Uwielbiany tytuł, który was nudzi, albo krytykowana gra, która Wam się podobała.
Co myślicie, choć wiecie, że większość się nie zgodzi?
Bogaty Włoch po powieszeniu taty zakłada kaptur, przez dwadzieścia lat skacze z wież do wozów z sianem i dźga ludzi nożykiem z rękawa, a na końcu bije papieża w piwnicy Watykanu.
Facet z długiem karcianym wjeżdża latarnią morską do miasta w chmurach, żeby porwać dziewczynę, a na końcu okazuje się, że dziewczyna to jego córka, a zły prorok to on sam.
Chłopak przywozi na koniu martwą dziewczynę do świątyni, głos z sufitu każe mu zabić szesnaście wielkich, spokojnych zwierząt, a po każdym wygląda coraz gorzej i nikt mu nie mówi dlaczego.
Facet po śmierci rodziny skacze bokiem przez śnieżycę, strzela do ćpunów i komentuje wszystko metaforami, jakby pisał tani kryminał.
Mały robak z gwoździem schodzi do studni, płaci kartografowi za mapy, które ten dorysowuje na bieżąco, a na końcu daje się zamknąć w świątyni na wieczność, żeby reszta robaków przestała wariować.
Bez "to zależy": konkretna praca, którą naprawdę chcecie robić, ale portfel chudnie, albo to samo co teraz, tylko wyraźnie grubszy. Co bierzecie?
Tibia. Sama mapa może i była duża, ale "nieskończona" robiła się dopiero na szkolnym korytarzu. Każdy znał kogoś, kto znał kogoś, kto widział ukryte przejście za wodospadem albo questa, którego nie ma na żadnej stronie. Pół podstawówki spędziłem, szukając rzeczy, które nie istniały, i to było chyba lepsze niż samo granie.
Jedna przypadkowa decyzja, która zmieniła wszystko. Czy mieliście tak, że jedno niepozorne wydarzenie stało się początkiem wielkiej zmiany?
Dobra lista, ale gdzie się podziała SOMA? Ta gra ma jeden z najbardziej ryjących banię scenariuszy w historii i bez problemu zasługuje na Klasę S. Dobrze, że Cronos: The New Dawn i Silent Hill 2 są na swoim miejscu 😉
Porównywanie gum Turbo czy tazosów do algorytmów w Fortnite to gruba przesada. Tazosy kupowałeś w chipsach, zjadałeś je i bawiłeś się na trzepaku. Nie stał za tym sztab psychologów behawioralnych śledzący każdy Twój klik, żeby idealnie skroić Cię z kieszonkowego podstępnym FOMO i rotacyjnym sklepikiem.
Co do Tibii i PACCa - to był stały abonament. Płaciłeś i miałeś w