Kapitan Phillips – recenzja. FILMag #25 - w oczekiwaniu na premierę filmu Hobbit: Pustkowie Smauga
- FILMag #25 - w oczekiwaniu na premierę filmu Hobbit: Pustkowie Smauga
- Oldboy. Zemsta jest cierpliwa
- Kamerdyner – 30 lat na służbie prezydentów USA
- Babcia gandzia
- Hobbit: Pustkowia Smauga
- Najnowsze zwiastuny – The Raid 2, LEGO Przygoda, Stalingrad, Noe
- Newsy – Jason Bourne, Lars von Trier, Piotruś Pan x 2
- Strefa Fana
- Thor: Mroczny świat – recenzja
- Kapitan Phillips – recenzja
- Wyścig – recenzja
- Don Jon – recenzja
Kapitan Phillips – recenzja

Zdaniem eJaya
Paul Greengrass zaczyna spokojnie. Jakby chciał dokładnie wprowadzić widza w koszmar głównego bohatera. Stopniowo dodając kolejne „ludzkie” elementy, zwiększa intensywność fabuły, by w ostatnich 60 minutach szarpać widzem na kinowym fotelu. Kapitan Phillips jest jednym z najlepszych thrillerów ostatnich lat, który dodatkowo wykorzystuje wszystkie talenty aktorskie Toma Hanksa. Miałem spore wątpliwości odnośnie recenzji amerykańskich krytyków rozpływających się nad występem aktora, bo przez pierwszy kwadrans Hanks jest dokładnie taki sam jak cały film – spokojny, wyjątkowo potulny i grzeczny. Ale po ataku piratów na Maersk Alabama rozpoczyna niesamowity koncert. Świetne, przemyślane i dojrzałe widowisko.
Moja ocena: 8.5/10