Twórca Far Cry 4 odniósł się do słów showrunnera serialowej adaptacji. Nie podoba mu się, że odrzuca on fabuły gier i uważa, że gracze oczekują szacunku dla swojej ulubionej serii.
Niedawno showrunner nadchodzącego serialu Far Cry, Noah Hawley, wygłosił kilka uwag, które nie spodobały się fanom serii. Wyjaśnił, dlaczego nie zamierza adaptować żadnej z istniejących gier, stwierdzając, że gracze skupiają się głównie na rozgrywce i nie zwracają uwagi na przerywniki filmowe. Z jego słowami nie zgodził się Alex Hutchinson, dyrektor kreatywny Far Cry 4.
To mnie trochę wkurza, a lubię prace Noaha Hawleya.
Hutchinson rozwinął swoje myśli w wywiadzie udzielonym serwisowi IGN. Jego zdaniem „gracze chcą po prostu czuć, że ich ulubione dzieła są szanowane, a nie odrzucane, jak często miało to miejsce w przeszłości”. Następnie odniósł się bezpośrednio do słów Hawleya dotyczących przerywników filmowych. Stwierdził, że nawet jeśli część osób faktycznie je pomija, to narracja w grach jest znacznie bardziej złożonym tematem.
Myślę, że w niektórych gatunkach wiele osób pomija przerywniki filmowe i oczywiście historia tworzona przez gracza ma pierwszeństwo, ale fabuła w grach to złożony temat. Motyw, sceneria i postacie są kluczowe dla opowieści i zdecydowanie napędzają zaangażowanie gracza, więc nawet jeśli pomijają część scen filmowych, pozostają głęboko zanurzeni w narracji, wcielając się w rolę i poruszając się w zaprojektowanej przestrzeni.
Zdaniem Hutchinsona jest to szczególnie widoczne w serii Far Cry, w której bohaterowie zostają wrzuceni do zupełnie obcego im otoczenia, gdzie muszą zmierzyć się z licznymi niebezpieczeństwami. Nie podoba mu się, że Hawley całkowicie odrzuca fabuły gier i uznaje je za bezsensowne, tak jak zrobił to chociażby w przypadku Obcy: Ziemia.
Moim największym problemem jest odrzucanie historii w grach jako bezsensownych. Jego stanowisko nie jest pozbawione racji, a jego adaptacje Alien i Fargo w zasadzie również odrzuciły dotychczasową historię. To zadziałało dobrze w przypadku Fargo, ale gorzej w Alien, które zamieniło się w coś w rodzaju dziwnej opowieści w stylu Piotruś Pan dostaje psa, zamiast pozostać wiernym najlepszym elementom marki.
Mimo wszystko Hawley ma już pewne doświadczenie w tworzeniu ekranizacji, co może poskutkować lepszą jakością serialu Far Cry. Jeżeli jednak nie uda mu się przekonać do swojego dzieła fanów serii, może być pewien, że przez długi czas będą mu oni wypominać jego własne słowa.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).