I dobrze. Media społecznościowe w ostatnim czasie strasznie spaczają nasz obraz świata. Wszędzie widzimy uśmiechniętych, bogatych ludzi, którzy gadają jakieś brednie nt. świata. Już mi, 30 latkowi, nieraz zamieszają w głowie, a co dopiero nastolatkowi...
Kurde, nie pamiętam kiedy ostatni raz kupiłem wersję płytową gry. Promki na wersje cyfrowe są często tak dobre, że dostaje się wersję Ultimate/Gold/Deluxe (ze wszystkimi możliwymi dodatkami, jak zwał tak zwał) w cenie używki na OLX.
Zgadzam się, wystarczy obejrzeć pierwszy sezon. Ma najlepszy klimat, bez udziwnień, teorii spiskowych i tak pogmatwanej fabuły, że traci swoje sedno...
Ta gra może stanowić wzór, jak powinny wyglądać dobre gry. Poza takim truizmem jak dobra fabuła, Expedition 33 ma:
- świetnych bohaterów zarówno z charakteru, jak i wyglądu (nigdy nie widziałem w jednej grze tyle pięknych/przystojnych postaci obojga płci).
- ścieżka dźwiękowa to majstersztyk
- satysfakcjonujący system walki. Przedtem nigdy bym nie pomyślał, że turowy system walki może być ciekawy, a tu proszę. Nawet pod koniec gry walki enty raz z tym samym wrogiem sprawiały mi radość.
Ta gra na pewno jest w Top 5 moich ulubionych gier ever. I pomyśleć, że znalazłem ją przypadkowo przeglądając zawartość Game Passa...
Zainstalowałem ją przypadkowo, bo była za darmo w Game Passie. Myślałem, że to będzie kolejny przeciętniak, który porzucę po paru dniach, albo przejdę w tydzień i zapomnę. A tu taka niespodzianka. Jedna z lepszych gier jakie kiedykolwiek grałem. Klimat, muzyka, ciekawe postacie, przepiękne lokacje, satysfakcjonująca walka i ciekawa fabuła. Czego chcieć więcej? Gra momentami trudna, a najbardziej środkowa część, bo late game idzie tak postać zbudować by zabijała jednym ciosem, ale do tego momentu wielu bossów potrafiło zajść za skórę i musiałem obniżyć poziom trudności do najniższego.
Zainstalowałem ją przypadkowo, bo była za darmo w Game Passie. Myślałem, że to będzie kolejny przeciętniak, który porzucę po paru dniach, albo przejdę w tydzień i zapomnę. A tu taka niespodzianka. Jedna z lepszych gier jakie kiedykolwiek grałem. Klimat, muzyka, ciekawe postacie, przepiękne lokacje, satysfakcjonująca walka i ciekawa fabuła. Czego chcieć więcej? Gra momentami trudna, a najbardziej środkowa część, bo late game idzie tak postać zbudować by zabijała jednym ciosem, ale do tego momentu wielu bossów potrafiło zajść za skórę i musiałem obniżyć poziom trudności do najniższego.
Nie wiem skąd nasze społeczeństwo ma taki problem z dziećmi. Nikt nie widzi problemu w patroszeniu dorosłych ludzi, ucinanie im głów, wydłubywaniu oczów, ale dasz klapsa dzieciom w grze, albo przywłaszczysz je sobie i od razu afera, że to szkodliwe, przyczyni się do wzrostu agresji itp.
Już przy Cyberpunku mówili, że wyjdzie jak gra będzie gotowa, a wyszła taka zepsuta, że lepiej ją było zrobić od nowa...
Jakie podrasowanie głosu przez AI? Wtedy wyjdzie sztucznie i każdy będzie narzekać lub się śmiać z tego dubbingu. Normalnie, aktor umarł, to trzeba wziąć kogoś innego z fajnym, ale innym głosem. W końcu ostatni Shreck był w kinach 15 lat temu, więc młodzi widzownie go nie będą kojarzyć, a starsi są już na tyle dojrzeli, że powinni mieć wywalone na dubbing tylko skupić się na fabule i zabawie.
Szkoda straszna. Druga część, mimo dużej liczby elementów woke, okazała się pod względem fabularnym majstersztykiem.
Parę lat temu wyszło, że przy produkcji Wieśka 3 był niezły Crunch. Ciekawe czy w tekście to ładnie ujęli...
Pierwsza część niedopracowana w ch*j (przynajmniej w wersji na konsolę, w którą grałem). A dwójka ma być grą rok? Wiedźmin 3 (ówczesna gra roku) zrobił ogromny postęp w stosunku do średniego Wiedźmina 2. Kingdom Come 2 musiałby zrobić dwukrotność tego postępu względem poprzedniej części, by stać się grą roku...
Biorąc pod uwagę, jak budzi się teraz świat (wybór Trumpa, refleksje Zuckerberga nt. poprawności politycznej, kłopoty Trudeau i innych dziwacznych przywódców no i przede wszystkim oceny przedpremierowe tej gry przez graczy z całego świata) mam nadzieję, że ten Assassin's Creed będzie takim peakem jeśli chodzi o poprawność polityczną Ubisoftu, gdzie w Japonii będziemy grać jakimś Georgem Floydem i kobietą (no bo jak to można w XVI wiecznej Japonii grać kimś innym?) a kolejna Assassyny będą już normalne, tak jak kilka pierwszych części.
Ja tego nie rozumiem. Najsłabszą stroną Wiedźmina 3 był... wątek z Ciri. Każdy kogo znam i grał w Wiedźmina 3 twierdzi, że DLC Krew i Wino, a tym bardziej Serce z Kamienia miażdżą swoją fabułą wątek główny. I zamiast zrobić Wieśka 3, niekoniecznie z Geraltem, ale z innym Wiedźminem chłopem i klimatem z DLC W3, to biorą właśnie ją...
Tak, tak, jasne, a CoD wcale nie rywalizuje z Battlefieldem, bo to dwie zupełnie różne gry, a Audi wcale nie rywalizuje z BMW, bo to zupełnie różne auta.
Prawdą jest, że jeżeli te gry wyjdą w podobnym czasie, to będzie się je ze sobą porównywać, bo wystarczy, że obie są grami AAA, TPS o podobnej tematyce (gangsterska strzelanka).
Ale raczej nie wyjdą w tym samym czasie, więc nie ma się co martwić.
Kiedyś gry nie były tak złożone jak dzisiaj, tekstury złożoność modeli, świata itp.
Porównaj sobie budżety gier kiedyś i teraz, ekipę tworzącą grę kiedyś i teraz. Wiadomo, że wraz ze wzrostem złożoności gry rośnie liczba roboczogodzin do jej zrobienia, ale nad takim GTA San Andreas pracowało 80 programistów, a nad GTA VI co najmniej 2000.
Kiedyś sequele gier AAA potrafiły wychodzić 2-3 lata po swoim poprzedniku, a teraz gracze muszą czekać nieraz po >10 lat, by poznać dalsze losy danego uniwersum. Denerwujące to jest.
Uważam że czas na remake jednej z kultowych odsłon z okazji tych 30 lat i myśle że większość ludzi wie której odsłony remake należy zrobić
NFS Underground. Który udowadniał, że nie potrzeba supersamochodów by gra wyścigowa była ciekawa. Poza tym 80% samochodów to kultowe teraz JDMy. Bo jeśli miałeś na myśli Most Wanted z 2005 r. to gra miała już kilku dobrych następców, choćby NFS Rivals, który jest ostatnim klasycznym NFS.
Lol, a ja wyczaiłem miesiąc temu Game Pass za 250 zł. na 25 msc, więc po 10 zł. na miesiąc.
Tyle jest wg mnie realnie warta ta usługa, bo za 70 zł. to mogę sobie grę na własność kupić, a nie w abonamencie.
Ludzie są za bogaci, by przestać kupować gry-usługi. Jak ktoś ogrywa 1-2 gry AAA w miesiącu to wyda 500-600 zł. i to jak nie poluje na okazje, tylko idzie normalnie do sklepu kupić grę, a i tak to nie jest dużo, jak na hobby w dzisiejszych czasach. A jak ktoś zagląda na jakiegoś Peppera, to w ogóle hobby w postaci granie w gry jest śmiesznie tanie i nikt nie będzie sobie zawracał głowy, że w grze są mikrotransakcje lub że gra przestanie działać po 5 latach.
Remake Uncharted 1? Wolny żarty!
Gra była ciekawa w dniu premiery, ale Uncharted 2 i kolejne części udowodniły, że Uncharted 1 jest w sumie najnudniejszą częścią, której akcja toczy się tylko w dżungli a sama gra jest bardzo krótka, tak że można ją przejść w dwa wieczory. Nawet sam antagonista, jak i ostatnia walka z bossem, jest najnudniejsza ze wszystkich części.
Poza tym mam już dość tych remaków. Niech twórcy i gracze przestaną w końcu bazować na nostalgii i myśleniu, że kiedyś były lepsze gry, bo nie. Teraz są najlepsze gry. Takie TLoU 2 zjada na śniadanie pierwszą część i te wszystkie Unchartedy zarówno pod kątem dopracowanej fabuły, jak i mechaniki.
Ja też sobie zapisuję w tabeli Excelu gry, które przeszedłem i gry, które zamierzam przejść w najbliższym czasie. Też poniekąd czuję, że są gry, w które muszę zagrać, bo jest o nich głośno, a nie bo chce. np. Hogwarts Legacy: każdy o nim mówił, więc czułem w podświadomości, że muszę tę grę przejść, mimo że uniwersum Harrego Pottera nie specjalnie mnie interesuje, nawet nie przeczytałem jednej książki JK Rowling (filmów też nie oglądałem).
Jak ja się cieszę, że nie kupiłem tej gry i zestawu dodatków w dniu premiery. Ta gra jest po prostu niekompletna i trzeba poczekać rok, a nawet dwa, by była w miarę ukończona i wtedy można na spokojnie kupić (i to w lepszej cenie).
Czekam na ten patch, bo zakończenie jednej z misji Ryujin industries nie chce mi aktywować kolejnej z cyklu tych misji i mam nadzieję, że patch to poprawi. Poza tym gra jest naprawdę udana i prócz tego jednego zgrzytu mało miałem momentów, by myśleć, że gra potrzebuje jakiegoś patcha, a przegrałem w niej już ponad 50h (gram na Xboxie).
Jprdl. Pierw sprzedają edycje Premium i chwalą się Season Passem, a potem i tak robią "extra" dodatki za które trzeba płacić. To jakaś incepcja? Premium w premium?
Już pomijam fakt, że twórcy stają się coraz bardziej leniwi, bo kiedyś prawie wszystkie tytuły wychodziły co 1-3 lata, a teraz na następcę danej gry trzeba czekać >5 lat. Odkąd zaczęto narzekać na tzw. crunch w branży gier, tak tytuły wysokobudżetowe pojawiają się coraz rzadziej, przynajmniej w te tytuły, które ja gram...
No tak, szkoda, że nie ma jakieś rewolucji w nowej odsłonie. Wbrew pozorom do takiej gry wyścigowej można dodać wiele ciekawych rzeczy. Każdy naśmiewa się z trybu fabuły w Grid Legends, ale sam pomysł dodania fabuły do takich gier jest wg mnie warty rozwoju i lepsza gra, która w słaby sposób próbuje coś nowego, niż ciągle ten sam odgrzewany kotlet, z minimalnie lepszą grafiką i jakimiś niuansami, których istnienie zanotuje tylko zatwardziały fan gry.
Taa... Rivals nie ma żenującej fabuły, bo jej tam praktycznie nie ma, gra polega po prostu na odhaczaniu wyzwań. Policja nie stanowi żadnego wyzwania, bo można wrócić do bazy nawet będąc ściganym przez helikopter.
lol, przez całą fabułę C2077 policja goniła mnie może z 2-3 razy. Nie róbmy z igły widły, policja w tej grze to tylko mały dodatek, kilka minut w ramach kilkudziesięciogodzinnej rozgrywki i jej kaleka fizyka w tej grze w ogóle nie przeszkadzała.
Nie wiem czy to przedstawiłem na tyle klarownie, że mnie rozumiesz. Dla przykładu mamy dwie osoby o IQ 140. Jedną interesuje czytanie książek z gatunku beletrystyki, a drugiej przyjemność sprawia powiększające się cyferki na koncie. Która z tych osób będzie więc statystycznie bogatsza? Ta druga, bo całą energię poświęca temu właśnie celowi, a ta pierwsza może klepać biedę, bo czytanie beletrystyki w zupełności jej wystarcza do poczucia satysfakcji z życia.
Oczywiście to tylko moje gównoprzemyślenia, bo sam nie uważam się za osobę inteligentniejszą od przeciętnej światowej.
Dla mnie problemem są ludzie, których wszystko obraża niż ci którzy wszystkich obrażają. Z dwojga złego wolę wolność słowa i mowę nienawiści niż system cenzury, który każdy interpretuje inaczej i nawet skojarzenie meksykańca z sombrero może ktoś uznać za rasizm i dać bana (np. w Forzie Horizon, której akcja dzieje się w Meksyku, unikają w przerywnikach filmowych tak kojarzącego się z tym regionem rekwizytu jakim jest sombrero xD). Sam zlewam na fakt, że w takich grach jak LoL ktoś po mnie ciśnie, bo wiem, że go też mogę pocisnąć i nikt trzeci nie będzie się między nas wtrącał i karał.
tak, bo iloraz inteligencji jest wprost proporcjonalny do ilości posiadanych pieniędzy. Idź i powiedz to Nikoli Tesli...
Patrząc, że niedługo do GP dołączą Starfield i Forza Motorsport 8, Cities Skylines 2 i Payday 3 to te sierpniowe roszady tracą w ogóle na znaczeniu...
Mam nadzieję, że tryb dla jednego gracza będzie fajnie rozbudowany. Ostatnio coraz bardziej gdy "zmuszają" gracza do grania online zaniedbując tryb jednoosobowy.
Przydałaby się jakaś alternatywa dla Forzy Horizon, która na siłę chce być grą dla każdego, PEGI 3, traktując graczy jak debili (np. niewyłączalne przypomnienia na ekranie, jaki wyścig masz odbyć, bo sam przecież tego nie ogarniesz...).
Z drugiej strony jest The Crew, które totalnie olało model jazdy i każdy samochód prowadzi się tak samo. Już model jazdy w serii NFS jest lepszy, bo tam przynajmniej można brać zakręty driftując, co jest poniekąd satysfakcjonujące, a nie jazda jak po sznurku w The Crew.
po tytule myślałem, że wypuszczą jakieś demo tej gry, tak by każdy gracz mógł przed kupnem przekonać się, czy gra będzie w ogóle grywalna. A tu taki ch*j. Nawet gdyby wejście na ten "event" był dla każdego to byłoby to chamstwo, bo nie będę jechał łaskawie do Warszawki, by przekonać się czy kupić jakąś grę za 250 zł. A ich pomysł z tym by ten event był tylko dla wybranych to już totalna sku********wo. Spowoduje to, że pojadą tam tylko ściśle określone osoby, które na 99% będą fanami tej serii, więc po evencie złego słowa nie powiedzą na temat tego dodatku.
Exy PS5 to bodajże jedyna przewaga tej konsoli nad XSX. Jest droższa i nie ma Game Passa, ale za to ma jedne z najlepszych gier, dostępne tylko na PS5.
Ja mam już taki nawyk, że nawet jak wychodzę na 1h to wyłączam listwę, do której jest podpięty router, konsole i inne komputery. 3,6 zł miesięcznie to niby niewielka kwota, ale przy założeniu, że oszczędności tego typu poczynimy kilka np:
- wyłączanie światła w pokoju, w którym nie przebywamy,
- zamykanie pokrywy laptopa, lub jego wyłączenie, gdy odchodzimy od niego na >15 min,
- odpinanie ładowarki z kontaktu, gdy nie ładujemy telefonu),
to kwota oszczędności wtedy staje się większa.
Tak pisałem kilka lat temu. Grałem wiele lat na na konsolach X360 i Xbox One prawie wyłącznie w gry w 30 fps i było dobrze. Potem kupiłem Xbox Series X i jakoś tak się złożyło, że ogrywałem tytuły w 60 fps i ni stąd ni zowąd nie potrafię już grać w gry w 30 fps. Jest to dla mnie jakby pokaz slajdów, sprawia, że gra staje się niegrywalna. Denerwuje mnie to, bo wykluczyłem siebie z ogrywania starszych tytułów, niedostosowanych wydajnościowo do no nowej konsoli. Jak żyć...
Skoro odrzucają Cię udane gry wysokobudżetowe i to zarówno te proste i krótkie do przejścia, jak God of War i The Last of Us, jak i bardziej rozbudowane, z elementami RPG typu Cyberpunk 2077 i Days Gone to niestety stwierdzam, że za stary jesteś już na gry.
Ja jestem graczem odkąd pamięcią sięgam, obecnie mam 27 lat i napiszę szczerze, że granie nigdy nie sprawiało mi większej przyjemności niż teraz. Z nowo rozpoczętych gier odbijam się i nie kończę może od 1 tytułu na 10, a resztę przechodzę, nierzadko zbierając wszystkie znajdźki itp. Innymi słowy gram codziennie (i nie jest to bynajmniej moje jedyne hobby).
O czym Ty piszesz? Jaki 2014 rok? W 2014 roku PiS miało dużą przewagę w sondażach nad PO (już od kilkunastu miesięcy). PiS idealnie wpisuje się w roszczeniowo/konserwatywny charakter przeciętnego obywatela z Polski B. Pytanie jest nie czy PiS wygra wybory, bo wygra na 99%, ale czy będzie rządził samodzielnie czy nie. Sondaże pokazujące, że PO jest nad PiSem są tylko anomalią, która pojawia się raz na jakiś czas, gdy opozycja zrobi jakieś larum, lub gdy PiS pogrąża się w jakieś głośnej sprawie.
Z resztą co da wygrana opozycji, jak Tusk ciągle gada, że żadnego socjalu nie cofnie, a nawet go zwiększy, bo wie, że to jest jedyna recepta na zwycięstwo.
Ja też mam problem ze sprzątaniem. Odkurzam pokój co 2 tygodnie, a kurze wycieram raz na kilka miesięcy. Łachy z krzesła sukcesywnie usuwam, tak by nie było ich tam więcej niż 2 sztuki (ale zawsze jakieś są). Ogólnie nie dbam też o zniszczenia, więc jak mi się uszkodzi jakiś mebel, to taki uszkodzony sobie już zostaje i też psuje ogólny wizerunek pokoju.
Ogólnie to nikogo do domu nie zapraszam i jak przychodzi jakiś kolega to wolę na dwór pójść pogadać, niż kogoś do mojego domu wpuścić, bo wstyd trochę.
Bieda z tym CDP. Jak to jest, że po premierze udanego Wiedźmina 2, zrobienie genialnego Wiedźmina 3 zajęło im raptem 4 lata? Od premiery W3 minęło już dwa razy tyle, bo 8 lat, a o W4 nie wiemy praktycznie nic poza tym, że ktoś nad tą grą gdzieś pracuje.
Tak samo dodatki do gier, toż nie wiem z czego utrzymuje się to studio, jak nawet z DLC u nich posucha. Dodatki do W3 wychodziły co 6 miesięcy, a były to dodatki rozbudowane, jak nigdy w historii gier. Od premiery Cyberpunka 2077 minęło już 2,5 roku, a o dodatku wiemy tyle co kot napłakał, a jego premiera to nastąpi niby w tym roku, ale pewnie nikt nie założyłby się nawet o złamany grosz o to, że premiery nie przesuną na 2024.
Ja nie lubię komunikacji miejskiej. Samochód to jednak swoboda wyboru, zarówno jeśli chodzi o kierunek, jak i czas. Z tym, że mieszkam w 50 tys. mieście, więc mam wolne i bezpłatne miejsca parkingowe, a w najdłuższym korku stoi się 5 minut. W takiej Warszawce dawno nie byłem i może faktycznie nie da się tam normalnie jeździć i zaparkować, wtedy to zostają tylko autobusy lub elektryczne hulajnogi.
Głupio mi jest, bo sam od pewnego czasu kupuję tylko cyfrowe wersję gier (na wyprzedażach) i wiem, że swoim postepowaniem wspieram tego konia trojańskiego, który początkowo kusi niskimi cenami, a jak będzie już miał monopol, to te okazyjne wyprzedaże -60% się skończą i pozostanie już tylko jedyna, "właściwa" cena gry, bez alternatywy w postaci używanej wersji pudełkowej.
Mam XSX i zauważyłem, że konsola co kilkadziesiąt minut włącza się sama, po czym sama wyłącza. Nie jest to zwykła praca konsoli, nic się nie świeci, konsola chodzi ciszej, aniżeli po włączeniu z przyciska, ale słyszę, że konsola coś tam po cichu buczy, a po kilkudziesięciu sekundach przestaje. Grzebałem w opcjach konsoli i mam oczywiście włączony tryb oszczędzania energii i wyłączone jakieś samoczynne aktualizacje, wiec to odpada. Czy wasz XSX też sam się włącza? Po co on to robi, by podsłuchiwać? xD
Od jakiegoś czasu wyłączam go normalnie z kontaktu, bo nie lubię, jak coś pracuje bez mojej wiedzy.
I tak te AI są coraz bardziej wykastrowane. Chat GPT nie odpowiada już na połowę zadanych przeze mnie pytań i poleceń, bo niby kogoś obraża lub tyczy się niby czegoś nielegalnego. Nie ma i nie będzie wolności, a szkoda.
Ja wam dam reklamy w grach! Nie mam w ogóle kablówki (nawet TVP), a na komputerze i telefonie jestem tak obtoczony Adblokami, że jak jestem w kinie raz na kwartał, to z chęcią oglądam reklamy, bo są dla mnie czymś nowym, nietypowym. I mam nadzieję, że się to tak utrzyma i nikt mi nie będzie serwował reklam co 15 min. rozgrywki i szantażował zakupem wersji "premium bez reklam".
Przegięli z reklamami to mają. Gdyby reklam była umiarkowana ilość (np. jedna 10 sekundowa na 5 filmików) to nikt by sobie adblokiem nie zawracał głowy, ale teraz praktycznie w każdym filmie są reklamy i to najczęściej kilka, więc nikt o zdrowych zmysłach nie włączy YT bez adblocka lub (lub bez Revanceda na telefonie). To jest jak z ceną popcornu w kinach, kiedyś był w miarę tani, to się kupowało, ale jak teraz kosztuje więcej niż cena biletu to na sali tylko 1 osoba na 10 ma tytkę z popcornem, a reszta przemyca chipsy w śniadaniówce.
Szkoda, że nie ma na konsolę :/
Z chęcią bym sobie ograł tę grę, bo to gra mojego dzieciństwa (jedna z pierwszych, które dalej pamiętam).
Lepiej niech się skupią na innowacjach dla normalnych graczy, bo jak po rekordowej, pięcioletniej przerwie, kolejna część będzie tylko FM7 z lepszą grafiką to stracę jakąkolwiek nadzieję na dobrą wyścigową grę (semi)symulacyjną na konsolę Xbox.
Cześć. Nurtuje mnie pytanie, czemu w każdym współczesnym tytule, po uruchomieniu gry trzeba nacisnąć jakiś przycisk/klawisz by pojawiło się menu gry? Jaki to ma sens? Czemu menu nie może się od razu wczytać? Czy to znowu jakieś durne zabezpieczenie przed dziećmi/niedorozwojami by nie mogły zagrać, gdy gra "przypadkowo" się odpali?
Denerwuje mnie to. W niektórych tytułach trzeba nawet nacisnąć przycisk, zanim zacznie się ładować menu gry. Wymyślają pier jakieś dyski SSD by gry ładowały się krótko, ale na co to komu, jak trzeba teraz ślęczeć nad ekranem z padem w ręku i klikać "A" by przejść dalej.
Sytuacja mnie dziwi, gdyż obie córki nie należą do biednych. Każda z nich może sobie takie mieszkanie kupić jutro za gotówkę, więc dziwi mnie ta pazerność na pieniądze, tu bardziej chodzi o sprawę honoru i nie bycie zwyczajnie wyrolowanym jednym przez drugiego.
A jeszcze nie tak dawno obie często się spotykały na rodzinnych wizytach i wesoło rozmawiały. Smutne że się okazało, że ta "miłość" warta jest jakiś 150 tys. zł. (tyle wynosi połowa wartości mieszkania).
Temat nie dotyczy mnie bezpośrednio, ale pojawił się w mojej rodzinie, a sam jestem ciekawy, bo się nie znam. Sytuacja jest taka.
Umarł ojciec, który miał dwie córki. Ojciec, jaki był taki był, córki, gdy miały po 18 lat wyjechały z domu i nie chciały go więcej widzieć (żadna nie utrzymywała z nim kontaktu). Jednak jedna z córek nawiązała z nim kontakt na 2 lata przed śmiercią, a ten przepisał mieszkanie na jednego ze swoich wnuków (tak, że stało się jego własnością, na kilka miesięcy przed jego śmiercią). Druga córka czuje się oszukana, bo o niczym nie wiedziała. W końcu jest to mieszkanie, w którym obie mieszkali od dziecka, więc należy jej się tak samo jak jej siostrze i żąda sprzedaży mieszkania i podziału po połowie lub wypłaty zachowku. Testamentu żadnego nie było. Kto ma racje w tym sporze? Czy prawnie już jest po ptokach i nic nie da się z działać i córki mogą się dogadać jedynie prywatnie między sobą?
Polska ma najgorszą strefę klimatyczną, change my mind!
Styczeń-luty to okres mrozu, a śniegu jest może przez 5-10 dni (takiego prawdziwego śniegu, który leży na ulicy, a nie tego co topnieje po kilku godzinach i z którego tworzy się błoto)
Marzec-kwiecień to okres pogody 50/50, gdzie 50% to piździawa, a 50% znośnej temperatury.
Maj, Czerwiec i Wrzesień to najlepszy okres Polskiej pogody, temperatura jest znośna, a dzień popsuć może tylko okres deszczowy.
Lipiec-Sierpień to okres nieznośnych upałów, gdzie życie bez klimatyzacji to katorga i nawet na rowerze nie da się pojeździć, bo człowieka spiecze.
Październik-Grudzień to okres deszczowo-błotny, depresyjny i ogólnie ch*jnia, durne przestawianie zegarków powodujące, że robi się ciemno zaraz po przyjściu z pracy.
Już lepiej żyć w jakieś normalnej strefie, gdzie pogoda jest w miarę stabilna i nie ma takich wahań. Jak człowiek całe życie spędzi na mrozie to się do niego przyzwyczai, jak w upale to też. A najlepiej to strefa podzwrotnikowa nad wielkim zbiornikiem wodnym, który powoduje, że nawet w lato nie czuć takiego upału.
Jako posiadacz Xboxa cieszę się, że PS5 sprzedaje się lepiej. Będzie to zachęcać M$ do lepszej promocji swojej konsoli, w tym poprzez ulepszanie swoich usług (np. poszerzanie zakresu GamePass o gry kolejnych wydawców), albo do tworzenia lepszych exów (w sensie gier niedostępnych na PS5). Bo na razie PS5 ma najlepsze ex''y, ale jest to bodajże jedyna przewaga tej konsoli względem klocka.
Jak w nowym The Crew będzie ten sam nijaki system prowadzenia pojazdów (w sensie auta prowadzą się dosłownie jak po sznurku), to gra może równie dobrze w ogóle nie wychodzić.
Wyrażenie "Uważaj, bo się do Ciebie wybiorę" może być potraktowane przez sąd jako groźba, wszystko zależy od kontekstu w jakim to zostało napisane.
Wiem, bo kiedyś słyszałem, jak sąd potraktował jako groźbę zdanie: "lepiej oglądaj się za siebie", które też nie mówi wprost o zrobieniu komuś krzywdy, ale każdy głupi wie, że na to wskazuje.
Pamiętam, że gdy chodziłem do liceum i na studia to nie jadałem domowych obiadów, tylko kupowałem sobie jakieś mrożone pizze, nuggetsy i inne zapiekanki z dyskontu i tym się żywiłem, bo mi po prostu smakowały. Na śniadanie jedna babeczka (takie sprzedawane gotowe po cztery sztuki w dyskontach) z serkiem Monte. Jakieś cziperki pod wieczór. Coli dużo nie piłem, może 0,5 l dziennie. Za to nie nadużywałem alkoholu (nie chodziłem na imprezy) i w ogóle nie paliłem.
Teraz żywię się 50/50 (50% zdrowo i 50% syf) i nie czuję się źle. Lekarz mi mówi, że nie jestem jeszcze wrakiem.
Kombinacji na to, by nie podwyższać wyraźnie cen jest dużo, na szybko mogę wymienić:
- Cena wtorkowego kubełka KFC spadła o 4 grosze w porównaniu do zeszłego roku, ale wywalili frytki i sos.
- Liczniki czasu na ręcznych myjniach samochodowych odmierzały kiedyś czas w sekundach. Teraz odmierzają w jakiś dziwnych punktach, który spada w nie wiadomo jakim tempie (wiadomo tylko, że szybkim).
- Na OLX cena wysyłki niby nie wzrosła, ale doliczają dodatkowo jakąś opłatę serwisową.
- W sklepach coraz częściej, by skorzystać z promocji trzeba kupić dużą liczbę danego produktu. Coraz rzadziej są promocje na pojedynczy produkt. Zazwyczaj trzeba kupić dwa/trzy by aktywować promocję.
Jak ludzie ograniczą swoje wydatki o 10-15% i zamiast pizzy w weekend zrobią sobie sami kolację, zamiast masła kupią margarynę i odłożą zakup nowego auta na przyszłe lata, to to "niewielka" korekta przełoży się na to, że pracodawcy odnotuje mniejsze o 10-15% zyski i będą również szukali oszczędności np. poprzez redukcję etatów. Tak tworzy się kryzys...
Ceny gier i elektroniki dla ludzi Zachodu stanowią o wiele mniejszy % wypłaty niż dla Polaka, więc mało kto będzie rezygnował z zakupu nowych gier, jak te zdrożeją o 10-20%. Nawet dla mnie, biednego Polaka pracującego poniżej średniej krajowej, hobby w postaci grana w gry to niewielki koszt. W 2022 roku ograłem 18 gier. Oczywiście wiele z tego stanowiły gry z Game Passu i gry z promocji, ale nawet jeśli kupowałbym gry na premierę i płacił za każdą 300 zł. to kosztowałoby mnie to średnio ok. 450 zł. miesięcznie. To mniej więcej tyle ile kosztuje nałóg palenia najtańszych fajek (1 paczka dziennie). To dość mało, biorąc pod uwagę, że nie patrzymy na promocję i kupujemy gry na premierę. Jak ktoś kupuje gry kilka miesięcy po premierze, to zaoszczędzi nawet 50% z tej kwoty, więc granie w gry, nawet dla Polaka biedaka jest w miarę tanim hobby.
jprdl. ukończyłem tę grę miesiąc temu i strasznie drażniło mnie to 30 fps, tym bardziej, że wcześniej ogrywałem inną grę w 60 fps i momentalnie wychwyciłem różnicę. Fajnie, że dali to 60 fps. ale powinno ono być dostępne maksymalnie miesiąc po premierze PS5/XSX a nie teraz...
Teraz nie można będzie popełnić błędu z premiery PS5 i trzeba brać preordery, jak tylko się pojawią, bo znowu będzie problem z dostępnością od ręki po premierze przez co najmniej kilka miesięcy.
Szkoda tylko, że World of Assasination nie ma nawet polskich napisów. W obecnych czasach niemal wszystkie gry wysokobudżetowe mają do wyboru polski dubbing, a w Hitmanie nawet napisów nie ma, mimo że Hitman 2016 i 2018 je mają. To pokazuje ich lenistwo i wręcz pogardę na polskich graczy...
YouTube staje się z miesiąca na miesiąc wyjałowiony, przez tę swoją cenzurę, politykę "safe space", czyli uniemożliwienie poczucia się skrzywdzonym i dyskryminowanym przez kogokolwiek, a największym absurdem było wywalenie dislajków (btw. pamięta ktoś jeszcze ocenianie filmu gwiazdkami od 1 do 5, to było coś!). Już Facebook jest lepszy, bo dał emotikonę "wrr", która jest niczym innym jak wyrażeniem swojego niezadowolenia.
Szkoda, że tak jest, ale kasa robi swoje. Jutuber wie, że na YT zarobi krocie, a na innych serwisach, na których jest swoboda wypowiedzi, marne grosze, więc woli zmienić swój kanał i target niż odchodzić z YT.
NFS Heat jest udaną grą. Widać, że twórcy poszli w innym kierunki. Nie konkurują z forzą i innymi the crew, ale zrobili coś innego z zupełnie innym modelem wyścigów i innym rodzajem prowadzenia samochodów (który zachęca do wchodzenia w zakręty bokiem, jak w starych grach arcade).
W Unbound nie grałem, bo na razie jest dla mnie za droga i czekam, aż będzie w Game Passie w II połowie roku (lub wcześniej, jeśli tylu graczy odchodzi z gry).
Jak w tytule. Inni powinni się uczyć od twórców takich gier jak Dishonored, Cyberpunk 2077 czy Hitman. Nie ma nic bardziej denerwującego niż ciągłe powtarzanie jakiegoś momentu w grze, bo autosave łaskawie zapisze nam grę 2-3 minuty przed jakąś dużą potyczką, czy innym newralgicznym momentem gry i jak dureń musimy powtarzać te same sekwencje, by dojść do chwili w której polegliśmy. A największy mel na twarz należy się twórcom, który "symulują" ręczne zapisy, tworząc w menu pole "zapisz", a które nic nie daje, bo i tak po wczytaniu spawnujemy się tam gdzie gra chce, a nie tam gdzie zapisaliśmy (tak jest w grach Ubisoft, jak serii AC czy FC). Jako gracze powinniśmy twardo hejtować te gry, w których nie ma ręcznego zapisu, który pozwala wygodnie grać w grę, przechodzić ją w 100% tak jak chcemy, bo ewentualny błąd jest łatwy do naprawienia, bo nie musimy przechodzić od nowa całej sekwencji, a tylko niewielki fragment.
nie jest grą, w której będziemy hurtowo zdobywać nowe samochody
No i super. Wolę grę, w której jest 100 samochodów, ale każdy drogi, a przez to wyjątkowy, niż grę w której jest 500 samochodów, które są rozdawane na lewo i prawo, przez co wszystkie one powszednieją i tracą swój urok.
No i dobrze. W Forzie najlepsze są wyścigi po szutrze i bezdrożach, więc dodatek skupiający się na nich jest na plus. Po rozczarowaniu DIRTem 5, który jest, według mnie, niegrywalny liczę na dobrą zabawę w Horizon.
Przecież samochody elektryczne są prostsze w konstrukcji od spalinowych, jazda nimi jest tańsza (gdy ładuje się je w domu), są ciche, bardziej przestronne (nierzadko mają dwa bagażniki), są szybsze. Ich cena z dekady na dekadę coraz bardziej zrównuje się z samochodami spalinowymi. Więc czemu Unia chce zmuszać konsumentów do ich zakupu, jak ich cechy powinny same skłonić kupującego do ich wyboru. No ciekawe czemu...
spoiler start
irony mode off
spoiler stop
Ja znam receptę na ten problem.
Robić rotację wszystkich gier AAA w GP w krótkim okresie czasu (np. co miesiąc). Typowy weekendowy gracz nie będzie w stanie przejść gry w takim czasie, więc będzie zmuszony kupić pełen produkt. A by jeszcze bardziej zachęcić do posiadania GP, to M$ dawałoby zniżki na kupno gier dla subskrybentów (to już jest teraz, ale tylko dla niewielkiej liczby wybranych tytułów).
Kolejne rozwiązanie już jest dawno wprowadzone, a mianowicie udostępnianie w GP tylko podstawowych wersji gier, bez DLC. Dużo graczy nie chce się zadowolić "połową gry" więc kupi DLC, nierzadko w intratnej cenie, by dokończyć "darmowy" tytuł w GP, który go wciągnął. Sprzedaży liczby gier to nie zwiększy, ale kasa będzie się zgadzać, więc co za różnica...
Poza tym niech tak nie psioczą, że GP hamuje sprzedaż gier, bo do GP rzadko trafiają tytuły na premierę. Lwią część gier wysokobudżetowych stanowią gry kilkuletnie, więc prawdziwy fan dawno już kupił tę grę na premierę, a teraz ogrywają ją ci, dla których ten tytuł jest drugo/trzeciorzędny.
Człowiek hejtuje Forze Horizon, że nudna i bez celu, że nie ma satysfakcji z zarabiania kredytów, bo auta są w sumie darmowe i rozdawane przez grę na lewo i prawo, ale w porównaniu do innych gier FH zdążyła odjechać swoją jakością na mile. Więc wątpię, że nowy The Crew czy Test Drive dościgną Forze. Gry pewnie będą, jak napisał kolega wyżej, średniakami w porównaniu do Horizon. A to szkoda, bo przydałby się taki godny konkurent Forzy Horizon. Z modelem jazdy, dopracowaną mapą i pięknymi samochodami, jak w Forzie, ale z ciekawą kampanią i optymalnym systemem wynagradzania za wyścig, który sprawi, że wybór i kupowanie pojazdów będzie pociągać za sobą emocje, gdyż będziemy racjonalnie wydawać swoje ciężko zarobione kredyty, a nie jak teraz na lewo i prawo, bo każdy w Forzie po 2-3h jest już milionerem.
Ja bym chciał wiedzieć kiedy wejdzie dodatek Heart of Russia. Czas liczony od zapowiedzi tego dodatku liczony jest już nie w miesiącach, a latach, więc mogli by się sprężyć. Ja wiem, że przez operację na wschodzie, przesunęli jej date premiery, ale mija od tego czasu już rok, a końca nie widać, więc oby to DLC nie poszło na zmarnowanie.
Grę ograłem w 2023, czyli ponad 2 lata po premierze. Fabuła tej gry leży na zupełnie innym poziomie niż innych gier FPS. To gra z bardzo wysoką imersją. Główni NPC wydają się o kilka rzędów bardziej realni niż ich odpowiedniki z innych gier. Fabuła jest wciągająca i ciekawa. John Silverhand stanowi duży plus tej gry. Fun ze strzelania i czyszczenia obozów przeciwników stoi na wysokim poziomie. Model prowadzenia pojazdów jest dobry. Dużym plusem jest też możliwość zapisywania gry w każdym momencie poza walką, więc nie trzeba martwić się o poleganiu na autosave, który w niektórych grach zmusza nas do marnowania kilku minut, by powtórzyć dany etap.
Na minus, to jedynie niewielkie bugi typu niedziałający prędkościomierz w samochodach, po włączeniu mapy świata, przeciwnicy przybierający dziwne pozy po zabiciu. Raz też zacięła mi się winda, w związku z czym musiałem zrestartować grę (ale stało się to tylko raz na 70h grania).
Gdyby C2077 był grą od początku bez większych bugów, to dziś nikt nie miałby wątpliwości, że to jedna z najlepszych gier wszechczasów, w której zarówno gameplay, jak i fabuła leżą na najwyższym poziomie.
Ech... mam nadzieję, że powrócą kiedyś czasy, że "gracz" to był jakiś pryszczaty nastolatek grający codziennie po szkole lub jakiś no-life bez pracy, spędzający w grach RPG kilkanaście godzin dziennie. To byli jednak wymagający klienci.
Sprzedaż tych top10 w Polsce napędzają chyba jakieś tatuśki i inne niedzielne gracze, bo nie mogę uwierzyć jakie tytuły się tam znajdują. Od wiekowych gier, jak GTA IV i V, po crapy jak Trylogia GTA.
To dla mnie przerażające. Ktoś napiszę, że każdy ma prawo grać, ale jak sprzedaż gier nakręcają właśnie tacy ludzie, to nie dziwota, że o nowym GTA VI nic nie słychać, a gry Ubisoftu to ciągłe kopiuj-wklej i gry różnią się tylko mapą. Skoro graczom to pasuje i z chęcią kupią nową Fifę, bo w końcu to Fifa, to twórcy spoczywają na laurach...
Totalnie niegrywalna gra. Ostatni raz styczność miałem z Far Cry pięć lat temu. Pamiętam, że wtedy podobała mi się ta gra, ograłem ją na 100%. W Far Cry 5 nie umiem grać. Nie wiem czy coś się zmieniło od tego czasu, czy po prostu gry FPS poszły do przodu, ale Far Cry 5 wydaje się na ich tle zacofany, nie da się w to gówno grać. To, że fabuła gier z serii Far Cry to żenada, zapchajdziura, to wiadomo, bo tutaj zawsze liczył się fun z gry, zabijania wrogów i czyszczenia obozów, a fabuła była dodatkiem, by coś w ogóle było. Ale w Far Cry 5 jest to skopane na maksa. Przeciwnicy mają naszego bohatera na kilka strzałów, więc często giniemy, nie da się eksplorować świata bo gra dosłownie spawnuje nam przeciwników na lewo i prawo, nie ma 30 sekund, by nie znalazł się jakiś kultysta, który pruje do nas z karabinu, do tego ten pieprzony samolot latający nam nad głową i wykrywający nas, gdy nie siedzimy w krzakach.
Przeciwnicy latają jak wściekłe mrówki na lewo i prawo więc ciężko w nich trafić (szczególnie jak się gra na padzie, trafienie ich z odległości większej niż 5 metrów jest praktycznie niemożliwe).
Nie polecam tej gry, o mało nie rozwaliłem pada od grania w nią.
Policja w Cyberpunku jest niepotrzebna. Przez całą grę (60h) ścigała mnie łącznie może dwa razy (i to w ramach fabuły). Rozboje na cywilach (tylko w ten sposób może nas ścigać policja w grze swobodnej) nie sprawiają takiej frajdy, jak w GTA czy RDR2, więc policja nie ma nas po co ścigać.
PS5 jest dla bogaczy. Konsola jest droższa, poza tym na Xboxie jest masa gier w tanim Game Passie, a gier, których tam nie ma idzie dorwać za ułamek ceny na jakimś argentyńskim Microsoft Store.
PS5 ma lepsze exy (Xbox na tym polu leży i kwiczy), ale tak jak pisałem wcześniej, konsola jest droższa i gry są, summa summarum, też droższe.
Nie wiem czy powstanie remake. Uncharted 1 jest najnudniejszą częścią (cała akcja dzieje się w dżungli), a dwójka i trójka to bardziej pokazowe benchmarki PS3 niż gry z angażującą i wciągającą fabułą. A efekty z U2 i U3, które robiły wrażenie 10 lat temu (np. scena w pociągu z U2), teraz już nikomu nie zaimponują, więc remake jest nieopłacalny, tym bardziej, że wyszedł już remaster tych gier.
Jest tak uboga, bo gra będzie miała debiut również na Game Passie (od razu po premierze wersji pudełkowej) i pewnie liczą, że spora część wykupi DLC z samochodami, trasami czy innymi season passami. Ja tam FM7 wykreślam z gier must have 2023. Ogram ją w 2024 lub 2025, gdy wyrwie się wszystkie dodatki do tej gry na argentyńskim Microsoft Store za 50 zł. lub mniej.
Czyli premiera raczej w IV kwartale tego roku. Nawet nie jestem napalony, bo nie widzę w tym trailerze (czyli filmiku, który ma pokazywać najlepsze strony gry) niczego rewolucyjnego względem FM7. Forzy Motorsport już trochę straciły ze swojej magii. Kolejne odsłony coraz mniej się od siebie różnią, nawet po zmianie generacji konsol. Postęp zatrzymał się na genialnej FM4, a potem były wnoszące niewiele zmian FM6 i FM7 (FM5 raczę pominąć, bo to bardziej demo zrobione na szybko).
Napisałbym, że pałeczkę po FM przejęło FH, ale patrząc, że seria FH też się zatrzymała na razie na czwórce (FH5 to FH4 z nową mapą, nawet się lenią interfejsu nie chciało zmieniać), to twórcy ewidentnie nie mają pomysłu na coś nowego.
Taa... Forza Horizon 6. A gdzie drugie DLC do Forzy Horzion 5? Czyżby już zapomnieli o tym? Ja wiem, że FH5 to gra zapchajdziura, FH4 na next-gena, ale żeby taka olewka?
Twórcy są pewnie w kropce. Poprawność polityczna nakazuje, by teraz głównym bohaterem stała się kobieta (jak w dodatku do U4), ale wtedy każdy by oskarżał ND o kopię Tomb Raidera. Być może córka Nathana? Albo jakiś ciemnoskóry jegomość? Tak czy siak, stawiam dolary przeciwko orzechom, że w następnej części nie pogramy białym mężczyzną.
Oby to był porządny patch. Twórcy po blamażu na premierę C2077 nie mogą sobie pozwolić na kolejną wtopę i rozczarowanie graczy, a hype na ten patch urósł w oczach w graczy już co najmniej do remastera gry.
Dlatego nie ma trzeciej części ETS. Twórcy już dorośli, pokończyli studia, pozakładali rodziny i nie mają czasu robić gier. A szkoda, bo dobrze im wychodziło.
To nie jest profanacja, bo zdecydowaną większość Polaków nie obraża napis miejscowości na fladze. Sam autor takiego "transparentu" też nie chciał sprofanować polskiej flagi. Na takie napisy na fladze oburzają się tylko pojedyncze jednostki, bo pozostałej części albo się to podoba, albo ma na to wywalone. Dla mnie jest to trochę cringe pisane po fladze nazwy jakiegoś wypizdowa dolego, ale nie uważam, że powinno być to karalne lub zabronione.
W debacie chodzi o to, czy wydarzenia z lat 1918-1920, które doprowadziły do niepodległości i pokonania ruskich były zasługą genialnej strategii Piłsudskiego, czy po prostu mieliśmy mega fuksa, zbiegów okoliczności, które pozwoliłyby na sukces Polski, nawet gdyby przewodziła nami małpa.
może biedniejemy, ale nie wierzę, że na tyle by rezygnować z tak podstawowych produktów jak masło czy, o zgrozo, alkohol. W artykule wyraźnie jest napisane, że wielkość zakupów skurczyła się o bagatela 2%. Dla przykładu, jak wydawaliśmy miesięcznie średnio na jedzenie 1000 zł. na osobę to teraz kupujemy produkty za równowartość 980 zł. (po uwzględnieniu inflacji). Więc bardzo niewielki spadek.
Plague Tale: Requiem nie jest nudne, zmienia nam się biom co kilka rozdziałów, mamy różne możliwości załatwiania konfliktów (walka lub chowanie się w krzakach), często zmienia nam się kompan.
Zgodzę się natomiast, że seria Horizon jest nudna, ale nie sam gameplay, który jest satysfakcjonujący, ale cutscenki są nudne jak flaki z olejem, na tyle, że to jedyna gra, w której przewijałem przerywniki głównych misji, bo nie dało się dłużej słuchać tych nudnych dialogów.
Mi się ta gra też nie spodobała. Przez 30 min. randomowo klikałem na elementy w tych wycinkach z filmu, nie nie rozumiałem, nie wiedziałem, czy czynie jakiś postęp czy nie, więc zwyczajnie zarzuciłem dalsze granie.
no troll
albo potrzebujesz laptopa do pracy, albo nie. A nie, że albo laptopa do pracy i konsola, albo gamingowy pc xD
Skoro i tak nie jest ci potrzebna mobilność komputera to po co laptop, lepiej PC.
Bo eugenika się jeszcze zbyt mocno kojarzy z Hitlerem i stworzeniem rasy idealnej.
Ja tam jestem mocno przeciw, nie dlatego, że uważam to za złe same w sobie (bo na pierwszy rzut oka eugenika ma same plusy), ale dlatego, że znając życie eugenika przyczyni się do mocnego rozwarstwienia społeczeństwa na tych bogatszych, których stać na eugenikę i których potomstwo będzie miało więcej lepszych cech niż dzieci ludzi z nizin społecznych.
Już teraz dzieci bogatych ludzi mają z górki, bo chodzą do lepszych szkół, mają zróżnicowane aktywności pozaszkole etc. po dodaniu do tego lepszej genetyki (i nie mam tu na myśli jakichś drastycznych różnic, ale nawet na poziomie 1, 2 % lepszym niż pozostałe dzieci), pogłębi to i tak już rozwarstwione społeczeństwo.
Tylko, że Asari żyją >1000 lat, a Liara w ME miała ok. 100 lat, więc to, że pojawi się w następnym Mass Effect jest niemal pewnie i nie oznacza, że spotkamy tam innych członków załogi Sheparda (lub jego samego).
Ciekawe, kto będzie głównym antagonistą w ME5. Może jakiś wirus (organiczny) lub znowu jakaś proludzka organizacja pokroju Cerberus, która zdobyła nową technologię i będzie chciała wykorzystać ją by zdominować inne rasy.
- Dwie małe pizze margaritha w jakieś randomowej pizzerii lub jedna duża.
- 10 hamburgerów w McDonald's
Ogólnie bierz jak największą ilość, najtańszych pozycji w barach/fast-foodach, wyjdzie tanio i tylko trochę mniej smacznie aniżeli danie złożone z droższych pozycji w menu.
To fajnie, że udana gra. Zagram sobie w nią za 3-4 lata, gdy będzie w promocji za 45 zł. :D
2 Listopada FED najprawdopodobniej znowu podniesie stopy procentowe, więc dolar pójdzie do góry, a ropa znowu zdrożeje.
9 Listopada NBP ma posiedzenie, a dzień potem ja mam przemówienie, więc złotówka znów poleci w dół (a cena ropy w górę).
ale nie wierzę, by cena ON przebiła barierę 10 zł./l w najbliższym czasie.
Super wiadomość. Nigdy nie grałem w W1, bo obecnie boję się, że grafika i sterowanie zepsują mi zabawę z grą (nawet grafika w W3 jest już trochę archaiczna). Gdy wyjdzie remake pierwszego wieśka, to kupię na pewno. Im bardziej upodobnią W1 do współczesnych gier tym lepiej.
Ja jestem otwarty na takie nowe "święta", kędyś robiłem jakieś ozdoby, drukowałem jakieś kościotrupy na drukarce etc. ale obecnie jakoś nie mam ochoty, zgrzybiałem trochę (albo i nawet mocno) i takie celebracje przestały mnie rajcować.
Co tu się dzieje do cholery? Dotychczas, z bieganiem miesięcy, konsole (jak i cała elektronika) taniały, bo zaczynały być przestarzałe. Wszyscy drwili z tych co kupili zaraz po premierze, bo przepłacili, a teraz sprzęt, który ma już dwa lata i do roku zostanie zastąpiony jakąś odświeżona wersją zaczyna drożeć xD
Rozumiem, że GP drożeje, bo oferta jest z roku na rok coraz bogatsza i zwyczajnie te 35 zł./miesiąc to coraz bardziej śmieszna cena, w porównaniu do tego co oferuje. Ale żeby stara konsola drożała? Więcej rigczu by zachowali, jakby mocno podnieśli cenę następcy tej konsoli. Można się wtedy tłumaczyć, że nowa technika więcej kosztuje itd. ale nie czekanie na następcę i podnoszenie ceny starej elektroniki, to naplucie graczowi prosto w twarz.
Pamiętam, jak w 2021 roku liczyłem na to, że Series X w 2022 spadnie do ceny poniżej 2 tys. zł. i wtedy go kupię, a tu widzę cena 2400 zł. to jakaś okazja, z której jak się nie skorzysta to nigdy nie wróci.
Widziałem ten film i moim zdaniem film słaby. Nazwanie go głupim i nielogicznym to truizm, bo taka jest cecha tych filmów, ale ten film jest głupszy nawet od filmów Marvela. Najśmieszniejsze było gdy:
spoiler start
Wszystko już było zrobione, mieli tę koronę i Black Adama na pokładzie, ale potem wszyscy, z niewiadomych przyczyn, postanowili polecieć uratować chłopca, bo tak chciała jego matka, która schowała koronę w plecaku i nie chciała jej oddać xDDDD a potem w padli w pułapkę i stracili koronę.
Kufa kto to w ogóle wymyślił? Siedzą same BadAssy na pokładzie a rozkazuje im jakaś stara baba, która zarządza koroną i nikt nie jest w stanie jej po prostu ją zabrać
spoiler stop
Uważam, że Ellie i Abby wyszły idealnie w TLoU 2. Gra wiele ciekawsza niż pierwsza część, więcej zwrotów akcji i logicznych urozmaiceń, jednakże także nie chciałbym widzieć obu pań w rolach głównych trzeciej części, gdyż ich wątek jest ładnie zamknięty. Mogłyby się pojawić jako postacie drugo-, albo jeszcze lepiej trzeciorzędne, na parę minut, by gracz przypomniał sobie stare dzieje, ale żeby nie były na pierwszym planie w fabule.
Pamiętam, jak za życia Kim Jong Ila straszyli, że jego syn Kim Jong Un to jakiś sadysta i trzeba się modlić o jak najdłuższe życie Kim Jong Ila. A wyszło tak, że obaj mało się różnią, a Un nawet spotkał się z prezydentem USA.
A ja uważam, że jestem nolife, bo przegrałem już 100h w Assassin's Creed Odyssey xD
Jak jedynka była najbardziej monotonną częścią, wiecznie dżungla i nic więcej. Nawet finałowa walka była kiepska. Dwójka była wielkim skokiem naprzód, oferowała wiele biomów, rewolucyjny, jak na swe czasy, poziom z jadącym pociągiem i była chyba najlepszą częścią (biorąc pod uwagę co oferowała na swój czas). Trójka była podobna do dwójki. Za to czwórka znowu duży postęp, odcinki z małym otwartym światem itd.
W Polsce inflacja wynosi ponad 17%, każdy narzeka na wysokie ceny i co? Polak zobaczy wysokie ceny produktów spożywczych, ponarzeka cicho pod nosem, a potem i tak włoży ten produkt do koszyka, benzyna skoczyła do ponad 7 zł./l a diesel ponad 8zł./l a ruch jak dalej duży tak pozostał, korki się nie zmniejszyły. Cena pizzy 40 cm w barach już dawno przekroczyła 50 zł. a zamawiając takową w sobotę trzeba czekać kilka godzin, bo tyle mają zamówień. Węgiel kosztuje prawie 4k za tonę, ale to nie problem. Co sprytniejsi porobią sobie zapasy ze starych mebli, węgla brunatnego lub drewna, a pozostali zamówią ten drogi węgiel, którego Polska ma zapasy na ponad 200 lat, jak mówił Prezydent.
Nie ma co, każdy z nas ma widocznie kieszenie wypchane forsą, więc te wzrosty cen, nie tyle z miesiąca na miesiąc, ale nawet z tygodnia na tydzień nie robią na nas wrażenia. Nie to co te biedaki Francuzi, którzy przy inflacji 6% wychodzą tłumem na ulicę i protestują, ci to ledwo żyją z miesiąca na miesiąc, a Polak zarabiający w ekskluzywnej walucie, które ma nazwę wziętą od złota, nie musi protestować, bo ta zmiana cen nie robi na nim wrażenia.
Oby to nie była gra tak sztywna, jak poprzednia. Niby był semi otwarty świat, ale szło chodzić tylko ściśle wyznaczonymi "korytarzami". Oczywiście poprzednia część to była mega udana gra, ale to nie znaczy, że mają spocząć na laurach i nie naprawić tych bolączek, które dręczyły grę sprzed 4 lat.
Jeżeli mamy pozbawiać wszelkich tytułów, wstępów na jakąkolwiek scenę Rosjanina, który nie potępia wojny, to należy zrobić to samo z Polakiem, który też jej nie potępia?
Postulat nie do osiągnięcia, bo każda ze stron chce, by to ich światopogląd był zaszczepiony młodym. Lewica chce, by dzieci oswajali się z postulatami osób LGBT (czyli tolerancja, otwartość na różne dziwactwa, jak zwracanie się do faceta per Pani jeśli sobie tego życzy, aborcja na życzenie etc.), a konserwatyści chcą wszczepić dzieciom cały program pro life, antyaborcyjny i promujących śluby kościelne, tłumacząc, że wg jakichś tam statystyk zapobiegają one rozwodom.
Naprawdę mało kto jest w tych sprawach neutralny - zazwyczaj każdy z nas ma ściśle określony pogląd na daną sprawę i uważa postulaty drugiej strony za szkodliwe, więc będzie mu zależało na promocji swoich wartości, bo dziecko pozostawione same sobie w końcu z czasem ugruntuje sobie pogląd na dany temat, ale większość uważa, że lepiej nie pozostawiać temu przypadkowi, a z góry wychować, oswajać dziecko z danym poglądem jako jedynie słusznym.
Wg nowych przepisów urzędnik może zajrzeć na konto każdej osoby, bez konkretnego powodu. Jakaś me*da z urzędu będzie chciała się wykazać to zwróci uwagę na tak duży przelew od niespokrewnionej osoby.
Ja na miejscu autora wątku pojechałbym te 250km, poświęcił na to wszystko cały dzień, abym nie miał później nieprzespanych nocy spowodowanych stresem, że mi to opresyjne państwo zacznie niszczyć życie.

Nie wiem czy znacie wtyczkę Clickbait remover for youtube
Używam jej od kilkunastu miesięcy i gdy wszedłem na YT bez tej wtyczki, to czułem się jakbym wyłączył adblocka. Zamienia ona oszukańcze miniaturki z filmików na te, które rzeczywiście są na filmiku, dodatkowo ma tę fajną cechę, że nie wyświetla randomowych kadrów z filmiku, ale skupia się na ryjcu, więc wiemy, jaka postać będzie prowadzić filmik. Wtyczka może też wywalić caps locka z tytułów filmów, tak by czytanie tytułów było milsze dla oka.
Wtyczka przydatna do oglądania tych popularniejszych jutuberów, bo ich miniaturki są tak oszukańcze i clikcbaitowe, że głowa mała.
Ja zauważyłem, że często mam shadow bana na YT. Piszę jakiś konstruktywny acz kontrowersyjny komentarz i mam zero łapek w górę, ale niby widzę swój komentarz, za to jak się wyloguję, to nie widzę mojego komentarza. Wolność słowa jest niebezpieczna, bo jak jeden zacznie kwestionować daną sytuacje, to może dać do myślenia innym. A tak to każdy podążą za mainstremem i nawet się nie zająknie, że sytuacja X może być fałszem, bo od razu zostanie zaszufladkowany do płaskoziemców i innych wariatów. Na GOL'u też nie jest kolorowa. Wiadomo, że komentarz popierający w jakikolwiek sposób Rosję zostaje usunięty z automatu, ale już opisywanie konfliktu z pozycji neutralnego obserwatora prosi się o kłopoty - masz jasno popierać jedną stronę, bo inaczej będą konsekwencje.
Ja mam do FrogShopa 170 metrów. Może są tam wysokie ceny, ale za to mają dużo smaków Monsterków w ofercie, więc odwiedzam ten sklep co parę dni.
Gdyby nie te komiksowe dodatki to każdy by narzekał, że EA idzie na łatwiznę i robi kolejną część, kopiuj-wklej NFS z 2015 roku tylko z lepszą grafiką.
A po co strajkować, jak dalej mamy roszczeniowe społeczeństwo? Obalimy PiS i następne wybory wygra partia, która najwięcej obieca, że da. Mieliśmy szansę wywalić ten rząd w 2019 roku, po tym jak rozwalili sądownictwo i co? PiS znowu wygrał ze świetnym wynikiem. W 2023 roku znowu będziemy mogli "obalić" ten rząd nie paląc żadnych opon, wystarczy że postawimy krzyżyk we właściwym miejscu, ale jeżeli na zimę nie zdarzy się jakaś tragedia pokroju braku prądu lub węgla to znowu PiS zachowa władzę, mimo że afer w latach 2019-2022 miał o niebo więcej niż w 2015-2019.
Gry wcale nie są takie drogie. Pamiętam, jak kupiłem PS3 w 2009 roku i nowa gra AAA kosztowała na premierę 199 zł. Wtedy jeszcze chodziłem do gimnazjum, więc dla mnie był to horrendalny wówczas koszt. Poza tym średnia płaca wtedy: 3100 zł.brutto (teraz 5700 zł.). Mimalna płaca wtedy 1300 zł. teraz 3500 zł. (2023) Więc koszt gry wzrósł o 70%, a zarobki o 85 - 270%, to i tak dobrze, biorąc po uwagę, że zarabiamy w jakimś żetonie zwanym pln, a nie w Euro.
Ten konflikt pokazuje, jak mało wiemy o wszystkim. Koś wysadził NordStream - nie wiemy kto Rosja, USA, jakiś podmiot niepaństwowy zbijający kasę na wysokich notowaniach gazu? Most Krymski to samo: Ukraina, USA, a może rosyjska prowokacja, mająca dopuścić jakiś brutalny rewanż? Kiedyś myślałem, że słuchając propagandy obu stron będę miał obiektywny widok na tę wojnę, ale teraz mam jeszcze większy mętlik w głowie. Wejdę sobie na TVN24 to mam same sukcesy Ukraińców, na Vesti. ru mam same sukcesy Rosjan. Ratuje mnie tylko fakt, że wiem, że obie strony kłamią. Muszę poszukać jakiegoś niezależnego źródła nt. informacji o tej wojnie, najlepiej z jakiegoś odległego kraju, dla którego ten konflikt jest walką dwóch krajów, a nie walka dobra ze złem, jak to przedstawiają polskie i rosyjskie media.
Gdybym został posłem to może bym i kradł, gdybym oczywiście miał taką możliwość. Problemem są ludzie, którzy takich skompromitowanych posłów ponownie wybierają do sejmu. Np. taki były marszałek Kuchciński. Okradał Polaków podróżując państwowym samolotem z rodziną na wycieczki i co? Jak dostanie jedynkę na liście to z automatu wchodzi ponownie do sejmu.
Gdyby politycy wiedzieli, że jeśli ich kradzież wyjdzie na jaw, to spotka ich nie tyle kara więzienia co zwykły ostracyzm społeczny, to kradliby mniej lub nawet wcale.
Nielegalne wyścigi xD. To czemu dalej obecni są w Forzie Horizon 5, jak tam też są organizowane nielegalne wyścigi w ruchu miejskim (uliczne wyścigi), tylko nie ma policji.
Czy ja dobre przeczytałem, że Załeński podpisał dekret, w którym wyklucza negocjację z Rosją, jeśli będzie rządzić tam Putin? Toż to jest głupota, bo nie zapowiada się na to, że Putin miałby być obalony, bo dalej cieszy się dużym poparciem wśród Rosjan. Ciekawe czy decyzja Załeńskiego była jego samodzielną decyzją, czy decyzją NATO. Czytałem ostatnio, że USA i Wielka Brytania mają mocny wpływ na obecną politykę Ukrainy i ich decyzję. Ja naprawdę bym chciał by ta wojna się w końcu skończyła, a jak słyszę decyzję obu panów przywódców, że wykluczają negocjację jeśli reżim danego kraju dalej jest u władzy, to aż mnie mierzi na myśl, że wojna będzie trwać do momentu kompletniej klęski i zniszczenia danego kraju lub jego rządu.
Super. Widzę tylko noce wyścigi i fakt , że lwią część aut stanowią auta popularne, a nie supercary, więc mamy powrót do Underground. Ja nie wiem czego niektórzy się spodziewają po serii NFS? Kolejnej nudnej Forzy? Już się nie mogę doczekać. Szkoda, że nie będzie gry w GamePass w dniu premiery tylko pewnie po paru miesiącach.
Już się nie mogę doczekać nowego NFS. Jeżeli będzie podobny do odsłony Heat to na pewno się ucieszę. Jeżeli zamiast tego będzie jakaś rewolucja to też dobrze, bo wielokrotnie rewolucje w tej serii zmieniało dobre na jeszcze lepsze (np. przejście z Hot Pursuit do Underground)
Ciekawe co by było, gdyby Putin wypuścił na Ukrainę tzw. walizkową bombę jądrową. Bomba ta nie narobiłaby dużych szkód materialnych, ale narobiłaby mnóstwo zamieszania. Na cały Zachód poszłaby fama, że Rosja w końcu użyła broni, którą straszą cały świat od ponad siedemdziesięciu lat. Podejrzewam, że kraje typu Polska/Niemcy wpadłyby w panikę, PiS by zrobił mobilizację wojskową, przestraszeni Polacy zaczęliby wykupować wszystko ze sklepów lub wyjeżdżać na zachód Europy. Cała Unia wpadłaby jeszcze szybciej w mega kryzys ze względu na ucieczkę inwestorów. USA nie wiadomo co by zrobiło, może by doszli do wniosku, że zabawa się skończyła i albo wkraczają wojska NATO na Ukrainę, albo (co bardziej wg mnie prawdopodobne) wycofujemy i szykujemy się do ew. obrony krajów NATO, a Ukrainę oddajemy Putinowi.
Innymi słowy boję się, że Putinowi może opłacać się użycie niewielkiej broni jądrowej tylko w celach przestraszenia Zachodu, że albo oddadzą Ukrainę Rosji, albo wojna wkroczy w kolejny poziom, którego nikt u nas nie chce.
No i co? Wyszło na to, że Kowalski jest dyletantem z rolnictwa i jego posada jest zwykłym przekupstwem - danie Solidarnej Polsce pana zera kolejnego (wice)ministra. I co dalej? Pośmiejemy się, ponarzekamy wszyscy przez jeden, a potem przejdziemy do porządku dziennego, a Kowalski jak ma swoją funkcję tak ją dalej mieć będzie, PiSowi nie spadnie choćby promil w sondażach przez takie nominacje. Elektorat PiSu jest roszczeniowy, wystarczy im gotówka dana do ręki, a reszta ich nie obchodzi.
Jedynka była świetną grą. Moim zdaniem powinni zostać przy formule, że Amicia i Hugo to banda młodzieńców, którzy siłę muszą nadrabiać inteligencją i sprytem, a nie zamienić się w rzeźników jak Ellie z TLoU czy Aloy z Horzion. Chociaż patrząc po zapowiedziach i po tym w jaki ekwipunek zostaną wyposażeni bohaterowie chyba nie mam co na to liczyć.
Shorts ma to do tego, że prócz filmików dostosowanych na podstawie twojej historii oglądania daje też, od czasu do czasu, jakieś randomowe filmiki i jak zauważy, np. że filmiki z samochodami oglądasz w całości to będzie ci ich pokazywać coraz więcej. Mi np. teraz YT Shorts spamuje cały czas z jakimiś dwoma włochami i facetem co chodzi po ścianie, bo obejrzałem w całości kilka ich shortsów (które pojawiły mi się na początku losowo). Filmików z grami czy innymi sannah nie mam wcale.
Problem z tym, że wielu uważa Putina za idiotę i wariata. Wszyscy śmieją się, że jego plany są z góry skazane na niepowodzenie, zapominając że to co robi może mieć ręce i nogi. Może sama Rosja nie pokona prymu Państw Zachodnich, ale BRICS może realnie zniszczyć nasze kraje nawet bez użycia broni i wojska.
Jak Idrisa Elba ma być Bondem, jak Bond zawsze był grany przez Anglosasa, a Elba pochodzi bodajże z Afryki.
Ja w zeszłym tygodniu kilka minut szukałem w opcjach, jak wyłączyć ten durny dźwięk. Nie wiem czemu ktoś napisał, że jest on "przyjemny, ale głośny" - on wcale nie jest przyjemny.
Gra ma ciekawą aczkolwiek niedopracowaną fabułę. Niezależnie, które miejsce zajmiemy w wyścigu i tak tratują nas jako tego drugiego/gorszego kierowcę. Nawet jak wygramy finałowy wyścig to nikt nam nie pogratuluje zwycięstwa tylko będą ogólnikowo gadać xD. Choć fabuła ma to do siebie, że przynajmniej widzimy jakiś cel by jeździć w wyścigach, a nie tak jak w Forzie, że masz pierdyliard wyścigów i jedynym celem jest zdobywanie złota w każdym. W Gridze też jest ten tryb, jakby ktoś nie chciał grać z fabułą.
Trochę źle rozwiązali kwestię posiadania samochodów. Na początku jeździmy wypożyczonymi autami, a potem dostajemy go w prezencie (można też kupić parę aut, ale nie ma takiej potrzeby, bo te zdobyte za darmo są wystarczające). Sponsorzy są do gry wciśnięci na siłę - ich loga nie pojawiają się na naszym aucie, a jedynie realizujemy ich nudę cele (np. przejedź 100 km samochodami Turing, wygraj 4 wyścigi w deszczu etc.).
Duży plus za poczucie prędkości podczas wyścigu - tego nie ma w żadnej forzie, gdzie jadąc 200 km/h mamy wrażenie, że jedziemy 50 km/h. Tutaj jadąc 200 km/h czuć tę prędkość, kamera lekko drży a auto hamując z tej prędkości jest niestabilne. Model jazdy też jest miodny - coś pomiędzy Forzą Horizon, a Motorsport - szybkie auta potrafią wpaść w poślizg, ale są do opanowania grając na padzie. Podczas wyścigu AI potrafią rozwalać się w efektowny sposób.
Reasumując - fabuła idzie w dobrą stronę, ale jest do mocnego dopracowania, tak by dialogi odpowiadały naszym poczynaniom w grze, a nie były sztywne niezależnie od tego czy wygrywamy czy nie.
Mobilizacja poborowych w Rosji daje nam jasno do zrozumienia, że ten konflikt się prędko nie skończy. Zanim całość poborowych (gdzieś słyszałem o liczbie 300 tys.) dotrze pod granicę ROS-UKR, to minie co najmniej kilkanaście tygodni. A zanim wywrą jakiś wpływ na tę operację miną kolejne miesiące. Może i Ukraina ma ciągle nowe zabawki z NATO, ale żołnierzy ma tylko swoich. Pamięta ktoś jeszcze te negocjacje Rosji z Ukrainą, które były na wiosnę? Teraz nikt o zawieszeniu broni nawet słówka nie piśnie. Każda ze stron chce osiągnąć jakieś konkretne cele i nie uznaje żadnych kompromisów, Putin chce wyzwolić Ukrainę i obalić ich rząd, co jest mało prawdopodobne, a Załęski/NATO chce odbić Donbas i cały Krym co jest równie nieprawdopodobne. Jeżeli w tym konflikcie nie dojdzie do jakieś rewolucji (wkroczenie wojsk NATO, atomówka etc. (obu tych wariantów nie chcę, bo oznaczałyby katastrofę również dla Polski)) to konflikt będzie trwał długo, jak konflikty na Bliskim Wschodzie, a tereny Ukrainy będą tak zdewastowane, że głowa mała.
Ja sprzedałem miesiąc temu 3. letnie PS4 Pro bez gier, bez paragonu, będąc już drugim właścicielem za 1100 zł. i było dość spore zainteresowanie. Tak więc, wystawiaj za 700 zł., a jak się nie sprzeda w tydzień/swa to obniżaj co parę dni o 50 zł.
Jak Polska dostanie pieniądze z KPO to PiS ogłosi to jako swój sukces i znów wzrośnie kilka % w sondażach.
Pamiętajcie, że brak kryzysu, łagodna zima i uległość Unii gwarantuje PiSowi wygraną w przyszłych wyborach. Nieraz sobie mówię, że warto pocierpieć przez zimę, by w przyszłym roku strząsnąć tę pisowską szarańczę.
Masz racje, gdyby przedstawili plan np:
- Wyprodukowanie 1 pary butów zużywa tyle a tyle CO2 i wytwarza tyle i tyle szkodliwych substancji.
- Koszt wyprodukowania maszyny i jej utrzymania kosztuje tyle, a powstało przy tym tyle i tle dodatkowego CO2.
- Koszt czyszczenia 1 pary butów kosztuje tyle, a tyle zasobów i powstaje tyle a tyle CO2.
- Po wyczyszczeniu X par butów maszyna zwróci swój dług CO2.
wtedy miałoby to ręce i nogi. Gdy tego nie przedstawiają, to mam prawo krytykować, że jest to "eko zagrywka", która z ekologią nie ma nic wspólnego i mam prawo domniemywać, że sam "recykling" starych butów produkuje więcej CO2 i zanieczyszczeń niż wyprodukowanie nowej rzeczy.
Ma średni sens. Dużym plusem nowej generacji konsol jest 4k, Ty z racji Twojego TV pozbywasz się tej zalety. Niektóre gry umożliwiają granie fullHD w 60fps, ale żeby wydawać, tylko dla płynności, ponad 2,5k na nową konsolę - nie wiem czy wtedy warto, tym bardziej, że wiele nowych tytułów z PS5 jest dostępne na PS4.
Tylko w latach 2001-2006 484 tysięcy osób otrzymało w sumie trzy i pół miliarda złotych. Uznano to za spłatę reparacji za zbrodnie.
Wychodzi średnio 7200 zł. na rękę, no faktycznie zacne zadośćuczynienie za niewolniczą pracę.
Czytam teraz w TVP Info, że PiS ma 39% poparcia, a KO 26%. Wiem, że to pisowski portal, więc pewnie notowania PiSu są zawyżone, ale na pewno nie o 13%. Wielu komentatorów wieszczy przegraną PiSu przez zimowy kryzys, który nam się szykuje - braki surowców, inflacja >20%, możliwy lockdown energetyczny i niewykluczony znaczy wzrost bezrobocia. Po takim combo nawet kiełbasa wyborcza PiSu w postaci zwiększenia socjalu mało da, bo pieniądz będzie po prostu gówno warty. Do władzy ma szansę dojść KO, która będzie miała dobry pretekst do cięcia socjalu i stabilizacji gospodarki - kraj w ruinie.
Z drugiej strony najbliższa zima może zakończyć się lekkim kryzysem - ceny wzrosną, ale jakość życia nie spadnie nam drastycznie, będziemy więcej płacić za wszystko, ale nie będziemy ograniczać konsumpcji. Surowców nie braknie, więc nie będzie marznięcia w zimę i braków prądu. PiS obejdzie się bez większych spadków w sondażach, a obietnicami przedwyborczymi dokupią sobie kilka % głosów, więc utrzymają władzę na 3. kadencję.
Co z dwojga złego wolicie? Kryzys i wychodzenie z marazmu po klęsce PiSu czy lekki kryzys, ale PiS zostaje z nami na dłużej? Oczywiście pisowską szarańczę najlepiej byłoby strząsnąć bez kryzysu, ale jak widać ich konserwatywne i ksenofobiczne działania zaskarbiają sobie spore grono wyborców, tzw. betonowego elektoratu, który tylko prawdziwy kryzys może dać do myślenia.
Proszę o potraktowanie wątku, jako luźnej rozmowy, a nie poważnej analizy.
Może to i dobrze, że zbliża się zimowy kryzys, braki prądu, inflacja >20% na początku nowego roku. Gdy Polacy na własnej skórze odczują biedę, to rząd momentalnie straci poparcie, bo na razie dalej ma powyżej 25% w sondażach. Póki co w Polsce nie ma kryzysu, konsumpcja podstawowych dóbr dalej jest wysoka, bezrobocie niskie. Nosacz widzi wysokie ceny w sklepach, ponarzeka, ale i tak wrzuci do koszyka i kupi. Bieda jest wtedy, kiedy zobaczy cenę i odłoży produkt z powrotem na półkę, a tego jeszcze nie ma. Elektorat PiSu w dużej mierze pamięta PRL, więc jak januszowi zgaśnie światło wieczorem, to momentalnie pojawią mu się flashbacki z lat 80. XX wieku i uświadomi sobie, że Polska nie jest potęgą gospodarczą, jaką wmawiali, że jest w TVP przez ostatnie 7 lat.
Nie, robienie usprawnień dla jakiegoś promila graczy nie sprawi, że zacznę kogoś szanować. Za czas włożony w reamek TLoU mogliby zrobić kolejną część, lub najlepiej coś nowego. Na PS3 mieliśmy 3 Unchartedy i 1 TLoU, na PS4 jeden Uncharted i jeden TLoU. Na PS5 nie ma na razie nic. Biedne są te generację konsol, ludzie nie wymagają nowych tytułów, tylko wolą grać w stare i odświeżone, bo remaków i remasterów w ostatnich latach przybyło na pęczki.
Trochę zaczepny tytuł dałem, ale do rzeczy.
Zauważyłem, że czytając komentarze popularnych youtuberów (takich z co najmniej kilka tys. subskrypcji) to 90% komentarzy to puste, nic nieznaczące komentarze wychwalające typu: "dobrze powiedziane" "jak zwykle masz racje". Czytając takie komentarze mam wrażenie, że lwia część widzów tych jutuberów to ślepe kury, które zgadzają się ze wszystkim co mówi autor filmu, mało kto próbuję wejść w polemikę, nikt nie chce by autor coś doprecyzował, a tym bardziej nikt nie wytknie błędu.
Oglądam jakieś kanały motoryzacyjne, prowadzący często palną jakieś banialuki (nieraz sami się przyznają na filmie, że nie wiedzą do czego służy dany element samochodu), a w komentarzach zamiast wytknąć błędy to same banały typu: "ale wcześnie rano wrzuciłeś film", "fajne auto, mój wujek miał takiego, jak byłem mały". Albo słucham jakiegoś vlogera, który mówi swoje subiektywne zdanie na temat sytuacji w Polsce, a komentarze w 90% to: "nic dodać nic ująć", "jak zwykle Pan X trafnie wszystko przewidział". Jezu... czy tym ludziom serio chce się pisać takie banały? Czy oni wszyscy są tak prości, że nie potrafią wejść w polemikę lub napisać coś konstruktywnego? Ja wiem, że ludzie podzielili się na obozy i oglądają tych ludzi co lubią, ale nie wierzę, że można trafić na osoby z którymi zgadzamy się w 100%. Ja np. jestem konserwatywnym liberałem, słucham vlogi Atora, ale bardzo często się z nim nie zgadzam i jedyną motywacją dla mnie dla napisania komentarza, jest wyrażenie własnego poglądu na dany temat lub skrytykowanie jego podejścia do tematu.
spoiler start
Domyślam się, że zaraz ktoś prześledzi mój profil i wytknie mi hipokryzje, bo niektóre moje komentarze to też nic nieznaczący banał, ale chodzi mi o stosunek komentarzy merytorycznych do nic niewnoszących, a uważam, że na tym polu nie jest u mnie źle
spoiler stop
Jak mi Amazon usunie EA z Game Passa, na rzecz swojego abonamentu na gry, to się wkurzę
Zgodnie z logiką autora, jeżeli jest inflacja to wszystkie produkty mają drożeć? To gdzie jest koniec, bo jeśli te produkty zdrożeją, to inflacja w całym roku się utrzyma (lub wzrośnie) i to pretekst do kolejnej podwyżki i tak co miesiąc, to błędne koło nie ma końca.
Podpowiedź: wzrost cen to nie jedyna opcja na większy zarobek. Można nawet więcej zarobić, obniżając cenę swojego produktu (bo się go więcej sprzeda + korzyści wizerunkowe, co się opłaci na przyszłość). Można też szukać miejsc tańszej produkcji, tańszych komponentów, nie wiem... to oni zatrudniają speców od sprzedaży, którym płacą kilkanaście tys. $ miesięcznie. Podwyżka ceny to pójście po linii najmniejszego oporu, zwalenia wszystkiego na konsumenta. Ale patrząc na ludzi, którzy mimo kryzysu nie zmniejszają konsumpcji i wręcz spodziewają się wyższej ceny ZA WSZYSTKO i są w stanie to zaakceptować, to się nie dziwię, że firmy wykorzystują naiwniaków.
Kurna elektronika zamiast tanieć, bo się starzeje, to drożeje xD. Za to ja, w odpowiedzi na inflację, jako klient nie kupię tego produktu droga firmo. I mam nadzieję, że prócz mnie będzie więcej ludzi.
Nie podoba mi się to przyzwolenie na podnoszenie cen. Słowo "inflacja" to teraz takie słowo wytrych na podnoszenie cen. Każdy siedzi cicho i płaci więcej zamiast powiedzieć STOP i się wstrzymać z zakupem.
Fryzjer mi zdrożał o 10%, więc się strzygę raz na 2 miesiące zamiast co miesiąc, więc jeszcze na tym traci, zdrożał mi produkt spożywczy, więc gdy jest promocja to kupuję go na zapas i koniec końców płacę jeszcze mniej, niż gdy zdrożał. Trzeba z tym walczyć, a nie dawać przyzwolenie. Xboxa kupiłem, kombinując z jakimiś kartami podarunkowymi, więc go wyrwałem za mniej niż 2 tys. Nie ma zgody na tak wysokie ceny!
Bo to część akcji marketingowej, by robić szum wokół gry. Nie tak łatwo sprzedać po raz trzeci tę samą grę.
Ale widocznie wymagania ludzie co do contentu mocno spadły. Pójdą sobie do kina na odświeżonego Avatara, po czym wrócą do domu i odpalą sobie odświeżonego TLoU. I jeszcze nie widzą w tym nic złego.
Ukraina osłabiona przez wojnę to łakomy kąsek dla innych krajów. Nie jest w żadnej Unii, NATO. Rosja, zatrzymała swój impet na wschodzie, więc gdyby kraje wschodniej Europy zaanektowały zachodnie części osłabionej Ukrainy nie miałby ich kto powstrzymać.
To co kolega wyżej napisał, Ubi+ kosztuje dużo (60 zł./mies.), małe szanse, że trafi do taniego GamePassa (ok. 40 zł./mies.).
Chociaż trzymam kciuki, Game Pass mnie z roku na rok zaskakuje (pozytywnie). Ja wiem, że to koń trojański, który w dłuższej perspektywie wyeliminuje lub przynajmniej mocno ograniczy fizyczne nośniki danych (a co za tym idzie handel tanimi używanymi grami). Ale póki co GP jest za dobry, aby z niego nie korzystać :D
I dobrze. NFS nigdy nie bał się rewolucji. Raz tworzyli super gry, raz crapy, ale przynajmniej nie robili kopiuj-wklej jak twórcy Forzy - serii gier, gdzie można się domyślać jak będzie wyglądać nawet dziesiąta część...
NFS potrafiło z odsłony na odsłonę przejść z wyścigów supersamochodami w dzień do wyścigów stuningowanych, popularnych samochodów w nocy (U1 i U2), potem przejść do legalnych wyścigów na torze (Pro Street, Shift), a potem zrobić quasi wyścig przez całe Stany Zjednoczone (The Run).
Mi, graczowi, takie podejście się mega podoba. Jest przynajmniej różnorodność, a nie ciągle to samo.
Może młodszy, ale po czterdziestce. Na miejscu Bonda widziałbym młodszego aktora jak np. Tom Holland.
Spekulacje o dodatkach do gry, która nie została nawet zapowiedziana, to jak naplucie graczowi w twarz (w sensie, że nie ma jeszcze nawet pierwszego trailera, a już chodzą plotki o dodatkach). GTA VI ma być jak RDR2 - tam epilog z Johnem idealnie nadawał się na DLC, a jednak zrobili z tego ostatni rozdział, a gra obeszła się, bez żadnego fabularnego dodatku.
kilka tys. zł. zaskórniaków. Pochwalić się za to mogę brakiem kredytów czy innych długów.
Ja w tym tekście nie widzę nic śmiesznego. Trochę dziwny jest fakt, że młodzież licealną uczy się czym jest heavy metal, ale samo przedstawienia tego gatunku jest trafne.
Z resztą, pamiętając swoje czasy licealne jestem wręcz pewien, że tego podręcznika i tak nikt z uczniów nie przeczyta (tak, jak nikt nie czytał za moich czasów podręcznika do przysposobienia obronnego, czy innych mniej ważnych przedmiotów). Podręcznikiem pewnie będą dysponować tylko szkolne prymusy.
Poza tym, fakt że ten podręcznik staje się memiczny nabija mu sporej popularności i ludzie tym chętniej będą chcieli go przeczytać, nawet ci co nie chodzą do liceum.
1h dziennie xD Dla gracza to tyle co nic, nawet nie warto gry odpalić. To jakby mi ktoś zabronił mi jeździć na rowerze więcej niż 5 km, picia więcej niż 0,5 łyżki kawy dziennie - już wolałbym zupełnie zrezygnować z tej czynności, niż ograniczać się do tak śmiesznej wartości.
Na razie to idzie łatwo obejść, ale jak inwigilacja się umocni to ta blokada naprawdę będzie skuteczna i młody Chińczyk zamiast się zrelaksować w swoim i tak ciężkim życiu to będzie jeszcze więcej pracował.
Panie autorze, może dla tych firm jestem tylko chodzącym portfelem. Powiedzieć, że dla firmy najważniejszy jest zysk to zwykły truizm. Mnie jako klienta obchodzi, kto mi da więcej za mniej kasy, a na tę chwilę M$ deklasuje Sony. Zyski można generować na wiele sposobów - można stworzyć Game Passa i liczyć na to, że gracze wykupią abonament i dadzą firmie zarobić. Można też płacić firmom od gier, by nie bratały się z firmą produkującą konkurencyjną konsolę, w związku z czym większe szanse, że kupią naszą konsolę i dadzą nam zarobić. I tu i tu jest zysk, ale dla mnie ta druga metoda jest antykonsumencka. Gdyby PS5 nie miało naprawdę dobrych ex'ów to nie widziałbym żadnej przewagi PS5 względem Xboxa.
PlayStation może sobie pozwolić na mniejsze staranie się o gracza, bo PS5 (jak i kiedyś PS4) to marka sama w sobie. Jak niedzielny gracz z gotówką, nie zagłębiający się w temat chce sobie kupić konsolę, to pierwsze co myśli to PlayStation - Xbox nie wystarczy, że będzie trochę lepszy, by przeciętny gracz wziął ją w ogóle pod uwagę, musi być o wiele lepszy.
Polityka M$ jest obecnie bardziej prokonsumencka. Sprzedają konsolą 500 pln taniej od konkurencji (lub taniej o 20% jak kto woli). Do tego stale poszerzająca się lista gier Game Pass, który na dodatek jest śmiesznie tani i przede wszystkim częste promocje gier cyfrowych, nawet na świeże tytuły. PlayStation 5 kupię zapewne u schyłku jej życia za parę lat - gdy konsola będzie tania i gry będą tanie w serii ps hits i tylko po to by przejść te 5 czy 6 tytułów ekskluzywnych.
Jedyny plus konsol playstation to bardzo dobre tytuły ekskluzywne. Horizon z Aloy, God of War, TLoU - te tytuły są złote, xbox nie może się poszczycić tyloma dobrymi.
Gier Triple A nie starszych niż 5 lat jest naprawdę mało. Game Pass jest dobry dla niedzielnych graczy, którzy przechodzą jedną grę w 2-3 miesiące, a nie 2-3 tygodnie. Im faktycznie tych dobrych gier szybko nie braknie. Dla normalnego gracza (nie jakiegoś pro nolife, ale zwykłego, który poświęca te 10-15h/tyg. na gry), miłośnika gier o budżecie większym niż posiłek w McDonaldzie, tytułów szybko zabraknie. No chyba, że ma spore zaległości.
Ta gra serio kosztuje 300 zł? Tak jak ktoś wyżej pisał: realnej zabawy jest ok 13h (czyli za godzinę gry płacimy 23 zł.). Poza tym większość tę grę ograło już na PS3/PS4 więc na PS5 sobie ją tylko odświeżą i nie będzie to tak ekscytująca przygoda, jak za pierwszym razem.
Ja dopiero w połowie gry zorientowałem się, że kusza działa pod wodą i mogę te utopce zabijać gdy jestem w wodzie i nie triggerowało mnie już, ze cały czas mnie atakują i utrudniają mi dotarcie do podwodnych skarbów xD.
Zastanawiam się po co elektryczne auta w grach? Równie dobrze można grać bez dźwięku. Cały wyścig odbywa się w zupełnej ciszy (no chyba, że komuś wystarcza radio). Ale nie po to gram w Forze, by słuchać radia, tylko by czerpać radość z jazdy wirtualnym samochodem, a dźwięk to bardzo ważny bodziec.
Zastanawiam się, jak będą wyglądać gry wyścigowe za 10-15 lat. Co drugie auto będzie bez głosu, a wirtualne biegi będziemy zmieniać nie słuchając dźwięku silnika, tylko po samym obrotomierzu? Albo będziemy się ścigać samymi yungtimerami i tymi nielicznymi nowymi Ferrari, Lambo, które będą spalinowe. Gra przestanie dostarczać jednego z głównych bodźców: dźwięku. To będzie straszne.
Nie podoba mi się takie podejście twórców. Zamiast tworzyć nowe gry to wypuszczają trochę starsze gry w nowej oprawie. O ile remake takiej Mafii 1 ma sens, bo oryginał swoim archaizmem może zrażać graczy w 2022 roku, to remake takiego TLoU1 to bezsens. Sam ogrywałem remaster TLoU na PS4 i owszem, zauważyłem, że gra ma już swoje lata, ale w niczym mi to nie przeszkadzało. NaughtyDog mogłoby w końcu wypuścić Uncharted 5 lub lepiej wymyśleć jakąś nową przygotówkę, a nie bazować na swoich hitach i wypuszczać pierdyliard ich odświeżonych wersji.
przywrócono mgłę w GTA: San Andreas
Czy tę mgłę można w opcjach usunąć? Mgła była w oryginale, by nie zawieszała komputerów. A teraz, gdy tych ograniczeń nie ma, to przywrócili ją, bo grono buców celowo wzbijało się samolotem na nie wiadomo jaką wysokość, by pośmiać się z małej mapy (która de fecto jest duża, tylko przez złudzenie wydaje się mała).
Ale clickbaitowy tytuł! Odsłona Heat naprawdę była świetna i myśląc, że kolejna odsłona będzie takim Heat tylko w Japonii bardzo się ucieszyłem. A tu bęc, gra mobilna, w dodatku miasto to tylko zmodyfikowane Palm City vi to bez policji xD
Proszę o lepsze tytuły do artykułów, chyba, że nie macie godności i liczy się tylko kilkalność.
A mi się wszystkie części ME podobały. Zarówno trylogia, jak i spin-off, dlatego co do piątej części jestem spokojny. Znowu dostaniemy pewnie dobrą grę RPG z semi otwartym światem, w której będziemy kapitanem statku kosmicznego, będziemy werbować załogę i decydować, którzy towarzysze idą z nami na misję.
Czy będziemy grali Szepardem, Ryder czy innym to mi obojętne. Jak nie będą starali się zrobić dużej rewolucji tylko zostaną przy starek konwencji to mamy szansę na kolejną udaną odsłonę.
Byłbym zadowolony jeśli:
- Byłaby możliwość wybierania ilu towarzyszy może z nami iść na misję - czy chcemy wziąć ich 2, 3 4, a może chcemy naparzać się sami? Spoko.
- Opcja, że towarzysze mogą zginąć jeśli o nich nie zadbamy.
Wiem, że takie opcje tworzą wiele rozgałęzień w fabule z alternatywnymi zakończeniami, dialogami i to kupa roboty, ale w końcu to gra wysokobudżetowa i mamy prawo żądać dużo.
ja tam jestem żydem pod tym względem i jak tylko obejrzałem, co mam obejrzeć na Netflix, to zrezygnowałem z abonamentu. Od YT premium też się chronię, bo mam Vanced. Pozostaje tylko Game Pass, który faktycznie wydaje się koniem trojańskim w świecie graczy. Kusi wieloma tytułami za grosze, ale jak odzwyczai już graczy od wersji pudełkowych, to pozostanie monopolistą, który będzie mógł dowolnie dyktować ceny, bo obecnie gracz ma alternatywę w postaci kupna używanej gry na OLX, ale jak tego zabraknie, to biada graczom.
lol, jak mnie ten Origins tak pod koniec wykończył, że grałem tylko po to by ukończyć tę grę, bo przyjemności w ostatnich godzinach nie miałem już żadnych, mimo że dodatek Klątwa Faraona naprawdę był ciekawie zrobiony, z tymi zaświatami etc. A tu Odyssey się szykuje 2x większy. Dobrze, że te parę miesięcy wakacji będę mieć prawdopodobnie wolne, to może spróbuję zacząć i skończyć tę gierkę w miesiąc/dwa xD (oczywiście grając 3-6h dziennie :D).
Jak przeczytałem "totalna promocja" to myślałem, że XSX zejdzie do 2 tys. a tu 2500 z jakąś gierką, która pewnie niedługo trafi do Game Pass xD
I bardzo dobrze! To było "święto" ale dla dziennikarzy od gier, a nie dla zwykłych graczy. Wszystkie portale pokroju GOL było zaspamowane jakimiś bzdurnymi "newsami". Nie szło w tym natłoku informacji znaleźć interesujących rzeczy.
Taki ajfon nie ma sensu. W Polsce Iphone pokazuje nasz status, a ten model wygląda staro z tymi ramkami, więc w grę wchodzi tylko normalna ew. topowa wersja. A na Zachodzie cena Iphona nikogo nie poraża, więc każdy woli dopłacić parę euro do normalnej wersji niż wziąć bazową.
Przecież te screeny wyglądają, jak z jakieś bieda gierki sprzed 20 lat. Oczywiście producent skwituje to jako vintage style, minimalizm i w ogóle to pora na CS'a. Młodszej widowni to pewnie nie zainteresuje, bo nie zna kreskówki.
Książki z wiedźminem się zaczęły psuć, gdy Ciri zaczęła się pojawiać częściej niż Geralt. W grach też:
Wątek z Letho super,
Wątek z poszukiwaniem Ciri nudy,
Wątek z Gaunterem super
Wątek z Wampirem super.
Dla mnie im więcej Ciri tym mniejsza ochota na granie.
Tak, zmieniłaby się. Ludzie dostają białej gorączki na słowo "mikrotransakcja" i będą hejtować wszystkie gry, które mają tego w nadmiarze.
Jestem ciekaw ile osób wystawiających tej grze ocenę "1" faktycznie w nią zagrało, a nie, wystawiło ocenę pod wpływem emocji.
Mi też się na początku ten styl nie podobał, ale może to nawet dobrze, że auta trudno się zdobywa? W takiej Forzie, dostaje się w losowaniu jakieś fajne Ferrari i człowiek powie tylko: meh i potem zapomni nawet, że taki ma w garażu, który liczy po kilkunastu godzinach rozgrywki kilkaset aut.
Jeżeli wszystkie autka są do objeżdżenia w Quick Game, a w karierze trzeba na nie zasłużyć to nie mam nic przeciwko (nie wiem, czy w GT7 w Quick Game wszystkie auta są dostępne, ale w poprzednich częściach były).
nie no, gusta gustami, ale tyle charyzmatycznych postaci co w RDR2 to nie zobaczyłem nigdy w żadnej innej grze. W tych lepszych grach zdarza się, że jedna postać, no może góra dwie, są udane, charyzmatyczne i oryginalne, a RDR2 to było ich z co najmniej 5. Oni pod tym względem po prostu zmietli inne gry i górują do tej pory, mimo że gra ma już prawie 4 lata.
8 złotych ON na stacjach nie osiągnie (a już na pewno nie PB95). Podwyżki pewnie zatrzymają się do końca tego tygodnia (a potem się zatrzyma lub będzie rosnąć, ale bardzo powoli). Cena z biegiem czasu zacznie spadać, bo PLN się zacznei umacniać względem USD. Do wakacji, a więc do momentu, kiedy obowiązuje obniżony VAT, PLN powinien się umocnić względem dolara na tyle, że nawet z pełnymi podatkami na totemach stacji paliw pierwszą cyfrą przy ON będzie 7, albo i nawet 6.
IMO stóp procentowych nie można podwyższyć tak szybko (i wysoko), bo kredyciarze się jeszcze powieszą. Może dla kogoś, kto żyje bez kredytu (np. ja) to dobrze, ale patrząc od strony rządzących, to walka z kryzysem kosztem dobicia setek tysięcy ludzi. A to już nie wygląda tak kolorowo. Stopy trzeba podwyższać, ale bardzo powoli, tak jak NBP robi teraz.
Widzę, że poszli dokładnie na odwrót niż w Forzie. W Forzach samochody zdobywa się łatwo, za łatwo. Nawet te Unicorny z Forzy można łatwo zdobyć, jeśli na bieżąco śledzi się wyzwania - wyzwania nie są trudne. Co prawda odbiera to radość z posiadania wyjątkowego pojazdu, ale to w końcu tylko gra na kilkanaście godzin rozrywki, a nie życie.
Samochody są drogie, a zarobki z wyścigów niewielkie
No to pięknie. Oby nie było tak źle, jak w grze The Crew, gdzie samochody były tak drogie, że człowiek mógł sobie pozwolić tylko na jeden model z danej klasy, bo na drugi już stać nie było.
Było Hot Wheels, było Lego to może teraz świat Fortnite? Alko kosmiczne wyścigi, sceneria rodem z innej planety, brak grawitacji w niektórych miejscach etc.
Chociaż takie fantastyczne rzeczy to trafią zapewne do drugiego dodatku, pierwszy, tak jak w FH3 i 4 będzie zapewne przyziemnym dodatkiem np. z jakimś dużym miastem, jak napisał kolega wyżej.
czyli znowu zrąbali dialogi? To była największa bolączka pierwszej części, te dialogi, które były tak nudne i nużące, że pierwszy raz zdarzyło mi się przewijać je w grze. Może do momentu, jak kupię PS5 i tę grę (czyli za 2-3 lata) naprawią to w patchach xD
Ciekawe czym podpadło takie Mass Effect Andromeda? Chyba tym, że było po prostu starym dobrym Mass Effect, a głównym zarzutem było: hurr durr nowa galaktyka, a ja dalej walczę z humanoidami na karabinki !!!!
Mam nadzieję, że w grze pojawi się więcej kobiecych strojów niż w pierwszej części. W jedynce był tylko jeden rodzaj stroju, w którym bohaterka wyglądała ładnie (ten z odkrytym brzuchem). Reszta strojów była strasznie aseksualna. Gdyby była to gra z widokiem pierwszej osoby to pal licho, ale jak widzę ciągle postać "od tylca" to chciałbym, by moja bohaterka wyglądała w miarę wyzywająco.
ja tam czekam na nowego NFS. Odsłona Heat była super. Wyścigi legalne i nielegalne, dzień i noc. Fajny tuning samochodów, auta odwzorowane (z zewnątrz) lepiej niż w Forzie Horizon 4.
GoW to super gra, bardzo klimatyczna z ciekawie przedstawionymi bohaterami. Szkoda tylko, że mapy są mocno liniowe, w sensie twórcy nie za bardzo chcą byśmy zbaczali z wąskich ścieżek mapy. Jedynie na jeziorze, płynąc łódka, mamy dużą swobodę poruszania się, a poza nim to poruszamy się jakby po niewidzialnych korytarzach.
Nie można zapomnieć, że Chiny to inna kultura. To co dla nas wydaje się ultra zamordyzmem i niewolnictwem tam może być odbieranie jako troska rządu o ludzi. Może to zabrzmieć trochę obraźliwie, ale Chińczyk swoją mentalnością bardziej przypomina mrówkę (lub pszczołę (co brzmi mniej obraźliwie :D)), dla której dobro ogółu jest ważniejsze niż dobro jednostki. Więc jeżeli stwierdzili, że gry mają zły wpływ na społeczność dzieci to mogą się nawet cieszyć, że władza coś z tym robi.
Rok 2021 tak słaby, że grą roku jest kalka gry z 2018 roku tylko z inna mapą xD
Dla porównania w plebiscycie z 2018 roku, Forza Horizon 4 nie była nawet w top trójce najlepszych gier.
Przecież Xbox ma Series S, któremu bliżej do ulepszonego Xbox One niż do Series X. Sony nie ma takiej pośredniej konsoli. Dlatego produkcji Xbox One byłaby bez sensu.
To uczucie, że następny Wiedźmin wyjdzie wtedy, kiedy będę już po trzydziestce jest trochę dołujące.
Ja jestem przeciwny. Teraz na przykład nie łamię obecnego regulaminu, ale nigdy nie wiadomo co będzie w przyszłości. Bo pod hasłem: "oszukujący gracz" można podpiąć każdego, gdy jest się odpowiednio przebiegły. Pamiętam, jak kiedyś kupowało się punkty Microsoft za bezcen na Allegro i miało się nowe gierki za kilka złoty. Wychodziło to tak korzystnie, że żal było nie skorzystać. Za takie coś teraz pewnie pan Spencer chciałby mnie ukarać. Nie możemy na to pozwolić!
Nie no, topowa wersja kosztuje 100 zł. mniej niż moja wypłata :D chyba zwariowali. Z tą ceną to konsola zrównuje się (a nawet przebija) nowe konsole stacjonarne (XBX, PS5). Drogie są te zabawki.
Fajna konsolka, ciekawa ile będzie kosztować, jak będzie za 500-600 zł. to może się skuszę, bo nieraz najdzie mnie ochota w pogrania w coś na wyjeździe, a na telefonie się niewygodnie steruje.
W takiej Forzie Motorsport 3 uszkodzenia były o wiele bardziej zaawansowane niż w FM7.
W NFS Shift II uszkodzenia były bardziej realistyczne niż w nowym NFS Heat.
Nawet w grach w których samochody są wymyślone np. GTA w czwartej części auta fajnie się rozwalały, a w V już nie bardzo.
Ja kupiłem dodatki do Euro Truck Simulator 2. dwie dyszki to naprawdę dobra cena za nową mapę. Teraz tylko czkać, aż Iberia spadnie z 60 do 20 zł. :D
Pamiętam, ponad rok temu, jak mówili, że paszport będzie ważny tylko 12 miesięcy, bo po roku już nie będzie pandemii i paszport będzie niepotrzebny. Nikt wtedy nawet nie mówił o 3. dawce, w mediach narracja była taka, że szczepionka chroni w 99% przed ciężkim zachorowaniem. Wtedy się śmiali z szurów, którzy mówili, że potem będą potrzebne kolejne szczepienia. Teraz nie dość, że skracają okres 12 miesięcy na 9 to nie widać końca tej paranoi. Ten paszport zostanie z nami na zawsze, jak nie na szczepienie na covid, tak wymyślą coś innego, bo ograniczyć swobodę poruszania się.
Wszyscy zaczynają straszą nowymi obostrzeniami, tym razem takimi, które naprawdę coś zamkną.
Ja tam nie wierzę, że PiS coś zamknie, przedsiębiorcy są już dostatecznie wkurzeni Nowym Wałem, jak połowę z nich jeszcze na dokładkę zamkną, to bunt będzie niemiłosierny. Dodatkowo PiS przez obniżenie akcyzy i planowane obniżenie VATu ma i tak już przej*bany budżet. Jeszcze ta inflacja prawie 10%. Nie, nic nie zamkną. Smutny Larry (Niedzielski) może co najwyżej wprowadzić obowiązkowe kagańce na zewnątrz. Polacy i tak już się je nauczyli nosić w sklepach, to teraz pochodzą sobie w nich na ulicach, jak rok temu...
Przynajmniej na ichniejszym OLX powstanie co najmniej 900 ogłoszeń prawie nowych PS5/Sitchów. Pozostaje tylko ubolewać, bo kasę na pewno zgarną rodzice, a nie obdarowany :(
Zmiana roku jest dla mnie ważna i potrzebna. Pozwala mi porównywać poszczególne osiągnięcia/porażki w każdym roku. Z każdym rokiem chce być lepszy niż w poprzednim, gdyby nie było takiej cezury (czy to roku, czy miesiąca) to albo sam bym sobie taką ustalił (np. co 100 dni), albo bym popadł w obłęd, nie widząc w jakim stopniu, w danym okresie czasu, się rozwijam, czy podupadam. Rok jest idealnym okresem czasu - jest na tyle długi, że kilka(naście) gorszych dni niewiele wpłyną na końcowy wynik (statystyk z życia) i na tyle krótki, że pod jego koniec w miarę dokładnie pamiętam, co się wydarzyło w moim życiu w tym czasie.
Niech się TVN i inni przeniosą wreszcie w CAŁOŚCI do internetu. Nie będą wtedy o ich losach decydować rządzący. Na kablówce zostaną tylko reżymowe media, które wymrą śmiercią naturalną wraz z odejściem boomerów.
Na zarzut, że większość polskiego elektoratu ogląda TV i nie jest za bardzo ogarnięta w necie, proponuje wprowadzenie wyborów online, wtedy mamy pewności, że wyborca ogarnia, choć minimalnie, komputery i technologię.
Nie wiem co mnie podkusiło, mnie singieplejerowego gracza do zakupu GT Sport. Poprzedni raz z tą serią miałem do czynienia w 2010 roku z GT5 i pamiętam, że wówczas gra bardzo mi się spodobała. GT Sport jest do niej bardzo podobna, ale w poprzedniej dekadzie gry wyścigowe (a w szczególności seria Forza Motorsport) zrobiły tak olbrzymi skok naprzód, że obecnie seria GT wygląda, jak z epoki kamienia łupanego. I nie chodzi mi wcale o grafikę, która jest dobra, ale o mechanikę i rozgrywkę. Te lotne stary, w których my startujemy na końcu i pomału, jeden za drugim, wyprzedzamy swoich rywali przypomina mi gry sprzed paru dekad, kolizje wyglądają (i brzmią), jak zderzające się kartonowe pudełka.
Jedyne co mi dało choć namiastkę przyjemności to Nauka jazdy i jazda na czas na różnych torach. Ale co to za gra wyścigowa, w której dobra jest jazda tylko samemu po torze?
Wy chyba wszyscy wiecie, że tego Kowida to nie zwalczymy w 2022, ani nawet w 2023 roku. Serio chcecie dalej bawić się w te obostrzenia, kagańce, dystanse? Przecież to będzie trwało jeszcze lata. Średnia wieku osób zmarłych z powodu tego wirusa bliska jest 75 lat. Nowe warianty będą się cyklicznie pojawiać (jak nowe warianty grypy, których nikt nie nazywa, dlatego każdy ma to gdzieś), a kolejne dawki tych samych preparatów mają nam "odnawiać" odporność. Chociaż chyba słabo odnawiają, jak dużo kraju Zachodu wprowadza restrykcje też dla zaszczepionych.
Czy ludzie sami nie mogą wrócić do normalności? Bez opinii tych smutnych "ekspertów" z TV. Jak rząd zobaczy, że ludzie nie boją już się wirusa i żyją normalnie to sam odpuści z obostrzeniami, które wprowadza z tego powodu, że opozycja wywiera na niego nacisk krzycząc, że "nic nie robi".
Muszę chyba pograć w tych 60 fps, bo każdy zachwala, że jak raz się przesiadł na 60fps to nie chce wracać do 30fps. Ja gram od zawsze w 30 fps i nawet nie myślę o tym, że gra chodzi mało płynnie.
Ja jestem ateistą w 100%. Choinki nie ubieram, opłatkiem się łamię tylko z dziadkami, którzy są katolikami (słabymi, ale jednak). Wigilii nie obchodzę, tzn. odwiedzę dziadków 24 Grudnia, zjem kolację i wychodzę o 20/21 do domu. Gram wtedy w gry/czytam książki i idę spać.
Moja subiektywna opinia.
Czym jest snobistyczna rzecz wg mnie? Jest to rzecz raczej zbędna jej posiadaczowi (lub przydatna, ale nie wykorzystuje nawet połowy jej możliwości). Można oczywiście pójść na łatwiznę i na taką rzecz wytypować jakichś smartwatch pokryty złotem, czy jakiś drogi samochód. Są to jednak rzeczy bardzo drogie i/lub mało popularne.
Dlatego na najbardziej snobistyczną rzecz w 2021 roku wytypowałbym PS5. Oto kilka argumentów:
- Realna cena względem tych ogłoszonych w 2020 roku oraz względem cen konkurencji. Cena konsoli w 2021 roku kształtowała się na poziomie dwukrotnie wyższej niż cena, która ogłosiło Sony przed premierą (2299zł.). Co z tego, że cena nieraz spadła niżej niż 3000 zł. jak konsola była błyskawicznie wykupowana przez scalperów. Mało tego, nawet jak już ktoś zdecydował się na zakup PS5 to nie mógł sobie po nią normalnie pojechać do Media Marktu, wziąć pudełko i pójść do kasy.
- Posiadacze PS5 grają w stare gry Najchętniej posiadacze PS5 grają w gry... na PS4. Top 1 to oczywiście Fortnite (premiera 2017), dalej CoD Cold War (2020), Fifa 21 (2020), AC Valhalla (2020), Destiny 2 (2017) (dalej jakieś NBA, MLB).
- 25% posiadaczy PS5 nie mało wcześniej PS4. To już totalni odlot. Używane PS4 Pro kosztuje 800 zł. ekskluzywnych gier jest tyle, że starczy na paręnaście miesięcy grania, ale oni i tak kupią PS5 z niewiadomych przyczyn.
- Brak dobrych, nowych gier. To się zazwyczaj tyczy każdej nowej konsoli, że w pierwszym roku po premierze jest posucha gier, dlatego nie wiem po co w ogóle kupować konsolę na premierę, lepiej kupić 2-3 lata po. Ale mimo to rok 2021 był wyjątkowo słaby względem poprzednich lat. Sam gdybym dostał/wygrał nowe PS5 to grałbym w stare gry, bo nowych jest mało lub nawet brak w tych gatunkach co lubię.
Tak więc wyżej wymienione argumenty idealnie pasują pod snobistyczną rzecz - jest droga, trudnodostępna, jej możliwości nie są wykorzystane nawet w połowie. Służy głównie do imponowania, jakim to się nie jest cool. A jaka jest wasza opinia? Zapraszam do dyskusji, tylko proszę bez obrażania.
spoiler start
Domyślam się, że nie każdemu spodobała się moja opinia, poniżej odpowiadam na pytania, które użytkownicy PS5 na pewno mi zadadzą:
Czy mam ból dupy? Trochę mam, tym bardziej, jak PS5 kosztuje tyle co moja miesięczna wypłata.
Czy zamierzam kupić nową konsolę? PS5 kupię, ale za parę lat. W przyszłym roku kupię na pewno nowego Xboxa, ale tylko wtedy kiedy cena spadnie do ok. 2 tys.
Dlaczego się dopieprzam do czyichś zakupów? Ja tylko korzystam z prawa do wyrażania swojej opinii.
spoiler stop
Ja tam nie widzę powodów, by GTA DTE lepiej wyglądać na PS5 względem wersji na PS4. Czepianie się, że remastery bardzo starych gier nie mają konkretnych ulepszeń na konsolę nowej generacji, to jak czepianie się, że osoby zaszczepione nie mają konkretnych przywilejów względem osób niezaszczepionych. Trochę taki ból tylnej części ciała posiadaczy next-genów, którzy kupili przedrożony sprzęt i teraz oczekują na każdym kroku zaznaczania ich wyższości względem posiadaczy starych konsol.
Żeby mógł Onet poczytać czy coś na Netflixie obejrzeć.
ciężko chorego człowieka
Z całym szacunkiem, ale od kiedy ciężko chory sobie czyta i ogląda Netflixa?
Ja też nie lubię zapachu papierosów, ale po 24h i kilkunastominutowym wietrzeniu pokoju nic już nie czuć. Albo było u Ciebie jarane bardzo grubo, ale masz za dobry węch.
Zapominasz, że w razie niskich sondaży przed wyborami Karakan odpali tryb Hiper-Super Social, obieca po 1000+ a geriatrii po dwie emerytury miesięcznie. Poparcie znowu wzrośnie o kilka procent i pewnie znowu fuksem PiS załapie się na większość.
Ja to samo jak większość. Pierw usłyszałem o grach, przeszedłem Wiedźmina 2, potem Wiedźmina 3, zatęskniłem za Geraltem więc przeczytałem sagę Sapkowskiego, a teraz szykuję się na serial. Tak więc, gdyby nie gra to po książki o Wiedźminie nigdy bym nie sięgnął, a serialu tym bardziej bym nie obejrzał.
Mam takie pytanie dla tych co dalej noszą kaganiec. Zastanawialiście się kiedyś jak długo będziecie je nosić w sklepach i innych publicznych, zamkniętych pomieszczeniach? Rządzący i straszące media jak TVN nawet na ten temat nie dyskutują, tematu kagańców się w ogóle nie porusza, jakby to już było coś oczywistego. Patrząc na to, jak nas wszędzie straszą zakażeniami, ten głupi nakaz zostanie z nami nie tyle do lata 2022, ale może nawet przez cały nowy rok. Was to nie przeraża? To, że starsi ludzie je noszą rozumiem - ci ludzie zawsze lubili żyć pod czyimś butem i słuchać tępo innych, ale młodzież? To jest kuriozalne, tym bardziej, że nawet wg oficjalnych statystyk, młodych wirus się nie tyka.
Ja już nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz w kagańcu chodziłem, teraz nawet do przychodni chodzę bez tej szmatki, na razie nikt mi uwagi nie zwraca.
Szkoda, że dodatki są tak drogie. Chciałem sobie dokupić jakiś pakiet map np. Iberia czy Bałkany, ale cena 70 zł. to tyle co płaciłem za ETS2 9 lat temu :D
Wiele osób zarzuca, że w kwestii Covid-19 wypowiadają się osoby niekompetentne, bez dyplomów uczelni medycznych i nie mających nic wspólnego z medycyną. Przypomnę tylko co mówili kiedyś "eksperci" od medycyny, a w co każdy wierzył. Już pomijam wypowiedź Szumowskiego nt. maseczek, bo to każdy doskonale pamięta:
- Rok temu mówili, że większość ludzi przechodzi Covid bezobjawowo
Ministerstwo Zdrowia przypuszcza, że odsetek nierozpoznanych przypadków w Polsce waha się pomiędzy 92 proc. a 98 proc.
Do dziś pamiętam, jak mówili, że szczepienia na wiosnę 2021 to będzie jak musztarda po obiedzie, bo stanowcza większość populacji będzie już miała przeciwciała po przejściu Covid bezobjawowo
- Będziemy nosić maseczki do momentu stworzenia szczepionki
Słowa naszego, wówczas, ministra. Czyżby fakt, że nie tylko nie znieśli tego głupiego obowiązku, ale nawet w dalekich planach nie ma mowy o jego wykasowaniu nie świadczy dobitnie, że zrobiono nas w konia?
To nawet nie wymaga komentarza.
- Szczepionka zapewnia niemal 99% skuteczności przeciw ciężkiemu przechodzeniu Covid
Daily Mail: wstępne badania w Izraelu: dwie dawki preparatu Pfizer zapewniają skuteczność w 99,96 proc.
Wtedy nawet nikt nie mówił o 3. i kolejnych dawkach.
Pokazują w TVN i innch straszących mediach, że w szpitalach są same nieszczepy, ale ja mam gdzieś ich subiektywny przekaz, mi wystarczą statystki dot. zakażeń i zgonów. Dzisiaj w PL dalej mamy >500 zgonów dziennie. Wyszczepiło się 60% obywateli, a statystki nie są o 60% lepsze od tych z grudnia zeszłego roku, są gorsze. Czy jest to dobry przykład nt. skuteczności szczepień?
Główną metodą "obrony" tych kłamstw jest stwierdzenie: wtedy wiedza nt. wirusa była mniejsza, teraz wiemy lepiej.
A ja jako szary obywatel jaką mam w takim razie pewność, że teraz to już wiedzą wszystko i mogę im zaufać? No nie mam żadnej, za rok znowu mogą powiedzieć: że w sumie te szczepienia to g*wno dały, ale teraz mamy lepszą szczepionkę, chodź się zaszczep szurze.
PS. Dałbym linki do źródeł, ale ranking GOL mi na to jeszcze nie pozwala. Musicie mi dać wiarę, że wszystko zebrałem ze stron pokroju TVN/TVP/Onet tak więc z tych źródeł, z których do dziś czerpiemy wiedze nt. ilości zajętych łóżek, procent zaszczepionych Polaków itd.
Naprawdę dobrze wspominam filmiki Szefa, ale te sprzed roku/dwóch lat. Wtedy Szef miał najciekawsze filmy, często odwoływał się do swojej historycznej wiedzy, szczególnie IIWŚ. Jednak w ostatnich miesiącach sam zauważyłem spadek jakości filmików Szefa. Nawiązań do IIWŚ i Hitlera było coraz mniej, tematy niby o ciekawej tematyce, ale opowiedziane nudnawo.
Szkoda tylko, że Szefa zastępuje ten Mańka, typa chyba najmniej lubię z ekipy już wolałbym tego Jordana.
Po odejściu Szefa i Kacpra pozostaje tylko Arasz no i oczywiście Hed. Dopóki tych dwóch nie odejdzie dopóty będę subował TvGRY.
Horizon Zero Dawn to była jedna z niewielu gier, dla których po Xboxie kupiłem PS4 i napiszę, że w sumie średnio mi się spodobała. Miałem nadzieję, że w następnej części poprawią parę spraw względem poprzedniczki.
Np. jestem chyba w połowie gry (byłem już w odwiedzinach w mieście tego gościa z irokezem i dziwną brodą) i dalej w walce dostaje wciry nawet od pospolitych maszyn. O potyczkach z tymi większymi (których poziom jest w teorii równy poziomowy mojej postaci) nawet nie ma mowy - moje strzały nie zadają im praktycznie żadnych obrażeń, normalnie jakbym rzucał w nich kamieniami. Jest to denerwujące, że będąc w tak zaawansowanej fazie gry dalej nie czuję się pewnie przemierzając mapę. Miałem nadzieję, że w następnej części twórcy pójdą w większą "każualowość" rozgrywki, ale teraz czytam, że walki mają być większym wyzwanie... Toż to żart...
NFS Pro Street i NFS Shift 1/2 to najlepsze części. Z czego Shift 2 osiągnął naprawdę dobry poziom, nie znam żadnej innej ścigałki, gdzie tak realistycznie czuło się prędkość samochodu.
To samo sobie dzisiaj pomyślałem. Morawiecki jest pewnie w 100% pewny, że Unia nam nie pozwoli obniżyć VAT na żywność, a potem będzie piał z zachwytu: PRZECIEŻ PIS PRÓBOWAŁ!!! A UNIA ZAKAZAŁA!!!
Unia nam powinna zrobić trolla i się zgodzić, już widzę minę Morawieckiego i Kaczyńskiego po takim pozwoleniu. Pewnie by tylko obniżyli VAT o jeden procent lub o kilka, ale w jakimś krótkim terminie, np. przez okres świąt Bożego Narodzenia.