Tu wychodzi znowu problem z zarządzaniem i stworzeniem gry ostatecznej. Ludzie pakują spore pieniądze w grę, która jest już jedną wielką obietnicą. Squadron 42 kolejnym projektem, który nie wiadomo w jakim jest stanie tak na prawdę. Mówi się o 2026 a czuje, że nawet 2030 rok to będzie za mało. Nie z dziwie się nawet, jak u nich jest taki bajzel projektowy, że sami już się gubią w tym.
Raczej nie trafiła u mnie na listę zakupową w najbliższym czasie. Fajnie, że się udała, ale w sumie to wszystko.
To by tłumaczyło, dlaczego są tak cicho. Cały czas wydają jakieś małe aktualizacje wydajnościowe i naprawcze. Ciekawe czy był to kontrolowany wyciek i sprawdzenie reakcji graczy. Jak faktycznie zrobią to jak powinni to jest szansa, że gra może w przyszłości zostać odmieniona.
Na steam już gra tyle samo graczy co w starfield według danych steamDB. Większość poszła klepać dalej w skyrim. Wcześniejszy peak graczy to jednak zasługa czasu oczekiwania na kolejną część, gdzie przekroczy 14 lat od premiery oryginalnej wersji bez dodatków (Skyrim). Najlepsze jest to, że nic nie zapowiada w najbliższych latach, że w końcu ją wydadzą.
On mówi o przeciętnych graczach na konsolach, którzy chcą tylko chwilę pograć i zapomnieć o otaczającym świecie. Faktycznie oni nie zwrócą uwagi na różnice w taki sposób. Jednak już zwyczajny gracz, który dostaje tą różnice w wydajności i jakości to nagle zaczyna mu doskwierać brak tego na konsoli. Przykładowa awantura o brak 60fps na konsoli w danej grze chociaż kiedyś takiego problemu nie było. To tak jak byś jeździł tanim autem i nagle kupił sobie drogie i luksusowe. Wcześniej też nie miałeś problemu a teraz nie wrócisz już do tego taniego.
Jedna gra "Milord (wczesny dostęp)" datę premiery zmieniono na wkrótce dostępne , więc raczej nie ma szans na premierę wczesnego dostępu dzisiaj. Już od dwóch godzin tak jest. Oni nie potrafią zdecydować się z premierą a podejrzewam, że zwyczajnie chcą by to gracze finansowali ich projekt a komentarzy prawie brak.
Tylko to nie jest problem dużej gry a zwyczajnie czasu twojego. Jeżeli jesteś dorosły i masz rodzinę to jeszcze większy problem ze znalezieniem czasu i już nie traktujesz aż tak gier priorytetowo.
Dlatego jest byłym szefem bo jest jednocześnie biznesmenem a nie graczem. W przytoczonym artykule, nie ma o coraz większych spadkach jakości produkcji na premierę. Przepuszczanie wręcz niegrywalnych i zabugowanych produkcji, by je tylko sprzedać. On tylko mówi o kosztach a nie o tym, że będzie można obniżyć cenę dla kupujących. Najwięcej graczy jest przy grach, które oferują dużą regrywalność i zawartość rzeczywistą a nie zapchajdziury.
Jak ja czytam komentarze graczy, że trzeba nauczyć się w tą grę grać a bugów jest tylko parę to wręcz mam wrażenie, że to jest ostre oszukiwanie samego siebie. Wystarczy zobaczyć jakie oceny miały poprzednie części. System A-Life, który właśnie był cechą stalkera, tutaj nie istnieje. Tak samo jak A.I w cyberpunku czy placeholder systemu policji w grze na premierę. Ile czasu Redom zajeło, zanim ta gra w końcu została wystarczająco załatana? Szczerze? Już lepiej kupić poprzedniego stalkera, ściągnąć fajnego moda i wciągnąć się w ten świat, który działa.
Największy wróg każdej gry o złożonej ekonomii i strategii to właśnie procesor. Tego nie przeskoczysz. Teoretycznie pomóc powinien procesor od AMD z 3D v-cache. Jeden człowiek właśnie testował na shogun 2 total war podczas bitwy i tu właśnie procesor pokazał pazur (Gra ma A.I na tylko jednym rdzeniu).
Kolejny problem to już Larian nie będzie robił projektu typu baldur a stawia na swoje marki, które wielkością mają być mniejsze. Bardzo zły przykład.
Będę się śmiał jak oni wzięli na warsztat wersję xbox która jako jedyna nie posiada polskich napisów.
Nie wiadomo czy miał mieć bo nawet na ich stronie nie ma naszego języka. Data jeszcze nie jest ogłoszona, więc teoretycznie Silent Hill 2 Remake może zdecydować o tym czy warto inwestować w nas. Wystarczy spojrzeć na dragons dogma 2 od Capcom. Czy człowiek kiedykolwiek by uwierzył, że Capcom da Polski język i do tego po premierze?
Duże prawdopodobieństwo jest to, że sporo ludzi kupiło pierwszą część bardziej z powodu nostalgii i chęci przypomnienia dawnych lat we współczesnym wydaniu. Po prostu boom na izometryczne RPG minął i ludzie chcą czegoś bardziej nowocześniejszego.
Czy wy naprawdę nie widzicie, że tworzycie wręcz ataki personalne i oskarżacie ich o "branie łapówki"? To są poważne oskarżenia.
Tylko masz generator klatek uruchomiony. Przydało by się zobaczyć jakie opóźnienie jest.
Szybko twórcy wzięli sobie metody rekonstrukcji obrazu typu DLSS czy FSR jako wręcz konieczność do normalnego grania. Miało być do ray tracingu a już teraz również do klasycznego rozwiązania.
Raczej nie wiecie gdzie problem leżał i od razu przystąpiliście do wyzywania. Wszystkie notatki były zapisywane, więc teoretycznie powinno być w porządku. Jednak w pewnym momencie gra olała ten temat i najważniejszego nie zapisywała. Po prostu twórca nie zrobił miejsca. Kolejna sprawa to te zagadki. Jak zagadka jest logiczna to rozwiązujesz go bez problemu lub zwyczajnie musisz sporo pomyśleć a tutaj potrafiła się zepsuć. Uwielbiałem to w tych grach przygodowych, kiedy było to logiczne. Decyzje nie miały wpływu w pewnych przypadkach przez błędy w grze
spoiler start
(Są raptem 3)
spoiler stop
co twórca przyznał i wydał aktualizacje.
Gratulacje oskarżania ludzi o sposób grania, chociaż najpierw przechodzę grę a potem sprawdzam co mogłem.
Przeszedłem tą grę i teraz co mogę powiedzieć. Gra została tak skonstruowana, że najlepiej przeczytajcie sobie jak osiągnąć konkretne zakończenie. Napisałem to dlatego, gdyż recenzje graczy nie pokazują tego co toczy się w dyskusjach na temat zakończenia i z jakimi problemami ludzie się zetknęli podczas gry. Pooglądanie całego zapisu rozgrywki nie wystarczy bo jest spory element losowości w zagadkach. Ja po zakończeniu gry nie miałem ochoty na ponowną grę przez właśnie ten irytujący backtracking i pamiętanie o wszystkich elementach podczas rozgrywki, ale i tak zapomniałem jednego kodu i już nie dało się go odzyskać.
Pierwsza część Alana Wake na xbox360 była katastrofą sprzedażową. Dopiero wersja PC na steam uratowała sprzedaż w taki sposób, że pokryła koszty produkcji a potem dopiero zaczęła zarabiać. Alan Wake 2 jest najszybciej sprzedającą grą u nich, ale jednocześnie najdroższą (1.3mln kopi nie wystarczyło). Rynek został nasycony co odbija się na sprzedaży. Jak Alan Wake 1 razem z spin-of potrzebował 5 lat by dobić do 4.5 miliona kopi
to źle wróżyło na kontynuacje, która pojawiła się po 13 latach.
Ja też bardzo lubię takimi postaciami grać (Nawet bardziej niż szlachetnymi). Jednak często jest tak, że gra cię zwyczajnie nie nagradza tak jak granie tym dobrym. Przykładowo dopiero od niedawna twórcy pathfinder wrath of the righteous ulepszają ten motyw w aktualizacjach bo oryginalna wersja była niedopracowana lub wręcz uboga.
Ty grałeś w cokolwiek z uniwersum Star war? Nawet stare gry z przed tak zwanej waszej epoki "poprawności" tego nie pozwalały. Zawsze walczyłeś z "przestępcami, uzbrojonymi cywilami, szturmowcami, żołnierzami republiki itp." Wiedźmin 3 też ma przecież zablokowane zabijanie "przyjaznych" NPC. assassin's creed miał to umożliwione, ale bardzo szybko gra karała cię za to w postaci desynchronizacji bo przykładowo Ezio tego nie robił.
Raczej to mnie nie dziwi. Nawet RPG knights of the old republic nie pozwalał tego od tak.
Wąskim gardłem dla wielu gier strategicznych jest niestety CPU. W starych total war był to jeszcze większy problem, gdyż A.I siedziało na jednym rdzeniu. W shogun 2 total war fajnie leciały klatki na sekundę jak się armie zderzały ze sobą i wtedy każda jednostka była osobno liczona. Wiadomo jak to się skończy. Dzisiaj teoretycznie jest trochę lepiej, gdyż do silników dodawano obsługę wielowątkowości, ale dalej nie jest to idealne i łatwo zapychają procesor.
Nawet zapaleńcy gier od from software przyznają, że dodatek powtarza wszystkie błędy podstawki i dodaje własne. Zaczynają też wychodzić gry souls like, gdzie walki z bosami są zrobione lepiej. Recenzenci dali wysokie oceny a wychodzi na to, że chyba nawet nie grali w to porządnie.
Powiem tak: Gra jest piękna w HDR i aż chce się oglądać widoki.
Największa wada jaką zauważyłem to właśnie problem z wydajnością. GPU w 4k jest tylko obciążone w 60% na rtx 3080 z maksymalnymi detalami. Trzeba w tym momencie używać DLSS by było ponad 60FPS a tak jest 40.
Duże prawdopodobieństwo, że twórcy gier będą chcieli o wiele bardziej wykorzystywać A.I w swoich grach. Teoretycznie może nawet umożliwić stworzenie iluzji o wiele bardziej żyjącego świata w grach niż obecnie. Jedyna seria, która dała mi na swój sposób żyjący świat, który reaguje na poczynania gracza to właśnie shadow of mordor/war dzięki systemowi nemesis. Niestety, ale WB opatentował ten system przez co nie może zagościć w innych grach i jednocześnie utrudnił lub nawet uniemożliwił stworzenie alternatywnych systemów.
Wiesz jaki ma problem starfield na obecną chwilę? Nie jest zakorzeniony w umysłach ludzi. To jest właśnie brak marki. Potrzebny jest impuls a impulsem jest właśnie zbliżający dodatek.
Myślałem, że gra wypali, ale na szczęście o tej grze przypomniałem sobie na kilka dni przed premierą. Nic straconego. Oszczędzam dalej na ghost of tsushima.
Jak na razie gra jest nastawiona bardziej na opcje mmo niż single player. Można grać samemu, ale pełny potencjał dopiero odkrywa się grając z innymi. Przez to zrezygnowałem z tej gry, gdyż nawet trzeba szukać poradników do odpowiedniego ustawienia opcji mapy by opłacało się w ogóle grać samemu.
Jeżeli gra o rozwoju cywilizacji (Od prehistorii do przyszłośći) to tylko i wyłącznie civilization. Chciałbym, żeby wyszło coś innego i do tego dobrego, ale tutaj jak na razie to wszyscy przegrali.
Piszcie tutaj, że jest dostępny Polski język. Bo jednak informacja o tym, że grę tworzą Polacy to wcale nie oznacza, że gra w naszym ojczystym języku będzie dostępna (Niestety).
Nie jesteś stary. Twórcy zaczęli nagminnie z tego korzystać bo wszystko można zwalić na wczesny dostęp i jednocześnie sprzedawać grę. Owszem, że są gry, które skorzystały na tym. Na dłuższą metę mam już jednak dość tych EA. Widzę fajną grę. Jest to xenonautus 2. Twórcy mówią o premierze by na końcu dodać, że to EA. Była wersja demo, bardzo wczesny dostęp dla fanów by na końcu okazało się, że wersja EA nie ma podstawowych mechanik. Jeszcze bezczelnie nazwali wersje 2.0. W wielu przypadkach wydanie gry w EA to po prostu zdobycie kasy jak akurat gra trafi w gusta ludzi by móc dalej grę rozwijać i wszystkie błędy i braki zwalać na EA. Gdyby twórcy byli pewni swojej gry to by wydali pełną a tak nie jest.
Oni akurat tworzą otwarty świat, tylko nie typu "Starfield'a". Mnie bardziej zastanawia , czy twórcy poradzili sobie ze zmianą gatunku.
Jeżeli dobrze zrozumiałem to mandalorian miał być grą dla pojedynczego gracza, ale jednocześnie grą bardziej liniową (Dlatego mówią o otwartym świecie). Porażka immortals-of-aveum spowodowała totalną niechęć EA do singlowych, liniowych FPS. Według ich analiz gracze chcą otwartego świata lub pół otwartego w swoich produkcjach. Dlatego dalej powstaje kontynuacja star wars jedi survivor, tworzą Black Panther: The Game, nie zrezygnowano dalej z gry strategicznej w uniwersum star wars. Rezygnują z klasycznych FPS dla jednego gracza bo jednak przynoszą o wiele mniejszy zysk niż FPS w multi.
Tylko ta gra jest zwyczajnie wydawała się przeciętna od samych zapowiedzi. Na premierę okazała się, że tak faktycznie jest. Nawet nie myślałem o zakupie tej gry. Nietrafiony jest pomysł samej gry i wykonanie.
Ja przeszedłem death stranding na najwyższym poziome bez rozbudowy dróg (Nie chciało mi się, więc zrobię może za drugim razem jak będzie druga część wychodziła). Dotarłem do każdego miejsca, kombinując i to z pełnym ładunkiem najczęściej.
Ja osobiście nie wierze, że gracze zaczęli głosować portfelem. W ten sam dzień wychodził remake Persony 3 co bardziej zainteresował graczy (W tym mnie). Jestem ciekaw jak dalej potoczą się oceny.
To się tylko wydaje na forach. Produkcje linowe mają tą wadę, że mają bardzo słabą regrywalność. Co chwilę słychać po co nam MMO, po co nam otwarty świat a tu wychodzi Palworld z otwartym światem i deklasuje. Graczy na forach jest garstka. Ja wybieram gry, które oferują mi sporą swobodę (Tutaj Baldur Gate 3 też się zalicza). Nawet Elden Ring, który otrzymał otwarty świat ma teraz nawet na steam prawie 40k graczy.
Mnie cieszy, że dalej gramy tym samym bohaterem. Jedynkę przeszedłem i z miłą chęcią czekam na kontynuacje.
Internet na świecie jest bardzo nierówny. Polska tutaj akurat bardzo wysoko stoi, ale spora liczba krajów może pomarzyć o takim dostępie do internetu i dodatkowo bez limitu(To jest bardzo ważne). Prędzej sony zrezygnuje z produkcji konsol na których faktycznie nie zarabia i skupi się tylko na tworzeniu i dystrybucji gier.
Szansa jest na to, że zmiana twórców może wyjść produkcji na zdrowie (Nawet polski język doszedł). Nie bez przyczyny robili zmiany i chyba wiedzą co robią (To moje zdanie).
Znalazłem. Niestety, ale już w 2022 roku todd howard w wywiadzie dla ign powiedział, że nie będzie swobodnych lotów kosmicznych. Dla niego to była zbędna rzecz. To samo lądowanie płynne na planetę. Uznał, że gracze tego nie będą chcieli. Nie powiedział tylko, że w zamian dostaniecie olbrzymią liczbę ekranów ładowania, brakujące mechaniki czy niewykorzystane elementy gry. On się nie przyzna, że jednak się mocno pomylił.
Nie tak dawno mówiono, że twórcy chcieli jeszcze rok do produkcji gry, tylko wymuszono premierę teraz. Może Todd uznał, że gracze tego nie potrzebują i temat poszedł do kosza. Problem okazał się taki, że zniszczono przez to kompletnie balans ekranów wczytywania. Swobodne loty kosmiczne mogły zwyczajnie dobrze kamuflować to. Zamiast szybkiej podróży, człowiek musiał by tam dotrzeć. W efekcie mniej obrywa ekranami ładowania i jednocześnie zwiększa się aktywność w kosmosie. W kosmosie dużo jest losowych rzeczy, ale jednocześnie po co tam być. Nawet własną bazę kosmiczną można rozbudować, chociaż jest to nieoficjalne. Kosmos jest, ale jednocześnie go nie ma. Todd nie przyzna się, że zrobiono potężny błąd, który powinien być na pierwszym miejscu do naprawy.
Wczesny dostęp pokazał, że nie tak powinno wyglądać tworzenie gier. Mam kilka gier na koncie steam i ciągle człowiek widzi "early access". Mija kilka lat a oni dalej robią. W grach AAA zaczęło być to nagminne, ale na rynku indyków jest niekiedy dramat. xenonauts 2 był sporo czasu w zamkniętej becie i spoko. Nagle ogłaszają premierę by po chwili dodać, że to EA. Widzisz wersje 2.19 i nagle okazuje się, że nie ma sporej liczby funkcjonalności. Kerbal space program 2 to natomiast przykład totalnego braku szacunku dla gracza. Gra zapowiedziana, spory czas produkcji a nawet podstawowych funkcjonalności nie ma. Barotrauma wyszła z EA, ale jednocześnie twórcy dalej dodają kolejne rzeczy co również świadczy bardziej o grze usłudze. Wydajnie w formie wczesnego dostępu jest idealną formą by wydać grę, zarobić a potem obiecać złote góry (Coś jak wypowiedzi polityków). Muszę stwierdzić, że dzisiaj termin "Pełna wersja" przestała zobowiązywać bo gry na premierę potrafią się mocno różnić od wersji po aktualizacjach ( Przykładowo Gry strategiczne od Paradox)
Wszyscy próbują MMO i grę usługę a potem płacz bo trzeba serwery zamknąć szybko bo gra nie sprzedała się w odpowiedniej ilości.
Poprawi ktoś ten błąd? "Gra zadebiutuje 9 września 2023 roku". Co do przesunięcia to kiepsko. Te dopracowania to niestety często premiera podstawowa bo ta pierwsza jest premiera jest zwyczajnie nierealna.
Dobre gry człowiek zwyczajnie zapamiętał a słabe odeszły w zapomnienie. Już tyle lat jestem graczem i moim zdaniem tu nie ma aż takiego problemu by gry z roku na rok były słabsze. Problemem jest branża i chęć jak największych zysków kosztem gracza.
Napisali w tym przypadku prawdę (Podkreślili fani). Zobacz jaka jest reakcja w komentarzach na youtube.
Już zapomnieli. Zobacz jakie reakcje ma ten filmik. Ludzie wręcz dziękują za to, że Chris tą grę robi. Ich nie obchodzi, że gra wyjdzie za kolejne 10 czy 30 lat. Ważne jest to, że robią ich marzenie. Prawie wszystkie firmy mogą pomarzyć o takim zaufaniu i funduszach.
Mam pytanie: My gramy w gry czy dema technologiczne? Ile dem technologicznych na przestrzeni lat wydano i ile tych technologii faktycznie stosuje się w grach? Często spadek wydajności jest tak wysoki, że nawet 10 lat później często tych rozwiązań nie ma. Fizyka, która na przestrzeni lat coraz częściej była pomijana, To ma pokazać tylko możliwości tego silnika (Nawet jak w najbliższej przyszłości nie będzie się ze sporej rzeczy korzystało). Niestety, ale "fanatycy" tej gry już uznali, że to wszystko będzie w grze.
Bethesda zrobiła największy błąd, czyli zbyt długi proces developingu i jednocześnie prawie niewidoczny progres . Nawet nie wiadomo kiedy TES ma wyjść a Todd się nie kryje, że dalej będą korzystali z tego silnika. Jeszcze potrafię to starfield"owi wybaczyć, ale przy ich flagowej serii to będzie pogrom.
Hogwarts legacy ma 90%. Pokazuje, że gra jest bardzo dobra, ale jednocześnie liczba graczy w tamtym okresie popremierowym spadła o prawie 95%. Maksymalna liczba graczy była poniżej 20 tysięcy i często było to maks 15. Miało być GOTY a wyszło co wyszło. Powiem więcej: Gdybym miał kupować teraz hogwart legacy czy starfielda to wybrał bym to drugie.
Dokładnie. Problem jest taki, że dzisiaj premiera gry to często niedokończone produkcje lub platformy pod DLC. Stellaris jest idealnym przykładem zmiany mechanik na przestrzeni lat. Nagle z gry z ograniczoną liczbą zawartości, robią giganta, która potrafi przytłoczyć. Wtedy szansa na sukces mała a teraz dostająca łatkę jednej z najlepszych strategii 4x Sci-fi. Jak to teraz oceniać?
Gra została zapowiedziana w 2019 roku. Premiera wczesnego dostępu to 2020 a właściwa premiera niedawno. Co ciekawe zapowiedź w 2019 roku nie jest równa rozpoczęciu produkcji tej gry, więc też nie mało czasu upłyneło.
Okrutna prawda jest taka, że nie bez przyczyny space simy przestały być opłacalne na dłuższą metę. Dla twórców AAA, ma za małą bazę gry. Przeciętny gracz to nie jest osoba, która wypowiada się na forum, dyskutuje na temat kierunku gry i co się dzieje w tym świecie. Przeciętny gracz to taki, który chce chwilę sobie zagrać dla relaksu. Dlatego ostatnie RPG typu baldur gate, pillars of eternity, pathfinder miały super łatwe poziomy trudności.
Wydajność niszczy roślinność. Nie ważne czy używacz klasycznego oświetlenia czy śledzenia promieni. Jest spory spadek klatek w miejscach pełnych drzew, krzewów itp. Częste wahania klatek są,
Można ostro narzekać na tempo wydawania aktualizacji przez bethesde i jednocześnie ich sposób naprawiania. Jednak z drugiej strony dobrze, że moderom chce się to robić. Zobaczcie sobie jakie gry otrzymały łatki od graczy. Star wars knights of the old republic 1 i 2, klasyczne fallouty 2d, arcanum, Wszystkie gothic (A 3 to tylko dzięki graczom działa), Vampire the masquerade bloodlines (To samo gracze uratowali tytuł). Gry często zostają z błędami (Nawet krytycznymi), które już nie są naprawiane. Stare gry były mocno zabugowane, ale w tamtym czasie jak gra się nie wysypywała i dało się skończyć to mało kto zwracał na to uwagę. Brak internetu lub ewentualnie raczkujący powodowało to, że ciężko było wydać aktualizacje. Nasze ówczesne wydawnictwa wydawały gry często po aktualizacjach, dlatego mieliśmy wrażenie, że gry były bardziej dopracowane niż dzisiaj. Niemiecka premiera gothica 1 to był festiwal błędów i niedoróbek. Polska wersja została wydana rok po premierze niemieckiej, która była o wiele bardziej dopracowana, jednak błędy dalej pozostały.
Grafika nie jest najważniejsza, ale jednocześnie niech twórca AAA zrobi gorszą grafikę to już gracze też atakują.
Tutaj chodzi o pieniądz a CIG ma najgorszy model biznesowy dla graczy. Ludzie wpłacają bo poświęcili sporo czasu w tą grę i nie chcą by ich gra "marzenie" upadła. Forma uzależnienia. Mnie SF MMO nie interesują bo zwyczajnie nie mam tyle czasu na te gry. Wole gry dla jednego gracza a oglądając SQ42 nie czuję po prostu tego czego człowiek by oczekiwał po wielu latach.
Ray tracing mnie nie dziwi. Jednak klasyczne oświetlenie wymaga DLSS i to w trybie zrównoważonym by gra chodziła to coś jest na prawdę nie tak. To jaką grafikę będą miały konsole? Najniższą? Ta generacja spowodowała kosmiczny wzrost wymagań nawet full hd, co jest po prostu niemożliwe. Niedługo się okaże, że nawet RTX 4090 będzie niewystarczający.
Colossal Order jest twórcą gry a nie paradox. Paradox jest wydawcą.
Dla mnie to już są kpiny. Czy prawie wszyscy na koniec roku podpisali jakiś aneks, że gry mają być nie optymalizowane?
On ma racje. Rome 2 gra nawet prawie 8 tysięcy graczy według steam. Gra, która wyszła w 2013 roku. Trzy królestwa mają nawet 10 tysięcy graczy, która wyszła w 2019 roku. Gdyby zapowiedzieli prawdziwą kontynuacje empire total war czy shogun 2 od oryginalnego studia to już mają moje pieniądze.
Złe myślenie. Mają dalej sporo fanów historycznych części serii. Zwyczajnie ta część to odcinanie kuponów. Zobacz sobie zawartość rome 2, shogun 2 czy nawet trzy królestwa by zrozumieć, że ta część to zwyczajny żart.
Ja wsparłem twórców i jestem bardzo zadowolony. Liczę również na to, że wydadzą te
ostatnie okręty jako DLC a nie, że porzucą te plany.
Paradox nie ma konkurencji, przez co ich gry strategiczne to platforma pod DLC. Wystarczy zobaczyć jak wyglądał stellaris w 2016 a jego obecna wersja. Bardzo lubię ich gry ale jak nie kupujesz ich DLC na bieżąco to powodzenia z kosmiczną ceną.
Przez te wady spada mocno odbiór. Bethesda wydając starfielda, udowodniła, że nie są gotowi na kolejną część starożytnych zwojów. Oni muszą wręcz starfield'a ulepszyć, nie naprawić. Mamy już październik a pierwszej większej aktualizacji jak nie było tak nie ma. Danie po tak długim czasie tych "zapowiedzianych" rzeczy to nawet fani tej gry po prostu poczują się oszukani. Ja już osobiście czekam na aktualizacje.
Raczej utrzymają bo jednak dla korporacji liczą się cyferki. Niektórzy fanboye sony wręcz liczą na to by przestali.
Doszły przykładowo w samouczku, gdzie ich wcześniej nie było. Postacie potrafią się nielogicznie zachowywać, bardziej niż w poprzedniej aktualizacji którą z ciekawości wcześniej grałem, ale odłożyłem na półkę.
Gra zawiera nowe błędy, których wcześniej nie było. Blokujące się postacie, brak animacji itp.
Gra jest strasznie nierówna tak jak robiło by ją zupełnie inne zespoły w zupełnie innym czasie. Na premierę obecnie to faktycznie 7 lub mocno naciągane 8/10 (To moje zdanie) ze wszystkimi jej wadami. Oceny tutaj nie wystawiam bo to będzie nie sprawiedliwe w stosunku do mojej oceny fallout 4, którego oceniłem dopiero po wersji GOTY. Poczekam sobie na aktualizacje i kto wie, może potem będzie lepsza.
PS: 10/10 to jednak jest obraza dla innych gier.
Zacząłem grę od nowa jak kazali twórcy. Wszystko fajnie, chodzi ok nawet z ray tracing (Byłem zadowolony). Dotarłem do samouczka po czym go przechodzę i robię ostatni etap. Zaatakowała mnie piękna T-posa wroga po czym on mnie miał zaatakować, ale nie chciał i uciekał. Co najlepsze, wcześniej tych błędów nie miałem. Pierwsze wrażenie trochę kiepskawe.
Tylko problemem Rockstar Games jest to, że czas produkcji zaczyna być u nich po prostu o wiele za długi. Różnica między rdr 1 a rdr 2 to 8 lat. GTA VI już przekroczył magiczną 10 i dalej nie zapowiada się by w końcu ujrzał światło dzienne. Gry są ich pod względem świata wybitne, ale dla wielu graczy zaczyna być to mocno uciążliwe. Co do patcha to właśnie sobie testuję i jestem ciekaw czy w końcu będę chciał ukończyć tą grę tak jak chciałem (Od premiery się kurzy u mnie).
Ja jestem ciekaw jakie będzie miał to konsekwencje dla całej branży. Im mniejsza konkurencja tym gorzej dla wszystkich. I tak unity miało spore problemy.
Obowiązkowe są mody. Człowiek chciałby, by to bethesda robiła a nie twórcy modów. Z drugiej strony to dzięki moderom ich gry żyją ponad skalę co w przypadku wielu gier dla pojedynczego gracza oznacza niską ilość graczy. Mając PC to wiadomo co robić i nie czekać.
-Zainstalowane mam mody na grafike, A.I, ekwipunek, wodę i inne elementy, które moim zdaniem warto.
Jak się zdałem sprawę, że loty kosmiczne w tej grze mogą być normalne a nie tylko z szybką podróżą to się mocno zdziwiłem. Silnik gry daje sobie z tym radę (Każda planeta jest w pełni trójwymiarowa i można ją bez problemu okrążyć i mają pełną jakość). Jak dolatujesz do planety, to gra to wykrywa i informuje o możliwości lądowania po wyborze mapy. To wychodzi tak, że systemy zostały niedokończone. Tak samo fatalne A.I, gdzie mod to szybko naprawia i działa normalnie. Coś jak policja z cyberpunk na premierę. Jak grę opierasz tylko na szybkich podróżach to olewasz jakość planet bo i tak nikt nie zobaczy z dalszej odległości. A tu jednak jest inaczej.
Nie powiedziałeś, że to jest gra typu souls like, ludzie narzekają na biedę i bardzo mała popularność z bardzo negatywnymi ocenami. Ludzie narzekają na eksploracje, że jest nie satysfakcjonująca i pusta. I najgorsza część, czyli optymalizacja. To ma tylko świetną grafikę i walkę, ale reszta już nie bardzo. Jak ktoś chce RPG single player w klimacie star wars to niestety trzeba wrócić do początku XXI wieku, czyli KOTOR lub nowszej gry, ale MMO czyli star wars the old republic. Nie samą grafiką człowiek żyje.
Grałem w pierwszą część tej gry i musiałem przyznać, że początek bardzo satysfakcjonujący, ale potem już się zacząłem męczyć i zrezygnowałem.
Bethesda ma olbrzymią bazę moderów, którzy potrafią korzystać z tego silnika (Mod na A.I został już przeportowany). Nie bez przyczyny skyrim żyje tak długo. To jest to samo co gothic. Gry, które w normalnych warunkach już by dawno umarły, ale moderzy doprowadzili do tego, że te gry dalej żyją. Pobrałem już tekstury i powiem szczerze, że warto.
Powiem szczerze, że to samo. Byłem wcześniej zafascynowany po tych aktualizacjach, ale szybko zostałem sprowadzony na ziemie. Gra ma bardzo dobrze zrealizowany lot przez kosmos, lot na planecie czy lądowanie. Jednak to nie było to co chciałem (Byłem po graniu w space rangera 2). Stara gra, ale jara. Tam czułem, że jestem częścią tego świata i mogę być kim chce. Tutaj nie do końca. Ważne jednak, że komuś się podoba.
Powiem tak, że cyberpunk to dalej jak na razie makieta miasta a premiera to był idealny pokaz nie tylko glitchy,, ale i braku konkretnych elementów. Gra ma dobrą fabułę, piękną grafikę, ale nie samą grafiką człowiek żyje.

Powiem szczerze, że nie narzekam akurat na wygląd lokacji zewnętrznych. Jeden z przykładów.
Jednak na co zwróciłem uwagę (Tak samo jak inni tutaj) to dziwna rozbieżność graficzna. Raz pięknie i ładnie a raz niespodzianka. To jest tak jak by pewną część gry robili osobno a potem nagle zastrzyk gotówki i zaczęli robić to porządnie. Czuć, że miejscami wygląda jak placeholder a nie pełnoprawny obiekt. Dziwi też brak jakiekolwiek nowej aktualizacji. To nie jest normalne bo jednak gra potrafi wyglądać ładnie i nawet oświetlenie potrafi robić robotę.
Czy to jest akurat zdrowe dla człowieka, przesiadując ciągle w tym wątku i próbując ciągle przekonywać ludzi jaka ta gra jest zła? Myślałem, że jak gra jest dla mnie bardzo słaba to nawet tego wątku nie odwiedzam lub ewentualnie raz na jakiś czas. Jest tyle świetnych gier, że raczej nie trzeba przesiadywać tutaj.
Jeżeli chodzi o mody to trochę się mylisz. Właśnie ten silnik umożliwił zrobienie genialnego enderal (Cała nowa gra i historia). Skyrim, który na modach nie przypomina pierwowzoru. Nowe mechaniki, zadania, scenariusze, grafika, lore, A.I, animacje. To jest właśnie sława tego silnika (Co jest niestety też poważnym ograniczeniem dla twórców gry). Dlatego skyrim jest tak długo żywy (Nie bez przyczyny zrobiono ponad 30 tysięcy modów małych i dużych). Wersja 64bit, którą dali skyrim w końcu pozbyła się poważnego problemu wydajnościowego i ograniczającego.
Kto wie, jest jak na razie wersja przedpremierowa. Może akurat w aktualizacji zrobią tak by było lepiej. Wystarczy popatrzeć na czystą premierową wersję NMS a obecną. Tak samo skyrim też nie był na początku idealny a potem dodatki zrobiły swoje i aktualizacje.
PS: Śmieje się z tego, że gry Paradox to platforma pod DLC a Bethesdy pod mody.
Po co o tym pisać? Nawet GTA VI nie wyszło a tu już temat o RDR3? Gdyby potrafili robić 2 gry w tym samym czasie a tak to może dopiero po 2030....
W przypadku baldura to czekam na aktualizacje. Dla mnie pierwszy akt był bardzo dobry, ale drugi miał już trochę regres (Jednak dalej przyjemny). W trzecim straciłem zapał. Epilogi były nawet reklamowane, więc coś nie pykło.
Problem jest też założenie gry. Space simy przez wiele lat nie liznęli podróżowania po planetach bo było to zwyczajnie nieopłacalne. Niekiedy były jakieś sekwencje, ale były oskryptowane. Gry skupiały się na podróżowaniu po kosmosie, ale też miały sporo ograniczeń. Najbardziej rozbudowany dla single single player oferuje seria X i ostatnia część też polega na podróżowaniu po sektorach i do planety się nie zbliżysz(Niewidzialna ściana wzywa). Można zrobić silnik jak w no man's sky, ale robić pod jedną grę? Nie bardzo.
Space simy to jest bardzo niszowy gatunek w obecnym czasie. Wystarczy spojrzeć ile kiedyś gier wychodziło w tym klimacie a ile teraz. Najwięcej graczy jak zauważyłem gra w no man's sky na steam. Jednak trzeba pamiętać, że po ilu patchach i latach ta gra jest jaka jest.
Zgadzam się z początkiem. Co do latania to używaj skanera. Można przez to przegapić sporo rzeczy. Skaner również pozwala wybrać planetę czy obiekt zamiast wybierać mapę do lotu.
Tu masz racje i się z tym zgadzam. Problem jest taki, jaki syf zrobił się w tym dziale. Steam ma w miarę wiarygodne opinie czy recenzje bo jednak trzeba kupić tam grę lub aktywować klucz. Nawet informacja o tym, czy produkt został otrzymany bezpłatnie czy zwrócony. Jednak stronom takim jak ta nie zależy na tym bo wtedy ruch będzie mniejszy.
Pomijam kwestię recenzji. Idealny przykład to Elder Ring. Gra ma 94/95 na opencritic i metacritic. Oceny steam bardzo pozytywne z 500 tysięcy graczy. Jaka ocena tutaj? 5.8 na 10 od graczy. Gdzie sens i logika?
Ciekawostka jest taka, że X4 też ma podział na sektory i poruszamy się między stacjami tak na prawdę. Jest najbardziej rozbudowaną częścią bo frakcje również się rozwijają. Bez kompresji save potrafi dużo zajmować. NMS generuje świat na bieżąco i nie ma żadnej symulacji świata. X4 już jest symulowany, ale wymaga to konkretnych rozwiązań. Star Citizen nie przywołuje bo to MMO i fazie alpha dalej. Starfield to gra RPG z niewielkimi elementami space sim.
Premiera w 2016 roku była porażką wizerunkową. Dopiero od niedawna i bardzo dużej liczbie aktualizacji gra zaczęła przypominać to co obiecywali. Jednak i tak gra w dużej mierze polega na odkrywaniu losowo generowanego świata z elementami akcji. Na początku po aktualizacjach było fajnie, ale szybko wdarła się nuda. Może kiedyś znowu spróbuje. Więc, gdzie jest to rozdeptywanie prze no mans sky?
Ocena redakcji 8.5/10 jest idealnym przykładem, dlaczego średnia ocen jest niesprawiedliwa. Kilku krzynie 10/10 a jeden 5/10. Jaką mamy średnią? Mocno zaniżoną i tutaj jest podobnie.
Trochę ciężko czekać na premierę i ocenę użytkowników, mając świadomość, że gra nie wychodzi na ps
U mnie metacritic ma 91, więc chyba strona przeciążona jest.
PS: Niższe też liczy.
Dla mnie to jest bardzo dopracowana gra RPG, ale dalej to jest normalne RPG. Czy powinni się uczyć? Moim zdaniem niech każdy idzie swoją drogą by była jakaś różnorodność.
Akurat te forum jest kiepskie do sprawdzania popularności CS. Dalej olbrzymia liczba gra w tą grę a w końcu każda gra się kiedyś znudzi.
Nawet do 4k bez problemu, ale bez technologii śledzenia promieni. Pozdrawia rtx 3080 12GB.
Moim zdaniem najważniejsza jest lokalizacja napisów na nasz język. To może pozwolić zainteresować się też innym twórcom RPG by robić tłumaczenie na nasz ojczysty język. Brak Dubbingu? Trudno.
Nigdy nie miałeś pełnego systemu w D&D w grach komputerowych. Zawsze były ograniczone.
Pierwsze wrażenie bardzo dobre. Nawet te walki turowe mam wrażenie, że zostały lepiej wykonane i są bardziej płynne. Czuć baldura i divinity, z korzyścią dla baldura.
Gra kupiona. Idę zebrać drużynę i wyruszam na przygodę. Powodzenia wszystkim, którzy też lub za niedługo zaczynają.
Nawet to czytając, wystarczy sprawdzić jaką wydajność osiąga rtx 4090 i już człowiek zdaje sobie sprawę, że sprzęt musiał by być o wiele lepszy niż topowa karta nvidia by zapewnić oszałamiającą wydajność 30FPS w wielu grach. Raczej się na to nie zanosi.
Chcę powiedzieć tyle, że pathfinder 2 ma normalnie system turowy dostępny jak i w czasie rzeczywistym. Ja osobiście jestem zwolennikiem czasu rzeczywistego niż turowego. Fani chcieliby zobaczyć po ponad 20 latach kontynuację, która zachowa kluczowe elementy. Ja mam tylko osobiście nadzieje, że będę bardziej czuł Baldura w tej grze niż olbrzymi dodatek do divinity original sin.
Ja tu bardziej widzę dyskusje dotyczące turowego systemu i aktywnej pauzy niż tematu anulowania tego drugiego wczesnego dostępu.
Ciekawe, że jestem minusowany, chociaż nie wiem za co. Za to, że Star Citizen jest grą, która prawdopodobnie nigdy nie ujrzy wersji w pełni grywalnej bo ludzie wpłacają pieniądze, licząc na obietnice spełnienia czy po prostu od drugiej strony.
Star Citizen nie będzie miał finału prac. Za sterami jest wizjoner, który nie wie kiedy przestać i skupić się na tym co ma. On chce stworzyć magnum opus a to może wymagać wiele kolejnych lat.
Ludzie nie kupują cały czas nowego sprzętu komputerowego, bo nie jest to obecnie potrzebne. Wymagania sprzętowe rosną bardzo wolno w porównaniu do lat 90 i początku XXI wieku. Wtedy sprzęt bardzo szybko się starzał a wymagania były bezlitosne (A tu nowe technologie graficzne, a tu więcej pamięci, pixel shader nowy, ). Wtedy trzeba było to robić by w ogóle móc zagrać. Od lat słyszę, że PC już umiera i jakoś umrzeć nie może (Z WOT jest to samo). Dzisiaj nie musisz co chwilę kupować sprzętu. Kupujesz w miarę mocną kartę i jazda.
Grając w philars of eternity, pathfinder wrath of the righteous i divinity original sin 2 stwierdzam, że Larian ma problem właśnie z fabułą czy ożywieniem świata. Philars of eternity czy właśnie pathfinder właśnie zachęcały mnie do tego by poznać historię. W divinity natomiast zaczął się problem. Gameplay mi pasował, ale fabularnie mnie gra nie zachęcała. Ona się rozmywała i w pewnym momencie nawet już nie pamiętam o co dokładnie chodziło i jednocześnie gry nie dokończyłem. Pierwsze wrażenie było dobre (Pierwsza mapa), ale potem miałem uczucie spadku jakości. Moim zmartwieniem jest to, że tutaj mamy próbę wskrzeszenia marki po ponad 20 latach. O gameplay raczej bym się nie martwił, ale Wrota baldura to nie tylko gameplay.
Bardzo lubię połowić sobie w RDR 2 i też w final fantasy XV. Chwila wyciszenia od innych rzeczy.
Jedni lubią łowić a inni co innego. Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka.
Powoli następuje koniec płyt i trzeba się na to szykować. PC już od dawna to stracił a odsprzedawanie gry traktują jako stratę. Tak to niestety będzie wyglądało i nic z tym nie zrobimy.
Dlatego dalej jestem PC. Najbardziej uniwersalna platforma do grania, gdzie nie ma problemu podłączyć pada i telewizor dla tych, którzy chcą. Może nie wszystkie gry wychodzą na PC od razu (Patrz sony), ale tutaj wystarczy poczekać.
Jak trzy kampanie? Na stronie steam zapisali dwie główne kampanie.
Edit: Faktycznie są trzy. Zapomnieli zaaktualizować.
Osoby z depresją mają zupełnie inne myślenie i Blaadee ma 100 % racje. Znam jedną osobę i nawet nikt zewnętrzny by nie pomyślał, że ją ma. Jest stwierdzona przez lekarza.
The Medium był dla mnie bardzo słabym horrorem psychologicznym. Dobra gra, dla ludzi, którzy nie trawią horrorów, ale jednocześnie bez niepokoju, tajemnicy czy zaszczucia. Grałem i przechodziłem tą grę jak gorący nóż w masło. Fani silent hill mogą mieć obawy bo jak te "wady" twórcy dadzą do tej gry to mamy poważny problem.
Miałem zen 1 i marvel spider man miał cholerny bottleneck. Cięcie detali nie pomogło. Wymieniłem na zen 3 (5800) i jak ręką odjął.
Bo wygląda jak by oświetlenie było statyczne a nie dynamiczne. Czy aby na pewno ustawienia ultra? Bo wątpię, że coś takiego nie zaimplementowali.
Unreal Engine 5. Wymagania są takie bo Lumen jest. A ta technologia to jak by bazowe programowe śledzenie promieni dla kart. Radeon RX 5700XT (8GB) to jest minimalne wymaganie pod tą technologię o czym sami twórcy mówią. Wygląda to niezbyt dobrze.
Była woda (Jedno źródło odkryliśmy podczas jednych zagadek). Kto miał wodę ten był bogaty. Bogacze mieli wodę a reszta no cóż...Jedną taką osobę uczyniliśmy bogatą .
Gry przygodowe nie mają takiego zysku (Chociaż bardzo je lubię). Sami twórcy to przyznali przez co niestety powstał obecny potworek. Ta porażka jest też idealnym przykładem dlaczego twórcy nie chcą dzisiaj eksperymentować.
Może nie młodzieżową, ale bardziej luzacką, imprezową, związaną z czasami studiów. Obecnie w deweloperce gier jest często wiele młodych ludzi, którzy mają zupełnie inne podejście do otaczającej ich rzeczywistości. Jak to się zaczęło sprzedawać to robią.
Negatywne komentarze biorą się bardziej z tego, że 13 lat czekania a wydają grę, gdzie nie gramy nawet księciem persi. Zapowiedzieli remake piasek czasów, który miał negatywny odzew (słuszny zresztą) to zaczęli od niej. Fanów zrazili, więc muszą liczyć na nowych graczy.
Gra 2,5D w stylu metroidvani. Ten bohater to nie jest nawet książe persii o czym mówi trailer. To wygląda bardziej na grę, która ma badać rynek i czy jest sens powrotu marki. Bardziej pasuje to na spin-off. Jak gra okaże się dobra to czemu nie? Dlatego na remake jeszcze trochę poczekamy.
Znany nam Prince of persia to dopiero piaski czasu. Tutaj bardziej czuć wersje z 1989.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ludzie przyzwyczaili się do dobrych "darmówek" a będą chcieli coraz więcej i lepiej. W końcu zacznie się tym robić problem.
Victoria III jest ofiarą polityki wydawniczej. Zamiast zaprezentować tak na prawdę ulepszoną graficznie z pewnymi zmianami to zaserwowali produkt, który jest jedynie
chamskim fundamentem pod płatne rozszerzenia. Nie mam nic do płatnych rozszerzeń, ale są pewne granice. Najgorsze co można zrobić to zrobić grę o wiele uboższą niż poprzednia część tylko po to by móc sprzedawać jej elementy zamiast dodawać w darmowych aktualizacjach.
Wystarczy spojrzeć na zepsutego breakpoint na premierę. Nie porzucili i można teraz grać jak Wildlands.
Jak pamiętam to ta gra była produkcji zanim MS ich przejął. Z pustego i salomon nie naleje. Jednak bardziej przeraża to, że w tym roku jak na razie z gier mieliśmy dwa rodzaje do wyboru: Gry dobrze zaprojektowane z niedopuszczalnym stanem technicznym i gry, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Czy to gry od gigantów czy nawet indyki.
O Starfield'a obawy mam jedynie o stan techniczny. Skupiają się na tym w czym są dobrzy.
Może być też trzecia odpowiedź: Dali sobie za cel dodanie metra a potem okazuje się, że jednak nie potrafią zrobić tak by działało jak należy.
Coś mi się zdaje, czy w tym ciężkim pancerzu strażnika to nie nasz Thorus? Jedynie ma brodę.
Już wprowadzamy tematy religijne na stronie poświęconej o grach? Myślałem, że gry mają łączyć a nie dzielić ludzi.
Osobiście czuje rozczarowanie tą informacją. Jest dobrą grą, ale wymaga jednak czegoś więcej niż tylko poprawek. Gra osiąga sukces to należy ją olać?
Mogę podać mój monitor UP2718Q (Nie mylić z 2718Q) od DELL. Za używkę to dałem 3000 zł. Musisz szukać monitor z prawdziwym HDR, wtedy masz pewność, że cała matryca musi być podświetlana by osiągnąć efekt.
Potrzebujesz monitor z pełnym podświetleniem a nie krawędziowym w przypadku LCD. Jednak w cenie tego przedstawionego monitora ciężko coś takiego znaleźć.
Bardzo lubiłem gry-online, ale od pewnego momentu robicie wszystko by olać całkowicie tą stronę. Gracze są zadowoleni to robicie wszystko by stworzyć dramę z niczego. Liczy się dla was tylko "klikalność".
Marka przez EA została zaniedbana. Nie wiedzieli co z tą serią zrobić. Zakon feniksa był krokiem w dobrą stronę by potem znowu zepsuć.
Ja powiem tak: Fani tego wykreowanego świata czekali na taką grę. Ocena 86 na metacritic i to od "nieznanych" twórców. Jestem bardzo zadowolony.
Czyli według ciebie praca w IT to jest nic nie warta? Tak jak by każdy mógł zostać.
A PC nie otrzymało śledzenia promieni. Z drugiej strony nie ma też DLSS, więc raczej było by z tym ciężko.
Twórcy spolszczenia z tej grupy robią kawał dobrej roboty. Co ciekawie oryginalnie nie mieli w planach tłumaczyć aż tyle części. Jedyna olbrzymia wada to tylko i wyłącznie wersja PC.
Na razie nie gram w wersje next gen, ale wsłuchiwałem się w wywiady. Muszę przyznać, że głos różni się bardziej detalami, ale czy gorzej? To jest kwestia dyskusyjna. Dla mnie jak tylko usłyszałem to od razu go rozpoznałem.
Tak samo było z samolotami. Człowiek nigdy nie będzie latał i strata pieniędzy na te wynalazki (Ile dziwnych prób było). Teraz dla nas to już standard,
Trup? W skyrim dalej gra spora liczba graczy w tym momencie. Mody dalej wychodzą do tej gry a jednocześnie premiera kolejnej części to dalej odległa historia. Najpierw musi wyjść starfield.
Testuje sobie na RTX 3080. Grę trzeba uruchomić tylko i wyłącznie w full HD i można ustawić ustawienia ultra plus custom z DLSS. Nie napisano, że full hd czy 4k tylko z DLSS. Ludzi wkurza to, że śledzenie promieni mocno ogranicza klatki przez co wymagana jest o wiele mocniejsza karta graficzna niż w klasycznych rozwiązaniach. To jest po prostu demo jak powiedział quark.
Ja jestem osobiście zadowolony z tej gry. Karcianka w tym przypadku nie irytuje i jest dobrze zrealizowana, jednocześnie czuć mocne naleciałości z serii xcom. Jest bardzo dobrze. Oceny na razie nie wystawiam.
Z procesora jestem bardzo zadowolony, ale w przypadku karty graficznej to jednak nvidia. Miałem AMD bardzo długi czas, ale teraz po prostu wydajnościowo wygrywa i tyle.
Ja zrozumiałem to trochę inaczej. Chodzi o to, żeby nie było zupełnie różnych historii. Czyli to co widzimy na ekranie,, będzie zgodne tym co zobaczymy w grze i na odwrót.
To ewidentnie nie grałeś w CRPG lub bardzo mało. Często w tych grach było tak, że trzeba było konkretnie poprowadzić swoją postać w konkretnym kierunku. Niedawny Pathfinder, filary wieczności, stare baldury, fallout 1 i 2 i nie mówiąc o na prawdę starych grach. Dla fanów RPG jest to olbrzymia zaleta. Przykładowo poziom standardowy w pathfinder wrath of the righteous dla niedoświadczonych oznacza szybką śmierć.
To już jest szczyt bezczelności i chamstwa. Jednak ludzie i tak to kupią i jedynie możemy tutaj ponarzekać.
Dla fanów tego uniwersum wystarczy, że będzie dobra gra i to wszystko. Jak by nie patrzeć to wiele lat już mineło.
Jest to bardzo niszowa, ale chyba najlepsza gra o tej jednostce porządkowej. Polecam.
Nie zgadzam się z twoją tezą, ale szanuję to. Ja osobiście wolę tą wersję, którą zaproponowano. Fanboyów nie ma bo gra ani firma nie jest jeszcze znana.
Szczerze? Ja osobiście uważam, że nie wygląda to źle. Grafika wygląda przyzwoicie. Powiem wam tyle: Ja nie oczekuje teraz, że wszystko nam podadzą na tacy. Ile jest wtedy frajdy z gry jak wszystkie karty zostaną od razu odsłonięte? Wiecie co fajni tego uniwersum oczekują od tej gry? Magi Hogwartu. EA zmarnowało całe lata i dopiero teraz ktoś faktycznie to próbuje. Ja daje grze szanse. Dużo komentarzy też jest pozytywnych na temat tej prezentacji. Osobiście oglądając tylko urywki prezentacji (Nie lubię psuć sobie odkrywania gry) jestem na razie zadowolony. Całość wygląda w porządku.
Grają i co ciekawe są po polsku, dzięki Ogród Balamb. 75% Przetłumaczyli już XII remake.
Czyli została tylko victoria III. No trudno. Obada się tą grę kiedy indziej.
Jak się okaże, że wersja na PC będzie działała dobrze to będzie śmiesznie. To nie są wysokie wymagania, jeżeli chodzi o wysokie detale. Ultra to raczej będzie z ray tracingiem.
Jest polski język. Nie wprowadzać w błąd.
https://store.steampowered.com/app/1065740/REPO_MAN/
Coś twórcy zepsuli w swojej grze. Mając RTX 3080 12GB karta jest ciągle obciążona na 100%. Nie ważne czy obniżysz rozdzielczość i zablokujesz klatki. Ustawienia graficzne nie zwiększają wydajności lub robią to w marginalny sposób. Brak ustawienia wygładzania krawędzi. Chyba jedna karta, która było testowana to RTX 4090. Jak nie można zauważyć takiego problemu.
Akurat nie do końca bo procesor ten sprzęt ma akurat mocny. Nowe mechaniki często dotyczyły właśnie pamięci i CPU a tutaj właśnie to nie będzie już problemem. Jednak wydajność GPU jest bardzo słaba i tutaj zaczyna się problem optymalizacyjny.
Problemem właśnie z mechaniką płynów czy gazów jest taka, że im bardziej jest zaawansowana tym o wiele bardziej obciąża komputer. Twórcy po prostu przez bardzo długi czas z tego rezygnowali (Ze względu na ograniczenia sprzętowe) przy zaawansowanych graficznie i złożoności światach.
Wydajnościowy potwór z demoniczną ceną. Dla wielu graczy nie osiągalny. Z drugiej strony fajnie, że w testach pojawił się RTX 3080. Przynajmniej widzę, że dalej będę mógł normalnie grać.
W starszych grach ( W szczególności 2D) problemem była liczba klatek na sekundę. Na przykładzie port royale . Ówczesne gry były często nastawione na 30 FPS. Port royale na moim nowoczesnym sprzęcie było niegrywalne (Obraz za szybko się poruszał przy przewijaniu i było to strasznie denerwujące). Dopiero sztuczna blokada klatek uprzyjemniła grą). Scarface dopiero wyłączenie innych rdzeni pomogło. Jednak bardzo stare (Dla mnie) gry jakimś dziwnym cudem najlepiej chodziły. W tamtym czasie twórcy mogli pomarzyć o takiej wydajności jaką teraz mamy.
Widząc RTX 3070 w zalecanych do full hd, byłem w szoku. Jednak okazało się, że gra posiada technologię śledzenia promieni i dlatego są takie wymagania.
Kurs dolara na nas się potężnie dobija. Masz już ponad 5zł a nie myśli o zahamowaniu.
Nie chodzi o to, że gra jest krótka. Chodzi o to, że są 4 grywalne postacie i każdy ma jakieś różnice w scenie. Wystarczy przeczytać artykuł a nie tylko tytuł. Ile w tym prawdy? Zobaczymy po premierze.
Jak masz pieniądze i nie musisz sprzedawać nerki by przeżyć to kupuj śmiało. Czy będziesz potem zadowolony? Tego już ci nikt nie zagwarantuje.
W DLSS i w śledzeniu promieni. Kolejny absurd to blokada DLSS 3.
Nie ma błędu. Nie ma rtx 4070, tylko jest rtx 4080 12gb. Czyli te wszystkie szumne zapowiedzi rtx 4070 to była tak na prawdę 4080 12gb za 5300. Specyfikacja też się pokrywa.
Ci którzy czekają na nową generacje to radze wam poczekać do testów wydajności w grach by nie skończyło się rozczarowaniem. Po drugie rosnąca niestabilność na świecie może nieźle pokrzyżować plany.
Czemu nikt nie powiedział o polskiej wersji Enderal !? Już myślałem, że dawno zapomniane.
Nie każdy chce kęsik: Po drugie gdyby tak było to valhalla by miała najgorsze oceny na metacritic (Niby nie rzetelny, ale wystarczający w tej sytuacji). Jak się okazuje to gracze zdecydowali, że valhalla wyszła najlepiej z nowszych części RPG i jednocześnie walczy ze starą mechaniką. Pooglądaj sobie inne strony gdzie gracze sobie rozmawiają o tej grze. Przyznał bym ci rację, gdyby ta część miała najgorsze oceny, ale w tym przypadku teza obalona .
Grał, ale niestety nie zwracał uwagi ta te sprawy. Po drugie ubisoft mocno podzielił fanów serii i już raczej teraz nic tego nie naprawi.
Witaj w klubie. Tak samo uważam. Przeszedłem I część asasyna i już się w pewnym momencie męczyłem. II część nie dałem rady a przeszedłem prawie całą starą kolekcję.
Ja uważam, że najlepiej ich nie tykać. Ja wolę nowe historię a nie ciągłe odświeżanie klasycznych gier. Po drugie te gry w grafice 2D dalej fajnie wyglądają. Jedynie 3d, ale z drugiej strony wolał bym i tak poznać nową historię niż to samo przechodzić nawet w lepszej grafice.
Tutaj odpowiedź z ich strony: "Czy Dziedzictwo Hogwartu ma system moralności?
O: Dziedzictwo Hogwartu nie ma systemu moralności, jednak gracze w ramach różnych zadań i wątków fabularnych będą podejmować decyzje, które wpłyną na kształtowanie czarownicy lub czarodzieja, którymi zostaną."
Teoretycznie możesz zostać złym lub dobrym czarodziejem. Może też chodzić o przyszłą pracę. System moralności potrafi być upierdliwym. Oczywiście może niestety się na końcu okazać, że twórców gra zwyczajnie przerosła (Oby nie).
Na razie tragedii jeszcze nie ma. Fakt, że quidditch jest ważny, ale może pojawi się kiedyś w DLC. Jak gra będzie dobra lub bardzo dobra to jest na to szansa.
Różnica jest taka, że Paradox zleca bezpośrednie ciągłe tłumaczenie gry. Każdy update potrafi zepsuć tłumaczony tekst o czym doskonale wiedzą fani, którzy tłumaczą CKIII czy EUIV.
Gra po polsku, czyli znowu język polski wraca. Bardzo fajne wiadomość.
Śmiesznie się robi jak jest to gra strategiczna, gdzie projektowano wszystko pod 1 rdzeń. Wtedy jest dobrze jak chociaż 25 FPS utrzymuje.
Owszem, że wymagania wyglądają na wysokie, ale w końcu nadejdą te czasy, że takie wymagania to będzie standard i nic z tym nie zrobimy.
Cyberpunk też wychodził i wiadomo jak skończył. Wystarczy zobaczyć jak wyglądała próba przeniesienia shadow of mordor na PS3. Rozdzielczość można obniżyć, ale mechaniki już nie.
Wszystko to co widzisz to był zwyczajny standard na poprzednich generacjach konsol. Przykład z brzegu to assassin's creed brotherhood i ekskluzywny dodatek z Mikołajem Kopernikiem dla PS3. Hogwart legacy jest przez wielu fanów tego uniwersum najbardziej oczekiwaną grą, więc kolejna rzecz.
Dlatego najlepiej ocenia się gry po jakimś czasie po premierze. Z chłodną głową podchodzisz do tematu i często zaczynasz widzieć to co wcześniej nie widziałeś.
Prawie wszyscy jadą na plotkach, niż sprawdzonych informacjach. My po prostu to klikamy i jest ruch na stronie.
Obecnie można już spokojnie grać po polsku, ale jak ktoś ma cierpliwość to proponuje czekać do pełnej korekty.
Szkoda, że tytuł jest pisany jako potwierdzenie a nie jako plotka. Mocno już jest nakręcana nowa generacja i jestem ciekaw jak będą wyglądały ceny jak ludzie się na nią rzucą.
Rockstar dalej nic nie podał a wszyscy uwielbiają pisać już cokolwiek, byle tylko było GTA VI. Co z tego, że w większości są to wymysły, byle tylko wyczerpać limit.
Koch media potwierdził język polski na wszystkich platformach. Oczywiście napisy.
Wystarczyło zapytać.