Frankenweenie – recenzja. FILMag #13 – Django od Tarantino oraz Ralph Demolka dla miłośników gier
- FILMag #13 – Django od Tarantino oraz Ralph Demolka dla miłośników gier
- Sęp – Żebrowski i porządna kryminalna zagadka
- Jack Reacher: Jednym strzałem – dzielny Tom Cruise walczy z bandziorami
- Życie Pi – magiczna ekranizacja niezwykłej książki
- Django – Quentin Tarantino, niewolnicy i krew
- Ralph Demolka – Disney animuje dla miłośników gier
- Niemożliwe – zwykli ludzie kontra wielka fala
- Świetne zwiastuny na dobry początek roku
- Strefa Fana
- Hobbit: Niezwykła podróż – recenzja
- Bogowie ulicy – recenzja
- Frankenweenie – recenzja
- 7 psychopatów – recenzja
Frankenweenie – recenzja

Zdaniem eJaya
Frankenweenie jest ponure, czarno-białe, momentami przygnębiające, ale od czasu do czasu potrafi solidnie rozweselić, głównie za sprawą postaci garbatego Edgara i psa Sparky’ego, któremu poświęcono główny wątek. Tim Burton odwalił kawał naprawdę dobrej roboty. Przypomniał sobie czasy Edwarda Nożycorękiego i Soku z żuka, a styl ten wymieszał z technicznym wykonaniem na poziomie Gnijącej panny młodej. Nie zabrakło również kilku zdrowo pokręconych pomysłów oraz smolistego humoru, nie zawsze strawnego dla młodszych odbiorców. Rezultat jest zaskakujący i daje nadzieję na zwyżkę formy reżysera. Takiego Burtona chciałbym widzieć częściej.
Moja ocena: 7,5/10