Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 27 września 2022, 17:00

WoW: WotLK Classic już dostępny, mroźna północ nieosiągalna dla wielu graczy

Premiera World of Warcraft: Wrath of the Lich King Classic przebiega z problemami. Gracze (wciąż) narzekają na długie kolejki na serwery, a ponadto mają trudność w dotarciu do Northrend.

Źrodło fot. Blizzard.
i

O północy premierę miał World of Warcraft: Wrath of the Lich King Classic – wiernie odtworzony drugi dodatek do popularnej gry MMORPG Blizzarda. Jego problemy zaczęły się kilka dni wcześniej, mianowicie gdy zadebiutował tzw. prepatch i okazało się, że LFG (ang. Looking For a Group), nowy system wyszukiwania grup do rajdów i lochów, który zastąpił klasyczny Dungeon Finder, nie jest pozbawiony błędów, a ponadto powoduje bałagan na czacie.

Problemów ciąg dalszy

Po premierze rozszerzenia graczom doszło więcej powodów do narzekań. Nie dość, że kolejki na serwery nie zmniejszyły się – trzeba czekać kilkadziesiąt minut, by móc zagrać – to niektóre osoby mają problem z dostaniem się do Northrend. W teorii służą do tego statki oraz sterowce – w praktyce jednak można z nich… spaść i nie dotrzeć do pożądanego miejsca.

Do czasu, aż problem zostanie naprawiony, Blizzard umożliwił przeteleportowanie się do mroźnej krainy z dodatku. Da się to zrobić np. u znajdującego się w Orgrimmarze NPC zwanego Greeb Ramrocket, który może przenieść postać gracza prosto do Warsong Hold.

WoW: WotLK na miarę obecnych czasów

Pomijając opisane wyżej problemy, ogólny odbiór World of Warcraft: Wrath of the Lich King Classic wydaje się umiarkowanie pozytywny. Duża w tym zasługa oryginalnego dodatku, którego trailer (poniżej) wciąż jest określany mianem najlepszego zwiastuna, jaki otrzymał WoW (czy jest lepszy, czy gorszy niż ten autorstwa Hurricane’a, oceńcie sami). W Classic Blizzard zadbał głównie o to, by przystosować funkcje gry – w tym społecznościowe – do współczesnych czasów i wymagań dzisiejszych graczy.

Stara-nowa zawartość

Ponadto od premiery dostępnych jest dwanaście lochów – zarówno dla postaci zdobywających kolejne poziomy doświadczenia, jak i dla tych, które osiągnęły maksymalny, osiemdziesiąty level. W niedalekiej (choć dokładnie niesprecyzowanej) przyszłości mają dojść cztery kolejne. Co więcej, 6 października zadebiutują trzy z siedmiu przewidzianych rajdów – Eye of Eternity, Obsidian Sanctum oraz Naxxramas. Na pozostałe cztery (Ulduar, Trial of the Crusader, Icecrown Citadel i Ruby Sanctum), podobnie jak na brakujące podziemia, trzeba będzie nieco poczekać.

Dla przypomnienia dodam, że dostęp do World of Warcraft: Wrath of the Lich King Classic wymaga opłacenia abonamentu WoW-a. Nie trzeba więc płacić za samą grę – chyba że zdecydujemy się na jej ulepszenie do wersji Northrend Heroic (49,99 euro, czyli ok. 240 zł) lub Northrend Epic (79,99 euro, czyli ok. 380 zł), oferujących automatyczny awans na siedemdziesiąty poziom doświadczenia, podstawowy ekwipunek, złoto, zwierzęcego towarzysza i wiele więcej. Szczegóły możecie sprawdzić tutaj.

Hubert Śledziewski

Hubert Śledziewski

Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.

więcej

E3 2021