Blade 2 - scena w klubie. Najstraszniejsze sceny z filmów o superbohaterach
- Najstraszniejsze sceny z filmów o superbohaterach
- Brightburn - pierwsze zabójstwo
- Avengers - atak Hulka
- Blade 2 - scena w klubie
- Doktor Strange 2 - ludzkie spaghetti
- Spider-Man - monolog przy lustrze
- Spider-Man 2 - scena w szpitalu
- Spawn - przemiana klauna
- Mroczny Rycerz - groźba Jokera
Blade 2 - scena w klubie

- Rok produkcji: 2002
- Reżyser: Guillermo del Toro
- Gdzie obejrzeć: powtórki w TV
Sukces pierwszej części Blade’a okazał się jedynie przedsmakiem kolejnych filmów – kiedy cztery lata po premierze do kin wszedł Blade II, widzowie nastawieni byli na co najmniej ten sam rodzaj dreszczyku, który zapewniała pierwsza odsłona serii. Nie spodziewali się jednak aż takiego skoku poziomu „straszności” między pierwszą a drugą częścią, mimo zmiany reżysera. Guillermo del Toro przed wyreżyserowaniem Blade’a II mógł poszczycić się już horrorową hiszpańską produkcją – Kręgosłupem diabła, więc można było oczekiwać, że jego „Wieczny Łowca” również pod tym względem zachwyci. Blade II jest obrazem, który rozpoczął przygodę Guillermo z hollywoodzkimi produkcjami – podczas niej powstał m.in. nagradzany Kształt wody, przy kręceniu którego del Toro odpowiadał zarówno za scenariusz, jak i reżyserię.
Dwa lata po wydarzeniach z pierwszej części tytułowy łowca wampirów Blade wyrusza na poszukiwania swojego mentora w Pradze. Odnajdując go, dowiaduje się, że w świecie wampirów panuje epidemia tzw. wirusa żniwiarzy, który powoduje, że zarażone nim wampiry stają się pozbawione większości charakterystycznych dla tego gatunku słabości. W poszukiwaniu rozwiązania tej sytuacji Blade udaje się do klubu House of Pain, w którym ma miejsce wspomniana scena. Klub, w którym odbywają się sadomasochistyczne rave’y, może i nie narusza stoickiego spokoju łowcy wampirów, ale dla przeciętnego widza jest raczej nietypowym i niekoniecznie komfortowym lokalem.
Mimo że w całym filmie można z powodzeniem znaleźć wiele scen rodem z horrorów, to jednak najbardziej zapada w pamięć widok rozciętych do kręgosłupa pleców jednego z wampirów. Niepokój podczas oglądania tego ujęcia zwiększa też wyraz twarzy owego krwiopijcy – nie jest to oczekiwany grymas bólu, tylko dość sugestywnie złowieszczy uśmiech. Patrząc na to z perspektywy czasu, nie dziwię się, że zazwyczaj film ten puszczany był w telewizji stosunkowo późno, bo zdecydowanie nie jest to obraz odpowiedni dla dzieci.
