XimeX - W grze nie ma nic wyróżniającego od DayZ (Ba, w środku tak naprawdę idzie się dopatrzeć jeszcze większej ilości zrzynek), bo to nie miało być nic wyróżniającego. Na szybko zrobiona kopia i wsio, lecimy z kasą.
Mutant - Jako że sam byłem opieprzany za to miliony razy - wskaż mi gdzieś gdzie obrażam polaków, skoro tak mi tutaj moje zdanie wypominasz.
Nie mów za wszystkich, nie uogólniaj.
Ale jednak łatwiej robić taki program ustawiając cztery osoby niż w milionowym mieście szukać tych dwudziestu debili którzy swojego nazwiska nie potrafią wypowiedziec, a do tego wyglądają normalnie (bo przecież o to chodzi) i są młodzi, prawda?
Dlatego te wszystkie bajeczki są praktycznie zawsze ustawiane, szczególnie przy tak durnych odpowiedziach.
Wy naprawdę pierwszy raz słyszycie o facecie z kolczykiem, takim, siakim czy owakim? Jest ogrom takich ludzi, większość wygląda znacznie bardziej męsko niż 90% 10-latków wypowiadających się w tym wątku. Pod lodem ostatnie 20 lat spędziliście, czy co?
Nigdy nie przestanie mnie dziwić zdziwienie ludzi że gemy drożeją. Z tego co kojarzę to gemy są głównie po to, aby kupować je za żywą gotówkę, więc chyba oczywista oczywistość że kupowanie ich za golda w grze musi być BARDZO TRUDNE? I tak dziwiłem się że były do tej pory tak nieprawdopodobnie tanie, patrząc na dochody na 80-ym lvlu.
Thermo - Jak dla mnie wintersday to głównie activities w LA - raz dziennie świetny jumping puzzle i rutynowo bawię się w dwa pozostałe - snowball fight PvP map (z perspektywy czasu to samo co w GW1 ino trochę lepiej), oraz mini-guitar hero (bardzo fajnie wykonane z pomysłem na dzielenie utwory na trzy sekcje).
W sumie wszystko do nabicia itemów do zakupu skinów : )
Spoko - Ale przecież ci ludzie gówno wiedzą o wadach wzroku, żaden z nich nie jest okulistą. Po prostu jak będziesz u okulisty to MU przedstaw swoje wątpliwości i pytaj, bo my tu głównie możemy toczeń zdiagnozować.
Delstar - Problem w kwestii odkurzacza o który rozchodzi się w wątku jest taki, że jest on przeceniony dosyć mocno, bo gdzieś około 3-5 krotnie. Owszem, nie da się ukryć że to sprzęt z górnej półki, natomiast podobnej jakości sprzęt kupisz znacznie taniej.
Nie da się ukryć że jest różnica między sprzętem za 100 złotych, a za 2000. Jednak często jest tak że już między tym za 2000 a za 10000 różnicy niewiele.
A żeby się przekonać to po prostu najłatwiej popracować z miesiąc, dwa, sprzedając coś takiego i zobaczyć co się mówi wśród pracowników i jak to tak naprawdę wygląda "z drugiej strony".
Sprzedawałem różne syfy ludziom, mnie akurat sumienie jakoś wybitnie nie boli, skoro są ludzie którzy chcą to kupić, ale fakt faktem że coś wartego 1000 złotych można spokojnie ludziom wciskać dziesięć razy drożej, wystarczą odpowiedni pracownicy i marketing.
szczupasia - Ino na GOL'u jest naprawdę parę osób które na samochodach się znają, tyle że żadna z nich przed twoim postem się w sumie nie wypowiedziała, szczególnie że większości z nich do prawka jeszcze trochę brakuje : )
Ryszawy - Ino to rozmycie stanowi 90% jakości tych zdjęć przy rozmowach, jak je wyłączysz żeby normalnie grać a nie "robić zdjęcia" to graficznie gra straci setkrotnie.
chyba chcecie mieć wszyscy takie przeglądarki jak mają w chinach....
Przecież ty zielonego pojęcia nie masz co jest w chinach, to czego pieprzysz?
http://allegro.pl/laptop-dell-inspirion-5050-2x2-2ghz-4gb-500gb-win7-i2832997426.html
Pytanie będzie dosyć proste - czy ten dell jest wart swojej ceny pod kątem wykorzystania przez ładnych parę lat do przeglądania internetu głównie? Głównie mam na myśli procesor w sumie.
I druga rzecz - oczywiście on posiada nagrywarkę dvd, tak ; )? Wybaczcie, ale przerasta mnie to trochę ; )
Kapcioch - Mówisz o jakiejś abstrakcyjnej sytuacji w której twoja kobieta spotyka się z "przyjacielem" a ty nie mozesz z nią na ten temat porozmawiać.
Ok, dzięki za informacje, w takim razie złożę podanie, brzmi to całkiem sensownie : )
W sumie szukam jakiejś dobrze zgranej gildii gdzie naprawdę coś się dzieje i w sumie bym się zgłosił, ale na pewno chcesz mnie polecać? Nie bardzo mnie tu chyba lubicie, więc wolę spytać, co byś się potem nie musiał tłumaczyć : )
Wszystko super fajnie, ale dlaczego wśród vloggerów (czy jak ich tam nazwać) jest cały czas taka smutna tendencja że "pójście dalej" i "robienie czegoś ambitniejszego" kończy się na zaniżeniu poziomu do widza z podstawówki?
Przemyślenia na podstawie jakichś tam aktualnych zapytaj beczkę Lordareona, które poziom mają naprawdę rynsztokowy. A co ciekawe "dziennikarz" z Lorda naprawdę niezły.
Szukam sprzętu do kupienia j/w, kompletnie się na tym nie znam, ktoś coś jest w stanie polecić?
Wiem że jestem kretyńskim trollem (i do tego piszę o sobie z dużej litery), ale mogę wiedzieć do czego zmierza ta dyskusja? Ludzie którym gra się nie podoba przekonają tych którym się podoba że mają się przy niej źle bawić, czy ci którym się podoba przekonają tych którym się nie podoba że mają się przy niej dobrze bawić?
Bo nie wiem czy zauważliście, ale od początku dyskusji wszyscy powtarzają wyłącznie to samo w innych słowach i tak troszkę utknęliście panowie.
dyskusja musi się rozwijać i mieć cel, bo inaczej to tylko odbijanie piłeczki. Znamy już minusy i plusy GW2, wiemy że aktualnie starczy na góra tysiąc godzin gry, wiemy że jednym to wystarczy na rok gry, innym na miesiąc.
Co z tego wynika?
strelnikov - Rozumiesz że stałeś się w tym wątku takim meryphillą z wątku o WoT'ie? Jedyne posty jakie tu piszesz to ciągłe narzekanie, które kompletnie nie interesuje osób chcących dobrze spędzić czas przy grze.
Zresztą, dyskutować mi się nie chce, tak jak pisałem wcześniej, czekam wciąż aż klimat w wątku się oczyści i będzie można porozmawiać na temat gry.
[26] -> ciekawe gdzie w swoim poście zbliżyłem się do twojego poziomu... no ale widać ktoś poczuł się urażony :)
Nic nie poradzę, że od jakiegoś czasu humor na tvgry do mnie nie trafia i wydaje mi się, że jego poziom mocno spadł.
Manolito - Ale tak już bardzo generalizując to wszystko co robisz, jak wyglądasz, czy co mówisz pokazuje innym twój charkter, prawda? No, chyba żeby pierdolić kompletnie system chodzisz w worku po ziemniakach - chociaż czekaj, wtedy pokazujesz innym że pierdolisz system. Coś tu jest nie tak, czemu akurat tatuaże w tym wypadku miałyby oznaczać coś więcej niż to czy ubierasz się w garnitur, dres, dżinsy, czy masz kolczyk w uchu, brwi, czy nosisz zegarek rolexa, czy w ogóle nosisz zegarek, czy masz telefon różowy czy niebieski...?
To jest właśnie taka zaszłość w myśleniu wielu ludzi - owszem, tatuaże WYWODZĄ się z oznaczania przynależności do jakiejś ścisłej grupy dla ułatwienia identyfikacji, natomiast dzisiaj w większości (zaznaczam, w większości, jak już tutaj później ktoś zaznaczył darujmy sobie ludzi dziarających się w więzieniu dla zaznaczenia ilości przesiedzianych lat kropkami nad okiem) jest to albo prywatna ozdoba mająca za zadanie upiększyć ciało. Oczywiście że jest to manifestacja dla otoczenia, tak samo jak - tak jak zaznaczyłem wcześniej - wygląd całej twojej osoby.
Natomiast wciąż kompletnie nie rozumiem ignoranckiego moim zdaniem stwierdzenia że z osobą wytatuowaną część tutaj nie miałaby o czym rozmawiać - czym miałoby być to podyktowane?
Del nie próbuj być Krzyśkiem bo ci nie wychodzi. A materiał jak większość ostatnio na poziomie gimnazjalnym. No ale jacy odbiorcy taki portal.
O, weszło parę osób z którymi faktycznie można podyskutować, to odpiszę sensownie:
Manolito - O sensie tatuaży mówić mi nie musisz, bo sam mam, aczkolwiek twoje rozumowanie w XXI wieku jest bardzo, ale to bardzo błędne przez swoje generalizowanie. Nie mówię że tatuaże nie określają w jakiś sposób danej osoby i jej nie uzewnętrzniają, ale "większa szansa na bycie w jakiejś subkulturze oraz większe "narażenie" na nadużywanie wszelkiej maści używek, papierosów, alkoholu, narkotyków, oraz zachowań "ryzykownych" (u młodzieży oznacza to częstsze spędzanie poza domem, wagarowanie (a im więcej czasu poza domem tym większa szansa na nadużywanie używek) ale też co ciekawe na takie zachowania jak wspinaczka wysokogórska, ryzykowne praktyki seksualne czy ryzykowana jazda samochodem, albo uczestnictwo w ryzykownych subkulturach - anarchiści, naziole itp. )" to na szczęście wierutna bzdura. Ludzie z tatuażami dzisiaj to w większości po prostu tacy sami ludzie jak inni, tyle że podobają im się tatuaże i chcą sobie je robić. Oczywiście jak wszędzie (tatuaże, ubiór, kolczyki, malowanie paznokci, noszenie naszywek, nawet głupi plecak) znajdą się ludzie którzy wykorzystają to do określenia swojej przynależności do jakiejś subkultury - jednak jakby na to nie patrzeć zazwyczaj cechuje to ludzi troszkę mniej inteligentnych (chęć pójścia za stadem i przynależności do większej grupy), ale nijak nie jest to związane tylko z tatuażami i takie myślenie trzeba tępić moim zdaniem, bo są źródłem wielu nietolerancyjnych zachowań.
Fett - Czego nie rozumiem? Nie rozumiem generalizowania, nie rozumiem spoglądania na świat tylko w czarno-białych barwach, nie rozumiem tak prymitywnego oceniania ludzi po pozorach. Jedną sprawą jest "kobiety z tatuażami mi się nie podobają", inną jest "kobiety z tatuażami to z pewnością nadużywają narkotyków i stosują "niebezpieczne praktyki seksualne" (:) ). Dodatkowo strasznie irytuje mnie że w każdym wątku w którym ktoś pyta o cenę tatuażu, pojawia się armia zbawienia wmawiająca wszystkim że tatuaże są złe i "jak to będzie wyglądać na starość?", zrozumcie że ten wątek ma swój cel i autor nie stworzył go żeby podyskutować z wami czy ma robić ten tatuaż czy nie, skierował go wyraźnie do ludzi znających się na rzeczy i zorientowanych w temacie, czyli - no offence - nie do was.
I ostatnia kwestia, która bardzo często w takich dyskusjach musi paść - naprawdę możecie nie wiedzieć że wasz ubrany w garnitur miły pracodawca nie ma czasem odwalonych całych nóg, klaty, pleców i rękawów.
Fett - A to ja się ciebie pytam co podejście do tatuaży ma wspólnego do światopoglądu i horyzontów?
Btw - Ja nie mógłbym mieć kobiety która lubi ryż. Niestety, nie miałbym z nią o czym rozmawiać.
Soul - Można mieć swoje zdanie, ale ładować się z nim w wątek który dotyczy pytania o cenę tatuażu gdzie bądź co bądź nie bardzo kogokolwiek interesuje to czy ty byś się szpecił czy nie...? Bądź co bądź tak się kończy każdy taki wątek : /
Niestety taki tatuaż nie sprawdza się w realnym życiu, w pracy itd. Nie chciał bym mieć kobiety której sięto podoba, ani pracy w której szef nie da mi z tego powodu awansu.
Mój Boże, a już myslałem że w XXI wieku udało się wyzbyć takiego zaściankowego i troszkę prostackiego ("nie chciałbym mieć kobiety której się to podoba") myślenia
Yuen to jedna z niewielu osób z ekipy tvgry które oglądam za każdym razem z dużą przyjemnością. Jakieś takie poważniejsze te jego filmy.
Jesli taki 20-30latek lata po znajomych z dyskuja o grach to jest dzieciakiem. W tym wieku sa juz wazniejsze rzeczy w zyciu i powazniejsze tematy niz gry.
O mój boziu jaki delstar jest dorosły.
Maciora - Nic prostszego, wystarczy trochę chęci, samozaparcia i pracy. Jeśli ci naprawdę zależy to pół roku i będziesz praktycznie codziennie pamiętał przynajmniej część snów. Weź zeszyt, postaw na komodzie koło łóżka z długopisem i co rano zanim wstaniesz, tuż po przebudzeniu spędź 10-20 minut na próbie zapisania wszystkiego co ci się śniło. Każdego mglistego wspomnienia ze snu. Mozesz sobie na przykład nastawiać budzik w komórce z przypomnieniem, co by ci się czasem nie zapomniało.
Rzecz bardzo prosta a działa bardzo dobrze.
Z tego co pamiętam, chociaż czasowo mogę się mylić, bo mi się to wszystko już miesza, sennik prowadziłem około dwóch lat jakieś 7-8 lat temu. Do dzisiaj noc w noc pamiętam przynajmniej część snów na tyle wyraźnie żebym jeszcze w środku czy pod koniec dnia mógł sobie przypomnieć ogólny zarys historii snu.
nagytow - Fakt, nie robię dungeonów w ogóle póki co, ale gram sPvP, gram WvW, gram PvE, gram na Blacktide - i bądź co bądź ale z taką kulturą jak w GW2 to w praktycznie żadnej grze mmo się nie spotkałem (może w Atlantice online, ale to mimo wszystko dosyć niszowy produkt z dosyć specyficznymi graczami). Fakt też że system GW2 raczej nie ma wielu opcji żeby się z kimś pokłócić o moby, czy loot, ale nawet na sPvP w przegrywającym teamie niespecjalnie widać złotą polską młodzież.
Może w dungeonach to wygląda inaczej, nie wiem.
PS: Oczywiście wszędzie znajdzie się idiota, to akurat nic nowego w sumie ; )
krukilis - Nie wiem gdzie czytałeś na temat snów, ale wszystko co piszesz od początku do końca praktycznie jest błędne. Poszukaj może po prostu innych źródeł o tym mówiących które nie będą pseudonaukowe lub paramedyczne, o jakichś paranormalnych nie wspominam.
Myślę że kupisz zwykły stanik i podrzucisz do firemki "drobne robótki krawieckie" (których przynajmniej we Wrocławiu trochę jest) to ci zrobią co zechcesz, babeczki tam znają się zazwyczaj na rzeczy.
Nie sądzę żeby jakaś firma miała coś takiego w standardzie, a duże firmy (a od takiej będziesz kupował stanik jak mniemam) ciężko przekonać do wyjścia poza cennik. Pomijam fakt że w sklepie raczej na pewno ci tego nie zrobią, bo są tylko pośrednikami w sprzedaży.
wata - Który to ty w płonącym legionie, bo ostatnio też na niego przeszedłem z HHG?
Ja się z rozmowy wycofuję, do wątku zajrzę co jakiś czas zobaczyć czy klimat się oczyścił i czy rozmawiacie o czymkolwiek innym prócz tego jak GW2 posysa.
Peace.
btw Vaerin jak widzisz nie tylko ja czepiam się twojego pitolenia. To tak gwoli mojego trollowania i szukania zaczepki.
Vaerin - Oczywiście że milczenie nie oznacza akceptacji, ale mimo wszystko nie zobaczysz na forum wątków "xxx gra jest fajna", bo nikt nie czuje potrzeby dzielenia się z innymi że gra jest fajna. Jak jest fajna to się w nią gra. Jak się komuś nie podoba to się o tym biadoli na lewo i prawo zamiast grać. Tak więc jedną z tych dwóch grup widać bardziej.
i jakby ktoś pytał dlaczego do uja pana tak mnie denerwuje to całe wasze pieprzenie - bo moje proste, krótkie pytanie wcześniej zaginęło w waszym biadoleniu i w tym wątku już nawet odpowiedzi na żadne pytanie się nie uzyska.
peace, i'm out, ten wątek gorszy niż gw2 jest.
Matt - Elaboraty na forach piszą tylko narzekający, zadowoleni zazwyczaj po prostu dobrze się bawią i siedzą cicho bo mają w dupie, więc co by nie było: Mi i mojemu bratu event się wyjątkowo podobał, nie uświadczyliśmy wczoraj żadnych problemów ze strony serwera. Sam event to była tona funu jak dla mnie, jedynie druga fala reinforcements była trochę za długa.
I z tego co zauważyłem po czacie podczas eventu, to nie jestem w swoich odczuciach sam i sporo osób się świetnie bawiło, dlatego chyba najlepiej jest po prostu zawsze chociaż na chwilę wejść samemu i się przekonać, bo patrząc po opiniach innych to GW2 jest niegrywalnym badziewiem z Atari w sumie ^^
Tak czy owak ja chcę jak najwięcej takich eventów, ten był super.
Poza tym tak jak tłumaczyłem na swoim gildiowym - gra to ma być fun. Jest event, nie jest obowiązkowy przecież - wchodzisz, sprawdzasz czy się formuła podoba, nie podoba się - wychodzisz, idziesz grać w coś innego. Dla wielu ludzi to był fun i o to chodziło.
Mam prośbę, którą miałem już swego czasu i po prostu się powtórzę.
Nie podoba się, odinstalowałeś, chcesz ponarzekać, załóż inny wątek, bo co i rusz robi się z tego wątku fala narzekania przez ludzi którzy w GW2 nie grają i w sumie nie chcą nic poza zwykłym pitoleniem, a ludzie którzy szukają informacji muszą się przez to badziewie przekopywać. Tak, wiem, gra jest totalnym gównem, ale czasami jednak ludzie mają faktyczne pytania...
Szkoda facetów, ale niestety trzeba się liczyć z konsekwencjami swoich działań.
Mastyl - Właśnie to odcięcie bohemii mnie w sumie najbardziej ciekawi w tym wszystkim.
A to się nie da podpiąć dwóch klawiatur : )?
No dobra, jak się da na jednej to dobra nowina akurat bardzo dla mnie i dziołchy : )
tylko jakby ktoś mógl jeszcze potwierdzić że da się skonfigurować rozgrywkę na jednej klawiaturze, bo w dzisiejszych grach to mimo wszystko rzadkość : )
Co potrzeba do gry w LEGO w coopie na jednym komputerze? Wystarczy jedna klawiatura, trzeba dwie, czy bez pada się nie obędzie?
Soul - Nie wiem czy zauważyłeś, ale zakaz pisania w polityce i religii powoduje powoli przeniesienie kłótni do poza grami, którego sobie nie odznaczę, tak jak polityki.
Och, czekajcie, zaraz odkryjemy amerykę stwierdzeniem że kobiety nie zostały stworzone do ośmiogodzinnej albo dłuższej codziennej pracy!
Thermo - No to tak jak mówię - można się też do Rangera przyczepić, że pety są zbędne w PvP (dungeonów nigdy nie robiłem to nie wiem jak tam : P).
Nie wiem też czy pamiętasz, ale w GW1 też nekra się do PvP nie budowało pod miniony.
wi3dzmin - thief pod czyste PvE nie jest jak dla mnie najlepszym wyborem, brakuje mu jakiejś takiej fajnej mechaniki skillowej jakie ma mesmer, elemek, ranger czy inżynier. Bardziej jest jak warek, czyli rób co chcesz, po prostu walisz skille.
thermometrr - Ty narzekasz na nekrusa pod sPvP, ja mogę narzekać na rangera - pod sPvP pety są trochę o kant dupy rozbić z tego co widzę. Popracuję jeszcze nad tym i sprawdzę czy aby na pewno nie da się czegoś z buildu pod peta zrobić, ale z tego co widzę nieporównywalnie gorzej się sprawdzają niż w PvE.
Bywa, trzeba po prostu opracować inny build : )
Ja bym w ogóle tym bogatym dusigroszom zabrał wszystko, bo to złodzieje, nakradli i jeszcze krzyczą żeby więcej im i dał tym biednym co ich los skrzywdził i dlatego są biedni.
Zapamiętajcie sobie, nikt nie jest biedny z własnej winy. Szczególnie kobiety z dziećmi.
ekto - Patrząc na to że 90% rowerzystów powinna mieć zakaz poruszania się jakimikolwiek pojazdami, bo takie polaczkowate myślenie można Busze wybaczyć.
warek z greatswordem jest albo op, albo za łatwy do gry, bo ciężko znaleźć warka z inną bronią, strasznie sztampowy się zrobił. prawie każdy warek to milion sygnetów + greatsword. Nie dziwię się ze potem ludzie uważają że system skilli jest nudny ^^
Mnie ciekawi czy w niedzielę serwery wytrzymają : )
pecet - Nie jestem żadnym geniuszem, po prostu system walki w hotline miami bazuje głównie na zręczności palców - przy odpowiedniej mapki przechodzi się migiem. Do tego strasznie słaba sztuczna inteligencja też wyjątkowo ułatwia sprawę.
Mimo to oczywiście gra jest jedną z najlepszych produkcji tego roku.
Saul - Masz jakieś tragiczne przejścia z kobietami że tak się z tym swoim pesymizmem w każdy wątek uczuciowy ładujesz?
Devorels - Większość z tych głupich prób bicia rekordów była dosyć ważnymi z perspektywy medycyny badaniami naukowymi. Ale nvm.
uszkodzenia mózgu i ośrodkowego układu nerwowego
Ahaswer - Mózg to ośrodkowy układ nerwowy : P
DanuelX - jako że duża część serii fps'owych jest tworzona z główną myslą o multi to nie można rozpatrywać całej gry jako singla - ale gdyby tak na to spojrzeć, to powiedziałbym to samo co wcześniej.
W sumie patrząc na to że hotline miami idzie przejść w 2-3 godziny to cieżko mówić o niej jako o pełnoprawnej produkcji.
Ktoś pamięta nazwę gry gdzie prowadziło się taki ogród z piniatami : )?
Pan Wołodyjowski - Poza tym że facet mógłby sobie do prezentacji ściągnąć kogoś kto by to zrobił porządnie, to jego pomysł w żadnym wypadku nie jest kretyński. Nie jest to z drugiej strony nic innowacyjnego, no ale w hodowlę szczupaków można przecież normalnie wejść. Rynek jak rynek.
No, nareszcie mam neta, mój boże, jak te dwa tygodnie się dłużyły.
Vaerin - ale mam nadzieję że ja nie poleciałem?
Deus Ex - Wszystko zostało powiedziane, jedna z najważniejszych gier w historii
Duke Nukem 3D - Gra myślę dalej sprawia frajdę, ale jest so stricte bardzo staroszkolny fps, chociaż z tego co pamiętam był jakiś patch uwspółcześniający grę. Kiedyś się dobrze przy tym bawiło, dzisiaj pewnie szału nie będzie, bo fps'y poszły mocno do przodu
Far Cry - Świetny start słabej serii - Bardzo dobry fps, masa f.rajdy, ale fakt faktem nic wybitnego.
Medal of Honor: Allied Assault - Wszystkie moh'y jak dla mnie (poza 1-ką) są bez wyrazu, tak samo to.
Chronicles of Riddick - Facet wie co chciał zrobić i wyszło mu świetnie, gra wybitnie warta polecenia pod każdym względem
Return to castle wolfenstein - Nigdy nie rozumiałem szału wokół tej gry, nigdy mnie nie wciągnęła. Jak dla mnie mocny średniak.
No One Lives Forever - Wybitnie innowacyjny na swoje czasy fps.
Prince of Persia Warrior Within - PoP'y warto znać, bo postawiły podwaliny pod współczesne gry akcji/slashery, ale z perspektywy gier współczesnych raczej już nie zachwyca. Chociaż nadal warto przejść.
Neverhood - Jedna z niewielu gier które WCALE się nie zestarzały. Taki sam fun teraz jak w 96-ym
Alice - Nowy poziom platformerów, klasa sama w sobie, poleacam kupić dwójkę, jedynka jest dołączona.
Nagrali tylko ostrzegam, w żadnym wypadku nie jest to to czego duża część oczekiwała, czyli powrót starego neurosis (którego już nie będzie po prostu), a dalsza ewolucja w kierunku zapoczątkowanym przez given to the rising.
Mi tam swego czasu ktoś próbował się włamać i nic się nie pojawiło, natomiast ostatnio pojawiło się info żeby hasło zmienić. Pewnie rutynowe działanie.
[link]
won z tym do polityki, nie po to to odznaczałem żeby czytać takie badziewie.
Arxel - O kurczaki, pierwszy raz zobaczyłem zdjęcia z 2009 z którego pamiętam tyle że piłem na raz z dwiema osobami (pozdrawiam, chociaż pamiętam tylko że jedną z nich był eJay ^^), jak ja wtedy wyglądałem w ogóle : )
<a href=https://plus.google.com/photos/107302431308938564290/albums/5672309490658529009/5672309597957888018?banner=pwa target=_blank>https://plus.google.com/photos/107302431308938564290/albums/5672309490658529009/5672309597957888018?banner=pwa
I rok wcześniej ^^ https://plus.google.com/photos/107302431308938564290/albums/5254832188648171953/5254834172546193970?banner=pwa
"niewygodnie, bo znacznie wolniej się rzuca spelle" tego nie obejdziesz, bo przyciśnięcie dwa razy z przesunięciem analogu jest wolniejsze niż jeden przycisk na klawiaturze.
Czemu bezsensem jest granie na komputerze bez pada ^^?
Niewygodnie, bo znacznie wolniej się rzuca spelle.
Ok, może być na jednym, ale dalej nie ogarniam jak to włączyć, nawet klawiszologia jest tylko na jednego gracza. Jak to ma śmigać?
Ok, wyczytałem w necie że windows, czy tam coś tam obsługuje tylko jedną klawiaturę i jedną myszkę i żeby grać w coopie w magickę trzeba mieć pada, na którym gra jest kosmicznie niewygodna.
Toż to bezsens kompletny, da się to jakoś obejść?
Pytanie proste - rzekomo jest split w magice, a ja jakoś nigdzie tego nie widzę : )
Ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć jak to włączyć : )?
Ach, z tym steamem aż takie problemy są jednak? W sumie nigdy ze steama nie korzystałem, bo samej platformy bardzo nie lubię, ino war of the roses mnie kusi strasznie.
O kurczaki, nie masz już 16 lat jednak ^^
Pokaż jakąś aktualną fotkę dziarek, bo wszystko co na forum jest to stare : )
O, zapowiada się ciekawie, z chęcią pociągnę : ) Jakbyś miał coś jeszcze ciekawego to też rzucaj, jestem otwarty na nowe zespoły.
Ja bastardów kocham w sumie głównie za wokalistę/basistę, gość jest nieziemski jak dla mnie. Teraz przerzucili częściowo babeczkę na wokal na nowej plycie i grają też stare utwory z nią częściowo na wokalu, co mi się w sumie nie podoba. Taki pincer's movement jest kapitalny z nim, natomiast z nią już srednio. Można live'y znaleźć spokojnie nowe.
Za to tego live'a kocham, szkoda że jego demoniczny growl tak słabo uchwyciło : (
http://www.youtube.com/watch?v=I9cinlFr3o8
Raistand - Ach, w ten sposób, a to ok.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo - od osoby z 2000-5000 pozytywów kupować się nie obawiam, nigdy się nie przejechałem.
A jak się przejadę to stracę 50 złotych, nie ma wielkiej straty : )
Dzięki za objaśnienie skąd taka cena : )
Szykuję się prawdopodobnie do zakupu w/w gry, przejrzałem standardowo allegro i gra jest tam w sklepach podejrzanie tania, od 45 złotych, do 70 - sprzedawana przez sklepy z ogromną ilością pozytywów.
Podrzucam linki:
http://allegro.pl/war-of-the-roses-house-of-york-deluxe-i-steam-24-7-i2694332043.html
http://allegro.pl/war-of-the-roses-steam-auto-klucz-key-24-7-i2708418790.html
http://allegro.pl/war-of-the-roses-klucz-steam-automat-24-7-firma-i2712872822.html
Ostatni link oczywiście najbardziej podejrzany ze względu na 8 pozytywów
Pytanie - skoro gra na steamie teoretycznie kosztuje 30 euro, czy czasem te wszystkie aukcje na allegro to nie oszustwo w jakiś zaowalowany sposób?
Egoleech - Z okazji nowej płytki polecam jeszcze jeden zespół - w żaden sposób black, ale może Ci (albo komuś innemu) się spodoba:
Bastard Noise - http://www.youtube.com/watch?v=6UevtHR0p64
Od kilku płyt zespół połączył style z poprzedniego zespołu (man is the bastard, początki powerviolence'u) z noise'owym stylem Bastard Noise'a.
Druga rzecz - nie wiem czy mówiłem, ale ponownie zeszli się panowie z Bossk'a, szykują nowy materiał, pojawił się nowy utwór:
http://www.youtube.com/watch?v=1G2rtqrHvC0
To ich szósty utwór w dorobku, jak dla mnie dalej geniusz.
Mojej białogłowej pies super informatyk coś zrobił na laptopie i zniknął jej pasek zadań w windowsie. W opcjach paska zadań autoukrywanie jest wyłączone, pozycja paska zadań "na dole"
Dobry w tym nie jestem, ktoś wie co i jak?
Widzący - Aż nie wiem jak to skomentować. To ludzie w Ameryce jak wpadną pod auto i po długiej rehabilitacji zostają wielkimi pisarzami lub naukowcami, czy tam noblistami bo tam są perspektywy w porównaniu do polski?
Co to w ogóle za stek bzdur? :)
Drendron - Nie rozumiem twojego posta, pokazałem ci perspektywy o które chodzi w tym wątku, czyli MOŻLIWOŚCI, ty sarkastycznie mówisz o sprzedawaniu ziem i mieszkaniu 38 milionów polaków w kilku miastach.
Co ma jedno do drugiego?
W sumie miałem się niewypowiadać, ale
Drendron - Mam wrażenie, że dyskusja o perspektywach w Polsce za bardzo rozmyła się między zarobkami w tysiącach złotych, a cenami steków w dziesiątkach funtów/euro :). A pominięto jakże sporą część kraju (tak, tak, Polska nie kończy się na Warszawie, Krakowie, Wrocławiu itd), gdzie pensja 1000 zł to jakby Pana Boga za nogi złapał A 1500 to w ogóle kosmiczne pieniądze i krezus lokalny.
Perspektywy polegają na tym że z zadupkowa małego możesz wyjechać w dowolne miejsce w kraju, również do Wrocławia czy Warszawy, gdzie możesz sobie ustawić pracę za w/w pieniądze, oraz wynająć mieszkanie zanim się bardziej nie ustawisz.
Bo kwestia w tym że perspektywy są, kto z nich skorzysta to druga kwestia. Niestety zazwyczaj jest tak że znaczna większość z żadnych perspektyw nie korzysta, bo po prostu większości się nie chce. Ostatnio pracuję w takim rynku, że mam świetne spojrzenie na to jak ludzie "bogatsi" są chętni do działania, gotowi do zmian i dosyć twórczy, a ludzie biedni machają tylko ręką mówiąc "a ja to kurwa musiałbym jeszcze gdzieś iść coś załatwiać, panie, daj pan spokój, i tak mnie okradną".
No, ale miałem się w sumie nie wypowiadać : P
Cainoor - Nie rozumiem po prostu po co tracicie czas na ten wątek, skoro to jest odwieczna wojna emigranci kontra ci co zostali w polsce. Nikt nigdy nikogo nie przekonał, ale wszyscy się żrą zawzięcie : )
Szczególnie że nawet nie bardzo jest się o co kłócić, jeśli komuś dobrze w anglii, niech mieszka w anglii, jeśli komuś dobrze w polsce, to niech mieszka w polsce, nie widzę problemu.
To przecież oczywiste że nie dla wszystkich są perspektywy w anglii, tak samo jak nie dla wszystkich są perspektywy w polsce. To też oczywiste że w anglii standard życia jest lepszy niż w polsce, tak samo jak oczywiste jest że w zimbabwe jest gorszy. Tak samo oczywiste jest że da się znaleźć dobrą pracę w polsce, w anglii i w korei, tak samo jak można być niewykształconym nieogarniaczem i mieć problem znaleźć pracę w najbogatszym kraju na świecie.
Uogólniacie koszmarnie, a potem żrecie się ze sobą o wzajemnie uogólnienia.
Battle-toad i ten drugi co się czepia jaka to polska jest zła bo sam mieszka w GB - Nikt was w polsce nie trzymał, nikt wam nie kazał "tak długo się tu kisić", bo taki mamy teraz urok fajnej demokracji, że możecie sobie wyjechać gdzie chcecie, kiedy chcecie. Po co siedzicie tutaj po parę godzin dziennie wmawiając ludziom mieszkającym w polsce że są biedakami i... Właściwie to nie do końca wiem co wy w ogóle próbujecie tym ludziom wmówić?
Cainoor i reszta obrońców polski - wam sie żyje dobrze, jesteście zadowoleni, po co próbujecie emigrantom wmówić że popełnili błąd emigrując i polska jest super?
Kompletnie nie rozumiem o co zawsze te kłótnie w tych wątkach, boli was że jeden wyjechał a drugi został czy co?
Seba - O lego też pomyślę, ale niech dziewczyna w ogóle chociaż zaakceptuje możliwość wspólnego grania najpierw ^^
Pocket tanks jest super na chwilę obecną, dzięki : )
A jak się nazywała ta gra co się z góry takimi smokami latało po mapie i trzeba było jak najwięcej kasy zebrać? Tam był split?
Była też taka turówka ostatnio, w sumie bardziej gra planszowa, statkiem się pływało po mapie, walczyło ze stworkami i handlowało, w takim charakterystycznym planszowym stylu graficznym, może tam był split?
Na razie spróbuję magicki, z tego co pamiętam to w sumie przyjemne było. Do tego humorystyczne, może być ok.
Wyszedł nowy Bastard Noise, jeszcze nie słuchalem, ale jako że od jakiegoś czasu wrócili do Man is the bastard'owego powerviolence'u to pewnie jest fenomenalny.
Kompletnie nie w tą stronę idziemy - nie chodzi mi o gry "do przejścia" w coopie, tylko proste produkcje pokroju wormsów do pogrania we dwójkę partyjki, może dwóch dziennie.
Nic wybitnie ambitnego, ino żeby można było z wieczora z partnerką się wyluzować.
Póki co nic co by jakoś specjalnie mogło nas zainteresować.
Może coś z takich partyjkowych gier 1 vs 1? Jak na przykład wspomniane wormsy?
No niestety strasznie słaby ze mnie gracz i dlatego nic bardziej skomplikowanego nie wchodzi w grę.
Pytanie bardzo proste, szukam jakichś prostych, przyjemnych gierek do pogrania z dziewczyną. Dzisiaj spróbuję najnowsze wormsy, zapowiada się dobrze, ale myślałem żeby też popróbować z czymś innym.
Ktoś ma jakieś pomysły? Pamiętam że była jakaś gra "że się smokami latało w 2d od góry" ^^
To samo co rok temu pewnie, wtedy z tego co pamiętam był zebrany team z różnych ludzi z różnych teamów (tacy najlepsi z najlepszych) kontra team z riotu.
Rozłożyli riot przy pomocy support teamu, fajny mecz był : )
O której się stream zaczyna?
Grafika, grafika, grafika : )
Fakt faktem że roguelike'i takie jak ADOM bez żadnych nakładek mają bardzo wysoki próg wejścia, ale są też dzięki prymitywnej grafice niesamowicie rozbudowane, bo twórca mógł przenieść siłę roboczą na inne systemy : )
Poza tym z czasem nie widzisz "d", "g", oraz "o", tylko psy, gobliny i orki : )
Za to DoD bardzo polecam, sam gram w sumie co jakiś czas, gra bardzo przyjemna, szczególnie z DLC.
Dwarfs?! fajne się wydaje w teorii, w praktyce niestety gra jest bardzo prosta i bardzo monotonna, ja w sumie pograłem jakąś godzinę i zrezygnowałem.
Jak roguelike to tylko ADOM, gra na lata, mimo to warto zacząć od takiego Dungeons of Dredmor, bo core'owe roguelike'i są dosyć nieprzystępne.
99% luda stąd nie ogarnia w ogóle że taki pasożyt, żyjący z pasożytnictwa potrafi nawet proste groźby karalne wykorzystać na swoją korzyść.
1 - trefne kable
2 - trefne wejście od strony telewizora
3 - trefne wejście od strony dekodera
Która z opcji to nie wiem, ale generalnie żółty obraz to coś niestykającego na drodze przesyłu obrazu. Najpierw wymień kable, potem wymień dekoder, potem zainteresuj się czy to czasem nie telewizor.
Jak jesteś w stanie stworzyć coś takiego to polecam technic pack'a, właściwie inna gra : )
Poquelin - Jeśli oficjalnie według jakiejś spisanej umowy przynajmniej na jeden dzień tam ZAMIESZKASZ - tak, ze względu na to że u nas nie ma wywalenia na bruk.
los pollos whatever - Kiedyś przechodziłem na polskim podobne rozterki co Ty, odnośnie interpretacji jakichś wierszy czy innego badziewia. W końcu po dluższym czasie trafiłem to faceta, polinisty który mi przetłumaczył że znaczna część szkolnych interpretacji jest o kant dupy rozbić i sa to zwyczajne nadinterpretacje połączone z urojeniami nauczyciela.
Często podobno nawet twórca by takich interpretacji nie wymyślił. Akurat wtedy dyskusja między mną a nim toczyła się jakiejś lektury (za chiny sobie nie przypomnę co to bylo : /). Do dzisiaj trzymam się tego że - interpretuj to co widzisz tak jak uważasz, bo liczy się twoja interpretacja, nie twojego nauczyciela.
W sumie od tego czasu wiele lektur, obrazów, wierszy i innego badziewia zyskało dla mnie świetne, drugie dno.
ps: sorry za pisownię czy co tam źle napisałem, troszkę pijany jestem.
Egoleech - Nudzi mi się dzisiaj trochę, to aż zerknąłem sobie do foobara i coś podrzucę. Nie zakładam że cokolwiek Ci się spodoba, nie zakładam że cokolwiek zakwalifikujesz jako awangardowy black, ale spróbować warto : )
1) Liturgy - http://www.youtube.com/watch?v=D2iwAAaEZvE
2) Altar of Plagues - http://www.youtube.com/watch?v=yy1Ob9RuPFY (najlepszy koncert zeszłego roku moim zdaniem)
3) Krallice - http://www.youtube.com/watch?v=JwgbmwtQGFw
4) Sleeping Peonies (wyjątkowo polecam) - http://www.youtube.com/watch?v=mZbW1MoRFVA
5) Svarti Loghin (rzucam utwór z pierwszej płyty, powoli poszli w stylu łączenia rocka z blackiem, unikat, wszystkie płyty warte polecenia) - http://www.youtube.com/watch?v=5zNidSM0lg4
Blut aus Nord w sumie poznałem z pół roku temu, lubię dwie płyty, które są kurewsko unikatowe na rynku black metalowym. Świetny zespół : )
http://tournaments.leagueoflegends.com/season2-championship-takeover/takeover_twitch_na_en.html
Tutaj stream, powinien zacząć się o 21
Jayce jak złapiesz wkręta, bo postać dosyć trudna, inaczej ja bym brał vladimira.
A tak poza tym to i tak na topa shen ftw : )
udri - Ale Ja też im nie kibicuję. Co nie zmienia faktu że grają fenomenalnie, jak maszyny, i stwierdzenie że nie pokazali niczego ciekawego to żart.
zważywszy że ich gry jakies specjalne nie były.
No tak, Azjaci przeca grać nie potrafią, to że zmietli wszystkich pierwszym dniu to przypadek
Zaczynam wierzyć że kobiety nie nadają się do prowadzenia samochodu bo na forum były o tym dwa wątki w dwa dni. Nazywam się fresz lama.
Anaal Nathrakh komercyjny ^^
Utwór jest genialny, to trzeba przyznać, ciekaw jestem całej płyty. A co do czystych wokali to wiele zespółów na nie przechodziło już i wielu to wyszło na jak najbardziej dobre vide ostatni intronaut, więc to w niczym nie skreśla.
No właśnie tamtą stronę mam otwartą, ale myslałem że będzie jakakolwiek informacja o której stream, gdzie stream, bo trochę to nieprofesjonalnie wygląda : )
Karrde - O, nie wiedziałem, a możesz mi powiedzieć jeszcze gdzie to jest? Bo albo jestem ciemny, albo nigdzie na oficjalce nie wspominają nawet o streamie O_o
Lookash - Po raz enty, wolę kobietę która wjedzie we mnie 20 na godzinę bo nie ogarnie niż kolejnego młodego gniewnego znawcę samochodów który wpierdoli się we mnie 120 na godzinę na 30-ce, bo przecież taki z niego dobry kierowca, a takich na ulicach spotykam więcej niż kobiet.
ad 1 - http://wiki.guildwars2.com/wiki/Main_Page
sry, dopiero teraz spojrzałem że nie ma rozpiski na 400+
Gdzie będzie można obejrzeć jakiegoś fajnego streama z komentarzem z mistrzostw?
JAk dobrze rozumiem mecze zaczynają się o 18-ej naszego czasu, tak?
[11] Najprostsza, tania kamerka samochodowa za stówkę nagrywa kilka do kilkunastu minut na pamięci podręcznej i nadpisuje dalej. Bardzo fajna sprawa.
Tuminure - Twoje spostrzeżenie że gra wygląda jak morrowind czy tam neverwinter nights jest błędne.
Pomogłem : )?
Karrde - Nie rozumiem w którym punkcie przesadzam. Dużą częścią supportów którymi gram z nieogarniętym AD nie zrobisz NIC poza ciągłym ginięciem i słuchaniem jakim to jesteś debilem.
Nie lubię tego, więc gram tylko ze znajomymi jeśli mam grać supportem.
Nie widzę przesady.
Tuminure - Ot zaledwie zadałem pytanie ;). I sugeruję nie wypowiadać się za innych.
Ale patrząc po tym że jedyne osoby które Ci odpowiadają to te którym GW2 też się nie podoba, twoje pytanie jest bez sensu. Bo nikt komu gra specjalnie pasuje raczej nie będzie Ci elaboratów pisał żeby cię do gry przekonać, bo jak to Meghan napisał - nam to wsio czy grac będziesz czy nie. My się bawimy wyśmienicie, a mnie osobiście GW2 wciągnął jak żadna gra od... hmmm... GW1?
Jedna sprawa, bo jednej rzeczy nie rozumiem - po co w ogóle ta sprzeczka czy GW2 jest dobre, czy nie? Bo wypisujecie tutaj jakieś elaboraty próbując przekonać "kogoś" (bo nie bardzo wiem kogo) że gra jest słaba - ok, tylko że z minusów które wypisaliście ja się zgadzam jedynie z bugami, bo reszta mi się bardzo podoba.
Więc po prostu, jednym się podoba, innym nie, nigdy wszystkim nie dogodzisz.
Loczek - Jak trafisz na ogarniętego AD + ogarniętych przeciwników to bez komunikacji głosowej idzie possać pauke ostro. Po prostu support + AD to nie tylko support podpasowujący się pod AD, ale też odwrotnie, bez komunikacji jak dla mnie nie idzie po prostu grać.
Gracie supportem na solo random game'ie?! Mój Boże, odważni jesteście.
Ja gram supportem tylko i wyłącznie jak mam bezpośredni głosowy kontakt z osobą na lanie, inaczej to się mija z celem kompletnie.
Nie da się ukryć, support by się jakiś przydał dla odmiany, szczególnie że mi lulu nie podeszła : (
udri - Przy duo queue kiedy możesz polegać w sumie tylko na sobie i swoim towarzyszu ten sustain potrafi wiele zdziałać. Ino sorakę trzeba dobrze dobrać do drugiego champa na linii, wtedy łatwo wygrać linię.
Ale oczywiście co kto lubi : )
Loczek - To jak najbardziej Janna, Sona wchodzą w grę. Świetne supporty.
Soraka jest fenomenalna, ale raczej na duo queue, bo nie ma żadnego cc, za to kolosalny sustain na linii : )
Delstar - Z tego co pamiętam data premiery WoW'a to był chyba 2004, dziwi cię że chodzi lepiej i wygląda gorzej niż GW2?
Andre - Nie spodziewałbym się, ANet potrafi zatrzymać ludzi.
Dymek - Prosta rada, serwery WoW'a dalej przecież stoją, gra ma być przyjemnością : )
Andre - Swoje argumenty trzeba dobierać jednak w miarę rozsądnie - "Ale o to ze zrobili z tej gry praktycznie single player SWOTORA." - wtf? Co ma GW2 wspólnego z SWOTOR'em? Weź mi wypunktuj coś, bo nigdzie tego nie widzę : )
... a ja nie grałem codziennie po pół dnia, nie miałem po tygodniu 80 lvl'a, a po kolejnym 80 lvl na alcie i razem ze znajomymi bawię się bardzo dobrze, jeszcze nie poczułem znużenia ani przez moment. Pozdrawiam osoby który cały wolny czas zmarnowali na jedną grę, a później marudzą że za szybko content się skończył. Tak przejaskrawiam, ale niestety tylko odrobinkę.
+1, na szczęście mam kwadrylion innych zajęć niż komputer i gry i jak dla mnie w aktualnej postaci GW2 to gra na conajmniej rok. Dobrze wydane pieniądze inaczej rzecz ujmując.
Chrronnos - Skoro przegrałeś dobrze się bawiąc 250 godzin, to nie wiem na co tu można by narzekać : )
skończyć grę, przejść wszystkie dungeon'y (zarówno story mode jak i explo), zwiedzić świat na 100%, mieć full exotic set + przynajmniej jedną broń legendary
A to nie jest end-game?
PS: Znowu nie chcę żadnej kłótni, po prostu z mojej perspektywy, mając 50h gry za sobą i 43 lvl przejście tego co podałeś to powiedzmy 500 godzin gry. Za 180 złotych to całkiem niezła cena i jak dla mnie end-game jak się patrzy.
Trzy, głodny specjalnie nie byłem. A ty co, myłeś już włosy dzisiaj nowym szaponem? Pewnie nawet w oczy nie szczypie?
Kratosik może byś mi podał swój adres, to chętnie przyjadę i ci zajebie w ten pusty łeb, to może chociaż zmądrzejesz...
To samo tyczy się Stalin_SAN i Dycu
Za co? Za stwierdzenie faktu że hip-hoperę to muzyka dla nieludzi? Przecież to prawda. Tak samo jak prawdą jest że jest tylko jedna prawdziwie dobra muzyka, tylko po prostu większość ludzi na ziemi nie ma gustu żeby ją zrozumieć.
http://www.youtube.com/watch?v=FgOg6aYqASY
Hip hopu nie można nazwać muzyką, więc paktofonika nie jest zespołem.
To banda nierobów.
Grohl zachował się całkiem w porządku, Billie zachował się jak konkretne attention whore.
Ja tam co jakiś czas kogoś z gildii ujrzę jak sobie gdzieś tam pomyka : )
WolverineX - Moim zdaniem pograsz, gram na niewiele lepszym sprzęcie, bo w sumie różnica taka że mam radka 4870 hd, też 512-ke. i gram na 1920 na średnich ustawieniach. W WvWvW jest często masakra, ale w PvE generalnie śmiga bezproblemowo.
Ale głowy nie daję, gry dzisiaj chodzą bardzo dziwnie : P
Andre - Ale tygrysek ma w stu procentach rację. Ci goście są idiotami, co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Ale wcale nie oznacza to że motocykliści jako tacy są idiotami, bo w większości nie są. Idiotami, jak w każdej dziedzinie, jest mniejszość. To samo dotyczy samochodów. We mnie się kiedyś prawie wjebał mini bus, bo nie ogarnął że jadąc osiemdziesiątką w strefie jednak trzeba tą prawą puścić. To nie znaczy że wszyscy kierowcy samochodów są idiotami.
I nie bardzo wiem o co się tutaj kłócić. Mirencjum jak i kilku innych jego pokroju to po prostu mistrzowie generalizowania. Reszta kłótni zeszła już poniżej pewnego poziomu, co mnie w sumie w tygrysku zaskoczyło.
Belert - Czemu każdemu młodemu życzysz żeby skończył jako biedak? To jakaś starcza zgryzota, polaczkowość, czy po prostu taki jesteś pies ogrodnika?
Vaerin - Jaką puszkę pandory? Pytam co powinno być w end-gamie, bo zastanawia mnie że ostatnio słyszałem tonę narzekań jak to trudno egzotyki zdobyć, a teraz widzę że rzadkie itemy mają być w end-gamie.
Ja po prostu wykazuję narzekaczom kompletną niekonsekwencję. O żadnej puszce pandory nigdzie nie słyszałem i nic tymbardziej nie otwierałem.
I już darujcie sobie z tym moim trollowaniem, bo trollowałem ostatnio ładnych kilka lat temu i to nie na gol'u.
Dessloch - Jednak mimo wszystko jak widzę starszego faceta, który zrzędzi przez godzinę że ma renty 700 złotych, państwo to chuje bo na nic go nie stać, a kiedy słyszy że można by zaoszczędzić pieniądze na tym, na tamtym, lub na siamtym, to słyszę "A to ja jeszcze do urzędu bym musiał iść, człowieku, ja zmęczony życiem już jestem, sił nie mam"
Sił nie miał kiedyś żeby robić, sił nie ma teraz żeby oszczędzić.
Oczywiście to tylko przykład i każdy przypadek jest inny. Jednak takim ludziom ciężko mi współczuć.
wampi - Kupiłeś oryginał, chwali się. Teraz wejdź na pierwsze lepsze torrenty, ściągnij pirata, wciśnij jeden skrót i ciesz się grą.
Jedna mała prośba, prosiłem o to samo już nie raz na czacie gildii.
Nie róbcie z tego wątku, jak i z czatu gildiowego jednej wielkiej zbieraniny narzekactwa. Wiemy, wielu z was gra się już nie podoba, po zrobieniu biliona godzin w jednej lokacji w ciągu dwóch tygodnii i natknięcia się na sykstyliard błędów, ale normalni, zwykli gracze ciągle dobrze się bawią i chcieliby mieć możliwość przebicia się ze swoimi pytaniami tak i tu, jak i na czacie gildiowym, a niestety wszelkie normalne pytania i dyskusje giną gdzieś pod ostatnią lawiną narzekania, szczególnie że narzekają w kółko te same osoby, w kółko na to samo.
Tak więc wiemy już komu i co się nie podoba, nie ma co więcej tego tematu klepać, można za to zająć się innymi, ciekawszymi rzeczami.
Btw - ludziom którym się już gw2 nudzi, polecam dwa tygodnie odpoczynku, premierę miał już borderlands2, śmiało mozna kupić i bawić się przez dwa tygodnie. Polecam też faster than light jako odskocznię, świetna indie gra.
PS: Nic co piszę nie jest złośliwe, po prostu z czasem takie narzekanie staje się nudniejsze niż gw2.
Inquisitio - Przecież na 80 będziesz robił ten sam content co Ja na 30-ym, bo masz większość rzeczy nie zrobioną.
Wokal brzmi coś nie tak konkretnie. Może przy następnej próbie nagrywania schowajcie go nieco bardziej z tyłu i efekt będzie lepszy?
Taka lekka sugestia, bo wokal na nagraniu odrzuca nieco.
Scatterhead - Takie wątki na takim forum nie mają sensu i zazwyczaj najrozsądniejszą wypowiedzią jest post majewskiego z nakierowaniem na jego gg.
Nie będę pisał w takim wątku na temat zachowując się jakby istniała dla takiej osoby jak autor jedna złota rada którą da się zmieścić w trzech linijkach.
Lookash - Od pewnego czasu żart, wcześniej na serio. Cokolwiek dzisiaj mirek nie spróbuje zrobić ze swoim imidżem, dalej jest starym, zdziadziałym komunistą nienawidzącym wszystkich dookoła.
O, kolejny sympatyczny wątek z masą kretyńskich rad, podwieszam koniecznie.
Małe spostrzeżenie, takiego natłoku masturbantów dawno nie widziałem : )
Fett - Ale ja dalej mimo wszystko nie rozumiem o czym jest ten wątek. O tym że jakiś chłopak z GOL'a prowadzi bloga :)? to jest tak nieprawdopodobne, czy tak nieprawdopodobne jest to że niegdyś 14-letni Loon (kimkolwiek by nie był) dzisiaj ma lat dwadzieścia-kilka, zmądrzał i zaczął robić coś normalnego?
Owoc i warzywo to słowa których nie da się ze sobą zestawić.
Za wikipedią:
"Warzywa – w słownikowym i popularnym znaczeniu to rośliny zielne, których różne organy (łodygi, korzenie, liście, kwiatostany, a nawet owoce w botanicznym tego słowa znaczeniu) używane są jako pokarm"
Owoc (łac. fructus) − w znaczeniu botanicznym występujący u okrytozalążkowych organ powstający z zalążni słupka i ewentualnie dna kwiatowego zawierający w swym wnętrzu nasiona, osłaniający je i ułatwiający rozsiewanie.
W znaczeniu kulinarnym owoc to jadalna część rośliny będąca owocem w znaczeniu botanicznym, ale rosnąca tylko na drzewach lub krzewach. Owoce roślin zielnych uważane są za warzywa (np. pomidor, ogórek, groch, dynia).
I tyle. Pomidor to owoc w znaczeniu botanicznym i warzywo w kulinarnym.
90% dnia gildia jest martwa mimo że jest w grze 20 osób z niej, żadnej odpowiedzi, żadnej pomocy, nic.
Trochę jak dla mnie się to mija z celem.
Na mumble'u od trzech dni jest góra 3-5 osób. Też mija się to z celem.
Skończyły się czasy Ziutków klepiących samemu całą grę w zaciszu pokoju...
Takie zdanie w dobie wysypu gier indie tworzonych przez Ziutka w zaciszu domu (a przynoszących powalające zyski), niesamowitego rozwoju platform do wydawania gier indie, oraz platform do gromadzenia na nie pieniędzy świadczy o małej nieznajomości tematu.
yasiu - Na elemka z chęcią też się ekipą wybiorę, bo z randomami to taki łomot dostaliśmy że sobie darowałem : P
jaro - Raczej nie bardzo, część questów zajmie ci strasznie dużo czasu, ze względu na pustki w początkowych krainach.
A z tymi wszystkimi rozkminami z HHG to poczekajcie jeszcze trochę, niech opadnie pierwszy kurz, Ci co mają przestać całkiem grać przestaną, ci co będą chcieli się wkręcić w gildię zaczną częściej uczęszczać na mumble'a. Dajcie też nowym, jak ja, zapoznać się trochę z grą i nieco podbić lvl zanim zaczniemy robić razem dungeony czy inne wyprawy. I nie przymuszajcie nikogo do komunikatorów głosowych, bo i tak nawet jak będzie 40 osób na mumble'u, to rozmawiać będzie 10 stałych bywalców.
I osobiście chyba bardziej wolę mumble'a, jakoś jak dla mnie lepiej się sprawuje jeśli chodzi o kwestie czysto techniczne.
Przy okazji miałem spytać - czy jest jakaś nakładka na mumble'a która podczas gry wyświetlała by mi kto aktualnie mówi? Niestety głosy mi się jeszcze jebią sążnie, zresztą zauważyłem że nie tylko mi ; )
Lookash - Założeniem jest że dla supportera kasa nie gra wielkiej roli - nie mają wiele core itemów do zbudowania, więc heart of gold plus philosophers stone wystarczy.
Prsecuted - W takim razie chyba powinieneś wczytać się we wcześniejsze wątki mirka, żeby załapać w czym żart.
I druga rzecz - mirka nikt już nie bierze poważnie, Ty też powinieneś ; )
mmo w dwa tygodnie po premierze z ogromną ilością bugów... Jak to się mogło stać? Nigdy czegoś takiego nie widziałem!
Lookash - Generalnie to nie ma tak że na top zawsze solo a bot zawsze duo, ale generalnie gra się 2 x solo lane, 1 x duo lane + jungler. Solo lane champy są różne, ale często jak zauważysz to postacie z ogromnym sustainem, nie oparte na manie. Po prostu często gęsto taka postać musi jak najdłuzej strzymać na linii w oczekiwaniu na ganki. Ale ile ludzi tyle taktyk.
- jungler to postać która od początku gry roamuje dżungle + skacze po lane'ach w poszukiwaniu ganków. Generalnie dobry jungler powinien być w stanie utrzymać się blisko lvlowo do reszty swojego teamu.
- championów banuje sie w draftowym typie wybierania. Każda drużyna banuje trzech champów którzy nie mogą występować w tej rozgrywce, dodatkowo wybiera się champy po kolei i można kontrować na bieżąco to co wybierają przeciwnicy.
Persecuted - Myślenie o kraju przynajmniej raz dziennie jest niczym chemiczne pranie dla twojego e-garnituru.
Persecuted - Bądź dobrym obywatelem, myśl o losie swojego kraju przynajmniej raz dziennie!
mirek - Zęby mam wszystkie zdrowiusieńkie, w życiu tylko raz płaciłem za usługę u dentysty, za resztę płaci mi państwo.
Jak się ściąga grę ze strony guildwars2.com to ile on tam będzie mega ściągał : )?
Manolito - To czekaj, nagle doszedłeś do wniosku że "nie jest tak źle" - No i patrz, bo o to właśnie mi chodziło ; )
Nie możemy się równać do najlepszych, bo w polskim społeczeństwie to jest strasznie dołujące, bo oni startowali z wysokiego progu w porównaniu do nas. Nie wypadamy źle w porównaniu z innymi państwami bloku wschodniego i to się liczy. Ze demokracja jest powolna? JEst, co zrobisz, możęsz zrobić rewoluję, ale się nie zapowiada, bo każdemu jakoś się żyje - jednym lepiej, innym gorzej, ale jest w miarę ok.
Po prostu podejrzewam że takie ciecie jak mirek nie wiedzą co to pensja głodowa, nie wiedzą też co to głodować, albo po prostu zapomnieli i im się w dupkach troszku poprzewracało żę tak o tej rewolucji piszą.
Łysack - Znowu wchodzisz w paradoksy prawne które w ten czy inny sposób istnieją wszędzie, zakręć się na forach zagranicznych to zobaczysz.
PS: Przerpaszam za formę posta, jestem troszkę wstawiony.
manolito - Nie chce mi się serio wchodzić głębiej w ten temat, jestem padnięty. Oczywiście że jest ciężko, każdemu jest ciężko, ale porównywanie polski do jakiś krajów trzeciego świata, czy głębokiej azji jest chorym debilizmem, a takie dane o jakich teraz mówisz w każdym kraju można przedstawić i wyjdzie że ziemia w ogóle generalnie jest zadłużona, jest społeczeństwem starzejącym się którego nie stać na kredyty i zakładanie rodziń.
I chuja to pokazuje.
Ale co tu odbudowywać? Jesteście ślepo zamnknięci w swoim grajdołku, poczytajcie trochę o gospodarce światowej, makreoekonomii a potem dopiero próbujcie mówić czy jest dobrze, czy źle.
Szlag mnie trafia jak ciemnoty próbują się wypowiadać na tematy ekonomiczne i plotą bzdety bo mają ujową pracę za 1500 brutto.
Bo problem leży w tym że większość takich mirosławów nie ma zielonego pojęcia o czym mówi, a jęczy żeby jęczeć. Taka argumentacja.
Argumentacja taka że to forum jest wiecznie obsrane w dużej mierze bezsensownym narzekaństwem, gdzie w któą stronę by nie pójść to będzie źle (oczywiście mirek przoduje, ale inni nie są daleko z tyłu), chuja to daje, chuja to zmienia, ale zbiera się grupa wzajemnej adoracji i samouwielbienia i wspólnie narzeka.
Oczywiście nie żeby coś ze swoim żywotem zrobić, lepiej siedzieć na forum i zrzędzić. Taka argumentacja.
Mistrz - Co zrobiłeś żeby było inaczej prócz narzekania na forum?
Aha.
Skoro nic nie robisz prócz narzekania na forum, to wyjedź, zostań Anglikiem, Amerykaninem, tam będziesz miał lepszy kraj. Naprawdę Ja nie widzę tu żadnego problemu. Chyba lepiej się przystosować do życia w innym kraju i żyć szczęśliwym niż spędzić całe życie w kraju w którym się nie chce żyć?
kobe - Dlatego właśnie zwróciłem uwagę na ten przegięty dmg. Pewnie grałem tankiem, dosyć często gram.
ale zycie to niestety nie szachy i wczesniej czy pozniej obijesz sobie d.... i wtedy zobaczysz jak to jest byc po drugiej stronie
Gratz, typowo polskie myślenie - jak masz dobrze, to spokojnie, będziesz miał gorzej.
kobe - Dokładnej sytuacji sobie nie przypomnę, na pewno całość miała miejsce na w miarę wczesnym lvlu, a rozwaliło mnie po prostu jak wyskoczył mi z krzaków rengar, padłem i na spisie dmg'u było "1800 dmg dealt in 2,7 secs" : )
Wybieram odpowiedź c, co wygrałem? Potrzebuję nowy garnitur, ostatni się zniszczył przy eksmisji jakiegoś pasożyta.
Buff Rengara? Ostatnio mi na 6-ym lvlu wjebał w 2 sekundy 1800 dmg'u, dziękuję za taki burst.
Rengar ma powalajace na kolana burst dmg kombo, żadnych buffów ; )
Ja tam wszystkim takim biednym ludziom, szczególnie z dorosłymi synami bym dał apartament za darmo, do tego dobrą pracę (na pół etatu płatną jak za cały, zdaję sobie przecież sprawę jak ciężko pracować komuś kto się opierdalał przez pół życia).
Ale nie, bo to DZIKI KRAJ!!111oneone Normalnie jak ta dzika azja o której w autobusie na diskawery widziałem program.
Oczywiście że każdy system ma swoje wady, ale też nie ukrywajmy że inni lokatorzy zdążyli znaleźć inne mieszkania i się przenieśli, tylko pani inwalidka z synem postanowili się bohatersko zabarykadować, mimo - zapewne - wcześniejszych uprzedzeń o tym co, kiedy i jak się stanie (i mówię to tak i odnośnie samego podwyższenia czynszu jak i eksmisji).
Przypomina mi to trochę dramat sprzedawcy truskawek gdzieś tam chyba w warszawie - facet był winny w stu procentach, nikt mu krzywdy nie zrobił, ale takiego szumu narobił, że nagle to z niego zrobił się biedny mały króliczek, a winni byli źli policjanci, no i oczywiście ktoś tam w garniturze.
Ja wiem że robieniem wokół siebie szopki można wiele zdziałać, ale nie zmienia to mojego zdania - jak ktoś niezaradny i nie ogarnięty i sam siebie stawia przed sytuacją bez wyjścia (ignorując wszystkie wcześniejsze wyjścia jakie zostały mu podsunięte), to już nie moja wina.
Znaczy się we własnym budynku nie masz prawa podnieść czynszu bo to nieludzkie? wtf? : )
Pamiętaj że jak będzie prowadził piekarnię to masz sprzedawać chleb po 30 groszy bo inaczej to nieludzkie. I nie waż się podnieść ceny! Bo to nieludzkie ^^
Manolito - Możesz przytaczać milion przykładów wykorzystania prawa, w tej sytuacji wszystko jest w miarę jasne i logiczne. Nie płacili, mają się wynieść. Czemu oni mogą nie płacić a ty czy ja musimy? Bo nas stać? Mnie akurat nie, mogę przestać płacic za mieszkanie?
Ach, nie mogę, bo ja jebany student i mi się nic nie należy, a pani ma 60 lat i do tego inwalidka!
To mnie akurat denerwuje.
Manolito - Ale co mam Ci powiedzieć? Wina po stronie kobieciny, niezależnie czy jest stara, czy młoda i czy jest inwalidą czy nie. Życie jest brutalne, mi nikt nic za darmo nie daje, nie rozumiem czemu inni mają dostawać za darmo, bo się w domu zabarykadowali.
nie dziwi mnie też, że tak chamsko potraktowani mieszkańcy nazywani są pasożytami
No przecież oni tylko nie płacili czynszu, a tu ich od razu z mieszkania wyrzucają? I do tego inwalidka z synem! Masakra, dziki kraj!
Ja bym na miejscu policji tą właścicielkę wychłostał i ukamienował (pewnie suka złodziejka w garniturze chodzi), zamiast biedną kobiecinę (zresztą na pewno z klasy robotniczej) na bruk wyrzucał.
I na pewno policjant ją uderzył.
A później włożył garnitur.
Stramaccioni - Sorry, ale w takich wątkach to Ja widzę akurat że klasa robotnicza gardzi wszystkimi dookoła, nic odwrotnego.
O Ja Cię, Qverty jest studentem, uczysz się już zmywać gary w brytanii?
Wątek podwieszam, bo co post to głupszy i bardziej oderwany od rzeczywistości.
Ludzie po studiach to albo krawaciarze albo pracownicy tesco!!!1111oneoneone
Boże widzisz i nie grzmisz : )
Naruto - Pady do PS'a uważam za nie warty swojej ceny złom. Już wolę jakąś Mantę : )
Miałem sporo padów w dłoniach i w sumie ten od xboxa wcale aż taki super ergonomiczny znowu nie jest, więc bez przesady ^^
aope - Czyli nic konkretnego poza "we wszystkim może być bubel".
Lucy - Zastanowię się nad tą aukcją, dzięki : )
csw - Nie widziałem tego modelu na allegro, ale poszukam jeszcze gdzie indziej : )
aope - Przeczytaj jeszcze raz to co napisałem od początku.
Każdy zna pady od x360 i PS3, możliwość zakupu ich jest dla mnie jasna. Nie zakładałbym o to wątku na forum. Nie dam za pada ponad 100 złotych, gdyż jest on mi potrzebny pewnie przez trzy dni w roku. Chcę dać do 50 złotych. Chcę żeby działał jak najbardziej bezproblemowo - podłączasz, ewentualnie odpalasz jakiś program i grasz.
I akurat w tym wypadku sądzę że łatwiej będzie w obsłudze w przypadku padów pod PC niż padów pod konsole.
Podałem jeden z przykładów takiego pada - ktoś jest mi w stanie powiedzieć co z nim może być nie tak poza "nie ergonomicznym" kształtem i tego że jest z dupy i się zjebie? Nie wiem, w takich padach jakoś skokowo działają analogi, nie działają przyciski, jest za mało przycisków czy to po prostu marniejszy klon pada z konsoli?
Wątek jest chyba całkiem prosty, nie widzę sensu pisania elaboratów dlaczego miałbym kupić pada od x360
Szukam pada tańszego, napisałem wyraźnie. Więc trzymajmy się po prostu tego i tyle.
http://allegro.pl/gamepad-tracer-glider-usb-mocny-i2541562169.html
To coś będzie śmigać jako-tako bezproblemowo po podłączeniu do kompa?
A może zejdźmy na chwilę teoretycznie do przedziałów cenowych do 50 złotych : )
I nie ważne że pad się rozpadnie po roku czy dwóch i nie będzie rzęził tak jak trzeba - powiedzmy że potrzebuję go do tak małej ilości gier że nie mam zbyt wygórowanych wymagań.
btw - co to ten XInput?
Pytanie dosyć proste - chcę sobie kupić pada do PC'ta żeby pograć w kilka pozycji (m.in. Dark Souls oczywiście). Jakiego pada kupić żeby był w miarę wygodny, miał dwa analogi (oczywiście) i był jak najłatwiejszy w instalacji/obsłudze (również w konfiguracji wewnątrz gier)
Z góry dzięki : )
Hosti - Skalowanie w dół jest po to żebyś nie rozpierdalał questów na lokacjach dla niższych lvli psując tym samym innym zabawę. Nic więcej, nic mniej.
Raxel - Przyzwyczaiłem się do kupowania samych kluczy, wygodnicki się zrobiłem i dziwi mnie że komuś się po grę chce dupę ruszać : )
Ustawiać się w kolejce o północy żeby kupić grę 20 zł taniej? Nisko cenicie swój sen.
Czy będzie jeszcze jakaś możliwość przetestowania gry? Chodzi mi głównie o stestowanie wymagań sprzętowych.
Jednak mnie najbardziej wkurza blok minionów. Nie mam pojęcia od kiedy, ale od jakiegoś czasu miniony bardziej blokują. Kiedyś jakoś łatwiej było przez nie przejść. Już wiele razy straciłem killa, bo postać mi się zacięła w miejscu na minionach -,-.
Ostatnio też na to zwróciłem uwagę - postać nawet nie tyle co się blokuje, co ostatnimi czasy zaczęła się w minionach gubić. Parę razy też tak padłem już.
Lukas - To gust jest obiektywny że mi tłumaczysz dlaczego ma mi się bardziej god of war podobać?
I ma wszystkie cechy slashera.
Osoby które chcą się dostać na medycynę np. w Krakowie zaczynają na ogół swoją naukę w gimnazjum od olimpiady biologicznej lub chemicznej. W liceum mają klasę biol-chem-mat, lub biol-chem-fiz zależnie od tego jakie są wymagania w danym roku. Potem przez 3 lata liceum biorą korepetycje z biol, chem i mat.
A i tak mają małe szanse
Znam troszku ludzi z medyka i mówią całkowicie co innego : )