sto lat my będziemy już dawno dwa metry pod ziemią, a cała reszta będzie się smażyć na powierzchni, i mierzyć się z dziwnymi anomaliami pogodowymi.
Oby im się udało! Na Ziemi potrzebna jest równowaga, a nie prawie całkowity brak zimy i upały w lecie nie do wytrzymania.
Niech sobie kupią CD Projekt z całą tą wesołą zgrają fanów :) Cyberspunk jako exclusive na eksboksa!
Podtrzymują trupa przy życiu wydając płatne DLC, zamiast zrobić od zera nowy, prawdziwy symulator z nowym silnikiem graficznym i fizycznym. Ciekawe ile jeszcze lat będą tak męczyć.
Holmes gustuje w dżonach ;) Mały plus dla Frogwares, że będzie się dało zmienić wygląd i przede wszystkim postarzeć Sherlocka. Na razie wygląda trochę jak przedstawiciel tęczowej bandery.
Same screeny zachęcają do gry, bo styl graficzny jest po prostu przecudny. Te dymki z kominów w czasie zimy, żółte światła z okien, posępne drzewa w tle :) Jak dla mnie bomba.
Sterowanie zwierzakami jest nierealistyczne, ale gwiezdne wojny i duchy już tak? :P Jest tyle lepszych pomysłów na DLC do simsów. Wystarczyłoby zapytać ludzi i zrobić ankiety.
Sherlock chyba codziennie razem z Watsonem robią sobie make-up i układają włoski... Wydaje mi się że za bardzo unowocześnili i odmłodzili ich ogólny wygląd.
A kwestie bezpieczeństwa zależą przede wszystkim od nas samych i od naszego własnego zdrowego rozsądku. Mózg to najlepszy antywirus.
Po to są zwiastuny, zajawki, wzmianki by nie kupować w ciemno. Człowiek może ocenić czy mu się dana gra, film, książka podoba czy nie, przed zakupem.
A w Cyberpunka grałem, i nawet natrafiłem na bugi i problemy już w pierwszych minutach gry. To skutecznie odrzuca.
Na PC? Chyba nie za bardzo dobra, skoro muszą ją naprawiać moderzy. To jest niewątpliwie plus pecetowej wersji, że ludzie mogą sobie w pewnym stopniu sami poradzić z bugami i optymalizacją. Ale z drugiej strony lepiej by było po prostu grać, zamiast szukać poprawek i modów, bo CD Projekt dał ciała.

Co tu dużo mówić, niewypał roku.
Jak ty odpalasz singla?
Taka "naolejona" mieszanka Sleeping Dogs z Watch Dogs 2 i GTA V, tyle że gorzej działa. Gra z takim budżetem powinna wyglądać lepiej, ale przede wszystkim działać dobrze. A tu na każdym kroku są błędy jak w wersji beta, npc się przesuwają, latają, albo dźwięk przerywa. Nawet są problem z przypisaniem niektórych klawiszy i trzeba to robić ręcznie modyfikując plik konfiguracyjny. Zero ustawień takich jak zakres ekranu i pozycji HUD... Nawet nakładki ze sterowników nie bardzo działają i ciągle znikają.
Rumcykcyk co ty pierdzielisz facet. Które "korpo" w dzisiejszych czasach nie jest nastawione na zysk? Każdy chce zarobić jak najwięcej.
Nie przeczytałeś tego co ja napisałem? Serious Sam - jako gra - w tej grze nie chodzi o grafikę.
Może to dziwne ale ja tam nigdy nie zwracałem uwagi na grafikę w Serious Samie. Zawsze bardziej skupiałem się na rozwalaniu wrogów :) Chyba o to w tym chodzi, nie?
Hej ludki, chyba żeście nigdy nie grali w żadną część z tej serii - w Serious Samie nie chodzi o grafikę :)
Ciekawe co z realizmem i fizyką samochodów i nowych motocykli. Mam nadzieję że nie zrobią z Mafii drugiego GTA V. Ma być tak jak w oryginale (albo i jeszcze lepiej). Tak czy siak jak na razie zapowiada się genialny remake.
Jak w ogóle kogoś kto napiernicza w gry można nazywać sportowcem? Raczej nałogowcem.
A ciekawe jak wypadnie walka i czy będą jakieś ekstra zdolności w stylu kopa z Odyssey :)
A ja się serio cieszę. Akurat drabiny mi brakowało między innymi do wyjścia na strych.
Zawsze mogą dodać menu opcji graficznych tak jak na pecetach :P Wtedy każdy konsolowiec sobie dobierze ustawienia według uznania.
Trochę mi to wygląda jak skok na łatwą kasę. Edycja definitywna że zmianami praktycznie niewidocznymi, ale za cenę nowej gry.
Mógłby, mógłby. Pokazali ze potrafią zrobić klimatyczną grę tworząc Red Dead Redemption 2. Nie przekolorowany kabaret na który rzucą się głównie młodziki. Gra o włoskiej mafii, z miastem w stylu Saint Denis, z detalami i realizmem - to byłaby gra stulecia ;)
Najfajniejsze minigry według mnie to były te z pierwszego Watch Dogs. Najciekawsze chyba szukanie cyborgów :)
Chyba ludzie traktują te trailery, zapowiedzi i same gry zbyt poważnie - nie pokazali tera gejmpleja, to pokażą później. Trzeba trochę zluzować gumki w gaciach, bo ile by tu nie krzyczeć chodzi tu tylko o jedną "głupią" grę. A przy obecnej sytuacji trzeba się cieszyć że w ogóle coś tam powstaje :)
Wyraźnie zostało napisane na Steam i w lewym górnym rogu ekranu gry, że to wersja alpha. Pierwsze wersje oprogramowania, jakie by ono nie było, mogą zawierać błędy i niedociągnięcia. Zostałeś o tym poinformowany przed zakupem (chyba że nie czytasz opisu, tylko czym prędzej naciskasz BUY)
Jedna z pierwszych wersji gry, a gościu się dziwi że wywala, zwiesza i odradza zakup od razu.
A Windows 10 1809 niewspierany?
Jako szanowany obywatel Polszy mieszkający za granicą, pińcet plus na dodatki do simsów poproszę!
Bez komentarza. I powodzenia życzę.
To użytkowników szerszych monitorów też banują? Albo graczy z monitorami 4k na których widać więcej szczegółów?
To dalej bardziej demo technologicznie niż gra. Jest wsparcie dla kontrolerów nawet dwóch jednocześnie (kierownica + shifter), ale dziwnie się jeździ z widokiem ze środka bez lusterek...
Trudno ocenić Enemy Front. To bardzo przeciętna gra, która wydaje mi się chce naśladować trochę serię Sniper Elite, jednak czasem sprawia wrażenie taniej gry z kioskowej gazetki.
Graficznie ujdzie, biorąc pod uwagę jej lata.
Dziwnie jest jednak w przypadku niszczenia obiektów, bo niektóre takie jak drewniany płotek się niszczą, ale już drewniane budki nie.
Ogólna jakość audio i efektów nie jest zła, ale nie stoi też na wysokim poziomie. Nieraz zdarzało mi się słyszeć głosy... wróć, szwabskie kroki, pomimo tego, że postać którą słyszałem szła nad tunelem, w którym aktualnie się znajdowałem :-)
Muzyka jest ok.
Polski dubbing nietrafiony i momentami śmieszny. Głosy niezbyt dobrze pasują.
Misji jest trochę i nienałogowemu grajkowi wystarczy na kilka dni grania. Ale sama fabuła jest trochę dziwna, ten amerykański "bohater"... a koniec gry taki z pupy.
AI jest i to w zasadzie tyle ;-)