Legendarne niegdyś Wrota 999 poziomu wciąż są tematem do rozmowy. Jeden z twórców kultowej Tibii przedstawił kulisy powstania bramy w jednym z wywiadów.
Są w branży gier wideo takie tytuły, które pomimo upływu czasu wciąż trzymają przy sobie grono oddanych graczy. Powodów, dla których taka ponadczasowość w ogóle występuje, może być wiele. Liczne aktualizacje, zmieniające się systemy i dodawanie nowych mechanik, czy w końcu emocjonalny bagaż nostalgii, która raz po raz daje o sobie znać, to tylko przykłady. Pasują one jednak jak ulał do oldschoolowego MMORPG, jakim jest Tibia.
Niesamowity tytuł od CipSoftu nawet po 28 latach potrafi poruszyć społeczność w posadach, szczególnie kiedy pojawia się temat sekretów, które spędzały niegdyś sen z powiek graczy. Jednym z takowych były legendarne Wrota 999, które początkowo miały być tylko żartem deweloperów.
O kulisach powstania „Gate of Expertise” mogliśmy się dowiedzieć niedawno z wywiadu prowadzonego z Stephanem Voglerem na kanale FYNG - Find Your Next Game, gdzie jeden z twórców Tibii uchylił nieco rąbka tajemnicy, na temat kilku ciekawych aspektów związanych z grą.
Jednym z nich był wspomniany temat powstawania Wrót 999. poziomu, czyli tymczasowego placeholdera, który początkowo nie miał w sobie żadnych wartości. Sam zamysł powstał w 2005 roku, kiedy twórcy nie przypuszczali nawet, że wśród graczy znajdzie się ktoś na tyle zdeterminowany, by osiągnąć tak absurdalnie wysoki poziom.
Do przełamania bariery 999 poziomu doszło po 11 latach od momentu ich dodania. Zanim jednak to się stało, przekroczenie bramy prowadziło donikąd - ot pusty placeholder, który został uzupełniony w jednej z aktualizacji, kiedy twórcy zorientowali się, że osiągnięcie tego poziomu jest możliwe i najprawdopodobniej nastąpi w niedługim czasie.
Pierwszym graczem, który dostąpił zaszczytu przejścia przez wspomniane już wrota, był użytkownik Kharsek. Co ciekawe, gdy powrócił z miejsca, do którego został teleportowany przez bramę, odmówił zdradzenia tajemnicy co się za nimi kryje, rozpalając ciekawość graczy jeszcze bardziej.
Późniejsza historia Bramy zahacza o kontrowersje. Pod koniec czerwca 2017 roku pojawił się inny gracz, który zbliżał się do przekroczenia jej progu. Urządził on wtedy transmisję live, na której zwiedził lokację kryjącą się za bramą przed piętnastotysięczną widownią. Wcześniej próbował osiągnąć ustawiony przez siebie próg finansowy ustawiony na 5 tysięcy dolarów, lecz finalnie nie udało mu się tego osiągnąć. Podczas transmisji okazało się, że za bramą znajduje się niewielka wyspa z tylko jednym budynkiem, a owa budowla posiada skrzynię wyposażoną w złoty dodatek do stroju.
Finalnie na CipSoft spłynęła fala krytyki, a głos społeczności wskazywał jasno - nie tego się spodziewaliśmy, zmarnowaliście potencjał. Ekipa odpowiedzialna za Tibię wskazywała wtedy, że dostęp do wyspy jest jedynie pewnym symbolem, a nagrodą samą w sobie jest możliwość pochwalenia się posiadanym poziomem.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.