- Najlepsi złoczyńcy z anime
- Johan (Monster)
- Vicious (Cowboy Bebop)
- Madara Uchiha (Naruto Shippuden)
- Frieza (Dragon Ball Z)
- Kyubey (Puella Magi Madoka Magica)
- Kibutsuji Muzan (Demon Slayer)
- King Bradley (Fullmetal Alchemist / Fullmetal Alchemist: Brotherhood)
- Dio Brando (Jojo’s Bizarre Adventure)
- Kontrowersyjny bonus: Light Yagami (Death Note)
Johan (Monster)

- Gatunek: seinen, dramat, kryminalny
- Gdzie obejrzeć: Netflix
- Długość serialu: 74 odcinki
Uwaga, bo przed nami spory spoiler: Johan jest tytułowym antagonistą serii, „potworem”, którego znaczenie w fabule okazuje się na tyle duże, że to od niego nazwano całą tę historię. Monster to dość „ciężka” seria i ani tematy, ani sposoby ich poruszenia nie są tu łatwe i przyjemne; raczej niepokoją lub skłaniają do myślenia. Johan nie pozostaje tu bez winy jako bezwzględny, okrutny morderca, a do tego charyzmatyczny i wyjątkowo inteligentny manipulant – to chyba najbardziej niebezpieczny zestaw cech z możliwych.
Uratowany za dzieciaka przez doktora Tenmę, głównego bohatera Monstera, długo wzbrania się przed bezpośrednim ingerowaniem w jego życie, mimo że zdolny jest zniszczyć dosłownie każdego na swojej drodze, na czele z własną siostrą. Johan w dzieciństwie pewien czas spędził w sierocińcu, którego podopieczni trenowani (a właściwie tresowani) byli na żołnierzy, co pozostawiło nieodwracalne ślady na jego psychice.
Kolejne etapy życia Johana nie były dla niego łaskawe, a on sam był jeszcze mniej łaskaw dla czegokolwiek wokół siebie. Czy Tenma popełnił błąd, ratując go, gdy Johan trafił do niego jako ranne dziecko? Cóż, to tylko jedno z wielu pytań, które zadaje Monster – anime warte obejrzenia, o ile tylko macie mocne nerwy.
