Poszłaby czy nie poszła? – Harry Potter i Czara Ognia (2005). Najbardziej żenujące momenty z głośnych filmów
- Najbardziej żenujące momenty z głośnych filmów
- Podryw na piasek – Gwiezdne wojny: Część II – Atak klonów (2002)
- Poszłaby czy nie poszła? – Harry Potter i Czara Ognia (2005)
- Życie to musical – Spider-Man 3 (2007)
- Wiejska impreza z króliczkiem – Dziennik Bridget Jones (2001)
- Na planie filmu porno – To właśnie miłość (2003)
- „Pocałuj najpiękniejszą dziewczynę w pokoju” – Charlie (2012)
- Dysfunkcyjna rodzina – 17 Again (2009)
- „Powiedz to. Na głos” – Zmierzch (2008)
Poszłaby czy nie poszła? – Harry Potter i Czara Ognia (2005)
Harry Potter i Czara Ognia, 2005, Mike Newell
- Reżyser: Mike Newell
- Ocena IMDb: 7,7/10
- Gdzie obejrzeć: Chili, Rakuten, Apple Store, Canal+, HBO MAX, Player
W przypadku Harry’ego Pottera, o którego dorastaniu i przygodach opowiada osiem filmów, możemy doszukać się całej serii sytuacji, które sprawiają, że sama niejednokrotnie chciałam odejść od ekranu pomimo osobistej sympatii do czarodzieja. Czwarta część serii, czyli Harry Potter i Czara Ognia, jest po brzegi wypełniona urokami dojrzewania – zarówno tymi miłymi (np. pierwsze miłostki), jaki i okropnymi (np. wyjściowa szata Rona). Kiedy nasi bohaterowie rozpoczynają czwarty rok nauki w Hogwarcie, w szkole organizowane jest ogromne wydarzenie w świecie czarodziejów: Turniej Trójmagiczny. W związku z tym w szkole odbywa się niesamowicie wystawny Wielki Bal Bożonarodzeniowy – i tutaj właśnie zaczyna się problem.
Jak to zazwyczaj u nastoletnich chłopców bywa – w pewnym wieku dziewczyny wydają się stworzeniami z innej planety. Harry, mimo niejednokrotnego zetknięcia się z sytuacjami, w których mógł stracić życie, jest przerażony wizją tego, że jako uczestnik turnieju koniecznie MUSI mieć partnerkę na bal. Jako że jego uwagę od pewnego czasu przykuwa Cho Chang, dziewczyna ze starszej klasy, w końcu postanawia zebrać się na odwagę i zaprosić ją na bal. Nie muszę chyba mówić, że nie poszło to tak, jak sobie wyobrażał. Kiedy w końcu zebrał się na odwagę, by się do niej odezwać, z jego ust wydobył się jedynie niezrozumiały zlepek słów brzmiący (według dosłownej transkrypcji filmu): „Cho! Bo, bo ja chciałem wiedzieć... czybyś ze mną nie zechciała poszła na bal może?”. Cho nie do końca zrozumiała, o co chodzi, więc biedny Harry musiał powtórzyć swoje pytanie tylko po to, by ostatecznie dowiedzieć się, że już ktoś ją zaprosił… Istny koszmar nastolatka.
Kolejną ze scen, którą fani często określają jako żenującą, jest inna sekwencja z Harry’ego Pottera i Czary Ognia. Mowa tu o sytuacji, w której Harry zostaje wybrany jako uczestnik Turnieju Trójmagicznego. Do sali, w której przebywali wybrani uczestnicy, nagle wpada dyrektor szkoły, Albus Dumbledore, i dosyć agresywnie rzuca się w stronę Harry’ego. Dociska go do ściany i wypytuje o to, czy wrzucił swoje nazwisko do Czary Ognia. Sytuacja jest o tyle niezręczna, że cała ta scena została stworzona jedynie na potrzeby filmu. Po co? Tego nie wie nikt. W książce przy pytaniu Dumbledore’a czytamy: „zapytał spokojnie”. W filmie spokojne to ewidentnie nie było, czego fani nie omieszkali twórcom wielokrotnie wypomnieć. No i oczywiście stworzyli z tej sceny internetowy mem.
