Czy Kurt Hansen mógł być opcją na trzeciego sojusznika w Widmie wolności? Jeden z twórców Cyberpunka 2077 zdradził jak wygląda to z jego perspektywy.
Widmo wolności to świetny dodatek do Cyberpunka 2077 z wielu powodów. Jednym z nich jest zaś cała plejada pamiętnych postaci takich jak So-Mi, Reed czy oczywiście pułkownik Kurt Hansen. Choć zdecydowanie nie jest on zbyt pozytywną postacią, to wielu graczy i tak bardzo go polubiło i żałowało, że RPG od CD Projekt RED nie dało nam możliwości sprzymierzenia się z nim. Jeden z twórców produkcji zdradził, czemu właściwie się na to nie zdecydowano.
Informacji na ten temat udzielił Igor Sarzyński, czyli Creative Director z CD Projekt RED. Pełnił on ważną rolę podczas tworzenia Widma wolności (Narrative Direction), więc zna z pierwszej ręki wiele faktów dotyczących tej produkcji. Jakiś czas temu został zaś spytany na BlueSky czy w studiu kiedykolwiek rozważano opcję sprzymierzenia się z Hansenem. Jego odpowiedź raczej nie pozostawia złudzeń.
Sarzyński od razu stwierdził, że nigdy nie brano pod uwagę takiego scenariusza. Jego zdaniem sama idea sprzymierzenia się z autokratycznym watażką nie pasuje do cyberpunkowego settingu, a więc i V. Ostateczny powód jest jednak o wiele bardziej prozaiczny – cały wątek Widma wolności wynika bezpośrednio z poszukiwania „lekarstwa” przez protagonistę. Zagwarantować może je Reed bądź So-Mi (przynajmniej w założeniu). Hansen nie jest zaś w stanie zaoferować tego V.
V poszukuje lekarstwa – i to nie jest coś, co Hansen może zaoferować. To nie miałoby sensu, żeby się z nim sprzymierzać.
- Igor Sarzyński
Co na to fani gry? Wydaje się, że rozumieją oni takie podejście.
Ma to sens. Sprzymierzenie się z Arasaką jest przynajmniej związane z ich obietnicą wyleczenia. Hansen to zawsze tylko przeszkoda. Zresztą, większy sens miałoby nawet sprzymierzenie się z Hellmanem i poproszenie o pomoc Kang Tao.
- LargeCabbageThrower
Myers to właściwie też autokratyczna watażka. - chargeon2014
[…] Igor podaje ważne rozróżnienie, że Hansen nie ma nic do zaoferowania V, a Myers ma. Dlatego sprzymierzenie się z nią ma sens, a z Hansenem nie. - nedhavestupid
A jak wam podoba się takie wyjaśnienie? Akceptujecie je, czy może wolicie opcję niczym z New Vegas, w którym protagonista może podejmować nawet absurdalnie głupie decyzje?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.