Al Pacino – Michael Corleone. Aktorki i aktorzy, których nie da się zastąpić
- Aktorki i aktorzy, których nie da się zastąpić w słynnych rolach
- Carrie Fisher – Leia Organa Solo
- Harrison Ford – Han Solo, Indiana Jones
- Joanna Kulig – Zula Lichoń
- Clint Eastwood – Bezimienny rewolwerowiec, Brudny Harry i Walt Kowalski
- Jack Nicholson – Jack Torrance
- Margot Robbie – Harley Quinn
- Al Pacino – Michael Corleone
- Helena Bonham Carter – Bellatrix Lestrange i Marla Singer
- Tom Cruise – Lestat
- Charlize Theron – Furiosa
- Sylvester Stallone – Rocky i Rambo
- Johnny Depp – Jack Sparrow
Al Pacino – Michael Corleone
Al Pacino – Michael Corleone

- Czy wciąż wciela się w tę postać: Nie
- Ile do tej pory ukazało się filmów, w których pojawia się w tej roli choć na chwilę: 3
- Debiut: Ojciec chrzestny (1972)
- Ostatni film, w którym pojawia się w tej roli: Ojciec chrzestny III (1990)
- Gdzie obejrzeć: CANAL+, Chili, iTunes Store, Rakuten
Al Pacino to aktor z najwyższej półki – laureat Oscara, czterech Złotych Globów, dwóch Emmy, BAFTY i niezliczonej ilości nominacji do nich. Urodził się jeszcze w czasie II wojny światowej, w rodzinie włoskich emigrantów w Nowym Jorku. Aktorstwem pasjonował się od zawsze, ale pierwszą poważną rolę zagrał po trzydziestce, w Narkomanach. A potem nadszedł czas Ojca chrzestnego…
Też słyszycie w głowie niezapomniany motyw przewodni (autorstwa Nino Roty) z filmu Coppoli? Jeśli tak, to oprawa audiowizualna gangsterskiej opowieści musiała zapaść Wam w pamięć tak dobrze jak mi. A choć nie oglądałem już Ojca chrzestnego ładnych kilka lat, wciąż mogę odtworzyć go we własnej głowie. To zasługa zarówno rewelacyjnego materiału źródłowego w postaci powieści Mario Puzo, ale też płynnego montażu i genialnych kreacji aktorskich Marlona Brando i Ala Pacino.
Ten pierwszy odegrał głowę mafijnej rodziny bezbłędnie, ale nigdy nie powtórzył swojej kreacji – w drugim filmie, w retrospekcjach, w młodego Vito Corleone wcielił się Robert De Niro. Michaela Corleone od początku do końca grał zaś Al Pacino, oszczędny w gestach i słowach, z biegiem lat coraz bardziej bezwzględny i diabelnie charyzmatyczny. Po prostu taki, którego nie dałoby się zastąpić chyba żadnym innym aktorem tamtych lat.
