Są lewicowi, jeżeli chodzi o baśniowe stwory, gdy wracamy do socjalizmu starej daty typu PPS i praw pracowniczych, to nagle chamskie korpo, no kto by się spodziewał.
Pogodzę tych co "marudzą" i tych zachwycających się. CP jest świetną grą, bawiłem się świetnie w podstawce jak i w dlc, ale premiera to wysyp kłamstw ze strony CD projekt godny samej Arasaki.
Mają jeszcze coś wspólnego, obie działają na PlayStation w 30fps i nikt nie chce z tym nic zrobić.
To może być dobra gra, ale nie koniecznie dobra Mafia, klimat trochę nie ten.
Właśnie to sprawiło, że pod koniec przechodziłem tylko, żeby odhaczyć. Fabuła to dramat, kompletnie mi powiewał i dopóki cieszyło bujanie dało się grać. Kolejny problem to lokacje kopiuj wklej, byłeś w jednym budynku konkretnego typu, byłeś we wszystkich.
Artykuł a'la wróciło do formy. W jaki sposób te doświadczenia jak nowej gry? Sprawdziłem film z porównaniem. Trzeba przyznać Days Gone się dobrze zestarzało, natomiast ten tzw remaster to lepsze światło i nieco lepsza rozdzielczość. Dosłownie inna gra...
Pisaliście źródło do insider gaming, a tam w pierwszej piątce nie ma Assassina, na nie ma w ogóle. Sprawdziłem inne źródło i to samo. O co chodzi?
Sprzedało się lepiej niż Outlaws, ale gorzej niż... Może liczby? Czy nie chcemy przestraszyć akcjonariuszy?
RDR 2 i KCD 1, przeszedłem mapę od końca do końca, świetnie zrobione. Każda gra ubi? Wszędzie identyczne asety i nuuuda. Po prostu trzeba umieć zrobić otwarty świat. W GTA V też włączałem radio i jeździłem po mapie.
Jeżeli to ubi, to czy są rewolucjoniści walczący w słusznej sprawie?
Większość gier AAA to te same mechaniki, skalowana rozdzielczość, itd. I myk 9/10.
To jest żałosne i zakłamane.
Przecież gra 9/10 to arcydzieło, a 10/10 ideał. Takich gier powinno być statystycznie mało, ale teraz praktycznie każda gra wydana przez duże korpo dostanie recenzję 9/10(jeżeli kiepska), 10/10 jeżeli przyzwoity średniak, jeżeli gra jest natomiast kaszaną, wtedy 8, 7/10.
Kiedy ostatni raz AAA dostało 5, czyli średniak?
Żenada.
Jak podkreślić, że tyle lat po premierze PS5 ta generacja jest najgorsza? Gdy gracze czekają na 2. Sony ogłosiło remaster jedynki. Gry która do tej pory wygląda w porządku i nie potrzebuje remastera.
Strzał w dziesiątkę! Nie wiem jakbym się cieszył graniem w Wiedźmina 3, RDR 2, Days Gone, GTA V bez elementów gry usługi. Tego mi właśnie brakowało w DA.
??
Do Meksyku się da glitchem, ale tam nic nie ma. Natomiast tak, rockstar odkąd zażarło GTA online ma wywalone na dlc, RDR 2 traktuje po macoszemu.
Dodam tylko, że podkreślą jak to facetom chłopom żyło się w średniowieczu cudnie, mieli privilege niesamowity.
Mam wrażenie, nawiązując do innego artykułu tutaj, że nie będę zmęczony dużym otwartym światem i ilością godzin.
Grałem w Wieśka 3 przez wiele godzin i nie czułem się zmęczony. Grałem w RDR 2 to samo, GTA V również. Może nie w tym tkwi problem?
Liczyłem, że tak gra to będą abordaże, walki na lądzie itd. Zrobili statki z armatkami i punkcikami trafienia. Ubi jak mogliście zmarnować taki potencjał.
Gram od premiery na PS5. Dla mnie miód. Czuć symulację pola walki, współpraca z oddziałem i innymi ludźmi podnosi przyjemność z rozgrywki. Sprzęty w postaci wozów i helikopterów to często gamechangery.
Na minus problemy z serwerami oraz brak modów. Jeżeli te wejdą to gra na lata.
Tworzyła LoK w czasach, gdy każda gra AAA nie musiała nieść przesłania, ciekawe ile teraz ma swobody artystycznej.
Czy Ubi, czy inne firmy mające podobne problemy, a gdyby tak zatrudnić najlepszych na rynku fachowców od fabuły i zrobić wciągającą historię, przy której nawet przeciętne, solidne mechaniki byłyby znośne?
Ewentualnie wziąć studio indy, które odniosło jakiś sukces w innowacji i zatrudnić do współpracy nad mechanikami?
Eee, lepiej dodać do zgranego materiału coś dla "modern audience" i wprowadzić limit czasowy.
Słyszę, że premiera 12. Grudnia, a tutaj żadnego info, ani ceny.
Dziwna kampania reklamowa.
Nie oceniam jeszcze rezultatów, ale jeżeli jest tak jak mówisz, to jest dyrektorem nie ze względu na płeć, tylko kwalifikacje. Jeżeli jest fanką, to trafiło to w dobre ręce.
Przy takim wiedźminie pani szołranerka sama przyznała, że średnio ją interesuje co jest w książkach.
Widzę, że ukończyłeś grę, skoro wystawiłeś rekomendacje, a nie, czekaj, zachowujesz się tak samo, jak ci co dali łapkę w drugą stronę.
Ho,Ho kilkadziesiąt tysięcy w dniu premiery dla takiego hicioru! Niesamowity list miłosny do fanów jedynki.
Ile na premierę miał Warhammer, czy BG3?
Piszę to jako posiadacz PS5 i wieloletni klient Sony.
Byłoby bardzo źle, gdyby MS odpuścił swoje konsole. Już teraz Sony coraz gorzej traktuje graczy, a co dopiero jak zabraknie konkurencji.
Już powoli to się dzieje. Kupiłem na płytce Call of Duty: MW na PS4.
Na płycie blue ray znajduje się instalator, potem musisz pobrać chyba ze 150 GB(sic!)
Gram ze znajomymi w Ghost Recon online. Gierka 4 letnia, na necie płytkę można wyhaczyć za 20 złotych.
PS Store na obecną chwilę 43,48, a dosłownie przed kilkoma dniami, bez "promocji" 289,99.
Jeszcze starszy Wildlands 199,99 gra jeszcze starsza, też do kupenia za dwie dychy na płytce.
Mając tylko cyfry jest się uzależnionym od humoru firmy.
Spędziłem setki godzin w RDO na PS4, non stop trafiał się ktoś z cronusem, albo z glitchem na off radar, Rockstarowi to nie przeszkadzało, w GTO też nie brakuje cheatrów.
Co więc robią? Wydają kasę na walkę z toksycznością...
O to to, widzę, że się rozumiemy. Właśnie o taką eksplorację mi chodzi.
Oczywiście porównanie nie jest adekwatne, ale...
Świat stworzony w RDR2, gdzie zwłaszcza przy pierwszym podejściu można jeździć po lasach, preriach i górach dla samej eksploracji, ponieważ świat gry został tak dobrze zrobiony.
I właśnie na to liczyłem w Starfield, zanim wiedziałem co to ma być. Że biorę sobie statek, stratuje z jednej planety i czeka mnie podróż, zbliżanie się do planety i lądowanie.
Potem poczucie osamotnienia podczas podróży po planecie.
Chyba dopiero w Niezwyciężonym będzie tego można nieco znaleźć, choć w sumie nie wiem, czy tam będzie otwarty świat.
Dokładnie takie miałem oczekiwania wobec tej gry. Eksploracja kosmosu z wszelkimi tego trudnościami, jako wydarzenie samo w sobie, a do tego ciekawa fabuła wpleciona w to wszystko.
Sam w grę jeszcze nie grałem, więc od oceny się wstrzymam, natomiast to co już wiem, to to, że niestety nie jest to gra której oczekiwałem z jej opisów marketingowych.
Skoro większość gier dzieje się na Ziemi i można zrobić ciekawy, rozległy, otwarty świat na podstawie stosunkowo małej lokacji, to mi by wystarczyły tylko dobrze zaprojektowane planety z naszego układu, do których i po których podróż byłaby przeżyciem, niż to co(wiedząc z opisów i recenzji) zawiera Starfield.
Jako, że nie jestem wielkim fanem posiadania jakiegoś mega, super telefonu, chyba mnie mają. Ciekawe ile będzie trzymać bateria, jeżeli jakiś sensowny czas, to się zastanowię.
To jest podejście eko, a nie jak Apple, że mają nietypową końcówkę w ładowarce, ale za to nie dodają jej do zestawu.
Widzę, że po wywiadzie z księdzem nastąpił incydent kałowy.
Nie spodziewałem się aż tak wielkiej rzeszy ludzi rzucających najbardziej oklepanymi sloganami przeciw Kościołowi.
Ciekawostka, na co mogą iść pieniądze z datków, np. KRK jest największym, pozarządowym dostawcą usług medycznych na świecie. Głównie w krajach niegamingowych, zwanych trzecim światem.
Możesz kupić i policzy Ci od kolejnego miesiąca po zakończeniu wcześniejszej subskrypcji.
Oczywiście, że można, ba, nawet trzeba, ale...
Chciałem poczytać recenzję platformówki, a nie poznać prywatne opinie recenzenta.
"krytyka kapitalizmu zawsze w cenie" jako plusy gry w recenzji.
Żenada.
Bobkowski w "Szkicach Piórkiem" pisał o koleżance szkolnej zapalonej komunistce, z którą był na jakiejś banalnej francuskiej komedii romantycznej w teatrze.
Po wyjściu chciała to rozpatrywać pod kątem walki klas. Taka mania, która mi się skojarzyła.
A szanowny recenzent woli za pracę dostawać pieniądze, czy kartki na towary?
Mniejszości jest wiele.
Proponuję usunięcie z gry ciemnoskórych kryminalistów, żeby nie podbijać sławnych, stereotypowych proporcji.
A także wielu ról kobiecych, ukazujących jest w stereotypowych rolach.
Proponuję usunięcie chińskich dzielnic, aby nie bazować na stereotypach o azjatach.
Proponuję usunięcie kwestii z Meksykanami, tak aby nie było stereotypowego półświatka latino.
Itd.
Hm, inne środowiska walczą z Rockstar od lat, twierdząc, że GTA promuje przemoc, są wyśmiewani i firma nic sobie z tego nie robi.
Żarty z transów, myk - usuwamy.
Może konsekwentnie GTA VI powinno nie być już o przestępstwach, nie powinno być przemocy itd.?
Czym się różni urażanie uczuć jednej grupy społecznej a drugiej?
Ta miejscówka z RDR2 jest z Meksyku, za wodą. Ktoś musiał na gliczu się tam dostać. :D
Jeżeli "na czas" zablokowali prezydenta USA(bo tak), a nie reagowali na posty reżimu, to bardzo im kibicuję, żeby im się udało coś ugrać.
Usunięcie liczby downvotów na YT bo hejt. Usunięcie subreddita bo hejt. Ostatnio samorząd studentów UJ odwołał wykład dr M. Grzyb, bo ośmieliła się mieć inne zdanie na temat płci, a to hejt.
A wszystko to razem służy walce o wartości demokratyczne.
Technologicznie nawet przyzwoicie, choć w Ubisofcie dalej nie potrafią nauczyć swoich postaci skakać. Nie wiem dlaczego, pomimo tylu bajerów, świat w grze wydaje się nieciekawy o trochę sztuczny, ale jest w miarę ok. Co innego fabuła, ta dla mnie jest żenująca. Jacyś pozujący na zbuntowaną młodzież bohaterowie, próbują uratować świat, przy okazji cały czas podkreślając jacy są cool i "wogle".
Jak dla mnie majstersztyk. Jeżeli ktoś szukał gry o dzikim zachodzie, ze świetną fabułą, autentycznym światem i klimatem to polecam.
Dla mnie niektóre rzeczy uznane za wady, są plusami. Jak tempo rozgrywki i ograniczone szybkie podróże, pozwala to na lepszą imersję świata.
Smutna rzeczywistość jest taka, że obecnie najlepiej poczekać tak z pół roku po premierze, sprawdzić recenzje i informacje, czy gra przestała być tak naprawdę betą.
Kolejny raz wydawcy wypuszczają takie byle co na rynek.
Że o smutnej premierze Cyberpunka nie wspomnę.
3 lata od premiery i nie znalazłem żadnej nowej gry, która by była zbliżona jakością do tego dzieła sztuki.
Praktycznie cała mapa jest. Na moście koło Rancza Mcfarlan jest glitchujący się mostek, można polecieć do Meksyku. Nie ma lokacji "ludzkich", fort jest niedopracowany, ale reszta już tak. Wydaje mi się, że gdyby nie GTA Online, to remaster 1 już dawno by był.
Na początku fabuła się ciągnie, ale potem już trzyma fason. Grę zrobiłem 2 razy, bo za pierwszym olałem wiele misji pobocznych i leciałem z głównym wątkiem. Zasługuje na drugą szansę.
Po Wieśku 3 myślałem, że żadna gra już nie będzie smakować.
Naszczęście wpadło RDR2. Zasłużona nagroda.
Grałem w single: miód!
Zacząłem RDR: Online, pierwsze misje fabularne w multi: miód.
Potem coraz więcej powtarzalnych misji, kilka tylko dodatków.
Dochrapałem się kilkudziesięciu tys. dolców i nuda.
Zamiast dodawać nowe misje, kombinują jak koń pod górę.
W efekcie przestałem grać i póki co, nie zrobili nic, żeby chciało mi się wrócić.
W międzyczasie powtórzyłem singla.
Kontrowersyjnie, to znaczy nie tak, jak chciałaby lewica.
Szacun za dotrzymanie słowa.
"Przez swoją aktywność na portalach społecznościowych i głoszone poglądy nie został zaproszony na dziesięciolecie Minecrafta..."
Wolność słowa dzisiaj.
A liczyłem, że w końcu odpalę RDR 1. Sprzedałem 3 zanim ogfrałem. :(
Szkoda, zastanawiałem się nad PS5 właśnie dlatego, żeby mieć możliwość zagrać we wszystko. Dalej jeszcze pałętają mi się gry z PSX, PS2 po szafkach.
Kolego drogi, bez złośliwości, proszę o znaki interpunkcyjne, bo bez tego mocno utrudniasz zrozumienie jego treści.
Pozdrawiam!
Oni mają syndrom sztokholmski czy jak, że im się jeszcze chce mieć z Bethesdą coś wspólnego?
Klapa z tą premierą. Gra jest miód, stawiam na równi z Wieśkiem 3, jako najlepsze gry w jakie grałem.
Fabuła jest kozak.
Mam nadzieję, że szybko to naprawią dla pecetów.