Poznaliśmy polską cenę pecetowego The Last of Us Part II Remastered. Firma Sony potwierdziła także wymóg posiadania konta PSN dla tej gry.
Pomimo kontrowersji firma Sony nie zamierza zmieniać swoich praktyk. Pecetowa wersja The Last of Us Part II Remastered będzie wymagała konta PSN, pomimo tego, że jest to produkcja przeznaczona wyłącznie dla pojedynczego gracza.
Przez długi czas Sony nie wymagało, aby osoby grające w pecetowe wersje gier firmy posiadały konto PSN. Zmieniło się to w ubiegłym roku, gdy taki wymóg próbowano dodać do Helldivers 2. W tym przypadku mowa jednak o produkcji sieciowej, więc normalnie nie wywołałoby to takiej reakcji, ale graczy rozsierdziło to, że wymóg takiego konta wprowadzono dopiero kilka miesięcy po premierze (choć sugerowano to wcześniej). Dodatkowym problemem jest to, że PSN oficjalnie nie jest dostępne w wielu krajach. Gracze pecetowi zareagowali na to tak źle, że ostatecznie firma wycofała się z tej decyzji. Był to jednak tylko taktyczny odwrót, a nie kapitulacja.
Kilka miesięcy później wymóg konta PSN powrócił w pecetowym Ghost of Tsushima. Tam nie wzbudził większych emocji, głównie dlatego, że produkcja oferuje tryb kooperacyjny. Zaszkodziło to za to pecetowemu God of War: Ragnarok, gdyż jest to tytuł nastawiony wyłącznie na samotną zabawę. W dzień po debiucie gry na Steamie tylko 66% recenzji graczy było pozytywnych. Potem jednak odbiór zaczął się poprawiać i obecnie 85% wszystkich opinii użytkowników tego serwisu chwali tę konwersję.
Wymóg posiadania konta PSN wciąż denerwuje graczy, ale wydaje się, że mimo to powoli się oni do tego przyzwyczajają i nic nie wskazuje na to, aby Sony miało z niego w najbliższej przyszłości zrezygnować. Nie dotyczy to zresztą tylko The Last of Us Part II Remastered. Tak samo będzie w przypadku Marvel's Spider-Man 2.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.