- Aktorki i aktorzy, których nie da się zastąpić w słynnych rolach
- Carrie Fisher – Leia Organa Solo
- Harrison Ford – Han Solo, Indiana Jones
- Joanna Kulig – Zula Lichoń
- Clint Eastwood – Bezimienny rewolwerowiec, Brudny Harry i Walt Kowalski
- Jack Nicholson – Jack Torrance
- Margot Robbie – Harley Quinn
- Al Pacino – Michael Corleone
- Helena Bonham Carter – Bellatrix Lestrange i Marla Singer
- Tom Cruise – Lestat
- Charlize Theron – Furiosa
- Sylvester Stallone – Rocky i Rambo
- Johnny Depp – Jack Sparrow
Johnny Depp – Jack Sparrow

- Czy wciąż wciela się w tę postać: Teoretycznie nie…
- Ile do tej pory ukazało się filmów, w których pojawia się w tej roli choć na chwilę: 5
- Debiut: Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły (2003)
- Ostatni film, w którym pojawia się w tej roli: Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara (2017)
- Gdzie obejrzeć: CANAL+, Chili, Disney+, iTunes Store, Loomi, Rakuten, VOD.pl
Jest trochę prawdy w tym, że po Piratach z Karaibów Johnny Depp potrafił odgrywać już tylko Jacka Sparrowa. Trochę, bo od tamtego czasu zaliczył udaną kreację gangstera Bulgera z Paktu z diabłem i porwał fanów Burtona tytułową rolą w jego Demonicznym golibrodzie. To było coś zupełnie innego niż Jack Sparrow. Ale już taki Kapelusznik z Alicji w krainie czarów albo nawet Mortdecai to alternatywne wersje jego najsłynniejszego ekranowego wcielenia.
Nie zmienia to jednak faktu, że Johnny Depp wielkim piratem jest. A Jack Sparrow, choć często pijany i rzadko dotrzymujący danego słowa, posiada wewnętrzny urok morskiego łowcy przygód. I skarbów. I rumu. Niekoniecznie w tej kolejności.
W ostatnim jak do tej pory filmie z franczyzy Depp nie mógł rozwinąć skrzydeł. Nie dość, że pojawiał się na ekranie stosunkowo krótko, to jeszcze wydawał się nieporadny i nieużyteczny. Wszystko to, co w tym czasie zrobił, dokonał dzięki splotowi szczęśliwych okoliczności. I aż szkoda, że dziś wiele wskazuje na to, że film z tak słabo rozpisaną rolą kapitana Jacka Sparrowa prawdopodobnie będzie ostatnim występem Johnny’ego Deppa we franczyzie.

Bóg w wykonaniu Morgana Freemana okazał się rewelacyjnym uzupełnienie komedii z nienachalnie podanymi wątkami metafizycznymi. Cały film zyskał dzięki temu wyrazistość tak rzadką w bazujących na podobnym schemacie komediach. Bruce Wszechmogący stał się kultową komedią nie tylko za sprawą brawurowej roli tytułowej bohatera (w tej roli Jim Carrey), ale również jak zawsze dystyngowanego i tajemniczego Morgana Freemana.
OD AUTORA
Trochę filmów się w życiu naoglądałem – zarówno tych dobrych, przeciętnych, jak i koszmarnych. Przy czym słaba jakość nie zawsze wpływała na moje uczucia względem tych produkcji; czasami uwielbiam złe filmy ze świetnymi kreacjami aktorskimi. A czasami dobre. To, co przykuwa moją uwagę najbardziej, to – obok ścieżki dźwiękowej – gra aktorska. Nie żeby było to coś niespotykanego – w każdym wyżej wymienionym przypadku mój gust pokrywa się z odczuciami fanów poszczególnych serii. Mało oryginalne? Pewnie tak, ale co z tego, skoro to prawda!?
ZASTRZEŻENIE
Firma GRY-OnLine S.A. otrzymuje prowizję od wybranych sklepów i usług, których oferty prezentowane są powyżej.
