Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 9 kwietnia 2016, 09:02

The Grand Finals 2016 - podsumowanie pierwszego dnia mistrzostw w World of Tanks

W piątek odbyła się faza grupowa finałów mistrzostw świata w World of Tanks. Pierwszy dzień imprezy w warszawskim Torwarze upłynął spokojnie, a większe tłumy spodziewane są dopiero dzisiaj. Oto nasza pierwsza relacja z imprezy Wargamingu.net.

Przez dwa dni możemy oglądać zmagania najlepszych drużyn z całego świata. - The Grand Finals 2016 - podsumowanie pierwszego dnia mistrzostw w World of Tanks - wiadomość - 2016-04-09
Przez dwa dni możemy oglądać zmagania najlepszych drużyn z całego świata.

W piątek 8 kwietnia w warszawskiej hali Torwaru ruszyły finały mistrzostw świata w World of Tanks. Pierwszy dzień upłynął pod znakiem fazy grupowej, okazyjnych mżawek i parady czołgów. The Grand Finals trwają również dzisiaj, w sobotę, a pierwsze mecze rozpoczną się ok. godz. 12.00. Przypomnijmy, że impreza organizowana przez białoruską firmę Wargaming.net to jedno z największych e-sportowych wydarzeń roku w Polsce; nie powinna więc dziwić pula nagród, która sięga 1,2 mln złotych. Wszystkim zainteresowanym polecamy z tej okazji nasz artykuł, podsumowujący pięć lat z World of Tanks:

  1. Wielkie podsumowanie World of Tanks, czyli pięć lat z czołgami

Impreza

Po raz trzeci czołgowe mistrzostwa odbywają się w Warszawie. Porównanie kolejnych edycji pokazuje, jak konsekwentnie z roku na rok rozwija się ta impreza. Pierwsze finały odbyły się w Złotych Tarasach, gdzie trudno było o wielki rozmach. Za drugim razem wykorzystano halę EXPO XXI, która – choć znacznie większa – nie pomieściła wszystkich chętnych; wiele osób długo czekało na możliwość wejścia do budynki. Idąc za ciosem Wargaming trzecie mistrzostwa zorganizował w Torwarze, dużej warszawskiej hali widowiskowo-sportowej, mogącej pomieścić na trybunach 5 tys. osób. Pierwszego dnia, pewnie również za sprawą marnej pogody, tłumów nie było – ale to dobrze. Nikt nie musiał czekać, aby dostać się do środka i poczuć e-sportowe emocje.

To jednak z najefektowniejszych scen, jakie miałem ostatnio okazję oglądać. - The Grand Finals 2016 - podsumowanie pierwszego dnia mistrzostw w World of Tanks - wiadomość - 2016-04-09
To jednak z najefektowniejszych scen, jakie miałem ostatnio okazję oglądać.

Trzeba podkreślić, że w tym roku scena i gra świateł przebijają to, co widzieliśmy w poprzednich latach. Dopracowano każdy element, łącznie z gadżetami rozdawanymi publiczności, które mrugają kolorowymi światłami – odpowiednio czerwonymi lub niebieskimi, w zależności od tego która drużyna zwyciężyła. Goście mogą także zagrać w World of Tanks (na PC lub PS4), wypróbować gogle do rzeczywistości wirtualnej, a także zobaczyć dwa czołgi stojące przed halą – M4 Shermana oraz T-34/85.

Squirrel czyli wiewiórka. Lepsze to niż zapalniczka! - The Grand Finals 2016 - podsumowanie pierwszego dnia mistrzostw w World of Tanks - wiadomość - 2016-04-09
Squirrel czyli wiewiórka. Lepsze to niż zapalniczka!

Jak zwykle na imprezach Wargamingu, wśród widzów byli nie tylko ludzie młodzi, ale również całkiem zaawansowani wiekowo fani World of Tanks. Widok rodzica, który wraz z synem przyszedł popatrzyć na czołgi, to stały (i miły) element warszawskich finałów.

Mecz dnia

Raz, dwa, trzy, przegrywasz ty! - The Grand Finals 2016 - podsumowanie pierwszego dnia mistrzostw w World of Tanks - wiadomość - 2016-04-09
Raz, dwa, trzy, przegrywasz ty!

Najbardziej emocjonującym meczem okazał się pojedynek europejskiej drużyny Wombats on Tanks z amerykański SIMP-em. W pierwszym starciu zaimponował gracz Kusok z Wombats on Tanks, który w zasadzie wygrał mecz samemu doskonale sprawdzając się jako dowódca artylerii M40/M43 – zadał przeciwnikom ponad 5 tys. punktów obrażeń. Drugi gra była dużo mniej jednostronna, ale również zakończyła się zwycięstwem Wombatów. W trzecim meczu przegrywający Amerykanie próbowali od razu przejąć bazę wroga, ale w efekcie błyskawicznie przegrali. Czwarty pojedynek skończył się jeszcze szybciej – Wombaty popełniły prosty błąd na mapie Kopalnie, co doprowadziło do jednoznacznej porażki. Piąte i ostatnie starcie na miejskiej mapie Himmelsdorf Wombaty rozpoczęły ostrożnie. Jako drużyna atakująca szukali luki w obronie wroga, zainicjowana jednak przez nich wymiana ogniowa skończyła się przegraną, która przypieczętowała porażkę. Wynik 5:0 nie jest tym, czego oczekiwali Amerykanie.