Epic Games przyznało, że wykorzystuje narzędzia AI do rozwijania Unreal Engine. Aktualizuje licencję silnika, aby trenować modele AI na materiałach tworzonych przez deweloperów.
Epic Games planuje aktualizację umowy licencyjnej (EULA) silnika Unreal Engine. Sprawa dotyczy trenowania modeli sztucznej inteligencji na materiałach stworzonych przez deweloperów korzystających z oprogramowania Epic Games. Tim Sweeney przekazał, że twórcy będą mogli wyłączyć zbieranie danych, a firma nie planuje zmieniać swojego podejścia wobec AI.
Aktualizacja EULA nie weszła jeszcze w życie. Sprawa jednak szybko rozniosła się w sieci, co skłoniło firmę do wyjaśnienia, skąd wziął się ten pomysł. Głos w sprawie zabrał Tim Sweeney, wyjaśniając, że skorzystają na tym wszyscy deweloperzy używający Unreal Engine przy produkcji gier:
Główną korzyścią dla twórców jest to, że modele sztucznej inteligencji znacznie lepiej poznają specyfikę tego silnika, dzięki czemu będą skuteczniej pomagać przy pisaniu kodu i tworzeniu treści do opartych na nim projektów.
Sztuczna inteligencja stała się już nieodłącznym elementem prac nad Unreal Engine, a Epic Games używa tej technologii do rozwoju silnika graficznego. Poinformował o tym wiceprezes wykonawczy ds. rozwoju, Marcus Wassmer.
W rozmowie z serwisem This Week in Video Games zdradził, że AI znacznie przyspieszyła pracę. Proces, który normalnie mógłby zająć nawet półtora miesiąca, udało się skrócić do tygodnia, a ponadto udało się usunąć błędy w kodzie powracające od 10 lat. Wassmer stwierdził także, że dla Epic Games sceptycyzm graczy wobec AI nie jest największym problemem:
Bardziej obawiamy się ryzyka zbyt wolnego rozwoju niż sceptycznego podejścia do sztucznej inteligencji. Uważamy, że w niedalekiej przyszłości wspieranie się AI przy tworzeniu niemal każdego oprogramowania stanie się powszechnym standardem.
Wiceprezes Epic Games dodał, że oprogramowanie tworzone z pomocą AI będzie w przyszłości lepsze. Wątpliwości wobec sztucznej inteligencji ma rozwiać wysoka jakość gier i narzędzi. Wymagać to będzie jednak będzie, żeby deweloperzy nie wypisywali się z programu zbierania danych.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.