Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gramynawynos.pl 22 października 2011, 22:04

Testujemy Dead Island na notebooku ASUS K53SV

Sprawdzamy jak zombiakowy FPS Techlandu, czyli Dead Island, radzi sobie na notebooku ASUS K53SV.

Dead Island oferuje duży otwarty świat i grafikę z wysokim poziomem detali. Takie połączenie zazwyczaj wymaga dużej mocy sprzętowej. Sprawdziliśmy jak poradził sobie z tą grą słabszy z naszych notebooków.

Po opis samej gry udajcie się do jej testu na notebooku ASUS G74SX.

WYMAGANIA MINIMALNE:

  • -Procesor: Core 2 Duo 2.66 GHz
  • -Pamięć operacyjna: 1 GB
  • -Karta grafiki: ATI 2600XT / GeForce 8600GT (512 MB pamięci)
  • -System operacyjny: Windows XP/Vista/7

REKOMENDOWANE WYMAGANIA SPRZĘTOWE:

  • -Procesor: Core 2 Duo 2.66 GHz
  • -Pamięć operacyjna: 4 GB
  • -Karta grafiki: Nvidia GeForce 9600 (1 GB pamięci)
  • -System operacyjny: Windows XP/Vista/7

Jak widać wymagania nie są skromne, więc spodziewałem się, że K53SV może mieć pewne problemy z tą grą.

Ustawienia średnie, rozdzielczość 1366 x 768

Zacząłem od ustawień średnich i rozdzielczości 1366 x 768. Rezultaty nie były zbyt udane. Średnia prędkość na poziomie 22 FPS-ów przy regularnych spadkach poniżej poziomu 20 klatek na sekundę to wynik daleki od ideału. Najbardziej uparci gracze dadzą radę przejść Dead Island w takich warunkach, gdyż akcja toczy się tu najczęściej w dosyć wolnym tempie i rzadko wymaga błyskawicznego refleksu. Większości osób taki brak płynności będzie jednak solidnie przeszkadzał w zabawie.

Ustawienia niskie, rozdzielczość 1024 x 768

Po rozczarowującej przygodzie z ustawieniami średnimi wypróbowałem niskie w połączeniu z rozdzielczością 1024 x 768. Rezultat dalej był daleki od ideału, ale poprawa była znaczna. Średnia prędkość na poziomie 28 FPS-ów nie jest złym wynikiem, a okazjonalne spadki poniżej poziomu 25 klatek na sekundę choć denerwowały, to jednocześnie przeszkadzały jakoś szczególnie w rozgrywce. Przy takich osiągach spokojnie można przejść całą kampanię.

Podsumowanie

Dead Island wymaga od pecetów całkiem sporo, co powodowane jest dużym otwartym światem i wysokim poziomem detali. ASUS K53SV nie ma wystarczająco mocnej konfiguracji, aby pozwolić tej grze rozwinąć skrzydła. Mocy starcza mu natomiast na zagwarantowanie przyzwoitej grywalności w najniższych ustawieniach. Nie ma oczywiście mowy o przepychu wizualnym jaki oferuje ASUS G74SX na maksymalnym poziomie detali, ale i tak nie jest źle. Grafika wciąż prezentuje się przyzwoicie i nie przeszkadza w czerpaniu  przyjemności z przemierzania zapełnionego zombiakami wirtualnego świata.

Na koniec warto przyjrzeć się różnicą pomiędzy poszczególnymi ustawieniami graficznymi: