Przecież Wy jesteście już zdrowo popaprani. Gra była rozdawana rok temu, to teraz już nie może być ponownie. Bo każdy to taki nolife i łowca promocji jak Wy i wszyscy na świecie już na bank ją mają w bibliotece. I jeszcze śmieli nie dać jej za darmo w wersji Deluxe. Normalnie plucie graczom w twarz. Za dużo macie w dupach już chłopcy. Godziny Waszych komentarzy też wiele mówią..........................................................................................
Ja rozumiem, że te kilka lat temu Gothic był spoko gierką i sam byłem podjarany, ale robić wciąż mody do takiego starocia to już hit. Nawet nie chodzi o grafikę. Ona nie jest dla mnie najważniejsza. Ale próbowałem niedawno zagrać z nudów w takie Fallout New Vegas i drętwota tej gry tak mnie odrzuciła, że jak sobie pomyślę o sterowaniu Bezimiennym to mnie ciarki przechodzą.
Strata czasu, szrot niemiłosierny. Od wyglądu menu, grafiki, przez gameplay czuć, że to jest darmowa gra. Już lepiej chyba eFootball dawał rade, choć też jest żałośnie słaby. Jak ktoś mówi, że to jest lepsze od Fify to ma coś z deklem i chyba nie może z 9 ligi wyjść.
Ustawiam fullscreen na 1080p, a gra ustawia uj wie co, ekran się rozciąga, wszystko rozmyte, a na dole widzę kawałek paska zadań w jakimś super powiększeniu. Co za syf.
laik2217
Weź przestań grać chłopie już w te gry, bo jakąś marną pixeloze traktujesz poważnie, jakby jej zakończenie miało jakiekolwiek znaczenie XD
Jak według ciebie gaming wygląda tak, że oglądasz najpierw jak ktoś przechodzi grę, a później grasz tak aby gra zakończyła się tak jak chcesz to jesteś niespełna rozumu już XD
To, że po zakończeniu gry nie miałeś ochoty grać w nią ponownie jest normalne XD
A za co byś niby dał? Jak zwykle obrażanie telefonów, ale nikt nie poda jaki według niego jest lepszy wybór
Może i kiedyś bym poparł te akcję, a później grał do 2 w nocy. Teraz? Mam 30 lat. Wyrosłem. Sporadycznie sięgam po jakąś grę. Większość mnie nuży po godzinie i irytuje swoim niedorobieniem. Wolę wyjść na rower czy poćwiczyć. Polecam. Mogą dla mnie pozamykać te wszystkie steamy, epicki i cały syf. Może ludzie zaczną wtedy robić więcej pożytecznych rzeczy dla siebie i dostrzegać prawdziwy świat. Fakt jest taki, że ta cała branża robi z Was idiotów. Nie dajcie się.
Wielcy gejmingowi detektywni XD
A nie można po prostu poczekać?
Ludzie by chcieli wiedzieć o grze już wszystko, zanim ta wyjdzie...
Tylko sobie zabijacie radość z odkrywania
Brak takich rzeczy jak opis skillów czy porównanie ekwipunku to jest jakiś absurdalny żart w grze tego typu. Brak bestariusza również. Nie wiem po co wypuszczać grę na światło dzienne bez takich podstaw. Jak jestem ślepy to dajcie znać.
Ta Millennia to dno totalne. Czuję się jakbym grał w jakąś darmówkę wydaną 10 lat temu. Serio.... Nawet nie chce mi się narzekać na ten syf. Dobrze, że tylko ściągnąłem darmową wersje :]
Z ciekawości właśnie to pobieram. Zobaczymy czy aż taki syf.
Jeśli chodzi o inne gry poza Civ to mi się podobał Humankind i sporo w to swego czasu grałem. Szczególnie fajne było prowadzenie kilku cywilizacji w jednej grze i ciekawszy system walki. Old World jakoś mnie za dłużej niż jedną grę na rok nie przyciągnął. Irytował mnie ten cały system dziedzictwa tronu i rodzin, do tego jakieś ciągłe podejmowanie decyzji. Za dużo tam czytania.
Choć lubię takie gry, to jedynka Greedfall mi totalnie nie siadła. Ciekawe co teraz pokażą, bo zwiastuny i obietnice to można olewać ciepłym....
Z początku grałem na Pionier, żeby ogarnąć w ogóle o co chodzi w grze, później przeszedłem na Weterana, ale nie odczułem żadnej różnicy właściwie. Z tego co widziałem po opisie to poziom jeszcze wyżej też jakoś wiele nie zmieniał. Reputacji chyba zawsze potrzebowałem 14. Modyfikatory robiłem ujemne. Raczej nic strasznego. Na burze wystarczało odwołać czasem drwali, dołożyć do paleniska i był luz. Do prestiży nie dotarłem i nie jestem w temacie. Może kiedyś nadrobię. Gry jeszcze nie skreśliłem :] Wróciłem do Civ 6 ;>
Z początku byłem podjarany Against the Storm, ale po około 30 grach jakoś mi się znudziło. Niby każda gra jest inna przez rodzaj mapy, efekty pogodowe, dostępność surowców, wydarzenia na polanach, losowe budynki, kamienie węgielne, zadania, czy rodzaj obywateli, ale mimo wszystko grało się bardzo podobnie. Każda jedna gra zajmowała mi przeważnie 4 lata. Zdobywanie reputacji z zadań, skrzyń za narzędzia, trochę z determinacji i powtórz. Tak wiem.... można grać bardziej kreatywnie, co robiłem zawsze w ostatniej grze cyklu, budując duże osady, testując różne rzeczy, ale chodzi raczej o to, aby w jednym cyklu zagrać jak najwięcej gier, więc trzeba je kończyć możliwie jak najszybciej. Może kiedyś wrócę.
Dziwaczna ta listą. Kobiety raczej lubią proste gierki, gdzie nie muszą za wiele myśleć. Ten guzik robi to, ten to i jazda. Połowy i tak nie zapamięta, a do jutra zapomni wszystko.
Ja bym polecił po prostu jakieś wyścigi czy bijatyk:
Grid/ Gran Turisom/ Forza MS
UFC/ Mortal Kombat/ Injustice
Trochę jestem w szoku, że nie ma tu żadnej z nich, a jest jakiś Minecraft. Maskara.
Moja główna postać która zbiera loot ma 3 dodatkowe plecaki. Na mikstury, strzały i zwoje. Za każdym razem jak zbieram coś z tych rzeczy i mam już je w plecaku, to zamiast automatycznie dodać się tam w ten sam slot, to pojawia się luzem w moim głównym ekwipunku. Jak przeniosę te rzecz ręcznie do odpowiedniego plecaka to też dodaje się w nim do osobnego slota. Bajzel w ch.
Fifa to syf, ale na cenę nie ma co psioczyć. Pograsz sobie w UT, odblokujesz WebApp, zarobisz trochę monet i sprzedasz konto coinsellerom za cenę gry. Jak jesteś chociaż przeciętnym graczem na poziomie Gold to można powiedzieć, że pograsz za darmo. Jak jesteś lepszy i masz farta w paczkach to i zarobisz sobie. No chyba, że kupujesz tylko dla kariery czy na kanapowe gierki. No ale wtedy możesz kupić wersję w pudełku i sprzedać komuś jak już sobie ograsz.
Ja sam nie wiem czy kupię w tym roku, ale jak ktoś się wacha to niech sobie ściągnie za darmo eFootball i zobaczy jak EAFC miażdży te grę zawartością i wtedy zrozumie, że te 300 zł to wcale nie tak dużo, zważywszy na możliwości z pierwszego akapitu.
Rozwala mnie to, że gra w Media Expert kosztuje 259 zł, ale trzeba kupić puste pudełko gdzie jest tylko klucz aktywacyjny i jeszcze musi to kurier przywieźć, a sam klucz na maila na stronie EA to cena 319 zł.
Gość dostał uszkodzony steelbox i powiedział "It's not bad". Nie wierzę... więcej takich konsumentów..... Na pudełku nie widać żadnych wgnieceń, więc wsadzili mu taki syf. Reklamowałbym od razu. To tylko kolejny dowód żeby nagrywać wszystko co się otwiera...
Pierniczycie jak potłuczeni. Serio myślicie, że każdy gracz czyta każde głupie wyskakujące okienko? Niektórzy chcą po prostu sobie pograć. Iść drużyną do przodu. Dostają w swoje ręce maga, to nie czytają o nim samouczków, tylko idą znaleźć przeciwnika, żeby rzucić w niego jakiś czar. Sprawdzają czy mają jakieś EQ dla niego. Połowa ludzi grających w tego Baldura to robi z siebie jakiś weteranów czy prosów, brandzlując się, że wiedzą coś, co ktoś mógł przegapić.
Ja tam tylko otwieram te księgi czy notatki żeby sprawdzić czy nie ma jakiegoś wpisu do dziennika czy receptury na coś, a później z nich wychodzę. Wy serio czytacie te teksty? Mnie z immersji wybija sama myśl, że nie jestem prawdziwym łowcą, a chłopem co gra na komputerze.
Dobra, bo zaczynam się frustrować.... Jakieś porady na te ciągłe MISS, MISS, MISS?!?! Przecież to żart. Mam 85% na trafienie i udaje się 2/5... Coś tu nie halo.
Ahhhh Sacred.... Może grafika się trochę zestarzała, ale polecam każdemu. Mroczny elf na zawsze w mej pamięci!
A ja tam się cieszę, że jak byłem dzieckiem to nie wszystkie gry były po polsku. Dzięki temu nauczyłem się wielu słów poprzez podpisane przedmioty czy samo domyślanie się o co chodzi.
Głupi przykład, mam napisane - "Get into a car". No w sumie nie rozumiem co mam zrobić, ale obok mnie stoi samochód i ma narysowaną nad sobą strzałkę. Wsiadam, misja się zalicza. Wow. Teraz wiem, że to znaczyło, że mam wsiąść do auta! I to jest fajna nauka.
Jak ktoś kupuje grę dla samej kariery menadżera czy popykania z kolegą na kanapie to faktycznie cena jest przesadzona.
Z kolei jeśli ktoś gra w FUTa to cena nie ma takiego znaczenia, bo grając w miarę regularnie mistrzostwa jak i Rivals, można spokojnie zarobić na tyle dużo monet aby gra się zwróciła przez ich sprzedaż. Później jak już Cię szlag trafia od tego badziewia sprzedajesz całe konto i serio ciężko jeszcze nie wyjść na plus.
W Fife 23 grałem od premiery tak do stycznia i wyszedłem 300 zł do przodu. Więc nie dość, że sobie popykałem to jeszcze zarobiłem na tym. Co weekend nagrody za Gold 2 i 4 ligę, bez żadnego super trafu w paczkach. Trochę handlu.
Co do samej gry to będzie szrot jak co roku. Nie ma co się napalać. Piękne trailery, super technologie blablabal.... A zagrasz parę meczy i Cię kur... weźmie.
Powiem Ci krótko. Nikogo tu nie obchodzi Twój rozsądek ani morały. Każdy ma swoje pieniądze, rozum i zainteresowania. Nie ogarniam po co mówisz ludziom co mają robić. Zajmij się sobą.
Pirackie strategie są najlepsze. Ogrywane rok w rok i wciąż się nie nudzą
Dopiero co wziąłem udział w konkursie Huzaro. Trzeba było im nagrać recenzje jakiegoś ich sprzętu. Spełnij wymagania i masz gwarantowaną myszkę. Posiadam niestety ich fotel więc nagrałem. Była wzmianka, że to dla nich ważne, aby mogli ulepszać swoje produkty więc powiedziałem prosto z mostu co jest fajne, a co do dupy w tym badziewiu (oczywiście byłem możliwie miły) to nawet się nie odezwali. No ale myszka gwarantowana... Tylko wyślij film. Bo przecież śruby wbijające się w dupę, pękające podłokietniki czy brak ciśnienia w siłowniku po roku użytkowania to nie przystoi. Chyba tylko liżącym rowa się należy nagroda.
Ja zawsze lubiłem takie seksowne zimne ... ładnie mówiąc. Tak na pierwszą myśl nasuwają mi się:
- Yennefer z Wiedźmin 3
- Miranda Lawson z Mass Effect 2
- Nasty (Zołza) z Elex 2
- Lara Croft
i dodam, że jak jakiś facet nigdy nie zrobił przybliżenia na tyłek fajnej laski z gry to coś z nim nie tak :]
A najbardziej mnie zirytowała postać tej laski z Andromedy. Totalnie odklejona i nie pasująca do uniwersum. Grać kimś takim to aż się odechciewa.
Ja grałem na najwyższym poziomie (Nightmare?) i faktycznie z początku bronie były bezużyteczne, bo żeby zabić bandytę to trzeba było tłuc go po głowie z 5 minut jak leżał na ziemi i broń jak rurka się psuła, bo przecież gość miał twardszy łeb od stali, więc rozumiem Twoją frustrację.
Ja bym Ci polecił wbić sobie odpowiednie skille i nie skupiać się tak bardzo na broniach, a na taktyce, wykorzystaniu otoczenia i tępych powolnych zombie. Deptanie po głowie było mocne, bo stałeś np. na aucie, zombie je otaczały albo się wpinały, a ty tylko wciskasz klawisz wykończenia. Kopanie czy rzucanie na kolce było też spoko. Olej drzewko Survivor na bank. Tam kamuflaż jest niezły tylko w połączeniu ze skillem wykończenia po cichu, bo chodzisz sobie jak niewidzialny po ulicach i zabijasz wszystko na drodze. Co do nocy to po czasie staje się zabawą w ganiaka po dachach z tymi mutantami i trolowanie ich :D
Daj grze szansę. Naucz się mechanik. Trzymaj się dachów. Łaź po samochodach. Dying light to świetna gra. Przeszedłem 2x.
Ja tam na spokojnie wszedłem sobie koło 22 i czekałem 2 minuty raptem. Zero czegokolwiek o czym się tutaj pisze. Grało się normalnie.
Śmieszą mnie ludzie którzy dostają darmowy dostęp do gry która jest w becie i narzekają na błędy. Zastanówcie się nad sobą.
A już myślałem, że okazało się, że jest dziewicą, bo ktoś jej wsadzał między nie te nogi co trzeba.....
Niezwykły
Niezwyklejszy
Najniezwyklejszy
"Tak powstawała jedna z NAJNIEZWYKLEJSZYCH gier ostatnich lat, fascynujący materiał"
Jako osoba która raczej pomija wszelkie dialogi w grach uznaje to za zbędny dodatek. Po czasie to pewnie staje się mega nurzące. Będę stał, gadał z jakimś NPC i czytał, że jest kowalem który ma ileś tam dzieci. Na pytanie o głupi miecz typ daje cały wykład i jeszcze zadaje pytania. Dajcie mi zobaczyć co ma na sprzedaż, opcje dialogową czy potrzebuje w czymś pomocy i jazda. Nic innego mnie nie interesuję w jakimś bocie. Nie chciałoby mi się czekać aż przeanalizują moje słowa, a później czytać ich wypocin. Sztuczne wydłużanie czasie rozgrywki. Dla mnie żadna immersja. Tym bardziej bez żadnego lektora tego co mówią. Może jakby zamiast pisania można było mówić przez mikrofon i ci NPC by odpowiadali. Wtedy to by było coś. Mógłbym się poczuć jakbym tam był czy coś. Ale to jeszcze chyba długo nie te czasy.
Jeszcze trochę i w sklepach będzie czarne mleko na półkach...
Ja 2,5 roku temu kupiłem Huzaro Force 6.0. Nie polecam nikomu tego syfu. Podłokietniki popękały, siedzisko już po roku się wgniotło aż śruby się wbijały w dupę i trzeba było wsadzić coś twardego pod spód (ważę raptem 75kg, projektant debil), ostatnio nawet krzesło przestało trzymać ciśnienie i opada przy siadaniu. Do tego skrzypi od nowości właściwie. Dałem wtedy w ich sklepie 430 zł, teraz na promocji jest za 666.....
Z tego co pamiętam cała pula nagród wynosiła 400k $.
1. miejsce 120k
2. miejsce 60k.
Ręki sobie uciąć nie dam, coś na streamie mi w ucho wpadło takiego.
Przecież jakby oddali im hajs to zaraz byłby wylew takich "reklamacji", bo komuś słaby drop siadł. Blizzard aż takie głupie nie jest.
Poza tym, nie widzę problemu dla rodziców. Tępe dziecko odwala takie manewry to teraz niech poniesie konsekwencje. Zero czegokolwiek na urodziny, święta, brak kieszonkowego itd. aż uzbiera się oszczędność 2 tyś $. Tyle.
Było:
1404
1503
1602
1701
1800
2070
2205
Chciałbym żeby następna gra była w dużo starszych czasach niż ostatnia. Może nawet od 1205 jeszcze w dół. Albo takie Anno 9. To by było coś.
Te gry to są już takie trupy, że za darmo bym tego nie brał. One bez promocji kosztują 525,82 zł? HAHAHAHHAHHAH. By się wstydzili.
Ciężko?! Zależy czego się oczekuje. Mam 56 poziom i gra mi się przyjemnie. Chyba jakoś tydzień po 2-3h dziennie powiedzmy siedzę. Jak brakuje mi poziomu do popchnięcia fabuły to wtedy mam czas na jakieś zlecenia, kontrakty cieni albo szczeliny. PVP faktycznie można paść na skilla, ale wbijam tylko brąz 1 dla nagród i tyle. Po prostu wystarczy się z nikim nie ścigać. Ale jak napisał kolega wyżej. Każdy by chciał mieć wszystko od razu pierwszego dnia. Od kiedy na tym polegają gry? Nie wiem skąd ten cały hejt. Grałem w gorsze, płatne gry. Polecam każdemu sprawdzić samemu. Nic was to nie kosztuje. Z początku szybko lecą poziomy i można zobaczyć czy Wam się podoba czy nie.
Kolejny ... na grę. Jak macie obok siebie odcinki nie oddzielone przerwą na serwis to znaczy, że to jest JEDEN DZIEŃ. Jak nie chce wam się jechać tego pierwszego odcinka S.D. (bez sensu, bo czas się nie liczy) to nie klikajcie "QUIT DAY", bo jeśli za nim macie od razu odcinek S.S. to pominie Wam obydwa i macie po rajdzie. Co ja gadam. Po całym sezonie. Bo Wasz przeciwnik zawsze zajmuje miejsce 1. albo 2. jeśli Wy wygracie. Czyli jak w jednym rajdzie macie 0 punktów no to właściwie koniec mistrzostw, bo nie dogonicie go. Cofnąć się tego nie da, a gra w żaden sposób mi o tym nie powiedziała.
Pilot nie mówi - "Zwolnij, bo za 50m jest zakręt" tylko jaki jest następny. Jak zapier*** 150km/h na prostej to ciągle muszę myśleć czy już hamować czy nie, bo nic nie widzę... Moja matka w starym Yaris z zamglonymi lampami ma lepszą widoczność w nocy niż kierowca auta WRC :)
Jak już dają te jeb*** nocne odcinki w tej grze to niech dadzą też światła które świecą dalej niż na 50 metrów, bo nic do c*** nie widać. Jak jest chwilowa mgła albo deszcz to już w ogóle zero niczego. Jazda na oślep. Co chwila przypier*** w jakiś nieoświetlony kamień na poboczu, a zakręty pojawiają się tak późno, że ledwo nadążam hamować.
Mniej strachu, więcej funu? A to my będziemy w świecie opanowanym przez zombie czy na placu zabaw? Coś czuję, że immersja świata będzie tragiczna.
Ja w Cyberpunk grałem może z 30 minut, bo mam za słaby sprzęt i wyciągałem z 30 klatek, ale jak złoże nowego PC to np. za pół roku chętnie zagram w naprawioną i usprawnioną grę. Także jak widzę jakiś news, że wciąż pracują na Cyberem to się cieszę. Narzekają głównie ludzie którzy już przeszli grę w stanie w jakim była i teraz ich te patche nie obchodzą. Wręcz by ich nie chcieli, żeby inni gracze nie przeszli "lepszej" wersji Cyberpunka niż oni musieli.
Co Ty gadasz. Ja właśnie gram na GTX 1070 od MSI i spokojne 60 FPS na spoko ustawieniach z high teksturami, epic draw distance i reszta medium. W dodatku mam beznadziejny i5 4690 co jest żartem na obecne czasy :D Może trochę, że gram offline mnie ratuję, bo CPU ma mniej roboty.
Ja się jaram darmowymi grami od dziecka do tej pory i planuję robić to dalej. Nie widzę sensu płacenia za gry. Za darmo dają nawet lepsze wersje ze wszystkimi DLC. To się po prostu bardziej opłaca... Kieszonkowego nigdy nie miałem... 2 zł do szkoły może..
Mam ten fotel Huzaro Froce tylko bez LEDów. Kupiony 2 lata temu za 430 zł, teraz kosztuje 650 zł. Gówno totalne. Skrzypi jak stara wersalka gdy tylko się ruszysz na nim. Podłokietniki popękały i co chwilę się luzują. Poduszka pod dupą po roku tak się wgniotła, że było czuć śruby od spodu. Zresztą jakim cudem one nie są niczym zakryte? Trzeba było wsadzić tam gruby atlas świata jak ja, albo jakąś deskę wepchnąć, żeby dało się na tym siedzieć. Ważę 70 kg... Na ich stronie nie da się wystawić opinii i są tam same pozytywne wyssane z palca. NIE POLECAM, a już na pewno nie za aktualną cenę czyli 650 zł. Na plus chyba wygląd i stabilna funkcja leżenia. Drugi raz bym nie kupił.
Kurna tak czytam te komentarze i nie wiem czy jutro specjalnie wstawać o tej 8:30 żeby o 9 kupić i5 10400f za 450 zł :D
Mówicie, że nie dość że się nie wyśpię to jeszcze się wkur.... ?