Geralt przedstawia Yen jako „miłą przyjaciółkę”. 8 easter eggów z 2. sezonu Wiedźmina
- 8 najciekawszych easter eggów z 2. sezonu Wiedźmina
- Geralt z gier zginął w świecie seriali?
- Cały pierwszy sezon to tylko opowieść Jaskra
- Geralt i Vesemir potrafią się bronić, czyli duuużo wiedźmińskich znaków
- Jaskier nosi kapelusz przyjaciela Shreka
- Voleth Meir to... Baba Jaga z chatki na kurzych nóżkach
- Ciri jak Thanos
- Geralt przedstawia Yen jako „miłą przyjaciółkę”
Geralt przedstawia Yen jako „miłą przyjaciółkę”

- Który to odcinek: szósty
- Do czego nawiązuje: listu Geralta z pierwszej części sagi Sapkowskiego (Krew elfów)
W drugim sezonie, za radą uwielbiającego zarówno książki Sapkowskiego, jak i gry CD Projektu RED Henry’ego Cavilla, twórcy zdecydowali się trochę rozplątać wiedźminowi język. Geralt dalej nie mówi wiele, ale sprawia wrażenie trochę mniej mrukowatego niż w kilku pierwszych odcinkach.
Wciąż jednak zdarzają mu się niefortunne sformułowania. Jednym z nich jest „miła przyjaciółka” w odniesieniu do Yennefer. Tak właśnie Geralt nazwał ukochaną w dłuuugo pisanym do niej liście w Krwi elfów, pierwszym tomie sagi. Czarodziejka nie pozostała mu dłużna, odwdzięczając się tym samym sformułowaniem i sarkastycznie punktując wszystkie jego komunikacyjne błędy. W serialu nie ma wprawdzie mowy o ich korespondencji, ale właśnie mianem „miłej przyjaciółki” określa wiedźmin Yennefer, przedstawiając ją Ciri.
W języku angielskim przetłumaczono to jako „dear friend”. Niestety, to określenie nie do końca oddaje sztuczność użytego przez Geralta zwrotu. Jednak każdy, kto czytał książki, nawet nie włączywszy w serialu polskich napisów czy lektora, z pewnością skojarzy ów niefortunny zwrot z jednego z zabawniejszych wątków pierwszego tomu wiedźmińskiej sagi.
OD AUTORA
Wyszukiwanie easter eggów w nowym sezonie Wiedźmina przyszło mi dość łatwo. Być może dlatego, że mam za sobą zarówno lekturę książek, jak i przygodę z grami CD Projektu RED. Ba! Udało mi się przebrnąć nawet przez polski film i serial. W tym przypadku jednak Lauren Schmidt Hissrich nie zdecydowała się na zaserwowanie żadnego związanego z nimi easter egga. A szkoda, bo gdyby ktoś rzucił do którejkolwiek z bestii „smoku, jesteś piękny”, polski fandom oniemiałby z zachwytu. Zupełnie jak niegdyś Zbigniew Zamachowski.
