Wojna światów (War of the Worlds). 10 głośnych filmów popsutych przez zakończenia
- 10 głośnych filmów popsutych przez zakończenia
- Iron Man 3
- Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (Star Wars: The Rise of Skywalker)
- Znaki (Signs)
- A.I. Sztuczna inteligencja (Artificial Intelligence: AI)
- Wojna światów (War of the Worlds)
- Jestem legendą (I Am Legend)
- Spider-Man 3
- Mroczny Rycerz powstaje (The Dark Knight Rises)
- Glass
Wojna światów (War of the Worlds)

- Reżyser: Steven Spielberg
- Rok produkcji: 2005
- Gdzie obejrzeć: Amazon Prime, Chili, iTunes Store
Kolejne widowiskowe science fiction i przy okazji kolejny film Stevena Spielberga. Wojna światów jest adaptacją popularnej powieści brytyjskiego autora H.G. Wellsa o tym samym tytule. Obraz nie skupia się jednak na kolektywnym strachu w obliczu tajemniczego zagrożenia, bowiem Spielberg postanawia śledzić losy rodziny Ferrierów, w skład której wchodzą Ray (Tom Cruise), jego mała córeczka Rachel (Dakota Fanning) i synek Robbie (Justin Chatwin), którzy tworzą naprawdę zgraną ekipę (aktorską również). Wojna światów opowiada o wielu elementach związanych z samym procesem przetrwania. Czy najlepszą drogą ucieczki będzie samochód, czy może statek? Czy warto przeczekać w bunkrze, czy lepiej jechać dalej, zakładając, że w innych miejscach jest bezpiecznie?
Przedstawiane wydarzenia mrożą krew w żyłach, ponieważ obrazują sytuacje, które mogłyby wydarzyć się każdemu z nas. Ray Ferrier jest zwykłym facetem, który pragnie uratować własną rodzinę; nie myśli o pokonaniu kosmitów, nie jest to kolejny Dzień Niepodległości, tutaj jego „nadzieję” łatwo może zniweczyć śmierć, która czyha tuż za rogiem. Dlatego tym bardziej zaskakuje nas zakończenie, tak mocno czerpiące z samej książki. Kosmici umierają, ponieważ Pan Bóg pozostawił na świecie mikroby mające bronić ludzkości przed nieznanymi formami życia. Ich układ odpornościowy nie wytrzymał walki z nimi! I nie chodzi o to, że taki finał jest zły, po prostu w najbardziej nieoczekiwanym momencie psuje narzuconą przez Spielberga dynamikę. Niemniej ten film to doświadczenie, które warto mieć na koncie.
Swoją drogą niedawno premierę miał miniserial o tym samym tytule, który odrzuca obraz Ameryki pokazanej przez Spielberga na rzecz wiktoriańskiej Anglii. Tym samym produkcji tej o wiele bliżej do literackiego oryginału. Może nie jest ona tak samo spektakularna jak Wojna światów z 2005 roku, ale posiada swój intrygujący, własny klimat. Fanów powieści gorąco zachęcam do obejrzenia!