Konflikt tak długi, że nawet twórca gry był w szoku. Jeden z fanów Civilization 2 pochwalił się lata temu niesamowitą rozgrywką.
Seria Civilization ma już 35 lat na karku i aż siedem głównych odsłon. I choć ostatnia z nich nie spotkała się z najlepszym przyjęciem, to cały cykl jest wciąż bardzo ważny w segmencie elektronicznej rozrywki. Gracze chętnie wracają zaś do starszych odsłon, a swoich zwolenników ma nawet wiekowa „dwójka”. Jeden z fanów tej części podzielił się lata temu rozgrywką, która zaskoczyła nawet twórcę całej marki.
Słyszeliście o rozgrywce ochrzczonej mianem Eternal War? Jej historia sięga 2012 roku, kiedy to gracz o nicku Lycerius podzielił się z innymi fanami serii screenami i opisem swojej 10 letniej sesji w Civilization 2. Historia ta okazała się tak zaskakująca i działająca na wyobraźnię, że wywołała reakcję samego Sida Meiera, a społeczność zmotywowała do tworzenia całych alternatywnych historii osadzonych w tym piekielnym uniwersum.
W pierwszym z kilku postów Lycerius opisał szczegółowo stan rozgrywki. Gracz dotarł do momentu, w którym na całej mapie pozostały już tylko trzy supermocarstwa – Celtowie, Wikingowie oraz Amerykanie. Każde państwo dotarło do końca drzewka technologii i posiadało podobny potencjał, więc wszystkie utknęły w patowej sytuacji. Jednocześnie każde chciało zdominować pozostałe, co rozpoczęło trwającą prawie 2000 lat wojnę.
W konflikcie każde państwo zaczęło używać na szeroką skalę broni jądrowej, co doprowadziło do całkowitego zniszczenia środowiska. Lód na biegunach się roztopił, a ziemia wcześniej pokryta farmami zmieniła się w radioaktywne bagna. Wszystkie wielkie metropolie stały się malutkimi miastami w gruzach. Ludzka populacja osiągnęła zaś najniższy poziom od tysięcy lat.
Jednocześnie Lycerius nie był w stanie uniknąć ciągłego konfliktu. Zawarcie pokoju z jednym z państw momentalnie motywowało drugie do wypowiedzenia wojny. Przygotowania do starcia nie były zaś zbyt skuteczne, bo wielkie armie zbierane przez dziesiątki lat ginęły w większości w pierwszej turze walki ze względu na użycie pocisków nuklearnych. Na tyłach co chwila wybuchały zaś kolejne powstania ze względu na powszechne niezadowolenie.
Nie było też żadnych szans na poprawienie losu kraju. Ciągłe wojny sprawiały, że miasta musiały być skupione na produkowaniu kolejnych jednostek wojskowych. Nie było czasu na odbudowę kluczowej infrastruktury i odnowę terenów zniszczonych przez radiację. Wprowadzenie mniej totalitarnych rządów też nie wchodziło w grę ze względu na konieczność brutalnej kontroli nad całym państwem.
Historia tej niesamowitej rozgrywki tak spodobał się innym graczom, że zaczęli wysyłać Lyceriusowi porady dotyczące zakończenia konfliktu. Inni tworzyli zaś historie osadzone w tym swoistym „uniwersum”, a niektórzy sami wzięli się za grę korzystając z udostępnionego przez autora save’a.
Wieści o wiecznej wojnie w Civilization 2 dotarły też do samego twórcy marki. W wywiadzie dla The Washington Post Sid Meier odniósł się do tej wyjątkowej sytuacji.
Nie było szans byśmy przetestowali grę pod kątem takiej sytuacji, więc było to dla nas zaskoczenie. […] To ekscytujące, że fan Civilization mógł poświęcić 10 lat na zabawę w jednej, ciągłej rozgrywce.
Deweloper wspomniał też o Eternal War rok temu podczas przygotowań do rychłej premiery Civilization 7.
To jednak nie koniec historii. W kolejnych latach po publikacji pierwszego posta, Lycerius jeszcze kilkukrotnie udostępniał nowe informacje na temat dalszej rozgrywki. Nie doprowadził do pokoju w swoim spopielonym świecie, lecz osiągnął pewną stabilność w ramach piekielnej rzeczywistości. Planował kolejne akcje zbrojne, likwidował opór powstańców i przede wszystkim tracił setki jednostek posyłanych z miast prosto na front.
Społeczność wzięła zaś sprawy w swoje ręce i ponad rok po udostępnieniu save’a pierwszemu graczowi udało się doprowadzić wieczny konflikt do końca. Był to użytkownik znany jako stumpster, a pokój osiągnął po 58 latach w grze. Udało mu się przełamać pat i zniszczyć oponentów. Po ponad 1700 latach wojny, świat w Civilization 2 mógł więc w końcu wziąć się za odbudowę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Rolnik ze Stardew Valley posłuchał rady AI i wyprodukował 136 bezużytecznych butelek soku ryżowego
Gracze

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.