Po tym, jak polskie Blood West – dostępne za darmo podczas świątecznego rozdawnictwa w Epic Games Store – zanotowało wzrost sprzedaży na Steamie, sprawę skomentował Tim Sweeney, nie szczędząc przy tym kąśliwych uwag pod adresem Valve.
Kilka dni temu informowaliśmy Was, że świąteczne rozdawnictwo w Epic Games Store, w ramach którego za darmo można było zgarnąć m.in. Blood West, przełożyło się na wyraźny wzrost sprzedaży tej gry na Steamie. Teraz do całej sprawy oficjalnie odniósł się dyrektor generalny Epic Games, Tim Sweeney, który przyznał, że taki efekt jest powszechnym zjawiskiem.
Dostępność gry przez tydzień [Blood West było akurat można zgarnąć tylko przez dobę – dop. red.] za darmo na Epicu zwiększa jej rozpoznawalność wszędzie. Produkcje dostępne również na Xboxie, PlayStation, Switchu, Steamie, iOS lub Androidzie odnotowują wzrost popularności, gdy są dostępne za darmo na Epicu – przekazał w swoim poście na X.
W kolejnych wpisach Sweeney ponownie porównywał Epic Games Store do Steama, podkreślając, że konkurencja między platformami działa na korzyść graczy i twórców:
Epic i Steam walczą o każdego klienta i każdą sprzedaż. W niektórych transakcjach wygrywa Epic. W większości wygrywa Steam. Ale jedno jest niezmienne w każdej transakcji: gracze i twórcy wygrywają, mając więcej opcji i lepsze oferty.
Nie obyło się jednak bez uszczypliwości pod adresem Valve. Sweeney zwrócił uwagę, że choć Epic Games Store obsługuje jedynie około 7% liczby płatności firm trzecich w porównaniu do Steama, to statystyka ta nie oddaje faktycznej skali działalności – deweloperzy mogą bowiem korzystać z własnych systemów płatności i zachowywać 100% przychodu. Dodał też, że Epic Games Store ma już 55–60% miesięcznych aktywnych użytkowników Steama.
Na koniec Sweeney pokusił się o wyjątkowo złośliwy komentarz:
Znaczna część naszych dochodów jest reinwestowana w angażowanie użytkowników poprzez program darmowych gier, co stanowi zupełnie inne podejście niż w przypadku tych, którzy wydają pieniądze na jachty i diamentowe zęby.
Nie ma wątpliwości, że jest to wyraźne nawiązanie do Gabe’a Newella, szefa Valve, znanego z zamiłowania do luksusowych jachtów oraz memów przedstawiających jego wizerunek z diamentowymi zębami (choć zdjęcie to najpewniej jest efektem przeróbki AI).
Na wpisy Sweeneya szybko zareagował Michael Douse, dyrektor wydawniczy Larian Studios. W serii postów zwrócił uwagę, że narracja Epic Games o „pro-deweloperskim altruizmie” nie zawsze znajduje potwierdzenie w praktyce.
Douse przypomniał, że Epic w pełni sfinansował produkcję Alana Wake’a 2, jednak – jego zdaniem – brak premiery gry na Steamie mógł poważnie odbić się na sytuacji finansowej Remedy.
Rozumiem, że Epic w całości sfinansowało Alana Wake’a 2, ale ta altruistyczna retoryka na rzecz deweloperów nie brzmi dobrze, gdy Remedy najwyraźniej popadło w kryzys finansowy, ponieważ nie mogło wykorzystać Steama do sprzedaży AW2, ponosząc potencjalnie setki milionów strat w przychodach – napisał Douse.
Następnie dyrektor wydawniczy Larian Studios wskazał, że nawet prowizja dla Epic Games mogłaby pozwolić twórcom na odzyskanie kosztów produkcji i osiągnięcie zysku. Podkreślił też, iż choć konkurencja jest potrzebna, trudno uwierzyć w przekaz Sweeneya, gdy istnieją realne przykłady gier, które – jego zdaniem – radziły sobie gorzej właśnie z powodu takiej strategii dystrybucji.
W dalszej części wypowiedzi Douse zasugerował, że przyszłość Epic Games Store zależy od tego, czy firmie uda się przekształcić setki milionów graczy Fortnite’a w „średnio zaawansowanych graczy premium”, co – jak stwierdził – obecnie nie wygląda zbyt realistycznie.
Na koniec Douse ostrzegł także przed nadmiernym rozdawnictwem:
Sklepy Apple i Google spędziły dekadę na dewaluacji gier i aplikacji do tego stopnia, że obecnie praktycznie niemożliwe jest sprzedawanie w nich gier premium w sposób, który nie spowodowałby ich znacznej dewaluacji na innych systemach. Oferowanie wszystkim wszystkiego za darmo może wpłynąć na wzrost sprzedaży, ale nie tworzy rentownego sklepu, w którym można sprzedawać produkty premium.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Mogli ją mieć za darmo w Epic Games Store. Gracze wybrali płacenie na Steamie i zaskoczyli twórców

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.