Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 13 października 2006, 10:03

autor: Metatron

Europa Universalis III - przedpremierowy test

Znawcy serii powinni poczuć się jak u siebie w domu i mogą odetchnąć z ulgą – podstawowe zasady gry nie uległy zmianie. W dalszym ciągu zajmujemy się kreowaniem alternatywnej historii historycznego państwa.

Przeczytaj recenzję Europa Universalis III - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Z grami jest jak z muzyką. Istnieją piosenki, które łatwo wpadają w ucho. Już po pierwszym przesłuchaniu melodia uczepia się gdzieś naszego umysłu. Staramy się jak najszybciej wejść w posiadanie danego utworu. Chcemy słuchać go w kółko, poznawać słowa i co jakiś czas nucić pod nosem. Taka fascynacja mija jednak tak szybko, jak się pojawiła. Po kilku dniach mamy już dość piosenki, a to, co wydawało się wspaniałą melodią, okazuje się nudne i sztampowe.

Są też takie zespoły, które specjalizują się w tworzeniu muzyki bardziej wymagającej i rozbudowanej. Zazwyczaj przy pierwszym przesłuchaniu wydanych przez nie płyt żadne utwory nie zapadają w pamięć. Jednak powoli, z każdym kolejnym odtworzeniem, odkrywamy siłę i piękno drzemiące w kunsztownie skomponowanych dźwiękach. W pewnym momencie zauważamy, że taka muzyka bardzo nam się podoba. Może nie siedzi nam w głowie, może nie zmusza do mimowolnego nucenia, ale sprawia, że z chęcią do niej wracamy i za każdym razem odkrywamy na nowo.

Oczywiście są też takie arcydzieła, które od razu sprawiają, że myślimy sobie: „to jest to”. Doskonale dopracowane, idealne pod każdym względem utwory już od początku wzbudzają nasz niekłamany zachwyt. Taka muzyka jest dziełem niebywałego geniuszu i z tego powodu nie jest zbyt często spotykana.

Jeżeli przeniesiemy taką klasyfikację na grunt gier komputerowych, to z pewnością znajdziemy tytuły pasujące do każdego z wymienionych rodzajów. Spróbujmy przyjrzeć się pod tym kątem najnowszej odsłonie strategii szwedzkiego studia Paradox – grze Europa Universalis III.

Z pewnością nie można przyporządkować jej do grupy pierwszej. Na pierwszy rzut oka jest zbyt uboga i nieciekawa, żeby od razu przykuć nas do monitorów na długie godziny. Nie jest też arcydziełem, w którym z miejsca zakochuje się każdy, kto ma z nim do czynienia. Pozostaje więc druga kategoria, czyli gra, która – choć niepozorna – wraz z dłuższym kontaktem staje się coraz bardziej interesująca, a co za tym idzie, wciągająca.

Żeby dobrze ją poznać i polubić, wymagane są długie godziny, podczas których docenimy możliwości, które nam oferuje. Niestety mi nie było to dane. Otrzymałem do testów wczesną wersję beta, która w tak dużym stopniu jest zabugowana, że co kilkadziesiąt minut regularnie się zwiesza. Jeżeli dodamy do tego, że nie da się zapisywać stanu gry, trudno się dziwić, że nie mogłem w pełni docenić jej uroku. Na szczęście pewne doświadczenie z poprzednimi odsłonami serii umożliwia mi podzielić się z wami kilkoma informacjami dotyczącymi trzeciej części gry Europa Universalis.

Zacznijmy jednak od początku. W roku 2001 miała miejsce premiera pierwszej części gry. Do tej pory główny podział strategii (który w sumie funkcjonuje do dzisiaj) opierał się na sposobie prowadzenia rozgrywki. Mieliśmy więc wzorowane często na grach planszowych turówki oraz zdobywające coraz większą popularność, bardziej efektowne strategie czasu rzeczywistego (RTS). Oba z wymienionych typów miały swoje wady i zalety, każdy posiadał rzeszę fanów, między którymi dyskusjom na temat tego, które strategie są lepsze, nie było końca.

Wtedy właśnie pojawiła się Europa Universalis. Produkcja wzorowana na planszowych, zrobiła spore zamieszanie wśród amatorów komputerowych strategii. Kilkadziesiąt państw do wyboru, wiernie oddane realia historycznej Europy i rozbudowane możliwości działań na polu ekonomii, dyplomacji i strategii sprawiły, że EU podbiła serca wielu graczy. Niedługo trzeba było czekać na sequel. Tym razem rozgrywka nie ograniczała się tylko do Europy i pole działania rozszerzone zostało na resztę świata. Co za tym idzie – wzrosła liczba dostępnych narodów (do 180).

Od tamtej pory minęło sporo czasu. Twórcy gry spożytkowali go na stworzenie innych projektów wykorzystujących mechanizmy zastosowane w EU. W ten sposób powstały Mroczne Wieki, Korona Północy czy też Hearts of Iron (w Polsce wydana jako Europa Universalis: II Wojna Światowa). Nie zaniechano jednak prac nad trzecią częścią gry i – jeżeli wszystko dobrze pójdzie – miłośnicy strategii będą mogli cieszyć się nią już na początku 2007 roku.

Ekran startowy – szkoda, że na razie aktywny jest tylko pierwszy przycisk.

Przejdźmy jednak do meritum. Po długiej i wyczerpującej walce z wersją beta, po wielokrotnych restartach, licznych przekleństwach rzucanych pod adresem twórców i chwilach zniechęcenia, udało się zdobyć parę informacji, którymi się z wami podzielę.

Widzieliśmy The Settlers – ta reanimacja może się udać
Widzieliśmy The Settlers – ta reanimacja może się udać

Przed premierą

Odetchnijcie z ulgą – The Settlers na razie robi wrażenie solidnego restartu serii, która od lat nie dawała o sobie znać. To dość bezpieczna gra, która raczej nie zrobi wielkiej furory, ale być może uratuje legendarną markę przed odejściem w zapomnienie.

Graliśmy w Factorio – szarobury tycoon nowej generacji
Graliśmy w Factorio – szarobury tycoon nowej generacji

Przed premierą

Czeskie Factorio jest dowodem na prawdziwość tezy, że to nie oprawa zdobi grę. Za szaroburymi sprite’ami niczym z połowy lat 90. kryje się bowiem jedna z najbardziej rozbudowanych gier ekonomicznych ostatnich lat.

They Are Billions – survivalowy RTS wzbudzający miliard emocji
They Are Billions – survivalowy RTS wzbudzający miliard emocji

Przed premierą

Mogłoby się wydawać, że motyw zombiaków w grach wideo jest już wyeksploatowany do granic deweloperskiej przyzwoitości. They Are Billions oferuje za to nietypowe podejście do gatunku RTS-ów.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.10.2006 10:54
qaq
86
Kaka Demona

zapowiada się ciekawie. być może kupię ale tylko pod warunkinem że:
1. cena nie będzie zaporowa
2. grafika będzie czytelna (bo na to że będzie ładna chyba nie mogę liczyć:( )
3. nie będzie zabugowana
4. nie będzie przedobrzona (dużo mało potrzebnych opcji) - w końcu to nie symulacja!!!
5. będzie spolszczenie
6. dostanie dosyć wysoką ocenę w CD-A :)) (powyżej 7)

13.10.2006 11:03
odpowiedz
Chupacabra
128
Senator

ja zapwne, jak wszystkie gry Paradoxu, zamowie przed premiera. Tylko na Crusaders Kings do tej pory sie przejechalem, reszta byla swietnymi grami

13.10.2006 11:22
odpowiedz
tomcio006
96
Legend

No to chyba nie grałeś w Dyplomację. A mapa świata faktycznie wygląda paskudnie.

13.10.2006 11:34
😊
odpowiedz
Chupacabra
128
Senator

a rzeczywiscie w Dyplomacje nie gralem, widzialem ze dwa screeny, przeczytalem trcohe i darowalem sobie, po co mialbym opinie sobie psuc, ale to zupelnia inna gra, nie z serii "duzych" strategi. Paradox wypuscil juz diwe takie, w Polsce sprzedawane jako bonus do Victorii: korona polnocy i dwa trony.

BTW po grafice (te piekne kolory, z 16 ich tam bylo;)), ktorej uzyli w Victorii to juz chyba gorzej nie zaskocza, mam taka szczera nadzieje

13.10.2006 19:40
odpowiedz
Karis
7
Junior

No juz nie moge sie doczekac, gry paradoxu to najlepsze strategie wszechczasów (po kilku patchach i modach :D)

13.10.2006 19:43
odpowiedz
xanat0s
181
Wind of Change

Chupacabra --> Zupełnie się z tobą nie zgadzam. Dla mnie Crusader Kings to najlepsza częśc z tych, w które grałem (EU 1 i 2, Hearts of Iron).

Inne mnie nudziły strasznie, a ta wciągnęła po uszy. Nie wiem dlaczego akurat ta tak mi przypadła do gustu, pewnie wina realiów - uwielbiam ten okres :)

13.10.2006 19:45
odpowiedz
Conroy
77
Legend

Znowu trzeba będzie pół roku czekać na 10 patchy, dzięki ktorym będzie się dało grać.

Co nie zmienia, że z pewnością kupię.

13.10.2006 19:46
😊
odpowiedz
Taikun44
14
Legend

Ja grałem dawno temu w którąś tam EU ... nudna była ;) HoI tez mnie nie wciągneło, bo jakoś tak po 1h grania mnie odrzuciło ... dopiero przy HoI 2 się przełamałem i grałem bardzo, bardzo długo :)

14.10.2006 09:50
odpowiedz
Indoctrine
88
Her Miserable Servant

Martwi mnie rezygnacja z ewentów historycznych na taką skalę jak to było w poprzednich częściach i brak ciągłości historycznych władców :(

Reszta, może nie będzie źle.
Tylko po co uparli się na mapę 3D jak poprzednie były we wszystkich grach bardzo dobre?

EU jest moją 3 ulubioną grą Paradoxu, na 1 miejscu stawiam HoI2 a potem Victorię.

14.10.2006 09:57
😉
odpowiedz
Yari
140
Juventino

Zamiast zrobić piękne 2D zaserwowali nam ochydne i sztuczne 3D. Nie rozumiem po co na siłe wprowadzać 3D.

14.10.2006 10:27
odpowiedz
Lindil
195
Lumpenliberał

Paradoxowi nigdy nie udało się zrobić pięknego 2D :D

14.10.2006 10:58
😊
odpowiedz
Yari
140
Juventino

Bo nie próbowali :P.

14.10.2006 11:05
odpowiedz
Misiaty
139
Śmierdzący Tchórz

Nic tylko czekac na to cudo :)

15.10.2006 19:26
odpowiedz
Lukaszeq
57
Konsul

Świnka skarbonka znów poniesie okrutną śmierć... Gra z serii MUST HAVE każdego domorosłego dyplomaty i wielbiciela historii.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze