Dzisiaj ukończyłem. Takie 4\10. Nawet działa na win11 to przynajmniej taki plus. A po za tym to pograłem tylko dlatego że oglądałem kanał na YT Szafa z grami i tam jest cykl Retro Stories i była pogadanka z twórcą tej "gry" to też z ciekawości ukończyłem ten tytuł. Zresztą jest tam sporo innych twórców którzy opowiadają jak to było w latach 80\90 przy opracowywaniu gier. Ciekawie się słucha.
Gra w remonty... mi się nawet w wolne dni od roboty nie chce półki zrobić w przedpokoju a tu mam w grze robić.
Ciekawe. Nigdy nie miałem okazji pograć w Starfield. Może już czas zobaczyć co im wyszło.
To jeszcze jej nie ukończyli?! A pamiętam tą grę. Jak kiedyś grałem w jakąś pierwszą wersje to musiałem jeść i pić co pięć kroków. Nie nadążałem z polowaniem. Głupie to było i jest do dziś na kupce gier do ukończenia... kiedyś.
To niech sprzeda teraz to u Ryżowego Księciunia za 200 bryłek rudy. Choć jak by spytał lepiej AI to by wiedział co ma z tym zrobić.
Najwidoczniej da się go zastąpić modelem AI. Także resztę zwolnionych osób pewnie też. Takie czasy. Świat z Deus Ex już doganiamy... a co będzie dalej...
Indyki mają się dobrze. Giganci może i tak mają problem gonienia za excelem zamiast za grywalnościa i pomysłami.
Czy Bredan Fraser tym razem będzie mumią czy Rachel Weisz ? Bo ja już nie wiem jaki mają pomysł na ten film.
I tak wtedy to była średnia gra. Taka 6\10. Mam jeszcze gdzieś pudełko. Jakoś ten port PC co grałem kiedyś. No szału nie było. Może jednak poprawili sterowanie bo na klawie i myszce było tak se.
Kathy Rain 2: Soothsayer czekam na spolszczenie. Jedynka świetna. Lubię od nich przygodówki też Whispers of a Machine też było dobre.
Jeden z pierwszych crpg który kupiłem w Empiku gdzieś na przełomie 1999\2000 roku. Akurat szukałem czegoś nie wymagającego bo w kompie siedziała wtedy jakaś ATI 4mb podajże model Rage Pro Turbo na AGP ta ostatnie słowo "turbo" to już tylko chwyt marketingowców był choć wtedy myślałem inaczej. I padło na ładnie wyglądające tekturowe pudełko czerwono-białe z napisem Sierra Orginals czyli taka seria wydawnicza starszych gier od Sierry w tamtym okresie. Gra miała niskie wymagania. "Chodziła" nawet na 486dx2. Choć na takim "sprzeciorze" wyglądało to gorzej i poruszało się to strasznie niż na tym co grałem. Kiedyś testowałem. Nigdy Antary nie przelazłem, bariera językowa dla dzieciaka była wtedy zbyt duża aby ogarniać później co zrobić aby pchnąć fabułę dalej. Choć zamierzam teraz do niej wrócić po tylu latach i zakończyć historię młodego chłopaka Aren Cordelaine który miał zadatki na świetnego maga i należycie ocenić po ponad dwóch dekadach tffu prawie trzech (ale czas leci) trzymania pudełka heh.
A ja dziś przelazłem. Pudełko z Extra Klasyki długo czekało aby sięgnąć po nie po raz kolejny i wpakować do napędu DVD. Też pewnie ponad 20 lat minęło od ostatniego przechodzenia. Już się nie robi takich gier przygodowych z wbudowaną encyklopedią. Brakuje mi takich gier jak robiło Cryo albo później Kheops Studio. Dość szybko rozprawiłem się z chorobą trawiąca Heliopolis. Dość krótka gra. Choć grałem płynie może podświadomie wiedziałem co dalej zrobić heh niby nie pamiętałem za dużo z tej gry. Jedynie te bębny jak zwykle sprawiły mi problem i zatrzymały mnie na dłużej. Ale kto grał ten wie. Grałem "prawilnie" na retro kompie z win98 aby poczuć klimat jak kiedyś za dzieciaka (jakieś stare P II 300mhz, 96mb ram i RIVA TNT 2 M64) jak kupowało się normalnie grę w pudełku w sklepie stacjonarnym, otwierało się pudełko i czytało się instrukcję czekając na instalacje. Tutaj akurat 8 stron w tej edycji jest co mam ale jest papiur. No teraz to pewnie zagram w Aztec te pudełko też czeka na odkurzenie dłuższy czas.
Pograłem trochę w DEMO. Takie średnie. Mocne 5\10. Może 6 jak lubi się drewno ala Piranie. Widać że robią tą grę tylko w dwoje. Brakuje tam klimatu jakiegoś lepszego (demo dość krótkie) a tak jest specyficznie jest się w kopalni nie wiadomo jaki dokładnie jest setting czy fantasy czy współczesność takie może Elexowe. Takie nie zachęcające do grania. Łatwo idzie odbić się od tego tytułu. Może komuś przypadnie do gustu. Może coś jeszcze ulepszą bo feedback na steam jakiś jest.
A jam tam lubię tą grę i nie wiem za co. Bo jest totalnie przeciętna. Ale ma w sobie coś takiego że lubiłem w tą grę grać te 17 lat temu gdy była jako jeden z pełniaków w CDA. Nawet kilka lat temu wróciłem do niej i nie odbiłem się. Może działa nostalgia albo lubię kaszanki.
Też przelazłem i to nie kiedyś tylko rok temu na retro komputerze z 486dx2 na pokładzie w wersji CD. Bardzo dobry tytuł łączący akcje z elementami rpg. Dość trudny w późniejszych etapach. Gdzie trzeba szukać sposobu jak przejść dany etap i jaką postacią bo gracz może przybierać różne formy które dają rożne moce i ograniczenia oraz możliwości eksploracji labiryntów korytarzy. Zawsze można sięgnąć clue book który jest dostępny na necie.
Takie se jak na razie. Ciekawe jak się rozwinie dalej. Żeby chociaż klimat był obecny albo mechaniki podobne jak w Arx Fatalis. Nie wiadomo czego oczekiwać "drzewa" nie rosną w kopalni. Nie będzie zapachu drewna. Chociaż żeby dowieźli to jako średniaka... może też skończyć jak ten crap Underworld Ascendant który nawet na starcie nie miał systemu zapisu gry bo twórcy nie ogarniali silnika i nie umieli zrobić.
To pierwsza w życiu strategia którą odpaliłem na pierwszym komputerze w 1999 za dzieciaka. Komputer OPTIMUS-a amd k6-2 podajże 350mhz. Gra była dana jako gratis i kilka innych. Nigdy nie zapomnę muzyki i odzywek jednostek dragonow czy gorali.
Pamiętam miałem tą grę razem z nowym komputerem w 1999 OPTIMUS-a z amd k6-2 podajże 350mhz. Demonem prędkości to on nie był heh ale za dzieciaka grało się w Unreal Tournament w 20 klatkach i było płynie. To było 26 lat temu ale ten czas leci. Płytka nie przetrwała z komputera ostał się tylko proc.