Voleth Meir to... Baba Jaga z chatki na kurzych nóżkach. 8 easter eggów z 2. sezonu Wiedźmina
- 8 najciekawszych easter eggów z 2. sezonu Wiedźmina
- Geralt z gier zginął w świecie seriali?
- Cały pierwszy sezon to tylko opowieść Jaskra
- Geralt i Vesemir potrafią się bronić, czyli duuużo wiedźmińskich znaków
- Jaskier nosi kapelusz przyjaciela Shreka
- Voleth Meir to... Baba Jaga z chatki na kurzych nóżkach
- Ciri jak Thanos
- Geralt przedstawia Yen jako „miłą przyjaciółkę”
Voleth Meir to... Baba Jaga z chatki na kurzych nóżkach

- Który to odcinek: druga połowa sezonu
- Do czego nawiązuje: słowiańskiego folkloru
Kapelusza Kota w Butach można było równie dobrze w ogóle nie zauważyć. Nie sposób natomiast przegapić wątku Voleth Meir, czyli Matki Bezśmiertnej. Czarownica nie pojawia się ani w literackim pierwowzorze Sapkowskiego, ani w grach „Redów”, a mimo to w końcówce drugiego sezonu wyrasta na główną antagonistkę netflixowej opowieści.
Voleth Meir nie tyle Babę Jagę ze słowiańskiego folkloru przypomina, co po prostu nią jest. Najczęściej objawia się w postaci przerażającej staruszki, ale potrafi odzwierciedlić fizycznie pragnienia i koszmary każdej osoby. Kiedy więc chce, może wyglądać jak Emhyr, Itlina albo młoda dziewczyna. A wszystko po to, by przekonać swoich „gości” do współpracy.
Wyznam szczerze, że uśmiechnąłem się szeroko na widok podnoszącej się chaty wiedźmy. I to bynajmniej nie dlatego, że można by coś zarzucić samej animacji, a z powodu świetnie widocznych kurzych nóżek. Znana z polskich bajań Baba Jaga mieszka przecież właśnie w takim domku.
Warto jednak pamiętać, że ludowe wierzenia w bardzo kreatywny sposób wykorzystane przez Netflixa nie są do końca zgodne z pierwotną wersją opowieści o Babie Jadze. Ta bowiem w pogańskich mitach nie była staruszką, tylko młodą i piękną boginią, opiekunką zwierząt, kapłanką i być może również pośredniczką w obrzędowej inicjacji młodych Słowian. Może w trzecim sezonie Netflix nawiąże również do tej wersji Baby Jagi?
