Dodaj do obserwowanych
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

jstola

jstola ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

19.07.2026 10:34
9
odpowiedz
jstola
22

DocHary Jako milenials podpisuję się obiema rękami. Bardzo mądry komentarz.

01.07.2026 21:17
1
odpowiedz
jstola
22

Dead Men Czyli to oznacza, że ludzie kupowali cyfrę, mieli wywalone, a teraz biadolą bo pudełka znikają. Dla mnie to jednak koniec pewnej ery. Gracze mieli wybór, Sony musiało liczyć się z wydaniami fizycznymi, a teraz będą mogli dyktować co będą chcieli. Myślę, że straty jakie z tego powodu poniosą będą sporo większe niż 15%.

30.06.2026 10:04
odpowiedz
jstola
22

FSB znowu nadaje Dlatego napisałem, że każdy ma swoje powody i możliwość wyboru.
Mnie kupno legalnych wersji satysfakcjonuje w innym wymiarze - bardziej doceniam posiadane gry, lepiej się bawię i zawsze je kończę a nie jak dawniej przerwane w połowie i rzucone w kąt na wieczne zapomnienie. A że wybór jest ogromny, to gier o których wspominasz zwyczajnie unikam. Szkoda mi na to na to czasu i życia.

29.06.2026 22:22
odpowiedz
jstola
22

FSB znowu nadaje ROTFL. "Grę na Steam możesz zwrócić, jeśli od zakupu minęło mniej niż 14 dni, a czas jej uruchomienia wynosi mniej niż 2 godziny".
Nie wiem w jakie gry grasz, ale ja oglądam kawałek gameplayu i nigdy się nie zawiodłem. Od razu widzę czy mnie tytuł interesuje czy nie. A jeśli sterowanie lub gra sama w sobie nie działa jak należy, to tym bardziej są podstawy do zwrotu. Chcesz to ściągaj gry z dowolnego źródła, nie oceniam. Każdy ma jakieś powody i swoją rację.

29.06.2026 20:18
odpowiedz
jstola
22

animatiV Dobrze to uargumentował w swoim komentarzu radas_b . Szanujmy swój czas. Jeżeli ktoś się zna na piractwie, lubi takie eksperymenty i zabawę w pobieranie ręcznie łatek, łamanie zabezpieczeń, to nie będę osądzał. Jest to pewnie część zabawy a nie sam aspekt braku pieniędzy.
Przy ilościach gier jakie dziś wychodzą i backlogu jaki posiadam cenniejszy jest dla mnie czas, niż 100 czy 200 zł miesięcznie, jakie przeznaczam na zakup gier. Jednocześnie traktuję to jako wsparcie dla twórców. Gier gdzie nie szanuje się mnie jako gracza zwyczajnie unikam niezależnie czy miałbym za nie zapłacić czy nie.

29.06.2026 16:01
odpowiedz
jstola
22

animatiV Ja to rozumiem. Tyle że, gratis z takim "na własnej skórze" dostajesz ryzyko złapania wirusa czy innego robala, niekoniecznie grasz w najaktualniejszą wersję gry (zwłaszcza jak chodzi o najnowsze produkcje), niekoniecznie działają wszystkie tryby tak jak należy, a inwestując 5h w grę stwierdzasz, że super i chcesz przenieś save do kupionej wersji gry i tu też nie zawsze musi być kolorowo. Więc finalnie grę kończysz na piracie, a doświadczenie różni się od osób, które mają pełną i aktualną wersję gry. Ten zysk jest niewielki w stosunku do "kosztów" pobrania takiego pirata. W moim wypadku jak gameplay jest ciekawie nagrany, to po samej reakcji grającego widzę czy jest dobrze, czy źle. Jedyny argument co do mnie przemawia, to sprawdzenie wersji technicznej gry na swojej konfiguracji PC. Ale znów punkt powyżej: niekoniecznie grasz w najaktualniejszą wersję gry.

29.06.2026 14:39
odpowiedz
jstola
22

animatiV Ściąganie pirackiej gry jako demo nie ma kompletnie sensu, zwłaszcza, że możesz każdą grę obejrzeć w całości na youtube. Bezsensowne ryzyko i strata czasu. Sport chyba dla najbardziej wytrwałych.

29.06.2026 13:51
16
odpowiedz
jstola
22

Piractwo to najlepszy obraz tego w jakiej kondycji jest gospodarka w danym kraju/regionie. Czasem jest to również forma sprzeciwu dla nieuczciwych praktyk wydawców, braku dostępności do danego tytułu, a w skrajnych przypadkach próba uratowania pewnych treści przez zapomnieniem. Były, są i będą też marginalne przypadki gdzie ludzie zwyczajnie wolą ukraść niż zapłacić za grę i to się pewnie nie zmieni. Warto w tym wszystkim pamiętać że jeszcze niedawno dostęp do nowych tytułów był praktycznie niemożliwy, a jeśli już, to zakup jednej gry na premierę wynosił nawet 1/3 pensji miesięcznej. Wielu zapalonych fanów gier, którzy obecnie kupują legalnie nie byłoby dziś graczami, gdyby na przełomie lat 90/2000 nie byli piratami. Można powiedzieć, że całe pokolenia graczy wychowały się na piratach i dzisiejszy rynek w Polsce nie byłby taki jaki jest, gdyby nie piractwo właśnie.

28.06.2026 22:02
3
odpowiedz
jstola
22

jako8 Gdyby faktycznie obawiali się wycieków, to wystarczyło wydać wersję pudełkową w późniejszym terminie. Gracze by zrozumieli, a część pewnie kupiłaby dwukrotnie by grać na premierę, jak również mieć pudełko na półce. Ale tu ewidentnie chodzi o przekraczanie kolejnych granic i testowanie graczy. Niezależnie czy ktoś planował kupić cyfrę czy pudełko, to powinien mieć wybór i dlatego tak ważny jest sprzeciw przeciw takim praktykom.

28.06.2026 21:18
odpowiedz
jstola
22

Najlepszą propozycją po zagraniu w Gothic Remake są zdecydowanie Kroniki Myrtany. Te to dopiero zostawiają uczucie pustki po ich ukończeniu!

25.05.2026 02:51
odpowiedz
jstola
22
8.0
Switch

Dodatek w postaci Bowser's Fury to gra, której wymaksowanie zajęło mi około 10 godzin. W głównej mierze opiera się na mechanikach oraz zasadach znanych z Super Mario 3D World, jednak otwarty świat i w pełni swobodna kamera pozwalają na dowolną eksplorację lokacji. Eksperyment, na który zdecydowało się Nintendo, sprawił, że gra daje całkowicie inne doświadczenie niż podstawowa, kompletnie liniowa wersja. Na wielką pochwałę zasługuje fakt, że Bowser's Fury jest dodawane na jednym kartridżu wraz z 3D World i mimo niewielkich rozmiarów stanowi naprawdę solidną platformówkę.

Rozgrywka polega na zdobywaniu kocich odznak, które są odpowiednikiem gwiazdek znanych z Mario Galaxy czy wspomnianego 3D World. Jedno wyzwanie to jedna kocia odznaka (Cat Shine). Choć bawiłem się świetnie, twórcom nie udało się uniknąć pewnego rodzaju powtarzalności. Wiele zadań w grze opiera się na tych samych schematach, co można uznać za niewielką wadę. Z drugiej strony różnorodność lokacji, stopniowe odblokowywanie kolejnych terenów oraz obserwowanie dynamicznych zmian pogody i nadejścia tytułowej furii Bowsera sprawiają, że za każdym razem doświadczenie jest trochę inne.

Mario 3D World pod względem mechanik, pomysłów oraz kreatywności poziomów nie ma sobie równych, więc wydanie obu tych gier na jednej karcie uważam za naprawdę świetną decyzję.

22.05.2026 20:37
odpowiedz
jstola
22
8.0
WiiU

Uważam, że to niesamowita platformówka, ale tylko do napisów końcowych. Jest niesamowicie kreatywna, satysfakcjonująca i do momentu pokonania finalnego bossa nie czułem zmęczenia na żadnym etapie zabawy. Absolutne arcydzieło 10/10! Problemy jednak zaczynają się wraz z zobaczeniem napisów końcowych.

Jej największą wadą jest postgame. Po ukończeniu fabuły głównej odblokowuje się świat bonusowy, który pod względem kreatywności jest równie fantastyczny co poprzednie. Jego wyższy poziom trudności sprawia, że gra staje się bardziej wymagająca, ale zabawa nadal sprawia mnóstwo frajdy. Niestety im dalej, tym gorzej. W kolejnych światach bonusowych zdecydowano się już na okropnie nużący recykling. W znane już lokację wrzucono trudniejsze do zdobycia gwiazdki, przy jednoczesnym pozbyciu się pieczątek, które były świetną nagrodą za dociekliwość i wytrwałość.

Zdobycie wszystkich gwiazdek, flag oraz pieczątek odblokowuje World Crown. I niestety w tym momencie kończy się dobra zabawa, a zaczyna grind. Okazuje się również, że rzeczywiste zdobycie 100% jest pozbawione sensu, bo wymaga ukończenia wszystkich poziomów pięć razy, każdą postacią z osobna! Tylko po to by odblokować brakujące 5 pieczątek! Kompletny absurd.

Ostateczne wyzwania w World Crown mimo, że nowe, to wymagają robienia znów tego samego, a ich wysoki poziom trudności sprawia, że trzeba każdego kroku nauczyć się dosłownie na pamięć. Jako, że zdobycie 100% okazało się kompletnie pozbawione sensu, to odpuściłem już sobie tą część gry. Wypalenie wzięło górę. Mimo to nie skreślam tych 100%, może kiedyś wrócę by finalnie rozliczyć się z grą.

Finalnie uważam, że to świetna gra, ale tylko do napisów końcowych. Nintendo w znanym sobie stylu zapchało grę bonusową zawartością, zabijając po drodze nawet najlepszą przyjemność z zabawy. Wiem, że to część nieobowiązkowa, ale pewne decyzje w trakcie tworzenia gry można było podjąć inaczej, by dodatkowa zawartość nie powodowała wypalenia i zmęczenia. Ze względu na recykling, powtarzalność bonusowych poziomów oraz sztuczne nabijanie zawartości ta gra trochę straciła w mojej ogólnej ocenie. Mimo to uważam, że to pozycja obowiązkowa dla każdego fana platformówek 🙂

post wyedytowany przez jstola 2026-05-22 20:40:57
14.04.2026 00:48
odpowiedz
jstola
22
8.5
Switch

Przy okazji zbliżającej się premiery Yoshi and the Mysterious Book postanowiłem poznać postać Yoshiego w Yoshi's Crafted World.

Gra początkowo sprawiała wrażenie niesamowicie prostej, powolnej i nudnej, dedykowanej głownie dla dzieci. Z czasem jednak jej urok i pomysłowość tak mnie wciągnęły, że zrobiłem w niej swoje osobiste 100%. To właśnie maksowanie uważam za największą zaletę tego tytułu. Chodzi głównie o szukanie sekretów, naukę sterowania różnymi pojazdami, rozwiązywanie zagadek, doskonalenie umiejętności poruszania się oraz celowania. Wbrew pozorom gra nie jest wcale taka łatwa, gdy chce się odnaleźć wszystkie sekrety, a momentami potrafi dać spory wycisk (bonusowy świat jest pod tym względem bezwzględny).

Czym jest dla mnie "osobiste 100%"? Znalazłem wszystkie sekrety w standardowych poziomach oraz odblokowałem i ukończyłem bonusowy świat. Odpuściłem sobie szukanie piesków, craftów i dodatkowe wyzwania z bossami, bo w moim odczuciu to okropny recykling poziomów. Jednocześnie wspomniany recykling uważam za największą wadę tej produkcji. Gdyby skupiała się ona tylko na wyzwaniach w podstawowych poziomach, to znacznie zyskałaby na dynamice. A tak trochę niepotrzebnie sprawia wrażenie przeładowanej zawartością, która służy tylko by sztucznie wydłużyć czas gry.

Gdyby nie recykling, to byłaby to gra niemal 10/10, gdyż pod względem level designu, mnogości mechanik oraz pomysłów bije na głowę wiele znacznie popularniejszych platformówek. Co prawda tempo rozgrywki jest wolniejsze niż w grach Mario, bo skupiające się głównie na poszukiwaniu sekretów, ale ma to pewien urok i odprężający styl zabawy, którego ze świecą szukać w innych podobnych tytułach. Po względem zabawy mogę tej grze dać bardzo zasłużone 8.5/10 i z niecierpliwością czekam na port ponoć równie genialnego Yoshi's Woolly World.

Gra ma w sobie coś hipnotyzującego, że dzieci od razu zbiegają się do konsoli, oglądają i chcą same próbować, a sam Yoshi to postać której chyba nie da się nie lubić i to niezależnie od wieku. Polecam każdemu fanowi platformówek i nie tylko. A jak ktoś ma dzieci, to możliwość gry w kooperacji jest świetnym sposobem spędzania wspólnego czasu :)

26.02.2026 21:34
odpowiedz
jstola
22

Zagrałem kilka godzin, doszedłem do planety Kaio i w 100% się zgadzam. Ta gra to flaki z olejem. Nawet nie wiem czy jest sens kontynuować tą grę, bo składa się tylko i wyłącznie z cutscenek. Jako fan serii wolę oglądnąć anime niż tą interaktywną wersję kreskówki, która próbuje imitować grę. Da to więcej radości niż oglądanie w kółko ekranów ładowania, tym bardziej że DBZ znam praktycznie na pamięć. Podleć kawałek > 20 sekund lotu > ekran ładowania > 1 minuta rozmowy lub cutscenka > ekran ładowania > chwila walki - takiej samej jak każda inna, brak strategii, brak ciekawych kombosów, nic > ekran ładowania > cutscenka > ekran ładowania > cutscenka... Liczyłem na możliwość pokonania fragmentu drogi węża, na jakieś ćwiczenia u Kaio, ale wszytsko sprowadza się do walki lub cutscenek. Entuzjazm opadł mi do zera i czuję, że marnuję swój czas.

23.02.2026 09:25
odpowiedz
jstola
22

Asura47 Owszem, SŁOWO samo w sobie jest obraźliwe. Nawet nie zamierzam z tym dyskutować. Ale kontekst wypowiedzi nie zawsze oznacza że korzystający z tego zwrotu chce obrazić drugą osobę. To bardziej brak wiedzy, niż celowe intencje.

22.02.2026 12:24
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
jstola
22

Lynx07 Nie zamierzam bronić tej wypowiedzi bo nie wiem jakie były jej intencje, ale słowo "ciapaty" od czasu kryzysu migracyjnego utarło się w polskim języku i określa osobę po prosto o lekko ciemniejszej karnacji. Zauważyłem, że niekoniecznie musi mieć intencje rasistowskie czy ksenofobiczne. To bardziej brak wiedzy. Podsumowując - nie zawsze osoby używając tego słowa chcą obrazić osobę o ciemniejszej karnacji. Po prostu określają osobę o ciemniejszej karnacji, bo niekonieczne znają inne określenie. Dlatego miałbym pod tym względem większy dystans niż "zerwanie kontaktów lub ograniczenie ich do niezbędnego minimum". Określenie "ciapaty" w stosunku do imigranta który zamordował kogoś na ulicy może znaczyć zupełnie co innego niż "ciapaty" w stosunku do właściciela restauracji lub knajpy, którego wszyscy lubią i chętnie do niego chodzą. Moim zdaniem ważniejsze są intencje niż same słowa. Czepianie się słówek kojarzy mi się z ostatnią dyskusją o feminatywy w języku polskim. Od skrajnego rasizmu i ksenofobii jaka była w Polsce w latach 80 i 90 przeszliśmy do drugiej skrajności, gdzie czepiamy się bzdur próbując im na siłę dopisać intencje rasistowskie. Polecam więcej luzu ;)
Przypomina mi to sytuację, gdzie będąc w Warszawie zwróciłem się nieświadomie do osoby robiącej makeup per "kosmetyczka", gdyż w moich stronach zawsze funkcjonowało takie określenie. Pani zamiast przymknąć oko i grzecznie wyjaśnić, że jest makijażystką nie omieszkała z wielkim oburzeniem zrobić mi wykład, że kosmetyczki to są na wsi, a ona jest makijażystką. Mam wrażenie, że powyższy tekst o "polskim rasizmie" to taka sama sytuacja.

17.02.2026 13:01
odpowiedz
jstola
22

Wronski Z tego co się orientuję najbardziej zajadły atak N dotyczy emulacji Switcha, bo to bezpośrednio uderza w ich aktualny system. Nie kojarzę by emulatory Wii czy DS były aż tak bardzo atakowane, choć pewnie też w jakiś sposób dostały rykoszetem. Mnóstwo klasyków jest za niewielkie pieniądze dostępne w abonamencie online, ale Wii i DS są chyba niedostępne, dlatego w tym przypadku każdy sam sobie moralnie musi na to odpowiedzieć.
Nowej konsoli Wii i DS pewnie już nie kupisz, gry też tylko z drugiej ręki, a często nawet można trafić na podróbki. Z drugiej strony dając zielone światło emulacji zamkną sobie drogę do późniejszego wydania na nowo tych samych gier, co ja osobiście bardzo lubię i nawet na zwykły remaster czy zestaw "collection" zawsze czekam, bo do wielu tytułów nie miałem wcześniej dostępu.

Dla mnie gra w legalny sposób, to nie tyle udawanie uczciwego, a po prostu frajda z kolekcjonowania gier. Większy problem mam z ich polityką odnośnie graczy, youtuberów czy patentowania rzeczy, na które patentów być nie powinno. W kwestii piractwa moje stanowisko jest raczej po stronie firmy, bo finalnie jest to to trochę win-win. Co jak co, ale nie da im się zarzucić, że nie dbają o swoje marki. Nawet stare klasyki dostosowują na nowe platformy, nie zamykając dostępu graczom do tych treści. Gry z Wii i DS też pewnie prędzej czy później pojawią się w jakieś formie, tak jak pojawiają się teraz kolejne tytuły z Game Cube'a.

post wyedytowany przez jstola 2026-02-17 13:01:34
17.02.2026 00:46
odpowiedz
jstola
22

Wronski Tylko tłumaczenie piractwa próbą ochrony gier wideo, to hipokryzja w drugą stronę. Gdyby takie inicjatywy dotyczyły "wygaszonych" i porzuconych przez Nintendo systemów, to umiałbym zrozumieć to tłumaczenie i bardzo bym takim fanowskim inicjatywom kibicował. Mówimy jednak o Switchu, który nadal jest wspierany, codziennie pojawiają się na niego nowe gry i ma ogromną bazę użytkowników. 
I nie chcę być adwokatem diabła, bo pazerność Nintendo mnie w wielu kwestiach również przerasta, ale kupiłbyś samochód, który łatwo ukraść? Myślisz, że dlaczego na Switcha pojawia się tak dużo gier? Dlaczego klasyki dostają wydania pudełkowe, świetne indyczki dostają wydania fizyczne i zrobiła się ogromna społeczność graczy i kolekcjonerów? Dlaczego niektóre tytuły third party muszą mieć "dodruk" bo się sprzedały jak ciepłe bułeczki? Właśnie dlatego, że Nintendo tępi piractwo, a gry trzymają wartość. Czy jako wydawca rozważałbyś wydanie gry na platformę, na której piractwo jest powszechne?
Wiesz kto najmocniej traci na piractwie? Korporacja? Też, ale nie tylko. Najmocniej po tyłku dostają ZAWSZE gracze. Żyjemy w czasach, że masz wybór jak nigdy wcześniej. Nie lubisz Nintendo, to nie kupuj ich gier, konsol, zignoruj temat. Ale nie usprawiedliwiaj piractwa "pazernością" tej czy innej korporacji, bo na samym końcu tego łańcucha są zawsze gracze - zarówno ci uczciwi jak również "fani" piractwa.

16.02.2026 20:10
odpowiedz
jstola
22
7.0
Switch

Mam pewien problem z tą produkcją. Myślę, że to bardziej interaktywne doświadczenie i produkcja audio-wizualna, bo jak chodzi o czysty gameplay i zabawę to jest słabą grą. Szkoda, że twórcy nie pokusili się o więcej zagadek i jakiś poziom wyzwania, bo produkcja ma ogromny potencjał. Niektóre elementy zagadkowo-platformowe (jak np. zamrażające nas światło w kryształowej grocie) były niesamowite i szkoda, że wykorzystano je tylko raz. Problem mam też z poruszaniem się samą postacią - jest wolna, przez co gra w kilku momentach strasznie się ciągnie. Nie podobało mi się również liniowe podejście do rozgrywki i blokowanie graczowi dostępu do innych ścieżek i eksplorowania na własną rękę. Przez większość gry poruszamy się jak po sznurku brnąc bezrefleksyjnie przez kolejne etapy.

Warte docenienia są obrazy i kadry jakie możemy podziwiać w trakcie rozgrywki. Chyba w życiu nie grałem w nic równie pięknego! Istne dzieło sztuki i jedyny powód dla którego dałem taką a nie inną ocenę. Przesłanie gry, symbolika, gra kolorów oraz zakończenie są świetne i momentami bardzo głębokie.

Piękna i chwytająca za serce produkcja, którą ciężko oceniać w kontekście rozrywkowym. Momentami potrafi być bardzo nudna i niepotrzebnie rozwleczona. Trochę ciężko oprzeć się wrażeniu zmarnowania potencjału. Odblokowywanie kolejnych umiejętności aż prosi się o możliwość powrotu do starszych lokacji po ukończeniu gry i trochę dziwi mnie, że nie zdecydowano się na taki ruch. Z drugiej jednak strony rozumiem sens liniowości i pięciu etapów, które musimy przejść jeden po drugim jako kompletną opowieść. Tworzy to pewnego rodzaju akwarelowy poemat wizualny, który próbuje udawać grę, a w rzeczywistości skupia się na psychologii i doświadczeniach osobistych bohaterki.

Finalnie było to kilka miło spędzonych godzin i świetnie mieć na półce fizyczne wydanie tej gry (Nintendo Switch). Warto również wspomnieć, że w życiu nie zrobiłem takiej ilości screenshotów w tak krótkiej grze, co tylko potwierdza jak Gris jest piękną i cudowną dla oka produkcją.

post wyedytowany przez jstola 2026-02-16 20:29:38
12.02.2026 12:34
4
odpowiedz
jstola
22

free-to-play Fajnie, nikt nie pytał.

08.02.2026 14:22
1
odpowiedz
jstola
22

Tomek465 To akurat w dobie Steama najłatwiejsze co może być. Przy zakładaniu konta jednorazowe obowiązkowe potwierdzenie wieku przez bank, coś a'la profil zaufany, czy inne metody. Nawet jak masz kluczyk, to bez wcześniejszej weryfikacji wiekowej na koncie zwyczajnie nie przypniesz klucza. W sklepie stacjonarnym dowodzik osobisty. A jeśli odpowiedzialny rodzic da dostęp do GTA swojemu 12-latkowi, albo kupi mu pudełko z gra na gwiazdkę, to odpowiedzialność spoczywa już na rodzicu. Aczkolwiek w całej tej dyskusji uważam, że gry są znacznie mniej szkodliwe niż masa innych uzależniających "aktywności" dostępnych w Internecie. Tak samo powinny zostać ograniczone media społecznościowe i dostęp do pornografii. Dziś są trochę inne czasy i mechanizmy działania Internetu niż 20-30 lat temu, więc również rodzice powinni mieć narzędzia do kontroli dziecka w sieci. W przeciwnym razie będziemy niedługo mieć pokolenie zombie uzależnionych od rolek i masy innego szajsu. O ile już nie mamy, bo sam mimo 40 na karku nie umiem sobie z wieloma mechanizmami radzić.

post wyedytowany przez jstola 2026-02-08 14:29:32
01.02.2026 21:04
odpowiedz
jstola
22
9.0
Switch

Niesamowity level design, który uderza w gracza od samego początku! Każdy świat jest unikalny, ciekawy, nie nuży, bonusowe plansze aż ociekają pomysłami, a muzyka to dosłownie mistrzostwo świata. Wszystko co poprzednik (DK Country Returns) robił źle Tropical Freeze zamieniło w arcydzieło. Jedyny minus jaki mogę powiedzieć na temat tej gry, to strasznie rozwleczone walki z bossami. Nie wszystkie. Kilka było ciekawych, ale większość to oglądanie wielokrotnie tych samych animacji między kolejnymi etapami walki, co bywa strasznie nużące. Na ostatniego bossa dopakowałem się aż po uszy bonusami ze sklepiku, bo chciałem mieć to jak najprędzej za sobą i wrócić do odblokowywania bonusowych poziomów. Finalny boss jest nudny, irytujący i niepotrzebnie rozciągnięty w czasie. Pod względem platformowym i budowy świata jest to gra 10/10, ale za całokształt zasługuje maksymalnie na 9.0/10.

12.01.2026 20:41
odpowiedz
jstola
22
6.0
Switch

Jak Pikmin 1 zachwycił mnie świeżością i urokiem, tak powiedzieć tego nie mogę o Pikmin 2. Recykling lokacji z pierwszej części, okropnie okrojona zawartość na powierzchni, by większą część rozgrywki przenieść do jaskiń. Jaskiń, których nużąca powtarzalność i robienie ciągle tego samego, schodzenie głębiej, głębiej, głębiej... kompletnie zabiło frajdę, jaką dawał Pikmin 1. Za dużo niepotrzebnych leveli, w większości generowanych losowo. Poziomów w jaskiniach powinno być znacznie mniej, powinny być bardziej dopracowane i każda jaskinia powinna mieć jakiś swój wyjątkowy styl i charakter. Tymczasem jaskinie są brzydkie, nudne, i psują całą przyjemność z zabawy. Zrobienie niektórych wymaga czasem nawet 2-3 godzin, co sprawia, że 80% czasu spędzamy pod ziemią. Podstawowe zakończenie pojawia się po ok 10 godzinach. Chcąc wbić drugie zakończenie trzeba poświęcić 25 godzin i zdobyć wszystkie przedmioty w grze. Te zaś wymagają przekopywania się przez jaskinie, gdyż tam znajduje się większość wymienionych przedmiotów. Szkoda, że zamiast na jakość, postawiono tym razem na ilość. Ocena 6/10 gdyż przez pierwsze 10 godzin bawiłem się naprawdę nieźle a gra jest bardzo wciągająca.

post wyedytowany przez jstola 2026-01-12 20:46:16
30.12.2025 20:48
odpowiedz
jstola
22
8.0
Switch

Nie sądziłem, że w 2025 roku tak bardzo zachwyci mnie gra, która powstała w roku 2001. Jej ciekawa formuła, skupiająca się na kontrolowaniu tytułowych Pikminów jest czymś niesamowicie wciągającym i satysfakcjonującym. Nigdy nie przepadałem za grami RTS, ale po ukończeniu Pikminów na pewno sięgnę po kolejne części. Niestety idealnie też nie jest i wspomniane 25 lat widać w sterowaniu oraz sztucznej inteligencji przeciwników czy samych Pikminów. Jeśli jednak przymniemy na to oko, to otrzymamy 10 godzin świetnej zabawy :)

03.12.2025 14:47
odpowiedz
1 odpowiedź
jstola
22

Super zmiana jak chodzi o "Moje gry". Możliwość edycji, usunięcia starych przypadkowo dodanych pozycji i wpisania czasu gry sprawia, że stanie się to moją ulubioną listą gdzie mogę mieć wszystkie informacje o ukończonych i obserwowanych pozycjach :) Zmieniłbym tylko wyświetlaną datę premiery na datę oceny i dodał opcję segregowania pozycji po dacie oceny, bo data premiery nie ma żadnego znaczenia w kontekście "moich gier".
Jakbym mógł coś podpowiedzieć, to "Najnowsze" może zostać jako "najnowsza aktywność", ale podstawową opcją segregowania powinna być "data oceny" i powinna być możliwość segregowania wg tejże daty oceny :) Chcąc obecnie wrócić do ocenionych lata temu gier, by dodać czas ukończenia sprawiamy, że ląduje ona na samej górze listy, co kompletnie nie ma sensu.

01.10.2025 20:56
odpowiedz
jstola
22

Z tą kamerą w pełni się zgadzam. Mimo, że tak była projektowana, to nie znalazłem żadnego powodu dla którego kamera powinna zostać jak w oryginale. Spokojnie mogliby ją uwolnić i doświadczenie byłoby równie dobre co w Mario Odyssey. A tam gdzie to niemożliwe z różnych względów, to mogli zostawić jak w oryginale. W Galaxy 1 zablokowana kamera podczas pływania to istny koszmar.

23.07.2025 08:04
odpowiedz
jstola
22

Macie event, możecie zdobyć legendarne pokemony! "Aby tego dokonać, społeczność musi pokonać każdego z nich milion razy przed końcem eventu."
Rak obecnych czasów toczący każdą branżę rozrywkową. Przypomina to sytuację "wbijcie 50k łapek po filmem i nagramy kolejny film". Może w Pokemonach to norma, aczkolwiek takie "eventy" zawsze działały na mnie odpychająco.

18.07.2025 21:59
odpowiedz
jstola
22

"Szczególnie powinni ucieszyć się fani grani na najwyższych detalach". Poprawcie literówkę, bo brzmi to kuriozalnie ;)

06.06.2025 09:26
odpowiedz
jstola
22

Nikt nie ma do Rockstara pretensji, że robią od wielu lat tylko dwa duże hity. Jeśli się coś robi najlepiej na świecie, to po co to zmieniać. Do póki jest progres i nie zafiksowują się niczym Piranha Bytes z Gothicpodobnymi tworami, to wszystko jest ok.

22.05.2025 00:52
odpowiedz
jstola
22

Skąd wiesz, że będzie nierówny? Nic poza kiepskim demem nie pokazali, a i tak zapowiedzieli demo wywalić do kosza i naprawić to, co zgłaszali ludzie. Dajcie im szansę. Jak po premierze będzie dramat, to pełna zgoda. Ale na tym etapie wymienianie zgrzytów nie ma żadnego sensu.

15.04.2025 21:48
odpowiedz
jstola
22

Przecież ekonomia i balans rozwoju postaci Gothica 1 był beznadziejny. Od drugiego rozdziału wzwyż nie było już sensu cokolwiek sprzedawać, bo można było przedmioty wymienić na dowolną rzecz od kupca, a i tak zostawała spora nadwyżka.

08.04.2025 00:22
odpowiedz
jstola
22

W singlu na pewno nie. Ale Mario Kart, to gra pozbawiona sensu do gry single player. To albo kanapówka, imprezówka, albo online. Już MK8 było tak złożone, że spędziłem w niej bez znużenia 400 godzin. RDR czy ER to zupełnie inne gry, nie da się tego porównać. Niemniej nieważne jak udane, to ciągle "tylko" gokarty i ceny niezależnie od zawartości nie powinny być większe jak np. Zeldy TOTK. Włączyła się pazerność i mam nadzieję, że odbije im się czkawką.

04.04.2025 20:59
odpowiedz
jstola
22

"...cena Cyberpunk 2077: Ultimate Edition (zawiera wersję podstawową oraz dodatek Phantom Liberty) na Switcha 2 wyniesie 69,99 dolara / euro (ok. 270–295 zł). Można tutaj argumentować, że cena i tak jest niższa niż na innych konsolach – na XSX/S cyfrowa wersja tej edycji kosztuje 79,99 dolara (259,99 zł), a na PS5 70,99 dolara (259 zł)..."

Kto to liczył? 70 dolarów = 270-295 zł, a niżej 80 dolarów = 259 zł?
295 zł, to niższa cena niż na innych konsolach (259 zł)?

23.03.2025 17:57
odpowiedz
jstola
22

Najlepszy Tetris w jakiego grałem. Rewelacyjna gra, nie mogę się oderwać od kilku tygodni :) Aczkolwiek zgodzę się z komentarzem powyżej, że pierwsze wrażenie właśnie takie jest - za dużo wszystkiego, wszystko mruga, porusza się, itp. Ale warto grze dać trochę czasu i gdy wyroby się pamięć mięśniowa i pełne skupienie na klockach, to muzyka, obraz i układanie klocków idealnie się komponują. Ukończyłem poziom trudności normalny oraz expert i muszę przyznać, że gra jest świetna. Momentami bardzo wymagająca.

17.03.2025 08:50
odpowiedz
jstola
22

Jestem fanem, ale komentarz jest trafny. Cóż to za eksploracja, jeśli kontrast jest tak ogromny, że nie widać co znajduje się w cieniu. Tylko tu mam jedną uwagę - mówimy o godzinach popołudniowych. Poranne i wieczorne światło może wyglądać zupełnie inaczej. Podobnie animacje - jeśli w pełnej wersji mam 1000x oglądać tą samą animację podnoszenia, wspinania, schylania, itp. to staje się to okropną stratą czasu. O braku responsywności nie wspomnę. Jak dla mnie mogą ją robić i kolejne 5 lat. Komuś się spieszy poza THQ? Wolę dostać dopracowany produkt na premierę, niż niedziałającą grę, która wymagać będzie kolejnych lat na naprawę.

15.03.2025 15:40
odpowiedz
jstola
22

Jedyny minius wydajności, to brak portów nowszych gier. Ale jeśli chodzi o gry Nintendo, to większość śmiga w 60fps i wygląda świetnie. Zdarzają się drobne wpadki i chrupnięcia, ale to marginalne przypadki.

22.02.2025 10:27
2
odpowiedz
jstola
22

Nie wiem jak z licencjami, ale takie Porshe2000 i Undergoundy sądząc po komentarzach ludzi aż proszą się o jakiś remake, albo przynajmniej remaster. Sam bym chętnie kupił. Nowi gracze nowymi graczami, ale o starych też nie powinni zapominać.

15.02.2025 17:17
odpowiedz
jstola
22

Eksploracja jak najbardziej istnieje. Najnowsze Zeldy, czy nawet starsze tytuły jak Gothic i Skyrim są przykładem jak świetnie można się bawić w odkrywanie świata. To że nie ma już dennych labiryntów, w których błądzi się godzinami by znaleźć jedyne słuszne rozwiązanie zagadki, to ja również uważam za ogromną zaletę. Często gdy byłem młodszy porzucałem tytuł, bo frustracja była większa niż przyjemność z gry.

04.02.2025 12:11
odpowiedz
jstola
22

Jako osoba dorosła z mocno ograniczonym czasem również nie wyobrażam sobie gier bez łatwo dostępnego save. Często muszę przerwać rozgrywkę w minutę, a czasem mam 15 minut na krótką sesję. Gra bez możliwości przerwania tu i teraz, albo konieczność poświęcenia 5 minut z dostępnych 15 minut żeby zrobić zapis to dla mnie również minus.

04.02.2025 09:04
odpowiedz
3 odpowiedzi
jstola
22

Zamiast na siłę naśladować inne produkcje, powinni wrócić do korzeni. Porshe 2000 czy oba Undergroundy gdyby dobrze odświeżyć (tak jak zrobiono Tonego Hawk'a 1+2), to kupiłbym z przyjemnością. Tymczasem pełno zbędnych scenek i efektowne animacje nie sprawią, że gra nagle staje się lepsza czy ciekawsza, a ostatnie produkcje są tym wypełnione po brzegi.

03.02.2025 01:28
odpowiedz
jstola
22
6.0
Switch

NFS na Switchu działa bardzo dobrze, a na handheldzie wygląda nawet świetnie. Niestety gra sama w sobie jest średnia. Fajny model jazdy, fajne samochody z różnym modelem jazdy, ciekawa mapa i muzyka. Na minus: za dużo wybijających z imersji animacji np. wypadków, powtarzalne modele niektórych aut i okropnie irytująca policja niepotrzebnie podnosząca trudność rozgrywki, za dużo powtarzalnych trybów i eventów na jedno kopyto. NFS:HP mimo wszystko ma to coś, co mnie okropnie wciągnęło w rozgrywkę na ok. 40 godzin, w których nie ukrywam - bawiłem się świetnie i ukończyłem grę na 100%.

28.01.2025 08:25
odpowiedz
jstola
22

The Sims 1 w dniu premiery słabe nie było. Było to coś nowego i wyjątkowego w tamtych latach. Nie da się tego porównać, bo wszystko zależy od perspektywy oceniającego. Dla mnie The Sims 1 było najlepszą grą i wyjątkowym doświadczeniem, a później tylko odcinano kupony.

18.01.2025 17:41
odpowiedz
jstola
22

Przecież redakcja GOL ma jakiś problem z Nintendo i widać to od dawna. Ciągle znajdzie się powód by napisać, że nie warto kupować Switcha. A jak już totalnie nie ma się do czego przyczepić, to się czepią kolorów. Nintendo od zawsze stało grami i to jest najważniejszy powód dla którego warto będzie kupić Switcha 2.

11.01.2025 14:40
odpowiedz
jstola
22

Oled wcale nie jest taki świetny. Miałem V2 i kupiłem OLED zachęcony opiniami. W ustawieniach musiałem wyłączyć "żywe kolory", bo aż oczy bolały. Poza tym nie widzę specjalnej różnicy w stosunku do jakości obrazu miedzy zwykłym ekranem a oledem. Jedynie rozmiar ekranu na plus. Ja osobiście wolałbym ekran jak w podstawowym Switchu, tylko żeby był większy. Oled jest mocno przereklamowany.

11.01.2025 14:32
odpowiedz
jstola
22

Jakich akcjach? Kupujesz konsolę by się dobrze bawić i ze względu na gry, które są na nią dostępne, to wszystko.
Uwielbiam osoby, które osobiście podchodzą do polityki firmy, bo jakiś jutuber powiedział im że od teraz wszyscy muszą być obrażeni na firmę xyz. Nintendo robi świetną robotę, widać to po sprzedaży gier i sukcesie na tle Sony czy Microsoftu. Jeśli będą fajne gry i warto będzie przejść na Switch 2, to kupię. Nie będzie warto, to nie kupię. Aż tyle i tylko tyle. Po co mieszać w to politykę...

02.01.2025 21:54
6
odpowiedz
jstola
22

Jak dla mnie może to być i 2027, byle tylko była to gra dopracowana. Jeśli mają wydać niegrywalną produkcję na szybko, a następnie łatać ją przez kolejne 2 lata, to nie ma to najmniejszego sensu.

09.12.2024 20:38
odpowiedz
jstola
22

Jaka by nie była, to warto zapytać. Ja też nie śledzę tematu CP77 i nie sprawdzam każdego patcha jakie wniósł zmiany. Dostanę prosty sygnał, że gra już jest kompletna, taka jaka powinna być na premierę, to wtedy kupię. A "grywalność" to całkowicie względne pojęcie, bo i zabugowana gra może być grywalna.

13.10.2024 17:35
odpowiedz
jstola
22

Ale to tylko pozorna swoboda w eksploatacji. W wersji z poprawionym balansem (chyba patchem 1.75) nic nam ta swoboda nie daje. Potwory są zbyt silne, a nawet jeśli będziemy chcieli zdobyć np. najsilniejsze bronie, to musimy otwierać skrzynki. Do niektórych się nie dostaniemy nie robiąc fabuły jak należy. Chcąc zdobyć najmocniejsze zbroje - trzeba na nie zapracować albo osiągnąć odpowiednio wysoki poziom umiejętności. Podobnie z brońmy i umiejętnościami. Możemy iść wszędzie i kiedy chcemy, ale w żaden sposób nie zmienia to rozgrywki i musimy wrócić do punktu wyjścia by pchnąć fabułę do przodu, by mieć dostęp do "nagrody za postępy". Jedyne co mam do G3, to fabuła. Z jednej strony fajna i ciekawa, ale jeśli chodzi o wątek główny, to po spotkaniu Xardasa robi się cholernie nudno.

19.05.2024 23:53
😍
1
odpowiedz
jstola
22

Najlepszy NFS! Setki spędzonych godzin jako nastolatek :) Oj takiego remake'a w stylu Tonego Hawka 1+2 (przeniesiona fizyka, mapy piksel do piksela i przyjemność z rozgrywki) z wielką przyjemnością bym przytulił i na PC i na Switcha. Żaden późniejszy NFS nie sprawił mi tyle frajdy, mimo że jestem wielkim fanem obu Undergroundów.

08.05.2024 00:45
😐
odpowiedz
jstola
22

Kupiłem na Switch port Gothica 1 i Gothica 2 z Nocą Kruka. Jestem zadowolony, ukończyłem oba. Nie rozumiem po co teraz robią kolejną wersję tego samego? Kto to w ogóle kupi i po co, jeśli większość osób do których to jest kierowane już kupiło dwa wcześniejsze wydania. Chyba, że dla niezdecydowanych, dla których 30$ na premierę, to było zbyt wiele i wolą teraz kupić 2w1. Ale 40$ to jednak lekka przesada.

28.11.2023 09:04
👍
odpowiedz
jstola
22

Wczoraj otrzymałem pudełkową kopię gry. Tym razem THQ odrobiło lekcję i preordery przyszły przed premierą. Naprawiono również wszystko, co było źle zrobione w wersji Switch Gothica 1. Zakładam, że będą drobne problemy, które pewnie naprawi kolejna łatka, ale sam po godzinie gry na nic rażącego jeszcze nie natrafiłem. Gra wygląda naprawdę świetnie i sterowanie w końcu jest zrobione jak należy.

31.03.2023 18:51
odpowiedz
jstola
22

No i namówił... :D

08.03.2023 01:48
odpowiedz
jstola
22
6.0
PC

Beznadziejne i długie dialogi. Momentami wymieszane kolejnością i przynajmniej w polskiej wersji językowej trudne do zrozumienia. Ukończyłem grę po 76 godzinach i szczerze, to nadal do końca nie wiem o co w niej chodziło. Zbyt duża mapa. Ogromne miasta, wypełnione npc bez imion. Kroniki Myrtany pokazały, że można zrobić małą i ciekawą mapę, wypchaną znajdźkami i ciekawą zawartością. Momentami bawiłem się nieźle, więc tym większa szkoda, że twórcy nie wykorzystali potencjału, który ewidentnie był spory. Na Elex 2 nie mam ochoty.

11.02.2023 14:08
odpowiedz
1 odpowiedź
jstola
22

Samochody spalinowe przetrwają w taki sam sposób jak fotografia analogowa. Tylko dla pasjonatów i kolekcjonerów. Stanie się to bardzo drogie, więc rynek się mocno skurczy, ale całkiem nie zniknie. Pytanie tylko co je zastąpi, bo obecne elektryki nie wydają mi się zbytnio ekologiczne a zasoby surowców do produkcji akumulatorów też są ograniczone.

08.02.2023 19:23
odpowiedz
jstola
22

Ludzie krytykują Ellie i dobór aktorki, ale jak tak się zastanowić i oceniać tylko wygląd, to jest to idealny wybór. Jakoś nie wyobrażam sobie w jej roli pięknej i idealnej nastolatki z prostymi zębami i idealnym zachowaniem. Pamiętajmy, że urodziła się w czasach po upadku cywilizacji. W mniejszym lub większym stopniu musiała walczyć o przetrwanie, co idealnie oddają blizny i niedoskonałość jej wyglądu. Za bardzo się ludzie przyzwyczaili do pięknych laleczek obsadzanych w głównych rolach.

07.02.2023 18:59
odpowiedz
jstola
22

Przez większość tygodnia pracuję i nie mam czasu na grę, a Switch to jedyna konsola jaką mogę używać regularnie. W odróżnieniu od wypasionych PS5 i XBOXa jest mnóstwo uroczych gier z uniwersum Nintendo, świetnych do zabawy z dziećmi. Można w nie pograć godzinkę i odłożyć. Fenomenem są również joycony, które mają mnogość zastosowań w wielu grach.

21.01.2023 23:53
odpowiedz
jstola
22

Jeśli już się pofatygowali i zrobili tyle nowych wersji, to wstyd, że nie zrobili polskiego dubbingu. Risen 1 chyba jest najkrótszy ze wszystkich trzech i to jedyna gra Piranha, którą nie udźwiękowili po polsku....

16.01.2023 22:41
odpowiedz
jstola
22

To jak już wydają tą nową wersję na konsole w 2023, to chociaż postaraliby się w końcu o dubbing, bo to jedyna gra z "uniwersum" Gothica, która go nie ma.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl