Trafne i dosadne, najgorsze, że brutalnie prawdziwe, sam wychowałem się na wielu tytułach ubi, które wyznaczały trendy i kiedyś ich każda nowa produkcja była niemalże rewolucją lub chociaż ultrasolidnym tytułem, który brałeś w ciemno, dzisiaj odcinają kupony od marek stworzonych wiele lat temu. Jak teraz o tym piszę, to w trakcie sam posmutniałem... xd
Nie jestem boomerem, nie jestem krytykiem ułatwień, sam z wielu korzystam, ale tworzenie trybu który "sam przechodzi" grę, to jak polecenie komuś, żeby obejrzał serial i mi opowiedział, bo mi się nie chce. Po drodze tracisz całą przyjemność z procesu, to kolejny element drogi społeczeństwa ku spłaszczeniu wszystkiego.
Spodziewałem się burzy w komentarzach, ale ta przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania xD reasumując dołożę cegiełkę do średniej półki - mam POCO X5 PRO i jestem ultrazadowolony, posiadam go od ponad półtora roku i jego wydajność, szybkość ładowania i praca na jednym ładowaniu nadal robią wrażenie (korzystam z 10h dziennie - ładuje tylko raz) podczas gdy znajomy ma ukochanego iphone'a i chodzi wszędzie z ładowarką, chociaż jego płynność działania, design, aparat i niezawodność są świetne- i NIE, NIE jestem przeciwnikiem smartfonów Apple, tylko moim skromnym zdaniem nie ma racjonalnego powodu żeby płacić aż tyle, a w dowolnym momencie mógłbym go nabyć, więc to nie wybór spowodowany moimi finansami, ale jak pisałem, kompletnie nie krytykuje posiadaczy jabłek, ja nie z tych, chociaż odwieczna wojna androida z iOS robi wrażenie,do dzisiaj nie rozumiem dlaczego, a to już obrosło legendą xD generalizując zapłaciłem wtedy za POCO 1500zł, obecnie można go nabyć za jakieś 800 i bez zastanowienia, bez nawet cienia wątpliwości po awarii tego kupiłbym drugi taki sam. Mimo wszystko pozdrawiam wszystkich żołnierzy tej wojny xd
Niezależnie od ceny bezpromocyjnej ogromnie szanuję taką darmówkę od Epica. Przy okazji każdemu kto czyta - szczerze życzę wesołych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia!
Cóż mogę rzecz, rodzime arcydzieło, ponadczasowa wizytówka Polski w branży, jedyna możliwa ocena to 10/10 i absolutne polecenie.
No 10, nie sposób inaczej, nie w zgodzie ze sobą, 10, nie żałuję ani minuty, a spędziłem ich tam tysiące.
I to jest drodzy państwo dokładnie ten tytuł, który kiedyś osobiście będę, a w zasadzie to już dziś mogę wymieniać jako absolutny, nie starzejący się klasyk niczym Krzysiu Ibisz. Gra pod wieloma względami wybitna, mroczny, prawdziwy klimat, udane i trafione scary elements, motyw gry autentycznie ciekawy, genialna nawet jak na dzisiejsze czasy praca oświetleniem i fizyką gry, model strzelania i cała otoczka świata gry. Do dzisiaj wracam i to niesamowicie chętnie, a dodatkowo jak kolega "Dann" parę komentarzy wyżej już napisał ma kilka modów/usprawnień, które dodatkowo wpasują tytuł bardziej w dzisiejsze standardy technologiczne. Fenomenalny FPS, naprawdę.
Generalnie gra jest świetna, grałem we wszystkie poprzednie 3 części, z czego 2 na pewno jak pamiętam ukończyłem. Były genialne i klimatyczne, w skrócie tutaj jest tego tylko więcej, ładniej, efektowniej i dłużej, dla mnie największym i chyba jak na tyle godzin gry jedynym poważnym minusem jest optymalizacja gry, z którą w miarę sobie też poradziłem, chociaż musiałem pomieszać trochę suwakami w ustawieniach, lecz nadal spadki fpsów są zauważalne w osadach i niektórych lokacjach niezależnie od wybranych ustawień graficznych, co dowodzi tylko, że to nie w nich jest niestety problem, a w wyżej wymienionej optymalizacji tytułu. Poszukiwanie artefaktów w satysfakcjonujący sposób, eksploracja, która jak w poprzednich częściach nagradza gracza, zwłaszcza tych najbardziej "dociekliwych" i zdeterminowanych do łażenia w każdy zakątek tak jak przykładowo ja mam w zwyczaju, piękne efekty pogodowe, fizyka zachowania światła, przedmiotów, postaci i przede wszystkim strzelania - TO jest naprawdę satysfakcjonujące i czuć moc danej broni, coś pięknego, naprawdę. Wybór silnika Unreala to też dobre posunięcie (już pomijając optymalizację). Generalnie dla mnie jako fana serii to prawdopodobnie najlepsza odsłona ze względu na rozmach, pozostawienie wszystkich mechanik z poprzednich części i jedynie zwiększenie tego co już było i poprawienie.
Drewniany model jazdy? Jest, kiczowate dialogi? są, ogromną, ale pusta mapa? Pewnie, że jest.
A wiecie o jeszcze jest? Grywalność, coś co nie ma ceny, summity, w których szlifuje się wynik do tysięcznych sekundy po poznaniu toru i cała ta reszta wad znika później w mgnieniu oka. Skąd wiem? bo setki razy testowałem ten schemat i zawsze wracałem do gry. Spędziłem w Niej ponad 1000 godzin i gdyby nie pojawienie się motorfesta nadal bym kontynuował.
Wstyd, a może odpowiednio wyczekany moment na podejście do gry, kiedy faktycznie mnie zaciekawiła, a jest legendarna, nie wiem, ale wiem, że wciągnęła mnie po godzinie, głównie z prostego powodu, lootu, który losowo wyskakuje i faktycznie zmienia grę. Będąc szczerym sama historia mnie nie wciągnęła, ale jest wystarczająco angażująca, żeby kontynuować, przyjemna siekanka na długie godziny, chociaż z przerwami, bo po czasie traci "napęd".
Mnogość możliwości rozwiązania zadań w grze do dzisiaj jest absolutnym fenomenem, swoboda, eksploracja, która nagradza gracza, wybory, które mają znaczenie i historia, która autentycznie Cię ciekawi, a nie zmusza do ciekawości. No i optymalizacja jest rewelacyjna. Taka perełka spod dachu Bethesdy, konieczna pozycja dla każdego kto mówi o sobie "gracz".
OBECNIE - co jest niesamowicie ważnym elementem oceny: 10/10. Gra początkowo niektórych zraziła, ja nie miałem "przyjemności" odkrywać jej zaraz po premierze i wnioskuję, że nic nie straciłem, wręcz przeciwnie. Ale streszczając, dla mnie? Nie wyżej, ale na równi z Wiesiem 3. FAN -TA - STY- CZNE miasto, które jak to ktoś fajnie kiedyś w recenzji napisał "nieźle udaje, że żyje" - podpisuje się pod tym, genialna historia, gameplay, możliwości katany, znajdźki, build postaci i to, czego nie sposób kupić - grywalność, głównie za to ostatnie dycha. Przeserrdecznie polecam.
Panowie, będąc szczerym i mając na uwadze wszelkie dziadostwo tej gry, to miała to coś, co nie pozwalało mi odejść od gry - i tak, jestem OGROMNYM FANEM Gothica II to szczerze jedna z najlepszych gier w jakie w życiu grałem, kocham ją ?? a czy "gówno prawda"? Subiektywna, mocna opinia, ale zaznaczam, moja też była subiektywna, ja się bawiłem świetnie przy trójce, chociaż była toporna jak skrzynia biegów w Jelczu.
Nie wiem czemu, chciałem odpowiedzieć na komentarz, który zamiesciłem i go nie ma fizycznie xd miał ktoś tak? Napisałem, dodałem ocenę do komentarza i nie da się go znaleźć w wątku...
Na hasło Fallout obok hasła Cain i "nowych produkcji" moje serce bije dużo mocniej, czekam niecierpliwie, oby oszlifował ten diament pociągnięciem pipboyowego sznytu.
Jeśli ktoś kochał poprzednie części - obowiązkowo, mimo upływu lat wciąga jak bagno i nie wiesz kiedy jest 3 w nocy, trzeba iść spać. Gra z mnóstwem lootu, świetnymi mechanizmami handlu, walki(?) - która po prostu jest tak kartonowa jak w poprzednich częściach, a to paradoksalnie jej podstawowa zaleta. Olbrzymi świat, ultra ciekawe zadania, progres postaci, uczciwie nagradzający Twoje postępy. Mnóstwo niedociągnięć, toporności, słynna optymalizacja, która w czasach powstania produkcji niszczyła czerpanie przyjemności z gry, po patchu i optymalizacjach w ciągu kilku lat sytuacja się poprawiła znacząco, dzisiaj gra obowiązkowa jeśli lubisz RPG, jeśli nie znasz/ wtedy się zraziłeś - koniecznie spróbuj ponownie.
Finiszery w pierwszej osobie? Biere w ciemno. Czuję udaną produkcję po obejrzeniu pierwszych gameplay'ów.
Jedno wiem na pewno, motyw muzyczny autorstwa Jespera Kyda w menu głównym z gęstym dymem spowijającym Agenta 47 zasługuje na Oscara w branży gamingowej. Cała gra miała poważny, mroczny klimat, nie dawała Ci forów, nie prowadziła za rękę, kazała samemu znaleźć rozwiązanie i alternatywne ścieżki, a możliwości było sporo, bo i samych misji twórcy przygotowali całkiem dużo. Jak tak teraz myślę, to kiedyś gry bardziej szanowały inteligencję graczy...
No i uwielbiałem poszukiwać broni, które później mogłeś zobaczyć w gablotce w hitmanowskiek "szopie", służącej jako schowek, niewiele, a tak wiele. Dla mnie to również tytuł dzieciństwa, jednego z najlepszych czasów komputerowej rozrywki i rozkwitu jej złotej ery (2004-2010). Gra absolutnie warta zagrania, oczywiście zestarzała się, ale tutaj sprawa ma się podobnie jak z dobrym, wiekowym filmem, przyjemność wynagradza kwestie techniczne.
Szczerze? Najlepsza gra wyścigowa w jaką grałem, wiem, że to nie jest najpopularniejsza opinia, ale w TC 2 spędziłem ponad 1300h, a tej odsłonie jakieś 15 jak na ten moment, ale fizyka jazdy, ścieżka dźwiękowa, eksploracja, elementy kosmetyczne, mnóstwo personalizowanych wyścigów, wydarzeń, nowych samochodów, elementów kosmetycznych jak choćby moje ukochane figurki na deskę rozdzielczą, konkursy najlepszego tuningu wizualnego, wyścigi chyba do 32 osób jednocześnie, summity, wyzwania, mnóstwo graczy i cała masa innych rzeczy sprawiają, że jak dotąd moja ukochana forza horizon 4 jest na równi z tym tytułem, a może nawet pół oczka niżej. Gra przede wszystkim ma to, czego nie da się kupić i zaplanować - grywalność, potężną grywalność i fun z gry, ze zwykłej choćby jazdy i eksploracji mapy. Serdecznie polecam, dodatkowo parę dni temu kupiłem na ubi za jakieś 27zł.
W świetle tych informacji czekam najpotężniej na recenzję od Klocucha. Parafrazując jedne z Jego najpopularniejszych cytatów "Baba wiedźmin? Jak baba wiedźmin?"
Bardzo trafna odpowiedź, to fakt. A na marginesie osobiście mam ogromny problem z upolitycznieniem i kolorowaniem gier w usilne barwy i klimaty LPG, żeby tylko wpisać się w oderwany od rzeczywistości trend, dzisiaj taki Postal albo filmy pokroju Borata by były ikoną pozwów o zniesławienie.
Szczerze, kiedy widzę jakość nowych tytułów (nie wszystkich oczywiście), ale jednak większości, to zastanawiam się kiedy to poszło w tak złą stronę jakościowo, gry teoretycznie AAA często wystarczają na 8-10h i nic więcej nie oferują potrafiąc jednocześnie kosztować po 250-300 PLN w standardowych wersjach xd zabrzmię jak rasowy ramol i boomer, ale jednak uważam, że kiedyś gry miały "duszę" i przy okazji oferowały znacznie więcej za mniej pieniędzy, nawet w przeliczeniu na dzisiejsze standardy inflacyjne itd.
Szczerze kocham to studio za to, że mimo upływu lat są w stanie w tym samym tytule, który już jest genialny i dopracowany zaskoczyć czymś nowym, postarać się, tak zwyczajnie, czego niestety inni twórcy, nie wszyscy, ale w znakomitej większości nie mają kompletnie w planach. Potężnie szanuję takich ludzi i dziękuję.
To stary, oklepany i ŚWIETNIE zrobiony Far Cry z chyba moim zdaniem najpiękniejszą i największą wyspą do tej pory w całej serii. Nie ma drzewka umiejętności, nie ma też wyraźnych awansów, ale pomysł z elementami stroju, dającymi poszczególne atrybuty jest bardzo trafiony, chcesz szybciej biegać - cyk, ubierasz element stroju z takim perkiem, chcesz odporności na kwas lub na amunicję przeciwpancerną - ubierasz, wszystko z poziomu menu, wygodne, racjonalne, trochę odmienne od poprzednich rozwiązań w serii, może to stąd trochę sceptyczne i negatywne opinie. Fabuła? Mizerna, ale nie najgorsza, protagonista z "Breaking Bad" uważałem, że będzie miał większy efekt "wow" ale w sumie bez większych fajerwerków, jest najwyżej poprawnie zarysowany. Eksploracja, szukanie znajdziek, zdobywanie nowych broni na przeróżne sposoby raczej po staremu, ale to znany, lubiany i satysfakcjonujący sposób, dla mnie najlepsze rozwiązanie, którego nie było sensu zmieniać. Grafika jest fenomenalna, muzyka, dźwięk broni i odgłosy do złudzenia również przypominają poprzednie części i podobnie tutaj, nie było potrzeby aktualizacji. Dla mnie stary/nowy Farkraj, który nie potrzebował znaczących rewolucji w rozgrywce, bo ten świat zwyczajnie jak poprzednie serie wciąga bez reszty. Nie szukając nowości, oceniając jako produkt, który ma dostarczyć sandoboxowej rozrywki solidne 8/10.
Jedna z tych gier zrobionych po prostu świetnie i z pasją, a nie dla poprawności politycznej i samego zysku. Dzisiaj na początku wybierałbyś jedną z 56 płci i nie chcąc chodzić całą grę w sweterku w wcięciem pod szyją i groźnym pistoletem na plecach musiałbyś dokupić garniturowe DLC "Original Tony Outfit" za jedyne 12,99zł (ale to nieobowiązkowe - pamiętaj, liczy się dobra zabawa Śmieciu/Konsumencie!).
Piękne czasy gier, nie powiem, na czym to ja skończyłem? A tak... Wspaniała gra, szczerze uwielbiam i szanuję, bardziej niż niektóre GTA. Polecam, 8/10, a nawet przypominając sobie muzykę (np. Iggy Pop - The Passenger) i niesamowity sentyment - 9/10.
Z całą pewnością najlepsza, niedościgniona i najdynamiczniejsza kamera z kokpitu, a dokładniej z kasku kierowcy, GENIALNA. Warto ją odpalić z ciekawości choćby i wyłącznie dla tych niesamowitych doznań, kiedy rozpędzasz się koenigseggiem i czujesz każde jedno przeciążenie i zamglony obraz od naporu na głowę kierowcy, majstersztyk. Warto wspomnieć o muzyce, idealnie klimatyczny i zremiksowany kawałek 30 second to mars idealnie uzupełnia wszystko co robimy poza wyścigami. Ilość samochodów i model ich tuningu naprawdę robi wrażenie i dużo zmienia, zarówno model jazdy jak i jego zmiana po modyfikacjach jest mocno odczuwalna i naprawdę robi różnicę, co niestety nie zawsze tak działa w grach wyścigowych. Wydaje mi się, nad czym mocno ubolewam, że to jedna z najbardziej niedocenionych ścigałek... Osobista ocena 8,5/ 10.
Motyw muzyczny z tej gry do dzisiaj budzi we mnie ciarki pokroju muzyki z Ojca Chrzestnego. Jedna z najlepiej napisanych fabuł w historii gier komputerowych. Produkcja, która była i jest kompletna, która zostawiała Cię z uczuciem skończenia dobrego filmu, dotknięcia czegoś niezwykłego. Arcydzieło i ultraobowiązkowy punkt dla każdego kto nazywa się graczem (nawet jeśli teksturki nie są 4k, "mimika twarzy jest jak ze starfielda", a "w moim RTX-ie wentylatory się nawet nie włonczajo, taki brzytki" )
Dziękuję za odpowiedzi Panowie. Szkoda... Myślałem, że coś ciekawszego się tam będzie kryło
Nie będę ukrywał, jestem ogromnym fanem znajdziek, zwłaszcza ciekawych i wartościowych, któreś z tych dwóch kryteriów tak ogólnikowo znajdę w tej odsłonie serii? Czytam też komentarze, bo zastanawiam się nad kupnem ??
Raz już przeszedłem, ukończyłem, teraz na nowym GPU postanowiłem odświeżyć moje relacje z Artemem, które są dość oziębłe, bo ten chłop się nie odzywa. Niby żart, ale akurat to jest jednocześnie największy minus z mojej perspektywy dla całej produkcji, dla kontrastu gra jest potężnie przegadana i o dziwo naprawdę nieźle się słucha tego wszystkiego, trochę swojskich pogadanek, mnóstwo przygotowanych dialogów, o misjach, o lokacjach o zwykłych perypetiach bohaterów, a w tym wszystkim tylko GŁÓWNY bohater nie potrafi wydać z siebie dźwięku, beznadziejne rozwiązanie zwłaszcza przy tak dużej ilości obszernych dialogów. To największy minus ode mnie, ale większość to jednak plusy, bo jak już uświadomisz sobie, że Twój bohater nie mówi, to skupiasz się na rozgrywce, a ta jest bajeczna, przede wszystkim feeling strzelania - genialny. Absolutnie genialny. Przypomina ten z poprzednich części, ale jest jeszcze bardziej dokręcony w odczuciu zadawania obrażeń i soczystości. Otwarty świat - rewelacja, nie ma tam typowych nagród za eksplorację jak chociażby w moim ukochanym Falloucie New Vegas czy soulsach, ale też nie czujesz, że tracisz czas, chociaż czasami również i w tej produkcji trafimy na ciekawe znaleziska, choć bardzo rzadko, ale nie będę spojlerował. Grafika - cóż, na najwyższych ustawieniach zwyczajnie zachwyca, dopracowanie detali, poziomu szczegółów i efektów środowiskowych to poezja, gram w ogrom gier, ale to byłaby jedna z wysokich lokat w przypadku osobistego rankingu. Optymalizacja - na moim sprzęcie z włączonym dlss na jakość i 3440x1440 nie leciało chyba nigdy poniżej 60fps, więc komfort gry był jak najbardziej prawidłowy. Długość dyskusyjna, jeśli lubicie jak ja zaglądać pod każdy krzak i sprawdzać po dwa razy każdą lokacje czy znalazłem wszystko co gra ma do zaoferowania, spróbować różnych podejść - cichych i agresywnych, ponapawać się widokiem (tutaj to będzie jak najbardziej zrozumiałe) - to podróż wydłuża się myślę kilkukrotnie. Podsumowując, żeby nie klepać za dużo całym sercem polecam, w grze czuć kunszt twórców, zamysł, dopracowanie i trafione pomysły, jeśli dodatkowo nie czekasz na odpowiedzi ze strony Artema, to kupuj/graj w ciemno, polecam potężnie.