No nie oszukujmy się, że gry są głównie dla dzieci. Im więcej poważnych obowiązków, tym mniej czasu i ochoty na granie bo prawdziwy świat i życie zawsze będzie lepsze.
Poza tym gry to głównie rywalizacja I emocje. Tytuły singlowe tego nie dostarczają. Grać dla samego siebie, bez przyjaciół szybko staje się nudne. To już lepiej jak jest się samemu obejrzeć film/serial czy przeczytać książkę niż się męczyć i przechodzić na siłę, kombinować z czymś z czego i tak nie ma frajdy bo nikt tego nie pochwali. Człowiek to istota społeczna. Dlatego uważam że gry singlowe raczej nie mają przed sobą wielkiej przyszłości.
Dyskusja bez sensu. Dzieła sztuki od dawna tylko nawiązywały do historii, nie da się odtworzyć kropka w kropkę historii! I nie sądzę nawet żebyśmy chcieli tego. Historia świata jest pełna okrucieństw do których my żyjący w bezpieczniejszych czasach nie jesteśmy przyzwyczajeni. Grając w grę oczekujemy głównie rozrywki. Ludzie w dawnych czasach z różnych powodów byli dyskryminowani ale dzieła powstające teraz są odzwierciedleniem dzisiejszych czasów i obyczajów. Współczesny odbiorca pewnych rzeczy, które kiedyś były normą nie zaakceptuje, zwłaszcza że Japonia to zupełnie odmienna kultura od naszej. Nie ma sensu się oburzać, że większość dzieł sztuki tylko luźno nawiązuje do historii. Tak być musi siłą rzeczy.
Zapowiada się ekstra gierka. BioWare jeszcze nigdy mnie nie zawiodło.
Może tylko tego otwartego świata będzie brakować i poczucia wolności ale ostatecznie w grach najważniejsza jest fabuła.
No i przydałby się jakiś tryb multi żeby przedłużyć żywotność gry ale trudno, konkurencja jest duża, jest w co grać.
Wow, Epic jest najlepszy na świecie!
Ale zaraz i tak ktoś przyjdzie i powie, że steam lepszy bo ma jakieś śmieciowe funkcje z których i tak się nie korzysta na co dzień.
mógłby mieć i jeszcze sto bezużytecznych funkcji, ale co z tego skoro biblioteka świeci pustkami i nie ma w co grać, podczas gdy na Epicu są już tych gier setki i grania nawet na kilka lat życia. Z ekonomicznego punktu widzenia kupowanie gier na steamie przestało być opłacalne, bo i tak będą czekać w długiej kolejce.
Okej, jak ktoś tak bardzo kocha gry i ma na nie czas, to kim jestem żeby mówić co powinien robić. Jego pieniądze, jego sprawa. Ludzie wydają pieniądze na gorsze i bardziej szkodliwe rzeczy.
215 zł za grę i obniżka? Nie mówię, że nie jest dobra, bo pewnie jest ale to tylko gra. Za 15 zł w kinie mam film, mogę ich obejrzeć nawet i 14 w tej cenie. A jeśli chodzi o gry to na Epicu są za darmo lub na serio w jakiejś ciekawej promocji. 200 zł za grę, dobrą ale jedną z wielu dobrych to nie jest nic godnego uwagi.
Ciężko znaleźć czas nawet na te gierki, które dostaje się za darmo bo pracuje się po 8 h dziennie. Ludzka chęć marnowania pieniędzy nie ma granic.
Siedem lat temu ograna i ukończona ale bez dodatków, dzięki Epic!
Dla mnie bardzo dobra gra - dla wszystkich, którzy cenią w grach fabułę i postacie, z którymi da się zżyć.
No ale jak ktoś wyżej ceni bajeczki - strzelanki typu Wolfenstein: New Order gdzie ciągle robi się to samo i nawala do wszystkiego wokoło a przeciwnicy to gąbki na pociski to okej.
ja swojego gustu nie zmienię.
Niektóre argumenty brzmią trochę dziwnie i dziecinnie. Jak aktorzy żądają za dużo to można zatrudnić takich którzy dużo nie wezmą. Ja mógłbym nagrać swoje kwestie i zgodziłbym się pracować nawet za pół darmo.
Proste, po co komplikować. Strata jednego to zysk drugiego.
Dubbing w grach jest jeszcze ważniejszy niż w filmach bo jednak ciężko skupić się jednocześnie i na rozgrywce i na czytaniu napisów. A co do samych napisów to lepsze już jest tłumaczenie nieco gorszej jakości niż jego brak, proste.
Chciwe firmy doprowadzą do swojego upadku, nikt już nie będzie chciał grać w ich gry, oprócz fanatyków języka angielskiego którzy wszystkie swoje pieniądze wydają na naukę angielskiego. A takich osób raczej dużo na świecie nie ma. Nie będę żałował takich firm.
Nie wierzę w to co czytam. Ja na te 3500 pracuje cały długi miesiąc na pełen etat!
Mam prawo oczekiwać coś co posłuży lata. Dlaczego miałbym po raz kolejny inwestować w to samo jak już mam sprzęt kupiony niedawno z wyższej półki cenowej? Komputer da się kupić i za 1,5 tys więc nikt mi nie wmówi, że 3,5 to mało!
To wyłącznie strata twórców, którzy robią gry z takimi kosmicznymi wymaganiami. Co na tym ugrają nie mam pojęcia.
Ale ja kupiłem nowy komputer gamingowy z tą kartą miesiąc temu za grube pieniądze!
Komputer z wyższej półki więc jednak oczekiwałbym,nie że wszystkie gry bez problemu da się radę nie tylko odpalić ale i grać komfortowo przy najwyższych ustawieniach graficznych.
Nie powiedziałem, że nie znam angielskiego ale wolę grać w swoim języku i mam do tego prawo. Chodzi też o zasady, o sam szacunek do mojego narodu, który przecież nikomu nic złego nie zrobił i nie ma powodu żeby go karać w ten sposób. Przetłumaczenie gry w dzisiejszych czasach przy takich możliwisciach technicznych to chyba nie jest wielki problem.
I kto w to niby zagra? Wydałem kupę kasy na komputer, 3500 zł, a nie mógłbym zagrać bo nawet z nową kartą jak GTX 1660 Super nie dałoby rady. Brak języka polskiego to już całkowicie skreśla taką gierkę.
Haha znowuu się okazuje, że steam niczego porządnie nie potrafi zrobić, nawet dopisanie paru literek przerasta ich możliwości. I oni chcą rywalizować z Epic Games?
Oczywiście, że Polska wersja językowa musi być. Jesteśmy potężnym krajem, który wydaje na bezpieczeństwo najwięcej w całym NATO. Inne kraje polegają na nas i chcą żebyśmy ich chronili bo same są zbyt słabe i wydają pieniądze na głupoty zamiast bezpieczeństwo.
EA strzeliłoby sobie w stopę, gdyby nie wspierało takiego rynku.
No właśnie o to chodzi, że kobieta i mężczyzna są osobnymi bytami, są równi względem siebie i absolutnie nie wolno nikomu odbierać podmiotowości!
Ja nawet nie wiem jakiej płci ktoś jest, gdy zamiast słowa ministra, premierka, prezydentka ktoś określa kobietę tak jakby była mężczyzną.
Takie określenie nie dość, że jest niepoprawne językowo, bo używanie formy żeńskiej to obowiązek, to na dodatek nie przekazuje odpowiedniej informacji!
Ogarnijcie się ludzie, skrajna prawica ma naprawdę mało wspólnego z logiką i rozumem.
Nie kaleczyć języka polskiego. Skoro to kobieta to archeolożka.
Tak samo nie mówimy Pani tata, tylko mama. W języku polskim istnieje rodzaj żeński i powinniśmy używać go konsekwentnie.
Jak można z powodu gry się denerwować, obrażać innych tego nigdy nie zrozumiem. Nie pasuje Ci, to nie kupuj. Gracze zachowują się jakby istniał przymus kupowania gier. Widocznie to hobby nie jest dla Ciebie, skoro z jego powodu jesteś toksyczny. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Nie podoba się gra, stwórz sobie lepszą. Zobaczymy czy Ci wszystko wyjdzie jak należy. Gracze powinni być bardziej wyrozumiali, to i deweloperom by się lepiej pracowało. Nie da się stworzyć czegoś dobrze, jak jesteś za wszystko krytykowany, musisz żyć w ciągłym stresie i pod presją. Hejt zabija
Ograłem niedawno po raz pierwszy. Ma swój urok i nadal wciąga w przygodę, ale szczerze to przy Inkwizycji prezentuje się biednie - trochę tak jak Wiedźmin 2 przy Wiedźminie 3.
Koszmarnie trudna i przez to już nużąca w pewnym momencie walka. Grzebałem w taktyce sporo ale nic to nie dawało zazwyczaj, jedną potyczkę zdarzało się przechodzić i po 20 razy, a obniżenie poziomu na łatwy tylko delikatnie pomagało. Nadal się męczyłem. Słabo to jest zbalansowane. W tej grze poziom łatwy to jak średni w większości innych.
W Inkwizycji relacje z postaciami też miałem wrażenie lepiej rozwinięte, ciekawiej nakreślone, kozacka baza główna - w Początku dostaliśmy tylko spotkania przy ognisku i nieco drewniane animacje ale o to się nie czepiam, bo gra wiekowa.
Nawet główny protagonista głosu nie posiadał. No sory, Inkwizycja zrobiła wszystko lepiej. Początek jest już grą nieco nieprzystępną dla współczesnego gracza, trzeba mieć bardzo wiele czasu i cierpliwości, by przemęczyć tą walkę i móc poznać zakończenie historii. Mam prawo do własnego zdania i nie muszę zawsze zgadzać się z opinią większości. Stare nie zawsze oznacza lepsze.
A po co ten angielski? Przecież polski wystarczy. Naprawdę dziwią mnie takie skargi na polskiej stronie. Dbajmy o swój interes, Anglicy o swój zadbają sami.
Nie rozumiem po co mojej postaci narzucać z kim ma być, to powinna być moja wola z kim się wiąże i czy w ogóle tego chcę. Nie wiem, czy tylko ja tak mam ale widząc jakieś szczęśliwe pary, czy to w realu czy w grach, zaczyna mnie atakować depresja że ja nikogo nie mam mimo 25 lat na karku. Po prostu takie wątki pogarszają moje samopoczucie i dobrze by było gdyby twórcy zaczęli ich unikać. Im więcej swobody otrzymamy tym lepiej. Jak już narzucać jakieś postacie to dobrze by było gdyby miały takie same problemy jak ludzie w realu. Łatwiej byłoby się w nie wczuć. A nie że są w związkach, bez problemu sobie kogoś znajdują.
Pozostaje mieć nadzieję że sobie kogoś znajdę dopóki ta gra wyjdzie.
Szkoda tylko, że ma kosmiczne wymagania sprzętowe i pewnie nieprędko będzie mnie stać na taką kartę graficzną, ale Epic i tak zaszalał tegorocznym rozdawnictwem. Dobra robota, jeszcze bardziej są u mnie na plusie. Sporo interesujących tytułów do ogrania, w jakiejś tam dalszej przyszłości.
Dobrze widzę, że nie ma języka polskiego? Trochę dziwne w przypadku takiej gry.
Najgorsza platforma. Nie mogę się zalogować na swoje konto, prawdopodobnie miałem włamanie, ale nikt nie odpowiada na moje maile i nie chce mi pomóc w odzyskaniu konta.
Z Epic przynajmniej istnieje jakiś kontakt.
Poza tym czy steam by zbiedniał gdyby zorganizował podobne rozdawnictwo jak Epic? Kilka gier AAA za darmo sprawiłoby, że ludzie zaczęliby się interesować tą platformą, a co za tym idzie robić więcej zakupów. Dosłownie ani jednej rzeczy, która by mnie mogła przyciągnąć. Bym sobie chociaż w CS może pograł, ale oczywiście nie pomogą Ci w odzyskaniu tego konta.
Tak się składa, że dawał niedawno, w porozumieniu z Amazonem.
Mam tą grą już od kilku miesięcy w bibliotece. Przecież sobie tego nie wymyśliłem xd
Szkoda że kolejna powtórka, tym bardziej że niedawno była. Ale z drugiej strony Epic już nic nie musi. Mają moją dozgonną wdzięczność bo to współczesny Robin Hood.
Wesołych Świąt!
Origins za 100 % było za darmo - około rok temu na Amazonie. Syndicate kilka lat temu na Epic. Więc już dawno ograne. Szkoda, że nic nowego. No cóż, przynajmniej nowi gracze skorzystają.
Zbyt surowo oceniasz gry multi. Uwielbiam mocne doznania i rywalizację z ludźmi, nic nie daje mi takiej satysfakcji w grach jak świadomość, że staję się coraz lepszy - szybciej edytuję i buduję i to, że większość nie może się ze mną równać. Oczywiście możesz powiedzieć, że to tylko gra - niby tak, ale patrz też na inne korzyści. Poznałem pełno znajomych w Fortnite, dzięki temu zawsze miałem z kim pogadać, nawet bez wychodzenia z domu, gdybym był mniej bierny to może teraz nawet miałbym dziewczynę, którą poznałem w Fortnite.
No i wreszcie gra dała mi motywację do nauki języków - grałem z osobami anglojęzycznymi, niemieckojęzycznymi i wkurzało mnie, że nie zawsze ich rozumiem.
gry singlowe mimo wszystkich swoich plusów nigdy nie dadzą tylu realnych korzyści. Fabułę możesz też poznać oglądając film i to zazwyczaj lepszą.
Nie krytykuję osób, które to lubią, ale jak jest za dużo nużącej walki, na jedno kopyto jak np. w Dying Light to dla mnie to strata czasu. Nie wiem w jaki sposób miałoby mnie to rozwinąć i co mi dać. Walka po raz tysięczny z tym samym zombie\bandytą to dla mnie kwintesencja nudy.
oczywiście są też gry wybitne jak Wiedźmin 3, które prędko się nie znudzą.
Wiek około 30 lat to średni wiek zakładania rodziny i wtedy człowiek raczej nie ma ochoty na dalszy rozwój.
Dlatego właśnie w takim Fortnite jest taka duża przewaga dzieciaków - bo im się nadal chce, nadal czerpią satysfakcję ze stawania się lepszym i lepszym z każdym meczem. Jest to coś co podziwiam. Dlatego właśnie dzieciaki i młodzi dorośli odnoszą sukcesy w e-sporcie. Nie narzekają, ale po prostu idą w tym czasie potrenować.
Naprawdę to aż takie dziwne? Mówimy o gościu po 70tce, kto w jego wieku w coś gra.
Widzę np w Fortnite że nawet jak ktoś stary w to gra, koło 40stki, to woli bez budowania bo starszych cechuje lenistwo, oni nie lubią wyzwań, jak coś jest za trudne, to nie będą się w to bawić, nie sprawia im satysfakcji dążenie do doskonałości, stawanie lepszym. Lepiej iść na łatwiznę. W takiej grze jak Wiedźmin zawsze można ustawić łatwy poziom trudności ale mimo wszystko dla starych, od 30 w górę to jest czarna magia. Sapkowski to już wgl inne pokolenie. Gry wymagają pewnego wysiłku, kombinowania a większość starszych woli być biernymi odbiorcami.
Ale przecież to o nie to chodzi, tylko o to, że poprzez grę można poznać wartościowych, ciekawych ludzi. Po to jest dobieranie graczy, po to jest możliwość używania mikrofonu.
Wiadomo, że z większością ludzi których poznasz w realu nie będziesz miał wiele wspólnych tematów. Większość ludzi ma po prostu bezwartościowe zainteresowania - nie pogadasz z nimi o grach, o sytuacji politycznej w kraju i na świecie, o sytuacji na froncie. Przypominają zombie, którzy żyją sobie swoim życiem i żyją tak, jakby najważniejsze tematy ich nie dotyczyły. Ale to temat na inną dyskusję.
To akurat prawda, mogę się pod tym podpisać. Dzięki jednej grze bardzo dużo sobie przypomniałem angielskiego i niemieckiego. Była motywacja żeby się uczyć języków, żeby porozumieć się, móc pogadać na większą ilość tematów.
Taka gra to też ciągłe dążenie do perfekcji, doskonałości i ten nawyk przenosi się do realnego życia. Chcesz być coraz lepszy, szybszy, nabierać wprawy, zostawiać innych ludzi w tyle.
Gry singlowe nie mają aż tylu plusów, gdy gramy sami nieco szybciej się nudzimy, zwłaszcza gdy gra nie oferuje zbyt wiele oryginalnych rozwiązań, ale z drugiej strony jeśli jest dobra potrafi być jak ciekawy film albo książka dając większą interaktywność. W taki sposób też można uciec od swoich zmartwień i problemów.
Polska firma przeprasza zwyrodnialców, którzy chcą nas przyjść pozabijać i zniewolić?
Z takim podejściem jesteśmy skazani na upadek. Nie pałam miłością do Ukraińców, ale rosja też ma pretensje do Polski. Przypomnę, że chciała wycofania wojsk NATO z Polski, stawiała absurdalne tezy, że upadek ZSRR który przyniósł wolność wielu narodom, w tym Polakom to była katastrofa, fałszowała historię na każdym kroku i spiskuje ciągle przeciw nam. Rosja ma problem z każdym krajem, którym nie może rządzić i my mamy jeszcze ich przepraszać? Boże co za absurd.
To jest ta sama firma, która nie tłumaczy gier na polski? Chyba go powaliło, jeśli myśli że ktoś tyle zapłaci za wybrakowany produkt.
Żadna gra nie jest tyle warta - z tego prostego powodu, że jest tylko rozrywką i łatwo ją zastąpić innymi, tańszymi rozrywkami - np kinem. I to zazwyczaj dojrzalszymi i mającymi więcej do przekazania.
Co sobie myślą twórcy gier? Czyli mam ograniczyć wydatki na lekarzy, na lekarstwa, na jedzenie tylko po to, by kupić jakąś grę?
Szkoda, bo gra by w ten sposób zyskała. Otwarty, wielki świat, dający poczucie wolności nie musi wykluczać dobrej fabuły i ciekawych postaci. Sam tak kiedyś myślałem po przejściu Skyrima i innych gier Bethesdy, ale potem były Dragon Age: Inkwizycja, Wiedźmin 3, całkiem udana a na pewno lepsza od trójki MA: Andromeda. Andromeda była potrzebnym i koniecznym odświeżeniem serii, oferującą setki godzin zabawy dzięki otwartej strukturze świata i zdania nie zamierzam zmieniać.
Oczywiście to, że na gra nie będzie miała otwartego świata też jej nie przekreśla więc ja tutaj bym szanował decyzje twórców.
Poczuć ulgę po wydaniu pół tysiąca na coś tak błahego jak gra? Dlaczego jakakolwiek gra miałaby odmienić moje życie a tym bardziej akurat ta?
Kupię coś na promocji za 50 zł albo zagram nawet w coś za darmo i będę się bawił co najmniej równie dobrze.
2023 rok a nadal ludzie są chętni wydawać tyle kasy na mierne fabularnie gry Bethesdy z niemym bohaterem... To tak jakby główny bohater filmu o Harrym Potterze nie miał głosu albo jakikolwiek inny główny bohater. Twórcy Gier chcą aby gry były jak filmy, równie dojrzałe, a nie są w stanie nawet dać głosu najważniejszej postaci żeby można było się z nią utożsamiać, wolą żeby była tylko kukiełką. Za coś takiego na starcie -2 do oceny.
Nie rozumiem toku rozumowania graczy single player i nigdy nie zrozumiem. Ludzie z innej planety.
Zainteresować procesorem za 2000 zł? I to ze względu na mierne fabularnie gry Bethesdy z niemym bohaterem? No już lecę, rezygnuję z leczenia zębów, rezygnuję z mieszkania i ląduje na ulicy byle tylko to mieć.
Sądzę zupełnie na odwrót. Wiedźmin 3 to gra najbardziej przystępna z całej serii i dająca najwięcej satysfakcji.
W przypadku filmów nie widać zbytnio różnicy jeśli chodzi o stare a nowe filmy jeśli chodzi o ich jakość. Te stare wręcz z czasem zyskały pewien urok, natomiast w stare gry gra się dziś ciężko. Mechanika walki w pierwszym Wiedźminie wygląda trochę śmiesznie, jest to małe grywalne. Nigdy nie udało mi się przejść tej gry bo po prologu po prostu kolejny etap nawet nie chciał mi się załadować. Technicznie coś strasznego.
Wiedźmin 2 natomiast choć jest bardzo dobra grą, po prostu w porównaniu z trójką wypada blado. Trójka wszystko zrobiła lepiej. Większa, oferująca nieporównywalnie więcej swobody, w dwójce można było podążać tylko wytyczoną ścieżką, a wątki polityczne w głównym wątku fabularnym trochę męczyły. Dziki Gon poszedł w innym kierunku i wyszła z tego gra epicka. Ciekawsza fabuła, lepszy klimat, lepiej rozwinięte relacje z postaciami, ogromne poczucie wolności. Gra, która stała się inspiracją.
O co chodzi z tym całym DMR? Ja szczerze mówiąc nie widzę różnicy. Na innych platformach np Epicu też mogę grać w gry nie posiadając dostępu do internetu, nie ma problemu z uruchomieniem aplikacji w trybie offline.
Dodatkowo z tego co widzę na GOG nie da się pobrać gry bez dostępu do internetu, coś się dzieje z moim połączeniem to pobieranie od razu się wstrzymuje. Gdzie tu jakaś wyższość?
Niby gry mają więcej do zaoferowania niż filmy w kinie? Idź do jaskini, wybij potwory albo bandytów i tak setki razy. No kurde nie rozmieszaj mnie. Filmy nie mają kiedy znudzić, zabierają nas na 2-3 h w inny świat, dostarczają emocji, trzymają w napięciu, natomiast większość gier jedzie po prostu na schematach.
oczywiście są wyjątki, no i są też gry multi, gdzie przebieg każdej rozgrywki jest inny, można bawić się ze znajomymi, rywalizować no i wiele z nich jest za darmo, płaci się tylko za elementy kosmetyczne i tylko jeśli się chce.
W przypadku filmów dochodzi też fakt, że można ich doświadczać na wiele różnych sposobów. W telewizji masz więcej niż jesteś w stanie obejrzeć za darmo, w internecie za darmo, w dowolnym momencie lub za grosze np. na Amazonie.
Epic może nie jako jedyny, ale w najbardziej znaczącym stopniu broni interesów graczy i pracuje nad tym systematycznie od kilku lat, aby gry wysokiej jakości stały się bardziej dostępne dla przeciętnych ludzi, nie bogaczy. Zupełnie tak jak dzisiaj filmy. Nawet te kilkanaście tytułów AAA rocznie na kilkadziesiąt lub setki godzin za darmo to duży krok w tym kierunku, nie wspominając o ciągłych atrakcyjnych promocjach. A frajerzy dalej będą bogacić steama i co poradzisz...
Dobrze że jest Epic Games Store i gry multi free to play bo w ogóle nie opłacało by się grać. Na gry singlowe przy takim podejściu mało kogo będzie stać. Nigdy w życiu bym nie zapłacił za grę więcej niż 50- 100 zł.
To już lepiej kupić sobie bilet to kina albo książkę. Nie dość, że taniej wyjdzie to sto razy dojrzalsza fabuła i brak setek, powtarzalnych aktywności na jedno kopyto, które trzeba robić żeby popchnąć fabułę naprzód.
Steam po raz kolejny pokazuje jaką jest nieprzyjazną platformą dla graczy. Zmuszać wydawców do zawyżania cen? Ingerować w ich wolność twórczą? Dali mi kolejny powód żeby nic tam nie kupować. Tylko Epic
Ale to działa na tej samej zasadzie bo brak znaczników tak jak trudniejsze walki jest tym co wydłuża niemiłosiernie rozgrywkę.
Jeśli nie wiem gdzie iść, żeby popchnąć fabułę do przodu, męczę się godzinami, gubię to efekt będzie taki, że gra mi się znudzi. Nie dostaję żadnych pieniędzy za kombinowanie, wręcz przeciwnie muszę zapłacić za grę najczęściej niemałe pieniądze więc dobrze by było abym się w trakcie rozgrywki za dużo i za często nie denerwował.
Zupełnie się nie zgadzam. Po co gry singlowe miałyby być przesadnie trudne? Gry to rozrywka, gra się w nie po to żeby chłonąć historię, a rozgrywka powinna być przyjemna, taka nie będzie jeśli będziemy po 50 razy próbować przejść jeden fragment.
Jeśli mądrze rozwiniemy swoją postać, to naturalną nagrodą jest to, że stajemy się potężniejsi a wrogowie łatwiejsi do pokonania. Nabywamy też przecież doświadczenie więc logiczne, że łatwiej będziemy sobie radzić z wyzwaniami.
Gra, która jest dla mnie męczarnią po prostu szybko zostanie przeze mnie porzucona. W przypadku gier multi jakąś satysfakcję może dawać rywalizowanie na coraz wyższym poziomie, podnoszenie swojego poziomu umiejętności, ale po co robić z gier dla jednego gracza jakieś traumatyczne doświadczenie?
Przecież tu chodzi o dobrą zabawę.
Czy należy się dziwić, że gry stają się bardziej przystępne? Dzięki temu gracze dłużej w nie będą grać. Ot, cała tajemnica. Przecież nie dostajemy za przejście gry żadnych pieniędzy więc jaki jest sens windować poziom trudności. Poza tym gry stały się coraz większe i wymagają coraz więcej czasu, jeśli by jeszcze podnieść poziom trudności to kto znalazłby na to czas. Jeśli coś jest mało grywalne, to siłą rzeczy przyciągnie mniej osób. Zresztą dla osób, które lubią się męczyć zupełnie za darmo, są najwyższe poziomy trudności.
Ale co mnie obchodzą jakieś liczby? Naprawdę myślisz, że ilość jest ważniejsza niż jakość? Jeśli tak to Ci współczuję. ruski i chińczycy powodują niewyobrażalne cierpienie milionów ludzi : Ukraińców czy Ujgurów których zamykają w obozach i torturują. Czy w tej sytuacji należy im się większy szacunek i większe przywileje niż Polakom, którzy mają pokojowe zamiary wobec wszystkich sąsiadów i nikogo nie chcą atakować i nie atakują? Ja mam swoje wartości i się ich nigdy nie wyrzeknę. Nie będę się zniżał do Twojego poziomu. Twórców, którzy tłumaczą gry na rosyjski i chiński a odmawiają tego Polakom powinien spotkać taki sam los jak Ukraińców czy Ujgurów. Tym bardziej że Ukraińcy i Ujgurzy nikomu nic złego nie zrobili i cierpią niewinnie a każdy ma to gdzieś. Mam gdzieś jakieś cyferki i pieniądze, liczy się dla mnie zwykła ludzka przyzwoitość.
Twórcy filmów jakoś nie zastanawiają się ile ludzi posługuje się danym językiem i tłumaczą swoje dzieła na bardzo wiele języków a historie które prezentują są zazwyczaj o wiele dojrzalsze.
Nie tłumaczysz gry na język narodu w którym chcesz go sprzedawać? To się powinno równać całkowitemu zakazowi dystrybucji. Pieniążki chcesz ale nic od siebie nie dasz dla tego narodu więc spadaj.
Z jakiej racji mnie obrażasz? Niby jak chcesz mnie zmusić do zagrania w jakąś śmieszną grę o której słyszę pierwszy raz w życiu? Oj jest sporo gier i twórców, którzy nie robią problemów z przetłumaczeniem gry na polski. Oni będą dostawać moje pieniądze, a takie żałosne chamy bez szacunku do innych narodów niż anglojęzyczne zostaną z niczym. Tym bardziej, że oni często tłumaczą gry na takie języki jak rosyjski czy chiński a Polaków, którzy nic nikomu złego nie zrobili mają gdzieś. Gardzę takimi ludźmi z całego serca
Nawet gdybym dobrze rozumiał angielski, nawet gdyby tak było to dlaczego miałbym grać w gry twórców, którzy mnie nie szanują, milionerów którym szkoda poświęcić trochę groszy na zrobienie napisów dla 40 mln narodu. Tu chodzi o zasady a jak ktoś na mnie pluje to ja nie pozostaję dłużny. Jestem Polakiem i wolę grać w swoim języku a nie się męczyć z czymś co powinno być rozrywką. Ale cóż, gracze sami są sobie winni. Tak to jest jak się nie wyznaje żadnych wartości. Zaczyna rządzić pieniądz.
Przecież nikt nie mówi, że kobiety mają grać z mężczyznami. Tu chodzi o to, że gra a zwłaszcza ten tryb o którym mowa to jest fikcja, jeśli są w nim nie żyjący piłkarze albo tacy którzy już wiele lat są na emeryturze to równie dobrze mogą w nim być kobiety.
Popularność to jest wyłącznie wytwór mediów. Jest czegoś dużo w mediach ludzie się tym interesują, jest mało to interesuje się tym mniej osób. Proste.
W rosji Putin jest uwielbiany bo propaganda medialna zrobiła z jednego największych zbrodniarzy w historii ludzkości bohatera. Dlatego tak ważne jest aby przejść ze stanu nierównowagi w stan równowagi. Piłka nożna kobiet jest coraz popularniejsza a będzie jeszcze bardziej gdy będzie jej więcej w mediach. Gdy coś dociera do mniejszej liczby odbiorców to jest mniej popularne. Czy to naprawdę jest takie trudne do zrozumienia?
Kobiety nie muszą być tak samo silne jak faceci. Ważne jest tylko to, że grają w to samo, według tych samych zasad, tak samo reprezentują swoje kraje i miasta, wkładają tyle samo wysiłku w treningi. A mecze kobiet dostarczają równie dużych emocji co mężczyzn. Zanim ktoś zacznie mi mówić, że tak nie jest niech ma świadomość, że ogladałem wiele meczów i wiele meczów męskich było dla mnie usypiających a wiele meczów kobiet emocjonujące. To nie zależy od płci.
I nigdy nie powiedziałem, że jestem za lewicą. Jestem po prostu przeciwko skrajnej prawicy, totalitaryzmowi.
Bo czymże innym jest próbą ingerencji w wolność twórczą?
Twórzcie dobie własne gry, wg własnych przekonań a ludzi normalnych zostawcie w spokoju. Nikt się nie będzie dostosowywał do życiowych frustratów. Kończę bo to nie ma sensu. Sypię argumentami jak z rękawa, a w odpowiedzi słyszę tylko wyzwiska i inwektywy o "bzykaniu" itp. Ja z ludźmi o tak niskim poziomie intelektualnym nie będę dyskutował.
Przecież to Ty zostałeś zaorany, nie odpowiedziałeś na żaden mój argument. Wymysły i teorie spiskowe jedynie z Twojej strony.
Na to, że męska piłka jest bardziej promowana na co podałem konkretne argumenty nawet nie odpowiedziałeś.
I się na koniec troll popłakał. I do tego prostak. Coś mi o "bzykaniu" pisze jakbyśmy byli dobrymi znajomymi i gadali na takie tematy. Totalnie się skompromitowałeś.
Ani jednego rzeczowego argumentu. Weźmy pierwszy z brzegu komentarz
"Nikogo nie interesuje piłka kobiet" i dlatego w niektórych krajach na mecze kobiet chodzi po kilkadziesiąt tysięcy ludzi? Czyli oni nie istnieją, są nikim? Autor ich wymyślił albo ja?
"Nikt nie ogląda filmów dla dorosłych dla facetów" czyli wg was nie istnieją kobiety które podniecają się facetami. 100 % to lesbijki? ani nie istnieją geje albo faceci bi.
Coś tak idiotycznego jak wasze żenujące argumenty dawno nie czytałem. Oczy bolą od tego. Jezus Maria co za bzdury. Żyjecie na innym świecie albo ktoś z Kremla wam płaci za te komentarze. Totalnie na bakier z logiką i zdrowym rozsądkiem.
Żenujące komentarze żenujących ludzi. Żyjecie tylko po to by gnębić innych. To jest wasz jedyny cel w życiu. Autor dobrze wypunktował waszą kosmiczną głupotę co w czymś takim jak gry szukają realizmu. Gry od zawsze łączyły elementy realistyczne z nierealistycznymi jak każdy inny rodzaj twórczości ludzkiej.
Kobieca piłka cieszy się coraz większą popularnością i narzekania pokolenia dziadersów tego nie zmienią. Oni żyją w swojej bańce. Jak zwiększa się jej popularność, to w grze typu FIFA musi to znaleźć swoje odzwierciedlenie.
Równość kobiet i mężczyzn to dla mnie odkąd żyję oczywista oczywistość. Niby dlaczego ktoś miałby być traktowany gorzej jak nie miał wpływu na swoją płeć?
Was głos już nic nie znaczy, możecie jedynie szukać poklasku w rosji, na białorusi czy w chinach.
Polskę i Zachód zostawcie w spokoju, dajcie ludziom żyć. System totalitarny już nigdy się tutaj nie przyjmie. Bo to system w którym jednostka jest niczym a każdy ma prawo być i czuć się ważnym. Zwłaszcza jeśli poświęca w coś co robi tyle wysiłku i pracy.
Obrzydliwy człowiek. Dla pieniędzy i swoich interesików zrobi i powie wszystko.
Ciężko komukolwiek będzie powtórzyć sukces Fortnite. Ta gra to fenomen, gra która od początku miała na siebie pomysł, wprowadziła genialne budowanie, które było prawdziwą innowacją. Mimo że mam w niej tysiące przegranych godzin wciąż chce mi się grać, zwłaszcza po przegranych rundach. Człowiek ciągle chce coś poprawić, zrobić lepiej, budować i edytować coraz szybciej i w bardziej przemyślany sposób. Dodatkową motywacją jest wbijanie karnetu i różnych przedmiotów kosmetycznych.
Imponujące jak ta gra jest rozwijana.
Nie dziwię się wcale, że innym twórcom trudno stworzyć coś na porównywalną skalę. To by wymagało ogromu pracy i środków.
No jak ktoś gra tylko w Fifę i zbiera te 300 zł przez cały rok to spoko, bardziej mi chodziło o ludzi, którzy muszą mieć każdą nową głośną grę na premierę.
Dlaczego mam się nie zachwycać darmówkami od Epica skoro wiele z nich było bardzo dobrych? Dlaczego mi tego zakazujesz? Nie ogarniam.
Kto tyle wyda na grę, bądźmy poważni. Nie sądziłem, że milionerów jest aż tylu, że komukolwiek może się opłacać sprzedawać gry w takiej cenie.
Porównajmy to z cenami biletu do kina na nowy film albo nowej książki. Różnica kosmiczna. A jak ktoś nie widzi świata poza grami ma pełno gier starszych albo darmowych typu Fortnite.
Nawet jakbym miał dużo pieniędzy zdrowy rozsądek by mnie powstrzymał przed wydawaniem tyle na coś co jest tylko grą.
Co Ty o mnie wiesz mały człowieczku? Odebrałem od Epic tyle gier, że nawet nie mam kiedy wszystkich pobrać a tym bardziej zagrać
Od steama nie mam nic godnego uwagi. Zajmij się sobą bo nienawiść odbiera Ci rozum. Wyszłoby Ci to na dobre. Lepsze to niż atakowanie niewinnych ludzi, nie uczestniczących w dyskusji. Czysty fanatyzm. Wszędzie musi wylać swoje frustracje.
Kiedy na Białorusi były demokratyczne wybory? Czy wy siebie słyszycie czy ruska propaganda do reszty was ogłupiła? To są demokratyczne wybory jak jeden zgarnia 90 % głosów a swoich konkurentów zamyka w więzieniach za samą chęć startu?
To jest demokracja jak ludzie, którzy protestują są bici, gwałceni i zamykani?
Mówicie o tym samym iranie gdzie się zabija kobiety za to, że nie chcą nosić chustek na głowie? Gdzie się brutalnie tłumi pokojowe protesty? Mówicie o tym iranie który wysyła broń Rosji która dzięki temu urządza krwawą rzeź na Ukrainie? USA powinno ich dawni zaatakować i zaprowadzić demokrację. Dopóki nie będzie żadnej interwencji będzie tam smród, bród, ubóstwo i system w którym jednostka jest niczym i można ją zgładzić za inne poglądy.
Oczywiście że Zachód jest sto razy lepszy. To tu narodziły się takie szlachetne idee jak feminizm, czyli równość kobiet i mężczyzn czy tolerancja dla osób LGBTQ.
Obowiązkiem Zachodu jest więc uczyć reszty świata tych wartości których oni nie rozumieją.
Gdyby nie Ukraina i pomoc Zachodu rusy już dawno by tu weszły i wzięły Polskę jako swoją kolonię. Tysięce razy już mówili o marszu na Warszawę czy nawet użyciu broni jądrowej. Oni nigdy nie żartują i trzeba to traktować z pełną powagą. Nigdy się nie pogodzili z utratą Polski i reszty tej części Europy jako swojej strefy wpływów.
Dzięki naszej pomocy trzymamy tych dzikusów z dala od polskich granic nie musząc sam przelewać krwi.
Kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu że to forum to jest po prostu siedlisko ruskich trolli. Wyjedźcie sobie do tej Azji i dajcie ludziom normalnie żyć. Nikt was tu nie chce i nie potrzebuje. Bo komu jakaś piąta kolumna byłaby potrzebna?
Po prostu USA starało się w swojej historii cywilizować dzikusów. Psychole to są Ci, którzy gardzą demokracją i nie przestrzegają praw człowieka. Jeśli jakiś kraj ma wystarczająco siły żeby zaprowadzić w innym demokrację i rządy prawa to dlaczego nie?
Zobacz sobie co chińscy barbarzyńcy robią z Ujgurami. Trzeba być powalonym żeby popierać zamykanie ludzi w obozach i tortury ze względu na ich narodowość.
Nie rozumiecie naprawdę że demokracja, wolność nie jest równa totalitaryzmowi i zniewoleniu? Dlaczego to zrównujecie? Jeśli w demokracji jakaś władza robi rzeczy niegodziwe to wymienia się ją na inną. Są wybory, jest kontrola i rząd nie może sobie pozwolić na robienie co mu się podoba. Dlatego demokracja jest sto razy lepsza niż totalitaryzm.
A co do Ukraińców to nie pałam do nich miłością ale bronią nas pośrednio przed ruskim barbarzyństwem i dlatego należy im się wszelka pomoc.
Wzrost potęgi rosji oznacza natomiast śmiertelne zagrożenie dla Polski i krwawą wojnę, śmierć setek tysięcy Polaków. Do tego chcesz doprowadzić trollu?
A ile to chińskie korpo ma udziałów w Riot Games? Przypomnij sobie trollu.
Poza tym to chińskie korpo ma taki wpływ na Epica, że Epic wycofał się z rozwijania Fortnite na rynek chiński.
Żadnych interesów z dzikusami. Jeśli ktoś jest przeciwko sankcjom to ja rozumiem, że nie zdaje sobie sprawy, że za zarobione dzięki nam pieniądze i pozyskane technologie będą rozwijać swoją armię, która potem będzie nas tyn skuteczniej mordowała. Tak jak rosjanie Ukraińców. Skończmy z karmieniem dyktatorów i ich totalitarnych krajów!
Już lepiej robić interesy z takimi krajami, które może nie są w pełni demokratyczne jak Indie ale przynajmniej nie mają imperialnych zapędów, nie chcą podbijać pokojowo nastawionych sąsiadów i topić w krwi. Dajmy sobie natomiast spokój z chinami, rosją, białorusią, iranem. Dla takich krajów nie ma żadnej nadziei. Wykorzystają naszą technologię przeciwko nam i będziemy płacić za swoją głupotę.
To znaczy? Jestem niemal pewny, że grałem na Epic kilka razy nie mając akurat internetu.
Prey chociaż dość dobra gra już był na Epic. Bardzo dużo powtórek mam wrażenie ostatnio.
To fani steama się popłaczą bo biedacy będą musieli kliknąć w inną ikonkę na pulpicie. Beka z nimi
Piłki nożnej kobiet nie idzie oglądać i dlatego na coraz więcej meczów chodzi po kilkadziesiąt tysięcy osób? Np w Anglii. Człowieku jesteś tak odklejony od rzeczywistości, że bardziej się nie da. Ślepa niechęć, kompletna nieznajomość tematu ale zgrywa eksperta.
Ja oglądam czasem mecze kobiet i więcej mogę na ten temat powiedzieć. Mi się to ogląda tak samo jak mecze mężczyzn. Z kolei np taki tenis albo biegi narciarskie w każdym wydaniu mnie trochę nudzi.
Inna sprawa co wam przeszkadza, że do jakiejś gry dodano nową zawartość i jest więcej możliwości?
Nie macie już kogo za co opluwać?
To jest wg was jakieś zło z którym należy walczyć? Jak coś jest coraz bardziej popularniejsze, więcej osób się tym interesuje, to normalne że jest tego coraz więcej. Nie podoba Ci się, że w Fifie są kobiety to nie kupuj a nie wylewasz swoje frustracje w internecie jakbyś nie miał innych rzeczy do roboty
Kiedy wam się znudzi ten trolling? Ja oglądając mecze mężczyzn i kobiet nie widzę żadnej różnicy jeśli chodzi o poziom emocji. Są mecze zarówno ciekawe, z dużą ilością akcji i goli jak i te mniej ciekawe.
Żadne zakłamywanie rzeczywistości tego nie zmieni. Skrajna prawica to chyba jeszcze większe zło niż skrajna lewica jak widać na tym przykładzie. Nawet rządowy TVP Sport pokazuje coraz więcej piłki nożnej kobiet, z każdej kolejki polskiej ligi jest przynajmniej jeden najciekawszy mecz. Jedynie tacy skrajni fanatycy jak użytkownicy tej strony nie chcą zaakceptować rzeczywistości. Wmówili coś sobie, ubzdurali i nie ma z nimi żadnej dyskusji. Dla mnie to jest totalny beton. Ludzie bez szacunku dla ciężkiej pracy innych. Z tego powodu wg mnie sami nie zasługujecie na szacunek. Takie obrzydliwe, seksistowskie komentarze dużo mówią o waszym poziomie kultury. Dla mnie jesteście zwykłymi trollami internetowymi i niczym więcej.
No i bardzo dobrze. Jak widać piłka nożna kobiet powoli zaczyna się cieszyć takim samym zainteresowaniem jak męska. Dziwne, że tak długo to trwało - przecież to ten sam sport i te same zasady oraz te same emocje.
Nie udawajmy, że nie jesteśmy równi
Ale z jakiej racji ja mam robić skoro to oni są milionerami, którzy biorą 300 zł i więcej od jednego egzemplarza przeciętnej gry? (No bo wszystkie gry Bethesdy to przeciętniaki na tle takiego np Wiedźmina 3).
Jesteś dobrym przykładem nie szanującego się Polaka.
Polski dubbing jest zawsze pożądany bo to bardzo ułatwia grę ale nie ma co oczekiwać za wiele od amerykańskich wydawców jak polskie studia często nawet nie zrobią polskiego dubbingu, tylko angielski. To są dopiero nienormalni ludzie. Kto ma bronić polskich interesów jak nie Polacy a tymczasem Polacy plują na własny kraj i własnych graczy.
Ale napisy to już jest absolutny obowiązek. Gry się tworzy przede wszystkim z pasji, celem tworzenia gier powinno być dotarcie ze swoim produktem do jak największej grupy odbiorców. Nie powinno być co do tego dyskusji. To nie jest żaden wielki koszt a można uszczęśliwić tym wielu.
Polscy gracze nie umieją walczyć o swoje. Poddańcza mentalność i tyle.
Nie ma w nich dumy z tego kim są.
Tymczasem obniża się cenę rosjanom czy ruskim niewolnikom - turkom. Bardzo źle to wygląda.
Aczkolwiek i tak ta cena nie jest zła. Każda gra na premierę powinna kosztować 50 - 100 zł do 150 max. Gry nie są produktem pierwszej potrzeby żeby windować cenę. Można bez tego przeżyć i zastąpić ją starszą grą. Dlaczego drogie gry znajdują tylu nabywców to już dla mnie tajemnica.
Za takiego Starfielda z bohaterem niemową Bugthesda chce ponad 300 zł. To już śmiech na sali.
20 zł? To chyba nie jest całkowicie za darmo? Nie wydałem nic nigdy w sklepie steam, chyba, że wersja pudełkowa, którą po zakupie zarejestrowałem w sklepie steam się liczy. Jeśli nie, to słaba oferta raczej.
To lipa bo bardzo mało gier oferuje romanse. Przynajmniej w grze można by je mieć częściej skoro w prawdziwym życiu nie idzie.
Ale co mi Epic z podatków bierze? Daje z własnej kieszeni, z ciężko zarobionych pieniędzy. Zamiast napychać sobie kieszenie, inwestuje w graczy i jak mu się okazuje wdzięczność? fanboje steama jeszcze na niego najeżdżają. Czepiają się o nic nie znaczące funkcje a nie dostrzegają tego co jest najważniejsze. A już szczytem głupoty jest mówienie, że chcę mieć wszystko w jednym miejscu bo to wielki wysiłek, że muszę kliknąć w inną ikonkę na pulpicie.
Gry to drogie hobby. Nowa książka kosztuje max 40 zł, bilet do kina na film 20 zł, tymczasem nowa gra oferując często mniej głębi fabularnej, dojrzałości 300 zł...
Jak w tej sytuacji można narzekać na kogoś kto daje Ci grę z pierwszej półki za darmo... To jest niepojęte...
Nie przesadzaj. Gry się tworzy z pasji i to całkiem niezła zabawa z tego co sobie wyobrażam. I tak mają za to płacone grube pieniądze. To co mają powiedzieć ludzie, którzy muszą zarabiać na życie roznoszeniem ulotek albo ciężką pracą fizyczną? Nad nimi się jakoś nikt nie rozczula.
To właśnie dzięki Epic w największym stopniu powstał problem bogactwa, że nie wiadomo w co grać bo tyle gier dostaje się za darmo albo kupuje za grosze. Nie można tego nie doceniać. Za dzieciaka to ja godzinami grałem w gry przeglądarkowe albo jakieś dema bo o pełnych wersjach gier fabularnych za darmo można było pomarzyć.
Pojawił się Epic i Fortnite i wszystko się zmieniło. Nie chodzi o to, że nie mam pieniędzy, to jest całkowite niezrozumienie problemu. Dzięki Epic można mieć po prostu więcej gier i sporo zaoszczędzić bo wydatków nigdy nie zabraknie, w tym na ważniejsze cele niż gry. Ja tego nigdy nie zrozumiem jak można pluć na kogoś kto praktycznie bezinteresownie daje Ci dostęp do tylu znakomitych gier. oczywiście chce w ten sposób rozwinąć swój sklep, zwiększyć jego przychody, ale wszystko odbywa się dobrowolnie, poprzez zachęcanie a nie zmuszanie. Jest to jak najbardziej uczciwe czego nie można powiedzieć o sprzedawaniu gier za 300 zł. prościej już nie da się tego wytłumaczyć. Jak nie zmienicie zdania to kończę, bo to jak walenie głową o ścianę.
Ale osoby, które nie widzą życia poza grami i czekają na każdą dużą premierę to nie jest nawet większość graczy. Ja z racji szkoły, potem studiów i co za tym idzie braku czasu no i w mniejszym stopniu pieniędzy nie grałem za dużo. Nie miałem GTA V, nie miałem trylogii Tomb Raider i wielu innych popularnych gier, które były na Epic za darmo w ciągu tych kilku ostatnich lat. Poza tym rozdawał również gry, które miały premierę ledwie kilka lat temu i wciąż trochę kosztowały, jak np Death Stranding, Control itd.
Gier wychodzi za dużo żeby osoba która ma wiele innych obowiązków dawała radę to ogarnąć. I w taką grupę osób celuje Epic i to jest jak najbardziej atrakcyjna oferta.
Dzięki tym forum dyskusyjnym sobie nie pogram, zresztą takich forów jest pełno w necie. Nie widzę w tym żadnej wartości. Jeśli można oszczędzić i małym kosztem przejść sobie fajne gry to na co mam narzekać?
A jakie to są przydatne funkcje z których nigdy się nie korzysta? Od kiedy to się gra w launchery a nie w gry? Po co mi launcher na którym nie przybywa mi żadnych nowych gier?
Przed erą Epic darmowe gry to było coś od święta, Epic całkowicie zmienił sytuację na rynku, uczynił granie powszechną rozrywką. Steam powinien z nim konkurować rozdając więcej albo tyle samo darmowych gier. Bo po co mi te funkcje jak nie mam tam nawet co robić?
Żaden deweloper nie zbankrutuje jeśli starsze, kilkuletnie gry na których już wcześniej sporo zarobił będą przez jakiś czas za darmo. Epic to udowodnił. Napędził konsumpcję a nie ją zmniejszył. Ludzie dzięki darmówkom stale używają Epica więc jeśli zobaczą tam jakąś interesującą ich grę w przystępnej cenie to tam zostawią pieniądze albo dokupią dodatki do gry, która była za darmo. To jest oczywiste, sam tak robię więc nie wiem po co muszę to tłumaczyć. Ludzie dzięki grze chcą się odstępować, uciec myślami od rzeczywistości. Czy w tym pomogą osiągnięcia/notatki czy inne bzdury?
Jakoś nie zrobi to na mnie wrażenia. Dzięki Epicowi i jego staraniom o gracza mam potężną bibliotekę, wielokrotnie większą niż na waszym ukochanym steam z bezużytecznymi funkcjami. No ale rozpuszczone dzieciaki, którym rodzice kupują każdą nową grę za 300 zł nie docenią pieniędzy, tego ile oszczędza się dzięki Epic.
Tylko dlaczego nie umiesz tego uzasadnić? Na razie skupiacie się tylko na obrażaniu mnie za co dawno powinniście dostać bana.
Jak można bezpodstawnie nazwać kogoś "trollem"? Wciąż nie zostałem przeproszony za te podłe oszczerstwa.
Prawda jest taka, że wszędzie te gry są takie same w związku z czym jedyne co powinno nas interesować to ich cena. Co mi przyjdzie z jakichś wyskakujących kwadracików, notatek czy innych bajerów? Mnie interesuje granie, nie jakieś bzdety. Jak ktoś coś Ci daje za darmo, z własnej kieszeni to Twoim obowiązkiem jest to docenić i być wdzięcznym.
Coraz głupiej bo jako jeden z nielicznych tutaj używam logicznych argumentów? Co jest ważniejsze: granie w dobre gry za darmo lub półdarmo czy jakieś bzdety typu notatki do gry?
przecież w taki sposób się tylko ośmieszają. Epic w ciągu czterech tygodni rozdał dwie rewelacyjne gry singlowe plus dwie niezłe gry multi. Z jakiej racji miałbym teraz używać launchera steama? Notatkami chcą mnie przekonać i zachęcić? Na Epic mam zawsze w co grać. Dobra, gadanie z użytkownikami tutaj przypomina gadanie ze ścianą. Ja sypię argumentami jak z rękawa a oni odpowiadają słowami typu ''bait'', ''troll''. To jest jakieś nieporozumienie.
Dodają jakieś bzdety z których prawie nikt nie skorzysta a gdzie darmowe gry AAA żeby ciągle było w co grać?
Słabo wyglądają na tle Epic, brak mocy przyciągania. Nie rozumieją, że najważniejsze to zachęcić gracza aby stale korzystał z ich launchera bo wtedy zacznie też kupować inne gry lub dodatki do tych gier i więcej pieniędzy zostawiać. Nie ma nic gorszego niż monopolista- miliarder któremu stale mało zysków, naprawdę myślą że zbiednieją jeśli czasem dadzą jakąś grę AAA co świadczy o totalnym oderwaniu od rzeczywistości.
10 lat? Kupowałem nowy komputer za niemałą kwotę 3200 w 2019 roku i jakoś bez tego SSD mi sprzedali.
Więc wychodzi, że to jest standard od niedawna. A normalnego człowieka niekoniecznie stać na ulepszanie komputera lub kupno nowego więcej niż na te 5-10 lat. Na tym forum mam wrażenie każdy co miesiąc wymienia kartę graficzną na nowszy model, stąd ta pogarda wobec ludzi którym powodzi się gorzej. Mam tyle ważniejszych wydatków, że naprawdę mam to gdzieś że coś odpali mi się kilka sekund wolniej. Zresztą to jest sytuacja nienormalna że nagle rosną wymagania sprzętowe gry, która wyszła trzy lata temu.
Powinniście się wstydzić tych prześmiewczych komentarzy. Zwłaszcza konsolowcy, którzy wszystko zawsze mają podane na tacy. Ten snobizm i cynizm obecny na tym forum jest obrzydliwy. Bardzo słabe zachowanie.
Jakie argumenty. Merytorycznie wypunktowałem gościa to się popłakał i ze złości zaczął obrażać.
Czego są dowodem wyzwiska? Słabości i braku argumentów. Agresja typowa dla fanatyków. Koleś obraża ludzi o których nic nie wie bo ma taką obsesję na punkcie ikonki na pulpicie. Czy to nie jest szaleństwo?
A dlaczego nie przytoczyłeś swojej wypowiedzi? Kto mnie najpierw wyzwał określając "trollem"? Kto Ci dał prawo żeby mnie wyzywać? Co ja Ci zrobiłem? Skąd w Tobie tyle nienawiści? Ja się nie dam obrażać w nieskończoność, moja cierpliwość ma granicę. Wszystko na spokojnie tłumaczę, wymieniam argumenty dlaczego Epic jest obecnie bardziej przyjazną platformą dla gracza, a typ jedynie co ma w odpowiedzi to określenie rozmówcy "trollem".
Aż przykro się robi, to jest zwyczajnie smutne. Nie można mieć swojego zdania bo zaraz jesteś atakowany. Czy te ataki nie świadczą o braku dystansu? A brak dystansu jest właśnie oznaką fanatyzmu.
Aha. I tak wygląda rozmowa z fanatykiem. Zamiast argumentów wpis pełny obelg i wyzwisk. Co Ty o mnie wiesz że pozwalasz sobie na takie personalne wycieczki? Nie nazywam nikogo chorym mimo, że wbrew logice plecie, że przywiązał się do ikonki na pulpicie i nie zamierza nigdzie indziej kupować gier nawet jeśli bardziej mu się to opłaca. Bo dziś kupowanie gier na Epicu i korzystanie z tej platformy jest sto razy bardziej opłacalne. Wyprzedaże gier AAA, kupony, darmówki co tydzień z których sporą część stanowiły gry z absolutnie pierwszej półki. Nie będę dyskutował na tym poziomie. Dowiedz się co to kultura i szacunek do rozmówcy dzieciaku
Gracze PC zawsze mają pod górkę.
Mam HDD i nie mam obecnie środków na SSD - co to zmieni? To tylko detale. Nie jest to dla mnie priorytet.
Tutejsi synalkowie milionerów z forum jak zwykle zgrywają cwaniaczków i się wyśmiewają z tych, których nie stać na spełnianie każdego kaprysu.
A kto broni steamowi robić więcej wyprzedaży?
Na Epic też teraz są. Plus kupony. Monopolistę, który zdominował rynek nie stać na to? I właśnie dzięki takim fanbojom steamowi przestało się chcieć zabiegać o gracza. To, że jakiś sklep był pierwszy nie oznacza, że trzeba mu zawsze bić pokłony i bronić na forach z uporem maniaka. Powiem więcej: to, że ktoś był pierwszy nic nie znaczy. Wręcz na steamie spoczywa największa odpowiedzialność za odebranie graczom prawa własności gry. Tymczasem fanatycy Twojego pokroju twierdzą, że wyższość steama polega na tym, że ma osiągnięcia w większej ilości gier niż konkurencja. Wyskakujące kwadraciki są ważniejsze od ceny. Nie będę tego komentował bo to mówi samo za siebie.
No i to jest zajebisty sklep. Przegrywa jedynie z Epic dlatego, że tamci mają lepsze darmówki.
A te wyprzedaże na GOG są na tyle częste, że bez problemu można się obłowić w fajne gry.
Porównałem sobie ceny z GOG z cenami ze steam. Sherlock Holmes na GOG za 23 zł, na steam za 120, Dragon Age Origins 120 na steam i to bez obsługi polskiego języka, 20 na GOG. Dalej wspierajcie tego monopolistę, który przegrywa pod każdym względem z konkurencją.
Nigdy nie trzeba by było płacić 300 zł za grę, gdyby nie głupota graczy, którzy muszą mieć koniecznie zbugowaną grę na premierę, mimo że na rynku jest wiele nieco starszych, bardziej dopracowanych i z nie gorszą fabułą tytułów w przystępnej cenie.
Ale się steam wysilił. Obniżają cenę gry, którą ma już każdy i która wielokrotnie była już w takich cenach, np na gogu.
Czemu nie rozdadzą za darmo - tego akurat jeszcze nie było nie licząc pierwszej części. Ta platforma nigdy nie przestanie okazywać chciwości.
A już myślałem, że Cyberpunka dają za darmo. Przydałby się jakiś poważny konkurent dla Epica bo odbyłoby się to z korzyścią dla graczy. Ale bogate firmy niestety nie mogłyby zdzierżyć myśli, że inwestują w graczy, że krótkoterminowo ponoszą straty. Tym bardziej trzeba doceniać Mesjasza branży gier jakim okazał się Epic i tylko tam zostawiać pieniądze. Chyba że nie ma wyboru.
Wątpię. Graczki oczywiście są i to coraz więcej ale jak np w takim Fortnite weźmie się dobieranie graczy to zazwyczaj trafia się na mężczyzn.
Kobiety są rzadkością. Nie gram za bardzo w inne gry multi ale z pewnością jest podobnie.
W USA może być więcej graczek niż w Polsce bo to inna cywilizacja jednak, która rozwinęła się wg trochę innych reguł ale nadal wątpię, żeby kobiety stanowiły tyle samo co mężczyźni.
Szkoda życia. Poświęcać wszystko inne aby przejść grę w 7 dni to kiepski pomysł. Tym bardziej, że gra wielkości kilkudziesięciu GB będzie mi się pobierać z dwa dni.
Kto normalny da tyle za grę? Jaka by nie była ona cudowna, to nadal tylko gra. Już pomijając to, że grom Bethesdy daleko do ideału. Stanowią zazwyczaj fajną przygodę, ale są dość schematyczne, powtarzalne, przeciętne fabularnie. Nie ma w tym emocji. Zależy kto czego szuka, nie mam nic do fanów gier Bethesdy ale 300 zł?
Nie jestem rozczarowany. Co z tego, że gra nie jest nowa? Ja na przykład wgl o niej nie słyszałem wcześniej a tak będę miał okazję się zapoznać. Wolałbym coś bardziej singlowego ale to i tak wiele więcej niż robi steam czyli zbijanie kokosów na lenistwie
I chciwości.
A fanboje się plusują nawzajem mimo iż jeszcze kilka dni temu mnie poprawiali, że to nie steam rozdał jakąś grę, tylko jej wydawca. Teraz się okazuje, że to steam rozdaje i co ciekawe o wiele lepsze gry niż Epic.
Dziwnym trafem nie słyszałem o żadnej super grze, którą w ostatnich latach rozdawałby steam. Nawet pokroju tego Payday 2.
To tylko pokazuje skalę fanatyzmu fanbojów steama.
Ale zaszaleli. Gra nawet nie ma oceny na GOLu, na filmwebie ma trzy głosy, prawie nikt o niej nie słyszał, do tego na steam jest napisane, że polski język nie jest obsługiwany.
A mimo i tak znajdą się fanboje, którzy stwierdzą, że steam jest lepszy od Epic. Denerwuje mnie taki ślepy fanatyzm.
Gra dla Anglików, nie Polaków więc po co o niej pisać. Po co promować studia, które nas lekceważą?
Powinna panować prosta zasada - uważasz nas za podludzi, to my bojkotujemy Twoje gry.
Czy naprawdę gracze muszą się aż tak nie szanować? Popatrzmy na filmy - każdy, nawet najbardziej niszowy jest tłumaczony i nikt jakoś nie narzeka, że to ogromne koszty. Prezydent USA przyjeżdża do Polski - prezydent Polski wygłasza swoje przemówienie po polsku. Od wszystkiego są tłumacze.
Co jest nie tak z branżą gier? Gracze to chyba najmniej szanująca się grupa społeczna i mamy to co mamy.
Mam 25 lat, edukację zakończyłem więc dawno temu a w dorosłym życiu angielski się nie przydaje i wszystko się zapomina. Jak tak dalej pójdzie już nikt nie będzie tłumaczył żadnej gry na polski bo Polacy i tak na nią wydadzą 300 zł. I będą o niej pisać i się nią podniecać. Ogarnijcie się wreszcie bo to wy jesteście największymi szkodnikami.
Gra w miarę ciekawa, ale to już było na Epic. Inne platformy jak zwykle lata świetlne za Epic Games.
Smutne są takie przejawy faszyzmu w środku Europy.
Dzieci mają własny rozum i same wiedzą co jest dla nich najlepsze. Jeśli nie chcą do niczego w życiu dojść, nie widzą problemu w tym, że są uzależnione, to same będą ponosić tego konsekwencje. Zmiana musi być wyrazem własnej woli, dokonać się w umyśle, zmiana pod wpływem zakazów i przymusów nic nie da i będzie nietrwała.
Wygląda ciekawie ale co z tego skoro nie ma polskiego języka. I jak z tego cokolwiek zrozumieć. Steam się znowu nie popisał. I oni chcą konkurować z Epic...tak to jest jak na rynku powstaje monopol. Monopolista zajmuje się tylko liczeniem zysków, ma w nosie starania o klienta.
Kiedyś ta krótkowzroczność odbije im się czkawką. Po co mi takie darmówki
Brawo Epic! Dzięki tej firmie granie stało się powszechne, zamiast być na zawsze rozrywką tylko dla bogatych.
Nie wiem kiedy znajdę czas by w to zagrać, ale jest po polsku, wygląda dość intrygująco, więc biorę i nie narzekam.
Już to mówiłem wielokrotnie. Epic umożliwia granie osobom, dla których wydanie jednorazowo na grę 300 zł z ciężko zarobionych pieniędzy nie jest łatwą decyzją. Zachęca do grania i inwestowania w gry atrakcyjnymi cenami, nie bezużytecznymi funkcjami, które nikogo nie interesują. Po co mi forum dyskusyjne jak w internecie jest pełno takich forów. Inwestuje w klienta, w gracza, nie w zbędne bajery z których pewnie ponad 90 % graczy nigdy nie skorzysta.
W graniu w gry chodzi o granie w nie i Epic doskonale to rozumie, nie próbuje oszukiwać, że chodzi o coś innego i naciągać klienta.
Rozdanie czegoś czasem za darmo by przyciągnąć nowych graczy nie byłoby problemem dla takiego monopolisty jak steam. Tymczasem woli ograniczać dostęp do gier biedniejszym, żąda wysokiej marży od twórców mimo, że nie miał żadnego wkładu w powstanie danej gry. W ten sposób po prostu zabija branżę.
Skoro steam ma takie wysokie dochody i jeszcze chce więcej to wystawia mu to bardzo złe świadectwo. Nic dziwnego, że zaczął uchodzić za antykonsumenckiego.
Tymczasem Epic nadal jest przyjazny graczom i twórcom mimo że uzyskuje o wiele mniejsze dochody, niż ten monopolista.
Spójrzmy też na Fortnite. Ciągłe zmiany, stały rozwój co wymaga inwestowania ogromnych zasobów a mimo to żadne płatne przedmioty, które można nabyć w sklepie Fortnite nie dają przewagi w rozgrywce. Można stać się najlepszym wgl nie inwestując w grę. Nie ma się poczucia, że ktoś próbuje Cię wykorzystać. Zachęta, a nie zmuszanie.
Jest to bardzo uczciwe podejście, nie ma co do tego dwóch zdań.
Spójrzcie w lustro i się zastanówcie nad sobą czy nie jesteście fanatykami steama. Podejście typu " nie założę nigdy konta na Epic nawet jeśli mógłbym coś na tym zyskać i wyjść na tym na plus finansowo" mówi samo za siebie. Ja nie zamierzam usuwać konta steam mimo, że praktyki monopolistyczne i antykonsumenckie mi się totalnie nie podobają.
Mam tak kilkanaście gier choć o wiele mniej niż na Epic i na pewno jeszcze nieraz mi się przyda, nawet jeśli obecnie wchodzę na nie tylko od czasu do czasu. Rywalizacja na ceny okej, jest korzystna dla klienta, rywalizacja na osiągnięcia czy jakieś fora dyskusyjne totalnie mnie nie interesuje i dobrze, że Epic też wychodzi z takiego założenia.
Ale skąd ja mam wiedzieć w co chcę grać dopóki jakiejś grze nie dam szansy, nie wypróbuję jej? I Epic mi to umożliwia za darmo albo pół darmo. po co mam wydawać 300 zł na nowe gry jak mogę grać w równie dobre tytuły, tylko kilka lat starsze o wiele taniej? i kto tu jest oderwany od rzeczywistości?
Widzę, że w przypadku fanbojów steama nie istnieje żadna logika i dlatego ta platforma jest skazana na upadek. Steama można porównać do tłustego, leniwego kota - monopolisty, który nic nie robi by przyciągnąć nowych graczy - polegając na ślepo w niego zapatrzonych 40 latkach, którzy wiecznie w gry grać nie będą, nie ma przed sobą żadnej przyszłości.
Jakich modów? Gier jest tyle, że nie wiadomo w co grać, w co inwestować swój czas a ja jeszcze miałbym bawić się w mody?
Pełno darmówek albo gier kupionych na wyprzedażach za grosze, każda na kilkanaście albo kilkadziesiąt godzin, plus jeszcze trzeba wbijać karnet w Fortnite.
Steam na pewno mnie nie przekona bezużytecznymi funkcjami. gry są wszędzie takie same, w związku z czym jedynym racjonalnym czynnikiem decydującym o wyborze platformy może być cena. Na Epic mam gry albo za darmo albo pół darmo, plus ogromną liczbę znajomych z Fortnite.
Czego mi więcej potrzeba? Epic traktuje mnie uczciwie, jest prokonsumencki, stąd ja też czuję wobec niego lojalność i przywiązanie. steam jako pierwszy odebrał graczom prawo własności, zniszczył gry pudełkowe. Za to mam go wychwalać pod niebiosa? I mimo, że jest monopolistą, uzyskuje ogromne dochody żałuje graczom takich akcji jak Epic. Mimo to nie zachowuje się jak fanboj jak fanatycy steama tutaj. Mam konto na obu tych platformach i jeszcze kilku innych i jeśli pojawia się potrzeba to korzystam. Nie narzekam, że jakiś tytuł jest ekskluzywny, bo to dla mnie za problem że dziś będę musiał kliknąć w inną ikonkę na pulpicie? Naprawdę śmieszy mnie taki tępy fanatyzm, takie ślepe oddanie.
A u mnie wieczorami po 100 znajomych nawet jest online na Epic. Na steam mam może jednego znajomego. Ta platforma będzie tylko rosła i rosła, steama czeka nieuchronny upadek
Bardzo duża niewygoda bo dziś będę musiał kliknąć w inną ikonkę na pulpicie. Boże ludzkość cofa się w rozwoju
Bez żartów - steam nie ma nawet startu do Epic.
Przecież to właśnie na Epic mam wielokrotnie więcej gier już z samej uwagi na ogromną liczbę wartych uwagi darmówek. Tam buduje swoją bibliotekę gier i nie mam żadnego powodu żeby przenieść się na steam. Darmówki, atrakcyjne ceny na wyprzedażach, Fortnite. Co mnie interesują jakieś bezużyteczne funkcje z których nigdy nie skorzystam jak gry są po prostu po to żeby w nie grać a Epic gwarantuje to w atrakcyjnej cenie?
Artykuł i argumenty w nim zawarte kompletnie nietrafione - dla mnie wszystko jest na odwrót. Epic jest tą platformą, którą odpalam codziennie, steama sporadycznie. Epic ma tą moc przyciągania, traktuje uczciwie klienta więc tam preferuję zostawiać swoje pieniądze.
Jeszcze jedno: To nie jest głos graczy - to jest głos dzieci milionerów bez szacunku do pieniądza bo nie miał kto ich tego nauczyć. Nie przeszkadza im kupowanie gier za 300 zł i napychanie kieszeni chciwcom, którzy umieją tylko wyciągać łapska po pieniądze oferując niewiele od siebie. Ja z takimi ludźmi nie mam nic wspólnego.
Czy te gry są jeszcze grywalne w 2023 roku, czy odnajdzie się w nich ktoś kto nie patrzy przez pryzmat sentymentu i nie był graczem w końcówce lat 90-tych i na samym początku XXI wieku?
niby je dodaję do biblioteki, bo czemu nie, ale próbowałem grać w Baldurs Gate i trochę średnio to ogarniam - nie ma znaczników, nie wiadomo w którą stronę iść. Walka i inne mechaniki też wygląda jakoś dziwnie z dzisiejszej perspektywy
Też już dawno ograłem. Tą akurat kupowałem ale o ile pamiętam też była gdzieś rozdawana za darmo. Chyba za dużo gier już przeszedłem, że nie mogę się doczekać żadnych nowości.
Może za tydzień wreszcie się coś trafi do wzięcia.
Przyjdzie nam zagrać? Czyli komu? Bo ja nie wydam ani złotówki, nie poświęcę nawet minuty grze, która nie oferuje mojego języka.
Po co informacje o grze, których twórców Polska nie obchodzi a światowy terrorysta - rosja już jak najbardziej. Błagam, zacznijmy się szanować i doceniać to kim jesteśmy, nie mamy żadnych powodów do kompleksów.
Sam jestem graczem ale szczerze dla mnie to dziwne uzależnienie, że ktoś musi mieć koniecznie jakąś grę na premierę. Te gry niekoniecznie są lepsze od gier kilka lat starszych a wątpię, żeby ktoś miał tyle czasu żeby przeszedł wszystkie warte uwagi tytuły. 300 zł za coś co można łatwo zastąpić czymś wielokrotnie tańszym?
Mam w co grać więc nie chcę narzekać ale jak już mają robić powtórki to sprzed kilku lat a nie kilku miesięcy bo każdy tą grę już ma. Jest rewelacyjna, obfitująca w mocne zwroty akcji, stanowi powiew świeżości, świetnie gra na emocjach ale jednak od grudnia chyba nie przybyło Epicowi zbyt dużo użytkowników.
Steam jak zwykle w tyle za Epic.
To już było tyle razy i to stosunkowo niedawno, do tego gra żadna rewelacja, na max 7/10.
Klimat na plus, ale niemy bohater, który milczy mimo że wszyscy do niego gadają i głupie, nielogiczne wybory dyskwalifikują tą grę.
Steam się nie postarał.
I kto tu do cholery trolluje?
Gdyby nie wasza nienawiść, atakowanie twórców gier za to, że tworzą postacie nie takie jak sobie życzycie nie byłoby potrzeby tworzyć takich reklam. Was zawsze boli pewna część ciała bo tak wam się nie podoba wolność twórcza. To się nazywa obsesja albo paranoja.
Typowe dla internetowych ruskich trolli waszego pokroju. Zawsze głośno szczekacie. Kultura jest dla wszystkich i każdy ma prawo w niej uczestniczyć i mieć swoją reprezentację. Koniec kropka
A po co są te kategorie wagowe? Może dlatego, że ktoś słabo zbudowany nie miałby szans z kolesiem dwa razy większym i potężniejszym.
Jak możesz spojrzeć sobie w lustro gadając te bzdury o trollowaniu? Wysiliłem się na długi wpis, na merytoryczną wypowiedź, chociaż na nią nie zasługujecie, bo do Was nie trafiają żadne racjonalne argumenty, dla was liczy się tylko ślepa nienawiść do wszystkich, którzy w jakiś sposób się wyróżniają. A koleś mi pisze o trolowaniu... brak słów. Trolowanie to nienawiść a nie stawanie w obronie pomijanych i prześladowanych.
Jak trzeba być nikczemnym żeby czepiać się wyglądu innych ludzi. Mało jest spraw wartych uwagi na świecie, mało jest przemocy i cierpienia? Żeby zajmować się tym jak kto wygląda i ile waży? Jak dla mnie wszyscy powinniście być zbanowani za dzielenie ludzi i sianie nienawiści.
Wszystko na odwrót. Otyły ma więcej siły i lepiej sobie poradzi na przykład w walce. Dlaczego w sportach walki większość stanowią otyli ważący powyżej 100 kg. Kiedyś jak byłem dzieckiem też myślałem, że szczupli nie chorują, tymczasem kilka osób przeraźliwie chudych w mojej rodzinie miało chłoniaka, jedna nawet zmarła na to paskudztwo. Więc darujcie sobie wciskać taki kit, że szczupłość przed czymkolwiek chroni.
Osoby otyłe były, są i będą - jest to powszechne i ani nie znaczy, że na pewno będą chorować, ani że wyglądają gorzej niż osoby szczupłe. Piękno ma różne oblicza - znałem kobiety, które miały trochę ciałka a nie mogłem z nich spuścić wzroku. o facetach się nie wypowiadam, bo żadni mnie nie interesują. A z racji tego, że są i istnieją powinni mieć swoją reprezentację w mediach. I koniec kropka. Mi to w niczym nie szkodzi przecież.
A postacie zbytnio umięśnione wyglądają wręcz komicznie - tutaj mam na myśli choćby Wolfensteina z 2014 roku. Nie podoba mi się to, ale nikomu nie zabraniam tworzyć takich postaci, ale to też powinno działać w drugą stronę. Nikt nie powinien mieć problemu z tym, by tworzyć wiarygodnie wyglądające postaci, tymczasem w praktyce tak jak tutaj spotyka się to z jadem i nienawiścią.
gry mylą wam się z jakąś tubą propagandową. One nie muszą niczego propagować, one mają ukazywać rzeczywistość taką jaką ona jest. A akceptacja siebie to podstawa. To jest dosyć absurdalne stwierdzić, że osoby szczupłe na cokolwiek pracowały. Jestem szczupły, przy wzroście 182 mam tylko 75 kg, ale ja nigdy o to nie dbałem - po prostu to otrzymałem w genach i nie mam żadnych skłonności do tycia. A jak ktoś ma to ma, to jest normalna sprawa i w XXI wieku nie powinna nikogo dziwić.
Nie mam wiele wspólnego z lewicą ale skrajna prawica, która tutaj bezkarnie się panoszy, to totalne zło, coś absolutnie nieludzkiego.
Kim trzeba być żeby wyśmiewać ludzi z powodu wyglądu, kim do cholery trzeba być, żeby wykluczać ludzi z tego względu. Piękno ma różne oblicza i trzeba akceptować ludźmi takimi jakimi są. Szczupła kobieta w niczym nie jest lepsza od otyłej.
To charakter nas określa, nie wygląd. Gry mają symulować rzeczywistość, mamy w wirtualnych światach spotykać ludzi takimi jakimi są naprawdę. Inaczej dalej będą tylko dziecięcą rozrywką o zerowej wiarygodności a gracz nie będzie czuł żadnej więzi z postaciami. Bo jaką więź mam czuć z komicznie wyglądającym mięśniakiem.
Sami sobie wystawiacie świadectwo. Jeszcze wiele musicie przejść żeby zrozumieć co jest w życiu naprawdę ważne. Powinniście się wstydzić za te wpisy.
Jak wszędzie? Po co miałbym cokolwiek szukać po angielsku jak po polsku jest wystarczająco treści.
Nawet gdyby była taka potrzeba to jest transalotor i po angielsku nie trzeba znać ani słowa. Nie ma powodu żeby wgl to czytać po angielsku. Po co czytać coś z czego nic się nie zrozumie. Jak można po prostu przetłumaczyć. Trwa to chwilę a ja nie muszę się męczyć. Skąd Ty tylu fanatyków angielskiego nie mam pojęcia. Może to po prostu coś co nazywa się genem zdrady.
Nigdy po skończeniu szkoły nie był mi potrzebny i zwyczajnie już nie ma się z nim kontaktu. Totalnie zbyteczna wiedza. Mi dobrze w Polsce i nie zamierzam nigdzie wyjeżdżać.
Osoby, które zakończyły edukację są w takiej sytuacji jak ja a to pewnie całkiem spore grono tutaj. No bo gdzie niby ma się kontakt z angielskim jak się skończy szkołę? W pracy tylko niewielu się przyda. W internecie masz wszystkie portale informacyjne i wszystko co potrzeba po polsku. A wiedzę nieużywaną się po prostu zapomina, głowa to wyrzuca i trzeba uczyć się od nowa jak ktoś by to potrzebował. Być może jest nieco łatwiej niż za pierwszym razem ale tylko tyle.
No i co z tego. Gdyby została przetłumaczona na język polski, to byłoby to warte wzmianki. Styczności z angielskim sześć lat po skończeniu z Liceum nie mam już żadnej i jest mi tak samo obcy jak estoński.
Tak to jest jak ktoś nie posiada ani jednego argumentu. Oskarża rozmówcę o trollowanie, próbuje wyprowadzić z równowagi, sprowokować. To dowód wyłącznie waszej słabości, tego że nie macie racji. Mogę wam tylko współczuć, że posuwacie się do takich sztuczek.
Od Epica dostałem za darmo dziesiątki gier z pierwszej półki, od Steama może jedną. Nie mam żadnego powodu, aby kupować gry u chciwego monopolisty, który nic nie daje od siebie.
Nie zamierzam więcej odpisywać. Wystawiacie tylko sobie świadectwo próbując prowokować ludzi w internecie. Nudne musicie mieć życie.
Jakim prawem oskarżasz mnie o trollowanie? Bo nie uczestniczę w tym żałosnym kółku wzajemnej adoracji?
Bo nie powielam za każdym razem treści skrajnie prawicowych, które dominują na tej stronie? mam własny rozum i go będę używał. Każde słowo, które tu napisałem jest zgodne z prawdą. Epic rozdał dziesiątki znakomitych gier AAA, zostawił daleko w tyle konkurencję.
Epic król PCtów praktycznie pozamiatał konkurencję. Tu już nie ma czego zbierać. Ja praktycznie już nie wchodzę na Steama, bo nie mam potrzeby.
Kiedy się wydaje, że nie można już być bardziej przyjaznym graczom, Epic robi coś takiego.
Gry stały się dzięki tej platformie ogólnodostępną rozrywką a nie zarezerwowaną dla elity. Ja bym nigdy nie wydał na grę 300 zł ale dzięki Epicowi wcale nie trzeba. Mam gry albo za darmo albo w atrakcyjnych cenach. No począwszy od Fortnite oczywiście a skończywszy na wielu znakomitych singlowych grach.
To się doucz, bo nawet wśród noworodków waga bywa różna.
Jest to tak normalna sprawa, że nie wiem jak ktoś może to uważać za chorobę. Znam pełno osób szczupłych, które poważnie chorowały. Okazuje się, że bycie szczupłym nie chroni przed niczym. Nie jest gwarancją, że będzie się zdrowym.
Nigdy żadna kobieta nie wywoływała we mnie dyskomfortu, branży gier wyjdzie na dobre ukazanie, że świat jest różnorodny a piękno niejedno ma imię. Dzisiaj możliwości pozwalają na tworzenie naprawdę dojrzałych historii i dojrzałych postaci. Nie ma powodu by z tego nie korzystać. Niech to przestanie wreszcie być bezmyślna rozrywka.
Chciałbym żeby każda choroba objawiała się w byciu pięknym.
Choroba to wszechobecne tutaj seksizm, homofobia i tym podobne dziwne poglądy oparte na nienawiści do drugiego człowieka za to kim się urodził. Otyła kobieta nie dość, że nikogo nie krzywdzi to jeszcze na swój sposób jest piękna.
W grach oczekuję realizmu, różnorodności, poczucia więzi z tym kim gram a ciężko o tą więź gdy nie mam z nim nic wspólnego. Dlatego np chętnie zagrałbym osobą, która zmaga się z trądzikiem zamiast jakimś tępym napakowanym mięśniakiem.
A od kiedy to Ty decydujesz kto jest ładny? Otyła postać również może być piękna. Są różne rodzaje piękna. Inne nie znaczy gorsze.
Powiem więcej : nie ma brzydkich kobiet.
Ale jaka ironia na litość Boską?
Obejrzyj się wkoło i sam powiedz, czy wszystkie kobiety wyglądają jak te postacie w grach.
Ja mam 25 lat i nie potrafię nadal pozbyć się trądziku, mimo ogromnych starań, pielęgnacji wciąż jest bardzo silny. Jak można więc twierdzić, że bycie idealnym jest takie proste? I to idealnym wg czyjegoś wymyślonego standardu, kanonu.
Chcemy więcej realizmu w grach i oglądania ludźmi takimi jakimi są. Czy to tak wiele?
Znowu tak samo wyglądająca postać kobieca...kolejny klon Lary Croft. Kiedy wreszcie otyła postać kobieca?
Mamy 2023 rok i przydałoby się trochę realizmu w grach. Pora by wreszcie oglądać ludzi takimi jakimi są a nie wpisujące się w jakiś sztucznie wymyślony kanon piękna...
Poza tym trochę ośmieszają się trochę tym, że nie potrafią przetłumaczyć osiągnięć. Polska platforma ale gorzej traktująca Polaków niż inne platformy. Po co te osiągnięcia jak nie wiem jakie osiągnięcie odblokowałem i czego ono wgl dotyczy. To niby szczegół, bo to tylko osiągnięcia ale jest dziwne.
Spoko platforma, z częstymi promocjami na fajne gry, ale te gry, które rozdają za darmo trochę lipa, tytuły które nikogo nie obchodzą. Epic dalej bezkonkurencyjny, żadna inna platforma nie ma tak potężnej siły przyciągania.
Tak, jak najbardziej. Gry powinny poruszać dokładnie takie same poważne i trudne tematy jak filmy czy książki, a świat w grach powinien przedstawiać szerokie spektrum ludzi zupełnie takich samych jak w rzeczywistości, z krwi i kości.
Serio nie rozumiem sposobu myślenia większości mężczyzn. Jaka to różnica jak wygląda kobieta w jakiejś grze?
Bardziej mnie interesuje jaki ma postać charakter, jak jest napisana. Fizycznie i tak każda kobieta będzie się podobać i będzie atrakcyjna jakby nie wyglądała już z tego względu, że jest kobietą. Nigdy nie rozumiałem tego oceniania ludzi po wyglądzie. Przecież i tak każda ma to samo między nogami, każda jest w stanie zaoferować tyle samo, obojętnie czy jest jakąś hollywoodzką aktorką czy zwykłą dziewczyną ze wsi więc co za różnica jak wygląda
Słusznie. Gry powinny zyskać trochę na dojrzałości a nie być nadal rozrywką typowo dla dzieci. Mamy XXI wiek a w grach nadal kobiety wyglądają wszystkie tak samo, gry zwyczajnie zakłamują rzeczywistość. Chwała twórcom, którzy podejmują próby zmiany tego szkodliwego wizerunku. Jeśli postacie w grach mają być autentyczne, wyraziste nie mogą wyglądać w jeden sposób. Jeśli jestem zwyczajnym, przeciętnej budowy chłopakiem nie mam ochoty stale oglądać napakowanych kolesi, ciężko mi się z nimi identyfikować.
Tak samo: gdzie się w grach kobiety otyłe na przykład? Przecież to jest jakieś chore.
Świat jest różnorodny, to i gry, które przecież mają symulować prawdziwe życie, muszą stać się w końcu różnorodne.
Przecież ta mechanika jest super. Można poznać daną lokację na pamięć, poczuć z nią pewną więź. A nie tylko szybko do przodu. Ja tam bardzo lubiłem np wracać na Normandię w "Mass Effect" albo w"DA:Inkwizycja" do Cytadeli. Ciągle czekało coś nowego do odkrycia.
Uwielbiam wracać do tych samych lokacji bo dzięki temu można poczuć, że gra ma duszę. backtracking to dla mnie jeden z lepszych elementów w grach. To młodsze pokolenie oczekuje ciągle nowych atrakcji, ciągłej akcji, wybuchów itd a ja lubię jak gra zwalnia i na przykład wysyła do znanej już lokacji, gdzie zawsze czeka coś nowego.
Oczywiście, że ulepszałem bronie. Dodało jakiś efekt że gościa razi prądem, ale po tym on wstaje jak gdyby nigdy nic i dalej jest taki twardy że nie idzie go zabić a jego "koledzy" w tym czasie nawalają mnie z drugiej strony. Kończę przygodę z tą grą, bo robienie jednego zadania 20 razy mnie serio wykańcza. Dodałbym do tego kosmicznego poziomu trudności fatalny system zapisu. Nie mogę sam robić zapisu, a gdy zginę z powrotem muszę przedzierać się kilkaset metrów, po drodze tracę zdrowie, bo mnie zombie ścigają i nie chcą odpuścić a zapasy leczenia w tej grze kończą się bardzo szybko. Tak jak zapasy wszystkiego. Jeszcze jedna rzecz: mimo że ginę w walce w której wykorzystałem cenne zasoby np jakieś koktajle mołotowa to po odrodzeniu już nimi nie dysponuję. Konsekwencja tego że nie mogę samodzielnie stworzyć zapisu. Straszna gra, tak bardzo wymęczył mnie wcześniej chyba tylko "Vampyr" a ukończyłem bardzo wiele produkcji. W singlowych grach chodzi o to żeby chłonąć historię, walka powinna być fajnym dodatkiem, sprawiać przyjemność. Tutaj tego nie ma. Bardzo wiele ludzi z tego co czytałem narzekało na kosmiczny poziom trudności i się zwyczajnie od gry odbiło. W takim stanie jest po prostu nieprzystępna i niegrywalna.
Ale jakiej beki? jeszcze nie wspomniałem o tym, że broń biała ciągle się psuje i trzeba poświęcać zasoby, których potem brakuje. Zawsze gram na normalnym poziomie trudności i twórcy nie powinni robić tak żeby na normalnym poziomie gra była nie do przejścia. Zdecydowanie jedna z najtrudniejszych i najbardziej frustrujących gier w jakie grałem. Walka powinna sprawiać choć trochę przyjemności, jeśli jej rola w grze jest tak duża, tutaj to jest jakaś męka.
Też odebrałem, ale szczerze to nie rozumiem skąd ten fenomen. Gra jest tak trudna, że odrzuca od siebie. Na każdym kroku zombie gdzie się nie pójdzie, stąd szybko kończą nam się zasoby, a bicie bronią białą zombie czy ludzi to prawdziwa udręka. Wytrzymują wiele uderzeń, gdy tymczasem mój bohater pada po czterech ciosach, nie wspominając o przeciwnikach wyposażonych w broń palną. No nie da się grać bez broni palnej w tej grze jak przeciwnik ma taką przewagę liczebną.
Wszędzie oprócz bezpiecznych stref jesteśmy atakowani, chwili spokoju a nocą to już totalna męczarnia, nie da się ich uniknąć. Odechciało mi się poznawać fabułę, niegrywalne to jest całkowicie, doszedłem do momentu w którym już żadnego zadania nie mogę zrobić.
Nie wiem po co tworzyć tak ekstremalnie trudne gry, gry to ma być rozrywka, a nie męczarnia. przeszedłem wiele trudnych gier ale to już jest przegięcie. Szkoda życia.
Jak to. A tyle razy tu czytałem, że w Polsce prawie nikt nie gra i nie opłaca się dla takiej garstki robić polskich napisów, nie wspominając o dubbingu który oczywiście ''zawsze jest słaby i nie umywa się do angielskiego''. Tyle razy czytałem tutaj, że twórcy resident evila czy hitmana - (nie wymienię tutaj ich nazw bo nie zasługują nawet na to, żeby je wspomnieć) dobrze robią, że nie oferują polskich napisów. Nie warto ponieść nawet minimalnych kosztów, żeby zaoferować granie w ojczystym języku takiej garstce, nie? Gdy tymczasem ''super pokojowe i przyjazne'' kraje takie jak rosja i chiny albo turcja dostają je za każdym razem.
''Na tę chwilę Shadows of Doubt nie zaoferuje polskiej wersji językowej.''
Po tym zdaniu można zrezygnować z dalszego czytania i przestać się interesować grą.
Piękny i potrzebny gest dla tych, którym naród ukraiński najwięcej zawdzięcza, może wciąż cieszyć się wolnością i tworzyć normalne dzieła, a nie propagandową papkę. Uwielbiam Sherlocka Holmesa i na pewno kiedyś zagram. Niezwykle pomysłowe, ciekawe gry. Inne słynne ukraińskie gry jakoś średnio do mnie przemawiają np Metro z niemym bohaterem ale na Sherlocku się jeszcze nie zawiodłem.
Ukraina jest jaka jest, może nie umie się do końca rozliczyć ze swoją historią ale nie napada sąsiadów i nie zrównuje ich z ziemią. To smutne, że po Gruzji, Syrii, Ukrainie żeby skupić się tylko na ostatnich latach ruska propaganda wciąż zatruwa umysły Polaków.
Zresztą to można łatwo udowodnić. Mężczyźni częściej reagują wybuchowo i trudniej im zapanować nad sobą. O czym niby świadczy to, że mężczyźni częściej statystycznie popełniają przestępstwa, częściej są sprawcami przemocy, przejawiają toksyczne zachowania? Oczywiście kobiety też mają w sobie wiele złości i agresji ale mówienie, że mężczyźni świetnie nad sobą panują i nie okazują nigdy emocji to jakaś pomyłka.
Czyli jeśli jestem wrażliwy i nie potrafię ukrywać emocji to nie jestem facetem?
Jak trzeba być odklejonym żeby coś takiego stwierdzić?
Bardzo głupia wypowiedź.
A kto chciałby mówić językiem okupanta? Trend jest i będzie taki, że coraz mniej ludzi będzie się posługiwać rosyjskim, no może za wyjątkiem ludzi starszych.
Dodać w zamian ukraiński i będzie git.
Wykażcie się wreszcie konsekwencją ruskie trolle i przestańcie korzystać z dzieł tego zepsutego, znienawidzonego Zachodu.
Wiem, że nie istnieje coś takiego jak rosyjska kultura ale to wasz problem. W systemie totalitarnym nic wartościowego nie ma szans powstać. Im prędzej to zrozumie, tym lepiej dla was.
Pamiętam jak grałem w inną część Sherlocka Holmesa - Zbrodnia i kara. Zagadki miały być proste i łatwe a nie wszystkie takie były. Była powracająca zagadka z otwieraniem kufrów wytrychem bodajże - musiałem to pomijać bo ile bym nie kombinował nigdy mi się nie udawało. Założę się, że tu też tak jest i nie wszystko jest oczywiste i jasne od początku. Jest jakieś wyzwanie, ale nie do przesady żeby z każdą zagadką męczyć się godzinami.
Wtedy jest łatwo o frustrację i porzucenie takiej gry. To jest czasochłonne hobby jednak i ktoś kto ma szkołę albo pracę raczej nie będzie chciał inwestować tyle czasu nie posuwając się w ogóle naprzód.
Dlaczego gry koniecznie muszą być trudne? Gry to przede wszystkim rozrywka, mają odstresowywać a nie irytować i doprowadzać do szału.
Wolę już gdy są zbyt łatwe niż zbyt trudne, w taki sposób, że przejście ich wymaga wielu wielu godzin męczarni.
Polonofobia polskich graczy nie przestaje mnie zadziwiać. Plują na wszystko co polskie. Polski dubbing dla Polaka zawsze będzie lepszym wyborem bo dzięki temu gra jest bardziej swojska, naturalna, zdecydowanie ułatwia to rozgrywkę gdy nie trzeba się męczyć i czytać napisów.
Wszystko polskie wg nich jest złe, ale to zwyczajnie nienawiść odbiera im rozum. Grałem ostatnio w Death Stranding i po raz kolejny okazało się, że Polacy robią doskonałe dubbingi, świetnie potrafią oddać emocje bohaterów. To nie polskie dubbingi są słabe, to po prostu wrodzona polonofobia i mentalność niewolnika sprawia, że podniecają się jak usłyszą angielskie słówko haha
Głupia cenzura. Jak mi się coś nie podoba, to po to nie sięgam a nie zabraniam innym. Na tym polega wolność wyboru.
Tym bardziej że jakoś filmów nikt się nie czepia o to. Tylko w grach jest nadal jakaś dziwna cenzura. A przecież muszą też istnieć gry dojrzałe, mierzące się z trudnymi tematami. Komu to przeszkadza
A po co nam służba zdrowia jak będziemy okupowani, wysyłani do łagrów i niewolniczej pracy, zabijani za każdą krytykę ruskiej władzy?
Widzę mamy ruskiego trolla
jeśli to oznacza rezygnację z tłumaczenia gier na polski to ich problemy finansowe mogą się wyłącznie pogłębić. Stracą 40 milionowy rynek, wschodzącą potęgę. Czytałem gdzieś, że za kilka lat Polska będzie mieć więcej czołgów niż kilka krajów Europy Zachodniej razem wziętych.
Już napisy w grach są czasami problematyczne, gdy np. gra w czasie wyświetlania napisów, dialogów wymaga ode mnie zrobienia czegoś wymagającego skupienia a co dopiero gdyby ich w ogóle nie było.
Brakuje mi w takich artykułach informacji czy jest język polski.
Skoro są wymagania podane, to tym bardziej powinna być informacja o tym czy twórcy szanują Polaków. Przecież od tego zależy czy Polak cokolwiek z tej gry zrozumie, czy jest sens wgl się nią zainteresować.
Po co wgl wpuściliśmy jakiś chiński syf na nasz rynek? Ludzie na Zachodzie stracili instynkt samozachowawczy i potem się dziwią, że dyktatorzy z dzikich państw wszczynają wojny.
Trzeba było jasno powiedzieć chińczykom: albo wprowadzacie demokrację, wolne wybory i przestrzegacie praw człowieka albo będziecie izolowani, zapomnijcie o handlu z nami i dostępie do naszych rynków.
Tak to jest jak światem zaczyna rządzić pieniądz zamiast wartości.
Teraz Ci okrutnicy wiedzą o nas wszystko i wykorzystają tą wiedzę tak jak będą tylko chcieć.
Komentarze w tym wątku potwierdzają, że ta strona to totalna wylęgarnia trolli, ludzi zakompleksionych nie mających odrobiny szacunku do kobiet, ich dążeń, marzeń i ambicji. Bardzo rzadko można spotkać się tu z mądrym komentarzem. Najgłupsze wpisy otrzymują najwięcej plusów i to jest świadectwem tego jakim ściekiem bywa internet.
Jak dobrze, że tacy ludzie są mocni tylko w internecie. W prawdziwym życiu nawet w konserwatywnej TVP można sobie obejrzeć mecze kobiet.
Ta seria jest dla mnie skreślona na zawsze odkąd pozbawili Polaków świętego i nienaruszalnego prawa do grania we własnym języku.
Leniwi chciwi twórcy liczący każdy grosik nigdy nie powinni dostać żadnych pieniędzy od Polaków. Wzywam polski naród do tego żeby się zwyczajnie po ludzku szanował.
Nie dajesz nam możliwości grania w ojczystym języku, to nie wyciągasz swoich brudnych łapsk po nasze pieniądze. Albo jedno, albo drugie.
Biznes powinien opierać się na wartościach. Biznes nie może być oddzielony od wartości. Takie podejście jakie wy reprezentujecie doprowadziło do wojny na Ukrainie i prawie III wojny światowej.
Biznes to wynik wyborów człowieka. Będzie takim jakim go uczynimy.
Koniec kropka. Tym bardziej, że jakoś nie widzę żeby studia, które robią polskie wersje językowe miały się z tego powodu gorzej. Ubisoft, Bethesda, CD Projekt Red czy jakaś inna dowolna firma zbankrutowała bo przełumaczyła grę na polski? Nie widzicie jacy jesteście śmieszni? Nie rozumiecie, że to powiększa grono odbiorców a nie na odwrót? Po co wymyślać jakieś głupie wymówki dla chciwych leni?
Nie usłyszałem nigdy rzeczowego argumentu na ten temat. Jedynie obrona chciwych korporacji, chciwych milionerów adresujących swoje gry do kilku wybranych narodów. A najśmieszniejsze jest to, że wolą zrobić rosyjską czy chińską wersję językową niż polską mimo że tamte kraje nie mają nic wspólnego z demokracją i prawami człowieka. Jak nazwać kogoś takiego? Hajs hajs zamiast wartości. Tacy ludzie nie zasługują na szacunek tak jak oni nie szanują ludzi, którzy chcą grać w swoim języku.
Grałem kiedyś w modyfikacje do Skyrima i wyobraź sobie, że amatorzy potrafili zrobić tłumaczenie a chciwi milionerzy nie potrafią. Albo raczej nie chcą.
Ile jeszcze będziecie bronić tych leni?
Zaraz się zacznie kwik i oburzenie, że przecież nie może być języka polskiego w grach, że to się nie opłaca.
A co się okazuje? Że można to tanio i łatwo zrobić.
Twórcom resident evila, hitmana i innych studiów, które próbują zrobić na złość naszemu narodowi polecam się puknąć w łeb. Polonofobia to choroba którą powinno się leczyć.
O brak skilla oskarża mnie ktoś kto nie potrafi postawić prostej budowli?
To właśnie konsolowcy nadrabiają swoje braki wspomaganiem celowania dzięki któremu trafiają każdy strzał i to w głowy. Cieniasy którzy nic nie potrafią.
Ta gra bez budowania byłaby bez ładu i składu, beznadziejna i nieciekawa nawalanka promująca konsolowców.
To jest gra multi - nie polega na tym, że się trafia każdy strzał, to jest zwyczajne oszustwo. Jeśli nie mogę się przed tym oszustwem bronić to taka gra nie ma sensu. Po co powstał tryb bez budowania? Nie pasuje on do gry z tak wielką otwartą mapą. Mam wrażenie, że jedynie po to żeby nooby którzy nie potrafią opanować postawienia prostej budowli opartej na prostym schemacie mogli się dowartościować.
Niedawno chciałem zagrać sobie z kimś w CS GO. Okazało się, że aby wysłać zaproszenie do znajomych musiałbym coś wcześniej kupić w sklepie steam a do tej pory nic tam nigdy nie kupowałem.
Nie wiem jak można bronić steama który stosuje takie skandaliczne praktyki i sam zraża do siebie dosłownie.
Epic to jest platforma idealna. Zbawca branży gier. Steama mało używam, bo nic mnie tam nie trzyma na dłużej, nie mają siły przyciągania, natomiast Epic ciągle czymś zaskakuje, czy to darmówkami czy stałym rozwojem Fortnita w którego gram wręcz nałogowo. Nigdy nie sądziłem, że w życiu może być coś za darmo a już zwłaszcza w branży gier, które są przecież towarem luksusowym. Epic Games wyprowadził mnie z błędu, udowodnił, że można być prokonsumenckim, przyjaznym zarówno dla wydawców jak i dla każdego gracza a jednocześnie funkcjonować na dobrym poziomie. Pozostaje życzyć dalszych sukcesów, które są w zasadzie pewne bo graczy takich jak ja jest z całą pewnością sporo.
Zamykanie studia w jednym z najważniejszych krajów świata, w samym sercu Europy to nie jest dobry pomysł i jeszcze odbije im się czkawką. Jeśli nie dostanę chociaż polskich napisów to gry Ubisoftu przestaną mnie całkowicie interesować.
Ech.. widzę że z ludźmi bez ambicji się ne dogadam. Przecież to było najlepsze w tej grze, że mogłem stawać się coraz lepszy, budować coraz szybciej i uzyskiwać highgrounda. Uratowało mi to tyłek nieskończoną ilość razy. To ja w drużynie potrafiłem przetrwać najdłużej. Nawet gdy kilku naraz mnie atakowało mogłem się wybudować do góry i wyjść poza ich zasięg, poczekać na kolegów z drużyny i po prostu przetrwać. Nienawidzę jak ktoś wchodzi nade mnie bo wtedy od razu dostaję wszystko w głowę i ginę po jednym, góra dwóch strzałach. Takie konsolowcy mają wspomaganie - nikt mi nie wmówi że to normalne. Nie da się trafić gościa który przemieszcza się z ogromną prędkością a ja nieraz w takich sytuacjach ginąłem. Najgorsze jest to rozszerzenie, które wyrzuca w niebo. Ginę potem w sekundę bo goście tak celują, że wszystko trafia w głowę. Nic nie dają moje wygibasy w powietrzu. Ta gra bez budowania jest beznadziejna, jest dużo otwartej przestrzeni i nie mam jak się schronić przed padowcami, gdyby nie było budowania od razu bym ją odinstalował. Jaka przyjemność z gry gdy nie liczy się skill, tylko tępe nawalanie i wygrywa ten który ma większe wspomaganie celowania?
Jak można krytykować jakiś tryb dlatego, że jest się leniem śmierdzącym i nie ma się żadnych ambicji żeby stawać się coraz lepszym?
Ja strzelam bardzo dobrze ale gram uczciwie, bez wspomagania i nie ma szans żebym kogoś w sekundę załatwił i trafiał wszystko w głowy.
To jest parodia a nie gra. Ona polega na budowaniu osłon i z tego jest największa przyjemność. Oczywiście, że czasem unikam walki bo nie da się grać przeciwko komuś który mnie zabija gdy tylko wychylę się na sekundę i zabija nim zdążę w niego wycelować! To nie jest CS GO - jest mnóstwo otwartej przestrzeni, wielka mapa, elementy otoczenia wrogowie łatwo niszczą - w to się absolutnie nie da grać bez budowania. Co kieruje osobami którzy odbierają sobie jedyną skuteczną obronę i największą frajdę z rozgrywki? Raczej mają pusto w głowie
Grając z budowaniem przynajmniej można wykazać trochę techniki i umiejętności a nie tylko tępo spamić we wszystko co się rusza jak w 99 % strzelankach.
Wybuduję się do góry, to przynajmniej mam trochę spokoju od cheaterów, którzy wtedy tracą jakby pewność siebie. Sory ale dla mnie to nie jest normalne, gdy ktoś zbija mi całe HP gdy np jestem w powietrzu, albo trafia mnie z łuku albo ze snajpy gdy odbijam się na młocie i jestem w powietrzu.
Gdybym grał bez budowania to bym zwariował bo ochrona przed tym byłaby zerowa.
Szanse nie są równe bo niektórzy używają wspomagania celowania, zwłaszcza tyczy się to osób grających na padzie i tylko budowaniem mogę to jakoś równoważyć. Zanim zdąży się przycelować typ ze wspomaganiem w sekundę zbija mi HP do zera, tak się absolutnie nie da grać. Nie mam pojęcia co kieruje osobami, którzy grają bez budowania. Jak stawić czoła czterem graczom przeciwnej drużyny bez budowania? Przecież bez tego nie da rady nawet uciec, zabudować się gdy się dostaje obrażenia.
Jeszcze jedna ciekawa obserwacja: zauważyłem, że dzieci w tej grze dużo lepiej ogarniają budowanie i edytowanie niż starzy. Mimo, że rodzice ograniczają im czas na granie to mimo wszystko im się chce czegoś nowego nauczyć i czerpać z tego satysfakcję.
Starzy tylko narzekają na budowanie, bo tak jest łatwiej niż poświęcić kilka tygodni na naukę.
Tryb bez budowania jest dla noobów. Po co grać jak nie można sobie zbudować osłony.
Gdyby nie budowanie oszalałbym grając z tymi cheaterami, którzy potrafią zbić mi 200 HP do zera w sekundę i trafiają wszystko, nawet gdy jestem w powietrzu. To jest plaga.
Nie wiem jak dla kogoś gry mogą być rozrywką, zabawą, że się niby pozwalają zrelaksować. Przecież jest dokładnie na odwrót. Dla mnie to ciężka praca, która wiąże się z ogromnym stresem, hektolitrami wylanego potu itd.
Ale jakim prawem manipulujecie moimi wypowiedziami? Gdzie napisałem, że nie lubię gier z przemocą?
Przemoc wobec terrorystów, morderców np a przemoc wobec niewinnych to jest to samo?
Pojawiały się tu komentarze obrzydliwe o zjadaniu dzieci" albo o "czystkach etnicznych" albo że "człowiek lubi zabijać"
Mój post był odpowiedzią na nie. Czy agresorów rosjan też zrównujesz z broniącymi się Ukraińcami i zabijających z konieczności a nie wyboru?
Nie podoba mi się przemoc wobec przyjaźnie nastawionych NPCtów na co wiele gier w które grałem pozwalało.
Zdanie nie zmienię, gram dobrymi postaciami bo brzydzę się przemocą wobec NIEWINNYCH.
Dotarło? Dostanie minusów na stronie na której tak często pojawiają się komentarze prorosyjskie, mizoginistyczne, homofobiczne, wyzywające autorów artykułów tylko dlatego, że stworzyli jakiś artykuł na interesujący ich temat to dowód na to, że komentarze był trafny i dobrze napisany. Proszę więcej nie manipulować moimi wypowiedziami i sugerować mi w jakie gry mam grać.
Pisanie o czystkach etnicznych, o przyjemności z mordowania niewinnych, albo że człowiek lubi zabijać jest wg was normalne?
Sami sobie wystawiacie świadectwo. Za tym wszystkim stoi ogrom cierpienia, nie tylko samych ofiar ale też ich bliskich. Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe.
To chyba oczywiste, że jeśli coś mnie obrzydza w prawdziwym życiu, to będzie obrzydzać i w grach. Gry są jego imitacją, na co dzień i zasiadając przed komputerem jestem tym samym człowiekiem, wyznającym te same wartości. A przemoc wobec innych, pozbawianie życia, tortury i inne okropieństwa to jest coś czym się szczerze brzydzę. No oczywiście są tu wyjątki jak np rosyjscy żołnierze ale tylko dlatego, że ci ludzie nie szanują życia innych i jeśli nie będę w stanie się bronić, to sami mnie zabiją.
W takim GTA grając niektórymi postaciami, robiąc niektóre rzeczy czułem się z tym bardzo źle i jeszcze długo po zakończeniu gry towarzyszyły mi wyrzuty sumienia. tu nie miałem wyjścia - bo byłem zmuszony przez twórców grać wg określonego scenariusza i robić narzucone rzeczy, ale skończyło się to i tak poważnym moralnym kacem.
Normalny człowiek nie lubi zabijać i go to przeraża. Koniec, kropka.
Komentarze jak zwykle dramat. Czy to piszą ludzie normalni?
Nigdy w żadnej grze nie przyszło mi do głowy żeby zabić niewinną osobę. Po co to robić, jaki w tym cel.
Gdy istnieje wybór każdy człowiek niepozbawiony empatii wybierze grę prawym i sprawiedliwym. Radość gdy niewinna osoba w grze ginie to jest coś chorego. Ja wręcz wczytywałem stany gry jeśli nie udało mi się uratować jakiegoś towarzysza, który zginął w walce np a wcale nie musiał.
Gry pozwalają być tym kim się chce. Chyba każdy czerpie radość gdy może wyobrazić sobie, że jest w stanie chronić niewinnych i zmieniać świat i życie ludzi na lepsze.
Nie mówię żeby czegokolwiek zakazywać ale te komentarze są nienormalne.
Przecież nikt nikogo nie zmusza do kupowania czegokolwiek, więc w czym problem. Żyjemy w wolnym świecie i tak powinno pozostać.
Moja ulubiona gra multi - Fortnite na przykład. Można sobie kupować przedmioty kosmetyczne, ale one nie sprawią, że zyska się jakąś przewagę w rozgrywce. Nikt tu więc na nikim niczego nie wymusza. Jeśli komuś nie podobają się mikrotransakcje niech nie gra w taką grą. Proste. Jeśli rodzice kupują dziecku jakiś przedmiot do gry, to jest to ich suwerenna decyzja, a jak nie chcą, to tego nie robią - proste, dziecko nie ma własnych pieniędzy i nie może do niczego zmusić rodzica.
Szukanie problemów na siłę i czepianie się ludzi, którzy w niczym nie oszukują.
No nic dziwnego. Skoro nie przygotowują polskich wersji gier, skoro faworyzują kilka tylko narodów to dalej będą stratni i nikt nie będzie miał możliwości grać w ich gry.
Niech upadają. Gry z których nic nie rozumiem nie są mi do niczego potrzebne.
Najważniejsze pytanie: czy będzie po polsku? Na jaką platformę
Sądząc po roku produkcji trochę powątpiewam. A szkoda. Obliviona i Skyrima sobie ukończyłem to i może przy Morrowindzie idzie się jeszcze dobrze bawić.
Te wymagania kosmiczne ale każda gra Arkane dostaje polski dubbing i za to ich cenię. Znamienne, że bardziej dbają o polski interes narodowy niż tutejsi forumowicze, którzy przy każdym moim komentarzu krzyczą, że ''''nie opłaca się robić polskich wersji''''. Że niby powinniśmy czuć się gorsi.
Dobrze, że są jeszcze takie studia.
Znowu ta seria z głównym bohaterem niemową?
Przecież to burzy całą wiarygodność przedstawionego świata. Nie czekam. Jak ktoś nie potrafi zrobić dubbingu dla najważniejszej postaci w grze to nie zasługuje na żadne pieniądze.
A w 2016 kupiłem w pudełku za 10 zł...
Normalnie z polskimi napisami.
Dalej wychwalajcie chciwego monopolistę Steama.
Dalej wyzywajcie, że Epic nie może mieć tytułów na wyłączność by móc walczyć z monopolistą.
Zatem wyprowadź się do Chin. Skoro to taki super kraj gdzie przestrzega się praw człowieka, gdzie jest wolność słowa i wolność zgromadzeń.
Dziwne że nie ma chętnych skoro chiny są w polskim w internecie chwalone pod niebiosa.
Wasza hipokryzja po prostu nie ma granic. Trzeci świat to wszystkie kraje gdzie nie ma demokracji, gdzie jednostka jest niczym. Nic tego nie zmieni.
Ale mi strata. Wycofanie się z jakiegoś kraju trzeciego świata, państwa niewolników, rządzonym przez totalitarny reżim to powinien być powód do dumy.
Dokładnie. Wkurza mnie wśród forumowiczów takie komunistyczne podejście, że nie powinno być konkurencji dla Steama, że Epic nie może podejmować działań by ukrócić monopol, czyli na przykład mając jakieś tytuły na wyłączność.
konkurencja, wolny rynek - wbijcie sobie te pojęcia do głowy. Komuna już dawno się skończyła, ale pozostała w umysłach starych ludzi, którzy jak widać stanowią większość wśród polskich graczy.
Ta informacja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie chcę jej poznać. Czy wam się to podoba czy nie, kobiety stanowią połowę społeczeństwa i mają prawo funkcjonować w nim na równorzędnych zasadach.
Nie znam tej serii i nie wiem o co w niej chodzi ale brak kobiet w całej grze to jakiś skandal, zakłamywanie rzeczywistości.
Nie wiem jak coś takiego mogło przejść, przecież to połowa społeczeństwa.
Nawet w starych filmach gangsterskich, westernach pojawiały się kobiety. Co prawda w rolach drugoplanowanych, ukazywane jako dodatek do facetów, ale przynajmniej były. Przedziwna sprawa, zupełnie jakbyśmy się cofali w rozwoju.
Tak, uważam, że takie artykuły są bardzo pomocne. Nie przeglądam na bieżąco ofert wszystkich sklepów, a na tą stronę zaglądam na tyle często, że od razu coś tam się rzuci w oczy.
Skorzystałem i kupiłem fajną klawiaturę w promocyjnej cenie. Gdyby nie te artykuły to nadal grałbym na starej, bo nie chciałem kupować byle czego a z drugiej strony środków też mało.
No i co jest złego we współpracy tej strony ze sklepem? Nie widzę tu nic niemoralnego, czysty układ. Z czegoś trzeba się utrzymywać i móc poprawiać stale jakość materiałów.
osoby tutaj nie widzą nic złego w pozbawianiu 40 mln narodu dostępu do gier poprzez brak polskiej lokalizacji, ale na normalną współpracę, która jest w ich interesie już narzekają...Niepojęte...
Nie rozumiem. Co jest niby złego w takich artykułach?
Dzięki jednemu z nich zdarzyło mi się coś kupić w promocyjnej cenie co było warte sporo więcej.
Słabo. Z tego co widzę Dishonored nie ma polskiej wersji. Myślałem, że sobie ogram przed Dishonered 2, które jest na Amazonie.
Mam nadzieję, że dwójka będzie zrozumiała bez znajomości jedynki.
Znowu nic ciekawego, do tego jeszcze ruska.
Do tej pory dodałem tylko tą pierwszą i Fallouty. Grałem tylko w te nowsze, więc jak będzie mi się kiedyś chciało to poszukam spolszczeń. Tak, że średnio, ale Epic na pewno się rozkręci. Na koniec przynajmniej musi być hit. W święta też raczej byle czego nie dadzą.
Ale lipa. Wszystkie Fallouty bez polskich napisów, nadal żadnej gry, w którą dałoby się normalnie grać i która by mnie zainteresowała.
To jednak już nie to samo co rok temu, kiedy tych tytułów do ogrania było sporo. Ale na pewno dadzą jeszcze coś fajnego i grywalnego jednocześnie.
Porównaj sobie mapę Fortnite z mapą CS GO i się przestań kompromitować. Mapa Fortnite jest za duża na tryb bez budowania i za dużo tam otwartej przestrzeni. W CS GO jest pełno zaułków, które mogą służyć za osłonę, nie da się niszczyć otoczenia. Nikt Ci nie rozwali kryjówki.
Jeśli jesteś leniem i nie chciało Ci się opanować budowania, potrafisz tylko bezsensownie nawalać to Ci współczuję.
Fortnite bez budowania jest niczym niewyróżniającq się strzelanką, walka przestaje być dynamiczna i widowiskowa, zwyczajnie ciekawa.
Wybudowanie wieży w kilka sekund to wyłącznie kwestia treningu i wprawy. Dla mnie to było najlepsze w tej grze, że miałem możliwość stawania się lepszym, to mnie motywowało.
Nie wyobrażam sobie nie móc postawić nawet jednej ściany jak czterech typów do mnie nawala. Chyba bym się wściekł i rzucił tą grę w cholerę. Nie ogarniam jak można grać bez budowania.
ZSRR to nie był żaden wróg hitlerowskich Niemiec, walczyli po stronie aliantów tylko dlatego, że zostały zdradzone i zaatakowane przez sojusznika. Wyłącznie w swoim interesie. Przypominam, że wina jeśli chodzi o rozpętanie II wojny światowej rozkłada się po równo. A tu jakieś wybielanie sowieckich zbrodniarzy.
Zawsze gram na średnim, gra może być trudna, ale nie powinna być nudna.
Są strzelalanki pierwszoosobowe, w których walkę można prowadzić na różne sposoby, wykorzystywać otoczenie przykładowo, kombinować. Np taki Prey. Wtedy rozgrywka jest przyjemnością.
No i co w związku tym? Czy mi musi się podobać każda wymyślona bzdura, nawet jeśli jest skrajnie niewiarygodna?
Była już i ograłem.
Bardzo przeciętna. Przeciwnicy to jakieś gąbki na pociski. Nużyło trochę władowywanie w nich ton amunicji. Typowa nawalanka bez ładu i składu, do tego jakieś roboty.
Do tego bzdurna fabuła zakłamująca historię. Myślałem, że krew mnie zaleje czytając o "dzielnej armii czerwonej"
Niewiele ma do zaoferowania.
Tych bzdur nie da się na trzeźwo czytać. Tak jakby w życiu chodziło tylko o pieniądze, ilość zamiast jakości.
Trudno żeby jakaś gra mnie obchodziła skoro jest w niezrozumiałym dla mnie języku. To wybór twórców, ograniczają sobie na własne życzenie grono odbiorców. W ten sposób nigdy nie będzie ich stać na wydawanie lepszych gier, pozostaną niszowe.
Jakoś istnieją korporacje, którym daleko do postaw komformistycznych. Umieszczają w swoich dziełach wątki LGBT, obsadzają w głównych rolach kobiety, mając świadomość, że przez to połowa ludzkości będzie bojkotować ich gry. Można kierować się wartościami zamiast pieniędzmi?
Pewnie, że można. Chciwe korporacje to ja z góry skreślam i mam gdzieś.
Mam wątpliwości co do tego poradnika. Przecież bez budowania w to się grać nie da. Jak niby inaczej mam się ochronić przed spamiącymi typami na otwartej przestrzeni. Tej jest na mapie Fortnite bardzo dużo.
Budowanie jest przyjemne, relaksujące. Uzyskanie High Grounda to absolutny klucz do zwycięstwa. Bez budowania czułbym się w tej grze bezbronny.
Wyłącznie kwestia wprawy. Przykładowo prowadzenie auta też na początku sprawia problemy, wymaga trochę praktyki. A jakoś ludzie się nie zniechęcają i większość posiada prawo jazdy.
A jakie to ma znaczenie ile osób mówi danym językiem?
Dobierając przyjaciół kierujesz się tym co mają w głowie, jakie wartości wyznają czy kwestiami materialnymi?
jeśli tym drugim, to Ci współczuję
Zabawne, są napisy dla takich bandyckich krajów jak rosja i chiny a nie ma dla Polaków. Tyle pomagamy Ukrainie, wspieramy jej walkę o wolność a nikt nie potrafi tego docenić.
Kolejna gra, która mnie ani ziębi ani parzy.
Kolejna gra szerzej nieznana i bez języka polskiego więc na nic się nie przyda. Ale jeśli Epic da chociaż jedną wysokobudżetową grę to i tak będziemy na plus. Kilkadziesiąt godzin zabawy za darmo więc nie ma co być zbyt pazernym i oczekiwać zbyt wiele.
Tym bardziej, że to dopiero 4 na 15.
I po co tak się podlizywać tym zamordystom? chiny powinny być całkowicie zbojkotowane i wykluczone za Ujgurstan, Tybet, Hongkong, imperializm i terroryzowanie obywateli.
Izolacja, nie tworzenie o nich gier. Wyjątkowo nieciekawa cywilizacja komunistyczna. Może jeszcze o rosji albo iranie gra?
Na pewno nie zagram. Dobrze, że tylko mobilna. Stwórzcie wreszcie grę o Polakach, bohaterach I i II wojny światowej, kraju który stoi po stronie zasad i wartości.
Druga gra bez języka polskiego...Więc lipa, ale też nie było sensu oczekiwać, że wszystkie 15 gier to będą wielkie tytuły AAA z językiem polskim. Jeśli dadzą 2-3 takie gry to też będzie spoko. I tak bardzo ciężko znaleźć czas żeby to wszystko ograć. Epic jest i pozostanie wielki za to co zrobił.
I co można stworzyć grę dla idei, a nie tylko dla pieniędzy?
Pewnie, że można. Brawo IPN
Ciekawe. To Stany zaatakowały swoich sąsiadów? Kanadę i Meksyk?
Uznały ich terytorium za własne, jak rosja część Gruzji, Ukrainy a chiny Hongkong, Tybet, w przyszłości pewnie Tajwan?
Stany interweniowały tylko tam gdzie nie było demokracji, tam gdzie władza nie pochodziła z rąk ludu, by przywrócić im możliwość decydowania o sobie i przy okazji wytępić terrorystów.
Uważasz, że życie w Afganistanie jest ok? To proponuję się tam przeprowadzić. USA chciało ich ucywilizować, nie udało się, to się wycofali i tyle. Jakoś nie anektowali ich terytorium i nie rozpoczęli wynaradawiania. Onuce zmądrzejcie wreszcie. Zniewolenie, terror nie jest wartością równą wolności i nigdy nie będzie.
Czyli porównujesz mnie, biednego człowieka do milionerów tworzących gry? Ich los jest zależny od konsumentów, my nie musimy wcale grać w ich śmieszne gierki jeśli nie okażą nam należnego szacunku. Chcą naszych pieniędzy, niech czynią swoje gry powszechnie dostępnymi, przyswajalnymi, zrozumiałymi dla wszystkich.
Co za problem dla tych milionerów stanowi wrzucenie tekstu do translatora i przetłumaczenie go?
ironia bo nie szczekam tak jak ruskie onuce z tego forum?
Guzik mnie obchodzi co się komuś opłaca czy nie opłaca, interesuje mnie tylko to co jest moralnie słuszne.
Gdzie się pochowaliście w prawdziwym życiu ruskie trolle? Bo na razie jakoś jesteście mocni tylko w internecie.
Co to za problem wrzucić coś do translatora i przetłumaczyć.
Płacimy wam nasze ciężko zarobione pieniądze to bierzcie się lenie wydawcy do roboty!!!!! To wy od nas zależycie, nie my od was
Zawsze mówiłem, że w grach powinny być wszystkie języki świata do wyboru.
Gry powinny być dla WSZYSTKICH.
Nie dla wybranych narodów, nie ma narodów lepszych i gorszych.
Jeśli już kogoś wykluczać to tylko narody terrorystyczne jak rosja i chiny, które napadają bezkarnie na inne kraje
Nie ma znaczenia ile osób posługuje się danym językiem. Jeśli choć jedna osobą zagra i ją to uszczęśliwi.
Chciwi wydawcy powinni wreszcie zrozumieć, że gry tworzyć się powinno nie tylko dla pieniędzy ale i dla idei.
Niech każdy gra w swoim ojczystym języku, każdy ma prawo do własnego języka!!!!
Gry fabularne z bohaterem niemową już mnie nie bawią. Rozrywka dla dzieciaków. To jest mega dziwne, jak jakaś postać coś gada a moja postać nie komentuje tego nawet słowem.
Nie wyobrażam sobie oglądać filmu, w którym główny bohater nie ma żadnych dialogów, przecież to jest chore i psuje jakiekolwiek wrażenie wiarygodności przedstawionego świata.
Dlatego ta gra mnie nie interesuje.
Jak można pozbawiać dialogów najważniejszą postać nie ogarniam. Mamy 2022 rok, gry powinny być bardziej dojrzałe, a nie być tylko jakąś sieczką.
Irak, Afganistan, Libia. Aha to są wg Ciebie przykłady krajów w których istniała demokracja, były przestrzegane prawa człowieka, w tym prawa kobiet itd?
Jeśli nie, to jak najbardziej popieram obalenie rządów oprawców, dyktatorów którzy znęcają się nad własnym narodem. O ile bezpieczniejszy byłby świat gdyby putin został odsunięty kilkanaście lat temu kiedy jego armia była dużo słabsza?
Kaddafi przykładowo kazał strzelać do protestujących, nazywał ich szczurami. USA popełniłoby poważny błąd zaniedbania i zawsze to robi gdy nie interweniuje gdy prawa człowieka są łamane. Oczywiście jeśli to jest dla Ciebie normalne to nie mamy o czym rozmawiać. Kremlowska propaganda zrobiła swoje.
Jakiego sąsiada zaatakowało USA żeby sobie przywłaszczyć ich ziemie?
W USA 20 lat rządzi jeden człowiek? W USA przeciwnicy polityczni wypadają z okna i są mordowani, więzieni? W USA jest wszechobecna kontrola i terror na każdym kroku?
Jakie niemądre te onuce. Co Ci da robienie z siebie błazna? Totalitaryzm należy zniszczyć za wszelką cenę!
No i po co atakować takie małe państwo zamiast kraje terrorystyczne takie jak rosja, chiny, iran, białoruś?
To są prawdziwe zagrożenia dla świata
Najlepsza gra multi na rynku. Niesamowicie wciągająca rozgrywka, poczucie rywalizacji, przyjemne budowanie urozmaicające prowadzenie walki, multum możliwości, ciągłe zmiany, aktualizacje.
Mam 1500 h na liczniku a nadal się nie nudzi.
Vampyr najtrudniejsza gra w jaką kiedykolwiek grałem. Totalna męka. Mam nadzieję, że już nie tworzą takich gier. Mimo intrygującej fabuły i klimatu było to przykre i męczące doświadczenie.
Nie stoję po żadnej ze stron dlatego denerwują mnie takie obsesje na punkcie osób, które nijak mi nie zagrażają.
W każdym normalnym demokratycznym kraju każdy powinien mieć możliwość protestowania w dowolnej sprawie. Wolność zgromadzeń czy wolność sztuki to podstawowe prawa człowieka.
Nie jest dyskryminowana jeśli nie ma możliwości zawarcia małżeństwa i adopcji dzieci? Oczywiście, że jest.
Nie rozumiem konserwatystów. Przecież sformalizowanie związków osób tej samej płci tylko wzmocniłoby ich trwałość, mniej byłoby przelotnych znajomości. Wpłynęłoby pozytywnie na relacje społeczne.
Po co się czepiać o wszystko i wszędzie widzieć problem? W wielu grach wątki LGBT są opcjonalne, w zależności od wyborów gracza.
Nie widzę możliwości żeby mi to zagrażało. Nawet jak się zetknę z tym w jakimś dziele kultury raz na sto przypadków to przecież nic mi się nie stanie z tego powodu. Są o wiele gorsze rzeczy. Wolność powinna być niczym nieograniczona dopóki nikomu nie dzieje się krzywda.
Dla mnie to obsesja. Co konserwatystom przeszkadzają osoby LGBT? Oni by nie protestowali gdyby z jakiegoś powodu ktoś im dokuczał, pozbawiał możliwości zawarcia małżeństwa itd?
Jeśli nie lubisz tematyki LGBT to jej unikaj, a nie wprowadzaj jakieś zakazy wobec innych.
Ludzie nigdy chyba się nie nauczą, że wolność jest najwyższą wartością.
Odkąd skończyłem Liceum angielski ani razu mi się nie przydał w życiu. Na studiach nie jest obowiązkowy, zresztą w mojej wsi na 200 osób zna go może kilka. Jego znajomość jest marginalna i dobrze, bo mamy swój język.
Jak ktoś pracuje w Warszawie w jakiejś międzynarodowej firmie, to nic dziwnego, że jest taki ograniczony i myśli, że cała Polska tak wygląda.
Już dawno zapomniałem jakichkolwiek zwrotów po angielsku bo bezużyteczna, nieużywana wiedza szybko zostaje zapomniana i tyle. Nikt mi nie będzie niczego narzucał i mnie do czegokolwiek zmuszał. Nadal będę bojkotował twórców, którzy plują na Polaków. Jeśli świat ma być lepszy twórcy nie mogą patrzeć na opłacalność, tylko kierować się ideą, chęcią dotarcia ze swoim produktem do jak najwięcej rzeszy odbiorców.
Jeśli ktoś w życiu kieruje się pieniędzmi, tym czy coś mu się doraźnie opłaca to dla mnie jest nikim. Tacy właśnie ludzi przyczynili się do wybuchu wojny w Ukrainie. Woleli tanie surowce dla siebie, zamiast myśleć o bezpieczeństwie sojuszników.
Sporo są takie niszowe i nigdy nie będą po polsku to po co o nich pisać na polskiej stronie? Irytuje mnie takie wprowadzanie w błąd. Kiedyś też była taka sytuacja, że jakaś platforma coś niby rozdaje, trąbią o tym, pobieram grę i gdy uruchamiam okazuje się, że nie jest po polsku i nic z niej nie można zrozumieć.
Nie jesteśmy niczyją kolonią, nie mamy obowiązku znać innego języka niż polski. Zapoznaj się z takimi pojęciami jak interes narodowy, racja stanu. Staram się tego bronić i z tego powodu spotykam się z nienawiścią.
Haha i w taki sposób Steam chce rywalizować z wielkim Epic Games rozdając jakąś staroć i to jeszcze znając życie bez języka polskiego?
Bez żartów. W krajach anglosaskich sobie mogą najwyżej pograć.
Steam w ogóle nie ma umiejętności przyciągania nowych graczy.
Gdybym teraz ponownie pobrał grę dla tego jednego zadania to będę mógł wczytać swój ostatni zapis?
I niech zgadnę: nie ma tłumaczenia na polski?
W takim razie nie interesuje mnie to
Super. Tytuły z poprzednich świąt dopiero teraz kończę przechodzić, a dodaję tylko niektóre, bardziej mnie interesujące gry. Więc będzie znowu zabawy na wiele wiele godzin dzięki Epicowi. Oni są niesamowici, co za prokonsumenckie podejście
Ale po co piszecie o grze, która zwyczajnie nie jest kierowana do polskiego odbiorcy?
Czemu mamy się wiecznie wstydzić i uważać za gorszych?
Po co Polacy mieliby grać w grę, z której nic nie rozumieją?
Naprawdę wam to pasuje, że gry stają się niszową rozrywką, tylko dla wybranych? Dlatego nigdy nie dorównają filmom. jeszcze się nie spotkałem, aby jakiś film np. w telewizji był pokazywany bez tłumaczenia na polski.
i naprawdę nie próbujcie mnie przekonywać, że mam się uczyć angielskiego, inwestować w to całe oszczędności swojego życia, tylko po to, by zagrać w jakąś dziecinną gierkę o strzelaniu do zombie.
Traktują Polaków jak gorszych, to powinni dostać za swoje. Na rynku jest sporo gier, których twórcy traktują Polaków na równi z innymi narodami. Jakoś nie będę płakać, tylko proszę, żeby nie promować takich gier i takich twórców.
Nie prowadziła cnotliwego życia, ale też nie popełniła żadnej zbrodni. Teraz wyszła na prostą, zerwała z dawnym życiem. Tak, że moim zdaniem należy jej się normalne traktowanie, nie można skreślać człowieka na całe życie.
Raczej nic ciekawego. Gry Ubisoftu są za długie żeby przejść je w miesiąc, nawet z jedną byłby problem.
Chyba że ktoś nie ma co w życiu robić
A co to ma wspólnego z tym co napisałem? Akurat mówiłem m.in. o takich kobietach, które znam wiele lat i ich charakter od podszewki. Okazuje się, że wcale nie są bardziej empatyczne i dobroduszne niż mężczyźni.
Wszystkie te bzdury seksistów można sobie włożyć między bajki. Na siłę chcą zmienić ludzką naturę.
Popieram. Kobiety są takimi samymi ludźmi jak każdy.
Gry wreszcie zaczynają wypełniać swoją edukacyjną misję.
Wylew seksizmu w komentarzach żenujący. Jakby to nie była Polska XXI wieku, tylko rosja, chiny albo korea północna.
Jak wam nie wstyd pisać takie rzeczy? Wszystko zależy od chęci, pasji i indywidualnych zdolności, a nie od płci. Niejeden mężczyzna jest w stanie wykonywać pracę pielęgniarza lepiej niż większość kobiet.
To wszystko siedzi wyłącznie w głowie.
Czemu tak trudno wam zrozumieć, że ludzie są przeróżni?
Nieraz spotykałem się z kobietami, które były niemiłe, toksyczne, złośliwe a wg stereotypów kobiety powinny być miłe, delikatne i cierpliwe. Czyżby wasze śmieszne teorie nie wytrzymywały zderzenia z rzeczywistością?
Niby co mogłoby mnie powstrzymać przed należytym wykonywaniem obowiązków pielęgniarza?
Albo kobietę przed pracą przy grach, jeśli to lubi i ma dużą wiedzę?
Szkoda tylko, że dają zepsute gry, tym bardziej że mogli zwyczajnie nowszą wersję.
W moim przypadku ten sposób nie działa, gra się nadal nie uruchamia
Zdobyłem już poprzednio ale kto wtedy przegapił, to ma okazję.
Swoją drogą nie wiem czy to ja jestem taki głupi czy gra tak trudna ale męczę się z zagadkami godzinami. Aż się odechciewa.
Jak wy to robicie, że od razu wiecie co zrobić?
No Epic jest niesamowity. Sprawił że zawsze mam w co grać. Rozdał tyle ciekawych tytułów że to aż nie mieści się w głowie.
Firma, która dba i myśli o zwykłych ludziach. Jedyna nadzieja na przełamanie monopolu steama
Ja chciałbym kobietę Bonda wreszcie. Ile można czekać. Świat idzie z duchem czasu a osoby odpowiedzialne za Bonda dalej myślą stereotypowo.
Że kobieta to niby jej nie przystoi to co mężczyznom... smutne to jest.
Ale jakie te same. Przecież nikt nie widział wszystkich filmów i nigdy nie zobaczy. Przecież ich są setki tysięcy jak nie więcej.
Prędzej obejrzysz wszystkie na netflixie niż wszystkie które lecą w telewizji. Tak że ja kończę dyskusję bo nie widzę tu żadnych argumentów, tylko zasłyszane gdzieś i powtarzane głupoty.
I nie wiem po co ciągle wyjeżdżać z jakimiś dlaczego ja. Tak jakby to były jedyne programy w telewizji... Nie no masakra, nie da się tak rozmawiać.
Szczerze to nie wiem o co Ci chodzi. Ja nie płacę za żadne pakiety a mam pełno filmów zawsze do oglądania.
Mówisz tak jakby było tylko kilka wartościowych filmów do oglądania a jest całe mnóstwo ciekawych a dopóki się nie obejrzy, to się nie będzie wiedziało czy się spodoba.
Więc w czym te filmy co oferuje netflix są lepsze od tego co leci w telewizji?
No niczym, wszystko zależy od filmu, a nie od tego gdzie go oglądasz.
Są filmy nowsze i starsze w telewizji. A nie jest też tak przecież, że widzieliśmy wszystkie stare filmy.
I dalej nie wiem jaki jest problem z tymi reklamami. Czasem wręcz przydają się bo mogę coś sobie zrobić, nie muszę siedzieć 2 godziny.
Tak że no filmy nie przerywane reklamami niekoniecznie są lepszą opcją niż przerywane.
Mi jakoś te 10 minut bardzo szybko leci, przecież to dosłownie chwilka, czy jest sens o wszystko robić problemy?
Jeśli dla Ciebie filmy, które dostawały Oscary i inne nagrody, zapisały się w historii to dno, to nie mamy o czym rozmawiać. W telewizji leci po prostu wszystko, dużo więcej niż kiedykolwiek będę miał czas obejrzeć. I nie potrzeba nawet telewizji satelitarnej.
W takim razie zazdroszczę wolnego czasu jeśli macie czas oglądać po 30 razy tysiące filmów. Bo przewija się ich w telewizji naprawdę ogrom.
Na bieżąco sprawdzam program i codziennie jest pełno filmów, których nigdy nie widziałem. Więc ja nie wiem o co wam chodzi.
A w czym przeszkadzają reklamy? Można wyjść, zaparzyć herbatę. Poza tym bez przesady - to tylko 10-15 minut.
Jeśli format jakiegoś serialu mi nie pasuje, to nie oglądam, proste. Jest wiele kanałów i ogromny wybór.
Tak samo nie ma obowiązku oglądania programów informacyjnych w telewizji.
Pomijam już fakt, że portale informacyjne niekoniecznie muszą gwarantować większą rzetelność bo nie tego dotyczy ta dyskusja.
Mi tam w zupełności starcza to co oferuje telewizja, plus czasem można iść do kina.
To jest wyciąganie na siłę problemów, których nie ma.
Jest tyle kanałów, że każdy bez problemu znajdzie coś dla siebie.
Nie rozumiem tych młodych. Po co płacić za jakieś netflixy jak w telewizji oglądasz sobie za darmo filmy, wybór jest duży. Leci więcej dobrych, ciekawych filmów niż jest się w stanie w życiu obejrzeć.
Po co wyrzucać kasę w błoto.
Sam jestem młody ale nie rozumiem tej rozrzutności.
Popatrz lepiej na swój kraj. 15 lat więzienia za nazwanie wojny wojną?
Jakaś chora cenzura, łapanki, wsadzanie do więzień, zabójstwa przeciwników politycznych.
Nawet jeśli Zachód nie jest idealny, to jest istną oazą wolności przy kacapii.
Raczej ktoś im płaci bo nie można być aż tak głupim. Nikt nie wybrałby dla siebie i swoich dzieci życia w wiecznej niewoli i terrorze
Chory komunistyczny kraj. Jak w 21 wieku może istnieć takie coś?
Najbardziej się dziwię cywilizowanemu światowi. dzikusów co dopiero zeszli z drzewa należy bezwzględnie izolować.
A od kiedy to każda gra musi posiadać mroczny klimat?
Są różne podejścia, różne klimaty ale to nie zmienia faktu, że Fortnite ma bardzo wciągającą rozgrywkę.
Seria o Jamesie Bondzie od początku była lekką, niezbyt wymagającą rozrywką, mocno ugrzecznioną a mimo to zdobyła rzeszę fanów.
System budowania właśnie jest bardzo dobrze zrealizowany. To, że Ty tego nie ogarniesz, gra jest dla Ciebie zbyt szybka i dynamiczna to Twój problem. Walki wyglądają naprawdę bardzo widowiskowo.
A jaki byś chciał ekwipunek? W CS GO też można nosić tylko kilka broni a jakoś nikt nie narzeka.
Gra jest bardzo złożona, ciągle się zmienia, niezwykle bogata zawartość, czego tu chcieć więcej. Doskonała rozrywka na wiele godzin.
Brawo! Każda pomoc jest cenna w walce z komunistycznymi terrorystami rządzącymi w chinach.
Ci ludzie dawno już stracili kontakt z rzeczywistością, wydaje im się, że będą rządzić wiecznie i zastraszać inne suwerenne, wolne państwa.
A mi się gra podobała. Przegrałem wiele godzin, rozgrywka była mega uzależniająca, gra stale rozwijana, ciągłe zmiany, do tego bardzo przyjemny element budowania wyróżniający tą grę na tle wielu innych. Szkoda by było gdyby zamknęli serwery.
Wydałem łącznie już 100 zł na grę.
Zawsze jak powstaje coś oryginalnego, to jest niedoceniane i ma pod górkę. Bo ludziom nie chce się uczyć grać, łatwiej narzekać
Powiedz to Ukraińcom ruski trollu. Każdy z nich stracił kogoś bliskiego, cały świat zobaczył do czego są zdolni ruscy barbarzyńcy.
Co nam po tej ziemi jeśli my i przyszłe pokolenia będziemy okupowani, cierpiąc niewyobrażalne katusze?
rosjanie uważają innych za podludzi, tak samo chińczycy: wystarczy spojrzeć co robią z Ujgurami.
Poza tym okupanta nie będzie nawet w najmniejszym stopniu obchodził stan środowiska. Jedyne co ich interesuje to fakt, że będą mieli niewolników których będą wykorzystywać zgodnie z własną wolą. Musimy ich powstrzymać za wszelką cenę. To nasze być albo nie być.
Chcemy być kolejną ich kolonią jak Białoruś, Hongkong czy Tybet?
Naszym obowiązkiem jest walczyć o wolność dla siebie i przyszłych pokoleń.
Oczywiście, że tak. Jest idealnym rozwiązaniem pod każdym względem.
Zresztą czy jest wgl sens zastanawiać się w tej sytuacji czy coś jest ekologiczne?
jesteśmy w stanie wojny, nasza wolność i egzystencja są zagrożone tu i teraz przez szaleńców rządzących w rosji i chinach, którzy chcą przejąć i zniewolić cały świat.
Nowa zimna wojna się rozpoczęła i musimy ją wygrać bez względu na koszty. W tej sytuacji to co będzie za 200 lat naprawdę nie powinno nikogo z nas obchodzić. To nie jest nasze zmartwienie.
I naprawdę sądzicie że napisana od nowa postać zdobędzie taki rozgłos i popularność? No generalnie z tych słów wynika, że to takie proste.
Dzięki takiemu zabiegowi udałoby się dotrzeć z przekazem do szerszej rzeszy ludzi i ludzie w końcu by zrozumieli, że kobiety potrafią być równie wartościowe co mężczyźni i mogą robić to samo.
Stworzenie jakiejś postaci, która będzie anonimowa zupełnie dla przeciętnego widza nic nie zmieni.
Jeśli Bond miał sześć różnych twarzy, to równie dobrze może być kobietą, taka odświeżona formuła wyszłaby serii na dobre.
Ale oczywiście dla skrajnych prawicowców kobieta, która podrywa facetów, strzela, walczy byłaby nie do przyjęcia. I to jest prawdziwy problem.
Nie pogrążaj się. Twoim zdaniem piłka nożna mężczyzn byłaby tak popularna, gdyby nie była promowana? Transmisje meczów, gadanie o niej na okrągło. To zainteresowanie zostało wykreowane przez media. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby tak samo było w przypadku kobiet.
Nasze umysły od małego są programowane przez to co usłyszymy w telewizji, przeczytamy gdzieś. Jakoś dziwnym przypadkiem polskim zacofanym graczom przeszkadza to tylko wtedy, gdy chodzi o kobiety.
Naprawdę tak trudno rozegrać choć jeden ten mecz, zainteresować się trochę? Czy kobietami gra się gorzej?
No sory ale dla mnie to wyłącznie zła wola. Dla mnie to była jedna z pierwszych rzeczy, które zrobiłem kilka lat temu po zakupie Fify bo byłem bardzo ciekawy tej opcji.
To, że coś nie jest lansowane i promowane przez media nie musi być gorsze. I też może sprawiać satysfakcję. Ale z seksistami się nie pogada bo są za bardzo ograniczeni.
To nie jest wina kobiet, że środowisko graczy to w 95 % seksiści.
Wg nich kobietom nie wolno grać w piłkę, nie wolno występować w filmach - jakie było oburzenie, kiedy brano pod uwagę, żeby tajną agentkę zagrała kobieta. Wg nich takie role zarezerwowane są tylko dla facetów i nie znieśliby widoku kobiety. Podobnie jest z piłką nożną.
Zamiast zabraniać kobietom grać w piłkę, czy wyrzucać z gier, należy po prostu mocniej promować kobiecy sport, aż do ludzi, w tym nawet graczy dotrze, że każdy zasługuje na szacunek. Stoi bowiem za tym ogromny wysiłek i pasja.
Mi np. nie robi różnicy kogo oglądam, kim gram, byle przynosiło to satysfakcję
Bez sensu. Seksizm wiecznie żywy. Mieli szansę odświeżyć serię a nie chcą z niej skorzystać tylko z powodu jakichś uprzedzeń.
Naprawdę to jest głupie, zważywszy na to że Bonda grało sześć kompletnie innych osób i nikomu to nie przeszkadzało. Te filmy z realizmem nigdy nie miały nic wspólnego.
Nie mogę odebrać tych gier, bo trzeba się zalogować na konto EA. A gdy próbuję, to kod weryfikacyjny na maila mi nie przychodzi. Czy ktoś jeszcze ma ten problem?
To można założyć konto na tym czymś, odebrać gry i potem anulować subskrypcję, przed upływem tych 30 dni?
Żałosne. W 2022 roku tworzyć bohatera bez osobowości, bez głosu, kogoś nijakiego.
Przecież to kompletnie niewiarygodne. Ktoś gada, a Twoja postać nie odzywa się nawet słowem jak np. w Metro.
Przykre że nadal w branży gier panuje taka bylejakość. I oszczędzanie na podstawowych elementach.
Ile taki Wiedźmin by stracił, gdyby nie miał głosu. Myślałem że gry wreszcie idą w dobrą stronę, w stronę większej filmowości, wiarygodności i spójności świata, ale nadal takie dziadostwo.
Bojkotuję tą grę.
Nie po polska aha. Za taką grę to ja podziękuję, nawet za darmo. Polska platforma, która nie myśli o Polakach
Żal mi ludzi, którzy narzekają na budowanie. Nauczenie się stawiania wież w ciągu kilku sekund zajęło mi kilka tygodni.
Ale nawet to jest dla nich za trudne, umieją tylko nawalać na padzie, żadnego skilla, Fortnite jest dlatego spoko, bo odróżnia się od innych nawalanek. Bez budowania bym w to nie grał.
Ta gra bez budowania nie ma żadnego sensu. Nie liczy się już skill, tylko wspomaganie celowania. Budowanie było tym, co wyróżniało tą grę pośród innych bezmyślnych strzelanek.
W tym momencie to raj dla padowców, nie ma jak się teraz przed nimi ochronić, jak się zostanie ostrzelanym w otwartym terenie to się nie ma szans.
Bez sensu. Więcej w to nie gram. Przecież gra na tym polegała, żeby nauczyć się budować. Teraz nie różni się niczym od innych strzelanek.
Tylko żeby przetłumaczyli na język polski.
Dosyć ignorowania naszego wielkiego narodu.
Pokazaliśmy światu co oznacza człowieczeństwo, dzisiaj jesteśmy jednym z najważniejszych państw na świecie, strefą buforową między cywilizowanym Zachodem a dzikim wschodem. Nie jesteśmy gorsi od Anglików, Niemców czy Francuzów i należy nam się szacunek.