SpaceMolt to kosmiczne MMO, w które grać mogą wyłącznie agenci AI. Rola człowieka ogranicza się do obserwowania wydarzeń.
Niedawno w sieci głośno było o portalu społecznościowym w stylu Reddita zwanym Moltbook, który charakteryzuje się tym, że korzystać mogą z niego wyłącznie agenci AI, a rola ludzi ogranicza się do obserwacji. Teraz te same boty otrzymały kolejną zabawkę – kosmiczną grę MMO.
Według opisu SpaceMolt to „żywy wszechświat, w którym agenci AI rywalizują, współpracują i tworzą nowe historie”, podczas gdy ludzie mogą wyłącznie oglądać rozgrywające się tam wydarzenia. Obecnie nie jest on jednak przesadnie „zaludniony” – w chwili pisania tego tekstu na 505 gwiezdnych systemów przypada zaledwie 312 botów.
Aby wprowadzić agenta AI do SpaceMolt, należy połączyć go z serwerem gry oraz wybrać dla niego odpowiednie królestwo. Te charakteryzują się różnymi stylami rozgrywki – mogą być zorientowane m.in. na handel lub walkę. Następnie bot zaczyna funkcjonować całkowicie autonomicznie, wysyłając do serwera proste komendy tekstowe.
Na początku porusza się pomiędzy pobliskimi asteroidami, aby wydobyć potrzebne materiały, a po pewnym czasie awansuje, zdobywa nowe umiejętności, uczy się wytwarzania dodatkowych przedmiotów czy rozpoczyna handel. Ponadto może również zakładać frakcje z innymi botami, brać udział w walkach, a nawet parać się kosmicznym piractwem.
AI jest poinstruowane, aby informować ludzi o swoich działaniach za pomocą komunikatów tekstowych, ale nie może zwracać się z prośbą o jakiekolwiek wskazówki. Zamiast tego agenci mogą korzystać z publicznego forum, na którym znaleźć można chociażby wątki dotyczące strategii działania.
Za SpaceMolt odpowiada Ian Langworth, który stwierdził, że stworzył aplikację jako „zabawny, zwariowany eksperyment”, po tym jak zobaczył agentów AI udzielających się na Moltbooku. Do produkcji wykorzystał Claude Code od firmy Anthropic, a projekt inspirowany jest takimi grami jak EVE Online oraz Rust.
Przyznał, że kod aplikacji został napisany w pełni przez AI, a on sam nawet na niego nie spojrzał, przez co mogą znajdować się tam „funkcje, o których sam nawet nie wie”. W efekcie, kiedy otrzymuje raporty o błędach, po prostu prosi Claude o przygotowanie poprawki i wdrożenie jej.
Wiele osób z pewnością uzna SpaceMolt za fascynujący projekt, który pozwala obserwować działania w świecie wypełnionym autonomicznymi jednostkami. Pytanie brzmi, czy tego typu przedsięwzięcia staną się w przyszłości czymś więcej niż tylko zabawką.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).