W sieci pojawiły się testy wydajności RPG-a akcji Wolcen: Lords of Mayhem. Benchmark pokazuje, że produkcja dobrze radzi sobie nawet na tańszych kartach graficznych dysponujących skromną ilością pamięci.

RPG akcji Wolcen: Lords of Mayhem dosyć niespodziewanie okazało się jedną z najważniejszych premier tego miesiąca. Gra osiągnęła bardzo dobre wyniki sprzedaży i ustanowiła imponujące rekordy aktywności na Steamie. Wiele osób rozważa więc zakup tej produkcji i zainteresować je powinny testy wydajności opublikowane przez serwis TechPowerUp.
Wolcen: Lords of Mayhem testowano na komputerze z procesorem Intel Core i9-9900K 5.0 GHz i 16 GB pamięci RAM DDR4. Wykorzystano do tego pełną wersję gry z pierwszym po-premierowym patchem, który zaktualizował ją do 1.0.3.
Jak widać, nawet najsłabsze karty wykorzystywane w testach, czyli Nvidia GeForce GTX 1060 3 GB i AMD Radeon RX 570 GB uzyskiwały ponad 60 klatek na sekundę w rozdzielczości 1920x1080 na najwyższym poziomie detali. Na takich ustawieniach gra maksymalnie wykorzystywała 4 GB pamięci karty graficznej, co jest dobrą nowiną dla osób, które posiadają tańsze modele.
Przypomnijmy, że Wolcen: Lords of Mayhem ukazało się 13 lutego, wyłącznie na PC. Twórcy chcą w przyszłości udostępnić grę również na konsolach, ale na razie koncentrują się na rozwijaniu wersji pecetowej.
Produkcja okazała się dużym sukcesem. Według danych serwisu Steam Charts w niedzielę, w najgorętszy momencie dnia, w tytuł bawiło się 127,5 tys. graczy jednocześnie. W zeszłym tygodniu była to najlepiej sprzedająca się gra w serwisie firmy Valve. Autorzy nie podali konkretnych wyników, ale według szacunków płatnej wersji Steam Spy produkcja znalazła już 920 tys. nabywców.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Wiemy, jaki sprzęt będzie potrzebny, by zagrać w 007 First Light w 1080p
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
20

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.