Mroczny Rycerz powstaje (The Dark Knight Rises). 10 głośnych filmów popsutych przez zakończenia
- 10 głośnych filmów popsutych przez zakończenia
- Iron Man 3
- Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (Star Wars: The Rise of Skywalker)
- Znaki (Signs)
- A.I. Sztuczna inteligencja (Artificial Intelligence: AI)
- Wojna światów (War of the Worlds)
- Jestem legendą (I Am Legend)
- Spider-Man 3
- Mroczny Rycerz powstaje (The Dark Knight Rises)
- Glass
Mroczny Rycerz powstaje (The Dark Knight Rises)

- Reżyser: Christopher Nolan
- Rok produkcji: 2012
- Gdzie obejrzeć: Netflix, Chili, iTunes Store, HBO GO
Oczekiwania wobec tego filmu były przeogromne. Mroczny Rycerz okazał się czymś w rodzaju „obiektywnego arcydzieła”, bo krytyków tego obrazu pewnie można policzyć na palcach jednej ręki. Co więcej, obstawiam, że żaden z późniejszych filmów superbohaterskich (niezależnie, czy mówimy o Marvelu, czy o DC) nie zbliżył się poziomem do tego, co zafundował nam Christopher Nolan w 2008 roku. Kiedy w 2012 premierę miało Mroczny Rycerz powstaje, jedna połowa widzów chciała powtórki z rozrywki, a druga liczyła na produkt tak świeży, że wręcz okaże się jakościowo lepszy od drugiej części trylogii.
Reżyser skupił się tam na konflikcie Batmana z Bane’em, w którego wcielił się charyzmatyczny Tom Hardy. Mam wrażenie, że aktor ten miał po prostu pecha: zagrał wyśmienicie, ale w ówczesnej świadomości widzów nic nie mogło przebić tego, co pokazał Heath Ledger cztery lata wcześniej. Do tego Batmanowi zaczęła towarzyszyć Anne Hathaway jako Kobieta-Kot, co także było pewnym powiewem świeżości.
Swego czasu widzom nie przypadło do gustu zakończenie, w którym – według powszechnej interpretacji zdarzeń – Bruce Wayne przeżył wybuch bomby. Dla jednych było to przekombinowane, dla drugich słabo zgrywało się z mrokiem całej trylogii. Uważam jednak, że Nolan z godnością zakończył swoją serię. Bruce Wayne doświadczył w tym uniwersum wystarczająco wiele cierpienia, a śmierć nie jest w tym przypadku jakimkolwiek wybawieniem – odrobina wypoczynku po prostu mu się należała.