A chwilę wcześniej...
Chwilę wcześniej wypunktowałem celnie, że twoje święte oburzenie jest mocno wybiórcze.
...Grodzki czy Giertych nie są chronieni immunitetem przed ostracyzmem społecznym...
Jeśli sądzisz, że będę bronił Giertycha, Biedronia, Grodzkiego czy Szejny to się mocno przeliczyłeś. Nie wiem czy każdy z nich jest winny tego co im zarzucasz, ale dla mnie są jednymi z przykładów jak skompromitowana jest polska polityka i powodem dla którego nie głosuję i nie będę głosował na ich partie. Mogę się nawet doktrynalnie i poglądowo z jakąś partią zgadzać, ale nie będę jej popierał jeśli liderzy są ludźmi skorumpowanymi i skompromitowanymi.
Tobie złodziejstwo, wandalizm czy machloje polityków Konfederacji nie przeszkadzają w żywiołowym popieraniu partii i jak widać powyżej bardzo łatwo przychodzi ci obrona patologii jeśli tylko patologia jest częścią lubianej przez ciebie formacji.
A przybliżyłbyś jak wyglądało to robienia bohatera?
Choćby to, że jak sam stwierdziłeś wyżej Nawrocki wybrał sobie go jako "przedstawiciela środowiska" i to z nim postanowił się pościskać radośnie na powitanie. Czy może będziesz próbował wciskać kit, że prezydent go nie rozpoznał, nie wie i nie ma wpływu na to z kim spotyka i wita się na zamkniętych spotkaniach?
Piąteczki, misie, uśmiechy, publiczne podziękowania, gloryfikowanie rzekomo "chrześcijańskiej i patriotycznej" postawy. Prezydent RP zwyczajnych patologicznych gangusów, którzy dorobili się dzięki przemocy i krzywdzie niewinnych ludzi stawia za wzór właściwych cnót i postaw. Potrzebujesz więcej?
No i z tego co wiem jeśli wymienionym przez ciebie politykom coś udowodniono to zdjęto im immunitety (Braun).
No właśnie dlatego whataboutizm tak cieniutko ci wychodzi. Immunitet w końcu zdjęto owszem, ale członkowie twojej partii oczywiście głosowali przeciwko.
No i dalej klasyczna plemienna obrona swoich. Cóż takiego przecież zrobili biedni Konfederaci w porównaniu do straszliwego Giertycha?
Ot, jeden czy drugi napadł na policjanta, któryś wyłudził dotację na remont nieruchomości, inny okradł jakiś sklep, kolejny zdefraudował i ukradł pieniądze z fundacji, albo razem z najgorszymi ścierami w całym Sejmie (Mejza, Matecki) za kasę lobby tytoniowego lobbował za przepisami zabijającymi Polaków.
W ramach kącika humorystycznego dorzuciłbym może jeszcze tego co to straszył, że imigracja zniszczy Polskę po godzinach zajmując się ściąganiem imigrantów zarobkowych do Polski czy też ich nestora, który przez lata nie chciał się przyznać czy nożem dźgnęła go konkubina czy diler dowożący narkotyki córce.
Znów wracamy do punktu wyjścia - żadne szambo z żadnej partii nie jest usprawiedliwieniem tego, że Prezydent RP obściskuje się publicznie z pospolitym gangusem i robi bohatera z typa, który kierował grupą przestępczą zarabiającą hajs krzywdząc fizycznie niewinnych ludzi.
To, że od razu poszedłeś w ślady półgłówków z Konrederacji (jak Rzepecki) i też próbujesz tego bronić ładnie podsumowuje ile jest warte twoje sygnalizowanie cnoty w sprawie Giertycha czy Grodzkiego.
Obrona skompromitowanego czy skorumpowanego polityka swojej partii to żadne novum w Polsce. Robił tak PiS, robiło tak PO, robiła tak Lewica czy PSL. Robiła też tak wielokrotnie Konfederacja (Banaś, Braun, Wilk, Wipler, Berkowicz itp). Ciebie jak większość oburza to zasadniczo wtedy gdy chodzi o opcję polityczną, której nie lubisz i wtedy łatwo przychodzi ci sygnalizowanie cnoty. Gdy machlojek i wybryków dokonują politycy z twojej banieczki to jakoś szybko nabierasz wody w usta.
Natomiast Prezydent RP ściskający się serdecznie i witający z honorami zwykłego gangusa, skazywanego za brutalne przestępstwa kryminalne - nie, tego do tej pory nie mieliśmy.
Słabiutko ci ten whataboutizm wyszedł.
No to zdecyduj się - Trump zrobił wrzutkę z planem kapitulacji po żeby Zełeński musiał ją odrzucić i wojna dalej trwała czy negocjuje a'la Reagan żeby wojnę jak najszybciej zakończyć?
Ruscy są tacy słabi, że wręcz błagają Trumpa o plan pokojowy czy jednak grają z pozycji siły, a Ukrainie trzeba fundować wrzask i rwanie włosów z głowy?
Te twoje fantazje się kupy kompletnie nie trzymają. Każda następna przeczy poprzedniej. Niedługo od tych fikołków zakręci ci się w głowie.
Przecież Manolito od przynajmniej 1.5 roku powtarza kocopoły, że Ukraina już wygrała tą wojnę!.
Aktualny plan zwycięstwa Ukrainy nad Rosją polega zdaniem Manolita na:
- rozbrojeniu i ograniczeniu armii o połowę
- rezygnacji z broni dalekiego zasięgu
- utracie resztek niezależności energetycznej
- zablokowaniu ścieżki dołączenia do NATO
- braku jakichkolwiek realnych gwarancji pokojowych
- utracie kontroli nad własnymi mediami i cerkwią
- oddaniu terenów, których jeszcze broni militarnie
- podziale surowców naturalnych pomiędzy amerykanów i ruskich
Ruscy biegają jak z pęcherzem, grunt im się pali pod nogami, Trump ma wszystkie karty, kopie do pustej bramki!!!
I właśnie dlatego przygotował punkt wyjścia do negocjacji, który jest spełnieniem koncertu ruskich życzeń...
Tak, dokładnie - geniusz Trump rozegrał wszystkich! ruskich ma na widelcu! - więc negocjacje zaczyna od tego co chcą ruscy i od upokorzenia swojego sojusznika...
Czy ty potrafisz dodać 2+2?
Kto zaczyna negocjacje od zgody na żądania przeciwnika? Rozumiem, że jak ty negocjowałeś swoją stawkę w robocie na magazynie to zacząłeś od oświadczenia, że możesz tyrać za minimalną krajową?
Trump dogadał razem z ruskimi plan kapitulacji Ukrainy, do stolika negocjacyjnego usiadł de facto po ich stronie. Czapeczki MAGA chwilowo pochowały nawet pisowskie trole i kreatury pokroju Tarczyńskiego. A ty pierdolisz jakieś kocopoły o genialnym planie. Ostatni MAGA-Mohikanin na tym forum...
Swoją drogą - ty się w ogóle zastanawiałeś nad fundamentalnymi pytaniami do swojej absurdalnej tezy?
Po co w ogóle Trump proponuje plan pokojowy po myśli Kremla skoro jego sekretnym celem jest nadal wspierać Ukrainę?
Po kiego uja w takim przypadku miałaby być jakaś zasłona dymna skoro może ją wspierać bez tego?
Co niby miałaby dać jakaś szopka z odrzucaniem planu pokojowego i obarczaniem za to winą Zełeńskiego?
W jaki sposób czyni to dalszą pomoc łatwiejszą niż teraz?
Skoro z propozycją pokoju do Trumpa latają niby tak słabi ruscy to czemu nie zaproponował wspólnie z Ukraińcami planu, który to Putin musiałby odrzucić i zostać obarczony winą za dalsze działania wojenne?
Wyjaśnijmy sobie krótko:
Zdaniem Manolola Trump wspólnie z ruskimi przygotował plan pokojowy zawierający upokarzające i niszczące dla Ukrainy punkty po to, żeby Ukraina musiała go odrzucić po to, żeby ruscy mogli oskarżyli Ukraińców o torpedowanie pokoju po to, żeby Trump mógł dalej jej pomagać.
Mind game.
Manolito nie zawiódł . Postanowił pogrzebać resztki godności i zdrowego rozsądku na wzgórzu, z którego zrejterowały nawet trolle pokroju xandonów i trumpfów.
Tymczasem w tym samym momencie gdy Trump publicznie daje Ukraińcom tydzień na podpisanie "swojego planu" Andrzej Dudu w szczujni Karłowskich stwierdza, że nie ma dowodów na to, że plan Trumpa jest planem Trumpa i podejrzewa AI...
Konfo-pisowska prawica od wczoraj jakoś cicho. Chyba trzeba trochę czasu żeby otrząsnęli się po mokrej szmacie w pysk od Trumpa. Ciężko będzie sklecić pisowcom jakiś sensowny spin, który odwróci kota ogonem i winą za pro-ruski plan Trumpa obarczy Europę.
Ale nie wątpię, że Manolito i inne adaśki/trumpfy niedługo spróbują.
Ukraina ma oddać tereny w Donbasie, które nadal kontroluje i których Rosjanom nie udało się zdobyć siłą. W zamian za to ruscy i Trump "pozwolą" jej zmniejszyć armię o połowę, zamkną na zawsze drogę do NATO, zagwarantują, że żadne wojska NATO nigdy na Ukrainie nie staną i NATO nigdy się nie rozszerzy. Piękny deal.
Aha, najważniejsze, ze Putin obieca, że będzie grzeczny. Bo jak wiadomo na jego obietnicach można polegać. Trump ufa.
Punkty o "odbudowie" bawią najmocniej. Amerykanie mają wykorzystać zamrożone rosyjskie aktywa do finansowania swoich firm na Ukrainie i utworzenia rusko-amerykańskiego holdingu inwestycyjnego, a europejski jeleń miałby to przedsięwzięcie dofinansować dodatkowymi 100 miliardami. 50% zysku z góry zagwarantowane dla wujka Sama.
Toż nawet obwoźni sprzedawcy garnków próbują wydymać naiwnych bardziej subtelnie.
No to konfiarze, pisowcy i reszta MAGA-międzynarodówki wchodzącej Trumpowi w dupę widowiskowo dostała mokrą szmatą w ryj. Czekam teraz na orędzie Nawrockiego i jakiś wywiad Dudy, w którym wytłumaczą narodowi dlaczego ich patron, największy przyjaciel, najwierniejszy sojusznik, latarnia odnowy moralnej itd itd właśnie próbuje nas wydymać bez mydła i przedstawił plan amerykańsko-ruskiej eksploatacji ukraińskich surowców i europejskiej gotówki.
Pierwszy Baldru’s Gate, drugi Baldur’s Gate, KOTOR, pierwsze Dragon Age, Jade Empire, pierwsze Mass Effect, drugie Mass Effect, trzecie Mass Effect. Trochę więc tych gier na ~9.
Tak samo zresztą jak w przypadku Obsidianu.
Nie no, to ma sens. Żurek przyszedł na stanowisko ministra (ponad rok po Bodnarze), stwierdził że losowania były "lewe" i nie zrobił nic żeby je naprawić, uczynić przejrzystymi, upublicznić/zmienić algorytm. Nie. Losowania są "lewe", dlatego od teraz większość składu sędziowskiego będą wybierać według własnego widzimisię prezesi sądów mianowani (również z pogwałceniem przepisów) przez Żurka. A potem każdego kolejnego ministra sprawiedliwości. Seems legit. Naprawa praworządności na pełnej *urwie.
Manolito znów się niezdrowo podniecił i spamuje wykrzyknikami w postach - więc sprostuje tę posty o poważnych oskarżeniach Hołowni. Śledztwo w tej sprawi trwa - Hołownia składał raptem kilka dni temu zeznania. To raz.
Te "poważne oskarżenia" sprowadzają się w gruncie rzeczy do jednego wywiadu, w którym Hołownia - uwielbiający światła reflektorów i poczucie ważności - opowiadał jak to osoby inaczej oceniające stan prawny przekonywały go do negatywnej decyzji związanej z wątpliwościami co do statusu prawnego jednej z Izb Sądu Najwyższego. To nie Hołownia decyduje w Polsce co jest, albo nie jest zamachem stanu. To, że dla podkręcenia dramatyzmu i "roli Marszałka" palnął głupotę w wywiadzie nie oznacza jeszcze, że Safjan próbował przemocą usunąć prezydenta ze stanowiska lub wysnuwał wobec Hołowni groźby w celu zmiany decyzji.
Idąc tropem twojego moralnego wzmożenia można dojść do absurdów, że połowę posłów (w tym jakieś 90% pisowców) należy na 5 lat zapakować do paki bo jeżdżenie do swoich okręgów z kiełbasą wyborczą w postaci bonów na garnki, patelnie, wozy strażackie to udzielanie korzyści majątkowej lub osobistej osobie uprawnionej do głosowania, aby skłonić ją do głosowania w określony sposób
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-karny-16798683/roz-31
ja mam prawo ten tekst ocenić - jest krytyczny, ale merytoryki w nim niewiele, gdyż obaj panowie niespecjalnie znają się na prawie
Masz do swojej oceny prawo, natomiast nie musi ona (i nie ma w tym wypadku) mieć zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Nie widzę żadnych argumentów, które by uzasadniały deprecjonowanie opinii Pilitowskiego ani żadnych podstaw by stwierdzić, że "niespecjalnie się zna". Dość oczywiste jest, że twoja opinia opiera się tylko na tym, że wygłosił krytyczne wobec działań Żurka, a więc "nieprawomyślne" w twojej banieczce zdanie. Jestem pewien, że podobnej opinii nie wygłosiłbyś gdyby Pilitowski na pytania Sroczyńskiego odpowiadał "łubudubu, minister Żurek najlepszy".
Nie widzę w tekście też żadnej sugestii żeby przymykać oko na to co robił Ziobro. Wprost padają stwierdzenia, że Ziobro rozwalał i niszczył polski system prawny. Ten tekst nie wybiela w żaden sposób win Ziobry. Potwierdza jedynie na bazie konkretnych przykładów to co ludzie nie zaczadzeni polityczną gorączką widzą już od jakiegoś czasu - polskiego systemu prawnego na pewno nie naprawi minister Żurek łamiąc kolejne przepisy, usuwając bezpieczniki i tworząc szkodliwe precedensy.
A część jego działań (jak te ostatnie wokół SLPS) z próbą naprawy czegokolwiek w ogóle nic wspólnego nie mają.
Jeśli tak, to chyba oczywiste, że przepisy nie wejdą w życie. Musi starczyć kasy na TVP.
https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32324722,on-lamie-prawo-lepiej-niz-ziobro-czy-bac-sie-zurka-wywiady.html#s=BoxMMtImg1
Będzie kij w mrowisko. Czyli merytoryczna i bardzo krytyczna ocena poczynań ministra Żurka.
Lewicowy autor nie skacze z radości, że prawicowy populista nabija punkty popularności przy cichym pakcie o nieagresji z liberałem. Szok.
Przecież dzieci się nie rodzą, a imigrantów wywalimy. Po co nam edukacja i nauczyciele?
Ja, jak jeżdżę na rowerze, to jestem szczęśliwy, kiedy widzę psa uwiązanego na łańcuchu, a nie psa, który biega luźno. Pies uwiązany na łańcuchu ma przy sobie również miskę z wodą, ma przy sobie jedzenie, ma budę i nie zagraża nikomu, kto przejeżdża. Nie chciałbym, żeby teraz natychmiast trzeba było zwalniać te wszystkie psy z łańcuchów i żebym ja nie mógł jeździć na rowerze po wsiach - powiedział polityk.
Zgadniecie, który polityk to powiedział?
1. Wkleiłeś clickbait z wypowiedzią jakiegoś no-nejma z PO uciętą dosłownie w połowie. Ot, załapano fragmencik gdzie pada kontrowersyjny fragment i kompletnie nie wiadomo co powiedziała dalej. Na dodatek mierzi Cię stanowisko partii rządzącej, ale popierasz siedzącego obok Sośnierza, który głośno sprzeciwia się dosłownie jakiemukolwiek ograniczeniu chlania wódy.
Żeby to jasno wybrzmiało - popierasz Konfederację, partię, która: protestuje przeciwko zwiększeniu cen alkoholu, nie zgadza się na usunięcie alkoholu ze stacji benzynowych, nie chce zrobić nić w celu delegalizacji "małpek", jej członkowie jak niepodległości bronią prawa do nocnej sprzedaży alkoholu w miastach
Konfederacja jak widać gotowa jest na oczywiste poświęcenie pewnej grupy ludzi. Nie tylko zostawiennie ich i ich rodzin z problemem, jest to systemowe pogłębienie problemu i skazanie tych ludzi na biedę, niedostatek, patologię a w skrajnych przypadkach śmierć
2. Nawet jeśli ten fragment wypowiedzi na youtube nie jest ucięty tak, żeby np. nie pokazać wyjaśnienia tej posłanki. Nawet jeśli ten partyjny pionek w tym przypadku wyraża intencję całej partii to nie ma żadnego znaczenia w kontekście popierania lub nie podwyżek akcyzy. Liczy się efekt wprowadzonych przepisów:
- Efekty nocnego zakazu sprzedaży alkoholu są pozytywne społecznie. Co potwierdzają placówki medyczne oraz służby mundurowe
- Efekty podniesienia cen alkoholu są pozytywne społecznie. Co potwierdzają liczne badania
3. Rozumiem krytykę rządu w tym aspekcie. Sam się do niej przyłączam. Uważam problem za naprawdę istotny, a działania kolejnych rządów i ewidentny wpływ lobby alkoholowego za skandaliczne. Możemy sobie podać tutaj rękę.
Ale protestowanie i sprzeciw wobec jednej z nielicznych rzeczy, które realnie sytuację poprawiają to zwykła głupota.
Wręcz przeciwnie, po prostu nie patrzę na podwyższenie akcyzy jako osobne działanie rządu a jako część szerszej strategii.
I z tego szerokiego patrzenia wyszło ci, że trzeba protestować przeciwko zmianom, które wpływają pozytywnie na zmniejszenie spożycia alkoholu, stan społeczeństwa, budżet państwa i obciążenie służby zdrowia?
Upraszczając:
Państwo ma ileś tam narzędzi prowadzących do zmniejszenia spożycia alkoholu i poprawy kondycji społeczeństwa (dla uproszczenia przyjmijmy, że np 10).
Z tych 10 wprowadza 2 (lokalne ograniczenia nocnej sprzedaży i podwyżka ceny). Ty chcesz na złość babci odmrozić wszystkim uszy sprzeciwiając się jednemu z dwóch wprowadzonych narzędzi. Bo państwo robi za mało, a politycy to hipokryci?
Rozumiem, że obrażasz się bo nie żyjemy w świecie idealnym, więc wolisz żeby wszyscy tkwili w dokładnie takim samym gównie jak do tej pory zamiast poprawić sytuację chociaż w pewnym stopniu.
Najlepsze w tym wszystkim, że przeciwko podwyżce akcyzy protestujesz rzekomo z troski o społeczeństwo i najbiedniejszych jednocześnie popierając środowisko i partię, która raz za razem próbuje blokować jakiekolwiek zmiany prowadzące do ograniczenia sprzedaży i spożycia alkoholu:
https://radiolodz.pl/konfederacja-zbiera-podpisy-przeciw-prohibicji,534495
https://wszczecinie.pl/politycy-konfederacji-boja-sie-o-szczecinskie-sklepy-monopolowe-nocna-prohibicja-to-zly-pomysl/49403
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-09-23/ustawa-nie-zmieni-ludzkich-zachowan-konfederacja-krytycznie-o-prohibicji
https://www.money.pl/gospodarka/chca-zakazu-alkoholu-w-sejmie-mentzen-lepiej-sie-rozmawi-7208585558211520a.html
https://dorzeczy.pl/opinie/578880/koniec-alkoholu-na-stacjach-mentzen-niech-minister-nie-kupuje.html
Proszę bardzo:
https://www.nber.org/system/files/working_papers/w4385/w4385.pdf?utm_source=PANTHEON_STRIPPED
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9841962
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20864710
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/add.15966
https://www.journals.uchicago.edu/doi/abs/10.1162/AJHE_a_00013?journalCode=ajhe
Różne badania, prowadzone w Stanach, Kanadzie, Litwie, Indiach. Wszystkie potwierdzają, że polityka fiskalna wprowadzająca wyższe ceny alkoholu skutkuje zmniejszeniem jego spożycia. Badania litewskie wskazują, że pozytywne skutki takiego ograniczenia widać mocniej w biedniejszych warstwach społecznych i prowadzą one do zauważalnego spadku zachorowalności i śmiertelności chorób powiązanych z nadużywaniem alkoholu. Mówiąc najprościej jak się da - wyższe opodatkowanie alkoholu zniwelowało częściowo różnice w stanie zdrowia pomiędzy najbiedniejszymi a najbogatszymi.
Badania w Indiach wskazują, że korelacja wzrostu cen do spadku spożycia jest bardziej pozytywna i występuje silniej u grup z niższych wykształceniem.
Badania amerykańskie, prowadzone w różnych grupach, ramach czasowych i niezależnie od siebie potwierdzają wprost, że wzrost cen alkoholu jest wprost skorelowany ze spadkiem jego spożycia wśród młodzieży i studentów ograniczając epizody ciężkiego upijania się. Badania prowadzone nad skutkami wprowadzenia takich polityk wykazują również spadek śmiertelności wskutek wypadków samochodowych, przemocy domowej, chorób wenerycznych czy przestępstw.
jeśli rząd mojego kraju chce podwyższyć akcyzę na alkohol, jednocześnie nie chce zrobić nić w celu delegalizacji "małpek", członkowie partii rządzącej jak niepodległości bronią prawa do nocnej sprzedaży alkoholu w miastach i mimo wprowadzenia systemu kaucyjnego wyłączają z niego "małpki" to przekaz jest jasny. Jest to oczywiste poświęcenie pewnej grupy ludzi. Nie tylko zostawiennie ich i ich rodzin z problemem, jest to systemowe pogłębienie problemu i skazanie tych ludzi na biedę, niedostatek, patologię a w skrajnych przypadkach śmierć, byle parę groszy do budżetu wpadło.
Powiedz mi skąd ci się wzięło, że wyższe opodatkowanie wódy jest pogłębieniem problemu i powoduje niedostatek, patologię, a nawet śmierć? To twoja autorska teza?
Serio stary, mocno się już chyba zakręciłeś bo zaczynasz dopływać do granic jakiegoś absurdu. Ja nawet rozumiem do pewnego stopnia twój punkt wyjściowy - jesteś wkurzony na polityków, którzy nie zajmują się problemem kompleksowo i razi cię ich hipokryzja. Tyle, że to nijak nie tłumaczy tego, że na złość tym politykom, w ramach jakiegoś "protest songu" sprzeciwiasz się i protestujesz przeciwko jedynej sensownej i jednoznacznie pozytywnej rzeczy jaką w tym aspekcie robią. <Tutaj mały edit bo już po napisaniu posta dostrzegłem, że dopuściłeś się małej manipulacji - politycy partii rządzącej bronili prawa nocnej sprzedaży alkoholu w jednym mieście. Poparli natomiast i wprowadzili taki zakaz w kilkunastu innych. To druga jednoznacznie pozytywna rzecz jaką w tej sprawie zrobiono>
Na koniec dodam, że dla dobra samej dyskusji odsyłam cię do konkretów mimo tego, że trochę komicznie brzmi powątpiewanie w selekcjonowanie, diagnozowanie i metodologię badań przez kogoś kto swoje własne wywody w temacie opiera na "wydaje mi się" i "mam poczucie".
Mam jednak przekonanie graniczące z pewnością że spadek spożycia występuje głównie u ludzi nie mających problemów alkoholowych, więc jest to zwykłe malowanie trawy na zielono. Rządzący mogą powiedzieć "patrzcie, spożycie spadło", a że wśród ludzi którzy i tak pili okazjonalnie
John, Twoje przekonanie graniczące z pewnością okazuje się dokładnie odwrotne od faktów popartych badaniami:
Wzrost cen alkoholu najsilniej ogranicza spożycie w grupach osób o niższych dochodach, dla których alkohol jest relatywnie większym wydatkiem, oraz wśród młodych ludzi, których stać na mniej. Ograniczenie spożycia obserwuje się także wśród osób, dla których picie alkoholu stanowi znaczący problem.
Przynajmniej tutaj mamy jasność.
No, a co z resztą konkluzji? Ponowię pytanie - czy państwo to jakiś twój wróg? Porozmawiajmy chwilę poważnie, zastanów się proszę nad tym czego chcesz dla swojego kraju.
Jeśli chcesz silnego, działającego państwa, które zapewnia swoim obywatelom bezpieczeństwo i usługi publiczne to państwo musi mieć wpływy do budżetu.
Jeśli chcesz silnego, zdrowego i świadomego społeczeństwa to spożycie alkoholu powinno być jak najniższe. Alkohol jest koszmarnie szkodliwy społecznie. Jego skutki oddziałują negatywnie na edukację, na rozwój, podtrzymują i zwiększają rozwarstwienie społeczne, powodują horrendalne koszty służby zdrowia itd itd.
Jeśli jakaś decyzja zwiększa wpływy do budżetu państwa obniżając również spożycie alkoholu to dla naszego społeczeństwa ma to tylko i wyłącznie pozytywne skutki. Koniec, kropka. To jakie były intencje i kto okazał się większym hipokrytą guzik mnie w sumie obchodzi, to nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko i wyłącznie rezultat.
Nie wiem czy zauważyłeś - ale w Polsce wóda drożeje znacznie wolniej od innych artykułów i wolniej od przeciętnej pensji. Nie wiem czy zauważyłeś, ale wóda w Polsce jest tania.
A ponieważ unikasz odpowiedzi na oczywiste pytanie to odpowiem za ciebie - jest masa badań, z różnych źródeł naukowych potwierdzających jednoznacznie korelację ceny alkoholu z ilością jego spożycia. Możesz to sobie zweryfikować dosłownie w kilka minut. Więc pisząc, że podwyżka ceny nic nie zmieni opowiadasz bzdury.
Nikt chyba nie łudzi się tutaj co do intencji ustawodawcy. Za podwyżką akcyzy nie stoi troska o zdrowie Polaków, tylko potrzeba zwiększenia wpływów do budżetu. Ale to nie zmienia najważniejszego. Rezultatem zwiększenia ceny alkoholu jest zmniejszenie spożycia. Niezależnie od intencji rządu - efekt będzie jednoznacznie pozytywny. Tutaj nie ma odcieni szarości - alkohol ma jednoznacznie negatywny wpływ na społeczeństwo na każdym polu.
I ostatnie - państwo nie jest wrogiem. Jest nam potrzebne. A żeby sprawnie funkcjonowało i mogło finansować wydatki potrzebuje wpływów do budżetu. Jeśli te wpływy realizuje opodatkowując szkodliwy społecznie nałóg to jest to korzystne z każdej strony.
Zadam Ci proste pytanie: Tania wóda dostępna na każdym rogu problem zmniejsza czy zwiększa?
Dżony - ostatni Mohikanin broniący prawa do taniej małpki. By Polska rosła w siłę, a rodziny alkoholików żyły dostatniej!
A możesz wskazać, Bukary, w którym miejscu w ostatnim poście piszę cokolwiek o progach ostrożnościowych? (…) No, ale do tego nie warto się odnosić, lepiej skupić się na atakowaniu chochoła "60%" .
Przecież przyczynkiem do całej dyskusji jest (kolejny już) post Bukarego o niedofinansowanej edukacji i jego znana tutaj powszechnie opinia o tym, że Polska powinna poluzować gorset progu ostrożnościowego, w którym relacja długu do PKB wynosi ~60%. To ta propozycja i krytyka rygorystycznej polityki fiskalnej hamującej zdaniem Bukarego rozwój i inwestycje została później nazwana “prostą droga do bankructwa” i “zeszmaceniem złotówki”.
Jakiego więc chochoła tutaj widzisz?
To wasze odpowiedzi bardziej przypominają jakiś rytualny taniec bo odnoszą się od razu do przykładów ekstremalnych (Grecja, Argentyna), jakby nie było żadnej przestrzeni pomiędzy przekroczeniem 60% progu, a 180% zadłużeniem, dekadą 20% bezrobocia i upadkiem państwa.
Śmieszne jest to, jak szeroką rzeszę politycznych środowisk jednoczy idea obrony niemieckiego mechanizmu fiskalnego, skonstruowanego kilka dekad temu by ochronić przewagę ich gospodarki na rynku europejskim. Od zwolenników Memcena, przez Morawieckiego po Tuska.
Tego nie wiemy, póki co są tylko różnego rodzaju, niepotwierdzone przecieki. RTX 5080 SUPER: może kosztować 999 USD, choć niektóre źródła sugerują możliwy wzrost do 1199 USD. RTX 5070 Ti SUPER: przewidywana cena to 749 USD lub 799 USD. RTX 5070 SUPER: ma kosztować 549 USD lub 599 USD
Ale to nie ma większego znaczenia - bo MSRP ustawione na 999$ nie będzie znaczyło wiele jeśli Nvidia wygasi wcześniej dostawy wersji podstawowych i będzie w pierwszych miesiącach ograniczała podaż następców. Skończy się podobną sytuacją jak przy premierze 5080: niby cena sugerowana 999$, no ale kart jak na lekarstwo, poprzedniczki z półek zniknęły więc w sklepie kupić możesz za 6500zł.
Zanim wyjdą Superki to podstawowe modele praktycznie znikną z rynku, Nvidia o to zadba - bo z biznesowego punktu widzenia nie ma żadnego sensu by jej bliźniacze modele musiały ze sobą konkurować cenowo. Jeśli wstrzymujesz się z zakupem 5070/5080 bo liczysz na to, że kupisz je taniej po premierze wersji super to nie czekaj bo się przeliczysz.
Żadna z tych kart nie wyjdzie w listopadzie. Według najbardziej prawdopodobnych przecieków odświeżone 5070/TI zostaną oficjalnie zaprezentowane na targach CES, a więc na początku stycznia 2026. Do sprzedaży trafią w styczniu/lutym. 5080 S natomiast ma się pojawić w sklepach nieco później (luty/marzec). Co więcej - w ostatnich dniach pojawiło się sporo medialnych doniesień, że premiera wszystkich może jednak zostać opóźniona o kilka miesięcy i odbyć się bliżej połowy 2026.
Dodam jeszcze, że gdyby 5070 S i 5070ti S miały pojawić się w sklepach już w listopadzie to byłoby to widoczne już teraz w ilości dostępnych 5070/5070ti na rynku. Nvidia nie wprowadzi odświeżonych modeli bez wygaszenia wcześniej dostaw i ograniczenia podaży "bazowych" układów. Skoro do sklepów nadal napływają 5070 i 5070ti, a ich dostępność jest szeroka to jest jasne, że premiera ich następców nie jest kwestią tygodni, ale miesięcy.
Forum internetowe to kiepskie miejsce na sesję terapeutyczną. Zdecydowanie lepiej będzie jeśli udasz się do specjalisty i popracujesz z profesjonalnym psychologiem.
US Army zostaje - PiS (cała prawica) może odtrąbić sukces.
A gdzie miałaby się udać? To tędy przerzucają i jeszcze przez kilka lat będą przerzucać masę sprzętu. To tutaj mają hub potrzebny do organizowania logistyki pod ukraińskie zamówienia od amerykańskiej armii, a w dalszej kolejności pewnie też od amerykańskich firm. Tego trzeba pilnować, więc tak długo jak ich interesy będą się rozwijały będą też trzymać żołnierzy. Niezależnie od tego kto będzie akurat prezydentem po jednej czy drugiej stronie.
A co konkretnie załatwił ten pan?
Załatwił sobie zdjęcie z Trumpem. Na tym kończy się agenda jego wizyty.
Swego czasu Trump „nie lubił” Merkel, był czas, że komentatorzy mówili jak bardzo „nie znosi” Macrona, publicznie atakował kolejnych premierów Wielkiej Brytanii, ich ambasadora nazwał „nadętym głupcem” itd itd.
A potem trzeba tak czy inaczej wysłać kogoś w obie strony i tymi czy innymi kanałami uzgodnić warunki zakupów, umów, współpracy gospodarczej.
Prezydent w Polsce poza blokowaniem gówno może. To nie on decyduje o kierunkach inwestycji, o rozbudowie armii, o podatkach, polityce gospodarczej itd. Brak przedstawiciela rządu na takich rozmowach oznacza, że sprowadzają się one jedynie do nabijania PRu, paru fotek pod kiełbasę wyborczą na kolejne kampanie, możliwość podbicia ego i wypięcia klaty na konferencji.
Nawrocki w tym wypadku swoim zachowaniem szkodzi nie Tuskowi tylko Polsce. Ta wizyta jest bezcelowa, nie ma żadnego przełożenia na realne stosunki międzynarodowe czy też decyzje w sprawach Ukrainy/ceł/podatków/infrastruktury militarnej.
Klasyczne już w wykonaniu manolita relatywizowanie i rozmydlanie "a bo Tusk robił to samo..."
Nie, Tusk i Nawrocki nie robili tego samego. Masz tutaj opis sytuacji z Tuskiem z której prawicowa propaganda próbowała ukuć narrację, że robił to samo co Nawrocki:
"Wtedy nie było tzw. ustawek, często dochodziło natomiast do bójek zwaśnionych kibiców różnych klubów. Tak też wydarzyło się tym razem. Idąc na dworzec, napotkaliśmy zdecydowanie liczniejszą grupę fanów Zawiszy. Nas może było 10, żadni zadymiarze, generalnie licealiści. Zostaliśmy otoczeni, zrobiło się niebezpiecznie, a nagle Donald wyjął zza pazuchy wąż ogrodowy, a może od prysznica, i zaczął wywijać nim nad głową. W ekipie bydgoszczan zrobił się wyłom, wykorzystaliśmy go i popędziliśmy tak, że nie dogoniłby nas Usain Bolt" - opowiadał po latach Mariusz Popielarz
Nawrocki natomiast brał udział w ustawce urządzonej przez zorganizowaną grupę przestępczą (tak, min. za tę konkretną ustawkę sporo poznańskich i gdańskich pseudo-kiboli usłyszało zarzuty i dostało wyroki). Nie to nie byli żadni "kibice z młyna" między którymi doszło do szarpaniny pod stadionem, to nie była żadna przypadkowa bójka, w której bierzesz udział chcąc nie chcąc (choćby uciekając). To zorganizowana napierdalanka w lesie urządzana przez dwie grupy przestępcze działające pod przykrywką ruchów pseudo-kibolskich. Grupy skazane za handel narkotykami, sutenerstwo, wymuszenia i pobicia. Wśród tych ludzi byli także skazani później za porwania i morderstwo, więc twoje żarciki z obcinaczy palców są raczej niesmaczne. Jak opisywali śledczy, którzy rozpracowali te środowiska nie było możliwości, żeby na takiej ustawce pojawił się ktoś przypadkowy, ci ludzie się znali, wiedzieli kim są i co robią. Nie twierdzę, że Nawrocki brał udział w czymkolwiek poza samym napierdalaniem się z przeciwną grupą przestępczą. Ale udawanie, że był zwykłym kibicem i nie wiedział co to za goście zapraszają go na "wypady do lasu" i w co są zamieszani urąga logice.
Szczęście Nawrockiego polega jedynie na tym, że jego udział w jednej z tych akcji ustalono zbyt późno by mogło to mieć dla niego konsekwencje karne. Inaczej poszedłby za to siedzieć w 2011 razem z kilkudziesięcioma skazanymi gangusami.
Myślę manolito, że potrafisz zrozumieć skalę i różnicę pomiędzy tymi sytuacjami. Porównujesz bójkę licealistów z lat 70 do działań zorganizowanych grup przestępczych.
Co do uzależnienia zaś - no to chyba osobny wątek? Nawrocki kilkukrotnie podczas publicznych wystąpień zaliczał wpadkę z wkładaniem/poprawianiem snusa pod wargą. Najprościej mówiąc - chłop nie potrafi wytrzymać nawet 2-godzinnego wywiadu czy 3-godzinnej debaty w blasku kamer bez aplikowania sobie jakichś wkładek tytoniowych pod dziąsło. Myślę, że to dość dobrze pokazuje jak bardzo uzależniony jest ktoś kto na każdym kroku próbuje pozować na "silny i niezłomny charakter".
Do 2023 roku za udział w takiej ustawce groziło do 3 lat więzienia, a okres przedawnienia wynosił 5 lat. Nawrocki przyznał się do tej jednej, mającej miejsce w 2009 roku bo wiedział, że z tego tytułu nie grozi mu już żadne postępowanie.
jak się przyznał?
Ano tak:
"Wróćmy jeszcze do określeń na pana temat. Może pan nie jest dotknięty słowem kibol, bo pan był kibolem?
Nie użyłbym tego słowa. Bardziej utożsamiam się z tym, że byłem sportowcem, który kibicuje.
Dobrze. Brał pan udział w ustawkach czy nie?
Brałem udział w jednej opisywanej u was, w Wirtualnej Polsce."
https://wiadomosci.wp.pl/karol-nawrocki-przyznaje-bralem-udzial-w-jednej-ustawce-7167144159763104a
To, że z powodu przedawnienia nie grozi mu za to już żadna odpowiedzialność i nikt go za to nie będzie ścigał nie zmienia faktu, że Nawrocki popełnił przestępstwo.
Niechęć do Ukraińców wzrasta z wielu powodów. Jednym z nich są też takie komentarze jak twój, nie podparte żadną statystyką, wprost przeczące dostępnym danym i zwyczajnie insynuujące wbrew faktom, że "coś jest na rzeczy".
Pominiemy to, że przewaga osiedlania się w dużych miastach nie oznacza, że tam mieszka cała populacja Ukraińców (z których mnóstwo nadal zatrudnionych jest w rolnictwie i przetwórstwie zlokalizowanym w mniejszych ośrodkach).
Przecież sam wyżej podałeś, że dla Warszawy, największego miasta w Polsce populację Ukraińców możemy szacować na ~5% (100k w stosunku do 2mln mieszkańców). Ponawiam pytanie: masz jakiekolwiek pojęcie jak wysoki musiałby być wskaźnik przestępczości wśród nich żeby większość interwencji policji stanowili tam Ukraińcy?
Po raz kolejny twój bełkot (bo inaczej się tego określić nie da) wprost przeczy ogólnodostępnym danym. Po raz kolejny brak ci minimum przyzwoitości by przyznać "przepraszam panowie, znowu pierdoliłem głupoty" i skonfrontowany z faktami uciekasz w durne fikołki i manipulacje.
Instytut Jagielloński podaje na swojej stronie, że przygotował wspomniany raport dla PSEW. Wymienia też z imienia i nazwiska pracowników instytutu, którzy za przygotowanie raportu odpowiadali. Tak to działa w każdej branży - chcesz w wiarygodny sposób pokazać skutki, potencjalne korzyści i wpływ na szeroko pojęte otoczenie twojej działalności/inwestycji - prosisz uznaną jednostkę badawczą, fundację, uczelnię o przygotowanie tego typu raportu.
Można teoretyzować na ile zamawiający ma wpływ na treść, czy wywierał jakieś naciski etc. Tego nie można zupełnie wykluczyć. Ale tutaj rolę bezpiecznika właśnie pełni renoma jednostki przygotowującej raport - to ona musi dbać o to by nie zarzucono jej później nierzetelności. Z tego co widzę nie ma takich zarzutów czy podejrzeń wokół działalności Instytutu Jagiellońskiego - więc twoje sugestie są niczym niepodparte.
Wiele można za to zarzucić portalowi na który się powołałeś wyżej, finansowanemu i kontrolowanemu przez polityków PiS. Co zresztą zalinkowany przez ciebie artykuł jedynie potwierdza. Opis "afery wiatrakowej" sprowadza się tam do przepisania pisowskiej narracji, w roli komentujących ujęto jedynie polityków tej partii dodatkowo podpierając się opinią jednego z najbardziej skompromitowanych w polskiej przestrzeni, za to wyjątkowo upolitycznionego i usłużnego wobec PiSu dziennikarza (Dobski).
A co jest złego w słowie "batyr"? Czy to nie jest alter ego, pseudonim który nadał sobie sam nasz prezydent? Czy jako "batyr" nie udzielał wywiadów i nie funkcjonował w przestrzeni publicznej?
Zdajesz sobie sprawe, ze... gasp... nie jestem wyborca w PL
No i? Przecież sam zacząłeś własną szarżę od tego, że nie chodzi o to czy/jak ktoś głosuje, ale kogo/w jakim stopniu krytykuje pomiędzy wyborami. Ty energię poświęcasz na krytykę tych, którzy śmieli krytykować jedną partię i kandydata. Niezależnie od tego, że akurat mieli ku temu powody.
Nie widziałem oburzenia twojego ani kolegów powyżej kiedy PO (z pomocą PiSu) ratowała duopol podmieniając Kidawę spadającą w sondażach za kandydatów Kosiniaka/Hołownię, którzy według badań mieli realne szanse pokonać Dudę w II turze. Nie widziałem lamentów nad "antypolskim" zachowaniem władz PO i jej betonowego elektoratu gdy zgodnie z przewidywaniami podmieniony kandydat duopol podtrzymał, ale II turę przerżnął. Nie widziałem lamentów gdy 5 lat później PO po raz drugi w tych samych wyborach wystawiła tego samego przegrywa licząc, że jakimś cudem nagle osiągnie inny rezultat (cud niemal się zdarzył - w postaci kumulacji afer wokół kandydata PiSu).
Właśnie dzięki takim wyborcom, od dwóch dekad nakręcanym walką dwóch plemion PO może trzymać rząd dusz po jednej stronie z PiSem na przeciw siebie. Pomimo miernych rządów, pomimo podobnego strukturalnie złodziejstwa i nepotyzmu, pomimo braku zmian i olewaniu społecznych potrzeb. To tacy wyborcy od dwóch dekad przyklepują polityczny marazm i degrengoladę marnując kolejne kadencje współobywatelom. To tacy wyborcy za porażki najpierw gotowi są obwiniać wszystkich innych, tylko nie miernych liderów własnej partii.
Znowu te same nicki i znowu te same, niepełnosprytne argumenty, że przegrane wybory to nie wina miernej partii, miernie rządzącej krajem przez 1,5 roku i wystawiającej miernego kandydata (który już raz je przerżnął szkodząc Polsce) tylko ludzi, którzy oczekiwali lepszych niż TKM (Teraz Ku*wa My) standardów.
Dodam jeszcze od siebie, że według danych za 2023 rok wskaźnik przestępczości wśród Ukraińców w Polsce wynosił 0,65% w stosunku do 0,71% dla ogółu polskiej populacji.
Raport Instytutu Jagiellońskiego (jeden z kilkudziesięciu podobnych z zakresu energetyki) przygotowany na zamówienie PSEW śmierdzi lobbingiem, ale artykuł z portalu kontrolowanego polityków PiS nie śmierdzi polityczną propagandą.
głównym kierunkiem osiedlania się ukraińców są miasta, w samej warszawie jest ich około 100 tyś
No tak, w takiej Warszawie, 2 mln mieście, 100 000 Ukraińców jest powodem do częstszych interwencji policji niż pozostałe 1 900 000 mieszkańców... Ty rozumiesz w ogóle jaki odsetek przestępczości w stosunku do populacji musieliby osiągnąć Ukraińcy żeby ta bzdura okazała się prawdą? XD
ich liczb urosła pięciokrotnie, a tym samym pięciokrotnie wzrosła przestępczość, a więc, wzrosłą pięciokrotnie w......... największych miastach
No, liczebność wzrosła pięciokrotnie - do poziomu odpowiadającego mniej więcej 5% populacji naszego kraju. I jak to niby ma tłumaczyć twoją tezę?
Czy kogokolwiek jeszcze zaskakuje, że manolito napisał dość oczywistą bzdurę, a jako "dowód" podał artykuł, który w żaden sposób nie potwierdza jego tezy?
jak przychodzi weekend, kończy się praca, to Ukraińcy i Białorusini balują
Naturalnie, z ogólnodostępnych materiałów Instytutu Danych z Palca Wyssanych wynika, że żadna inna narodowość poza Ukraińcami i Białorusinami nie baluje po pracy. Polacy, Niemcy, Brytyjczycy i cała reszta świata w weekendy po pracy nie baluje, w związku z czym nie dochodzi do żadnych interwencji związanych z awanturami po alkoholu czy zakłócaniem ciszy nocnej. Potwierdzą to zwłaszcza mieszkańcy dużych miast, takiego choćby Krakowa XD
W większych miastach czasami większość interwencji policji dotyczy obywateli Ukrainy
Skąd niby wziąłeś te dane?
Chyba tej ustawy nie przeczytałeś, Manolito.
Oczywiście, że nie przeczytał, ale się wypowie bo w Republice powiedzieli, "że wiatraki bee, Nawrocki haroszy".
Dodam tylko, że te kocopoły inwestorzy będą musieli szukać miejsca oddalonego o dodatkowe 200 metrów od siedlisk ludzkich, to nie jest żaden dramat, do tej pory sobie radzili świadczą najlepiej jak małe pojęcie manolito ma o temacie, w którym się wypowiada. To zdanie brzmi komicznie w kontekście tego, jak bardzo rządy PiS szkodziły inwestycjom w lądowe farmy wiatrowe i zwiększanie mixu energetycznego przez całą dekadę. Najpierw praktycznie ujebały na kilka lat wszelkie inwestycje (łącznie z tymi trwającymi, które trzeba było kasować), a gdy mieli na nowo je rozruszać to na wszelki wypadek okulawił to Suski poprawką pisaną na kolanie pod lobby węglowe zatrudniające jego pociotków.
Ustawa wiatrakowa nie tylko zmieniała idiotyczne i szkodliwe restrykcje wprowadzone przez Suskiego, ale dawała też lokalnym społecznościom i samorządom wpływ na decyzje w sprawie tych inwestycji oraz konkretne materialne korzyści z ich powstawania.
Przestań bełkotać i odnieś się do tematu proszę.
Napisałeś, dwukrotnie odpowiadając na moje posty że w serialu 1670 mogę przejrzeć się jak w lustrze, że wyszło polactwo, pełen megalomanii wrzeszczący za granicą ochlej z piwkiem co to nie wie nic o piramidach.
No to czekam na przykłady. Gdzie w moich postach to sarmackie zaprzaństwo? Gdzie martyrologia i megalomania? Gdzie te pokazy warcholstwa?
Dyskutowałeś ze mną czy jednak z chochołem własnych kompleksów?
Znalazłeś sobie jakiegoś chochoła i wokół niego tańczysz jak pijany.
Przejrzyj sobie moje posty - zachęcam - znajdź i przytocz tutaj chociaż cień jakieś sarmackiej narracji czy nastawienia do rzeczywistości. Gdzie te moje wyższościowe posty o Polakach jako jakimś wyjątkowo oświeconym narodzie? Gdzie ta megalomania, gdzie martyrologia? Z czym dyskutujesz?
Twoja odpowiedź na mój post nie ma w sumie nic wspólnego z tym co ja piszę ani jakie prezentuję poglądy, ona w ogóle się do nich nie odnosi. To tylko odbicie twoich własnych kompleksów. Opisałeś w sumie siebie samego, niezły gnój musisz mieć w głowie.
Pięknie pokazujesz tym obie strony medalu swojej mentalnej biedy. Z jednej strony jakieś urojenia o rodaku-sarmackim warchole, z drugiej słodko-pierdzący opis normalnego śniadania hotelowego (dostępnego w tej formie i standardzie właściwie w całej Europie) jakby było jakimś szczytem towarzyskiej socjety.
Akurat w tej nitce jedyne polactwo jakie wyszło to właśnie z ciebie.
„Bajka o uśmiechniętym Austriaku”
personel wita Gutten Tag
Odpowiadam szybko achthundertsechsunddreißig. (…)
Nie widać aby ktokolwiek przesadzał z jedzeniem. Ludzie nakładają sobie tyle ile chcą zjeść, (…) Wyczuwa się miłą atmosferę bez napięcia.
Ludzie są uśmiechnięci. A przecież zjechało się tu sporo nacji, z różnych stron świata. (...) Nie ma przesadnie głośnych rozmów, drących się dzieci wchodzących na stół i biegających od stolika do stolika. Nie ma przewijanych bąbelków, nie ma ojców wydziaranych, (…) Dzieci są jakieś ogarnięte a rodzice nie krzyczą :
Alojzy nie kop pana, bo się spocisz.
(…)
Polacy to niestety bezrefleksyjny naród. Nie chcę powiedzieć głupi.
Pewnie ten post nie zostanie należycie doceniony, ale to czyste złoto - dawno nie widziałem tak klarownego (choć zapisanego w bełkotliwej formie) pokazu kompleksów niższości charakteryzującego sporą grupę polskiego społeczeństwa tkwiącą mentalnie w post-PRLowskiej biedzie.
To w ktorym miejscu jeat ta biedna pokrzywdzona firma, która stać na taki wydatek.
Banki z reguły bez większych problemów zapewniają finansowanie środków do wkładu własnego jeśli już dostaniesz dotację.
Ale zauważyłeś, że nawet w tym wątku temat umarł?
Najwyraźniej Herr Pietrus, Dracula, znafca, Robert, Milka, Darat również są częścią układu. Najprawdopodobniej w zamian za wycofanie się kościoła z życia politycznego zaczęli wpłacać na tacę. Chodzą też plotki, że Bukary i NewGravedigger sypali kwiatki na procesji w Boże Ciało.
Dla niepoznaki Onet, Wprost, WP, DZ, RMF, TVP średnio co parę dni publikują kolejne artykuły o jakimś skandalu z księdzem, a Sekielski kręci następny film, ale nam oczu nie zamydlą! Sojusz forumowego tronu z ołtarzem jest oczywisty!
https://www.youtube.com/shorts/L1j903TADU0
Nie wykluczam w sumie, że to nawet nie jego myśl. Zerkam czasem na to co wypluwa z siebie pisowska propaganda w przeróżnych Salonikach Politycznych etc. i wielokrotnie widziałem później Manolita przepisującego niemal słowo w słowo jakieś banialuki wysnute przez Stasia Janeckiego (ten co to zmyślił sobie doktorat z fizyki), Ziemkiewicza (tak mu śmierdzi zgniła Europa, że aż tam córkę na studia wysłał) czy też inne tałatajstwo od Sakiewicza/Karnowskich.
Raz jeszcze - napisałeś literalnie, że z mediów praktycznie zniknęły afery seksualne związane z kościołem (co jest bzdurą) sugerując, że jest to powiązane z tym, że kościół rzekomo wycofał się z życia politycznego (co też jest bzdurą) w zamian dostając przychylność mediów i kasę z FK. Tę idiotyczną teorię można zweryfikować dosłownie w moment bo wpisanie najprostszego hasła w wyszukiwarce odsyła do dziesiątków linków z przeróżnych mediów (Onet, WP, DZ, TVP, RMF itd.) wielokrotnie opisujących kolejne afery seksualne.
I jak ktoś tak oczywistą bzdurę wytyka to ty wracasz próbując żałośnie się tłumaczyć, że pisząc "z mediów praktycznie zniknęły wszelkie afery" wcale nie miałeś na myśli, że z mediów praktycznie zniknęły wszelkie afery :D
Są tylko dwa wyjaśnienia tej sytuacji:
1. Jesteś tak głupi, że nie rozumiesz tego co sam piszesz.
2. Rozumiesz co napisałeś i doskonale wiesz, że znów się kompromitujesz, ale polityczne zaczadzenie nie pozwala ci się przyznać do błędu. Klasyczne "jak cię złapią za rękę krzycz, że to nie twoja ręka".
Osobiście obstawiam mocno wariant drugi. Wielokrotnie pokazałeś, że jako tako rozumiesz tekst pisany i stać cię na dość proste próby manipulacji, nie raz dopuszczałeś się też fałszu i przekłamań w imię politycznej agitki. Pokazałeś tym samym, że w proporcjach głupota/zła wola tej drugiej jest jednak trochę więcej.
https://www.youtube.com/watch?v=tl3EDP1E6H0
Napisałeś literalnie, że z mediów praktycznie zniknęły wszelkie afery seksualne wokół kościoła, a ja ci pokazuję, że po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy "kościół afera" w minutę można znaleźć kilkadziesiąt linków do przeróżnych mediów szeroko opisujących w ostatnich miesiącach afery seksualne w kościele. Tym, że znowu napisałeś jakąś bzdurę i dosłownie w moment można tę głupotę obalić w ogóle nie jestem zaskoczony. Ale już to, że do wątku wróciłeś i po takim samozaoraniu próbujesz odwracać kota ogonem nawet jak na ciebie jest wyjątkowo żałosne.
zauważyliście? Minęło prawie dwa lata, kościół de fakto wycofał się z życia politycznego i przy okazji praktycznie zniknęły wszelkie afery seksualne w mediach wokół kościoła
Manolito odkrył "układ medialny". Zniknęły wszelkie afery seksualne wokół kościoła...
https://wpoznaniu.pl/afera-pedofilska-z-ksiedzem-w-roli-glownej-kuria-wiedziala-o-plotkach
https://wiadomosci.wp.pl/skandal-na-plebanii-szokujace-szczegoly-randek-proboszcza-7123053961345824a
PIS wywalał wydrukowaną razem z opozycją kasę w błoto
O widzisz, od razu kolejna kłamliwa manipulacja zaszyta w niby oskarżycielskim dla PiS u poście. Opozycja żadnej kasy w tamtym czasie nie wydawała (bo nie rządziła), opozycja zagłosowała za pomocą przedsiębiorcom. Kasę w błoto wywalał PiS, to pis nieumiejętnie i nieuczciwie rozdysponował środki, które miały służyć pomocy w czasie covidu, to PiS zmarnował i przejadł niemal połowę z nich, to PiS dał kasę 7 tysiącom firm z nieprawidłowościami, to PiS dawał kasę znajomym na firmy wydmuszki.
Tak właśnie kłamczuszku relatywizujesz za każdym razem. Za każdym razem w jedną i tę samą stronę.
Na to, że 7 tysięcy firm dostało kasę wydrukowaną w ramach Tarczy Covidowej z nieprawidłowościami się jakoś Manolito nie oburzałeś. Nad tym, że już w 2022 pisano o skupowaniu firm pod wyciąganie dotacji (ten sam proceder co teraz opisany przez Kanał Zero) jakoś szat nie rozdzierałeś. To, że pod pretekstem "tarcz antykryzysowych" dodrukowano 280mld złotych, a na pomoc (pośrednią lub bezpośrednią) wydano jedynie połowę tego też cię nie oburzało. Milczałeś, relatywizowałeś, rozmydlałeś, broniłeś. Dzisiaj jak rządzi sekta inna od twojej to bez żadnej żenady piejesz pełne hipokryzji lamenty i udajesz zmartwionego tym co niby społeczeństwo będzie spłacać...
No tak, odchodzi Suwart. Jeden z Suwartów. Silni razem do wideł!
Co prawda WP kasę z FS dostała (tak jak wiele innych mediów, min. Onet, RFM, Newsweek, Rzeczpospolita, Polsat itd.) w 2019, a Słowik tak jak Jadczak i Mikołajewska (dzięki której afera FS ujrzała światło dzienne) zatrudnił się w niej 2021 w wyniku zmian w redakcji właśnie tą aferą spowodowanych.
Ale śmiał pisać nie tylko o PiSie więc trzeba wytrwale rzucać gównem, w końcu się przyklei. Mentalność plemienna, ot takie lustrzane odbicie Manolita.
Wpływy do budżetu Polski w latach 2016-2023 to 3277 miliardów złotych. PiS rozkradł najwyżej 0,5%. Rozejść się panowie, nie ma żadnej afery.
To jakich fikołków statystycznych dokonują ci co jeszcze nie dawno tygodniami gardłowali "przeliczyć wszystkie głosy!!" jest naprawdę przekomiczne.
Klasyczne urojenia i odklejka Manipulita.. Zobacz powyżej co on wypisuje (post 1740.3) - ściana bełkotu i manipulacji. Jedna z najbardziej prymitywnych taktyk propagandowych - raz razem wkleja te same wrzutki licząc na to, że z czasem się utrwali, ludzie zapomną jak było naprawdę i ktoś się złapie na te jego manipulacje.
PiS już nie łamał praworządności - zmiany w sądownictwie były legalne, wcale nie przetrzymywał latami niepublikowanych wyroków TK, nie powołał bezprawnie sędziów-dublerów, wcale nie organizował ad hoc głosowań w sali kolumnowej blokując dostępu posłom opozycji, zmieniał prawo ustawami, wcale nie zarządzał reasumpcji przegranych głosowań itd itd.
Każdy akapit tego posta to ściek kłamstw i manipulacji, które Manololo klepie w kółko wiedząc, że ludziom znudziło się ich prostowanie i licząc, że dzięki temu uwierzy w to jeden czy drugi mniej zorientowany.
Tak tak. Trzaskowski też prowadził we wszystkich sondażach. Już za chwilę, już za momencik, olbrzym się budzi, reformy ruszą, rząd weźmie się do roboty... Przyspieszamy!
spoiler start
cóż szkodzi obiecać
spoiler stop
a nie dociera, że dopóki istnieje silny PiS nie ma szans na normalność.
Dopóki istnieje silna PO to PiS również będzie miał się świetnie. Te partie napędzają się wzajemnie od 20 lat. No, ale platformormiany beton ma klapki na oczy naciągnięte tak mocno, że jest gotowy przez kolejne 20 lat głosować tak samo oczekując innego rezultatu.
https://wiadomosci.wp.pl/waldemar-bonkowski-zawieszony-w-pis-swojego-wpisu-nie-usunie-6223393021654657a Bonkowski (to ten sam degenerat, który potem ciągnął psa za autem) usunięty z partii i list wyborczych w związku z zamieszczaniem antysemickich treści.
https://www.pap.pl/aktualnosci/grzegorz-tobiszowski-zawieszony-w-prawach-czlonka-pis-jest-wniosek-o-wykluczenie-go-z-0
Tobiszowski usunięty ze stanowiska i partii z związku z zarzutami o znęcanie się nad partnerką.
https://www.rp.pl/polityka/art2077941-pis-traci-posla-piotr-babiarz-sklada-rezygnacje-z-czlonkostwa Piotr Babiarz usunięty z partii w związku z aferą wrocławskiego PCK
Bez przesady z tym sygnalizowaniem jakiejś wielkiej cnoty z związku z wywaleniem trzeciorzędnego pionka partyjnego. Chłop dosłownie próbował staranować niewinnych ludzi na drodze. Aktualnie żadna większość od niego nie zależy, sprawa rozniosła w mediach po całej Polsce i wyszła poza politykę to trzeba go poświęcić. Zwyczajny damage control - szambo wylało, trzeba się odciąć. Pisiory robiły podobnie, chyba że chodziło o kogoś kto miał realne poparcie w swoim regionie albo potrzebowali szabel w parlamencie (Mejza).
Dużo ciszej jakoś o tym, że to nie pierwsza podobna sytuacja sprokurowana przez tego popierdoleńca i dopóki nie było głośno na całą Polskę to partia nie robiła z tym nic. Prawo jazdy tracił już w 2022 roku, lokalna społeczność alarmowała o jego drogowych wybrykach, a partyjni koledzy kryli go przez lata robiąc nawet uniki przed sądowymi wyrokami nakazującymi udostępnienie informacji na temat tego kiedy i na ile odebrano marszałkowi prawo jazdy.
Przypominam, że wiceministra-alkoholika z tej samej koalicji, który obił kiedyś twarz koleżance partyjnej wysłano na urlop i tak sobie odpoczywa od marca czekając aż sprawa przycichnie.
W resorcie budownictwa/mieszkalnictwa to sobie mogą ludzie z NL nawet osiedla na księżycu planować. Dopóki Minister Finansów (z PO) nie wyda zgody i nie wydzieli im sensownego budżetu to wszystkie plany tego resortu i tak zostaną na papierze.
Co do Polnordu - czy wierzytelności były fikcyjne, a Krauze okradł sam siebie, by ratować ważniejszą spółkę kosztem mniej ważnej?
Z tego co kojarzę to Polnord był spółką giełdową, nad którą Krauze miał kontrolę (ale nie pełną własność). Nie okradał więc sam siebie, ale wszystkich akcjonariuszy.
Jednak już wtedy przed warszawskimi sądami trwały procesy wytoczone miastu przez Polnord w sprawie systemu do deszczówki. W 2018 r. Sąd Apelacyjny uznał, że firma ma prawo dochodzić tych roszczeń. To kompletne zaprzeczenie wersji prokuratury. Zwrócił na to uwagę poznański sąd, gdy w weekend wypuszczał podejrzanych na wolność.
Tutaj chyba jednak warto zwrócić uwagę, że ten transfer kasy z Polnordu do Prokomu na ponad 70mln postawił pierwszą firmę na skraju bankructwa, a pozytywny wynik procesów sądowych z miastem był bardzo wątpliwy.
Dlaczego wy ciągle macie pretensje o to, że ktoś zmienił poglady, które miał w młodości. Po to się rozwijamy, uczymy, wyciągamy wnioski, żeby z tego korzystać.
Pisał już
Z czasem przeszła wyraźną ewolucję światopoglądową, stając się krytyczką Kościoła katolickiego, zwolenniczką feminizmu i praw osób LGBT. Ta zmiana wywołała falę krytyki i ataków ze strony dawnych środowisk oraz publicystów, którzy zarzucali jej brak autentyczności i konsekwencji.
Warto może dodać, że jej "ewolucja światopoglądowa" była mocno skorelowana z tym, że w efekcie kolejnych afer plagiatowych wywalono ją nawet ze skrajnie prawicowych mediów i dostała w nich de facto wilczy bilet. Wtedy to widząc, że jest już kompletnie skompromitowana w swoim środowisku Eliza Michalik przeszła "odnowę moralną" i wykonała fikołka porównywalnego chyba jedynie z Magdaleną Ogórek. Żeby uwiarygodnić się jakkolwiek po drugiej stronie barykady przyjęła postawę najżarliwszej neofitki atakując przy każdej okazji swoje dawne środowisko i poglądy.
Żadnego rządu technicznego w najbliższym czasie nie będzie. To, że Tusk zostaje było oczywiste.
Ciekawe w sumie czy Nawrocki okaże się Dudą-bis czy jednak wykorzysta, że Kaczyński z każdym rokiem robi się coraz bardziej zniedołężniałym dziadem i spróbuje dokonać zmiany warty w Pisie. Tak czy inaczej nie spodziewam się jakiegokolwiek pozytywu.
Podsumowując - Trzaskowski przegrał bo jego partia-matka od dwóch dekad obiecuje ciągle te same działania i po raz 30 "już zabiera się do roboty". Potem marnuje całą kadencję, a w kolejnej kampanii przy akompaniamencie moralnej paniki wyciąga na sztandar to samo co 4 lata wcześniej. I tak w koło Macieju. Kolejne wybory, kolejna zapowiedź Nowego Otwarcia, "kierownik się wściekł", "tym razem ruszamy" itd.
Aktualna, trzecia już kadencja tego korowodu imposybilizmu sprawiła, że PO kompletnie utraciło wiarygodność poza własnym matecznikiem wyborczym.
Niestety przez 30% twardego platformianego elektoratu, od lat ślepego na to, że ich partia w kółko zapowiada te same zmiany kompletnie nic przy tym nie robiąc utknęliśmy w klinczu. Bo betonowego elektoratu PO jest na tyle dużo żeby przepchnąć swojego kandydata przez I turę mimo tego, że dla większości Polaków jest niewybieralny i w II turze przez nieudolność własnej partii raz za razem dostaje oklep od pisowca.
Żałosne te tłumaczenia. Notorycznie używasz takiego "skrótu myślowego", który tak wykrzywia przekazywaną informację żeby pasowała do określonej manipulacji. A teraz łudzisz się, że tym wodolejstwem przykryjesz, że ci kłamstwo i manipulację wytknięto.
Raz jeszcze:
Pomoc przekazywana przez UE Ukrainie jest warta znacznie więcej niż paliwa kopalne ściągane przez nią z Rosji. Wielokrotnie sugerowałeś coś innego posiłkując się wyrwaną z kontekstu informacją. Można założyć, że jesteś głupi i nie rozumiesz co czytasz - dlatego pominąłeś, że w linkowanym artykule już w pierwszym akapicie znajduje się informacja wprost przecząca twoim manipulacjom (porównanie nie zawierało pomocy militarnej ani humanitarnej). Ale potem kilkukrotnie dostałeś wyjaśnienie i konkretne kwoty, mimo tego dalej brnąłeś w kłamstwo więc poza głupotą udowodniłeś jeszcze złą wolę i celowe manipulowanie.
Nawet zapędzony w kozi róg dalej nie potrafisz inaczej i rzucasz kolejną insynuację mającą zasugerować, że mam jakichś zmyślonych przez ciebie kolegów, którzy robią krzywdę dzieciom Nawrockiego. Z każdym postem ośmieszasz się jedynie bardziej i bardziej.
Nic nie udowodniłeś, a tym bardziej wielokrotnego kłamania, masz dostęp do moich postów, wypasuj te wielokrotne kłamstwa.
Wielokrotnie w ciągu ostatnich miesięcy pisałeś, że UE w 2024r wydała na pomoc Ukrainie mniej niż na ruski gaz mimo, mimo tego że informacja ta była dementowana i korygowana. Nawet sam artykuł na który się powołałeś wyraźnie zaznaczał, że kwota wydawana na ruski gaz jest wyższa jedynie od bezpośredniej pomocy finansowej przelewanej Ukraińcom i to wyliczenie nie uwzględnia zupełnie pieniędzy wydanych na pomoc humanitarną i wsparcie militarne. Co skrzętnie pominąłeś bo przeczyło twojej narracji.
Powtarzałeś te kłamstwa i manipulacje miesiącami nigdy i nigdzie nie precyzując, że te dane nie odnoszą się do całej pomocy finansowanej przez UE. Powtarzałeś je bo pasowały ci do politycznej narracji o „złej UE”. Powtarzałeś nawet po tym jak zostały kiedyś przeze mnie sprostowane. Powtarzałeś te kłamstwa nawet dzisiaj po tym jak sprostowałem je po raz kolejny i podałem Ci dokładne kwoty odnoszące się do pomocy UE (38 miliardów) i tej wydanej na paliwa kopalne (21,9 miliarda).
Jesteś Manolito kłamczuchem i manipulatorem.
Albo może napiszesz mi jakieś kolejne porady o czym mam rozmawiać ze swoją córką? Biorąc pod uwagę jak twoi koledzy potraktowali dziecko Nawrockiego u was to taka norma?
To zresztą też jest żałosna manipulacja i mierna próba sklejenia mnie z jakimiś wyimaginowanymi kolegami „traktującymi dzieci Nawrockiego”.
Właśnie przez takie niskich lotów, żenujące zagrywki jesteś Manolito kompletnie skompromitowanym typem.
To o tobie pisze Mucha! Ludzie ciągle oszukują, ale najczęściej oszukują................ samych siebie - Weź to sobie do serca.
Napisał Manolito, któremu kilkanaście postów wyżej udowodniłem na podstawie konkretnego przykładu, że jest wielokrotnym kłamczuchem.
Ani artykuł, który zacytowałeś ani OSW nie twierdziły, że cała pomoc UE jest mniejsza od wartości importowanego gazu. Wręcz przeciwnie, nawet w zacytowanym przez ciebie artykule od razu w pierwszym akapicie zaznaczono, że te dane odnoszą się jedynie do bezpośredniej pomocy finansowej i nie uwzględniają w ogóle pomocy militarnej ani humanitarnej. Łączna wartość tej pomocy wyniosła ponad 38 miliardów Euro w stosunku do 21,9 wydanych na paliwa kopalne.
Można by założyć, że jesteś skrajnym debilem i po przeczytaniu artykułu kilka miesięcy temu nie zrozumiałeś tego co napisano już w pierwszym akapicie, ale po tym jak wyjaśniono ci to cztery razy nawet skrajny debilizm już cię nie tłumaczy. Zignorowałeś w linkowanym przez siebie samego artykule informacje niewygodne dla twojej narracji. Zignorowałeś dane, które twojej narracji przeczą. To są twoje kłamstwa i twoje manipulacje, powtarzasz je na własny rachunek pogrążając się za każdym razem co raz bardziej.
Zastanawiam się jak się musi czuć taki kłamczuch przyłapany na gorącym uczynku? Nie wstyd ci, że polityczna gorączka zaprowadziła cię tak daleko, że nawet w obliczu takiego wstydu próbujesz brnąć dalej jedynie bardziej się kompromitując? Nie lepiej po prostu przyznać się raz i przeprosić?
Przestań się ośmieszać - to nie jest inne zdanie tylko fakty, które przeczą temu co mówisz. Wyjaśniłem ci (po raz drugi) na czym kłamstwo i manipulacja, którą powielasz polega. Informacje na które się powołujesz zostały zdementowane i wyjaśnione już kilka miesięcy temu. Wartość unijnej (całej, a nie tylko jednej, celowo wybranej formy) pomocy dla Ukrainy w 2024 wyniosła ponad 38 miliardów Euro, wartość paliw kopalnych pochodzących z Rosji w tym samym roku to niespełna 22 miliardy. To są dane ogólnodostępne i łatwo weryfikowalne. Dostajesz je właśnie po raz trzeci i mimo tego nadal powielasz kłamstwa i manipulacje. Jesteś zwyczajnie żałosny i tak oczadziały w swojej politycznej wojence, że nawet złapany jak złodziej za rękę jedyne na co cię stać to powtarzanie "to nie moja ręka".
Edit: Ty jednak jesteś jeszcze głupszy niż myślałem :D Przecież nawet w artykule, który tu wkleiłeś jako przykład tego jak się podpierasz źródłami i weryfikujesz masz już w pierwszym akapicie informację, że te sensacje nie uwzględniają pomocy humanitarnej i militarnej i odnoszą jedynie do bezpośredniego wsparcia finansowego. A mimo to raz za razem kolportowałeś później takie głupoty i manipulacje: Mieliśmy dać ukrainie, środki materialne i finansowe na wystawienie 60 dywizji by te wyparły kremlowskiego najeźdźcę ! Niestety Ukraińcy nie poczekali i bezczelnie dogadują się z rosją poprzez trumpa jak zakończyć ten konflikt ignorując swoich prawdziwych przyjaciół i sojuszników którzy jedynie zbiegiem okoliczności wydali w ubiegłym roku na pomoc Ukrainie mniej niż na ruski gaz!
Chłopie, ty z każdą odpowiedzią dokonujesz coraz większego samozaorania :D
Pierwszy przykład z brzegu:
Tylko w ostatnich miesiącach powtarzając pisowską narrację chyba z kilkanaście razy wypisywałeś tutaj, że UE wydała więcej na ruski gaz niż na pomoc Ukrainie.
To jest oczywiście kłamstwo i manipulacja co już kiedyś wytknąłem:
Rachunek ten nie bierze pod uwagę żadnej pomocy humanitarnej ani wojskowej dla Ukrainy za którą płaci Unia Europejska. Wygodnie dla założonej narracji manipuluje danymi podając jedynie wartość bezpośredniej pomocy finansowej przekazanej wprost na ukraińskie konta bankowe z funduszy unijnych. Wartość całej pomocy udzielonej Ukrainie przez UE (finansowej, humanitarnej i militarnej) jest znacznie wyższa od wartości ruskiego gazu importowanego do krajów UE.
Z tego co kojarzę to powtarzałeś te brednie po raz kolejny nawet w ostatnich dniach.
I co teraz? Po tym samozaoraniu zapadniesz się pod ziemię? Przeprosisz?
Po wyborach parlamentarnych twierdziłeś, że głosujący na KO muszą brać odpowiedzialność za Giertycha bo ty bierzesz za Mejzę jako wyborca PiSu. Teraz nagle przypomniało ci się, że wyborcą nie jesteś…
Swoją drogą to może nawet jakiś mechanizm psychologiczny, swoiste zaprzeczenie. Przez 10 lat rozmydlasz, relatywizujesz, bagatelizujesz i spłycasz niemal każdą pisowską aferę klepiąc tydzień w tydzień partyjny przekaz wprost od szczujni spod znaku Karnowskich i Sakiewicza. A potem wrzucasz (lub przynajmniej deklarujesz bo wersje znów podajesz sprzeczne) jeden nic nie znaczący głosik na kogoś innego żeby powtarzać sobie, że „nie jesteś pisowcem”.
Straszna ta socjaldemokracja, bezwstydna zupełnie - mają czelność mówić, że sprawne państwo powinno mieć sensowny system podatkowy. Na szczęście Tusk się nie dał złamać i znów nam obiecał
spoiler start
100 Konkretów, Polska 100 minutowa, Trójskok w Nowoczesność, Polska Piastowska, Rok Przełomu, Nowe Otwarcie.
spoiler stop
bez jakichś durnych podatków. Za darmo? To uczciwa cena!
Niczego Manolito nie ukrywam :) Jesteś wielokrotnym kłamczuchem i notorycznym manipulatorem co tutaj było nie raz udowadniane. Z resztą mogę się różnić i dyskutować, do ciebie nie mam żadnego szacunku bo widziałem tutaj wystarczająco wiele dowodów twojej złej woli.
Jeśli cię tak boli, że twoi idole z pisu i Tusk to w sumie dwa odłamy (liberalny i konserwatywny - oba raczej deklaratywnie) jednej politycznej rodziny to musisz z tym żyć. Próba sklejania Tuska, Trzaskowskiego, Sikorskiego, Giertycha czy reszty z poglądami socjaldemokratycznymi nawet jak na ciebie byłaby wyjątkowo głupia.
100 Konkretów, Polska 100 minutowa, Trójskok w Nowoczesność, Polska Piastowska, Rok Przełomu, Nowe Otwarcie.
Kto wam dał więcej w półtora roku?
Między innymi przez takie ciągłe nawalanie w koalicję przez wszystkich spowodowało brak tych głosów. Twój uwielbiany i idealizowany Zandberg ma w dupie Polskę.
Całe szczęście, że partia która od 20 lat do każdych wyborów startuje obiecując, że już za chwilę spełni te same obietnice, które składała przed poprzednimi bardzo troszczy się o Polskę.
Już za chwilę, już za rogiem, tuż tuż. Tym razem kierownik się wściekł, na konferencji mówił że całą winę bierze na siebie. Teraz to pociąg ruszy, szuflady z ustawami pofruną.
30% zatroskanych „obrońców demokracji” zapewnia mi, że od 20 lat takie dzbany rządzą krajem na zmianę z PISem.
Perpetuum mobile.
Nie. Tak samo jak nie należy pisać „jude raus” i „pedały won”. Dyskutujemy o tym czy można się porozumieć mimo różnic poglądów czy o durnych skrajnościach po obu stronach?
ona jest tak centroprawicowa jak z koziej dupy rajzyntasza
Kaczyńskiego z Tuskiem i ciebie z Pietrusami więcej w gruncie rzeczy łączy niż dzieli. Dwie nienawidzące się na gruncie bardziej klasowym niż światopoglądowym grupy ze wspólnymi korzeniami i tożsamym pojmowaniem polityki rządzenia krajem. Jednym i drugim równie daleko do sensownej socjaldemokracji. Gdyby Pietrusy 15 lat temu głaskały Manolita po głowie i mówiły, że jest fajny to dzisiaj równie dobrze mógłby być po drugiej stronie „wielkiego sporu”. Przecież ty jesteś takim mini-Ziemkiewiczem tego forum, żal i pogarda dla drugiej strony wzięła się u ciebie nie z różnic światopoglądowych/programowych tylko z niespełnionych aspiracji i odrzucenia przez „establishment”.
Zróbmy taki mały eksperyment, zajrzyj do swojego własnego wątku „Lewica to…” gdzie większość obśmiewanych przez ciebie i kolegów rzeczy odnosi się gruncie rzeczy do liberalnej centro-prawicy.
Potem sklej to wszystko z postem Mavericka i swoim to może następnym razem wymyślisz mądrzejszą ripostę.
Tyle, że PO to partia centro-prawicowa, od biedy liberalna. Więc proponuję ogarnąć trochę nazewnictwo bo wam się w sumie co chwila progresywni bracia w wierze z lewicą mylą :)
O tym, że Misiek jest obrażony i pełen żalu do PO od czasu jak go z tej partii wywalili wiedzą wszyscy, którzy się jako tako polityką interesują. Teraz po prostu pojawiła się okazja by mógł trochę tej żółci ulać przy okazji przepychanek wokół zapowiadanej rekonstrukcji rządu i negocjacji koalicyjnych. Wszyscy koalicjanci przez najbliższe parę dni/tygodni będą próbowali swoją pozycję na wzajem osłabiać żeby coś ugrać przy nowym rozdaniu stołków.
Z tego co kojarzę to nie lewica w tym kraju zniszczyła kompromis aborcyjny, to nie lewica rozwaliła i ośmieszyła kompletnie Trybunał Konstytucyjny, to nie lewica zaorała sądy.
Ale oczywiście to te mityczne „lewaki” powinny się uczyć współpracować z prawicowcami i pamiętać żeby „nie bałaganić im w kluczowych rzeczach”.
No i na koniec - czemu dla lewicy jakimś autorytetem oglądanym co dzień ma być konserwatywny światopoglądowo liberał gospodarczy jakim jest Matczak? Przecież jemu Maverick jest wielokrotnie bliżej do twojego środowiska niż do lewicy.
Mam jednak nadzieję (tu pozwolę sobie na małą złośliwość), że "potężny Duńczyk", któremu Rafał "śmierdział" jako "za mało progresywny" (bo nie był zwolennikiem adopcji dzieci przez pary homoseksualne)
Dasz jakiś cytat gdzie Zandberg mówił, że nie poprze Trzaskowskiego bo ten nie jest zwolennikiem adopcji przez pary homoseksualne? Bo coś mi się wydaje, że jednak o trochę inne rzeczy się rozchodziło, prawda?
Bo nie o bezkrytyczne poparcie chodzi, tylko o elementarny pragmatyzm.
W drugiej turze postanowiłem zagłosować tym razem przeciw Batyrowi bo to wyjątkowo obmierzły typ nawet jak na standardy PiSu. Ale mój elementarny pragmatyzm mówi mi, że popierając bez końca liberałów straszących PISem przykładam jedynie rękę do wiecznej karuzeli z tymi dwiema siłami u władzy. Przekomiczne jest, że na tym forum po taki szantaż moralny sięgają dokładnie ci sami użytkownicy, którzy w poprzedniej kadencji gdybali, że może lepiej dla wyniku ich partii "gdyby PiS utrzymał większość, porządził trochę dłużej i jeszcze bardziej rozjebał Polskę".
Poza tym przypomnę jeszcze, że PiS prezydenta stracić mógł już w 2020 roku, ale wtedy ani wasza partia ani jej wyborcy nie wykazali się propaństwowością i patriotyzmem podmieniając Kidawę na Trzaskowskiego, który szans na zwycięstwo w II turze nie miał, ale pozwolił podtrzymać duopol i polaryzację na kilka kolejnych lat.
Kurde, też jestem w szoku. Po piwku z Mentzenem, zapowiedzi przyklepania dopłat dla deweloperów, obniżenia składki zdrowotnej, sprzeciwu wobec podatku katastralnego i umizgach do skrajnej prawicy część wyborców lewicowych nie popędziła do urn głosować na liberała. No kto by się spodziewał….
Tak Bukary powinien siedzieć cicho zgodnie z mądrością etapu, czyli wszyscy morda w kubeł, bo Trzaskowski co prawda robił nielegalną kampanie, wykorzystywał państwowe środki, prezydenci robili mu uroczystości w czasie jego turne żeby nie musiał się rozliczać z tej kasy, cały aparat państwa pracował na jego wynik,
Tak szczerze to jak to samo (tylko na większą skalę) robił PiS to ty siedziałeś cicho i udawałeś, że nic się nie dzieje, ewentualnie relatywizowałeś i rozmydlałeś temat powtarzając spiny rodem z Saloniku Ziemkiewicza i tygodników Kranowskich. Więc o czym jest ten twój post? Bo jeśli chcesz wykazać, że Bukary zachowuje się przyzwoicie punktując błędy koalicji (co jest prawdą) to tylko jeszcze bardziej ośmieszasz siebie samego.
Herr Pietrus natomiast powinen chyba ze dwa razy przeczytać to co sam napisał trochę wyżej Kiedyś dla pewnych skrajności i debilizmów miejsca w dyskursie publicznym nie było. Myślę, że gdyby zasada za którą tęskni nadal obowiązywała to jego postów również byśmy nie oglądali :)
Ale co on tutaj niby przekręcił? Czy Nawrocki sam nie podpisywał się jako Tadeusz Batyr? Przecież to nie żadne wyzwisko wymyślone tutejszych dobrozmianowców tylko persona za którą się Nawrocki podawał w mediach.
Ciekawe co zrobi Hołownia i Biejat.
Zacznijmy od tego, że Biejat nie zrobi nic bo to nie ona rządzi Nową Lewicą, a Hołownia bez miejsca na listach KO/PSL byłby praktycznie skończony.
Ja doskonale rozumem, że chęć rozliczania idiotycznych wpadek jest silna, zwłaszcza przy różnicy głosów takiej jak ta, i nie zamierzam części dzbanów z KO bronić - tylko zastanówcie się do cholery, jakie dzbany siedzą w PiS.
Dla przeciętnego wyborcy nie ma znaczenia, że Suski to jeszcze większy debil niż Gajewska. Znaczenie (PRowe) ma to, że PiS w pierwszej kadencji trąbił na lewo i prawo o uszczelnieniu VATu, wprowadził 500+, 0 PIT poniżej 26 roku życia, 13 emeryturę i darmowe żłobki dla 6 latków. Każda z tych zmian była odczuwalna dla wyborców z małych miejscowości. Nie oceniam ich jakości, wpływu na budżet itp. Tylko jaki był odbiór społeczny tych rozwiązań w połączeniu z "przywracaniem godności". Jakieś przykłady programów o podobnej skali wprowadzonych po 23 roku przez rząd Tuska? Czym niby miał do siebie przekonać wyborców z małych miejscowości? "Jak wybierzecie Rafała to na pewno popędzimy z rozliczeniami? Może nic się u was nie zmieni, ale za to jakiś Romanowski będzie siedział?"
Zero dużych programów społecznych czy też inwestycyjnych, za to nasza młoda, piękna, uśmiechnięta i zadowolona z siebie posłanka wręczy przed kamerami umierającemu worek kartofli? A Rafał Brzoska, miliarder i guru liberałów, który uważa że Polacy za słabo pracują będzie im deregulował państwo?
Ale na pewno wspomniana lewica spod znaku Razem i DLL wie, czym Lubelszczyznę i Podlasie skusić.
Na pewno nie wiedzą tego Tusk i liberałowie. Trudno wygrać wybory w kraju, gdzie 70% ludności mieszka na wsi i w małych miastach jeśli nie proponuje się im nic konstruktywnego programowo i przez całe lata ignorowało je w nawet przekazie medialnym.
W sobotę pojechałem na wieś do rodziny. Dwie kuzynki nie śledzące zbyt uważnie polityki (w ostatnich wyborach głosowały na Trzecią Drogę) zapowiedziały, że zagłosują na Nawrockiego. Podobnie ich mężowie i mama. Gdy zapytałem czemu to usłyszałem, że pokazywanie Murańskiego jako autorytet to przegięcie i te zarzuty wobec Batyra brzmią absurdalnie. Tusk rozczarował je przez ostatnie półtorej roku nic nie robiąc, a Trzaskowski to tylko jego pomocnik więc „znowu będą gadać o tym samym” i nic nie zmienią.
W Polsce nie decyduje prawica, która stoi murem za Kaczyńskim, ani liberałowie ubóstwiający Tuska bo jednych i drugich jest +/-30%, tylko głosy takich ludzi jak powyżej, których poglądy często są niedookreślone i oczekują przede wszystkim sprawnej władzy, która realnie działa i realizuje obietnice.

Póki co jest jeden pozytyw tych wyników. Oby Tomek dotrzymał słowa, a za nim poszli jemu podobni, będzie dla Polski jakaś nadzieja w kolejnych wyborach :)
Tak, wierzyłem, skoro nawet ludzie odczuwający (z różnych powodów) wstręt do polityki liberałów - jak ja czy Manolito - nie głosowali na Nawrockiego.
Ej, wy na serio uwierzyliście, że Manolito nie głosował na Nawrockiego? :D
Przecież on spędził ostatnie dni przed wyborami taśmowo produkując posty obrzydzające kandydaturę Trzaskowskiego i relatywizujące zarzuty wobec Batyra. No, ale na koniec napisał, że nie zagłosuje więc na pewno tak było… :)

Pomyliłem się, kawalerka nie zatopiła Batyra.
Myślę, że sztab PO może podziękować za wynik wyborów tej pani i premierowi Tuskowi. No i sobie samym oczywiście. Przegrać z tak skompromitowanym kandydatem jak Nawrocki wymaga naprawdę dużej sztuki.
Co rozsądniejsi tutaj mówili, że PO powinno wystawić Sikorskiego, ale nie - oderwani od nastrojów społecznych liderzy Platformy wiedzą lepiej: symbol polski liberalnej i „warszafki”, który już raz przegrał wybory z pisowcem to idealny kandydat żeby walczyć o głosy większości w umiarkowanie konserwatywnym społeczeństwie…
Gdzie się niby „zaorała”?
Przychodzę dziś do pracy, a w kuchni 3 od rana przy kawce „słyszeliście o tym alfonsie Nawrockim?” i „co za wstrętny typ”. To tacy typowi niedzielni wyborcy, do jakiegokolwiek zainteresowania polityką mobilizują się (albo i nie) raz na 4-5 lat tuż przy wyborach. Maja generalnie w dudzie Tuska, ministrów, saloniki polityczne i gości TVN, utrwaliło im się jedynie, że ten Nawrocki to jednak jakiś szemrany typ, na którego co chwila coraz gorsze rzeczy wychodzą i trzeba iść zagłosować bo będzie wstyd jakby został prezydentem.
A pisowski beton-manolito będzie opowiadał bzdury, że czymś się Platforma zaorała bo tak kazali w republice…
Czyli jednak się zeszmaciłeś Manololo. Wiesz z jakimi ludźmi kumplował się Nawrocki, wiesz do czego byli zdolni (on też wiedział - przestępstwa, o których mowa popełniali w czasach gdy Nawrocki jeździł z nimi na mordobicia w lesie), a jednak publicznie go bronisz/chwalisz. Wprost przyznajesz, że nie przeszkadza ci prezydent uzależniony od używek, ze środowiska, w którym krzywdzono niewinnych ludzi, handlowano narkotykami i zmuszano kobiety do prostytucji. Bronisz i relatywizujesz w sprawie zwyrodnialców, morderstwa, pobicia i handel kobietami nazywając „łobuzowaniem”.
Może warto żebyś pogadał z córką i zapytał jak bardzo wstydzi się takiego ojca? Czytała kiedyś posty tatusia chwalącego „silnych mężczyzn” zarabiających na krzywdzie kobiet?

Tak jak napisałem w innym wątku:
Dotarliśmy do takiego absurdu, że na "silnego faceta" próbuje pozować kołek, który jest tak uzależniony od używek, że nie potrafi wytrzymać 2 godzin i podczas transmisji na żywo przed kilkoma milionami ludzi musi wcierać jakieś gówno w dziąsła.
Wybierzcie silnego prezydenta - mówi chłop tak uzależniony od używek, że nie potrafi nawet 2 godzin wytrzymać i w debacie na żywo, przed kilkoma milionami ludzi wciera jakieś gówno w dziąsła.
tak przy okazji, ja święty w młodości nie byłem - rozumiem, że wy świętsi od papieża?
Ja np. mogę szczerze odpowiedzieć, że nigdy nie umawiałem z żadnymi patusami na lanie po mordach lesie.
Rozumiesz Manololo, że w grupce kolegów Nawrockiego, z którymi ten jeździł na ustawki był min. zwyrol skazany za sutenerstwo, bandyci ze zorganizowanej grupy przestępczej odpowiedzialni za napady (krzywdzenie niewinnych ludzi), handel narkotykami czy też psychol który dzisiaj siedzi za zarąbanie człowieka maczetą?
Serio chcesz to relatywizować i porównywać do "nie byłem święty" i "szkółek niedzielnych". Upadłeś w swoim zacietrzewieniu tak nisko, że będziesz teraz bronił publicznie takich degeneratów?
Debata prezydencka przed drugą turą wyborów, a jeden z dwóch kandydatów nie potrafi zaprzeczyć, że tłukł się w jakichś kibolskich ustawkach razem ze zwyrolami skazanymi za sutenerstwo, handel narkotykami i pobicia. Jeszcze coś bełkocze o „sile mięśni i pięści” głupkowato się uśmiechając.
Ja pierdole…
Nic tak nie buduje cywilizacji jak darwinizm społeczny, dziki kapitalizm, prawo kaduka i państwo minimum.
Coraz bardziej skłaniam się ku wyjaśnieniu, że wyborcom pis afery nie przeszkadzają, ba, wręcz imponują.
Nie, oni po prostu nie wierzą mediom, które to opisują. Tylko tyle i aż tyle.
Prowincja głosuje przeciw PO bo PO nigdy nie miała sensownego programu społecznego i tę prowincję zwyczajnie olewała. Zarówno w przekazie medialnym jak i w reformach programowych ta prowincja przez lata dla rządzącej koalicji się nie liczyła i nie była żadnym priorytetem. Likwidowane komisariaty, ośrodki zdrowia, połączenia autobusowe itd.
To w 2015 wyniosło do władzy PiS proponujące programy socjalne i "przywrócenie godności". Przez kolejne 8 lat dość skutecznie udawało im się wykorzystywać ten sentyment w swojej propagandzie. Ostatnie 1,5 roku pokazuje zaś, że KO ze swojej indolencji i błędów nadal nie potrafi wyciągać żadnych wniosków.
Z tymi "młodymi" to już się tak nie rozpędzaj. Młodzi wyborcy to ani na Trzaskowskiego, ani na Nawrockiego tłumnie nie głosują. Statystycznie to raczej dwa plemiona wściekłych dziadków napędzanych od dwóch dekad przez medialną polaryzację.
Ja tak pisałem, mogę przyznać wprost. Jeśli w drugiej turze okaże się, że nie miałem racji to też napiszę. Ale póki co zwycięstwa Nawrota jeszcze bym nie ogłaszał. Zebrał głosy twardego elektoratu, wciąż ilość mniejszą niż nawet aktualne poparcie dla PiS. W drugiej turze frekwencja jest zawsze wyższa niż w pierwszej, głosuje znacznie więcej "niedzielnych" wyborców, wtedy okaże się czy afera z kawalerką odniosła jakiś efekt. Jeśli się pomylę to nie będę miał problemów z przyznaniem się do błędu.
1mln złotych za produkcję cyklicznego programu telewizyjnego przez niemal 5 lat to żadne kokosy. Już kiedyś o tym pisałem gdy podobne głupoty padały w kontekście sponsorowania jego akademii przez państwowy bank:
Zarówno jego projekty sportowe jak i medialne biznesowo zawsze były mocne, dobrze przygotowane i zdobywały spory rynek. Z punktu widzenia banku czy telewizji inwestycja w promowanie się przez nie czy zakup programu przez niego produkowanego była zwyczajnie opłacalna. Tak samo robiły prywatne podmioty. Stanowski nigdy tego nie ukrywał bo i nie miał ku temu powodów - te współprace były nie tylko czyste w świetle prawa, ale i sensowne biznesowo dla wszystkich stron. Szukanie w tym afery i ukrytych motywów ośmiesza raczej dziennikarzy, którzy z wiedzy powszechnie dostępnej próbują robić gorącego newsa.
Stanowski ewidentnie bardziej uderza w rząd niż opozycję i można przypisać mu wyraźną sympatię dla haseł o "wielkich projektach gospodarczych" (tożsamych bardziej z polityką PiSu niż PO). Zdecydowanie bliżej mu też do narracji (odseparujmy to od realnych działań) PiSu i Konfy w sprawie migracji. I tutaj szukałbym raczej powodów jego antypatii do koalicji rządzącej, a nie w dętych teoriach o "dorabianiu się za poprzedniej władzy". Co można za to krytykować to hipokryzja Stanowskiego w przypadkach takich jak wyciąganie żonie Trzaskowskiego pracy w fundacji, której właściciel poprzez inną działalność robi propagandowe klipy za kasę z SSP. W końcu Stanowski nie miał problemów z występami w TVP Sport w czasie gdy jej włodarze na pozostałych kanałach uprawiali obrzydliwą propagandę spod znaku Rachonia, Kłeczka czy Adamczyka.
A co konkretnie spodziewasz się zobaczyć po rozbiciu tych danych na udział wyborców Trzaskowskiego i Nawrockiego?
Jakiś zalążek teorii wyczuwam, więc uprzedzę - zarówno Nawrocki jak i Trzaskowski najwyższe poparcie mają wśród starych dziadków i obu im wyraźnie spada wraz z kolejną grupą wiekową. Wśród wyborców młodszych niż 40 lat żaden z nich już popularny nie jest.
Wysokie poparcie dla obu tych kandydatów to zasługa wyjątkowo licznej grupy emerytów i wyborców 50+ w naszym kraju.
Głos oddany na Biejat oznacza w praktyce wzmacnianie „lewicy” kontrolowanej przez ludzi pokroju Czarzastego, Szejny, Biedronia, Śmiszka czy Gduli.
Czyli takich, którzy mają więcej wspólnego z koniukturalistycznymi karierowiczami z PSLu masowo obsiadającymi spółki skarbu państwa niż z prawdziwą socjaldemokracją.
Biejat czy Dziemianowicz-Bąk robią tam jedynie za kwiatki do kożucha, którym raz na jakiś czas pozwalają przepchnąć jakiś mniej istotny przepis (z reguły i tak idący równolegle z jakąś obietnicą innego koalicjanta).
Realnego wpływu na partię nie mają, a w rozmowach koalicyjnych istotniejsze jest ile wyżej wymienieni dostaną stołków dla siebie i swojej klienteli niż to, ile z lewicowego programu uda się zrealizować.
Dlatego ja w wyborach zagłosuję na Zandberga bo to oznacza wzmocnienie lewicy, która tego typu kreaturami w swojej wierchuszce obciążona nie jest i kiedyś będzie mogła budować koalicję programową, a nie koalicję stołkową.
Bez większego znaczenia już. To co wypłynęło oznacza koniec. Koniec prezydenckich marzeń Karola.
Dostał gonga dokładnie w tym momencie w którym powinien, dokładnie z tej strony z której powinien.
Jak ktoś odpowiednio długo polską politykę obserwuje i potrafi wyciągać wnioski to wie, że są w naszym społeczeństwie tematy, które nikogo w szerszym spektrum obchodzić nie będą (hotel służbowy, „statek miłości”). I są takie, które w odpowiednim kontekście kariery polityczne przetrącają („trzeba się było ubezpieczyć”, „weź kredyt, zmień pracę”, „mieszkanie wyciągnięte od zniedołężniałego dziadka”).
Ponieważ najwięksi z pisowskich oszołomów na tym forum powoli otrząsają się z szoku i znów zaczynają klepać partyjny przekaz od Sakiewicza i Karnowskich to odpowiem:
Aferę prywatyzacyjną w Warszawie krytykowałem zanim to było modne. Nigdy nie broniłem też Adamowicza gdy był oskarżany o przekręty, nigdy nie nazywałem go bohaterem, nigdy nie stawiałem na żadnym piedestale.
W związku z tym mam według ich logiki mandat i moralne prawo nazywać Nawrockiego tym kim jest: drobnym cwaniaczkiem, szemranym mętem, wielokrotnym kłamczuchem, oszustem, człowiekiem niegodnym zaufania i tym bardziej prezydentury.
Nie jestem wyborcą Trzaskowskiego i nie cieszy mnie specjalnie, że właśnie zwiększyły się drastycznie jego szanse na wygraną. Ale za to bardzo cieszy mnie to, że machloje i kłamstwa Karola „Batyra” Nawrockiego wyszły na jaw i aferą mieszkaniową przerżnął wybory prezydenckie.
Sakiewicze, Karnowscy, Sasiny i inne Manolitoidy mogą sobie jeszcze zaklinać rzeczywistość przez kilka tygodni i wymyślać bzdety o „normalsach ” (których nawiasem mówiąc, jako zaczadzony beton kompletnie nie rozumieją), ale sprawa jest już rozegrana - Batyr w tych wyborach zatonął.
Kaczyński nie miał (najwyraźniej) ludzi lepszych w kręgach okołopartyjnych, klientelistycznych.
W samej partii byli kandydaci znacznie lepsi (dla PiSu) od Nawrockiego. I nie, odpadli nie z powodu żadnego „smrodu” (idiotyczna teoria), tylko obaw Kaczyńskiego, że przy dobrym wyniku odbiorą mu partię. Przy porażce w II turze, ale z poparciem ~8-9mln wyborców taki Czarnek czy Morawiecki mogliby wysłać prezesa na emeryturę lub przynajmniej rozbić mu partię . Czego nie zrobi Nawrocki bo on nie ma żadnego realnego umocowania w strukturach partyjnych. Jeśli przegra wybory to już następnego dnia jego los polityczny zależy całkowicie od prezesa.
PISowcy i KOwcy i tak zagłosują na swoich - wszystko rozegra się o to czy uda się ponownie zmobilizować normalsów od hołowni.
Tych pisowców to wśród głosujących jest 30%, z czego może 25% to "twardy elektorat". A i nawet to, że oni wszyscy po takiej akcji pójdą zagłosować pewne nie jest. Batyr wybory właśnie przerżnął.
To jest przekomiczne, że Kaczyński przez pół roku wybierał kandydata, a na koniec i tak okazało się, że typ jest umoczony po uszy w machlojki. Przypominam, że to wybory prezydenckie - raz na 5 lat trzeba wybrać "najlepszego z najlepszych", który ma największe szanse w wyścigu. A Kaczyński nie miał nikogo lepszego od typa unurzanego jak świnia w kontakty z półświatkiem, który całą karierę "naukową" zawdzięcza partyjnemu układowi, publicznie zachwalał pracę samego siebie pod dwoma różnymi nazwiskami i podpierdolił mieszkanie zniedołężniałemu alkoholikowi.
Batyr, będzie przed tym głąbem tylko i wyłącznie klęczał- nie ma opcji, żebym do tego dopuścił!
Czym w praktyce różni się klęczenie Batyra od klęczenia aktualnej administracji? Żyjemy w kraju, gdzie wystarcza byle pierdnięcie kandydata (sic!) na ambasadora żeby nasz premier zrobił idiotę ze swojego zastępcy i w podskokach zaprzeczał planom wprowadzenia podatku mogącego dotknąć amerykańskie firmy.
Ja podejrzewam, że w tym zakresie różnica między PiS a KO jest taka, że w PiS Kaczyński o takich rzeczach wiedział i je po prostu akceptował, a w KO Tusk może o tym nie wiedzieć, a jak się dowiaduje to nie ma możliwości cokolwiek z tym zrobić.
Dobry car, źli bojarzy...
No, ale to ty dzwonisz w sumie. Piszesz wyżej, że argument o Weszło cię nie przekonuje, ale nie przekonuje do czego konkretnie?
Stanowski pisał dla gazet, które miały nakłady idące w dziesiątki tysięcy egzemplarzy, stworzył portal i media z setkami tysięcy użytkowników, a potem programy internetowe/telewizyjne z milionami widzów. Rozumiem, że to nie twoje bańki i próbujesz zaznaczyć swój snobizm, ale są jakieś granice absurdu. Pisanie o Stanowskim, że to niszowy noł-nejm na forum gdzie zagląda kilkanaście osób przez "polityka" znanego tymże osobom i trzem sąsiadom na krzyż w tych granicach się nie mieści.
Bez zbędnych szczegółów: Stanowski najprościej mówiąc to od lat jeden z najbardziej znanych dziennikarzy sportowych w tym kraju. Na pewno najbardziej wpływowy.
Przez lata pracował w Przeglądzie Sportowym, Dzienniku i Super Expresie, w tym pierwszym zostając szefem działu piłki nożnej. Napisał kilka biografii sportowych, które były absolutnymi bestsellerami na polskim rynku. Stworzył portal Weszło przyciągając kilkaset tysięcy regularnych użytkowników, później dołożył do tego swoje radio i telewizję internetową. Jego autorski program "Stan futbolu" został obok "Cafe Futboll" najpopularniejszym tego typu formatem w Polsce, prawa do emisji wykupiły kolejno telewizje Eleven Sports i TVP Sport. Kariery na łamach jego mediów zaczynała spora ilość dziennikarzy sportowych, w tym kilku spośród obecnie najbardziej rozpoznawalnych (Ćwiąkała, Olkiewicz). Przez lata zarabiał miliony na stworzonych przez siebie mediach i markach, uchodził za jednego z najbardziej pracowitych i uzdolnionych biznesowo ludzi w środowisku piłkarskim. Zdarzało mu się doradzać przy transferach piłkarskich Legii Warszawa czy rekomendować ludzi pokroju Sekretarza Generalnego do PZPN.
Współtworzył Kanał Sportowy bijący rekordy oglądalności na polskim Youtubie regularnie robiąc na projektach Stanowskiego milionowe wyświetlenia, a potem założył Kanał Zero, który to jeszcze przebił. Te dwa ostatnie projekty sprawiły, że on sam stał się powszechnie rozpoznawalny, ale dla ludzi znających kulisy polskiej piłki w ostatnich dwóch dekadach dość jasne było jeszcze przed ich powstaniem, że w wielu aspektach miał na tym rynku pozycję porównywalną jedynie z właścicielami największych klubów czy prezesem PZPN.
Nie przepadam za wieloma jego materiałami politycznymi i uważam je za tendencyjne. Ale pisanie, że wypłynął znikąd, jest no-namem albo zawdzięcza coś Pisowi i w cieniu stoi za nim jakaś machina, która go wypromowała to teorie kompletnie oderwane od rzeczywistości.
Jestem ciekawy czy w kolejnych sondażach trend się utrzyma, ale ten pierwszy w sumie wskazuje dokładnie na to co podpowiadała logika. Pod nieobecność Zandberga Biejat zgarnęła dodatkowe punkty u wyborców lewicowych kosztem (Trzaskowskiego). Hołownia i Nawrocki podebrali część poparcia Mentzenowi, ten pierwszy potrafił pokazać swoją odrębność od Trzaskowskiego/Tuska i najlepiej wypadł w debacie, ten drugi po prostu przypomniał pisowskiej bazie, że to on jest największym wrogiem Tuska, UE, etc.
Rafał próbuje gasić pożar w burdelu. https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,31852676,trzaskowski-tlumaczy-sie-z-debaty-w-konskich-to-nie-ja-wymyslilem.html#s=BoxPWD
"Jest mi smutno", "to nie ja to wymyśliłem", "ja odpowiadam tylko za zaproszenie". Debata kandydata PO okazała się tak wielkim "sukcesem", że teraz nikt nie chce przyznać się do organizacji i nawet własnemu betonowi na wiecu trzeba rozmasowywać siniaki.
W momencie gdy Nawrocki podchodził ustawić mu tęczową flagę Trzaskowski mógł podejść do jego pulpitu, zabrać polską i ustawić obie na swoim. Cala prowokacja spaliłaby na panewce i pisowiec zostałby z opuszczonymi gaciami.
Trzaskowski jednak nie ogarnął i zrobił najgorszą możliwą rzecz najpierw chowając flagę pod pulpitem, a potem z miną zbitego psa przekazując innej kandydatce. Biejat bardzo sprawnie wykorzystała swój moment i tym jednym ruchem pokazała wyborcom lewicy czym różni się od kandydata PO.
Polska polityka osiąga nowe poziomy absurdu- zwycięzcami debaty Trzaskowski-Nawrocki okazali się Hołownia i Biejat.
To jest przekomiczne, że Trzaskowski okazał się największym przegranym eventu, który zorganizował jego własny sztab.
Wczorajsza szopka to wybuch potężnej łajnobomby w rękach Trzaskowskiego i władz TVP.
Najpierw idiotyczna, obliczona na nakręcenie polaryzacji formuła „debaty” dwóch wybranych kandydatów przed (sic!) 1 turą wyborów. Koncertowo (i słusznie) storpedowana przez Hołownię. Potem paniczna próba ściągnięcia reszty kandydatów i absurdalne zaproszenia na godzinę przed startem debaty.
Na koniec rozpaczliwą próba ratowania wizerunku TVP tłumaczeniami, że oni niczego nie organizują mimo, że od kilku dni prowadzili rozmowy ze sztabami dwóch kandydatów i to ich dziennikarz (jako jeden z trzech) odpowiadał za przebieg i moderację debaty.
Rykoszetem dostali też Mentzen i Zandberg bo nieobecność w tej organizowanej na ostatnią chwilę szopce odbije się w ich sondażach.
Oryginalna produkcja zadebiutowała w 1962 roku – jako jedna z pierwszych gier wideo w historii i wariacja na temat kultowego Asteroids
Ta gra zadebiutowała 16 lat przed Asteroids, nie mogła więc być żadną wariacją na jej temat. Autor chyba nie rozumiał sensu tego co sam napisał.
Być może dlatego, nie znam kompletnie tego tytułu i gatunku. Zastanowiło mnie po prostu, że gra jest od ~14 lat na rynku i przez pierwsze 13 lat pojawiło się może z 15 newsów na jej temat.
Za to w ostatnim kwartale przybyło 10 kolejnych, pisanych w bardzo podobnym stylu. Każdy opisujący jakieś pierdoły, za to zaczynający się od "znakomita", "doceniania" "świetna", "kultowa" "rewelacyjna" itp.
Krótkie pytanie. Czy newsy o tej grze pojawiają się na GOL w ramach jakiejś "płatnej współpracy" z wydawcą/producentem gry?
Mój telefon milczy, Tusk z propozycją nie dzwoni :)
No bez przesady, silne razemki są od czarnej PRowej roboty, a nie stanowisk w ministerstwach.
Czemu nie napiszesz kłamczuszku, że to tylko szacunek dotyczący bezpośredniego wsparcia finansowego (czyli środków przekazywanych wprost z budżetów unijnych do budżetu ukraińskiego), a wartość całej pomocy jest kilkukrotnie wyższa od wartości kontraktów gazowych? Jesteś tak głupi, że tego nie doczytałeś czy tak zaczadzony, że świadomie kłamiesz raz za razem?
Przezabawne fikoły musi teraz wywijać Manolito, który próbuje wytykać wszystkim zbyt małe wsparcie Ukrainy i jednocześnie musi bronić Trampka bo to idol pisowców.
Czyli nie, nie jest tak jak napisałeś. Różnica pomiędzy Odyseją, a Wiedźminem to ułamek procenta, poziom błędu statystycznego. Każdą kolejną grę z serii AC kończy mniejszy % graczy niż poprzednią, więc optymizm wobec najnowszej odsłony przeczy statystykom.
Dodatkowo sam sobie przeczysz i gubisz logikę w tym co piszesz w kontekście jakiejś "nudy" pod względem której niby gracze lepiej oceniają gry z serii AC niż Wiedźmina 3. Skoro marny % ukończenia Valhalli wynika z długości gry to jak to się ma do faktu, że wątek fabularny w Wiedźminie jest dłuższy od każdego Asasyna? A mimo to kończy go znacznie więcej graczy niż Valhallę i tyle samo co o wiele krótszą Odyseję.
Chciałem tylko zaznaczyć, że są dwa rodzaje powtarzalności. Taka, która się nudzi i której z czasem nie powtarzasz, którą porzucasz i taka, która się podoba, którą lubisz. Statystyki pokazują, że pod tym względem gracze oceniają lepiej AC niż Wiedźmina
Według statista.com % graczy, którzy ukończyli wspomniane tytuły na PS to:
Origins - 38.2%
Odyssey - 30%
Wiedźmin 3 - 29.8%
Valhalla - 19.8%
Więc statystyki mówią przede wszystkim, że z każdą kolejną grą w "rpgowej" serii AC jest pod tym względem coraz gorzej. I o ile twoje stwierdzenie miałoby jeszcze rację bytu po premierze Origins, to dalej już rozmija się z faktami.
Gdyby z Manololem pobił się sąsiad i wyrwał mu obie nogi z dupy to Manololo również ogłosiłby swoje zwycięstwo, bo przecież sąsiad nie urwał mu głowy.
Ostatnio na forum podśmiewano się z kogoś kto w dyskusji podpierał się wiedzą z chatbota. Ale gorsi są ci, którzy nawet takiego narzędzia wykorzystać nie potrafią i bajdurzą o różnicach kulturowych i „amerykańskich doświadczeniach negocjacyjnych” wyniesionych z jeżdżenia paleciakiem po magazynie:
Negocjowanie i rozmowy biznesowe z Amerykanami mają swoje specyficzne zasady i różnice kulturowe w porównaniu do Europy. Poniżej przedstawiam najważniejsze wytyczne dotyczące tego, jak rozmawiać i negocjować z Amerykanami w kontekście biznesowym:
1. Bezpośredniość i przejrzystość
Bezpośrednia komunikacja: W Ameryce preferuje się bezpośrednią, jasną komunikację. Amerykanie cenią sobie, kiedy rozmowy są konkretne, na temat i nie owiane niepotrzebnymi sformułowaniami.
Unikanie „polskich” subtelności: W Europie, szczególnie w krajach takich jak Polska, często używa się subtelnych sygnałów, by wyrazić niezadowolenie lub wątpliwości. W Stanach Zjednoczonych to może być mylące; Amerykanie wolą, aby wyraźnie powiedzieć, co się myśli. Jeśli coś Ci nie odpowiada, wyraźnie to zakomunikuj.
2. Znaczenie czasu
Czas jest cenny: Amerykanie przykładają ogromną wagę do czasu. Spotkania biznesowe są z reguły punktualne i trwałe, w sensie trzymania się zaplanowanego harmonogramu. Spóźnienie może być traktowane jako brak szacunku. Ponadto, oczekuje się, że rozmowy będą krótkie i zwięzłe.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sekretarz-obrony-USA-kazal-wstrzymac-cyberataki-przeciwko-Rosji-8900819.html
"Nie słuchaj co Trump mówi, patrz co robi!"
https://truthsocial.com/@realDonaldTrump/posts/114096104536926329
Prób podkopywania Europy i tłumaczenia swojej indolencji w negocjacjach ciąg dalszy. O groźbie "skończenia jak Europa" mówi prezydent kraju, który pod względem wskaźników przestępczości, bezpieczeństwa socjalnego, jakości żywienia i dostępu do opieki zdrowotnej znajduje się daleko za Europą :)
Jedno na pewno mają Trump i Kaczyński wspólne, obaj ewidentnie uważają swoich wyborców za debili.
Skompromitowałeś i ośmieszyłeś się już tyle razy Manolito (najświeższy to ten Trump i idiotyczne „patrz co robi, nie mówi!”, podobny poziom debilizmu do tego jak zaczadzony pseudo-analizami politycznymi Wolskiego klepałeś w każdym miejscu „Ukraina już wygrała tą wojnę!”), że nawet nie chce mi się czytać twoich wypocin. Zwyczajnie szkoda czasu, i tak nic mądrego nie wyprodukujesz. Dziwię się, że po takich samozaoraniach jak to ostatnie nie schowałeś jeszcze głowy ze wstydu. Nikt tego bajdurzenia nie traktuje poważnie, twoje „mundrości” raz za razem starzeją się jak mleko.
Europa nie jest priorytetem dla Stanów Zjednoczonych, bo nasz kontynent stracił na znaczeniu w globalnej gospodarce.
Fajna narracja, szkoda że kompletnie się nie klei. UE to drugi największy importer na świecie i drugi największy eksporter na świecie. Nasz kontynent czy widziany jako sama UE czy też UE z przyległościami to zarówno dla Amerykanów jak i Chińczyków handlowy gigant.
Problemem (dla Europy) jedynie jest brak centralizacji politycznej i co za tym idzie militarnej potęgi odpowiadającej zdolnościom handlowym i gospodarczym. Co obecna administracja USA bardzo skrzętnie stara się wykorzystać pompując spin narracyjny o słabej gospodarczo Europie, rozmawiając z każdym z osobna, nigdy w formule USA/EU i wykonując ruchy osłabiające Unię Europejską.
Europa bez silnej UE i jasnego przywództwa to gospodarcze eldorado do rozstawiania swoich pionków przez Amerykę, ruskich i Chiny. UE z klarownym przywództwem (nie determinuję tego jako łatwe czy w ogóle możliwe) dla Ameryki i Chin byłaby równorzędnym graczem na każdym właściwie polu (populacyjnie, gospodarczo, nawet militarnie) dlatego Amerykanie mimo bycia naszym „sojusznikiem” zrobią naprawdę wiele by jakiekolwiek działania w tym kierunku sabotować.
Staruszek Bernie, czyli 15 minut orania Trampka z Elonkiem. Celna krytyka tego co ci dwaj kleptokraci wyrabiają obecnie w polityce wewnętrznej USA.
https://youtu.be/cQXl5JZG-C8?si=XBmYfUmJbkGh61UI
Są godziny edycji przecież, siedział i usuwał przez kilkadziesiąt godzin.
https://youtu.be/hJvvelu2k-s?si=8pInbUp0wRZMTy2x
Chłop spędził dosłownie cały dzień i noc na usuwaniu swoich postów z forum. Widzę dwie opcje:
1. “Idzie w senatory” (sołtysowi na podlasiu nie wypada grać w gierki).
2. Żona w końcu weszła do pokoju i zobaczyła co wypisuje on wypisuje na tym komputerku.
Fabularnie to nie jest OW tylko najlepsze czasy PoE :)
Najwyraźniej nie tylko nie rozumiesz tego co czytasz, ale też tego co sam piszesz.
Co do drugiej części to jeżeli dialog z postacią, którą masz na screenie, uważasz za "wysoki poziom" to brak rozumienia tekstu przestaje mnie dziwić.
Alex natomiast nie gada głupot, on po godzinie (w której mamy bardzo powolne i sztampowe zawiązanie akcji) już wie, że gra ma znakomitą fabułę.
Wywnioskowałeś tak z pierwszych dwóch godzin gry, które w całości zajmuje przydługa, drętwa, mało oryginalna i emocjonująca ekspozycja?
Słuszny argument z tymi spoilerami. Liczę, że chłop miał pecha i będzie wyjątkiem od reguły bo wszyscy chcemy porządnego RPGa od początku do końca.
Stephens twierdzi, że napotkał te błędy w późnej/końcowej fazie gry. Co mnie zdziwiło to jego słowa o tym, że wydawca stanowczo zabronił mu publikacji materiałów video czy nawet screenów z tego fragmentu wyrażając zgodę na użycie (w przypadku tego konkretnego etapu) jedynie materiał marketingowych dostarczonych przez studio.
Być może wasz recenzent jeszcze tam nie dotarł skoro w chwili pisania tekstu gry nie ukończył. Możliwe też, że przypadek Stephensa jest odosobniony i miał pecha/problem z konfiguracją sprzętową, nie przesądzam.
Nieco inne, znacznie mniej optymistyczne spojrzenie na nową grę Obsidianu. Ciekawe czy ktoś z pozostałych recenzentów potwierdzi te problemy bo w tekście Gola ani słowa o nich :
https://youtu.be/nWrDkijow48?si=EnataklPWaOngnpA
Zapomniałem, że wszyscy którzy mają inną opinię na temat jakiejkolwiek gry niż jeden czy drugi Lolek z forum Gola są przekupieni.
Bardziej uznani recenzenci (Fextralife, Mortismal, IGN) dają oceny w okolicach 7/8 chwaląc wątek główny, dobry stan techniczny i nawiązania do poprzednich gier z serii. Wygląda na to, że Obsidian nie dokonał żadnej rewolucji (czego nigdy w sumie nie robił), ale po raz kolejny dowiózł solidne RPG.
Ze słów Rysława, który ogrywa w tym samym czasie KCD II i Avowed wynika, że szału nie będzie i poziom pisarstwa/budowania świata w grze Obsidianiu wypada znacznie słabiej niż w produkcji Warhorse.
- walka jest o wiele gorsza niż w części pierwszej tutaj możesz nawet mashować jeden przycisk i w końcu wejdą ciosy
W jedynce też wystarczało mashować jeden przycisk. Przełamanie gardy działało na każdego przeciwnika w grze i można było ją przejść bazując na jednym triku.
Nigdzie. Wpisanie w stopce, że ma nic nie kosztuje.
A jego premiera była 17 temu więc znów zrobiłeś z siebie głąba Hydro. Tak tylko przypominam.
Żenujący spektakl. Czuchnowski nigdy nie był zbyt bystry, ot - podręcznikowy wzorzec skrzydła zacietrzewionych oszołomów okopress/wyborczej.
Ale to co jest naprawdę smutne w tym nagraniu to, że jakieś 15 000 Manolitów zagłosowało na pOsła szMateckiego. Wstyd.
Z DLSS zgoda. Natomiast MFG (bo jak sądzę o to ci chodziło) to nie jest technologia dla uboższych graczy. Jedyny sens ma w momencie gdy bazowa ilość klatek już na starcie jest wysoka (co najmniej 60, a optymalnie powyżej 90).
W innym przypadku potęgują się jej negatywne efekty (artefakty, efekt pływania kursora, responsywność nieadekwatna do obrazu).
Dlatego używanie MFG na słabszych układach graficznych jest mocno dyskusyjne.
Dodając do tego, że MFG nie ma kompletnie sensu w tytułach multiplayer okazuje się, że jest tak jak mówią uznani recenzenci (Hardware Unboxed, Gamers Nexus):
MFG nie sprawdza się zupełnie w przypadku użytkowników, którym mógłby pomóc, a najlepiej działa w sytuacji gdy jest właściwie zbędny.
Najgorsza premierowa Nvidii od wielu lat. Właściwie to nie powinno się tego nawet nazywać “nową generacją”.
Ten sam proces co w RTX 4xxx, jedyne wzrosty osiągnięto dzięki dołożeniu jednostek CUDA i zwiększeniu poboru mocy.
RTX 5080 w polskich sklepach wprowadzany za 6500-7000zł ma problemy z pokonaniem w rasteryzacji Radeona RX 7900XTX dostępnego w sklepach za 3700zł.
Przegrywać z nieudanym flagowcem sprzed 2 lat, to jest dopiero porażka…
Uznam to jako komplement :)
Nie jestem zaskoczony, jak idole z pisu na ciebie pluli to też udawałeś, że deszcz pada.
z Bukarego już zrobili PISowca, z ciebie też zrobią :)
Niech robią, kogo to obchodzi? Ty masz jakiś kompleks odrzucenia przez kółko adoracji.
Bardzo głęboka analiza,
"odwrócony manolito"
W jaki sposób tą służbę zdrowia prywatyzują?
Niewydolność notorycznie niedofinansowanej służby zdrowia prowadzi do coraz większych kolejek przy nawet prostych sprawach. Braki w personelu, likwidowane oddziały czy ograniczone refinansowanie odbijają się szeroko i powodują zatory w funkcjonowaniu całego systemu.
To sprawia, że na rynku rośnie coraz większa przestrzeń dla prywatnych przychodni/usług medycznych, które skupiają się właśnie na tych prostych zabiegach/wizytach/diagnozach. Bo te są rentowne i można na nich zarobić. Te kosztowne, trudne i czasochłonne (opieka paliatywna, geriatria, leczenie chorób przewlekłych, skomplikowane zabiegi itd) zostawiają zaś coraz bardziej obciążonemu systemowi publicznemu. W teorii powinno to fajnie koegzystować, w praktyce następuje dalsze wysysanie personelu z placówek publicznych i osłabianie systemu bo w prywatnym skrzydle zarobić można więcej i łatwiej.
Ty "prywatyzacji" nie zobaczysz bo przecież szpital nadal jest samorządowy. Tyle, że personel i środki rozłażą się do 30 innych prywatnych placówek, a pacjenci chcący bez opłat zrobić podstawowe badania czekają miesiącami.
70 pacjentów czeka z numerkami na lekarza, który pojawia się dwa razy w tygodniu na 3h dyżur. Tego samego lekarza można spotkać w prywatnej przychodni i umówić się na konkretną godzinę już następnego dnia. Jak się ma pieniądze :)
Niepotrzebnie się podniecasz Manolito. Ciebie i twojej pisowskiej sekty i tak nie przebiją.
A co jest złego w zasłużonej krytyce Tuska?
Kliknąłem w twoje komentarze i wychodzi, że regularnie pierdolisz kocopoły, że źli wszyscy tylko NIE Tusk. Od jakiegoś miesiąca twoim osobistym wrogiem został Bukary bo poparł Zandberga. Gdzie tu równowaga?
Zabawne, że o równowadze i kulturze wspomina ktoś z dziesiątkami kloacznych postów na koncie, a w równowaga i kultura w jego obrządku sprowadza się do nie krytykowania Donalda Tuska.
"Mamy demokrację, popierajcie kogo chcecie, byleby po cichu i z KO".
Bukary , teraz nie da się Ciebie słuchać. Twój skręt i fanatyczne wręcz wielbienie Zandberga jest wręcz niestrawne.
Nie widzę nawet cienia fanatyzmu i wielbienia w postach Bukarego. Widzę za to, że niektórzy tutaj nie wyobrażają sobie, że można realnie popierać nie-Tuska lub nie-Kaczyńskiego. Pisowców mam gdzieś bo nie są mi bliscy światopoglądowo i nie odwołują się do moich wartości.
Ale tragikomiczne jest to to, że po stronie mieniącej się "liberalną" i "demokratyczną" dupy pękają bo ktoś mówi im wprost, że popiera lewicę nie klękającą służalczo przed liberałami z PO i nie chce głosować przez 20 lat na kolejnych wasali Donalda Tuska.
Zandberg korzystający z najbardziej podstawowych praw przysługujących w demokracji, stający do debaty i startujący w wyborach jest "winny" rządów Kaczyńskiego bo ludzie zagłosowali na PiS, a nie Kopacz, Czarzastego i Biedronia...
Hołownia za mało się "ukorzył" przed Trzaskowskim i dlatego (a nie przez rejteradę z debaty w Końskich) ten przegrał z Dudą...
Lepszego kabaretu w tym tygodniu nie zobaczę (chyba, że Mianolito z Aleksem zajrzą do wątku i coś wyplują).
Przecież Alex nikogo nie zatrudnia. Skąd miałby wiedzieć w takim razie o czym pisze?
Bukary z pewnością nie zorientował się jeszcze, że Biejat i koleżanki 3 miesiące temu odeszły z partii Razem. Dobrze, że trzymasz rękę na pulsie i tak szybko wrzucasz info!
Jedno trzeba PSLowi przyznać, potrafi skutecznie bronić interesów swojej bazy wyborczej (pleban i myśliwy). Elektorat Biedronia i silnorazemki mogą o takiej skuteczności tylko pomarzyć.
“wiadomo jak zagłosuje elektorat Mentzena”
Niby skąd?
W poprzednich wyborach, przy mniej radykalnym pisowcu połowa i tak zagłosowała w II turze na Trzaskowskiego.
Spora część elektoratu Mentzena to ludzie wierzący w obietnice o niskich podatkach i minimum państwa (przeciwieństwo Państwa PIS), do tego bardziej liberalni światopoglądowo od pisowców (Nawrocki zaś uderza w radykalizm zamiast do centrum).
Kandydat z siłki i od pokrzykiwania z kibolami przyciągnie narodowców do siebie niemal na pewno, tyle że tym przyciąganiem prawdopodobnie zrazi całą resztę.
Przecież Czarzasty z Biedroniem i reszta Wielgusów/Wieczorków już dostali to na co czekali od dekady. Parę stołków do podziału, trochę kasy i stanowisk do rozdania pociotkom. Teraz wystarczy tylko siedzieć cicho, doić krowę i co najwyżej przed kolejnymi wyborami “powalczyć” na niby o aborcję.
Nazywanie tego ścieku lewicą to nieśmieszny żart.
Większość z tych rzeczy to żadna szczególna zasługa PiSu, a więc i nie twoja.
Pozostaje ci tylko "zaszczyt" głosowania na złodzieja, który okradał chore dzieci i pluje ich rodzicom w twarz, sadystę który znęcał się nad psem i świra, który niszczył polskie wojsko na 3 lata przed najgroźniejszym dla nas konfliktem zbrojnym od II Wojny Światowej. Z dumą możesz przypisać swojej "zasłudze" rozkradzione miliardy, osłabioną strukturę państwa, zdewastowany system prawny i patologiczne łgarstwa.
Odpowiedzialności za to nie poniesiesz żadnej bo kretynizm nie jest karalny, a przed wstydem i żenadą chroni cię mechanizm wyparcia.
Ponosisz odpowiedzialność, za Tuska, Jachirę, Giertycha, pierdolnięte baby z lewicy z kotulą na czele, za wszystko co zrobią, - dokładnie tak samo jak na moje konto lecą wyczyny Brauna, bo głosowałem na Konfę
No to jaką konkretnie odpowiedzialność poniosłeś za złodzieja Mejzę? Jaką odpowiedzialność poniosłeś za rozkradziony majątek państwowy? Jaką odpowiedzialność poniosłeś za rozwalenie Trybunału Konstytucyjnego i KRS? Za Macierewicza, który rozwalał polską armię, a potem przewalał miliony złotych na produkowanie kłamstw w swojej podkomisyjce? Jaką odpowiedzialność poniosłeś za wyprowadzenie pół miliarda zł do Red is Bad na wały i pisowską kampanię? Jaką odpowiedzialność poniosłeś za tego pisiora, który wlókł za samochodem swojego psa, a potem ponownie dostał stanowisko?
Ciekawy wywiad. Profesor Flis moim zdaniem dobrze opisuje aktualną rzeczywistość polityczną i trafnie ocenia zarówno postawy elektoratu PO i PiS oraz to jaki kaganiec narzucają politykom tych partii oczekiwania wyborczego betonu.
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,31599413,pieniadze-dla-pis-jak-goracy-kartofel-flis-domanski-nie-chce.html#do_w=399&do_v=1159&do_st=RS&do_sid=1728&do_a=1728&do_upid=1159_ti&do_utid=31599413&do_uvid=1736406401700&s=BoxOpMT
Dziwię się (nawet biorąc w nawias co to za wątek), że znalazł się ktoś na tyle głupi żeby ten kretyński post z góry zaplusować.
Tu nawet nie trzeba nic prorokować - w naszym społeczeństwie i gospodarce już widać doskonale do czego prowadzi nieustanne podnoszenie minimalnej kiełbasy wyborczej bez korelacji z realną sytuacją na rynku pracy.
Ogromne spłaszczenie wynagrodzeń w niższych rejestrach, miliony pracowników oscylujących na granicy nowej klasy społecznej (prekariatu), zubożanie klasy średniej, frustracja pracowników wykwalifikowanych, a w dłuższej perspektywie stagnacja i brak sensownych impulsów prorozwojowych na rynku pracy.
Autor tego posta to chyba taki sam “przedsiębiorca” jak Alex i Mianolito.
No i przecież nie było, za każdym razem jak masz ikonę RTX w tym filmie masz też DLSS i FG.
However, unlike most UE5 games that boast GPU-hogging rays, Stalker 2 uses the software mode for Lumen. Your graphics card will still be doing the bulk of the ray tracing but it's done through asynchronous compute shaders and not via any ray tracing hardware inside the GPU.
Informacja z PC Gamer, przetłumaczysz sobie?
Nikt nie musi do niczego wytrzymywać, oszczędź sobie filmików. W grze nie ma śledzenia promieni. RTX z filmiku promocyjnego NVidii nie oznacza sprzętowego Ray Tracingu tylko ich znak towarowy, który zawiera DLSS i Frame Generator między innymi. Już ci to przecież tłumaczyli inni użytkownicy, a ty dalej swoje jak bezrozumne ciele…
Jak konkretnie objawiał się ten patriotyzm Trumpa, który uciekał zarówno z wojska jak i od płacenia podatków?
„zastępuje sojusze oparte na wartościach” - po tym można zamknąć temat. Brzmi jaka analizy spod pióra Tomasza Lisa albo innego Adama Z Twittera. Wizja rzeczywistości oparta na tęgim delulu.
Alex jest totalnym ignorantem. Po prostu. To typowo „anty-establishmentowy” cymbał zauroczony retoryką szurów pokroju Brauna czy chłopków-roztropków w stylu Tarczyńskiego.
Mylisz się w tym przypadku
Zapowiada się kolejna aferka. Tym razem w roli głównej Hanna Wróblewska, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Fabuła?
Podobna jak u Dariusz Wieczorka, Ministra Edukacji - szantaż i wymuszanie dymisji. Jeśli zarzuty się potwierdzą to... bawcie się tak dalej cymbały, w 2027 będzie załamywać ręce nad "porażką demokracji".
I dla kontrastu odklejone projekcje wieloletniej tuzy polskiego dziennikarstwa, nieco symbolicznie ukazujące jak kretyńskie wizje rzeczywistości dominują w naszych mediach.
www.youtube.com/watch?v=_ZHzX79VR0g&t=1s
Polecam bardzo fajną dyskusję na temat trwających w Stanach wyborów, która niuansuje wiele kwestii u nas w mediach przedstawianych bardzo sztampowo.
Ciekawy może być zwłaszcza pierwszy segment, który można określić kolokwialnie jako "czemu jest tak źle, skoro jest tak dobrze". Czyli próba wyjaśnienia dlaczego to gospodarka i bezpieczeństwo ekonomiczne są na szczycie tematów decydujących o oddanym głosie i dlaczego "magia zielonych strzałek" na wykresach rozjeżdża się z odczuciami amerykańskiego społeczeństwa.
https://youtu.be/5Aj02krNa7c?si=Q9SL0EnmONAAM0q1
Na nową nazwę proponuję: Red is Bad
Jako seria DLC: kubki, koszulki, gadżety
O nepotyzmie w rządzie koalicji piszą media Ringier Axel Springer. Normalnie szok.
Przypominam, że jak Manolito łykał propagandowe gówno Kurskiego, Sakiewicza i Karnowskich to wytykanie, że jego idole nigdy nie krytykują PiSu kwitował tłumaczeniami, że "media tamtych robiłyby to samo".
Warto prostować kłamstwa na bieżąco - Manolito NIE zdarzało się krytykować Pisu. Manolito zdarzało się relatywizować i próbować obrony PiSu argumentami, że "może trochę kradną/źle rządzą/oszukują, ale Platforma/Tusk/Lewica/Hołownia/Eskimosi robili to i tamto...".
Zawsze były to zakłamane posty w stylu "może Duda coś tam, ale Trzaskowski to..." "może Karnowscy coś tam, ale Michnik..." "może TVP Kurskiego coś tam, ale TVN...".
Tak wygląda szukanie różnic, przynajmniej na tym screenie z X.
Moim zdaniem legenda Kapryshyna jest trochę sztucznie napompowana i obawy kolegów powyżej są dobrze uzasadnione. Dla przykładu często przypisuje mu się "pracę nad Baldurami" mimo tego, że dołączył do studia tuż przed premierą drugiej części i nie miał praktycznie żadnego wkładu w scenariusz 1 i 2. To nad czym pracował w tamtym czasie Kapryshyn to napisanie bardzo kiepsko ocenianej książki wydanej przy okazji premiery BG:II. Generalnie wielu graczy podkreśla, że za sukcesem Mass Effecta stoi to scenariusz pisany przez PISARZA Drew Kapryshyna, a uczciwie oceniając dorobek literacki (nie scenariuszowy) to Kapryshyn pisarzem jest raczej marnym (książki to typowe barachła wydawane kiedyś masowo na fali popularności gier i systemów RPG).
Natomiast trzeba też zauważyć, że po Mass Effect 2 pracował też przy SW: TOR, którego kampanie były świetnie napisane i bardzo dobrze oceniane przez graczy. A nawet warstwa narracyjna Anthem za którą odpowiadał nie była wcale zła. Sama gra poległa przez kiepską formułę rozgrywki i postawienie na zły model rozwoju, a nie scenariusz czy dialogi.
Hydro
Wybrał tę platformę bo ona publikuje takie dane. Co to za różnica którą w kontekście omawianej kwestii? Masz jakiekolwiek informacje, że gracze akurat tej konkretnej platformy wolą grać w multi, a gracze innych z jakiegoś powodu nie? Skąd w ogóle taki idiotyczny pomysł?
W przypadku prościutkiej kampanii, która trwa raptem kilka godzin % graczy kończących jest całkiem niezłym wskaźnikiem. Znacznie lepszym od twoich (bo ty nie masz przecież żadnych).
Powiedz jak w twojej łepetynie wykiełkowało, że większość graczy kupuje CoDa dla kampanii skoro tylko 2% z nich chciało się w ogóle pograć te parę godzi żeby ją ukończyć?
No i ostatnie:
Skąd wzięło ci się przekonanie, że twórcy jakoś "bardzo nagłaśniali" kampanię?
Najgłośniej promowanym ficzerem nowego CoDa od miesięcy był "omnimovement" czyli zmiany poruszania postaci przygotowane stricte pod tryb multiplayer.
Hydro, ty każdym rokiem jesteś coraz głupszy.
Call of Duty to seria, która od lat skupia się na multi, a króciutkie kampanie singlowe są jedynie dodatkiem, które zarówno większość graczy jak i sami twórcy mają w dupie.
Wytłumaczysz Hydro skąd wziąłeś "kosmiczną cenę" procesora 7800X3D skoro jest tańszy od 14900K. I czemu 14900k to "znacznie lepszy wybór" skoro jest wolniejszy i bardziej prądożerny od 7800X3d?
Ten sam Alex, który zachwycał się HDRem w RDR 2 po premierze i twierdził, że jest rewelacyjny?
Tym samym HDRem, który później Rockstar poprawiało w łatkach bo okazało się, że był źle zaimplementowany i wyglądał gorzej niż standardowy obraz SDR?
Jak siedziałeś Hydro na tandetnym projektorze i ci tumaczyłem, że on nie ma ani kontrastu, ani czerni, ani przede wszystkim luminancji pozwalającej wyświetlić obraz w HDR to też pitoliłeś, że nie prawda, wygląda pięknie i "przecież HDR jest bo znaczek mam".
Minęło parę lat, kupiłeś w końcu używanego oleda i teraz z entuzjazmem nawiedzonego neofity wypisujesz w co drugim komentarzu pierdoły o tym, że "inaczej grać się nie da, nie ma sensu, gry bez HDR i RTX nie istnieją, wszystko wszędzie wygląda pięknie".
Nie kumasz kompletnie, że to co w tym roku dla ciebie jest objawieniem ludzie mają i sprawdzają od lat i wiedzą, że nie wszystko i nie zawsze wygląda pięknie. Że HDR (zwłaszcza w grach pc-towych) często bywa kiepsko lub niedbale zaimplementowany. Że obraz naprawdę dobrej jakości osiąga się czasem dopiero po dołożeniu dodatkowych łatek i mozolnej konfiguracji pod konkretny tytuł. Że zdarza się, że HDR przekłamuje treści przez błędy developerów. Itd itd.
Uaktywniłeś się ostatnio i widzę co chwila twoje durne komentarze pod kolejnymi premierami gier sprowadzające się do "nie podoba wam się grafika bo nie macie oleda oneoneone!"
Mówiąc krótko - kilka lat temu każdy kto miał jakiekolwiek pojęcie w kwestiach podzespołów/technologii widział, że zachowujesz się jak ignorant i kretyn. Po tych paru latach zmienił się twój ekran, ale ty pokazujesz, że ignorantem jesteś nadal.
Ty masz Hydro oleda, ale jak już wielokrotnie udowodniłeś nie masz też zielonego pojęcia o tym jak działają te technologie, wyświetlacze i jak powinny wyglądać prawidłowo ustawione funkcje o których piszesz.
Na tę chwilę nie wypowiem się jeszcze na temat HDRu w pecetowym porcie RDR (może ogram w sezonie ogórkowym) - ale nie będę zaskoczony jeśli okaże się, że konwersję z SDR zrobiono na kolanie albo na premierę ma zepsute mapowanie jak w RDR 2.
Bo jestem absolutnie przekonany, że gdyby tak było to ty i tak nie miałbyś o tym pojęcia i opowiadał bzdury, że jest rewelacyjnie tylko
spoiler start
"kupcie w końcu używanego oleda jak ja oneoneone".
spoiler stop
Miliardowe cięcia w wydatkach dotyczących kościoła, górników i "uprzywilejowanych" emerytów w roku wyborów prezydenckich... Niektórzy tutaj to jednak są porządnie odklejeni.
O k..wa, kwartet polityczny Lisa. Jeszcze ktoś to dooglądał do 30 minuty i cytuje (na poważnie).
Poziom odklejenia tych dziadków i komentarze fanów odpowiadają mniej więcej lustrzanemu odbiciu Manolita skrzyżowanego z Mentzenem po dwóch "korwinach" na wieczorku wyborczym.
Nie to żebym namawiał, ale może… pora na Podhalański klub DLR? :D
W Krakowie już mamy.
Giełzak i Dymek monopolu na rację na pewno nie mają, zdarza im się pomylić lub przestrzelić w niektórych diagnozach. Ale w polskim komentariacie trudno znaleźć kogokolwiek kto dyskutowałby na ich poziomie, zarówno merytorycznie jak i stylistycznie. Niemalże mimochodem obnażają miałkość polskiej debaty w mediach tworzonych przez nasze etatowe „tuzy dziennikarstwa”.
Podcast uczciwie i rzetelnie oceniający poliktykę każdych kolejnych rządów? Obawiam się, że podczas słuchania doszłoby do niecodziennego zjednoczenia i popękałyby niektóre dupy zarówno tutaj jak i w wątku o lewicy.
Niebezpieczne treści wrzucasz Bukary.
Tak się zastanawiam nad jedną kwestią: widzę już któryś raz, że piszesz o ADB jako pewnego rodzaju wzorze dla innych ministerstw. Często wtrącasz w dyskusjach coś na kształt "czy ktoś (poza ADB)..."
I zastanawia mnie skąd to przekonanie o tym, że Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w jakiś sposób wyróżnia się spośród wszystkich ministrów?
Śledzę politykę w miarę na bieżąco i prawdę mówiąc nie potrafię sobie przypomnieć jakichś wyjątkowych zasług. Program "aktywny rodzic" to był pewniak bo jeszcze przed utworzeniem rządu zgadzali się co do niego wszyscy koalicjanci. Wprowadzono by go nawet gdyby ministrem pracy został drogowy pachołek. Renta wdowia to też przecież nie jej pomysł. W trudniejszych tematach, gdzie brak jest oczywistego konsensusu wśród koalicjantów (niedziele handlowe, wymiar pracy w tygodniu) wykazuje podobny impsybilizm jak wielu innych ministrów.
Natomiast (myślę, że to jest fakt, zmieńcie moje zdanie, jeśli potraficie :P) Wieczorek po prostu zdjął białe rękawiczki, czy między innymi, nie tego chcieliśmy? Czy wypada się więc nam oburzać, o brudne metody?
Nie. Nie wiem na co liczyłeś ty, ale ja na pewno nie liczyłem na to, że minister nauki będzie uzależniał rozwój lub likwidację jakiejś uczelni (jaka by ona nie była) od tego czy wepchnie tam na rektora swojego pociotka. Używając jeszcze przy tym prymitywnego szantażu i zastraszania. Jeśli to nagranie nie jest sfałszowane to dla mnie Wieczorek jest gnidą w niczym nie lepszą od "pisiewiczów", do natychmiastowej dymisji.
To czy w Polsce prezydent "pilnuje żyrandola" zależy od ambicji, charakteru i predyspozycji pełniącego ten urząd. Patrz: Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński vs Bronisław Komorowski i Andrzej Duda.
Myślę, że tutaj leży sedno sprawy POwskiego kandydata - Radosław Sikorski miałby duże szanse i kompetencje by po nominacji zbudować wokół siebie jeden z realnych ośrodków władzy w Polsce z dużym wpływem np. na dyplomację i obronność. I to niezależnie od tego jaka opcja przejmie rządy w kolejnych kadencjach. Sądzę, że taka sytuacja wcale, a wcale nie byłaby pożądana przez Donalda Tuska, który zapewne liczy że premierem będzie przez przynajmniej dwie kadencje. Trzaskowski natomiast będzie idealnym kandydatem na kolejny kwiatek do kożucha i dlatego obstawiam, że to właśnie jego Tusk wystawi.
Mianolito kiedyś popierał złodzieja Mejzę, a dzisiaj proruskiego Brauna?
Nie jestem zaskoczony.
Wybieranie bufonowatego cymbała prezydentem powoli staje się u nas tradycją (Wałęsa, Komorowski, Duda). Trzaskowski godnie będzie ją kontynuował.
- nie znam lekarza lub prawnika (w zawodzie nie po studiach), który nie jest finansowo ustawiony.
Super, lekarze i prawnicy ustawieni, można się rozejść. Ci pierwsi stanowią kilka % z wszystkich JDG w Polsce, tych drugich jest mniej niż zakładów fryzjerskich, ale będą nam teraz służyć za wzorzec "prywaciarza".
Tak tu tylko wrzucę:
https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,150723,31369047,96-jest-przeciazonych-praca-co-trzeci-ma-objawy-depresji.html#s=BoxWeekSl-1-2
Znam sporo małych/średnich przedsiębiorców i we wnioskach dużo bliżej mi do tego co pisze w postach
Nawrocki jest przede wszystkim no nejmem. Jeśli Kaczyński wybierze go na kandydata będę bardzo zadowolony. Chłop ma jeszcze mniejszą rozpoznawalność niż Duda w 2014, a musiałby "robić wynik" w zupełnie innych okolicznościach więc szanse na powtórzenie manewru z 2015 oceniam bardzo marnie.
2015 rok to był 8 rok rządów PO/PSL, którym brakowało już silnego przywództwa i jakiegokolwiek impetu. 5 rok (wyjątkowo nijakiej) kadencji Bronisława Komorowskiego, który został zapamiętany głównie z "chodź Szogunie" i czekoladowego orła. PiS w tamtym czasie miał w ręku wszystkie karty by pracowitym kandydatem zacząć zbierać pokłosie zmęczenia rządami PO.
No i przede wszystkim Duda w 2015 miał przeciwko sobie tragicznego, powtarzam - tragicznego - kontrkandydata. Kampania Komorowskiego była absolutnie beznadziejna i sukcesywnie odbierała mu powagę i poparcie.
Czy da się to przełożyć na 2025?
Moim zdaniem nie ma na to żadnych szans. Koalicja rządząca wciąż będzie przed półmetkiem pierwszej kadencji, od porażki PiSu minie raptem półtorej roku. W partii brak zgody i wyraźnego planu na odzyskanie rządu dusz. Koalicja będzie mogła pięknie grać kartą "prezydenta, który nie będzie hamulcowym" (na tym się da pociągnąć całą kampanię).
Dodatkowo kandydat PiS będzie musiał stanąć do walki z politykami znacznie mocniejszymi od Bronia Komorowskiego - dużo popularniejszym Trzaskowskim lub dużo sprawniejszym politycznie i medialnie Sikorskim.
IMHO - Sikorski jest aktualnie najlepszym możliwym kandydatem na prezydenta w obrębie całej sceny politycznej i zdecydowanie najlepszym ministrem w rządzie Tuska. I piszę to jako osoba, która w gruncie rzeczy za nim nie przepada. Nie podobała mi się jego nominacja na szefa MSZ, uważałem go za zgraną (i na dodatek bucowatą) kartę, wolałem innego kandydata i muszę się tutaj przyznać do błędu. Pokazał, że jest sprawnym dyplomatą zarówno w kontaktach z zachodnimi sojusznikami jak i w kwestii polityki wobec Ukrainy. Potrafi współpracować z kwestii polityki zagranicznej z Dudą i dba o to żeby nasze władze za granicą prezentowały spójny front.
Sikorski jako dwukrotny szef MSZ i szef MON to merytorycznie najlepiej przygotowana obecnie osoba do pełnienia urzędu Prezydenta. Bez wątpienia jest znacznie mocniejszy w tych kwestiach od Trzaskowskiego, a to przecież dwa główne pola na których mieszają się prerogatywy prezydenta i rządu.
Jest też od Trzaskowskiego bardziej "wybieralny". Możliwe, że zniechęci do głosowania w II turze najbardziej radykalną część planktonu lewicy, ale w zamian może znacznie szerzej czerpać ze środka i prawej strony, czyli tam gdzie dzisiaj znajduje się elektorat Trzeciej Drogi, część elektoratu Konfederacji czy też PiSu. Sikorski dla tych wyborców będzie znacznie strawniejszy i wiarygodniejszy od Trzaskowskiego.
Wybory prezydenckie w Polsce wygrywa się gdzieś pośrodku sceny, głosami ludzi nie zainteresowanych na co dzień polityką, zniechęconych do partyjnej kuchni, o umiarkowanych, często chwiejnych poglądach. Myślę, że przy poprawnie poprowadzonej kampanii Sikorski w takich wyborach rozjedzie Nawrockiego czy też innego pisowskiego bochenka.
Jeśli tak rzeczywiście było to nie powinno to tak wyglądać. Tylko w czym problem? W tym, że KO utrzymało standardy PiSu. PiS to samo robił przez 8 lat.
Tak, dokładnie w tym problem. Ja w przeciwieństwie do Mazurka nie miałem nigdy problemów by o pisowskim złodziejstwie mówić. I dlatego nie uważam, że jest jakikolwiek powód żebym miał usprawiedliwiać lub się godzić z podobnym złodziejstwem koalicji 15X.
Miała być zmiana jakościowa, póki co jest indolencja na niemal wszystkich polach poza tymi, które sprowadzają się do skoku na stołki i napychania kieszeni pociotkom miernot pokroju Gduli czy Nitrasa.
Wbrew tutejszej narracji sprawa nie jest tylko histerią prawnicy i zaczęła się od protestu wcale nie-prawicowych naukowców widzących konkursową ustawkę. Dziwnym trafem tuż przed przeprowadzeniem „transparentnego” konkursu przemeblowano radę nadzorczą placówki (wybierającą laureata), a jednym z nowych członków został min. kolega wspomnianego Borowika.
Wiceminister Gdula, który dostał tę działkę jako swoje latyfundium idzie raźno w ślady kolegów, którzy w podobnych placówkach już poobsadzali na dyrektorskich posadach siebie samych (wiceminister Ciążyński) albo swoich kolegów (wiceminister Gzik).
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/burza-po-tekscie-onetu-wrze-w-obozie-wladzy-nie-na-to-sie-umawialismy/rdh5p8r,79cfc278
Sławek Nitras i Stasiu Gawłowski pierwsi do pchania swoich pociotków pod koryto. Nawet nie mogę napisać standardowego „niby człowiek wiedzioł…” bo złudzeń nie miałem. „Lewica” spod znaku Gduli i Biedroniów rozpoczęła dojenie z kasy instytucji kultury, PO i PSL odpowiedziały entuzjazmem na swoich odcinkach frontu.
Obraz tej tragikomedii dopina „święte oburzenie” knurów pokroju Sasina.
Cóż, okopress które ową aferę opisało samo skompromitowało się kilka lat wcześniej preparowaniem fejków. Podobnie do WP kompromitowały się Onet, RMF, Agora, Axel Springer itd itd.
Jest w Polsce jeszcze jakieś duże medium, które się na jakimś etapie działalności nie skompromitowało?
Nie rozgrzeszam WP, tak jak i nie rozgrzeszam reszty redakcji. Ale nie stosuję też odpowiedzialności zbiorowej rozciągniętej także na ludzi zatrudnionych w innych okresach. Nie widzę powodu by jakkolwiek usprawiedliwiać atakowanie dziennikarzy, którzy napisali tekst dobry, choć dla władzy niewygodny.
Masz rację, że nie przekonamy się wzajemnie, możemy przyjąć natomiast, że zaznaczyliśmy swoje pozycje i szanujemy odrębność opinii.
Co do Pietrusa:
Nie ma cienia przesady czy dramy w moich wypowiedziach. Nie widzę natomiast żadnego powodu żeby sprawę tak jak ty bagatelizować. Hejt nie jest tylko domeną pisowskich trolli i nie mam ochoty przyklaskiwać oszołomom platformerskim gdy robią to samo.
Hydro powraca na kilku alt-kontach by znów udzielać porad finansowych. Kompetencje? Niezmienne od czasów gdy na zakup używanego GPU brał chwilówki u Bociana:
Od tego monentu (a bylo to 2 tyg temu) zostaly mi 4zl na koncie, ktore mam do dzisiaj na czarna godzine.
4zł...
na czarną godzinę
Wszystkie pieniądze, które posiadam mam przy sobie.
Wszystkie pieniądze...
przy sobie
Aha, tylko cały czas mówimy o dziennikarzach (Słowik, Jadczak, Mikołajewska), którzy w czasach afery z FS w Wirtualnej Polsce w ogóle nie pracowali. To na nich, gdy mieli czelność poruszyć tematy niewygodne dla PO wylał się hejt nakręcany przez skompromitowane miernoty pokroju Lisa czy Michalik czy innych Moralesów z twittera.
Raz jeszcze zapytam - co ma wspólnego Słowik czy Jadczak ze sprawą Suwarta? Co ma wspólnego "krytyka" z hejtem rozpętywanym przez silnorazemkowe trolle do spółki z miernotami pokroju Lisa i Michalik na dziennikarzy znacznie bardziej rzetelnych od nich samych? Czemu niby Jadczak, Słowik czy Mikołajewska mieliby się tłumaczyć z "Suwarta" z którym nie mieli nic wspólnego?
I nie, nie czepiali się ich "w zasadzie wtedy gdy pisał głupoty" tylko wtedy, gdy pisali o aferach wokół dzisiejszej władzy. Ten hejt nie był i nie jest wyrazem "wątpliwości zwykłych ludzi" jakbyś go chciał przedstawić tylko nakręcaną przez usłużnych klakierów nagonką.
Thorvik - my się zgadzamy co do oceny obu części. Zarówno samej afery Suwarta, jak i tego jak jest wykorzystywana po kilku latach.
Ja po prostu większy nacisk kładę na to, że nie jest również przypadkiem jak Lisy, Michaliki i silnerazemki uruchamiają się gdy ten czy inny dziennikarz nagłaśnia coś niewygodnego dla obecnej władzy.
Michalik czy Lis doskonale wiedzą co robią. Świetnie zdają sobie sprawę, że pompują swoimi wypowiedziami silnorazemkowych trolli, że nakręcają hejt wobec dziennikarzy z Suwartem nic wspólnego nie mających. A to, że robią to akurat postacie tak skompromitowane jak oni jest już chichotem historii.
I dlatego odniosłem się do nazywania „świetnym” artykułu, który w żaden sposób nie nadaje tej sprawie kontekstu cytując Lisa czy innych. A Michalikowej wręcz wystawiając laurkę, bo tak traktuję wrzucenie Giertychowego cytatu o niej bez żadnej supliki czy wyjaśnienia.
Tekst odnosi się do hejtu wylewanego na dziennikarzy śledczych zatrudnionych już po wybuchu afery, że sprawą „Suwarta” nie mających nic wspólnego. Hejtu uruchamianego w momencie gdy tylko poruszą jakiś temat niewygodny dla obecnej władzy („gotowce” prokurator Wrzosek, finansowanie Moralesa i silnorazemkowych trolli).
W tym kontekście populizm i moralizatorstwo Lisa czy Michalik to są Himalaje hipokryzji.
Co do tego, że pieniądze z FS były skandalem w 100% się zgadzam. Czy szeregowi redaktorzy wiedzieli, że pieniądze pochodzą bezpośrednio stamtąd? Wątpię.
Czy część z nich mogła o tym wiedzieć/powinna mieć jakieś podejrzenia? Na pewno.
Też chciałbym żeby wyciągano poważniejsze konsekwencje od odpowiedzialnych. Natomiast przyznać trzeba, że WP jako jedyna jakiekolwiek konsekwencje wyciągnęła. Cała reszta jakoś tak nie bardzo.
Natomiast trzeba być bardzo zacietrzewionym żeby udawać, że się nie rozumie jak sprawę Suwarta próbują wykorzystywać kreatury pokroju Lisa czy Michalik.
PS:
Dodam jeszcze gwoli wyjaśnienia, że zwrotu kreatura używam w tym przypadku w sensie słownikowym - do opisu osoby, której postępowanie budzi mój wstręt i odrazę. Ani Lis, ani Michalik nie powinni mieć żadnego mandatu do moralizowania i wypowiadania się w kontekście rzetelności, uczciwości i etyki dziennikarskiej. Taką samą ocenę będę miał gdy kiedykolwiek w podobnym temacie głos spróbuje zabrać redaktor Machała. Natomiast nie rozciągam odpowiedzialności na wszystkich, którzy kiedykolwiek, na różnych etapach swoich karier pracowali lub zetknęli się z mediami ich zatrudniającymi.
Może i mało w nim ocen, za to dużo powoływania się na wielokrotnie skompromitowaną Michalik, Lisa czy Giertycha. Michalik pozycjonowana na „jedną z najlepszych i najbardziej bezkompromisowych dziennikarek w Polsce” (lol). To oczywiście pada w ramach cytatu, ale przecież pada nie bez powodu - autor nijak tego nie prostuje.
Generalnie sprawa jest w miarę jasna - WP zarządzane przez Machałę publikowała swego czasu artykuły sponsorowane przez FS przychylne SSP lub otoczeniu Ziobry. Materiały nie były jasno i właściwie oznaczane jako sponsorowane i podpisywane fikcyjnym nazwiskiem - wybuchł (słusznie) skandal. Machała stracił posadę naczelnego, a WP w dokonała sporych zmian w redakcji, degradując ludzi z procederem związanych i zatrudniając nowych dziennikarzy śledczych (w tym te, która do odkrycia afery się przyczyniła).
Co to ma wspólnego z artykułami Słowika czy Jadczaka?
Właściwie nic.
Tylko tyle, że w przypadku niewygodnych dla obecnej władzy tematów uruchamia się trolli spod znaku #silnychrazem, Lisów, czy innych Michalików do hejtowania dziennikarzy śledczych z Suwartem nic wspólnego nie mających.
znowu debilu nie umiesz czytać ze zrozumieniem? nie zauważyłeś znaku zapytania na końcu zdania?
Czy to nie czasem Manolito ukradł pieniądze choremu koledze z pracy?
Tylko pytam. Zachęcam użytkowników do stawiania znaków zapytania!
Już chyba tylko największe pisowskie dzbany bronią rozkradania kasy i finansowania sobie kampanii wyborczej z Funduszu Sprawiedliwości i podobnych instytucji.
Znam Manolito tę twoją narrację: „wcale nie kradli, kupowali jedynie wozy strażackie, garnki, kiełbasę i plakaty wyborcze w tych okręgach gdzie startowali ludzie Ziobry”.
Jakby sobie za to ziobryści pokupowali działki w górach to ty byś pisał, że „dofinansowali górali”.
Warto jeszcze dodać, że choć twoje próby tłumaczenia pisowców same w sobie są żenujące to na dodatek są jeszcze fałszywe.
Próbujesz wciskać narrację, „że może i nie do końca właściwe, może i w politycznym interesie, ale przynajmniej jakiś pożytek z garnków i wozów”. Otóż nie - żadnego pożytku społecznego nie było z upasienia multimilionera z Red is Bad pisowskimi dotacjami, żadnego pożytku społecznego nie było z robienia wielomilionowej kampanii pod przykrywką pikników 800+, żadnego pożytku z kasy wyciąganej z NCBiR na pisowskie firmy-krzaki”. Zwykle malwersacje legalizowane usłużną legislacją.
Tylko skończona miernota może próbować tego bronić w imię ideologicznej wojenki.
Mocny cios w Tuska! PiS kradł, ale nie w kampanii! - Nagłówki szmatławca Karnowskich to czyste złoto :)
Różnica w wydajności pomiędzy "4080 S" a "4070 TI S" jest większa od różnicy pomiędzy "4070 TI S" a "4070S", którą w poście niżej nazywasz przepaścią. Przestań opowiadać głupoty o kartach graficznych Hydro. Wielokrotnie już ci udowodniono, że się na nich kompletnie nie znasz.
dekoncentracji mediów, by te mogły celować w różne grupy społeczne podzielone pod względem ekonomicznym
Czyli przeciwieństwo tego co robiła partia na którą głosowałeś, skupując i koncentrując (także prywatne) media by klepały jedynie jej przekaz.
od tego jest obiektywizm, i nie po równo, ale tyle na ile sobie w danym momencie zasłużyli
Czyli dokładnie to czego Ty nie robisz bo przeszkadza zaczadzona przez narrację jednej i urazę do drugiej strony głowa.
Dziękuję, zamknij za sobą drzwi.
Tak jak pisałem wyżej, nie przypominam sobie żebym widział gdziekolwiek Twoje posty o tym żeby to czy inne medium chodziło na smyczy Tuska, nie przypominam sobie byś kiedykolwiek snuł teorie o hakach Platformy/Lewicy na tego czy innego dziennikarza bo jego opinie mają lewicowe czy liberalne zabarwienie. Takie teorie (i to wielopiętrowe) snujesz jedynie na temat Stanowskiego chociaż sensownych podstaw ku temu nie ma.
Spektrum wyborców możemy (w sporym uproszczeniu) podzielić na trzy grupy (nie liczę ok. 10% zagorzałych fanów Razemków i Konfuni)
A to rzeczywiście spore uproszczenie. Pomija choćby to, że najbardziej zagorzałym zwolennikom KO i PiS (tym spod znaku lisów, pińskich, adamówZtwittera, sakiewiczów, janeckich czy karnowskich ) pod względem pluralizmu debaty i oglądu rzeczywistości bliżej do siebie na wzajem niż do całej reszty (reszty głosujących na te partie także).
Z ciekawości: PiS dawał z własnej woli (a nie wskutek obowiązywania konkretnych przepisów) publiczne pieniądze jakimś organizacjom czy osobom, które partię wyraźnie krytykowały?
Oczywiście, że za czasów PiS wajcha przesunięta była mocno w prawo i gro środków szło do klakierów pokroju Karnowskich czy Sakiewicza. Ale zyski z reklam od SSP i z funduszy ministerialnych rokrocznie płynęły przecież także do mediów pokroju Onetu, RMF, WP, Rzeczpospolitej, Radia Zet, SE, DGP czy Faktu. Trudno Onet, Radio Zet czy kilka innych uznać za sprzyjające poprzedniej władzy, PiS dostał od nich swego czasu sporo mocnych ciosów. Ciężko np. redakcję Andrzeja Stankiewicza oskarżać o przemilczanie afer w przypadku gdy kilka z tych większych sama odkryła/nagłośniła.
Omijane natomiast były media nie tyle krytyczne co najmocniej zaangażowane we wspieranie drugiej strony politycznej barykady - vide Newsweek czy GW.
Bywały też i takie takie kwiatki jak fundacja i teatr Krystyny Jandy dostające granty i dofinansowania :)
Różnica tutaj jest taka, że tytuł wątku to "Stanowski" a nie np. "Ringer, Agora, Rzeczpospolita, Radio Zet", więc mówimy o Stanowskim.
Ile razy na tym forum widząc w jakimś temacie wpis o Agorze czy Krytyce Politycznej zacząłeś pisać o tym, że chodzą na czyjejś smyczy jeden czy drugi podmiot zamieścił tam reklamę? Widząc jakiś odnośnik do do okopress sugerowałeś może, że Tusk ma na nich haki bo bardziej sprzyjają KO niż PiSowi?
Nie?
To nie próbuj proszę takiej taniej manipulacji pt. „wyciągamy wszystkim, ale akurat Stanowski”
W programach zapraszających kilku gości, tak, ale gdyby tego nie robiono, KZ byłby internetową kopią TVPiS, a nie o to w tym formacie chodziło.
To też jakaś piramidalna teoria - byliby internetową kopią TVPis, wiec dla niepoznaki robią sensowniejsze i bardziej pluralistyczne (pluralizm to nie „walenie po równo” jakby chciały różne Manolity, pluralizm to merytoryczna dyskusja uwzględniająca różne perspektywy i wrażliwości) programy publicystyczne od mediów głównego nurtu….
Może zamiast tworzyć jakieś medialne szachy 5D i szukać „finty w fincie” bo Ci to pasuje ideologicznie pomyśl o jakimś sensownym wytłumaczeniu?
Może Stanowski mówi to co mówi w swoich autorskich programach z Mazurkiem bo po prostu są konserwami, tak jak inni lewicowcami, liberałami?
I jak widać pasuje im pluralizm opinii skoro wspierają go w pasmach dyskusyjnych?
W 100%. Zapewniam jednak, że nie będę wtedy dywagował czy Sierakowski się sprzedał za rubelki czy jest lewicowcem bo po prostu jest lewicowcem :)
To ja zapytam - czy kiedykolwiek brałeś udział w dyskusji, w której dywagujesz o „hojnych dotacjach” dla Sierakowskiego sugerującej, że nie wiadomo czy jego opinie wynikają z tego, że ma swoje poglądy czy z tego, że bierze od kogoś kasę?
Odnoszę się tutaj do komentarzy
Kanał Stanowskiego oglądam rzadko, właściwie jedynie wtedy gdy w dyskusjach politycznych pojawiają się tam jako goście Giełzak lub Dymek. Sam Stanowski nie budzi mojej wielkiej sympatii - głównie dlatego, że od początku nie wierzyłem w szumne zapowiedzi „zrewolucjonizowania YouTube i polskiej debaty publicznej”. Brzmiało to dla mnie zbyt buńczucznie i przede wszystkim fałszywie bo zarówno na YouTube jak i w debacie publicznej wartościowe treści można było znaleźć i przed powstaniem Kanału Zero. Problemem jest to, że większości ludzi nie chciało się ich oglądać/słuchać - w swojej masie wolą przekazy płytsze i bardziej „emocjonujące”. Śmiem twierdzić, że zatrudnianie patocelebrytek do pasma porannego czy kręcenie internetowych dram żadną rewolucją nie jest, nawet jeśli wykorzystuje się to do finansowania później poważniejszych treści. Wynik końcowy pozostanie zbliżony - internetowa drama przyciągnie kilka milionów widzów, a panel dyskusyjny z pogłębioną rozmową w istotnym, ale mało nośnym temacie kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy. W wyświetleniach pod rozmowami z ekspertami nie widać wielkiego napływu widzów, których przyciągnęła pierwotnie drama z Janoszek czy innym patocelebrytą - to zwyczajnie w większości różne grupy odbiorców.
Cała „rewolucja” Stanowskiego miała u swoich podstaw fałszywe założenia.
To co jednak oddaję Stanowskiemu to fakt, że w programach publicystycznych, które widziałem rzeczywiście dbano o pluralizm dyskusji. Pojawiają się zarówno naprawdę ciekawe głosy z lewicy, jak i komentatorzy rozpoznawalni na prawicowym poletku. Dbano też w tych programach o równowagę - zarówno czasu jak i głosów z różnych stron.
I teraz meritum - spora ilość komentarzy powyżej sugeruje, że Stanowski jest pisowcem. Co istotniejsze, rzadko który odnosi tę sugestię do poglądów czy sympatii Stanowskiego. Większość wiąże to z pieniędzmi, które Stanowski „brał”. I muszę w tym miejscu stwierdzić, że wygląda to niestety na klasyczne klejenie gęby. Część użytkowników robi to w sposób dość prymitywny - klasyczne „sprzedawczyk, krótka smycz bla bla bla”. Bukary, z którym rozmawiam robi to subtelniej - rzuconym mimochodem stwierdzeniem o „faktach, które mówią, że komentatorzy coś mówią”, luźnych stwierdzeniach, „że może rzeczywiście kwoty nie były ogromne, że ogólnie to projekty które sfinansował Orlen czy PKO wyglądały sensownie i nie ma się czego przyczepić, no ale skoro były to może coś nie tak” „że tak bezkosztowo to chyba się nie dostaje” itp itp.
To co mnie razi w takich stwierdzeniach, to brak kontekstu, że dokładnie to samo można byłoby zarzucić każdej spółce medialnej w tym kraju. Każdej. Bez znaczenia czy jej linia jest bardziej konserwatywna, lewicowa czy liberalna. „Hojne dotacje” od rządu dostawała Krytyka Polityczna, w pewnej formie nawet (sic!) za rządów PiS. Reklamy spółek skarbu państwa, formy patronatów ministerialnych, kampanie marketingowe, różne współprace z jednostkami państwowymi czy samorządami to chleb powszedni dla Ringer, Agory, Rzeczpospolitej, Radia Zet itd itd.
Tak po prostu wygląda u nas rynek medialny, że zarabia się również na reklamach i projektach współfinansowanych ze środków publicznych.
Przemilczanie wszystkich innych, a wyciąganie tego jednemu Stanowskiemu i sugerowanie, że akurat u niego jest to powód takiej czy innej lini redakcyjnej mimo, że projekty które znaleziono w jego przypadku bronią się merytoryczności wyglądają legitnie jest zwyczajnie intelektualną nieuczciwością i swego rodzaju manipulacją.
Również w tej bardziej zawoalowanej formie łagodniejszych wypowiedzi (jak te Bukarego). W końcowym rozrachunku mają zostawić wrażenie, że „coś jest na rzeczy” mimo braku merytorycznych podstaw na jego poparcie.
1. Z tego co kojarzę to Stanowski nigdy nie był komentatorem sportowym, skąd pomysł że w ten sposób zbudował swoją popularność?
3. Skąd masz info o "hojnych dotacjach"? Próbowałem znaleźć cokolwiek konkretnego, ale wyszło mi jedynie, że swego czasu NASK opłaciło jedną kampanię promocyjną w Kanale Sportowym co nie jest niczym zaskakującym biorąc pod uwagę jego ówczesną popularność. Stanowski był wtedy jednym z 5 współwłaścicieli kanału, a sam NASK współpracy przy kampanii nie ukrywał, wręcz przeciwnie - chwalił się nią na swojej stronie.
Drugie co znalazłem to, że PKO było patronem akademii piłkarskiej urządzającej jakieś darmowe zajęcia dla dzieci w Warszawie.
Trzecie, że 2 lata wcześniej weszło (spółka medialna Stanowskiego) została zatrudniona przez Orlen do pracy przy stworzeniu portalu tematycznego przed jakąś imprezą sportową.
Biorąc pod uwagę, że nie było tego dużo (3 małe projekty w ciągu 8 lat), nie wyglądają na jakiś wał (broniły zarówno merytorycznie, biznesowo, jak i marketingowo) i nie były też ukrywane (wręcz ogłaszane wprost przez Stanowskiego czy też podmioty współpracujące) to trochę trudno bronić narracji o "hojnych dotacjach". Prawdę mówiąc, ani to dotacje, ani szczególnie hojne.
Po pierwsze to Qimir dość wyraźnie sugeruje w rozmowie z Oshą, że jest znacznie starszy niż wygląda. W związku z czym może okazać się, że już na tym etapie starzeje się dużo wolniej od przeciętnych ludzi. Druga sprawa to, że przecież Darth Plagueis eksperymentował z wydłużaniem życia/nieśmiertelnością, równie dobrze użyć tego jako wytłumaczenia. Po trzecie to, sam moment śmierci Dartha Plagueisa w legendach nie musi być kanoniczny dla Disneya, po to całe te legendy wprowadzili żeby móc w wielu przypadkach dopasować sobie wydarzenia z nich pod kształt kolejnych linii fabularnych.
Demokraci przede wszystkim ponoszą konsekwencje tego, że w wyborach wystawili zniedołężniałego starca, który nie domaga już zarówno fizycznie jak i intelektualnie. Przerażające jest to, że dopiero po debacie wybuchła tam panika, a wcześniej nikt nie pomyślał o tym, że dziadek który zanim dokończy wypowiedź zapomina już czego ona dotyczyła i nie potrafi samodzielnie zejść po 3 schodkach jest tragicznym kandydatem na prezydenta.
Jestem zaskoczony, że jesteś zaskoczony. Przecież Janusz to klasyczny bezkręgowiec z gębą pełną frazesów.
Robić z siebie błazna w Ministerstwie Rolnictwa? - „Nie ma problemu. Za ile?”
Gardłować, że Morawiecki sprzedał Polskę Unii trzymając jednoczenie stołek w jego rządzie? - „Oczywista sprawa, kasa nie śmierdzi”
Typ bez problemu dogada się z Szydłowcami, Czarnkowcami czy Sasinowcami. A działanie na własną rękę może być związane po prostu z tym, że po chorobie Ziobry Papryk Jaki wykolegował Janusza i zmarginalizował jego rolę w suwerennej partyjce.
Pierwszy szczur ucieka z tonącego okrętu.
Ciekawe czy Janusz chce spróbować negocjacji z PiSem na własną rękę (Jaki negocjuje hołd lenny całej „suwerennej” partyjki) czy to po prostu czyściec przed próbą romansu z Konfą.
https://www.rp.pl/polityka/art40662761-janusz-kowalski-odchodzi-z-suwerennej-polski-wydal-oswiadczenie
Nie zrobi dlatego, że sieciowy shooter (w przypadku sukcesu komercyjnego) gwarantuje znacznie większe zyski od Portala 3 czy HL 3. Jeśli wydaje ci się inaczej to jesteś naiwny jak ośmiolatek. Miliony graczy gra w takie gry wydając na nie (w określonej perspektywie czasowej) znacznie więcej niż wynosi wpływ z jednej gry single player.
Sieciowe shootery biją rekordy popularności na platformach growych i w serwisach streamingowych. To tylko tobie wydaje się, że "nikt ich nie chce" bo przytłaczająca większość tych graczy zupełnie nie interesuje się takimi reliktami jak forum growe.
Drugi materiał niestety kompletnie niestrawny, brzmi jak jakieś stęki lewicowego hunwejbina, który z jednej strony wrzuca drobne zaczepki niczym urażona dziewczyna, a z drugiej kruszy kopię o jakieś banały posiłkując się własną, purytańską wersją lewicowych definicji.
Nie taki random, został oskarżony o gwałt i maltretowanie więc taki typowy prawiczek.
30.04.2024 14:01??
169.10
Drackula
Co z tego że uniewinniony, normalnych ludzi nikt o takie rzeczy nie oskarża.
Kolejny typ którego znają tylko Jasie.
Wybacz, że nie wierzę w zapewnienia polskich funkcjonariuszy po tym jak sam bylem świadkiem sytuacji, gdy cały autokar nawalonych policjantów jadących z Wrocławia do Krakowa (na obstawę państwowych uroczystości) zmienił się magicznie w komunikatach prasowych na zatrucie pokarmowe.
Chłop jako jedyny bełkocze i robi dziwne pauzy podczas przemówienia i dla wszystkich nie zaangażowanych politycznie wygląda na nachlanego - teoria spiskowa.