Hej,
Z perspektywy takiego casuala jak ja, ta liga była superancka. Udało mi się w końcu ubić Maven - mega szczęśliwy jestem ;).
Zrobiłem sobie Slayera pod slamy, i oczywiście jest to samograj, bodaj najsilniejszy starter ostatnio.
Mechanika ligowa pozwoliła wykrafcić sobie większość gear'u, więc na handlu to w sumie raczej sprzedawałem niż kupowałem, więc można powiedzieć, że udało mi się zagrać takiego pół SSF'a ;)
Jak dla mnie GGG może tworzyć podobną mechanikę co ligę, właśnie po to, co by się nie musieć za bardzo ścierać ze zrobieniem full atlasu i ubiciem podstawowych end bossów, a jak ktoś ma czas na długie granie i farmienie gearu/waluty na niego, to zawsze jest UBER content - mi to pasuje ;)
Pozdrawiam serdecznie!
Ja wiem, że to tylko trailer, ale patrząc się na niego, to chyba nawet za bardzo wiernie odtworzone. To oczywiście subiektywne odczucie, ale mam wrażenie jakby AI dostała "zadanie" na przerobienie animacji na film "z aktorami" i wypluła coś takiego. Nie mówię, że coś wygląda źle, tylko mając w pamięci tą "bajkę" i teraz oglądając trailer wersji aktorskiej, to mam takie dziwne odczucie (jak powyżej).
Pozdrawiam
Miałem czekać na recenzję Archona, ale nie wytrzymałem:). Mój stary Switch to wersja lite, więc granie na nowym pstryku na telewizorze to dla mnie coś nowego:) Udało się sparować pady Gamesir T4 (trochę było z tym problemu, jest cały wątek na Reddit'cie, nie wszytkie są wykrywane choć na starym pstryku działają) więc z rodzinką pograliśmy w nowe Mario Kart. Sprawdziłem jeszcze parę gier, np FC25, i potwierdzam, że chodzą lepiej i szybciej się wczytują. Fajnie, że można grać naprzemiennie w posiadane gry, więc stary switch będzie typowo na delegacje. Zabrzmi to jak frazes, ale jestem zadowolony z zakupu (jak na razie). Pozdrawiam serdecznie
Dobra, sam sobie odpowiedziałem, a dokładnie faq nintendo:
https://en-americas-support.nintendo.com/app/answers/detail/a_id/22467/~/nintendo-accounts-on-nintendo-switch%26nbsp%3B2-and-nintendo-switch-%28faq%29
Pozdrawiam
Jeżeli posiadam starego pstryka lite a na nowym zaloguje się na swoje konto Nintendo podczas pierwszego uruchomienia, to muszę przenosić dane ze starego na nowy jeżeli na nowym chciałbym zainstalować inne gry, niż te, które mam na starym?
Raczej daleko mu do psychofana, wersję lite "ocenił" w bardzo obiektywny sposób, zresztą, pierwszą wersję pstryczka też. Jest retrofanem - z tym się zgodzę, ale szufladkowanie go tylko jako bezkrytycznego fana Nintendo jest trochę niesprawiedliwe.
Ja czekam na recenzję Archona :) Mam w planie kupić, kwestia czy już, czy "za jakiś czas".
Pozdrawiam
Może to niepopularna opinia, ale mi się gra bardzo fajnie. Cieszę się, że mody będą wspierane przez steam'a bo trochę wkurza "manualny" ich update. Pozdrawiam serdecznie
Ps. Polecam kanał Najane na YT, wrzucił między innymi opis zestawu najlepszych modów do Civ7. Autor wymiata w civki:)
Z mojej strony - totalnego amatora wszelakej maści fps'ów.
Doom'a z 2016 przeszedłem kilka razy, bardzo podszedł mi klimat, taki chyba najbardziej mroczny z tych "nowych" Doomów, było się Slayerem, ale jeszcze bez tej otoczki "boskości".
Doom Eternal - podobał mi się, ale już nie tak, jak wersja z 2016. Chyba trochę "za szybki" był dla mnie :), no i czasami jak wchodziło kombo to wszechogólna piniata z lootu środnio mi sie podobała :). Bardzo lubię od czasu do czasu go sobie odpalić i przejść parę mapek
Ten najnowszy Doom - klimat to już totalnie się zatracił, jakoś za dużo kolorowych kulek, jeszcze chyba bardziej niż w eternalu, gameplayowo może być, choć te "odbijanie" kuleczek to takie dziwne trochę, nie pasuje mi to. Miałem nadzieję, że klimatem to będzie bardziej taki quake jedynka, a tu został tylko pastisz tego klasyka wysmarowany pastelowymi farbami - blech.
Na pewno skończę, ale wracać raczej nie będę.
Pozdrawiam
Już dawno żadna gra tak mnie nie przykuła do monitora :) Fabuła jest przepiękna, tak jakby czytało się bardzo dobrą książkę. Ja grałem głównie dla niej (fabuły), część "growa" czyli walki olałem - w sensie cheat engine na 100% autouniki i autoparowanie :). Może za jakiś czas, jak będe przechodzić po raz drugi, to skupię się na tym aspekcie, a wrócę na pewno, jak do ulubionej książki :)
Polecam grę z całego serca, szczerze mówiąc, gdyby nie recka tu, to nawet nie wiedział bym o jej istnieniu, więc dzieki za to GOL'u ;).
Pozdrawiam serdecznie
Ja nadal jestem w szoku jakie to było nagłe. Jeszcze 2 levele temu na luzaku zabijałem tego wielkiego szkieleta i dps był spoko, a tu nagle takie coś....WTF
Dużo prawdy jest w tym co piszesz, samemu też dziś tego doświadczyłem. Moja hunterka pod bleed odbiła się od sciany w postaci ostatniego bossa w akcie 2, ale było to tak gwałtowne że do teraz w szoku jestem. Po prostu po wejściu do tej ostatniej lokacji przed bossem moja postać praktycznie straciła dps, nawet myślałem, że może przez przypadek broń podmienilem na jakąś inną... Boss stał się gąbką na moje hity, dochodzę do 2 fazy ale po prostu zbijam go za wolno i w pewnym momencie nie mam już flaszki.
Próbowałem podmieniać supporty, ale bez efektu. Najgorsze jest to że nie mam za bardzo golda na jakiś respec, nie wspominając o gemach na inne skille i suppoty, więc albo czeka mnie grind, albo nowa postać. Ewentualnie spróbuję znaleźć jakiegoś miłego gracza co mi go pomoże ubić, ale boję się, że w 3 akcie to mnie już rozsmaruja w 1 lokacji.
Powiem szczerze, że jeszcze czegoś takiego nie miałem, żeby tak nagle build przestał działać
Ja dziś pograłem hunterką, doszedłem do 2 aktu. Start rzeczywiście niemrawy, ale jak się odblokuje Rake'a to już potem bez większych problemów. Parry praktycznie nie używam na razie, czasami sparuje i odskocze co by frezny charga zdobyć na bossie i tyle. Ogólnie rake+odskok i potem znowu rake i wszystko ładnie pada. Trzeba pamietac co by włócznie wymieniać regularnie na tą z największym pdps.
Pozdrawiam serdecznie
Szkoda, że hexblast dostał, gas arrow w sumie też (przynajmniej ten czysty pod trucizny się wydaje, że dostał) - fajnie się grało :)
Na pewno zobaczymy łowczynię, no i w końcu muszę spróbować woja :)
Pozdrawiam serdecznie
Miej na uwadze, że Erikson ma na prawdę wysoki próg wejścia - od samego początku jest jazda bez trzymanki, ale jak da się Malazowi szansę, no to czeka niesamowita przygoda. Ja swoją zakończyłem jakieś 2 miechy temu, teraz uzupełniam historię opowieściami Esslemonta (cykl "Imperium Malazańskie"), które również może zaczynają się niemrawo, ale póżniej jest zdecydowanie lepiej i fajnie się wątki z głównej sagi przeplatają.
Dodam jeszcze, że cała saga Malazańskiej Księgi Poległych jest dostępna na audiotece (jeżeli ktoś preferuje audiobooki), książki Esslemonta również. W związku z tym, mam nadzieję, że audioteka "pociągnie" tłumaczenie ostatnich dwóch tomów Imperium Malazańskiego. Pozdrawiam serdecznie.
Czyli trzeba poczekać , za parę dodatków później powinno być już ok. Na szczęście Old World ze wszystkimi dodatkami jest w promce ;)
Pozdrawiam
Trochę się to nie spina, bo przecież Alien: Covenant był między innymi o tam jak powstał xenomorph - jak to teraz wszystko zapętlić? Bardziej logicznym był by czasookres "po" tym "badziewiu" ;) a na przykład przed "jedynką", choć chyba najłatwiej było by to wsadzić jakoś równolegle z dwójką.
Pozdrawiam
Cześć.
Dobiłem moją łuczniczką do endgame'u - pathfinder pod gas arrow. Fajnie się czyści mapki, bossy też szybko spadają, surwi całkiem całkiem, choć musiałbym w końcu cap na resy zrobić. Środek levelingu był straszny (akt 3 norm) bo za cholerę nie mogłem zdobyć jakiegoś upgrade*'u łuku. Doszło do tego, że na dwóch bossach musiałem poprosić o pomoc. Po odblokowaniu dodatkowych trucizn na drzewku, zrobieniu drugiego triala i znalezieniu lepszego łuku było już łatwo.
Co do mapek, to jeszcze do tej pory nie znalazłem takiej ulubionej. Chyba najbliżej do tego jest ta na wzór "hunting grounds" z aktu 1. Mapki są, według mnie, za duże i zdecydowanie bardziej podobał mi się atlas w poe1. Niby miało być więcej bossów w nowym paczu, a u mnie ni widu ni słychu. Ogólnie nie ma tragedii, ale do poe1 nie ma podjazdu jeżeli chodzi o endgame.
Miałem kupować nowego lapka do grania, ale skusiłem się na wypróbowanie GeForce Now - i jak na razie rewelacja. Nic mnie nie wywaliło, zero skoków latency, no cud miód i orzeszki. Gorąco polecam.
Ps. Podłączyłem do GFNow konto blizza i włączyłem D4 na próbę - po paru tygodniach z poe2, diablo wygląda strasznie, i te staroświeckie sterowanie:).
Pozdrawiam serdecznie
Tak jak pisał
Pozdrawiam
W końcu dobiłem moim mnichem do endgame.
Cały cruel poszedł jak nóż w roztopione masełko, bossy wciągałem nosem. No i w końcu odpaliłem mapkę, tier 1, niebieska, bez żadnych utrudnień, tylko z większą ilością mobow. Skok poziomu trudności jest mega zauważalny, praktycznie tylko z 2-3 mapki udało mi się skończyć bez zgonu.
No i teraz nie mam pomysłu co mam z tym dalej robić. Mało mi się uśmiecha żmudny grind, niby można coś kupić na trade, ale jak się gra ssf to porażka totalna. Brakuje tutaj jakiegoś wspomagacza dropu, coś jak frakcje w LE. Następną postać robię już chyba na trade i na pewno nie będę marnować exow na upgrade itemow, tylko zostawię na handel. Brakuje bardzo możliwości wykrafcenia sobie jakichś podstawowych affiksow typu życie czy resy, aktualnie liczy się tylko na fart. Samych kamyków też mało leci, do tej pory nie skończyłem podnoszenia quality na mojej lasce. Oczywiście przerabiam wszystko z dziurami na szardy. Nie będę oceniać endgamu bo zrobiłem raptem z 10 map więc co ja tam wiem. Wiem jednak że nie pasuje mi ten drastyczny wzrost poziomu trudności, głównie przez zwiększenie hp mobkow - tak to wygląda. Zdołował mnie też 3 i 4 "lab", tutaj triale. Bardziej by pasowało aby przynajmniej 3 trial zrobić podczas cruela, a tu zonk, klucz do tego triala leci dopiero z lokacji 60+ i jeszcze jak się dowiedziałem że trzeba zrobić 4 pełne poziomy sanctum a na końcu czeka jakiś Boss to szczerze mówiąc, już mi się odechciało. W poe1 było to ogarnięte bardziej "płynnie" i te 6 punktów zdobywało się w trakcie kampanii. Mam nadzieję że tu docelowo też tak będzie.
Teraz chyba dam spokój z mnichem i spróbuję inną klasę, ale chyba tylko przejdę nią cruel i poczekam na jakieś poważniejsze patche.
Pozdrawiam serdecznie
Cześć.
Dobrnąłem moim mnichem do cruela, więc mogę coś już powiedzieć.
Po strasznie topornym początku gra się rozkręca wraz ze wzrostem leveli:). Trochę obawiałem się nowych triali, ale okazało się że strach miał tylko wielkie oczy, moje pierwsze 2 punkty zarobiłem jeszcze przed ostatnim paczem, który pomaga melasom, i w sumie udało się z marszu. Trochę gorzej mi poszło na trialu ultimatum, ale i tu po wbiciu 2 leveli wyżej ponad levele potworów poszło już gładko.
Aktualnie jestem w 1 akcie na cruelu i idzie płynnie, może teraz jak mam więcej czasu to dobiję do mapek przed Sylwestrem:).
Gram mnichem pod ice strike i dzwonek i jestem zadowolony z single targeta jak i z czyszczenia mobkow.
Mam wrażenie, że mogło by lecieć więcej kamyków do upgrade quality broni czy armora, kamyków do dziurkowania,nie pogardził bym też większym dropem exaltow:). Mogli by też podnieść tiery dla resow na itemach, bo strasznie rzadko wypada jakiś z fajnym poziomem resow, chest noszę z początku 2 aktu bo ma właśnie dużo resow i jeszcze dwa miejsca na gemy, rewelacja:), ale już trochę ma za mało życia i defensywy i wypadało by go zmienić, no ale nic konkretnego paść nie chce
Na tą chwilę jestem bardzo zadowolony z ogólnego stanu gry, tylko ten początek nową postacią mogli by trochę podrasować. Jak dla mnie to do 30 poziomu w ogóle powinni usunąć koszty respecu co by łatwiej się pobawić różnymi skillami i pasywami.
Mega fajni są bossowie, na prawdę rewelacja, zapadają w pamięć. Już nie mogę się doczekać dodania kolejnych aktów by odkryć ich więcej no i ukończyć fabułę, bo też jest jak na razie, całkiem spoko.
Pozdrawiam serdecznie
Też to zauważyłem, na wiedźmie jak nie grasz pod "ogniste" miniony to ściana czeka już w 2 akcie :), a na mnichu jedynym słusznym "podejściem" jest ice strike + dzwonek. Najbardziej mnie rozwala sugestia gry odnośnie support gemów, w sensie ta dla "nowych graczy" - jakby człowiek wybierał tylko te sugerowane, to nie wiem czy by 1 akt skoczył :)
Reasumując, fajnie brzmią teksty internetowych guru, żeby "grać samemu" i nie patrzeć na poradniki, ale na tą chwilę takie podejście może bardzo szybko doprowadzić do frustracji szczególnie nowych graczy, i ostatecznie do porzucenia gry
Ja go wiedźmą zabiłem minionami+ essence drain, ta ostatnia faza w sensie jak wali jeszcze tymi czerwonymi promieniami? No to była niemiła niespodzianka:) człowiek myśli że już ma go ogarniętego a tu takie coś:).
Zaraz na początku 2 aktu jest od razu kolejny "test" czyli Boss Centaur- jeszcze gorszy od wilka:) moim zdaniem. Pozdrawiam
Cześć. Mam podobne odczucia. Mam dwie postacie w 2 akcie i serio, ciężko jest. Mnichem trochę łatwiej niż wiedźmą, może dlatego że chyba lepiej trafiłem że skillami. Rozumiem ogólny zamysł, co by pożenić poe z dark soulsem, no ale chyba za bardzo przegieli. I to nawet nie chodzi o jakieś skomplikowane mechaniki, bo można się wahlarza ataków bossa wyuczyć, ale kurcze, żeby wilka z aktu 1 lać z 10-15min to trochę za dużo. W sensie za dużo HP mają bossowie - tak mi się wydaje. Chyba że mój build jest tak zepsuty, że DPS nie istnieje:). Obecnie mnichem mam ponad 20 poziom, i jakoś idzie, jednak wiem że zbliżam się do triala na ascendancje i jestem trochę przerażony:). Jak już kiedyś wspominałem, sanktum i ultimatum jakoś nigdy mi nie leżało więc przewiduję problemy:).
Reasumując, na razie trochę męczy mnie ta gra, poe1 bardziej pozwalała dobrać poziom wyzwania, a w dwójce od razu jest się szmaconym niesamowicie:). Brakuje takiego płynnego wprowadzenia w grę, w sensie że poziom trudności jest za wysoki na wczesnym early game'ie. Pewnie kwestia balansu.
Ps. Nie jest to płacz o nerfy, po prostu, jak na moje umiejętności, to gra mi się bardzo trudno, stary dziad już jestem:). Pozdrawiam serdecznie
Prawie ubiłem nowego Hillocka ;) ale wywaliło serwery znowu :/
Daję sobie dziś spokój - nie ma sensu, jutro rano pewno będzie już śmigać :)
Grę można odpalić (instalator ze strony) choć jeszcze nie zalogować, sugeruję zainstalować najnowsze sterowniki do grafy. Można sobie już jakieś ustawienia poczynić ;)
BTW, fajna muzyka.
Pozdrawiam
Ja się nawet nie łudzę i nawet nie będę dziś próbować, na spokojnie wejdę jutro albo w niedzielę, do zobaczenia w grze! :)
Pozdrawiam
W PoE1 nie jest to obowiązkowe, aczkolwiek, przynajmniej ja, zawsze "je" robię.
W sumie było by to ciekawe doświadczenie, ciekawe czy można było by "wyczyścić" atlas nie robiąc żadnego lab'a - wydaje mi się, że pewnie tak :)
Pozdrawiam
Ale Ty się ta grą "nie bawiłeś", więc dlatego "piję" do Twojej jej oceny - na jakiej podstawie uważasz, że POE1 jest grą "kupiastą", oraz kiepskim arcade shootingiem skoro nigdy do endgamu nie dotarłeś, bo jakbyś dotarł, to byś w życiu takich bzdur nie napisał. Zarzuty odnośnie wyglądu a'la arcade shooter ewidentnie sugerują, że odpaliłeś filmik z jakimś przekokszonym buildem, gdzie zapewne autor miał również powłączane mtx'y dla każdego skilla - rzeczywiście, dla kogoś totalnego niezaznajomego z POE może się to wydać przytłaczające. Ale to jest taka sama ocena jakby sobie ktoś, nie grający nigdy w D2, odpalił filmik na którym autor czyści uber tristram w jakimś high endowym buildzie z itemami wartymi grube tysiące fizycznym PLN'ów, i stwierdził, że to "kupiasta" gra "która bardziej przypomina na koniec nie grę tylko samograj, gdzie nie wyglądało to już nawet jak H&S, ale bardziej jak arcade shooting, i to kiepski" - rozumiesz o co mi chodzi?
Tak na koniec, cytując Marka Twaina:
"Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości"
Pozdrawiam
Jeżeli te własne zdanie było by rzeczywiście uzasadnione pograniem w tą grę - chociaż liźnięciem endgame'u, a przede wszystkim "drogi" do niego, a nie obejrzenie filmiku(ów) na YT, to może rzeczywiście było by można podyskutować, a tak to niestety... LAMER :).
Jeżeli się mylę, no to przepraszam za niesprawiedliwą ocenę, jednak Twoja wypowiedź po "to może być niezła gra...", sugeruje, że jednak nie :)
Co do bycia "pro", daleko mi do tego, aczkolwiek w POE parę lig już przegrałem i coś tam widziałem
Pozdrawiam
Za moich czasów na kogoś, kto wypowiadał się w tematach o których nie miał zielonego pojęcia, mówiło się LAMER ;)
Pozdrawiam
Tego 6tego to i tak pewnie szans nie będzie co by sobie pograć (kolejka), ciekawe czy serwery to przeżyją ;). Doświadczenie mają, więc powinno ruszyć "z kopyta" :)
Pozdrawiam
Mi zabrakło gdzies z 80USD, ale i tak miałem w planie zakup support packa, więc bez różnicy :)
Hej,
Dałem grze "jeszcze jedną szansę", w sensie gram nadal :)
Nie wiem czy jestem daleko, ale wpuścili mnie na "zamkniętą" wyspę, gdzie za bardzo stalkerów nie lubią :).
Wcześniej pisałem, że gra jest dla mnie trochę za trudna, nawet na najłatwiejszym, więc trochę ją pod siebie dostosowałem, i dzięki odpowiedniemu table'owi z cheat engine'aa wyłączyłem sobie durability na broń, martwienie się o staminę oraz walkę z przeciążeniem ;). Jak dla mnie, z takim zestawem, gra się wyśmienicie. Wiem, że to dla większości będzie straszna zniewaga - "jak tak można grać, toż to oszustwo" itp., no trudno, mam to gdzieś ;). Polecam dołożyć jeszcze do tego mod na zmniejszenie HP mutantów, oraz mod na wydłużenie dnia - moim zdaniem te opcje powinny być dostępne gdzies w ustawieniach gry, trochę słabo, że trzeba się wspierać modyfikacjami - może dorzucą za jakiś czas :)
Wiele się wypisuje o bugach itp. , ja natomiast nie doświadczyłem żadnego poważniejszego, aczkolwiek tak jak wspomniałem, nie wiem na jakim procencie ukończenia gry jestem aktualnie.
Miałem problem z otwarciem drzwi w chacie w jeden misji, gdzie trzeba było odzyskać ikonę na polu maków ;) i później ją odnieść stalkerowi w pobliskim domku - w sensie jakoś dziwnie się blokowały, ale jakoś udało się je otworzyć.
Klimat wylewa się dosłownie z monitora, i piszę to ja, który w pierwszego stalkera nie grał, więc żadnym fanbojem nie jestem. Na samym początku fabuła była "taka se", teraz zostałem trochę zaintrygowany tym, jak to się dalej potoczy.
Moim zdaniem bardzo niesprawiedliwe jest totalne mieszanie gry z błotem, ale również wychwalanie jej pod niebiosa, bo jednak jest trochę "minusów". Jednak, moim zdaniem, są one spokojnie do ogarnięcia w kolejnych paczach. Mam trochę obawy do implementacji tego modułu A-life - pewnie trochę to potrwa bo tak jak już tu wiele napisano, praktycznie on nie istnieje i samemu także doświadczyłem magicznych spawn'ów za plecami itp.
Chciałbym również, by twórcy wprowadzili fizykę zniszczeń, bo aktualnie strasznie to psuje immersję kiedy, na przykład, granatem nie mogę rozwalić spróchniałych drzwi - to jest moim zdaniem bardzo wielkie niedopatrzenie, tym bardziej w tego typu grze, "symulatorze" życia w zonie.
Reasumując, aktualnie lepiej się wstrzymać z zakupem i poczekać na pacze, jednak jak ktoś ma aktywnego game passa to polecam zagrać.
Pozdrawiam!
Tak czytam te plusy i minusy a chyba nie zauważyłem jednego - brak możliwości "formowania" otoczenia. Strzelam w działający monitor i nic, spróchniałe ramy okien są przeszkodą nie do pokonania, ale z drugiej strony trzeba pic energetyki, jeść kiełbasę itp, zona, świat pełen absurdów;)
Pozdrawiam
Ja mam jedno pytanie, czy planujecie gildię w PoE2? Jak tak, to ja chętny ;)
Jakieś pomysły czym zacząć? Mi się chyba najbardziej monk podobał, lubiłem go w D3 (nie pluć ;) ), i nim spróbuję, choć waham się jeszcze nad wiedźmą.
Pozdrawiam!
Pykam w oczekiwaniu na PoE2. Nigdy jakoś strasznym fanem Stalkera nie byłem (w sumie to w ogóle nim nie byłem ;) ) - nie wkręciła mnie jedynka, więc chciałem sprawdzić "o co tyle hałasu", tym bardziej, że można wypróbować w gamepass'ie.
Jestem na początku, przeszedłem prolog i zrobiłem parę misji pobocznych. Pierwsze odczucia - eksploracja i klimat wyśmienity, jest syndrom "jeszcze jednej stodoły" do przejrzenia ;) Co do walki, no to ja niestety jestem trochę manualnym debilem (albo sama gra ma jednak ten poziom trudności zbyt przegięty) i na najłatwiejszym poziomie bardzo często ginę. W samym prologu, jak mnie przyatakował ten "znikający" mutant, to chyba z 5 czy 6 razy musiałem wczytywać save'a :). Trochę mnie to martwi szczerze mówiąc, bo jakoś nawet z misji pobocznych super rzeczy się nie dostaje, a bronie znalezione przy ubitych bandytach w 95% są "na czerwono", mam nadzieję, że im dalej, to jednak będzie ten progres jakoś bardziej odczuwalny i samo przetrwanie w Zonie będzie łatwiejsze, bo aktualnie to co grupa "złoli" to trzeba kombinacje alpejskie odprawiać co by mnie nie ubili i jakoś traci się ten flow bo akurat ja tego w grze nie szukam (może to mój błąd i to gra nie dla mnie?). Ja rozumiem, że to taki "symulator" życia w niebezpiecznym otoczeniu, no ale na najłatwiejszym to powinienem bardziej skupiać się na fabule a nie na strategii starcia z bandytami. No ale to takie moje marudzenie, bo w grach soulsowych też poziomu łatwego nie ma i nikt specjalnie dla mnie, czy mi podobnych, nie będzie go tworzył - taki typ gry, nie chcesz, to nie graj :)
Co do fabuły, no to na razie jakoś szału nie ma, mam nadzieję, że się "rozkręci".
Ogólnie - jak na razie to taki przeciętniaczek jednak (ostatnie Metro zrobiło na mnie o wiele bardziej pozytywniejsze wrażenie), takie 6+/10, aczkolwiek ze sporym potencjałem na poprawę.
Pozdrawiam!
PS. Co do technikaliów, to gram na 6 letnim lapku z gfx1060 na pokładzie, I7 i 16GB RAM'u. Gram na niskich oczywiście. Gra się bardzo przyjemnie, nie mam dropów fps'ów. Jedyny minus, to to, że za każdym razem jak uruchomię grę, to muszę z 2min poczekać aż się shadery skompilują :)
GGG pozamiatało konkurencję.
Ja mam tylko jedną obawę, trochę nie podoba mi się trialowanie a'la sanctum albo ultimatum bo za bardzo nie lubię ani jednego ani drugiego. Mam nadzieję, że nie będzie to jakoś mega trudne, w sensie zdobycia ascendencji. Mam nadzieję, że jako 3 możliwość wróci Izaro, ja tam do labów nic nigdy nie miałem ;).
Teraz tylko 2 tygodnie czekania i wybory, czym zacząć...chyba monkiem :)
Pozdrawiam!
Ja już dawno odłożyłem pieniążki, które miałem przeznaczyć na dodatek do D4 i właśnie przeznaczę je na pakiet wsparcia dla GGG :) Pozdrawiam!
Ja czekając na PoE2 parę dni temu skusiłem się na ten projekt. Gra się bardzo fajnie, bardzo dużo QoL. Proponuję przejrzeć stronę twórców, gdzie wszystko jest ładnie opisane.
Co do synergii to się nie wypowiadam, gram na luzie i pierwszy raz w życiu robię amazonkę pod pioruny:).
Ps. Jeżeli ktoś chciałby spróbować, to trzeba pamiętać aby zainstalować grę w wersji angielskiej, ja niedoczytalem i musiałem robić reinstal;)
Pozdrawiam serdecznie
Build wygląda jak jakikolwiek random Deadeye z POE za parę divów, takie nic nadzwyczajnego. Trochę szkoda, że Blizz w taki sposób podchodzi do łatania swojego produktu, GGG pozwala dograć "zepsutym" bolidom do końca ligi i tak też powinien zrobić Blizz a nie karać pomysłowość graczy, słabo...
Pozdrawiam
Przekażcie grubemu Jurkowi, żeby się "walił" - on dobrze wie za co.. (Patrykowi od Kvothe'go też..)
Na razie nie mam zamiaru kupować dodatku, ale chodzi za mną co by sobie poubijać potworki czekając na premierę POE2, i związku z tym mam pytanie. Czy nie posiadając dodatku tracę możliwość grania w nowy sezon? Czy te zmiany z poziomami trudności, paragonami itp. nastąpiły również w podstawce?
Pozdrawiam!
Czyżby w końcu PS5 dostało swój starter, i tak jak switcha kupowało się by pograć w Mariana czy Zelde, tak teraz pleja będzie się wciągać by pograć w Astro? Oby :) Kurcze, naprawdę mam ochotę pograć w tą gierkę. Polecam recenzję Archona na YT.
Pozdrawiam serdecznie
Hej, mam dokładnie tak samo. Byłem trochę napalony, ale jednak się wstrzymam i poczekam na więcej recenzji.
Pozdrawiam serdecznie
Hej,
Akurat odnośnie ustawienia trudności "pod siebie", to ta gra ma spore możliwości. Bardzo fajnie pokazał to Archon w swojej recenzji na yt (arhn.eu). O reszcie się nie wypowiadam, bo w sumie jakoś nigdy mnie ta gra, a w sumie - ten typ gier (skradanki) "nie jarają". Może kiedyś, tak jak piszesz, będzie za śmieszne pieniądze, to się zobaczy co to za cudo (ze strałarsami od łebka, więc "łykam" prawie wszystko jak leci).
Pozdrawiam serdecznie
Jak nie gra grałeś nowego cyklu w LE to ja osobiście polecam, będziesz mile zaskoczony :)
Pozdrawiam!
Byle do listopada...
Mam nadzieję, że uda mi się do tego czasu wymienić mojego wysłużonego lapka z gfx1060 na coś nowego :)
Pozdrawiam!
Cześć,
Ja się skusiłem na Hiero Archmage'a pod ball lightning of orbiting, dobiłem jak na razie do 90 poziomu, ale jeszcze nie "liznąłem" endgame'u .Gra się na ta chwilę bardzo fajnie, za dużo na niego nie wydałem, bo sfarciłem z gemami w labie (na curelu wypadł frostblink, a na merc labie wypadł ball) i tak na prawdę wydałem może na niego z 2 div'y, bo wandy samemu kraftnałem (sic!).
Damage jest zacny, przynajmniej na początkowych czerwonych mapach.
Sama liga fajna, dla mnie za dużo klikania, ale jakoś nie jest to strasznie wymuszane, w sensie, można olać, ale lepiej nie, bo szkoda ;). Na razie wymaksowałem mining, więc złotko samemu wpada jak "aktywuję" kopanie na mapce. Wysyłam też statki, do mapperów się jeszcze nie dokopałem, a z craftingu nie korzystałem. Z reszty rzeczy zrobiłem tylko tyle, ile potrzebne było do odblokowania kolejnych poziomów miasta czy też aby mieć materiały do wymiany z innymi miastami.
Na razie przebywam w delegacji i nie za bardzo mam jak pograć, więc dopiero za około 3 tygodni spróbuję pobawić się w endgame'ie.
Pozdrawiam!
Dokładnie, też mi się super grało w ostatni dodatek. Jeszcze do tego trafiłem na fajną gildię, gdzie nawet totalnemu casualowi dawali potankowac na raidach i na mythici zabierali bez żadnej presji na wynik - fajna sprawa. Nowy dodatek też sprawdzę. Pozdrawiam serdecznie
Liga wygląda zacnie, kojarzy mi się z WOW: Warlords of Draenor i budowaniem swojego garnizonu :)
Pozdrawiam serdecznie
Czytając kroniki, to chyba ten mord zrobił na mnie największe wrażenie, ale to pewnie przez fakt bycia ojcem dwójki. Trup zacznie ścielić się gęsto ,ale właśnie "ta akcja" miała największy ładunek emocjonalny (przynajmniej dla mnie). Co do serialu - moja subiektywna ocena, scena bardzo ze smakiem, wiadomo co się stało itp., wyobraźnia swoje dopowiedziała. Szacunek dla twórców, że nie robili na siłę z tego brutalnej jatki.
Pozdrawiam!
Hej,
Teraz można mieć na przedmiotach "odzysk X zasobu co sekundę" i ponoć najbardziej płynnie leveluje się czarodziejką na ogień. Na endgame to wiadomo, praktycznie dla każdej klasy po uzyskaniu odpowiednich mocy z kodeksów/unikatów można zrezygnować z generatorów czy tam zjechać z CD. Pozdrawiam
Jestem fanem klasycznych Falloutów i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony serialem. Nie liczyłem na wiele po profanacji Tolkiena, ale po obejrzeniu całości micha nadal się cieszy. Bardzo fajni bohaterowie, zarówno ci główni jak i "npc'e", główna intryga też całkiem spoko. Co do wątków pobocznych, tu w dwóch miejscach mam zarzuty odnośnie "olania" ich, np. kwestia water chipa. Aktorzy fajnie dobrani, choć ten grający Maximusa ma w sumie tylko dwa wyrazy twarzy. Podobają mi się ukłony w kierunku graczy, bardzo dużo smaczków, wygląd i wyposażenie krypt i miejscówek bardzo fajnie odtworzone.
Może nie dał bym 10/10, ale takie solidne 8/10 jak najbardziej. Bardzo polecam i pozdrawiam
No, dokładnie - już szykują pacza.
Ogólnie mechanika mi się podoba, choć tak jak
Co do lootu to ciężko mi się wypowiadać, wydaje mi się, że trzeba bawić się tymi kulkami z modami, które wypadają z mobków i edytować nimi "latarnię".
Awakened poe trade też czeka na pacza, bo niestety wali błędem przy próbie sprawdzenia cen tych kulek (zapomniałem nazwy), więc na ta chwilę nie korzystam z nich bo może uda się je jakoś fajnie sprzedać.
Fajnie, ze dodali dużo mechanik praktycznie od początku kampanii, np. na 3 czy 4 mapce można było zapoznać się z legionem :). Pododawali tez dużo takich mniejszych rzeczy, np. w więzieniu znalazłem zamknięty pokój, który trzeba było otworzyć wajchą, jak te w labie, a w środku była skrzynka z currency. Ołtarzyków z modami do kraftingu tez jest jakby gęściej.
Odnośnie postaci, to zdecydował się na splitting steel championa i jak na razie jest całkiem spoko, ale w drugim labie przyfarciłem z trans gemem i udało mi się zdobyć blink arrow of prismatic clones pod build BAMA guardian, który ponoć wymiata, więc się lekko zastanawiam czy czasem nie machnąć drugiej postaci :)
Pozdrawiam!
Widziałem jeszcze splitting steel'a ale na tricksterze - tez super się zapowiada. Zarówno champem jak i trickiem dawno nie grałem. Ach te wybory....
Cześć. Już w sumie dawno temu czytałem "Skrytobójcę" Robin Hoob. Niby ma więcej niż 3 tomy, ale w sumie można zakończyć po 3 pierwszych. Zaczyna się od "Uczeń skrytobójcy". Jak spodoba się pierwsza trylogia to polecam pociągnąć do końca - mega fajna opowieść. Bogów nie ma, jest trochę smoków, ale to trochę później. Trzeba się trochę przyzwyczaić do dziwnych imion. Pozdrawiam serdecznie
Ps. Mógłbym polecić Pieśń lodu i ognia, ale nie zrobię tego, bo gruby mnie wkurzył niesamowicie swoim lenistwem i wiem że on nigdy nie skończy tej sagi. A chyba nie ma nic gorszego. Grubemu towarzyszy również autor Kronik królobójcy i jego również nie polecę z wyżej wymienionych powodów.
Cześć,
Jakiś czas temu postanowiłem wrócić do GW2. Mam wykupione wszystkie dodatki. Do tej pory zawsze jakoś odbijałem się od gry po dobiciu do 80lvl'u, głównie chyba dlatego, że zniechęcała mnie konieczność "farmienia" hero pointów co by móc progresować w specjalizacji elitarnej. Teraz gram nową postacią i czy tutaj też muszę przez to przechodzić (w sensie pierw farmić hero pointy ), czy mogę spokojnie odpalić np. story z najnowszego dodatku i przejść fabułę zaraz po wbiciu 80tki? Do tej pory próbowałem przejść path of fire co by odblokować te punkty i dodatkowo zdobyć mounta. Mounta udało się odblokować (rapotora) no i niedługo później kończyła się ochota na dalsze granie, bo poziom trudności dla kogoś kto nie jest w gildii, był raczej dosyć wysoki. Czy w najnowszym dodatku coś się w tej kwestii zmieniło? Pozdrawiam serdecznie
Jakby w POE ten SSF byłby taki przyjemny jak np. w LE, to brałbym w ciemno, a tak niestety, za stary już jestem na takie zabawy - za dużo czasu to wymaga, dlatego tylko trade :), zawsze tam coś poleci i jakiś build się skleci.
No w POE czy LE dochodzi jeszcze baza przedmiotu, dodatkowo masz o wiele ciekawsze affiksy niż tylko życie, resy, kryt czy dmg.
Problemem D4 jest to, że "nasrali" za przeproszeniem tymi affiksami (ludzie śmieszkujący o zwiększonym damagu o poranku) i olali totalnie możliwość filtracji tych na prawdę nam potrzebnych no i prawie żadną możliwość personalizacji przedmiotu pod nasze potrzeby (umówmy się - zmiana jednej cechy to prawie żadna możliwość).
Ja w tych zmianach widzę światełko w tunelu, fajnie że kopiują od lepszych (zerżnięty crafting z LE), zobaczymy czy kopiować potrafią. Jak to będzie działać i dorzucą loot filter (niech tez kopiują) to na prawdę fajnie się już w to będzie "pykać"
Wygląda obiecująco, co prawda crafting zerżnięty z LE, no ale jak czerpać inspiracje to tylko od najlepszych:)
Też łupię falconerem tylko pod dive bomb - super fajny gameplay, szybki zoom zoom przez mapy, a bossy to nie wiedzą co ich zabiło:). Aktualnie mam 93 na nim i kończę farmić blessingi, potem chcę sprawdzić czy na wyższych korupcjach też będzie ok, aktualnie na większości ech mam koło 200.
Jak dla mnie, porównując pierwszy sezon LE i D4, to nawet nie ma co porównywać, LE pozamiatało. LE nie jest idealne, ma swoje za uszami, chociażby to co napisałeś, w pewnym momencie przychodzi znużenie na monolitach, ale ten sam efekt jest również w POE - w pewnym momencie ligi ma się już dość. Jak dla mnie, to właśnie LE jest super substytutem jak się już liga w POE znudzi, tym bardziej, że nowy cykl w LE ma się zaczynać jakoś w połowie jej trwania.
Mam nadzieję, że w każdym cyklu będą dodawać coś nowego i że wsparcie będzie przez lata. Mogli by po wprowadzać trochę QoL, nawet GGG w końcu poszło po rozum do głowy, i panteony będą przechodzić na wszystkie postacie. W LE mogło by być tak z blessingami na przykład. Z drugiej strony GGG mogło by coś pomyśleć o alternatywie dla kampanii, w LE fajnie to ogarnęli, polecam sprawdzić jak ktoś się wahał do tej pory:).
W LE trochę mnie irytuje rytm lewelowania, do pewnego momentu idzie fajnie, ale tak w okolicach 80 jest zaciągany hamulec, nawet jak się robi mapki z potworami na 100 poziomie. Dodatkowo w okolicach 80 wszystkie skille mają już maksymalny poziom i traci się jedną z zachęt do wbijania poziomów. Mogli by dodać te 5 punktów do skilli, czyli maks na 25 poziomie, a ten ostatni wbijał by się w okolicach 100 poziomu postaci.
No i respec, kurcze, jak ma się do usunięcia z 20 pasywek, to jest to teraz strasznie wkurzające - za każdym punktem trzeba potwierdzać. Tutaj nawet diabeł robi to lepiej:)
Reasumując, LE to dobra gra, jak ją do szlifują i będą dokładać nowe zawartości w kolejnych cyklach, to spokojnie awansuje wyżej:).
Pozdrawiam serdecznie
Hej.
Dla mnie gra idealnie wkomponowuje się w lukę pomiędzy ligami w POE, kiedy aktualna liga już zaczyna się nudzić. D4 za szybko się wypala, w LE fun trwa dłużej.
Czy gra jest warta ceny - moim subiektywnym zdaniem jak najbardziej. Prawie 300 godzin, na pewno wpadnie więcej, która inna gra daje tyle game time'u za taką cenę. Do D4 nawet nie porównuję bo jeszcze mnie boli jak przypomnę sobie ile na nią wydałem.
W tym cyklu mam do skończenia mojego bleed warlocka a potem zamierzam sprawdzić falconiera oraz przy okazji alternatywne ścieżki przez kampanię. Tą kolejną postacią skupię się bardziej na dungeonach bo do tej pory traktowałem je po macoszemu.
Ja nadal bawię się świetnie, choć z LE jestem już jakiś czas.
Pozdrawiam serdecznie
Tak żeby tylko nie marudzić, to system frakcji w LE jest genialny. Dołączyłem do obserwatorium, czyli taki SSF, zdobywa się kolejne poziomy i punkty reputacji bijąc potworki. Kolejne poziomy odblokowywuja konkretne korzyści, np. zwiększona szansa na to, że item będzie miał statystykę T6 czy T7. Za punkty reputacji można wykupić proroctwa, coś na zasadzie - jak zabijesz jakiegoś bossa, np w dungeonie, to wylecą Ci 3 fioletowe miecze. Dodatkowo można kupować soczewki, które "skupiają" się na dropie konkretnego lootu.
Kurcze, niech GGG czerpie garściami co by ludzi zachęcić do SSF'a, fajne by to było jakby w POE na podobnej zasadzie podrasować loot waluty czy jakichś rzadkich epików.
Ciekawe jak wygląda frakcja skupiona na trade, sprawdzę na pewno jak już ogarną serwery ??.
Podobają mi się również takie drobnostki, jak na przykład odblokowanie obydwu dróg przy monolitach po ubiciu finalnego bossa w pierwszym echosie, do tej pory trzeba było robić tego echosa dwa razy. Jest takich rzeczy pełno, może nie rzucają się od razu w oczy, ale są.
Straszna szkoda, że tak wyszło z serwerami, bo ludzie zamiast skupić się na graniu i odkrywaniu mniej lub bardziej subtelnych zmian/dodatków, wylewają żale, całkiem słuszne zresztą, w temacie nie grywalności.
Pozdrawiam serdecznie
Ja wczoraj na serwerach US skończyłem kampanię, i rzeczywiście na monolitach jest już w porządku. Dziś pograłem tylko z rana, też na US, bo na EU w ogóle nie dało się połączyć
Dobrze wiedzieć :) Chciałbym jednak pokończyć questy co by zgarnąć wszystkie pasywki i miejsca na idole, dlatego jeszcze się "pomęczę" :)
Pozdrawiam!
Jeżeli ktoś się zastanawia, czy zacząć w online - dajcie sobie spokój, chyba, że lubicie chodzić na fajkę/z psem/wyrzucić śmieci (niepotrzebne skreślić) praktycznie co kolejną lokację - bo na tą chwilę tak to niestety wygląda - rozwalasz potworki, wchodzisz w przejście do następnej lokacji i jeżeli masz częście, to rozwalasz je dalej, jezeli nie (niestety większa szansa), to czekasz po parę (naście) minut i to i tak nie zawsze gwarantuje sukces - częściej dostaje się lost connection albo legendarny już bład LE-61.
Także, jak ktoś chce pograć, to tylko offline, a jak ktoś nie uważa grania w offline - to lepiej poczekać jeszcze jakiś czas
Za wiele się nie zmieniło, nadal są kolejki do połączenia. Chociażby teraz czekam już chyba z 10min co by w ogóle wejść do gry, choć postać wybrać mogłem.
Ja mam naprawdę spory szacunek do twórców itp., mam w LE przegrane prawie 300 godzin (co jest sporym wynikiem, skoro dzielę czas do grania również na POE), ale nie mogę być totalnie bezkrytyczny - twórcy po prostu dali dupy jeżeli chodzi o infrastrukturę serwerową itp. Po co były te wszystkie stress testy, online mode w early access'ie itp. Rozumiem irytację ludzi, oczywiście tych rozsądniejszy - pomijam w ogóle odklejeńców głoszących groźby pozwów itp. Mam nadzieję, że sytuacja się szybko poprawi, choć smród już, niestety, się rozszedł.
Pozdrawiam serdecznie
Niestety, działa "tylko" tryb offline na tą chwilę. Przeszedłem parę pierwszych lokacji by zobaczyć co się zmieniło - znaczniki questów, mapa, opisy. Więcej nie chciałem grać, bo zapewne jutro online będzie już śmigał a średnio lubię przechodzić to samo w krótkim odstępie czasu.
Na pewno tryb offline spełnił swoje zadanie - można sobie grać, gdzie przy innych tytułach przy "wywalonych" serwerach można by było przejść się z psem co najwyżej;). Pozdrawiam serdecznie
To, że uber unikaty wypadają prawie w cale, to akurat dobrze. W POE po tylu latach grania do tej pory nie wypadł nawet shard do mirrora czy jeden z legendarnych pasków - i to nie jest dla mnie żaden problem. Problemem jest to, że blizz bierze się za naprawę tego, co powinien doszlifować na samym końcu, a totalnie olewa głosy ludu o poprawie itemizacji, dodania podstawowych "mechanizmów" QoL typu loot filter, normalny chat w grze czy też najprostsze mechaniki tworzenia party i jego kategoryzacji, przecież to już miało D3.
Jeżeli blizz chce się brać za unikaty, to niech da tą samą możliwość tworzenia ale zwykłych wersji. Mi do tej pory nie poleciała tarcza dla nekromanty choć wcale uber unikatem nie jest. Poleciało za to od cholery rękawiczek, butów czy napierśników. Aż się prosi żeby móc przerabiać unikatowy szrot na jakieś szardy, iskry czy inne pokemony i potem móc sobie samemu wykrafcic taką np. tarczę. No ale cóż... Pozdrawiam serdecznie
Ta gra nie cierpi na zbyt rzadkie wypadanie uber unikatów, tylko na to, że nawet jak wypadną, to nie ma się tego poczucia ekscytacji z tego, że coś dropnęło - w D2 jak padła jakaś rzadka runa, albo item, to aż ciary przechodziły, to samo w POE jak się słyszy te magiczne "brzdęk" i na ziemi pojawia się coś w białej otoczce (standardowy loot filter ;). W D4 tego nie ma - przykład z wczoraj, dołączyłem do party rotującej duriela, wypadł mi hełm, okazało się, że to ten najrzadszy no i w sumie tyle jeżeli chodzi o ekscytację tym faktem. Chciałem ten hełm oddać kumplowi z party, ale okazało się, że nie mogę tego zrobić :). Niech ten cały zespół skupi się na poprawie itemizacji ale również na podstawowych rzeczach QoL, które powinny znaleźć się tej w grze w dniu premiery, chociażby normalny chat, możliwość dołączenia do party w zależności od tego co chcemy robić (patrz - D3) no i chociaż podstawowy loot filter, choć marzy mi się ten z Last Epoch'a. Ogólnie, to jak
Jak zwykle blizz nie dociągnął, dlaczego te wszystkie nowe mechaniki i "quest line" są tak "na odwal się" wytłumaczone. Chciałem porobić parę questów i stanąłem na tym, że muszę podejść do paleniska w tym nowym hubie i zrobić upgrade tego robocika, wszystko super, znacznik na mapie jest, ale przy palenisku gdzie jest znacznik nie ma żadnej możliwości interakcji. I teraz gracz się zastanawia - bug czy może czegoś nie mam/nie zrobiłem/kogoś nie spotkałem. Niestety, w opisie questu próżno szukać podpowiedzi, więc to chyba bug..
Ja jestem z tych łudzących się - pewnie sprawdzę, choć nową ligą w PoE jeszcze się do końca nie zbudziłem. Na pewno można popykać, szybciej zleci w oczekiwaniu na 1.0 w Last Epoch :). Pozdrawiam serdecznie!
Cześć,
Liga super fajna, szczególnie dla ludzi nie mających za dużo czasu na granie. Mechanik ligowa + odpowiednie drzewko atlasowe (abyss + harvest + beyond) pozwala na szybkie nazbieranie "piniążków" na potrzebny sprzęt. Tak jak w poprzednich ligach zazwyczaj kończyłem granie z gearem za maks 10-20divów i z paroma w stashu, tak tutaj mam gear już w okolicach 100divów grając praktycznie tyle samo, albo nawet i mniej niż w poprzednich ligach, jednocześnie bawiąc się w maksowanie statystyk swojej postaci co raz bardziej i bardziej - bo po prostu mam na to kasę :)
Sam build, a gram elementalistką na detonate dead, jest szczerze mówiąc, "taki se", głownie przez specyfikę tego skilla - położenie ciał a dopiero potem detonacja. Trzeba to lubić, mi średnio podeszło. Zdecydowanie lepiej grało mi się SRS'ami w poprzedniej lidze. Sam build to fajny mapper, ekstra sobie radzi z wykoksowanymi mapami, zdecydowanie gorzej radzi sobie z bossami, ale jednocześnie nie ma problemu z ubiciem normalnych wersji. Pewnie ktoś nieobarczony debilizmem manualnym (jak ja), dałby rade zrobić nim i ubery, mi tam wystarczy że wyczyściłem atlas, zabiłem syrka, shapera i eldera, pewnie jeszcze spróbuję uber eldera jak nazbieram części do mapki. Finalny boss z mechaniki ligowej też nie narobił strasznych problemów, ale polecam obejrzeć choć jeden filmik przed walką, żeby wiedzieć co zrobić w drugiej fazie, bo sama walka jest "jednoportalowa", a ta druga faza jest trochę specyficzna i trzeba w miarę szybko załapać o co w niej chodzi, a bez tej wiedzy dosyć łatwo jest po prostu przegrać, a jak dodamy, że trochę się Mist King'a trzeba naszukać, to tym bardziej polecam jakiegoś guide'a:)
Trochę kusi by zrobić jakąś jeszcze postać, myślałem o jakimś buildzie typowo pod bossy, bo chciałbym w końcu zaciupać tą Maven, ale jakoś nie mam pomysłu. Może ktoś coś podpowie?
Pozdrawiam serdecznie
No i super, bardzo fajna gra. Polecam zakupić na GOG'u - aktualnie promka za 60 parę złociszy. Pozdrawiam!
Cześć. Ja będę grał elementalka pod detonate dead, głównie z powodu braku czasu na farmę, a niby ele dd robi atlas na sprzęcie z ziemi. Ogólnie jak nie chcesz robić nic swojego, to wejdź na kanał Piotra Maciejczaka na YT, ma pełno starterów, zapewne coś sobie wybierzesz. Pozdrawiam serdecznie
Dla takiego casuala co ma czas pograć z godzinkę czy dwie, podstawka plus jeden sezon to już i tak dużo. Jak odpali się grę ze wszystkimi dodatkami to po prostu w pewnym momencie jest tego zdecydowanie za dużo, w sensie nie wiadomo za co się wziąć - czy skupić się na głównej wyspie, czy może pomóc ekspedycji na lodzie czy też poplanowac w cieplejszych klimatach. A jeszcze jak nasze mieszczuchy na głowiej wyspie "poczują krew" to już nic nie zostaje ze spokojnej, niespiesznej gry ekonomicznej ??. Pozdrawiam serdecznie
O, to super, będę miał więcej czasu dla mojego inżyniera mechanika w GW2 :). Nawiasem mówiąc, cudowna klasa, fajny gameplay i akurat taki nie za skomplikowany, idealny dla upośledzonych mechanicznie, czyli takich jak ja :). Pozdrawiam!
Ja gram w podobny sposób. Posiedziałem w najnowszym dodatku chyba 2 miesiące. Zrobiłem moim prot palkiem m+ powyżej 10, raidów to praktycznie nie tykałem, w sensie przeszedłem głównego złola co by zaliczyć quest w trybie raid finder :). Dodatek oceniam na takie 9/10 - na pewno jest jednym z najlepszych.
Teraz zastanawiam się nad powrotem, znów na miech, może dwa, a tryb grania znów będzie taki sam, czyli semi casual ze skierowaniem na casual :)
Pozdrawiam!
Cześć,
Ja gram, ale na trade. Też jestem mega zadowolony z ligi. Gram Guardianem (również po reworku) pod ele srsy.
Niestety, ale raczej nie mam już tyle czasu na granie by spróbować SSF'a (choć chciałbym spróbować). Na pewno proces tworzenia mojego obecnego builda byłby o wieeele dłuższy chociażby z konieczności farmienia konkretnych rzeczy no i zagłębienia się w crafting, bo to akurat totalnie olałem. Jestem idealnym przykładem "dziecka trade'u" :). Niestety, nie mam tyle czasu na czytania poradników itp., szukam chwili relaksu po robocie, takiego odmóżdżenia, dlatego robię jakieś gotowe buildy, które mogę pociągnąć przez całą ligę. Build zaczerpnąłem od Ovvy'ego na YT - polecam, bardzo fajnie je opisuje, podkreśla na co zwracać uwagę i jak sobie radzić w razie kłopotów jak czegoś brakuje.
Co do ligi, to nowa mechanika bardzo fajna, dociągnąłem chyba do 400'tego rankingu. Tatuaże bardzo pomagają w podciągnięciu niektórych statystyk, na które normalnie potrzebowalibyśmy przemodelować nasze drzewko by wziąć jakieś tam inne node'y.
Ogólnie mam wrażenie, że jakoś tak łatwiej o zarobek podczas robienia map z ulubionymi mechanikami. Ja mój atlas ustawiłem pod ekspedycje i harvest, i już nie pamiętam kiedy, miałem w stashu tyle divów. Najśmieszniejsze jest to, że do tej pory poleciał mi tylko 1 div, w sensie taki "flat drop" z potworka/skrzynki, a całą resztę zarobiłem właśnie na trade'dzie.
Aktualnie mam skończony build (96lvl), więc nie przejmuję się umieraniem, i robię wszystko co aktualnie mogę zrobić, w sensie jak nazbieram fragmenty to robię Syrka czy tam Uber eldera.
Atlas ustawiłem również pod skoruptowane mapy, więc jak aktywuję jednocześnie altary i pododaję sekstansy, to bardzo często na mapie mam w okolicach 200/200 rarity i quantity :), do tego jak dodamy duchy, które dosyć często opętują mapowych bossów (też nody z drzewka atlasu) i weźmie się noda od Maven, że przy mapowym bossie pojawiają się "pomocnicy", to robi się naprawdę wesoło :). Udało mi się ubić wszystkich bossów w wersji "normalnej" (oprócz Maven oczywiście, bo jej memory gejm skutecznie pozbawia mnie kolejnych portali, a farmienie tych crestów by móc z nią znów powalczyć, jest nużące, przynajmniej dla mnie).
Pozdrawiam serdecznie
Ja jakoś za SF nie przepadam, ale bardzo podobał mi się Hyperion Dana Simmonsa albo cykl o Takeshim Kovacsu R. Morgana- zaczyna się Modyfikowanym węglem. Co do Ekspansji, to jednak książki są bardziej bogatsze, serial też daje radę, ale jednak. Pozdrawiam serdecznie
No i super. Ale oczywiście w plebiscycie przeglądu sportowego drużyna siatkówki nie znajdzie się nawet na podium. Znowu Lewy bo strzelił gola jakieś Pampelunie albo Szczęsny bo sfarcil przy obronie:/
Cześć,
Jak tam nowa liga w PoE? Podoba się? :)
Mi w sumie teraz zaczęła, bo, moim zdaniem, ta nowa mechanika totalnie nie nadaje się do grania podczas przechodzenia kampanii. Bez postaci, która robi jakiś w miarę konkretny dps, jest po prostu frustrująco, więc moim zdaniem, jak ktoś ma ochotę zacząć, to dopiero na etapie mapek.
Co do buildu, ja jednak zdecydowałem się na guardiana, chciałem sprawdzić jak się zachowuje po przemodelowaniu i jak na razie, jest całkiem spoko (znowu srsy :) ).
Ogólnie - solidna liga, z fajną mechaniką, którą należy (moim zdaniem) olać aż do etapu po kampanii. D4 ze swoimi plugawcami nawet nie ma podejścia ;)
Pozdrawiam serdecznie
Zapowiada się luźna liga - no i dobrze.
Wezmę sobie jakiegoś melasa jako startowca i pociągnę do end game'u
Mnie to akurat trochę martwi, wychodzi na to, że manualni debile, tak jak ja, raczej sobie nie pograją jeżeli główny nacisk będzie położony na mechaniczne zdolności :/. Pozdrawiam serdecznie
Cześć.
Ja również bardzo lubię D3, jedna z niewielu gier, które trzymam cały czas na dysku. Jak znudzi mi się liga w PoE, wtedy odpalam D3 i na totalnym luzaku tworzę postać, która morduje wszystko. Ubaw jest naprawdę przedni :). Można wiele złego o D3 powiedzieć, ale feeling mordowania potworów i mocy swojej postaci jest jednym z najlepszych.
D4 miał podmienić poprzednika, ale tak jak Ty, strasznie mnie znudziła ta gra i raczej wybiorę Last Epoch jako wypełniacz między ligami w PoE. Byle do następnych wakacji.
Pozdrawiam serdecznie
Mi się bardzo podobały efekty po rzuceniu czaru, szczególnie jak na glebę lądowały te lodowe kule, i widać było rozprysk i mini falę uderzeniową. Super sprawa z tym automatycznym swapem broni pod dany żywioł. Z tego co można było zauważyć, bossów będzie można zamrozić, zrobić im knock back'a itp. Mam nadzieję że pokażą dłuższy gameplay z druidem, bo z tego mini kawałka wygląda obłędnie.
Szkoda tylko, że trzeba będzie minimum rok czekać, szczerze mówiąc, łudziłem się, że programy jeszcze w tym roku. Zapewne jakby pozostał koncept patcha do jedynki, a nie osobna gra, była by na to spora szansa. No ale nic to, na szczęście jest D4 ;).
Ps. Złoto w PoE?? WTF??? :)
Mnie najbardziej ubodło znerfienie dropu piekielnych popiołów na helltide'ach. Pal licho, że zwiększyli koszt otwarcia najlepszych skrzynek, ale to jak teraz popioły "lecą" to dramat. Ubijasz paczkę potworków z elitami itp i bardzo często nie poleci nawet jeden. Na eventach też nie lepiej. Jeżeli tego nie zmienią, to nawet mając 45minuty czy godzinę (jak się ułoży) bez resetu, to raczej nie ma szans by otworzyć dwie skrzynki
Może nie każdy wie, ale w D4 jest 6 unikatów, których drop rate jest tak marny, że łatwiej trafić 6 w totka niż znaleźć te itemy podczas grania. No to co zrobił Blizz (niekoniecznie zamierzenie)?
Wypuścił dziś patcha, który miał odblokować możliwość uzyskania unikatowych przedmiotów ze skrzynek z piekielnych przypływów (helltides). No i tak odblokował, że klasom, które nie mają żadnego unikatu na jakimś slocie (np. barb i czarodziejka nie mają przewidzianego unikatowego hełmu) zaczeły lecieć niektóre unikaty z tej listy 6 najrzadszych :) (a dokładnie właśnie te dwa najrzadsze hełmy, nie pamiętam nazwy).
No i jak do tej pory graczom poleciało z parenaście (na całą grę) sztuk tych hełmów (czy jakoś tak), tak po dzisiejszym "patchu" jest już kilka tysięcy sztuk w rękach graczy :)
Oczywiście, Blizz zablokował możliwość dropu tych uber unikatów ze skrzynek i trzeba czekać na pacza do pacza :).
Hahaha, ja pierdziele :)
W sumie dobry pomysł wrócić na drugi sezon do wow'a. Jakiś nowy obszar jest do oblatania, nowy pakiet dungów w mitikach+. Muszę sprawdzić jak bardzo mój prot pala dostał nerfa :)
Oby do sierpnia i nowej ligi w POE.
Pozdrawiam
Dodam jeszcze, że jakby ktoś chciał popykać razem, to założyliśmy z bratem Klan Różowej Muszelki ;). Narazie jest nas dwóch, ale jakby ktoś miał ochotę, to zapraszamy wszystkich. Pozdrawiam
Cześć,
Ja w sumie podziwiam tych wszystkich jutuberów, którzy dociągnęli do setki w tej grze. Ja aktualnie jestem na 81 i gdyby nie to, że łupiemy z bratem po godzince dziennie, to już dawno darował bym sobie tą grę.
Jestem tak kurewsko (sorry za bluzgi) zły na siebie, że znowu dałem się zrobić w jajo i kupiłem grę w preorderze. Stary i durny.
Pozdrawiam
Cześć,
Chciałbym się podzielić wrażeniami z D4, bo udało mi się liznąć już trochę tego "endgejmu":
Dla takiego casuala jak ja (parę godzin w tygodniu) wydawało się, że po zakończeniu kampanii, jest sporo do roboty. Zlecenia, przypływy, legiony, dungi z pieczęciami, zadania poboczne itp. Jednak jak się w to człowiek trochę zagłębił, no to w sumie zlecenia po paru razach nudzą się strasznie i ostatecznie jak już się uda grę włączyć to bardziej latam z 1-2 dungi i poodkrywam mapkę, ołtarzyki i zrobię jakieś side questy. Przypływy mogły by być fajne, ale człowiek się podczas ich "robienia" frustruje ze względu na małą ilość potworków na tych terenach, teoretycznie opanowanych przez pomioty piekielne, teoretycznie, bo jest ich co kot napłakał, a lać je trzeba, do wypada z nich waluta, za pomocą których otwieramy skrzynki z lootem :) Dodatkowo tylko podczas przypływów można znaleźć materiały do upgrade'u uzbrojenia na najwyższe poziomy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet na koszmarze, czyli trzecim poziomie trudności, level idzie tak niemiłosiernie wolno, że masakra. Mam aktualnie poziom 60, a wiem z doświadczenia, że przy takim samym "nakładzie" godzin, w POE już bym się kręcił w okolicach 90 poziomu. Oglądając jakieś poradniki na yt odnośnie levelowania, no to zalecane jest spamowanie dungów , najlepiej 3 levele wyższe od aktualnego levela postaci i to najlepiej w party. I tu jest chyba największy babol w tej grze. Tyle złego się mówiło o D3, ale przynajmniej można było dosłownie w parę sekund znaleźć party żeby porobić zlecenia, rifty czy co się tam chciało. W D4 takiego narzędzia nie ma - tym bardziej, że ta gra jest charakteryzuje się elementami MMO, nie potrafię zrozumieć takiego ruchu Blizzarda.
Najlepsze jest to, że na chyba 40 prób dołączenia do jakiegokolwiek klanu, nie dostałem zaproszenia :) Nie wiem czy to kwestia jakiegoś błędu, czy po prostu ludzie mogący zaprosić osoby aplikujące mają ich w dupie, wydaje mi się, że chyba to jest jakiś błąd, bo raczej gdziekolwiek powinienem dostać zaproszenie.
Tak więc leveluję solo, czasami z bratem jak się uda znaleźć wspólną godzinkę.
Bez jakiegoś dużego patcha ta gra jest, przynajmniej dla mnie, strasznie nudna, i raczej darują sobie pościg do 100 levela. Niby ma takowy się pojawić wraz z nadejściem sezonu 1. Zobaczymy
Nowej postaci nie chce robić, bo niby trzeba mapę, twierdze itp na nowo odkrywać :) - to jest kolejny bubel niesamowity :)
Na tą chwilę, jakby była taka możliwość, to chętnie zrobił bym zwrot gry i odzyskał kasę, a za nią kupił bym support packa do POE :)
Król ma się dobrze, oponent poległ zanim na dobre zaczął machać mieczykiem, a ja się głupi tak łudziłem :/.
Pozdrawiam
No z cenami powinni coś zrobić, głupi respec to teraz koszt około 60tys. złota, a respece fajnie robić, szczególnie jak coś konkretnego wypadnie, co np. daje +ileś tam do umiejętności i akurat wypadła legenda która jeszcze ta umiejętność boostuje. A żeby zarobić te 60tys złota to trzeba troszkę rzeczy porobić (czyli grind), szczególnie na tym pierwszym poziomie trudności (idzie jak krew z nosa ta kampania). Dodatkowo, jak chce się nałożyć jakąś moc z legendarki na żółty item, to też to, moim zdaniem, kosztuje za dużo, bo oprócz złota, trzeba mieć jeszcze jakiś itemik, który pewnie (nie wiem, jeszcze nie "niszczyłem" legendarki) otrzymuje się ze scrapowania legendarek u kowala, a tych za dużo nie poleciało co by je tak bezstresowo zamieniać na "materiały".
Czuję się prawie jak w POE, gdzie na początku ligi ogląda się każdy chaos kilka razy przed wydaniem.
Cześć.
Ja jestem gdzieś w 3 akcie, w sumie niepotrzebnie za dużo czasu poświęciłem na dungeony, i za późno się wziąłem na main story :) (prawie 50 poziom).
Zgadzam się, że dla jednorazowego przejścia, to fabuła jest "taka se", no ale mam nadzieję, że endgame będzie dawał radę, bo w sumie tylko dla niego kupiłem tą grę. Teraz próbuję robić main story "na szybko" aby móc zobaczyć co Blizz przygotował po zakończeniu fabuły.
Co do fabuły, to myślę, że zabieg umożliwiający "dowolność" za bardzo nie wyszedł na dobre, bo jak ktoś, tak jak ja, idzie po mapie od znacznika do znacznika i w tym pierwszym głównym mieście pójdzie w lewo, a nie w prawo, to zacznie robić zadania z aktu 2 :) Ja wiem, otwarty świat itp, no ale jako całość traci się jakąś tam głębię i sens. W sumie jestem ciekawy, czy można doprowadzić do skończenia aktu na przykład 2 niekończąc aktu 1? Musze to sprawdzić kiedyś tam :).
Ogólnie gra się fajnie, oby było co robić po skończeniu main story i czuje, że będzie dobrze.
Pozdrawiam
Cześć,
Na weekend była możliwość pogrania w D4 (znowu). W stosunku do poprzedniego razu, moim zdaniem, sporo się poprawiło z wydajnością, szybciej się doczytując jaskinie/piwnice/dungeony - efekt jest bardzo płynny. Defaultowo ustawiło mi dubbing na PL i w sumie nie zamieniałem tego, aktorzy podpasowali. Grałem tym razem czarodziejką, niestety z braku czasu "dobiłem" tylko do 16lvlu. Nie odniosłem wrażenia, żeby moja postać była jakaś przekoksowana, może wybrałem zły build (poszedłem w łańcuch błyskawic z pasywkami na kryty). Na pewno zauważalny w tym buildzie jest problem z brakiem many, mam nadzieję, że w pełnej wersji będzie można łatwo temu zaradzić :), bo nie ukrywam, że bardzo fajnie mi się grało piorunami i chyba tak zacznę jak już wyjdzie pełniak. Odnośnie wypadania unikatów, mi poleciał w sumie tylko jeden, bardzo średni, pierścionek
Nie było też problemów z kolejkami/wywalaniem/błędami - nie zdarzyło mi się nic podobnego ani razu, w kolejkach nie czekałem (zastrzegam, że grę odpaliłem w sobotę, nie wiem jak to wyglądało w piątek po 21 :) ).
Ogólnie mam wrażenie, że wszystko jest na dobrej drodze, by móc z przyjemnością "pykać" sobie w nowego Diabełka.
Pozdrawiam serdecznie
Cześć. Mógłby ktoś napisać, co to jest ten karnet bojowy? W sensie co on daje? Pozdrawiam
Bajania w fantasy? No szok i niedowierzanie;). Ja jakoś odniosłem inne wrażenia, szczególnie przy opisach batalistycznych. Może Malazańska to nie Pieśń Lodu i Ognia pod względem 'realistyki' ale na pewno nie można jej zarzucić bajania. Owszem, pełno jest bogów, ascendentow, smoków itp, no ale taki urok ogólnie pojętego fantasy. Pozdrawiam serdecznie
Sanderson 5 tom Archiwum już pisze, i to już całkiem sporo powstało. Dodatkowo 5 tom będzie końcem pierwszej ery, więc będzie można uznać ją za zakończoną opowieść.
Co do Królobójcy, to już mi w sumie rage minął na autora, pogodziłem się z tym, że raczej nie poznam zakończenia przygód Kvote, czy jak mu tam było.
Aktualnie wziąłem się za Malazańską księgę poległych, jestem na 3 tomie, i nie mogę się odkleić. Jeżeli ktoś się waha, bo przeczytał komentarze że to wysoki próg wejścia itp. , nie ma się czego bać. Ot, trzeba być uważnym przy lekturze i tyle. Książki odpłacają się rewelacyjnym światem z najlepszymi bohaterami, z jakimi miałem do tej pory w fantasy do czynienia. Gorąco polecam
Ja raczej pójdę na łatwiznę i zrobię sobie SRS necro. Nie będę miał dużo czasu na granie więc chyba dla mnie idealny:
https://www.youtube.com/watch?v=wOMGs_YNa4M
Pozdrawiam!
W sumie to nie wiem co chciałeś udowodnić tym filmikiem. W D2:R też są buildy, które kładą całe hordy potworków, szczególnie teraz, kiedy można "wyfarmić" talizmany "łamiące" niewrażliwość na dane obrażenia (szczególnie upierdliwe to było i nadal jest na "piekle"). Jednak aby w D2 taki build zrobić, tez trzeba sporo czasu poświęcić na farmę, albo mieć super farta na jakiś mega rzadki drop. To samo jest w POE - owszem, można zrobić taki, lub podobny build jak na Twoim filmiku, ale zrobienie go kosztuje kupę czasu na farmę, albo liczenie na super szczęście. Ja na to już od dawna nie liczę, chociażby dlatego, że ani razu nie padł mi nawet odprysk najrzadszej (a tym samym najdroższej) waluty w POE a trochę już w POE gram :). Także dla takich jak ja pozostają buildy skromniejsze, na pewno nie takie efektowne, ale również dające sporo radochy. Pozdrawiam
Cześć. Ja się chyba mogę nazwać fanbojem POE, w końcu gram nieprzerwanie od paru ładnych lat. Na głównej stronie mam info o założeniu konta w 2012 i tak kojarzę, że pierwsze kroki z POE to było chyba tylko granie w 3 akty. Mogę coś mylić, stary już jestem i pamięć zawodzi.
Przyznaję, że gra ma wysoki próg wejścia , trzeba troszkę poczytać, obejrzeć parę filmików, pomaga również dołączenie do gildii. Jest i taka na GOLu, trzeba się zapytać czy są wolne miejsca.
Odnoszę wrażenie, że sporo zarzutów odnośnie grafiki, feelingu itp jest od ludzi, którzy kiedyś spróbowali i się nie spodobało. Polecam dać szansę jeszcze raz bo sporo się gra zmieniła na lepsze.
Ja szczerze mówiąc, nie mam czasu na wymyślanie buildow, i w poe gram gotowcami, praktycznie co ligę ogarniam end game nawet nie mając czasu na długie granie i farmowanie gotówki. W ciągu tych paru ładnych lat wydałem ileś tam kasy na support packi, ale głównie dlatego, bo uważam, że za tyle rozrywki, którą otrzymałem od twórców, im się to po prostu należało (cytując pewną panią premier).
Przez te lata grałem w wiele hns''ow, bardzo podoba mi się Grim Dawn, D2:R, D3(fajne, bo można w 2 dni po starcie sezonu niszczyć wszystko), czy Last Epoch. Jednak to do POE wracam co nową ligę i jest to taka pozycja "must have" na dysku twardym. Polecam dać grze szansę i nie zrażać się na początku, przejść akty, zobaczyć mapy. Jest spora szansa, że też dacie się pochłonąć, bo po prostu warto. Pozdrawiam serdecznie
Ja grałem cold dot okultystą w tej jeszcze aktualnej lidze jako starter, i w sumie tylko nim grałem. Wyczyściłem atlas, została tradycyjnie tylko Maven. Build bardzo fajny, taki akurat dla casuala, wydałem na niego z jakieś 4div''y. Pozdrawiam
Cześć,
Ja też trochę pograłem w D4 betę, co prawda nie dobiłem do maksymalnego poziomu, nie miałem za bardzo czasu.
Parę odczuć na ta chwilę:
1. Totalnie nie podoba mi się to, że biegamy po świecie i widzimy innych graczy, dlaczego nie zrobili tego tak jak jest to w POE, że widzisz graczy tylko w jakimś mieście, a jak chcesz z kimś pograć to zapraszasz do drużyny. Przez aktualne rozwiązanie traci się takie poczucie, że jest się samemu przeciwko hordom pomiotów piekielnych. Można było to jakoś inaczej rozwiązać, np. włączając innych graczy tylko przy jakichś eventach gdzie jest wymagana grupowa gra, np. przy world bossach czy co tam jeszcze ma być w finalnej wersji.
2. Przerywniki filmowe to jednak Blizz potrafi :)
3. Beta, jak to beta, trzeba na wiele rzeczy przymrużyć oko, jednak bardzo irytowało mnie, że niektórych scenek nie można było przerwać ale to pewnie naprawią do premiery
4. Dungeony - mi się podobały. Jeden boss, nie pamiętam nazwy, ale taki wielki wilk co rzucał na ziemię jakieś plamy czegoś i wzywał co jakiś czas swoich przydupasów, trochę mi krwi zepsuł. Czasami jak zasunął z łapska no to prawie oneshotował. Przy reszcie nie miałem większych problemów, grałem oczywiście na weteranie ;)
5. Grałem necrusem, wybrałem mór i wybuch zwłok i do tego pasywki na miniony oraz szansę na wygenerowanie zwłok po ataku. Nie wymaksowałem drzewka, bo skończyłem grać jakoś na 17 levelu. Grało się fajnie. Szczęścia do epików nie miałem, wypadł tylko jakiś dagger, niekoniecznie się nadawał do mojej koncepcji buildu.
6. Takie nie diablowate jest to, że tych osiedli ludzkich jest w sumie tak dużo, jakoś to mi nie pasuje. W poprzednich częściach była jedna baza dla aktu, tutaj, zapewne z powodu przejścia bardziej w tryb MMO, tych "baz" jest od zatrzęsienia. Traci się to poczucie osamotnienia, a tym samym klimat ostro siada.
7. Feeling walki jest spoko, szczególnie jak się już wpakuje parę punkcików w umiejętności.
8. Samo drzewko z umiejętnościami jest w miarę ok, choć od czasu jak zacząłem ostro łupać w LE, to inne rozwiązania niż te z LE trąca dla mnie trochę myszką ;)
Podsumowując, nie jest źle, ale szału też nie ma. Gra ma potencjał, ale jakoś nie mam ochoty kupować ją w preorderze, będzie to dla mnie pierwszy taki przypadek jeżeli chodzi o gry od Blizza. Poczekam z zakupem jakiś czas, jak ogarną problemy wieku szczenięcego.
Pozdrawiam serdecznie
Ja zrobiłem palladyna z latającymi młotkami, a''la hammerdin z D2 :) Ma 64 lvl i na razie jest super. Nekrusa na razie odpuściłem bo było za łatwo;).; Pozdrawiam serdecznie
POE i drewno? Może kiedyś, ale już od dłuższego czasu fajnie się młóci potworki. Może jakimiś słabymi buildami graliście;)
Widzę, że tu jakieś grube rozkminy w temacie gry puszczonej do testów ;). Do tego czerwca pewnie się trochę pozmienia, zapewne poprawią interfejs, bo chyba każdy przyzna, kto nawet filmiki tylko widział (np. ja), że tragicznie to wygląda na ten moment - takie te kulki nienaturalnie wpasowane w całą resztę :) Co do reszty - we will see :).
Może ja jestem jakiś inny, ale ja super się bawiłem grając sezony w D3 - taka miła odskocznia od POE, można było w dzień, czy tam parę dni (w zależności od wolnego czasu) zrobić postać która niszczyła wszystko. A fun z tego niszczenia to akurat w D3 był naprawdę na najwyższym poziomie. Może to kwestia jakiegoś tam wieku i żonglowania wolnym czasem, niestety bardzo często łapię się na tym, że już nie ma go tak wiele aby farmić mapki w POE i powolutku odgrywać rolę "od zera do niszczyciela bogów", no chyba, że fartnie się z jakimś dropem, ale to nie u mnie :)
Więc jeżeli grając w D4 będę odczuwać podobną radochę, jak niszcząc potworki w D3, to już pół sukcesu :)
Aktualnie ogrywam LE i jestem zachwycony, moja nekromantka jest już prawie wymaksowana i stało się to bardzo naturalnie, nie było efektu "ściany", bo np. nie wypadł mi jakiś unikat konieczny do odblokowania buildu. Wszystko jak na razie opiera się na skillach i doboru perków w wybranych do wymasterowania umiejętnościach. Bardzo podoba mi się synergia poszczególnych skilli, jakoś chyba wcześniej nie zwróciłem uwagi. Taki przykład - moja postać przyzywa szkieletów magów i zwykłych szkieletów. Odpowiednie perki przy drzewku magów powodują, że ci rzucają na zwykłych szkieletów czar poświęcenia (po paru sekundach kościani wojownicy wybuchają), a perki przy zwykłych szkieletach powodują, że ci kiedy umierają, mają szansę przywołać wybuchającego zombie :) Jak doodamy do tego to, że tych wybuchających zombie też możemy "wyperkować" to okazuje się, że używając tylko jednego skilla (przyzywanie zwykłych szkieletów) aktywujemy również skill przyzywający zombie jako automatycznie ze wszystkimi perkami które dla tej umiejętności wybraliśmy :). Dociągnę moja nerkuskę do ostatnich "ech" i zrobię zabójczynię i zobaczę jakie synergie można stworzyć na jej skillach :)
Pozdrawiam serdecznie i gorąco polecam spróbować Last Epoch - dla mnie to taka idealna gra "pomiędzy", pomiędzy miodnością zabijania hord potworów z D3, i możliwościami przy budowie buildów a potem satysfakcją z tego jak się uda z POE
Fajnie się pyka w LE w najnowszym patchu. Gra wyładniała, fajny efekt trzęsienia ekranem jak się zasunie konkretnego kryta w stado potworków. Postanowiłem zobaczyć co zmieniło się u Nekrusa, na razie jest fajnie, ale to dopiero 30 poziom. Multi jeszcze nie testowałem. Pozdrawiam
Coś tam gram, choć idzie jak po grudzie, głównie ze względu na brak czasu. Może do końca tygodnia dobiję do map.
Nowa mechanika bardzo fajna, nie inwazyjna, można olać jak się nie podoba.
Jak ktoś jest dobry w wymijanie ciosów/strzał/czarów, to będzie kosił. Mi się udało najdalej dojść do połowy drugiego piętra. Jak dla mnie trochę za łatwo można się pozbyć tego paska pozwalającego na kontynuację, traci się go jak dostanie się strzała od mobka czy pulapki.
Moim zdaniem, powinien się resetować po przejściu piętra, albo powinno się móc go uzupełnić trochę łatwiej niż obecnie. Słabo lecą też relikty z perkami, ja mam tylko jeden. Może się to zmieni na mapach.
Pierwszy raz w życiu gram na cold dot'y i na tą chwilę jestem zachwycony:). Pozdrawiam serdecznie
Cześć
Prasa pieje z zachwytu odnośnie D4:
https://www.gry-online.pl/newsroom/diablo-4-w-rekach-prasy-zapowiedzi-wychwalaja-blizzard/z0238b1
Ja jednak jestem lekko sceptyczny czy to będzie miało jakiekolwiek podejście do POE - ale ja tak mam z natury :) Lepiej się mile zaskoczyć niż gorzko rozczarować.
A propos POE, będzie grane w nową ligę?
Ta gra to wydmuszka, a ja jak idiota, dałem się skusić klimatycznymi "wyciekami" S-F horroru, który tak uwielbiam itp. Po stokroć lepiej się bawiłem grając jakiś czas temu w poczciwego Dead Space'a. Cały zachwyt nad grafiką, bo ta akurat jest piękna, nie ma co gadać, mija po jakichś 15-20 minutach. Cała gra sprowadza się do parcia naprzód i mordowania hord zombie. Zagadki logiczne to, o zgrozo, wyciągnięcie bezpiecznika z jednego miejsca, i wsadzenie w drugie, aby odblokować zamknięte drzwi. Eksploracji nie ma w ogóle - po prostu się idzie do przodu. Jestem strasznie zawiedziony tą grą i Waszą recenzją.
Jak, droga redakcjo, chcesz być uważana za wiarygodną, skoro tak chłamowata gra otrzymuje taką samą ocenę jak najnowszy GOW, który jest po stokroć bogatszą i po prostu zdecydowanie lepszą grą - Wy tak na serio, nie widzicie różnic?
"Ahh, fresh meat" - do dziś mam ciary. Przeraziłem się nie nażarty za pierwszym razem, choć grałem w D1 jak byłem w technikum, więc te naście lat miałem.
"nie miałem problemu" tyczy się tego, że ogólnie ta mechanika mnie jakoś nie denerwowała. Owszem, zdarzały się takie mobki o których piszesz i było to trochę irytujące, aczkolwiek nie tak aby wylewać żale na oficjalnym forum lub na reddit'cie. Pozdrawiam!
Szczerze, to ja jakoś nigdy nie miałem problemu z tym całym archnemesisem, ot jak trafiłem na jakiegoś "nie do ruszenia", to olewałem i tyle.
Tak czy siak, fajnie, że już nie będzie tych takich przegiętych kombosów.
Mogli by po prostu poprawić sposób wypadania lotu i byłoby super, nic więcej by nie musieli robić, no może jeszcze zmniejszyć wymaganą ilość tych splinterów do złożenia zaproszenia od Maven, bo chciałbym ja w końcu uciupać.
Pozdrawiam!
Jewels and Ailment Mitigation:
Jewels are too powerful - nerfed
Ailment Immunity is something that we don't like, so we're going to nerf all ailment mitigation values currently and make it so that you can only be 90% less frozen. This applies to potions, all items, and all values of ailment immunity.
We don't want endgame builds to get ailment immune so everyone suffers now.
Curses:
It's too easy to get curse immune now so we're going to make it so that there is no more curse immunity.
Eldritch Altar Revamp:
We are increasing the damage taken by characters because it wasn't enough.
Archnemesis:
We are going to explain to you, for the 6th time, that we are not changing Archnemesis and we feel like this is in the right place
Plus potentially a fifth post about other changes if needed at the time:
Loot is fine, get your magic find characters ready
HAHA :)
Cześć.
Odnośnie PoE, chciałbym się podzielić fajnym buildem. Ja go trochę przerobiłem pod blok, ale tak jak jest tu "opisany", też działa spoko, tylko jest bardziej "glass'y" ;)
https://www.pathofexile.com/forum/view-thread/3294531
Odnośnie tej ligi, sporo pomyj się wylało na GGG, pewnie w większości słusznie, ale ja tam się dalej fajnie bawię jako causal player. Ten build, którym się dzielę, jest stosunkowo tani (wydałem na niego może z 5 div'ów, ale 3 poszły całkiem niedawno, więc i z gorszym sprzętem działa spoko), ale doskonale sobie radzi również w endgame'ie (została tylko Maven i Elder) jak i przy czyszczeniu mapek. Z blight mapami też radzi sobie bardzo dobrze. W wersji z blokiem można śmiało Heist'ować nawet "żółte kontrakty" z 83lvl'a (nie doświadcza się one shotów)
Jeszcze mi trochę zostało do upgrade'owania, bo niestety nie mam farta w labiryncie do jakiegoś sensownego enchanta na hełm, a robienie lab'a więcej niż raz dziennie doprowadziło by mnie do udaru (co najmniej). No i wypadało by wbić 95 poziom, ale na razie super się bawię robiąc mega deadly mapy (z nadzieją na fajny loot) i farmując bossów :)
Co do samej ligi, to jakoś jezioro nie przypadło mi do gustu i wybieram się tam jeżeli uda mi się zrobić jakiś fajny tablet.
Co do lootu, to w moim przypadku chyba jakiś tam standard w odniesieniu do poprzednich lig. Wyleciały mi w sumie 3 div'y (w tym dwa na raz) i całkiem sporo exów (coś ponad 15, parę razy podwójnie lub nawet potrójnie), resztę udało się zarobić głównie na sprzedaży lifeforce'ów do harvestu :). Nic spektakularnego odnośnie sprzętu niestety nie poleciało. Nie zatrudniałem ani razu żadnego MF culler'a.
Ps. Przez ten cały okres wyleciała mi tylko jedna buteleczka do zbierania mocy do panteonu, więc czyni to ją bardziej rare lootem niż divine orb :)
Ps2. A tu mój profil jakby ktoś miał ochotę zobaczyć mojego nekrusa:
https://www.pathofexile.com/account/view-profile/liberateme
Pozdrawiam serdecznie!
Ja już dawno nie grałem w LE, ale ostatnim buildem był druid zamieniający się w miśka. Fajny był power feeling tej postaci, jak wpadał w środek wrogów i mielił wszystko na miazgę. Na pewno jeszcze zagram. Fajny jest crafting, zdecydowanie prostszy niż w PoE, ale to nie znaczy, że gorszy. Podobało mi się również, że dosyć łatwo można było się respecnac, a levelowanie skilli nie zajmowało tak dużo czasu jak w PoE. Pozdrawiam
Trochę rozwlekają, zanim dojdzie do "Tańca smoków" to pewnie po drodze czekają nas dwa następne sezony ;) Pozdrawiam
Cześć,
Ja tam jeszcze kampanii nie skoczyłem, ale jestem w 7 akcie i do tej pory mam 0 chaosów, 5 alchów, 13 fusingów i jednego vaal orba :). Z vaal side'ów to namiętnie wylatuje mi vaal detonate dead (robiłem chyba z 6-7 i za każdym razem leci) - tak jakby się coś zafiksowało.
Na razie jakoś sobie radze, bo często mam "klocek" z esencjami na jeziorze, więc jakiś tam progress gearowy mam - przynajmniej tego nie brakuje :).
Widać gołym okiem, że coś ostro namieszali z lootem i nie ma co tego bronić. Rozumiał bym jakby rzeczywiście lootu było mniej, ale za to jak by dropło, to konkretnie, no ale tak nie jest.
Pewnie zabije Kitavę, porobię jakieś białe mapki, i jak nie będzie progressu bo nie będzie lootu, no to zakończę ligę trochę przedwcześnie :).
Pozdrawiam!
Z tego co czytałem, nadal opłacalny jest heist, blight i ekspedycje. Reszta jest "rozwalona".
Najgorzej sprawa wygląda z lootem z "mapkowania" - praktycznie nic nie leci i o to ludzie mają największe pretensje, że nie mogą progressować. Coś w tym jest, bo pełno jest filmików z robienia full T19 delirium mapek nawet przez 6 osobowe party, gdzie loot nie był, delikatnie mówiąc, imponujący (porównując do poprzednich lig).
Miałem nie grać, ale jednak uzależnienie wygrywa, i planuję spróbować srs bombera.
Pozdrawiam!
Odnośnie POE i nowej ligi oraz totalnym braku lootu:
Ale piękna gównoburza wybuchła na reddicie :) Jeszcze czegoś takiego nie widziałem.
Dla mnie ostatnie ligi były super, udało mi się pozabijać większość endgejmowych bossów bardzo budżetowymi buildami, co przy mniejszym czasie na grę było ekstra. Pozdrawiam
Też lubię GD, ale zawsze odbijam się gdzieś na tym średnim poziomie trudności. Po prostu się już nie chce. Z tego samego powodu nie gram w D2. Gdyby to zmienili, czyli tą konieczność powtarzania gry 3 razy żeby dojść do endgejmu, to dla mnie GD byłby grą w top 5. Pozdrawiam
A ja tak czekam na jakieś info o serialu/filmie czegoś od Sandersona, ale chyba nie będzie dane:/
Może i nie, ale i tak w porównaniu do "pierwszych 68 leveli" takiego champion shockwave cycka, to jest normalnie niebo a ziemia. Właśnie zrobiłem sobie taką postać, i tyle co ja się w kampanii naginąłem to już serio nie pamiętam :) A co do "czarodziejki", to do czasu przejścia na balisty łaziłem z jakimś freezing pulsem czy czymś takim i było całkiem spoko. Pozdrawiam!
Ja polecam witch elemental explosive arrow ballista - tanie i skuteczne, fun całkiem niezły.
Pozdrawiam serdecznie
Bezi, ale mi nie chodzi o to by ułatwiać, niech będzie tak jak jest. Mnie po prostu przerażają głosy mówiące że jest za łatwo, i że trzeba to zmienić. W pewnym momencie przegną pałę i sporo osób sobie daruje i tyle.
To o czym dyskutujemy, rozwiązał by wybór poziomu trudności - chcesz wyzywania wybierz taki jaki jest (czy tam wyższy), chcesz po prostu się pobawić - wybierz niski z np. wyłaczonymi osiagnięciami - ja bym to brał w ciemno :)
Pozdrawiam!
Tak, bo dojście do tej zawartości jest trudne i czasochłonne. Dlaczego mam się jeszcze bardziej wkurzać? Jeżeli społeczność chce jeszcze bardziej podnieść poprzeczkę, to niech GGG zrobi wybór trudności, tak żeby każdy czerpał przyjemność tak jak to lubi, a nie jak jest do tego zmuszony. Jestem ciekaw jaki %graczy mogło choć spróbować zawalczyć z Maven, są takie statystyki? Wydaje mi się, że co liga są to te same osoby które grają od lat, a bardzo niewiele nowych graczy. Serio ta gra ma być tylko dla wybranych?
Może to ja jestem jakiś dziwny, ale dla mnie Syriusz w fazie "rozczepiania" to zawsze jest trudny, czym bym nie grał. O Maven i Uber elderze nawet nie wspomnę:) pewnie dlatego, że aby móc powtarzać z nimi walki, to trzeba się trochę nagrać aby pozbierać potrzebne "rzeczy" do ponownego wyzwania. Jedynego bossa którego mogę powiedzieć, że "farmię" to właśnie Elder i chyba Shaper, choć i tu czasami polegnę. Może wybieram nie te buildy, bo chyba oprócz legendarnego "robokopa" na łuk z 6 lig temu, to nie kojarzę abym grał takim, który niszczy na 3 ekrany do przodu. No może jeszcze pestilent strike pathfinder (swoją drogą, chyba mój najlepszy build w historii Poe)
Powiem tak, z perspektywy takiego gracza jak ja PoE nie jest za łatwe, a nawet czasami jest zbyt wymagające odnośnie konieczności poświęcenia jakiegoś tam czasu na wyframienie kasy na itemki aktywujące dany build. Dlatego też zawsze trochę się niepokoje, gdy słyszę, że ggg znów coś nerfuje, zwiększa trudność itp. W pewnym momencie tacy gracze jak ja po prostu wymiękna, bo szkoda będzie czasu na frustrację i konieczność poświęcenia grze jeszcze więcej czasu. Zostaną sami hardcore'owi gracze - czy to wyjdzie na lepsze dla samego PoE? Nie wiem, ale chyba nie. Pozdrawiam serdecznie:)
Cześć,
Kurczę, tak czytając te Wasze opinie, że PoE jest za łatwe itp itd, to odnoszę wrażenie, że na prawdę jestem słabym graczem. Ja, nawet teoretycznie jakimś samograjem, muszę się zawsze napocić co by poubijać cos konkretnego w end game'ie.
Nie wiem do kogo ten poziom trudności równacie, bo chyba nie do jakiegoś przeciętnego gracza.
Człowiek czytając takie opinie może zaliczyć lekkiego doła, że chyba jednak po setkach jak nie tysiącach godzin w PoE guzik wie i umie :)
Pozdrawiam
Grałem pod Seismic/Exa w poprzedniej lidze - chyba najmiej wymagający sprzętowo (tani) build do czyszczenia endgame'u :). Jak na trapy, całkiem fajnie się grało, myslałem, że z tym będzie gorzej. Pozdrawiam! :)
Nie no, mi się podoba, zrobiłem już dwie osiemdziesiątki i nadal się świetnie bawię. Fajne jest to, że nikt nie goni, można sobie grac swoim tempem. Ja np. tylko lekko ruszyłem dodatek z mountami, więc śmigam na raptorze, i wiem, że jeszcze sporo contentu przede mną :) Fajne są wspólne world questy i world bossowie, pomocni ludzie, choć wcale nie trzeba byc w gildii.
Ja na razie jestem urzeczony :)
Cześć,
Mnie kolega z roboty namówił na Guild Wars 2 i dokryłem, że to idealna gra dla takiego 40+ jak ja. Żona nie marudzi, że za długo gram, nie trzeba się jakoś bardzo angażować, rozkminiać mechanik itp. Fajna sprawa.
Także, ja na jakiś czas odpadam z PoE, tylko z gildii prosze nie wywalać.
Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w nowej lidze :)
Fajnie, mam nadzieję, że potwierdzi się Fifa, bo ostatnio grałem w tą serię jak jeszcze licznik był w latach 90-tych :). Mam ochotę popykać w to z dzieciakami (mam nadzieję, że można we dwójkę na jednej konsoli :))
Pozdrawiam
Cześć.
Osobiście bardzo lubię skandynawskie kryminały, także zasiadłem do naszego rodzimego z pewnymi nadziejami. Co prawda jestem tylko po dwóch odcinkach, ale jakieś tam pierwsze wrażenia odniosłem.
Po pierwsze, wkurza mnie aktorka grająca główną rolę - praktycznie posiada tylko jeden wyraz twarzy - cały czas jakaś taka markotna, nawet w stosunku do swojego dziecka. Jestem w stanie zrozumieć jej sytuację, żałobę itp. no ale bez przesady. W związku z tym, ciężko jest ją polubić i jej "kibicować", przynajmniej ja takie odnoszę wrażenie.
Druga sprawa, odniosłem wrażenie, że główna bohaterka może z dwa trzy razy użyła zdania złożonego w swoich konwersacjach. W większości przypadków są to tylko jakieś odburknięcia, pojedyncze słowa itp. Mam nadzieję, że się trochę rozkręci w następnych odcinkach.
O scenariuszu na razie nie będę się wypowiadał, bo ciężko coś powiedzieć po dwóch odcinkach.
Jak na razie, jest to jakaś (takie odnoszę wrażenie) biedna podróbka Fińskiego "Karppi" i nie rozumiem czym się tu podniecać. Wyżej wspomniana "Karppi" jest jak na razie zdecydowanie lepiej prowadzonym serialem (też samotna policjantka i matka z codziennymi problemami), ale mam zamiar dać szansę "Odwilży"
Pozdrawiam
No i świetnie, bo to super gra.
Jeżeli ktoś szuka fajnego MMO, w którego można spokojnie pograć bardziej jak w singla, to gorąco polecam. Pozdrawiam!
Cześć,
Liga fajna, nowy atlas tez super, choć jak na razie miałem okazję zobaczyć i zabić dwóch tych mniejszych bossów (kręcę się aktualnie około T13). Skille dla atlasu to bardzo fajny i trafiony pomysł, ludzie maksują node'y na skrzynki, i z tego co widziałem, lecą im naprawdę fajne rzeczy (chyba największa szansa jak do tej pory, żeby wyleciało cos z nazwą "mirror" ;) ). Ja tam jadę w syndykat (bo lubię bardzo), a oprócz tego po drodze do pasywek z nowego contentu zgarniam node'y na mapki i delirium.
Build od Aope'a na seismic trappera bardzo fajny, nawet z moim dupowatym gearem radzi sobie bardzo dobrze, i wbrew pozorom całkiem fajnie się nim gra. Jakby ktoś chciał spróbować, to ponownie wklejam link:
https://youtu.be/pEfHXWUBcHg
Pozdrawiam!
Zapewne sprawdzałeś skrzynkę ze spamem. Dziwna sprawa, bo ja też na support narzekać ani razu nie mogłem, a miałem już kilka "spraw", w tym na pewno reset hasła. Pozdrawiam!
Ja parę lig temu grałem pestilent strike pathfinderem, przegrałem nim z 3 ligi pod rząd - miażdżył :). Nie wiem jak to teraz wygląda
Jak Aopek coś poleci to nie ma .... we wsi, będzie gites ;).
W sumie nigdy nie grałem Saboteur'em, dzięki z cynk!
Mi się podoba nullifier supporter, no ale 100USD to troszku za dużo.
Jednak jakiegoś support packa bym kupił, bo już dawno nie "wspierałem" GGG :)
No ja właśnie mysłem coś z łukami, oprócz TR championa, bo ograłem go w poprzedniej lidze - jeden z najlepszych buildów jakimi grałem :)
Ale mi szczena opadła po obejrzeniu opisu ligi :) Czegoś takiego już dawno nie było.
Teraz pozostaje odwieczne pytanie...czym zacząć
Fajna muza, fps, cyferki, zapewne szczątkowa fabuła i totalna eksterminacja - fuck yeah!
Mi w LE najbardziej podoba się to, że twórcy nie przeszkadzają zbudować mega wypasioną postać. W Poe tez tak było jeszcze parę lig temu, czuło się tą moc postaci. Teraz, nawet jak char ma ileś tam "layer'ów" defa, to często dostaje się jakieś dziwne oneshoty.
Mam w LE przekoksowanego necromantę, trochę czasu mi zajęło by go "zbudować", ale też bez przesady. W PoE bez konkretnego posiedzenia i konkretnej "gotówki" to zapomnij o sukcesach w endgejmie - szczerze mówiąc, zaczęło już mnie to męczyć.
PS. Po patchu w LE na bank gram albo miśkiem albo tym owado podobnym czymś :)
Ja spróbuję okultystą, nigdy nim nie grałem:
https://www.pathofexile.com/forum/view-thread/2797749/page/1
Kurcze, fajnie to wygląda. Już dawno tak nie wypatrywałem piątku z premierą ligi :)
Tornado wygląda intrygująco, tylko boję się o mojego leciwego już lapka, bo raczej będzie wyciskać siódme poty :)
Last Epoch jest mega :) Takie PoE w wersji lite bez tych wszystkich pierdół no i nie trzeba siedzieć całymi dniami aby np. postać wymaksować :)
Również dużo chodzę i również kupuję buty trekingowe do biegania. Po wielu przetestowanych modelach osobiście polecam trekingowe modele Asics'a - dla mnie rewelacja pod względem wytrzymałości i wygody. Wybieram modele z goretex'em. Pozdrawiam
Liga bez spiny, odkryłem Last Epoch :) Jakby ktoś planował pograć, to polecam necro summonera - jak dla mnie najlepsza wersja (tzn tak zawsze sobie wyobrażałem takiego bohatera - bez żadnych kombinacji, miniony robią rozpierduche i tyle :) ) Pozdrawiam serdecznie
Cześć. W tym roku pękła mi 40cha, więc podczas premiery D2 miałem te naście lat. Nostalgia to wredna sucz, i prawda jest taka, że niektórym przysłania prawdę o swojej cudownej grze: że to może po liftingu fajnie wygląda, ale arachiczna jest strasznie. Sam kupiłem wersję ressurect i postanowiłem zrobić, jak kiedyś, ulubionego nekro summonera. Podziwiam ludzi, którzy cierpliwie ubijali potworki w wąskich tunelach (w 2 akcie przede wszystkim), mi wystarczyło jej tylko na normala. Mozecie jechać D3, że kolorowe i bez klimatu, ale feelingiem zabijania i odczuwania mocy postaci, D3 zjada D2 na śniadanie. O L
PoE i Last Epoch nawet nie wspomnę. Szczególnie LE, tam to można poczuć się prawdziwym necromancerem, szczerze polecam :). Pozdrawiam serdecznie
Cześć
No niestety, nie przesadzają, a sam trade jest prawie martwy bo mało ludzi gra. Konkretne itemy "uruchamiające" dany build osiągają kosmiczne ceny, gdzie ligę temu były "za garść chaosków". Nigdy nie grałem SSF, może tam jest jakiś lepszy drop rate waluty do craftingu, ale w normalnym trybie jest jakiś dramat. Najgorsze jest to, że wysadzanie skrzynek, czyli ligowa zawartość, w ogóle nie daje radochy, bo po prostu brak jest za robienie jej fajnej nagrody. W poprzednich ligach nawet w pierwszych aktach można było podnieść coś wartościowego (co dawało "kopa" do jakości przechodzenia przez main story), a tu niestety nie.
Ja gram lighting strike championem, na tą chwilę jest w miarę ok (żółte mapki), choć jeszcze uber laba nie zrobiłem. Jednak czuję, że jak zaczną się czerwone, to braknie dps'u, może do tego czasu exy na allegro jeszcze potanieją i będzie można poczynić pewne upgrade'y w sprzęcie ;).
Pozdrawiam
Ja rozumiem że nad tym trybem "Masochist" prace już trwają, i jest testowany w obecnej lidze, szczególnie ten punkt: Significantly reduced item and currency drop rates ;)
I jak wrażenia po tygodniu grania? Ja dopiero na białych mapkach, ale mogę śmiało powiedzieć, że tak lipnego lootu to już dawno nie było z contentu ligowego, chyba że to ja mam takie szczęście :). Pozdrawiam
Lipa z tym WoWem. Wróciłem po paru miesiącach, kupiłem abonament na 2 miechy, dwa tygodnie już zleciały a tu powoli nie ma co robić :/. Dodam, że nie rajduję z gildią. Fajnie było w nowym dungeonie ze świeżą grupą, która też robiła go po raz pierwszy. Zobaczę resztę bossów jak odblokują ich w raid finderze i raczej przedłużać nie będę.
Ale bajer. Któryś z gigantów mógłby zainteresować się Sandersonem - takie Archiwum burzowego światła, albo Z mgły zrodzony w formie serialu, rewelacja. Nawet w formie animowanej z kreską podobną do Castelvani... Ehh marzenia. Pozdrawiam serdecznie
Zgadzam się z tym, że PoE coraz bardziej przypomina koncept w D3, a dokładniej great rifty w diabełku. Syriusz A8 i więcej, mapy już nie T16+ itp. To chyba właśnie zmierza w tym kierunku. Niestety najbardziej dostają po tyłku ci, którzy lubią włączyć sobie grę od czasu do czasu, zrobić parę mapek i tyle. W takim reżimie grania, dojście do pierwszego Syrka to miech lub więcej, a jak by się jeszcze chciało rozwalić złola z danej ligi to już w ogóle (przykład z poprzedniej ligi i drabińsko questów żeby móc zawalczyć z Maven) może tych 3 miechów nie starczyć.
Z mojego doświadczenia - gram zdecydowanie mniej, głownie wieczorami, Syrka jeszcze na oczy nie widziałem, musze zdobyć jeszcze 4 kamyki. Triale też nie są na maksa itp, więc z bossem nie walczyłem, kopalnia nie ruszona, w piramidzie nie byłem, jedynie syndykat raz wyczyszczony (nie oszukujmy się, mapki z Jun wspomagają lewelowanie znacznie), o pozostałych "atrakcjach" nawet nie wspominam :)
Dalej jest fajnie popykać, ale fakt, już trochę zaczyna męczyć przechodzenie przez to samo i w sumie tym samym :)
Czytaj ze zrozumieniem, nie wymusza, po prostu jest wygodniej. Co do samego rozwalania contentu ten premium stash nie ma na nic wpływu, wygodniej się dzięki niemu handluje, nic więcej. Dalej nie wiem w jakich pozostałych aspektach ta gra jest pay to win, możesz przytoczyć jakieś przykłady? Ta gra jest learn to win, bo niestety ma wysoki próg wejścia i bez poczytania/ obejrzenia poradników dla kogoś początkującego może się wydać zbyt skomplikowana. Nie chcę się licytować i udowadniać wyższość "bo długo gram", chciałem tylko pokazać na własnym przykładzie że spokojnie można w poe grać bez wydawania kasy. Ja raz kupiłem support packa za 30 USD gdzie dostałem parę skórek i wygląd broni oraz "kryjówkę". Za punkty kupiłem sobie (które dostaje się z support packiem) premium stash'a. Czy ten zakup spowodował to, że "znaczę coś w lidze"? Na pewno nie, po prostu czytam poradniki i opisy buildow :). Pozdrawiam
A może jakiś przykład z tym nastawieniem na łupienie kasy w każdym aspekcie, bo szczerze mówiąc, nie zauważyłem, choć gram w każdej lidze od bodajże ligi z piramidą albo bestiary (już nie pamiętam, stary jestem), a ostatnią kasę wydałem na poe jakieś 2 lata temu. Dodam, że praktycznie w każdej lidze staram się przynajmniej wyczyścić atlas. Mogę się zgodzić jedynie z tym, że do komfortowej gry, moim zdaniem, konieczny jest choć jeden premium stash i tyle. Pozdrawiam serdecznie
Dobrze wiedzieć, bo zawsze był ten dreszczyk emocji kiedy się widziało mobki, co puszczają te fioletowe kulki za drzwiami do oblokowania :)
Wszystko fajnie, ale ostatnia walka z Maven, oczywiście to moja opinia, kojarzy mi się z graniem w takie stare shootery gdzie leci się w prawo i trzeba małpiej zręczności żeby nie dostać "z kulki". Ludzie, którzy farmują Ubera i Syriusza grając stopą mają problemy ze zrobieniem tego bossa bez śmierci, bo jak masz pecha do tych promieni w ostatniej fazie i trafisz na niekorzystne "odtwarzanie" sekwencji na tych płytkach, no to niestety śmierć pewna :) Jedyny pewny sposób, to mieć taki DPS żeby Maven zeszła za nim taka "sytuacja" mogła by się zdarzyć - niestety na tą chwilę mój pathfinder trochę musi nad tym popracować, głównie ze względu na totalny brak farta w tej lidze, a tym samym, chroniczny brak gotówki :).
Co do nagród, to jednak Heist'a ta liga nie przebije, a może ja mam takie dupowate szczęście.
Pozdrawiam
Próbowałem, nawet kasowałem zawartość Poe w my games w dokumentach. Dziwne jest to, że po takim crashu resetują mi się ustawienia card stash'a :). Powyższe zabiegi zmniejszyły częstotliwość, teraz wywala co 5-6 map. Wcześniej na co drugiej. Pozdrawiam
Ja mam losowe crashe gry, już powoli kończą się pomysły na remedium. Ogólnie liga spoko, choć jeszcze nie miałem czegoś fajnego za kapliczkę. Pozdrawiam
Miałem nie grać, ale uzależnienie wygrało i wybrałem po wielu godzinach grubych przemyśleń ;) ........ Pestilent strike pathfindera :)
Do zobaczenia w grze :)
Ja pierdziele, ale Malevolence dostało po du..., zresztą, inne aury też
Zaintrygował mnie ten skill z czerwonymi strzałkami odbijającymi się w każdym kierunku - bardzo szybki i wygląda na komfortowy do grania, tylko ciekawe czy jest tak samo podczas lewelowania ;)
Tą ligę odpuszczam, także grubych lootow i niech bóg rng Wam sprzyja ??. Nie kasujecie mnie jeszcze z gildii, do zobaczenia i pozdrawiam serdecznie
Mam (miałem) 120 lvl prot palladyna z całkiem dobrym gearem i przed zdelewelowaniem rajdowałem solo instacje w legionie również. Jak to teraz wygląda, bo rozumiem, że zamiast 120lvl mój pally ma teraz 50 i czy nadal solo rajdowanie jest możliwe? Czy po osiągnięciu maksymalnego poziomu (aktualnie 50), lokacje z np WOTLK'a mają niższy poziom jak to było przed patchem?
A jak to jest z poziomami lokacji po osiągnięciu 50tki? Da się nadal solować rajdy ze starszych dodatków? Miałem w planie dokończyć legion - podoba mi się ta historia ??. Pozdrawiam serdecznie
Jeżeli szukasz czegoś z truciznami to polecam pestilent strike pathfindera, rewelacyjnie się nim gra, fun jest niesamowity. Mordowałem wszystko jak leci, a jestem manualnym debilem. Pozdrawiam serdecznie
Hej. Postacie mam już wszystkie odblokowane i teraz nabijam nimi lewele :-). Drop po patchu słaby, przed patchem kilka fajnych itemow wpadło. Ogólnie na początku był zachwyt, teraz trochę nuda.
Mam problem z trialami, do tej pory miałem na swoich mapach aż dwa, w tym ten drugi raz miałem już odblokowany. Pozostałe dwa odblokowane triale mam od kolegów z gildii. Dodam tylko, że odblokowalem prawie 100 map w Atlasie. Jeszcze tak nie miałem :-).
Odnośnie dropu to dodam tylko że prawie 90 poziom i nie dropnal żaden soul vessel więc Panteon leży i kwiczy :-). Popykam jeszcze z tydzień i zrobię sobie przerwę do porządnego patcha. Pozdrawiam serdecznie
Miałem zagrać za tydzień, ale kusicie niesamowicie :)
Chyba zacznę od tego, dawno łukami nie grałem:
https://www.pathofexile.com/forum/view-thread/2712106/page/1
Ja się zastanawiam nad 3 ligą z rzędu z pestilent strike pathfinderem, normalnie niszczy wszystko ??. O ile w harvescie clawy były relatywnie tanie że względu na crafting w lidze, to teraz będzie chyba hardcore z cenami. Dlatego jeszcze się waham.
Jak nie to, to chciałbym spróbować coś pod curse. Pozdrawiam serdecznie
Nie wiem czy to kwestia patcha, ale dziś ogródek zrobił mi niespodziankę i za 57 lifeforce mogłem zrobić 6 linked :)
Lipa ta liga. Już nawet nie chce mi się zbierać tych nasionek i łazić do ogrodu. Z pozytywów, to fajnie się gra tym buildem, polecam każdemu (tak co by spróbować 2h weapon i zmiany w skillach pod to):
https://www.pathofexile.com/forum/view-thread/2158870/page/1
Pozdrawiam serdecznie
Cześć,
Do tego trzeba dodać, że bardzo często rośliny z tierów wyższych niż 1 się "blokują" i nie chcą rosnąć choć teoretycznie wszystkie warunki się spełniło. Na początku myślałem, że to ja coś źle robię, ale jak zacząłem czytać forum, no to niestety dużo osób ma tak samo.
Mi ogólnie sam pomysł się podoba, ale jak napisał Bezi2598 - brak nagród - mi jak na razie najlepszy reward za zbiór roślin to pozyskanie w formie prismów 50% doświadczenia ze skorupotowanego gema - także tak sobie :). Z potworków które się spawnują przy zbiorze nie leci praktycznie nic, oprócz nasion z wyższych tierów. Czekam na pacza :) Pozdrawiam serdecznie
Totalnie nie mam pomysłu czym zacząć. Może ktoś coś podsunie? Pozdrawiam serdecznie
A mi wczoraj na mapce Simulacrum (ta z wave'ami) wypadł "Voices" - nowy kamyczek, poszedł za 15exów co jest rekordem "kasy za jeden item" w mojej histroii poe ;)
Pozdrawiam
Jak ciary przechodzą po karku podczas "wstępu" to znaczy, że jest dobrze :) System walki nawet mi się podobał, no ale ja już prawie 40 dychy na karku więc i od jakiegoś czasu gierki "przechodzę" na easy albo "story mode", więc ten "easy classic" czy "easy zręcznościowy" całkowicie mi pasuje.
Pytanko, czy kupując dziś w preorderze Fajnala - kupuję tylko jedną część z tych 3, czy kupuję "całość"?
Pozdrawiam serdecznie
A jak to się ma do książek? Rozumiem że to taki miks 3 tomu z jakimiś pomysłami scenarzysty? Pozdrawiam serdecznie
Ja bym chciał pograć jakimś takim standardowym magiem - czyli kule ognia, albo prynd :). Fajnie by było, żeby zmiany dotknęły labirynt, bo w obecnej formie to chyba jedyna rzecz w tej grze która mnie trochę zniechęca.
Cześć,
Parę refleksji na temat ligi. Ogólnie jest ok, choć szczerze mówiąc, nie wiem jakbym powiedział, gdybym nie grał tak przekozackim buildem - czyli pająki (dzięki Aope). Metamorfy padają, ci nowi guardiani też, choć czasami z problemami (kocham tego od jadu i jego one shot'ujące węże), ale jednak jest jakoś tak se. Ten nowy endgame mam wrażenie, że został zrobiony na szybko, bez polotu. "Stary" epilog miał jakąś taką głębię - fajnie się odkrywało Shapera, potem Eldera itp. była ochota pomóc Zanie w odzyskaniu jej ojca, a teraz - ot wyskakują jakieś nowe bossy, dostaje się jakieś kamyczki. Szczerze mówiąc, to nawet nie zauważyłem, że zrobiłem wszystkie questy od Zany i aktywowała mi się walka z fajnal bosem - myślałem, że to kolejna mapa z kolejną twierdzą.
A właśnie - Syriusz i moje z nim doświadczenia.
W sumie walczyłem z nim dwa razy (16 portali :)). Pierwsza walka, to chyba 3 śmierci zanim w ogóle doszedłem do bossa :) (tak wiem, jestem debilem). Potem jakoś udało mi się aktywować jego wzlot do góry, no i zaczęła się ucieczka przed sztormami :) Powiem tylko tyle, no że mi się nie udało..
Druga walka, no tu już obejrzałem z 2-3 filmy, trochę poczytałem. Udało mi się dojść do fazy gdzie się rozszczepia na te kilka form i wali tym "grubym" laserem, ale za chiny nie mogłem ogarnąć tego przyciągania do niego i ucieczki z pola rażenia. Rozumiem mechanikę ucieczki z tego pola rażenia, ale albo jestem za wolny, albo mam pecha do obieranego kierunku albo nie wiem co jeszcze. Niby teraz ma być nowy patch, może coś tam naprawili, ale szczerze mówiąc - nie chce mi się.
Jakoś przed walką z Uber Elderem miałem aż ciarki, ręce się trzęsły i w ogóle było podekscytowanie, a tu jest tak jakoś bez emocji - jakoś tak nie czuję że to taki final boss, może dlatego, że pojawił się jakoś tak nagle. W poprzedniej wersji end gejmu walczyło się z guardianami shapera i eldera, budowało się mapę z kawałków itp. Po prostu się czuło, że to zaraz będzie to - ostateczna walka i w ogóle.
Może po prostu to już oznaka zmęczenia POE, w końcu robię z 5 czy 6 ligę pod rząd - chyba czas na przerwę :), choć mam jeszcze parę watchstone'ów do zdobycia, trochę map do zrobienia aby "odkryć" cały atlas - ale jakoś się już nie chce :)
Pozdrawiam serdecznie
Hej,
Ja spróbuje te pająki od Aop'a - kusił kusił i skusił ;).
Zacznę chyba dopiero w okolicy świąt, więc nie wywalajcie mnie jeszcze z gildii.
Pozdrawiam!
E tam. Ja się jaram niesamowicie. Owszem, PoE leje D3 że aż szkoda, ale byłbym hipokrytą gdybym nie przyznał, że fajnie jest od czasu do czasu zagrać nowy sezon w D3, więc na D4 na pewno pójdzie preorder :)
Pozdrawiam!
Hej.
Miałem nie grać, ale , no cóż, nałóg wygrał.
Jak na razie jest fajnie, ten tower defence nie nuży, nie męczy, a jak się dostanie skrzyżowanie przy pompie no to nawet można się spocić :).
Gram guardianem summonerem z herald of purity, holly relictami i skorpionem - bardzo fanie się na ten moment łupie (prawie 8 akt).
Pozdrawiam!
Ja pierdziele, tower defense w POE. Niestety, uzależnienie weźmie górę i pewnie zobaczę o co kaman.
Pozdrawiam
Pewnie tak ??. Ja miałem "zaszczyt" być w gildii z paladynem o nicku Zemsta, który zrobił grand marchala ??. Sam byłem resto druidem. Pozdrawiam
Cześć, kiedyś namiętnie grałem na Chrommagusie - cały classic i TBC. Teraz na pewno nie wrócę - stary cap już ze mnie, żona, dwójka dzieci, ledwo można wejść na godzinkę i 2-3 mapki ograć w Path of Exile.
Pamiętajcie: "have no fear, Exiles of Fate is here!" ;)
Pozdrawiam